"To zdjęcie dokumentuje straszną scenę"? Nie, to nie jest archiwalna fotografia

"To zdjęcie dokumentuje straszną scenę"? Nie, to nie jest archiwalna fotografia
"To zdjęcie dokumentuje straszną scenę"? Nie, to nie jest archiwalna fotografia
Źródło: meunierd / Shutterstock.com
Najpierw w rosyjskojęzycznym internecie, a teraz w polskim krąży czarno-biały kadr, który rzekomo pokazuje udział Ukraińców w Holocauście. To fake news. Obraz nie jest archiwalną, autentyczną fotografią.

Ilustracja jest czarno-biała. Naga kobieta tuli w ramionach nagą dziewczynkę, a wokół stos ludzkich ciał także pozbawionych ubrań. Kobieta klęczy na zwłokach innych. Za jej plecami widzimy żołnierza, który celuje bronią w tył jej głowy. Po lewej są dwie osoby, także w mundurach żołnierzy. Ten kadr rozsyłany w internecie ma rzekomo pokazywać zbrodnie dokonywane pod Kijowem przez Ukraińców współpracujących z nazistami podczas drugiej wojny światowej. Rozsyłany jest w polskiej sieci teraz - gdy trwa wywołana przez Rosję wojna w Ukrainie, której powodem, jak twierdzi Rosja, ma być rzekomy nazizm ukraiński.

Tekst nad ilustracją brzmi: "To zdjęcie dokumentuje straszną scenę - Kijów, wrzesień 1941. babi Jar. Matka na sekundy przed śmiercią tuli do siebie dziecko. Człowiek w mundurze SS, który za chwilę zacznie mordować, nie mówi po niemiecku. To Ukrainiec, pochodzący z zachodniej Ukrainy, a dokładnie z Żytomierza. Służył w dywizji 'Galicja', a w 1943 roku uczestniczył w Einsatzgruppen" (pisownia postów oryginalna). Tweet z tą ilustracją, opublikowany 27 czerwca, szybko zyskał popularność - polubiło go 870 użytkowników, ponad 440 podało dalej.

fałsz

Ilustracja z podobnym opisem pojawiła się też w polskim internecie poza mediami społecznościowymi - m.in. na stronach Dziennik gajowego Maruchy czy Zmiany na ziemi. Obie w przeszłości publikowały fałszywe lub wprowadzające w błąd informacje, część z nich weryfikowaliśmy w Konkret24.

Zdjęcie mające dokumentować scenę w Babim Jarze przyszło do polskiego internetu z rosyjskojęzycznej sieci. Nie jest nowe - już w 2014 roku pisały o nim anglojęzyczna i rosyjskojęzyczna redakcja portalu fact-checkingowego Stopfake.org. Podkreślano, że wprowadzające w błąd zdjęcie krążyło wtedy bardzo w rosyjskich mediach społecznościowych.

Jak sprawdziliśmy, teraz fotografia z podobnymi opisami jest dostępna na rosyjskich stronach takich jak ok.ru, mirtesen.ru, znatech.ru, na blogach livejournal.com i liveinternet.ru. Kadr publikowano wśród archiwalnych zdjęć przedstawiających zbrodnie popełnione w czasie drugiej wojny światowej, co potęgowało wrażenie, że ów kadr też jest takim archiwalnym materiałem. Ale nie jest.

Ukraina i kryzys humanitarny w Mariupolu

Ukraina i kryzys humanitarny w Mariupolu

Kadr z amerykańskiego serialu wojennego

Obraz wyglądający jak zdjęcie historyczne i tak opisywany jest w rzeczywistości kadrem z amerykańskiego serialu fabularnego o drugiej wojnie światowej - 12-odcinkowej serii "Wojna i pamięć" (ang. "War And Remembrance") emitowanej w latach 1988-1989. Części serialu są obecnie dostępne w serwisie YouTube. Kadr, który przerobiono i wykorzystano w internetowym przekazie, pojawia się w części siódmej.

prawda

Zdjęcie krążące od lat w rosyjskich mediach społecznościowych zostało wcześniej wyretuszowane tak, by wyglądało na archiwalną czarno-białą fotografię.

Co się wydarzyło w Babim Jarze

Należy zaznaczyć, że owa scena z serialu "Wojna i pamięć" opowiada o prawdziwych wydarzeniach w Babim Jarze z września 1941 roku. Babi Jar to wąwóz na przedmieściach Kijowa, miejsce eksterminacji kijowskich Żydów i przedstawicieli innych narodów oraz grup politycznych. W dniach 29–30 września 1941 roku Niemcy, ze wsparciem lokalnej policji, wymordowali tam blisko 34 tys. osób - opisuje Ośrodek Studiów Wschodnich (OSW). Kolejne egzekucje trwały do 11 października. W tym czasie zabito ok. 17 tys. Żydów. Później zorganizowano tam obóz koncentracyjny. To niechlubna karta w historii Ukrainy, bo przedstawiciele sił ukraińskich kolaborowali z III Rzeszą.

W latach 1941-1943, prócz Żydów, grzebano tam także zamordowanych przez Niemców Ukraińców, Romów, komunistów, jeńców wojennych i in. Łączna liczba pochowanych tam ofiar szacowana jest na ok. 100 tys. osób, z których większość stanowią Żydzi - podaje OSW.

1 marca tego roku rosyjskie siły zaatakowały kijowską wieżę telewizyjną znajdującą się w pobliżu Babiego Jaru. Strona ukraińska poinformowała, że rakiety nie trafiły w wieżę, tylko w Centrum Pamięci o Holokauście "Babi Jar". Zginęli ludzie, którzy znajdowali się podczas ataku rakietowego na tym terenie - podała agencja Interfax-Ukraina, cytując doradcę MSW Ukrainy Wadyma Denysenkę, który mówił to w jednej z ukraińskich telewizji.

Autor: Gabriela Sieczkowska / Źródło: Konkret24; zdjecie: meunierd / Shutterstock.com

Czytaj także: