"Muzułmańskie tańce z nożami w Birmingham". Co to za film

Źródło:
Konkret24
Zamieszki w Rotherham
Zamieszki w RotherhamReuters
wideo 2/2
Zamieszki w RotherhamReuters

Zamieszki, do jakich dochodzi w miastach Wielkiej Brytanii po tragedii w Southport, powodują, że w sieci rozpowszechniane są kolejne nagrania, pokazujące rzekomo agresywność muzułmańskich migrantów. Niektóre nie mają związku z bieżącymi wydarzeniami. Do takich należy film pokazujący "muzułmańskie tańce z nożami w Birmingham", w którym to mieście ludzie także wyszli ostatnio na ulice. Wyjaśniamy, co to za nagranie.

Pokazujemy, co jest prawdą, a co fałszem
Weryfikujemy fake newsy, sprawdzamy dane, analizujemy informacje z sieci

Przez Wielką Brytanię przechodzi fala niespotykanych od lat zamieszek, które wybuchły po ataku nożownika 29 lipca w angielskim Southport, obok Liverpoolu. Sprawca zaatakował grupę dzieci podczas zajęć tanecznych. Ranił 13 osób - dwoje dorosłych i 11 dzieci. Zginęły trzy dziewczynki: 6-letnia Bebe King, 7-letnia Elsie Dot Stancombe i 9-letnia Alice Dasilva Aguiar. Nożownik to 17-latek Axel Rudakubana - podała 1 sierpnia policja hrabstwa Merseyside (jego częścią jest Southport). Wiadomo, że od 2013 roku mieszkał w Banks nieopodal Southport, jego rodzice pochodzą z Rwandy, ale on urodził się w Cardiff w Walii. Postawiono mu zarzut morderstwa i próby morderstwa. Ponieważ jest niepełnoletni, zgodnie z prawem jego tożsamość mogła zostać ujawniona dopiero po postawieniu mu zarzutów.

To dlatego zaraz po ataku w internecie zaczęły krążyć fałszywe informacje o rzekomej narodowości sprawcy. Według nich miał się nazywać Ali Al-Shakati i być muzułmańskim azylantem, który przypłynął do Wielkiej Brytanii na łodzi w 2023 roku. Te doniesienia zdementowała policja Merseyside. Potwierdziła, że 17-latek jest Brytyjczykiem, choć rodzina ma rwandyjskie korzenie; że nie ma on powiązań z islamem. Sąsiedzi Rudakubany opisali go jako "cichego chłopaka z chóru", którego rodzina regularnie chodziła do chrześcijańskiego kościoła - wyjaśniał serwis gazety "Independent". Warto też zauważyć, że przetłumaczone z języka arabskiego rzekome imię sprawcy wykorzystane w fałszywym przekazie wcale nie jest arabskim imieniem - oznacza mniej więcej "muszę iść do swojego mieszkania".

CZYTAJ WIĘCEJ: Skazali już trzy osoby, aresztowali setki. Policja mobilizuje się przed kolejną falą demonstracji

Fałszywe informacje o sprawcy jako "muzułmańskim azylancie" i jego rzekome imię podał 29 lipca jako jeden z pierwszych niewielki portal Channel3 Now. Przedstawia się jako amerykański serwis informacyjny, jednak jego profile w mediach społecznościowych sugerują, że ma siedzibę w USA albo Pakistanie. I niewiele wiadomo, kto w nim pracuje - wyjaśnia w swojej analizie Marianna Spring, dziennikarka BBC i ekspertka ds. dezinformacji.

Doniesienia o rzekomym pochodzeniu i religii napastnika szybko rozprzestrzeniły się w mediach społecznościowych. Posty z tym przekazem osiągały miliony wyświetleń. "Części z tych postów towarzyszyła islamofobiczna i rasistowska nienawiść" - zauważa Marianna Spring. To tylko podsyciło niepokoje w Southport. Pierwsze zamieszki wybuchły dzień po ataku, w okolicy lokalnego meczetu. 53 policjantów zostało rannych podczas zdarzenia, niektórych funkcjonariuszy obrzucano cegłami i podpalano policyjną furgonetkę (za: BBC News). Demonstracje szybko rozlały się na inne części kraju. Ludzie wyszli na ulice Liverpoolu, Bristolu, Nottingham, Leeds, Blackpool, Hull, Stoke-on-Trent, Manchesteru, Belfastu. Protestujący zaatakowali m.in. hotele w Rotherham i Tamworth, gdzie zakwaterowani są ubiegający się o azyl migranci. Do jednych z większych zamieszek doszło 5 sierpnia w Birmigham - wybuchły w reakcji na fałszywe doniesienia o planowanym marszu skrajnie prawicowych grup. Zaatakowany został jeden z pubów, zniszczono kilka samochodów.  

"Muzułmańscy imigranci pokazują swoją broń na ulicy"? Wideo rozsyłane w kontekście zamieszek

Na fali kolejnych doniesień o zamieszkach w brytyjskich miastach popularność w sieci szybko zyskuje nagranie dużej grupy tańczących mężczyzn o ciemnej karnacji. Niektórzy są w bluzach czy koszulach, niektórzy w garniturach, inni mają na głowach chusty. Podrygują w rytm wybijany na bębnach; część wymachuje w górze szablami lub nożami o szerokim, zakręconym ostrzu.

"Czy ktoś widział policję?" - pytał w poście na X z 3 sierpnia David Vance, brytyjski prawicowy blogger, który w 2020 roku został zawieszony na Twitterze (dziś X) za rasistowskie wpisy. Wideo udostępnił nie tylko on - pojawiło się też na anglojęzycznym profilu @RadioGenoa w serwisie X, które znane jest z dezinformowania i promowania antyimigranckich przekazów. "Muzułmańscy imigranci w Wielkiej Brytanii pokazują nam swoją broń na ulicy. Gdzie jest brytyjska policja z pałkami, psami i końmi?" - brzmi wpis z 3 sierpnia, który wyświetlono już 6,8 miliona razy.

Film trafił też do polskich internautów. 3 sierpnia post prawicowego blogera z wielkiej Brytanii w kontekście trwających na Wyspach zamieszek udostępnił podróżnik Wojciech Cejrowski. Jego wpis w serwisie X wyświetlono ponad 57 tysięcy razy. "Jak myślicie, co chcą robić tymi sztyletami, obierać ziemniaki?" - pytał użytkownik forum Wykop, który 4 sierpnia opublikował to samo nagranie. Komentarz do tego filmu w innym popularnym poście też sugerował, że to aktualny materiał. "Muzułmańskie tańce z nożami w Birmingham. Czują się jak u siebie" - pisał użytkownik X 6 sierpnia. Ten post wyświetlono ponad 70 tysięcy razy.

FAŁSZ
Wprowadzający w błąd post opublikowany 6 lipca 2024 roku w serwisie X x.com

Pod polskimi wpisami jest wiele ksenofobicznych komentarzy, hejt i agresja. Są też odniesienia do polityki typu: "Wielka Brytania poddana inżynierii społecznej, a Niemcy z Tuskiem na czele chcą zrobić u nas to samo! Nie ma naszej zgody na Islamizację Polski".

Nagranie powstało miesiąc wcześniej

Komentarze autorów postów udostępniających film błędnie sugerują, że scena z nagrania ma związek z przemocą i obecnymi wydarzeniami na Wyspach. Sprawdzała to m.in. redakcja fact-checkignowa agencji informacyjnej Reuters. 26 lipca opisała pochodzenie popularnego nagrania.

Otóż film nakręcono przy Stratford Road w Birmingham, na placu przed wejściem do sali bankietowej "Piccadilly Banqueting Suite", która oferuje organizację przyjęć, urodzin, wesel i innych imprez. Lokalizację potwierdzają zdjęcia w Google Street View: zgadza się charakterystyczna ściana boczna budynku i powieszony na niej banner. Po drugiej stronie ulicy stoją domy szeregowe, które także widać na nagraniu.

Właściciel sali bankietowej potwierdził redakcji Reutersa, że mężczyźni z filmu to goście jemeńskiego wesela, które odbyło się w jego lokalu 29 czerwca 2024 roku. Tak więc wideo nagrano miesiąc przed wybuchem zamieszek.

Tańczący mężczyźni trzymali w dłoniach m.in. dżambije - ceremonialne sztylety będące elementem życia kulturowego Jemenu. Wyjaśnił to Reutersowi rzecznik Brytyjskiego Towarzystwa Jemeńskiego (ang. British Yemeni Society). "Używanie dżambiji ma w Arabii wielowiekową tradycję i jest oznaką męskości, a większość mężczyzn od wieku nastoletniego nosi ją w pochwie zawieszonej z przodu ciała na ozdobnym pasie" - opisał rzecznik. Jak dodał, jest to swego rodzaju symbol statusu. "Ale na co dzień są zawsze schowane i jedyne sytuacje, w których widziałem wyciągnięte ostrza, to tradycyjne tańce" - podkreślił rzecznik.

Te słowa rzecznika potwierdzają fotografie dostępne w bankach zdjęć - m.in. w Getty Images, Alamy i Shutterstocku - dokumentujące taniec mężczyzn z wyciągniętymi dżambijami podczas jemeńskich wesel. Takie materiały publikowały także Reuters (zdjęcia i nagrania) czy portal amerykańskiej rozgłośni Voice of America.

Noszenie noży w miejscu publicznym jest w Wielkiej Brytanii legalne tylko w trzech sytuacjach: gdy ten przedmiot jest używany w pracy, z powodów religijnych (np. niektórzy wyznawcy sikhizmu noszą kirpan) lub gdy jest częścią stroju narodowego.

Zamieszki w Wielkiej Brytanii: nie tylko social media podsycały atmosferę

"Tak, media społecznościowe podsycają atmosferę na Wyspach, ale czynników, które przyczyniły się do zamieszek, było więcej" - ocenia Marianna Spring, specjalistka BBC od social mediów i dezinformacji. I wyjaśnia: "Fakt, że niektórzy z uczestników wiecu zdecydowali się zaatakować meczet w Southport sugeruje, że mogli być pod wpływem bezpodstawnych oskarżeń internetowych, że był to islamski atak terrorystyczny. Policja sama wskazała na dezinformację w internecie jako odgrywającą rolę w przemocy. Dyskusja na temat wiecu toczyła się na lokalnych kanałach antyimigracyjnych w aplikacji Telegram. (…) Ale fałszywe i bezpodstawne twierdzenia o ataku rozszerzyły się poza zwykłą przestrzeń internetową, w której zwykle organizowane są tego rodzaju protesty. Treści widziane przez miliony internautów, a nie tylko na obrzeżach mediów społecznościowych, mogły również znormalizować niektóre z propagowanych postaw nawołujących do nienawiści. Niektórzy z tych, którzy wzmacniali te idee, to znani komentatorzy polityczni i politycy. Inni byli mniej znani, ale cieszyli się reputacją osób promujących teorie spiskowe, które nie miały oparcia w faktach".

Spring przypomina, że "jednym z pierwszych kont, które udostępniły fałszywą nazwę, był na przykład Channel 3 Now, który rzekomo jest legalnym serwisem informacyjnym, ale którego geneza jest bardzo niejasna". Oraz że "inne profile - nieużywające prawdziwych nazwisk ani zdjęć - kopiowały i wklejały fałszywe imię [sprawcy ataku] różnych, oddzielnych kontach, aby szerzej rozpowszechnić to twierdzenie".

Dziennikarka zauważa, że niektóre te profile zdają się należeć do prawdziwych użytkowników z Wielkiej Brytanii, ale inne mają cechy charakterystyczne dla tak zwanych nieautentycznych kont. "Konta te mogą być zautomatyzowane lub prowadzone przez różne grupy, których celem jest manipulowanie dyskusjami w internecie i które mają doświadczenie w publikowaniu wyłącznie wywołujących podziały treści dotyczących kwestii takich jak imigracja" - pisze Marianna Spring.

Autorka/Autor:

Źródło: Konkret24

Źródło zdjęcia głównego: Finnbarr Webster/Getty Images

Tagi:
Raporty:
Pozostałe wiadomości

Jednych denerwuje dominacja flagi Ukrainy, innych zastanawia flaga Włoch, jeszcze inni dziwią się, skąd tylu Niemców w Zachodniopomorskiem. W sieci rozpowszechniane są "mapy mniejszości" dominujących w poszczególnych województwach. Każdy naród oznaczono flagą. Lecz choć dane są dobre, niekiedy flagi przykrywają rzeczywistość.

Włosi na Podkarpaciu, Hindusi w Kielcach, Bułgarzy w Lublinie? Mapa "mniejszości" i nas zaskoczyła

Włosi na Podkarpaciu, Hindusi w Kielcach, Bułgarzy w Lublinie? Mapa "mniejszości" i nas zaskoczyła

Źródło:
TVN24+

Falę antyukraińskich komentarzy wywołuje rozpowszechniany w sieci przekaz, jakoby Polska miała płacić reparacje wojenne Ukrainie. To manipulacja, w której do szerzenia fałszywej narracji wykorzystuje się określenie "reparacje". Wyjaśniamy.

Polska "zapłaci Ukrainie reparacje"? Nie o tym zdecydował Parlament Europejski

Polska "zapłaci Ukrainie reparacje"? Nie o tym zdecydował Parlament Europejski

Źródło:
Konkret24

Wylanie gnojowicy pod domem ministra rolnictwa było rzekomo powodem aresztowania protestującego rolnika - przekonują niektórzy politycy i internauci. Doniesienia o "areszcie za gnojówkę" to uproszczenie. Postawione zarzuty dotyczą czegoś innego.

"Areszt za gnojówkę"? Dobrze brzmi, ale było inaczej

"Areszt za gnojówkę"? Dobrze brzmi, ale było inaczej

Źródło:
Konkret24

Rosyjską Kamczatkę sparaliżowały zamiecie śnieżne. W sieci mamy wysyp nagrań i obrazów rzekomo pokazujących sytuację na półwyspie. Oto trzy niebezpieczne trendy w rozpowszechnianiu fake newsów, które właśnie się ujawniają.

Kamczatka zasypana śniegiem, a my - sztuczną inteligencją. Widać trzy groźne trendy

Kamczatka zasypana śniegiem, a my - sztuczną inteligencją. Widać trzy groźne trendy

Źródło:
Konkret24

Teoria spiskowa, jakoby zbliżał się "wielki reset majątku" Polaków, rozlewa się w sieci. Właściciele działek mogą się czuć zaniepokojeni, czytając, że warte dziś setki tysięcy złotych grunty stracą na wartości po 1 lipca 2026 roku. Ta celowo nakręcana spirala strachu nie ma uzasadnienia. Jednak kto posiada działkę, o nadchodzącej zmianie prawa powinien wiedzieć.

"1 lipca twoja działka straci wartość". Kampania fałszywa, zmiana prawa realna

"1 lipca twoja działka straci wartość". Kampania fałszywa, zmiana prawa realna

Źródło:
TVN24+

Michał Wawer z Konfederacji przekonuje, że mimo nieobecności Zbigniewa Ziobry i Marcina Romanowskiego, którzy uciekli na Węgry, ich procesy mogą się rozpocząć. Z prawnikiem tłumaczymy, że sytuacja obu polityków nie jest taka sama.

Dlaczego sądy nic nie robią w sprawie Ziobry i Romanowskiego? Poseł pyta, my odpowiadamy

Źródło:
Konkret24

Moim celem jest niedopuszczenie do budowy żadnej elektrowni wiatrowej - oświadczył prezydent USA Donald Trump w styczniu tego roku. Było to jego kolejne już wystąpienie, w którym opowiadał o szkodliwości farm wiatrowych, mijając się z prawdą w każdym zdaniu. Nic nowego? Owszem, ale Trump ma swój powód, by te fake newsy głosić. Fejki i motywacje Trumpa opisuje Konkret24.

Walka Trumpa z wiatrakami. A tak naprawdę z kim?

Walka Trumpa z wiatrakami. A tak naprawdę z kim?

Źródło:
TVN24+

"Przez waszą chorą, lewacką, politykę klimatyczną ludzie zamarzają w domach", "nikt nie pomaga Polskim seniorom, bo lepiej pomóc Ukraińcom" - takie przekazy szerzą się w sieci po śmierci małżeństwa w warszawskim Ursusie. To wyłącznie wykorzystywanie tragedii do siania dezinformacji.

"Zamarzli, bo bali się mandatu za ogrzewanie"? Nawet śmierć wykorzystali do fejka

"Zamarzli, bo bali się mandatu za ogrzewanie"? Nawet śmierć wykorzystali do fejka

Źródło:
Konkret24

Jedni utrzymują, że to "pierwszy polski prom z programu PiS", drudzy - że za czasów PiS projekt promu właściwie podzielił los słynnej stępki. Jeszcze zanim prom Jantar Unity zacumował w Szczecinie, politycy obu stron rozpoczęli propagandę sukcesu - swojego. I obie strony wprowadzają opinię publiczną w błąd.

Kłócą się o "pierwszy polski prom od 30 lat". Ilu ojców ma ten sukces?

Kłócą się o "pierwszy polski prom od 30 lat". Ilu ojców ma ten sukces?

Źródło:
Konkret24

Miliony wyświetleń w internecie generuje nagranie mające udowadniać, że poprzez użycie ciekłego azotu można wytworzyć na jeziorze mocny lód, po którym przejdzie człowiek. Rzeczywiście, bohaterowi filmu się to udaje. A jak jest w rzeczywistości?

Można zamrozić jezioro ciekłym azotem i po nim przejść? "Odradzam"

Można zamrozić jezioro ciekłym azotem i po nim przejść? "Odradzam"

Źródło:
Konkret24

Kto by uwierzył, że stara fotografia z ośrodka dla cudzoziemców zyska po trzech latach drugie życie - w postaci fake newsa. Oraz że powodem będzie stół z jedzeniem. A tak się stało. Fejka rozpowszechnił między innymi poseł Konfederacji Konrad Berkowicz.

"Pyszne jedzonko" w ośrodku dla cudzoziemców. Ale fejk niesmaczny 

"Pyszne jedzonko" w ośrodku dla cudzoziemców. Ale fejk niesmaczny 

Źródło:
Konkret24

"Dobra taktyka", "genialny pomysł" - polscy internauci chwalą francuskich rolników, którzy podczas demonstracji przeciw umowie Unii Europejskiej z Mercosur mieli rzekomo wpaść na pomysł napuszczania stad byków na kordony policji. Nagranie z tej "akcji" szeroko rozchodzi się w sieci.

Rolnicy "wypuszczają byki" na policjantów? Dziwna ta "corrida"

Rolnicy "wypuszczają byki" na policjantów? Dziwna ta "corrida"

Źródło:
Konkret24

Były premier uderza w obecny gabinet, twierdząc, że w czasach Donalda Tuska "luka VAT znowu rośnie". I mimo że ten wskaźnik w ostatnim czasie budzi kontrowersje, to dane krajowe i unijne nie potwierdzają słów Mateusza Morawieckiego.

Morawiecki grzmi: luka VAT znowu rośnie. Gdzie?

Morawiecki grzmi: luka VAT znowu rośnie. Gdzie?

Źródło:
Konkret24

Podobno po tym, jak Karol Nawrocki zawetował ustawę wdrażającą unijny akt o usługach cyfrowych, nie mamy się czym martwić - bo przecież prawo umożliwia blokowanie wszystkich nielegalnych treści w sieci. Tak przekonują ludzie prezydenta. Na pewno nie uwierzy im 15-latka, której policja już odmówiła pomocy. My również nie liczmy na to, że gdy nasze zdjęcie zostanie "rozebrane" przez AI, polskie prawo nam pomoże.

Skutki weta Nawrockiego? Polacy zostali w bikini, a tak naprawdę - bez

Skutki weta Nawrockiego? Polacy zostali w bikini, a tak naprawdę - bez

Źródło:
TVN24+

"Patrol konfidentów", "cały kraj zamienia się w kraj donosicieli" - takie komentarze wzburzonych internautów można przeczytać pod ogłoszeniami o naborze do samozwańczej "służby sąsiedzkiej" w wielu polskich miastach. Zaczęliśmy więc jej szukać - i przestrzegamy przed tymi ogłoszeniami.

"Służba sąsiedzka. Kto chętny dołączyć?". Uwaga na te ogłoszenia

"Służba sąsiedzka. Kto chętny dołączyć?". Uwaga na te ogłoszenia

Źródło:
Konkret24

Prawo i Sprawiedliwość straszy, że w 2026 roku zdrożeją ceny biletów w komunikacji miejskiej w dużych miastach - bo tak zdecydował rząd Tuska. To przykład, jak w jednym przekazie można podwójnie manipulować.

W dużych miastach bilety "zdrożeją o 10 procent"? Co oni wymyślili

W dużych miastach bilety "zdrożeją o 10 procent"? Co oni wymyślili

Źródło:
Konkret24

Były minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro twierdzi, że jego wyjazd na Węgry nie był ucieczką. I że ze zdziwieniem dowiedział się - będąc już za granicą - że planowano przeciwko niemu jakieś postępowanie. Przypominamy więc, o czym i kiedy informowano publicznie w jego sprawie.

Ziobro: "nie wiedziałem, że uruchomią postępowanie". Przypominamy sekwencję zdarzeń

Ziobro: "nie wiedziałem, że uruchomią postępowanie". Przypominamy sekwencję zdarzeń

Źródło:
Konkret24

Nagranie, na którym amerykański biskup zabrania rzekomo agentom ICE wejść do kościoła, obiegło media społecznościowe - za granicą i w Polsce. Jest gorąco komentowane w związku z tragedią w Minneapolis. W tym filmie nie chodzi o prawdę, ale może chodzić o pieniądze.

"Nie jesteście tu mile widziani". Starcie biskupa z agentem ICE - czy z rzeczywistością?

"Nie jesteście tu mile widziani". Starcie biskupa z agentem ICE - czy z rzeczywistością?

Źródło:
Konkret24

Setki tysięcy wyświetleń generuje w internecie nagranie pokazujące zamieszki na ulicach, podczas których podpalane są samochody. Rozpowszechniający je internauci twierdzą, że to Iran podczas trwających tam teraz przeciwrządowych manifestacji. Inni podają jednak, że to Paryż albo Los Angeles. Nikt z nich nie ma racji.

Tak, Irańczycy "walczą na ulicach". Ale na tym filmie tego nie widać

Tak, Irańczycy "walczą na ulicach". Ale na tym filmie tego nie widać

Źródło:
Konkret24

Wielka Brytania na czele, Polska w czołówce - tak wyglądać ma "ranking" krajów z największą liczbą aresztowanych za wpisy w internecie. Gdy jednak zajrzeć do źródeł, ta efektowna narracja szybko się rozpada.

"Polska w światowej czołówce aresztowań za wpisy" w sieci. "Skąd to wzięli"

"Polska w światowej czołówce aresztowań za wpisy" w sieci. "Skąd to wzięli"

Źródło:
Konkret24

Internauci chwalą rzekome "odchudzenie" kalendarza szczepień dzieci w USA - i jednocześnie krytykują aż "88 szczepionek" w polskim kalendarzu. Na dokładkę snują teorie spiskowe o nazistowskiej symbolice. Cała ta narracja to zlepek nieporozumień i błędnego porównywania liczby zastrzyków do liczby podawanych szczepionek.

Kalendarz szczepień, 88 szczepionek i liczba Hitlera. Tym razem sięgają po "magię liczb"

Kalendarz szczepień, 88 szczepionek i liczba Hitlera. Tym razem sięgają po "magię liczb"

Źródło:
Konkret24

Unia Europejska "przyjęła nas do swojego grona, aby doić z kasy" - tak internauci komentują informację o horrendalnej kwocie 2,5 biliona złotych, które Polska miałaby rzekomo zapłacić za unijny system handlu uprawnieniami do emisji CO2. To jednak podwójna manipulacja związana z raportem pewnej fundacji. Pokazujemy, kto za nią stoi.

"Polska zapłaci aż 2,5 biliona złotych za ETS2?"

"Polska zapłaci aż 2,5 biliona złotych za ETS2?"

Źródło:
Konkret24

W Niemczech zarabia się lepiej, a że ceny w Polsce mamy już podobne jak tam, to poziom życia Polaków jest trzykrotnie niższy niż Niemców - taką ekonomiczną tezę ogłosił sędzia Kamil Zaradkiewicz. Tylko że posłużył się złymi wskaźnikami i starymi danymi. Co więc dane ekonomiczne mówią o życiu w Polsce i Niemczech?

"Polak ma trzy razy niższy poziom życia niż Niemiec"? Aż tak to nie

"Polak ma trzy razy niższy poziom życia niż Niemiec"? Aż tak to nie

Źródło:
Konkret24

Tysiące wyświetleń generuje w sieci nagranie z polskimi dziećmi śpiewającymi ukraiński hymn. Sprawę nagłośnił poseł PiS Dariusz Matecki - wraz z przekazem, że "dzieci zmuszane są do śpiewania hymnu Ukrainy". Nie ma na to potwierdzenia, nagranie jest stare, a publikowanie go teraz ma zapewne służyć wzmacnianiu antyukraińskich nastrojów.

Matecki i "dzieci zmuszone do śpiewania ukraińskiego hymnu". Polityczna gra fałszem

Matecki i "dzieci zmuszone do śpiewania ukraińskiego hymnu". Polityczna gra fałszem

Źródło:
Konkret24

Amerykańskie działania w Wenezueli miały wywołać masowe protesty w Stanach Zjednoczonych - twierdzi poseł Włodzimierz Skalik z Konfederacji Korony Polskiej. Tylko że nagrania, które ma potwierdzać jego tezę, nie mają związku z aktualnymi wydarzeniami.

"Masowe protesty" przeciwko interwencji Trumpa w Wenezueli? Nie na tych nagraniach

"Masowe protesty" przeciwko interwencji Trumpa w Wenezueli? Nie na tych nagraniach

Źródło:
Konkret24

"Maduro jest wożony po Nowym Jorku i pokazywany mieszkańcom miasta", "Trump woził go po ulicach jak schwytane zwierzę" - twierdzą internauci, którzy zamieszczają i komentują nagranie pokazujące przejazd otwartej furgonetki. Nic nie wskazuje, że był w niej przewożony wenezuelski dyktator.

Maduro wożony ulicami Nowego Jorku "jak trofeum"?

Maduro wożony ulicami Nowego Jorku "jak trofeum"?

Źródło:
Konkret24

Prezydent USA Donald Trump mówi o "doktrynie Donroego", która ma być czymś więcej niż słynna doktryna Monroego. Eksperci dostrzegają podobieństwa, ale też wskazują różnice. Co takiego ogłosił piąty prezydent Stanów Zjednoczonych James Monroe?

Donald Trump "reaktywuje" doktrynę Monroego. Czyli co?

Donald Trump "reaktywuje" doktrynę Monroego. Czyli co?

Źródło:
Konkret24

"Zobacz Donaldzie Tusku, jak kończą dyktatorzy" - napisał na platformie X były minister w rządzie Zjednoczonej Prawicy Mariusz Kamiński, zamieszczając rzekome zdjęcie Nicolasa Maduro pojmanego przez żołnierzy USA. To nie tylko "przekroczenie kolejnych granic", lecz przede wszystkim fałszywka.

Kamiński o aresztowaniu Maduro. "Przekroczenie granic". W dodatku fejk

Kamiński o aresztowaniu Maduro. "Przekroczenie granic". W dodatku fejk

Źródło:
Konkret24

Zdaniem części wojskowych opublikowanie tych zdjęć było "absolutnie niedopuszczalne" i "kompromitujące". Według ekspertów wojskowości - na pewno niepotrzebne. I choć Biuro Bezpieczeństwa Narodowego ripostuje, że zdjęcia z wizyty prezydenta na wschodniej granicy nie ujawniają wrażliwych danych, to pewne informacje zawierają. Komu i do czego przydatne?

Stoją i patrzą w mapy. Przeciwnik też patrzy. Co widzi?

Stoją i patrzą w mapy. Przeciwnik też patrzy. Co widzi?

Źródło:
TVN24+