Normy, oznaczenia, zawory - które maski chronią drogi oddechowe przed wirusem

Przewodnik po maseczkachShutterstock

Nie każda maseczka z zaworem nadaje się do ochrony przed koronawirusem. Nie każdy znak CE na maseczce gwarantuje, że spełnia ona unijne wymagania bezpieczeństwa. Wyjaśniamy, co warto sprawdzić, chcąc kupić maskę chroniącą drogi oddechowe przed wirusem - i które produkty takie są.

Pokazujemy, co jest prawdą, a co fałszem
Weryfikujemy fake newsy, sprawdzamy dane, analizujemy informacje z sieci

Niemal rok od wybuchu pandemii zmieniły się w Polsce zalecenia dotyczące noszenia maseczek, które są jednym ze sposobów ograniczania rozprzestrzeniania się wirusa SARS-CoV-2. Od jesieni 2020 roku Ministerstwo Zdrowia promuje zasadę DDM, czyli: dezynfekcja, dystans, maseczki. Od 27 lutego tego roku maseczki są w Polsce jedynym dopuszczalnym środkiem zasłaniania ust i twarzy.

Które maseczki są zalecane w ochronie dróg oddechowych przed koronawirusem
Które maseczki są zalecane w ochronie dróg oddechowych przed koronawirusemtvn24

Obecnie na rynku jest więcej dostępnych rodzajów masek niż rok temu - ale nie wszystkie chronią przed wirusami w takim samym stopniu, a niektóre wręcz się do tego nie nadają. Przedstawiamy, co trzeba wiedzieć o maseczkach, chcąc je stosować w ochronie przed koronawirusem. Przygotowując materiał, oparliśmy się m.in. na informacjach Centralnego Instytutu Ochrony Pracy przekazanych przez Ministerstwo Zdrowia i zaleceniach Światowej Organizacji Zdrowia (WHO).

Sprawdź deklarację zgodności, normę EN i znak CE

Kupując półmaskę filtrującą klasy FFP1, FFP2 lub FFP3, należy zwracać uwagę na oznakowanie wyrobu i sprawdzić, czy są do niego dołączone informacje bądź instrukcje producenta oraz deklaracja zgodności. Jest to oświadczenie producenta lub jego upoważnionego przedstawiciela stwierdzające jego wyłączną odpowiedzialność, że wyrób jest zgodny z zasadniczymi wymaganiami unijnych dyrektyw. Deklaracja zgodności powinna być albo dołączona do wyrobu, albo w instrukcji użytkowania powinien być adres strony internetowej, pod którym deklaracja ta jest dostępna.

Informacje, które powinny być w znakowaniu półmasek filtrujących to m.in. identyfikacja producenta i typu wyrobu, informacja o klasie ochrony (FFP1 NR/R, FFP2 NR/R lub FFP3 NR/R) i numer normy, oznakowanie CE z numerem jednostki notyfikowanej, która sprawuje nadzór nad produkcją wyrobów.

W deklaracji zgodności UE powinny być m.in. informacje o identyfikacji wyrobu, dane producenta, odniesienie do: normy zharmonizowanej EN 149:2001+A1:2009 , certyfikatu badania typu UE i jednostki, która go wydała, a także do danych jednostki, która sprawuje nadzór nad produkcją półmasek.

Jeśli na masce jest z kolei oznaczenie EN 14683:2019+AC:2019 - też jest właściwe, bo to norma, którą muszą spełniać maski medyczne stosowane na terenie Europy.

W przypadku masek medycznych należy zwracać uwagę, czy na opakowaniu są wypisane: znak CE, typ maski medycznej i klasa wyrobu medycznego oraz czy dołączono deklarację zgodności.

Tak wygląda znak CE poświadczający, że produkt spełnia unijne wymagania w zakresie bezpieczeństwa, zdrowia i ochrony środowiskaKomisja Europejska | ec.europa.eu/

Oznaczenie CE pochodzi od słów: Conformité Européenne. Świadczy o tym, że produkt został oceniony jako spełniający wysokie wymagania w zakresie bezpieczeństwa, zdrowia i ochrony środowiska. Wymogi testowe dotyczące masek obejmują m.in. efektywność filtracji, badanie czystości mikrobiologicznej, opór przepływu powietrza podczas oddychania - wyjaśnia Centralny Instytut Ochrony Pracy - Państwowy Instytut Badawczy (CIOP-PIB)

Oryginalny znak CE ma zatwierdzony wzór czcionek, można się z nim zapoznać na stronie internetowej Komisji Europejskiej. Jak zauważyła redakcja portalu Onet.pl, na niektórych maseczkach znak CE może wprowadzić kupujących w błąd, bo litery są inne - chodzi o maseczki pochodzące z Chin, gdzie "CE" to skrót od słów China Export.

Jak ostrzegała już w 2014 roku Gazeta.pl, znak China Export łudząco przypomina unijny certyfikat. Różnice są dwie: w chińskim oznaczeniu obie litery są bliżej siebie, a środkowy element litery E jest dłuższy niż w unijnym certyfikacie.

Które maski używać i jak chronią

Na pytanie Konkret24 o to, jakiego rodzaju maseczki Ministerstwo Zdrowia rekomenduje w ochronie przeciw COVID-19, a których używanie odradza, otrzymaliśmy taką odpowiedź: "Resort zdrowia rekomenduje używanie maseczek chirurgicznych i powyżej (np. FFP2 czy N95), jednak mogą być to również maseczki bawełniane lub jednorazowe. Kluczowe jest to, by maseczka prawidłowo zasłaniała twarz (nos i usta muszą być zakryte)".

Na co zwrócić uwagę, kiedy kupujemy maseczki? Wyjaśnia doktor Grzesiowski
Na co zwrócić uwagę, kiedy kupujemy maseczki? Wyjaśnia doktor Grzesiowskitvn24

Półmaski filtrujące: FFP2/FFP3 i N95/N99

FFP (z ang. filtering facepiece, czyli: filtrująca maska na twarz) to europejski standard filtracji nadawany półmaskom, które spełniają europejską normę EN 149:2001 + A1:2009 dotyczącą testowania i oznaczania wymagań wobec produktów tego typu. W tej normie definiowane są trzy klasy ochrony, którą mogą dawać maski: FFP1, FFP2 i najwyższa FFP3.

Maska FFP1 zapewnia co najmniej 80 proc. skuteczności filtracji - to najniższy poziom ochrony spośród trzech przyjętych klas. Jednocześnie ten typ maski zapewnia najmniejszy opór przy oddychaniu.

Maska FFP2 zapewnia co najmniej 94 proc. skuteczności. Jej amerykańskim odpowiednikiem - czyli produktem spełniającym normy amerykańskiego Narodowego Instytut Zdrowia i Bezpieczeństwa Pracy (NIOSH) - jest maseczka N95. Ona odfiltrowuje i wychwytuje 95 proc. drobnych cząsteczek o wielkości 0,3 mikrona (stąd "95" w nazwie). Takie maski są również dostępne w Europie.

Natomiast filtry stosowane w maskach FFP3 i N99 dają jeszcze większą efektywność: co najmniej 99 proc. To znaczy, że usuwają 99 proc. wszystkich szkodliwych cząstek o średnicy 0,3 mikrona lub większej. Z powodu wysokiego poziomu filtracji maska ta daje najwyższy opór przy oddychaniu.

maska maseczka ffp2
Maska FFP2 z właściwym oznaczeniem maska maseczka ffp2Shutterstock

"Jeżeli jest to maska certyfikowana, zgodna z normą europejską EN 149 (EN 149:2001 + A1:2009 - red.), wówczas powinna zatrzymywać co najmniej 94 procent zanieczyszczeń. Certyfikat bardzo łatwo sprawdzić po oznakowaniu. Na takiej masce powinna się znaleźć nazwa producenta, nazwa typu półmaski, numer normy, z którą maska jest zgodna i klasa ochrony, czyli FFP2 lub FFP3. Powinno się znaleźć również informacja, czy maska jest do jednorazowego, czy wielokrotnego użycia. To literki NR (jednorazowy użytek – red.) lub R (wielorazowy użytek - red.)" - wyjaśniał 19 lutego w "Faktach po Faktach" w TVN24 Krzysztof Makowski z Zakładu Ochron Osobistych Centralnego Instytutu Ochrony Pracy.

Maski KN95

KN95 to chińska klasyfikacja masek. Ich poziom filtracji, podobnie jak masek FFP2 i K95, wynosi co najmniej 95 proc. Maseczki te powinny spełniać obowiązkową chińską normę GB2626-2006 przeznaczoną dla wyrobów chroniących drogi oddechowe przed aerozolami, w tym bioaerozolami.

Maseczka KN95Shutterstock

Ważne jest, że maski typu KN95 dostępne w Unii muszą spełniać również unijną normę EN 149:2001+A1:2009 i posiadać certyfikat CE. Kupując je, warto to sprawdzić.

Maski medyczne

Maska medyczna, nazywana też chirurgiczną, to jednorazowy wyrób medyczny używany przed pandemią głównie przez pracowników służby zdrowia. Ma zapobiegać przedostawaniu się dużych kropli aerozoli i rozprysków do ust i nosa osoby noszącej maskę - wyjaśnia Europejskie Centrum ds. Zapobiegania i Kontroli Chorób (ECDC).

"Maseczki chirurgiczne możemy używać tylko od dwóch do czterech godzin bez przerwy, następnie trzeba je wyrzucić"
"Maseczki chirurgiczne możemy używać tylko od dwóch do czterech godzin bez przerwy, następnie trzeba je wyrzucić"tvn24

Maski te są zazwyczaj wykonywane z trzech warstw materiału wykonanego z tworzyw sztucznych, np. topionego polimeru lub polipropylenu. Ten działa jak gęsty filtr zatrzymujący cząsteczki przed dostaniem się do maski lub wyjściem z niej. W ten sposób maska chroni innych oraz zmniejsza ryzyko rozprzestrzeniania się czynników zakaźnych poprzez wydychane i wydychane przez użytkownika powietrze.

Po czym poznamy, że dana maska jest medyczna? Należy zwracać uwagę, czy na opakowaniu wyrobu jest oznakowanie CE, wskazany typ maski i klasa wyrobu medycznego oraz czy dołączona została do niego deklaracja zgodności. Ponieważ są to wyroby medyczne, mają też określoną datę ważności - tę jednak producent nadaje sam, ponieważ wymaga tego od niego ustawa o wyrobach medycznych.

W warunkach laboratoryjnych maseczka medyczna może zatrzymać od 60 do 80 proc. cząsteczek, ale w praktyce szczeliny wokół krawędzi sprawiają, że maski chirurgiczne są mniej skuteczne.

Maski materiałowe

WHO zaleca, by maseczki niemedyczne wykonane z tkanin (np. bawełny, mieszanek bawełny i poliestrów) miały co najmniej strukturę trójwarstwową, gdzie każda z warstw pełni określoną funkcję:

warstwa wewnętrzna - ma kontakt z twarzą, powinna być wykonana z materiału absorbującego wilgoć (np. bawełny lub mieszanki bawełny frotte, bawełny do pikowania i flaneli);

warstwa środkowa - nie pochłaniająca wilgoci, wykonana z syntetycznej oddychającej włókniny (polipropylen typu spunbond, poliester i poliamid), która może zwiększać filtrację, zapobiegać przedostawaniu się kropel lub może je zatrzymywać;

warstwa zewnętrzna - również nie pochłaniająca wilgoci, wykonana np. z polipropylenu typu spunbond, poliestru lub ich mieszanki; może ograniczać przenikanie zewnętrznych zanieczyszczeń do nosa i ust oraz zapobiega gromadzeniu się wilgoci.

CDC zaleca, by maska materiałowa była wykonana z kilku warstw gęsto tkanego i oddychającego materiału, by miała drut na wysokości nosa, który pozwala na dopasowanie maski do twarzy. Powinna też blokować światło.

Ochrona takiej maseczki jest jednak ograniczona - m.in. wskutek materiału, z jakiego jest wykonana. Albowiem jest to materiał, który nie zatrzymuje zanieczyszczeń - podkreślał w TVN24 Krzysztof Makowski z Zakładu Ochron Osobistych Centralnego Instytutu Ochrony Pracy.

Jakie zawory kogo chronią

WHO i amerykańskie CDC nie zalecają do ochrony przed COVID-19 stosowania masek lub półmasek z zaworami wydechowymi. O to, dlaczego maski z takimi zaworami nie są zalecane, zapytaliśmy dr. Pawła Grzesiowskiego, eksperta Naczelnej Rady Lekarskiej do spraw walki z COVID-19.

- Maseczki mogą mieć zawory wdechowe lub wydechowe. Większość maseczek, które są na rynku, ma zawory wydechowe. Co to znaczy? W maseczce z zaworem wydechowym jest taka gumowa płytka, która otwiera się podczas wydechu, co powoduje, że łatwiej wydychamy powietrze, ale wydostaje się ono na zewnątrz bez filtracji, dlatego że na większości zaworów w maskach jednorazowych nie ma filtra. Taki zawór służy do tego, by się nam lżej oddychało w maseczce - wyjaśnia dr Grzesiowski. Dodaje, że tego typu maseczki są przede wszystkim zalecane dla ludzi, którzy oddychają w pyle, warunkach przemysłowych, a nie w placówkach medycznych. - Dlatego większość maseczek z zaworami to maseczki spełniające wymagania BHP, a nie maseczki medyczne zatrzymujące skażenie mikrobiologiczne - podkreśla.

- Na ogół maseczki medyczne nie mają zaworów, ponieważ używa się ich w miejscach, gdzie występują zanieczyszczenia biologiczne i filtracja potrzebna jest w obie strony: podczas wdechu i podczas wydechu. Reasumując: jeśli ktoś ma maskę przeciwpyłową, to zawór pomaga w wydychaniu powietrza bez oporów, które powodują filtry. To logiczne, pył jest na zewnątrz, więc podczas wdechu nabieramy powietrza przez filtr, a wydychamy już bez filtracji - tłumaczy dr Grzesiowski.

Zauważa, że jeśli maseczki filtrujące w jedną stronę wykorzystujemy w obszarze medycznym, powstaje problem. - Jeśli mam chronić naszych pacjentów a nie tylko siebie, nie powinienem nosić maseczki z zaworkiem. Jakimś doraźnym rozwiązaniem jest założenie na zaworek filtra. Niektórzy to robią, nakładając na maskę z zaworem drugą maskę, na przykład chirurgiczną. Generalnie się tego nie zaleca, bo każda maseczka powinna być używana zgodnie z jej przeznaczeniem - mówi ekspert NRL.

Dr Grzesiowski: musimy zwiększyć ochronę nosa, ust i oczu poprzez profesjonalne maseczki
Dr Grzesiowski: musimy zwiększyć ochronę nosa, ust i oczu poprzez profesjonalne maseczkitvn24

Czy są dostępne maseczki medyczne z zaworami? - Oczywiście, są nawet takie maski medyczne, gdzie w zaworze wydechowym znajduje się filtr antybakteryjny - odpowiada dr Grzesiowski. - Ale to są profesjonalne maski do bardzo konkretnych celów i one są używane głównie w obszarze operacyjnym albo laboratoryjnym, gdy zależy nam na tym, by pracownik mógł przez dłuższy czas nosić maskę typu FFP3 - wyjaśnia. - Ta normalnie daje duże opory przy oddychaniu, ponieważ wychwytuje co najmniej 99 procent zanieczyszczeń. Opcja z zaworem i filtrem antybakteryjnym pozwala na dłuższą pracę w masce bez zmęczenia. Profesjonalne maski twarzowe FFP3 do długotrwałej pracy posiadają zawór wdechowo-wydechowy, czyli w obie strony dają zmniejszenie oporów oddechowych, a jednocześnie filtrują powietrze w obie strony - wyjaśnia.

Jak odróżnić maski medyczne z zaworem od tych BHP? Trzeba sprawdzić, czy taka maseczka spełnia normę EN 14683:2019+AC:2019. To znaczy, że została przetestowana pod kątem skuteczności filtracji bakterii, oporu oddychania, czystości mikrobiologicznej i odporności na rozprysk cieczy.

Safety Gate ostrzega przed maseczkami, które nie chronią

Safety Gate to unijny system wczesnego ostrzegania o niebezpiecznych produktach nieżywnościowych, który pomaga w ich wycofywaniu z rynku. W czasie pandemii monitoring systemu skupił się na produktach związanych z COVID-19. W ubiegłym roku sieć Safety Gate obejmował 31 państw (państwa członkowskie UE oraz Norwegia, Islandia, Liechtenstein, Wielka Brytania).

W tygodniowych raportach Safety Gate czy za pomocą wyszukiwarki można znaleźć niebezpieczne produkty wykryte przez ten unijny przez system - wśród nich są także maseczki mające rzekomo chronić przed zakażeniem.

Program Safety Gate ostrzega m.in. przed maseczkami, których nie należy stosować w ochronie przed koronawirusem Komisja Europejska | ec.europa.eu

W 2020 roku dziewięć procent wszystkich zgłoszonych ostrzeżeń dotyczyło produktów związanych z COVID-19 - głównie maseczek, które nie pełniły funkcji ochronnej. "Odnotowano 161 ostrzeżeń dotyczących maseczek, 3 ostrzeżenia dotyczące konkretnych kombinezonów, 13 ostrzeżeń dotyczących środków do dezynfekcji rąk i 18 ostrzeżeń dotyczących lamp UV wykorzystywanych jako sterylizatory" - czytamy w sprawozdaniu na stronie Komisji Europejskiej.

Autor: Gabriela Sieczkowska / Źródło: Konkret24; zdjęcie: Shutterstock

Źródło zdjęcia głównego: Shutterstock

Pozostałe wiadomości

Unia Europejska "przyjęła nas do swojego grona, aby doić z kasy" - tak internauci komentują informację o horrendalnej kwocie 2,5 biliona złotych, które Polska miałaby rzekomo zapłacić za unijny system handlu uprawnieniami do emisji CO2. To jednak podwójna manipulacja związana z raportem pewnej fundacji. Pokazujemy, kto za nią stoi.

"Polska zapłaci aż 2,5 biliona złotych za ETS2?"

"Polska zapłaci aż 2,5 biliona złotych za ETS2?"

Źródło:
Konkret24

W Niemczech zarabia się lepiej, a że ceny w Polsce mamy już podobne jak tam, to poziom życia Polaków jest trzykrotnie niższy niż Niemców - taką ekonomiczną tezę ogłosił sędzia Kamil Zaradkiewicz. Tylko że posłużył się złymi wskaźnikami i starymi danymi. Co więc dane ekonomiczne mówią o życiu w Polsce i Niemczech?

"Polak ma trzy razy niższy poziom życia niż Niemiec"? Aż tak to nie

"Polak ma trzy razy niższy poziom życia niż Niemiec"? Aż tak to nie

Źródło:
Konkret24

Tysiące wyświetleń generuje w sieci nagranie z polskimi dziećmi śpiewającymi ukraiński hymn. Sprawę nagłośnił poseł PiS Dariusz Matecki - wraz z przekazem, że "dzieci zmuszane są do śpiewania hymnu Ukrainy". Nie ma na to potwierdzenia, nagranie jest stare, a publikowanie go teraz ma zapewne służyć wzmacnianiu antyukraińskich nastrojów.

Matecki i "dzieci zmuszone do śpiewania ukraińskiego hymnu". Polityczna gra fałszem

Matecki i "dzieci zmuszone do śpiewania ukraińskiego hymnu". Polityczna gra fałszem

Źródło:
Konkret24

Amerykańskie działania w Wenezueli miały wywołać masowe protesty w Stanach Zjednoczonych - twierdzi poseł Włodzimierz Skalik z Konfederacji Korony Polskiej. Tylko że nagrania, które ma potwierdzać jego tezę, nie mają związku z aktualnymi wydarzeniami.

"Masowe protesty" przeciwko interwencji Trumpa w Wenezueli? Nie na tych nagraniach

"Masowe protesty" przeciwko interwencji Trumpa w Wenezueli? Nie na tych nagraniach

Źródło:
Konkret24

Tłumowi ludzi na ulicach Madrytu towarzyszy podniosła muzyka w tle. To nagranie, które zdobywa popularność w sieci, ma być dowodem na "chrześcijańskie przebudzenie" Hiszpanii. W rzeczywistości filmik nie pokazuje żadnej manifestacji religijnej.

Wyszli na ulice i "ogłaszają Hiszpanię narodem chrześcijańskim"? Nie po to się zebrali

Wyszli na ulice i "ogłaszają Hiszpanię narodem chrześcijańskim"? Nie po to się zebrali

Źródło:
Konkret24

"Maduro jest wożony po Nowym Jorku i pokazywany mieszkańcom miasta", "Trump woził go po ulicach jak schwytane zwierzę" - twierdzą internauci, którzy zamieszczają i komentują nagranie pokazujące przejazd otwartej furgonetki. Nic nie wskazuje, że był w niej przewożony wenezuelski dyktator.

Maduro wożony ulicami Nowego Jorku "jak trofeum"?

Maduro wożony ulicami Nowego Jorku "jak trofeum"?

Źródło:
Konkret24

Prezydent USA Donald Trump mówi o "doktrynie Donroego", która ma być czymś więcej niż słynna doktryna Monroego. Eksperci dostrzegają podobieństwa, ale też wskazują różnice. Co takiego ogłosił piąty prezydent Stanów Zjednoczonych James Monroe?

Donald Trump "reaktywuje" doktrynę Monroego. Czyli co?

Donald Trump "reaktywuje" doktrynę Monroego. Czyli co?

Źródło:
Konkret24

"Zobacz Donaldzie Tusku, jak kończą dyktatorzy" - napisał na platformie X były minister w rządzie Zjednoczonej Prawicy Mariusz Kamiński, zamieszczając rzekome zdjęcie Nicolasa Maduro pojmanego przez żołnierzy USA. To nie tylko "przekroczenie kolejnych granic", lecz przede wszystkim fałszywka.

Kamiński o aresztowaniu Maduro. "Przekroczenie granic". W dodatku fejk

Kamiński o aresztowaniu Maduro. "Przekroczenie granic". W dodatku fejk

Źródło:
Konkret24

Zdaniem części wojskowych opublikowanie tych zdjęć było "absolutnie niedopuszczalne" i "kompromitujące". Według ekspertów wojskowości - na pewno niepotrzebne. I choć Biuro Bezpieczeństwa Narodowego ripostuje, że zdjęcia z wizyty prezydenta na wschodniej granicy nie ujawniają wrażliwych danych, to pewne informacje zawierają. Komu i do czego przydatne?

Stoją i patrzą w mapy. Przeciwnik też patrzy. Co widzi?

Stoją i patrzą w mapy. Przeciwnik też patrzy. Co widzi?

Źródło:
TVN24+

Witajcie w roku, w którym świat będą wam objaśniać już niekoniecznie eksperci, tylko sztuczna inteligencja. Gdy algorytmy staną się tak potężne jak rządy - a te będą się mierzyć z masowym eksportem chaosu, nie tylko ze strony Kremla. Przedstawiamy pięć głównych zagrożeń w sferze dezinformacji w 2026 roku, których trzeba być świadomym.

"Eksport chaosu". Co nam grozi w 2026 roku

"Eksport chaosu". Co nam grozi w 2026 roku

Źródło:
TVN24+

To nie przypadek, że kolejne incydenty dotyczące bezpieczeństwa Polski szybko stają się paliwem do podsycania antyukraińskich nastrojów. I że treści takie pojawiają się na profilach niemających nic wspólnego z polityką. Kto sądzi, że to tylko opinie "zwykłych Polaków" - jest w błędzie. To skoordynowane akcje sieci fałszywych kont, których mechanizm ujawnili właśnie analitycy DFRLab.

Jesteś na grupie dla biegaczy? Albo o nieruchomościach? Oni też tam są

Jesteś na grupie dla biegaczy? Albo o nieruchomościach? Oni też tam są

Źródło:
Konkret24, DFRLab

Setki tysięcy wyświetleń generuje w mediach społecznościowych nagranie mające pokazywać, jak zachowywali się mieszkańcy Niemiec - głównie przybysze z innych krajów - w ostatnią sylwestrową noc. Film rozpowszechniają zarówno polscy, jak i zagraniczni internauci, pisząc na przykład, że to Berlin. Sprawdziliśmy, skąd i z kiedy on pochodzi.

"Wczoraj przejęli miasto"? Ani to "wczoraj", ani Berlin

"Wczoraj przejęli miasto"? Ani to "wczoraj", ani Berlin

Źródło:
Konkret24

Poseł PiS Michał Wójcik ostrzega, że rząd "prowadzi kraj na ścianę". Przekonuje, że "nikt nie chce kupować polskiego długu" mimo tego, że polskie obligacje są oprocentowane wyżej niż obligacje innych państw UE. A jak jest naprawdę?

Wójcik: nikt nie chce kupować polskich obligacji. "Bzdura"

Wójcik: nikt nie chce kupować polskich obligacji. "Bzdura"

Źródło:
Konkret24

Doszło do tego, że odczłowieczamy wyimaginowanego wroga. Że reagujemy stadnie na mentalne kotwice, które zostały sprytnie aktywowane w debacie publicznej. I że tezy dotychczas wątpliwe zaczęliśmy uznawać za prawdę, bo legitymizują je politycy. To, co się wydarzyło w dezinformacji w 2025 roku, pokazuje, że wystarczy zmodyfikować metody i przesunąć granice, by polityka strachu zbierała swoje żniwo.

Osiem trendów dezinformacji w 2025 roku. Jak pękały kolejne granice

Osiem trendów dezinformacji w 2025 roku. Jak pękały kolejne granice

Źródło:
TVN24+

Po zakończeniu wojny z Rosją Polska i Ukraina mogłyby się połączyć - informacja o petycji z takim postulatem wywołuje falę oburzenia w sieci, podsycając antyukraińskie nastroje. Bo taki właśnie jest cel tego manipulacyjnego przekazu.

"Petycja o połączeniu Polski i Ukrainy". Tak się sieje zamęt

"Petycja o połączeniu Polski i Ukrainy". Tak się sieje zamęt

Źródło:
Konkret24

Politycy piszą o "sięganiu do kieszeni Polaków", internauci o planowanym wzroście VAT z 5 do 23 procent. Krążące w sieci komentarze o decyzji co do "gigantycznej podwyżki" podatku w handlu i gastronomii generują kolejne spekulacje. Sprawdziliśmy, o co chodzi.

"Gigantyczna podwyżka podatku VAT"? O jaką decyzję chodzi

"Gigantyczna podwyżka podatku VAT"? O jaką decyzję chodzi

Źródło:
Konkret24

Młode, atrakcyjne Polki zachwalają w sieci korzyści z wyjścia Polski z Unii Europejskiej. Od początku wygląda to podejrzanie, ale generuje setki tysięcy wyświetleń. To "wejście na nowy poziom" z antyunijnym przekazem.

"Prawilne Polki", eurokołchoz i polexit. Antyunijna propaganda napędzana przez AI

"Prawilne Polki", eurokołchoz i polexit. Antyunijna propaganda napędzana przez AI

Źródło:
Konkret24

Poruszająca historia 91-letniej Amerykanki, którą postawiono przed sądem w szpitalnej koszuli i skutą kajdankami, obiegła media społecznościowe jako dowód okrucieństwa systemu. Gdy jednak się jej przyjrzeć bliżej, narracja przestaje się kleić.

91-letnia Helen "aresztowana za kradzież leków". Coś tu się nie klei

91-letnia Helen "aresztowana za kradzież leków". Coś tu się nie klei

Źródło:
Konkret24

Minister energii od miesięcy obiecuje, że koniec mrożenia cen prądu nie oznacza gwałtownej podwyżki rachunków. Ale opozycja straszy, że drożej będzie nawet o 10 procent. Politycy się sprzeczają - my z ekspertami liczymy, jak odmrożenie cen energii może wpłynąć na wysokość naszych rachunków. Kluczowe są ich składowe.

Koniec mrożenia cen prądu. "Zapłacimy więcej?" Policzyliśmy

Koniec mrożenia cen prądu. "Zapłacimy więcej?" Policzyliśmy

Źródło:
Konkret24

170 milionów złotych miał według internautów wydać polski Narodowy Fundusz Zdrowia na leczenie HIV w Ukrainie. Przekaz niesie się w sieci szeroko, lecz chodzi o zupełnie inne pieniądze. Mamy wyjaśnienie NFZ.

"Okradli Polaków ze składek zdrowotnych"? NFZ wyjaśnia

"Okradli Polaków ze składek zdrowotnych"? NFZ wyjaśnia

Źródło:
Konkret24

Unijni sędziowie stawiają się ponad polskim systemem konstytucyjnym, Trybunał Sprawiedliwości "zakazał Polsce powoływania się na swoją konstytucję" - tak politycy PiS przedstawiają wyrok TSUE dotyczący Trybunału Konstytucyjnego. Grzmią, że to próba odebrania Polsce suwerenności. Konstytucjonaliści tłumaczą: to nieprawda.

Politycy PiS: TSUE "zakazał powoływać się na konstytucję". Nieprawda

Politycy PiS: TSUE "zakazał powoływać się na konstytucję". Nieprawda

Źródło:
Konkret24

Do budynku urzędu wchodzi mężczyzna, a wraz z nim krowa, lama i kozy. Film pokazujący taką scenę krąży w sieci z wyjaśnieniem, że to rolnik, który z powodu umowy Unii Europejskiej z Mercosur nie daje już rady płacić podatków. Po pierwsze, ta umowa jeszcze nie obowiązuje. Po drugie..., rzeczywiście, coś takiego się wydarzyło, ale nie teraz.

"Przyszedł do urzędu skarbowego zapłacić podatki zwierzętami". Co to za historia

"Przyszedł do urzędu skarbowego zapłacić podatki zwierzętami". Co to za historia

Źródło:
Konkret24

Setki tysięcy wyświetleń generują w polskiej sieci nagrania pokazujące protesty rolników we Francji - te prawdziwe i te fałszywe. Tak szerokie zastosowanie sztucznej inteligencji do tworzenia fake newsów na bazie prawdziwego wydarzenia spowodowało, że internauci już sami nie wiedzą, co jest prawdą, a co fałszem. I nawet w dobrej wierze dezinformują - też z pomocą AI.

"Tego w mediach nie zobaczycie". Rzeczywiście, coś tu śmierdzi

"Tego w mediach nie zobaczycie". Rzeczywiście, coś tu śmierdzi

Źródło:
Konkret24

"Niemądra decyzja", minister "przekroczył swoje uprawienia", "samodzielnie nie może przekazać takiej kwoty" - grzmią politycy opozycji, krytykując decyzję ministra spraw zagranicznych Radosława Sikorskiego o przeznaczeniu 100 milionów dolarów na zakup amerykańskiego sprzętu dla Ukrainy. I dywagują, z jakich funduszy pójdzie ta pomoc. MSZ odpowiedział nam na to pytanie.

Sikorski: "dam 100 milionów dolarów Ukrainie". Z czego? Mamy odpowiedź MSZ

Sikorski: "dam 100 milionów dolarów Ukrainie". Z czego? Mamy odpowiedź MSZ

Źródło:
Konkret24

"To już jawna okupacja" - piszą internauci, oburzeni rzekomym planem pilnowania polskich granic przez niemieckie wojsko. O tym "skandalu" poinformował Robert Bąkiewicz. Lecz to żaden skandal, tylko zwykły fake news.

Bąkiewicz: "niemieckie wojsko ma pilnować polskich granic". Nie, nie po to przyjadą

Bąkiewicz: "niemieckie wojsko ma pilnować polskich granic". Nie, nie po to przyjadą

Źródło:
Konkret24

"Całe narody nie wyginęły", mimo że wcale nie muszą się szczepić - przekonują ci, którzy walczą z obowiązkowymi szczepieniami w Polsce. Także polscy politycy. Rzeczywiście, inne europejskie narody jakoś nie wyginęły, choć większość szczepień u nich jest dobrowolna. Paradoks - czy jednak jest coś, o czym antyszczepionkowcy wam nie mówią?

"Szczepienia dobrowolne". Brzmi dobrze, gdy chcą tobą manipulować

"Szczepienia dobrowolne". Brzmi dobrze, gdy chcą tobą manipulować

Źródło:
TVN24+

Izraelski paszport Wołodymyra Zełenskiego mieli znaleźć funkcjonariusze ukraińskiej agencji antykorupcyjnej - taki przekaz rozpowszechniany jest w ostatnich dniach w polskiej sieci. To zbudowana na fałszywkach narracja, której celem jest zdyskredytowanie prezydenta Ukrainy.

Zełenski i "odkryta kolekcja paszportów". O co im tym razem chodzi

Zełenski i "odkryta kolekcja paszportów". O co im tym razem chodzi

Źródło:
Konrket24