Belgijski wirusolog przekonuje w popularnym internetowym wywiadzie, że globalne szczepienia nie zapewnią ochrony przed COVID-19 i tylko pogorszą sytuację. Eksperci przestrzegają: nie ma żadnych dowodów na potwierdzenie jego tez - i tłumaczą, dlaczego szczepienia są potrzebne. Historia pokazała, że masowe szczepienia są skuteczne w ograniczaniu epidemii.

Wywiad z belgijskim wirusologiem Geertem Vanden Bosschem dostępny w serwisie YouTube od połowy marca jest udostępniany także przez polskich internautów. Bossche twierdzi w nim m.in., że globalne szczepienia nie zapewnią nam ochrony przed COVID-19 i doprowadzą do pojawienia się odpornych na szczepionkę mutacji wirusa, których nie będziemy w stanie kontrolować.

Ponad 40-minutowy wywiad przeprowadzony w języku angielskim pojawił się w YouTube 6 marca tego roku. Wyświetlono go już ponad milion razy. 15 marca na YouTube pojawiła się wersja z polskim tłumaczeniem - ma ponad 38 tys. wyświetleń.

Wywiad z Geertem Vanden Bosschem z polskimi napisami pojawił się w serwisie YouTube 15 marca 2021
Wywiad z Geertem Vanden Bosschem z polskimi napisami pojawił się w serwisie YouTube 15 marca 2021 Foto: tvn24 / Youtube

Tego samego dnia, gdy na YouTube pojawił się wywiad z Bosschem, Belg opublikował w internecie swój list otwarty skierowany do Światowej Organizacji Zdrowia (WHO) i "do wszystkich autorytetów, naukowców i ekspertów na całym świecie". Pisał w nim, że szczepionki na COVID-19 "nie powinny być używane podczas epidemii" i wezwał do zaprzestania kampanii masowych szczepień.

"Naukowiec, zwolennik szczepień, przestrzega..."

Wywiad z Geertem Vanden Bosschem z nałożonymi polskimi napisami jest udostępniany także na polskojęzycznym Twitterze. Link do niego w komentarzach na inne wpisy rozpowszechniano na wielu twitterowych kontach. "Dr Bossche mówi, jak będzie i już jest"; "Wywiad polecam każdemu nawet z niewielką wiedzą biologiczną"; "Link do wywiadu. Warto obejrzeć!"; "Jasna wypowiedź co powodują szczepionki. Wystarczy pokazać to wszystkim i mądry przemyśli, a głupiemu może wytłumaczą" - pisali internauci.

"Naukowiec, zwolennik szczepień, przestrzega przed skutkiem masowych szczepień w okresie pandemii. - 'Te szczepionki mają dobre zastosowanie jako profilaktyka, ale są niewłaściwą bronią na tej wojnie. Osoby zaszczepione będą bezobjawowymi nosicielami'" - skomentowała wywiad jedna z użytkowniczek Twittera 23 marca.

"Vanden Bosche - do niedawna człowiek GAVI i Gatesów - autorytet w dziedzinie szczepionek twierdzi, że szczepienia spowodują niebezpieczne mutacje i większą zjadliwość wirusa i to zaszczepieni będą zagrożeniem. Szalone?" - napisał na Twitterze publicysta Witold Gadowski. Omówił ten wywiad w swoim wideo w serwisie YouTube. "Czasami Belgowie robią bigos. Ten narobił wielkiego bigosu swoim mocodawcom. Były współpracownik Fundacji Billa i Melindy Gatesów, dr Geert Vanden Bossche ogłosił, że szczepienia tak naprawdę są szkodliwe dla populacji" - mówił na YouTube Gadowski.

Antyszczepionkowość to stan gotowości do przyjęcia teorii spiskowych

Tekst na temat listu otwartego belgijskiego doktora zamieścił 15 marca portal DoRzeczy. Tytuł brzmiał: "Ekspert ostrzega. Masowe szczepienia na koronawirusa mogą zakończyć się dla nas tragicznie", w którym omówiono list otwarty Bossche'a. Autorem tekstu jest prof. Włodzimierz Julian Korab-Karpowicz, którego nieprawdziwe tezy zweryfikowaliśmy już w Konkret24. Redakcja portalu zastrzegła, że "artykuł wyraża poglądy autora i nie musi być tożsamy ze stanowiskiem redakcji".

Wnioski patentowe Bossche'a wstrzymano

Geert Vanden Bossche to weterynarz i doktor wirusologii z Belgii - jak informuje on sam na swojej stronie internetowej. W Fundacji Billa i Melindy Gatesów zajmował stanowisko starszego specjalisty w zespole ds. odkryć w dziedzinie zdrowia na świecie. Informuje, że pracę w fundacji rozpoczął w 2008 roku, a zakończył sześć lat później w 2014 roku. Z kolei w apelu opublikowanym 6 marca przedstawił się jako: "Niezależny wirusolog i ekspert ds. szczepionek, wcześniej zatrudniony w GAVI oraz Fundacji Billa i Melindy Gatesów".

W kolejnym internetowym życiorysie Bossche opisuje siebie jako "wynalazcę wniosku patentowego na uniwersalne szczepionki". Amerykańska redakcja fact-checkingowa Snopes dotarła tylko do dwóch wniosków patentowych na nazwisko Bossche'a złożonych kolejno w 2015 i 2017 roku. Oba dotyczyły "preparatów immunologicznych". Prace nad oboma wstrzymano.

Ucieczka immunologiczna a wyniki badań nad szczepionkami przeciw COVID-19

Głównym tematem wywiadu z Belgiem są prowadzone na świecie programy szczepień przeciw COVID-19. Bossche przedstawia kolejne argumenty za porzuceniem szczepień dotychczas dostępnymi preparatami.

Twierdzenia Bossche'a krytykujące akcję szczepień przeciw COVID-19 sprawdzili weryfikatorzy z trzech redakcji: SnopesHealthfeedback.orgAFP Fact Check. Pod lupę wzięli główne tezy z wywiadu i listu otwartego. To je najbardziej komentują i rozpowszechniają internauci.

Przewidywania Bossche'a, choć brzmią naukowo, są spekulatywne, naukowo błędne, logicznie niespójne i zaprzeczają faktycznym danym - ocenia Snopes. Zdaniem ekspertów medycznych, z którymi rozmawiał AFP Fact Check, tezy Bossche'a są fałszywe, a szczepienia są potrzebne, by kontrolować mutację wirusa poprzez powszechną odporność. Zaś redakcja Healthfeedback.org tłumaczy, że twierdzenia Belga opierają się na błędnych i nieuzasadnionych faktami założeniach o efektach, jakie dają programy szczepień.

Krytycznie do twierdzeń Belga odniósł się także amerykański lekarz Edward Nirenberg. "Bardzo niewiele [tez] w tym liście jest choćby zbliżone do prawdy, nie ma też prawie żadnych dowodów na poparcie któregokolwiek z twierdzeń" - pisze dr Nirenberg na swojej stronie Deplatform Disease, gdzie weryfikuje nieprawdziwe informacje dotyczące szczepionek.

W rozmowie na YouTube, którą z Bosschem prowadzi dr Philip McMillan z Wielkiej Brytanii, Belg krytykuje szczepienia przeciw COVID-19 w trakcie pandemii, bo: "w obecności zakażenia, wirusa, który zaraża osobę, ryzykujesz ominięcie reakcji immunologicznej. To znaczy, że wirus może ominąć odpowiedź układu odpornościowego". "To co my robimy, szczepiąc kogoś, my zmieniamy kogoś w potencjalnego roznosiciela wirusa bez objawów" - dodaje.

Jednak nie przedstawia żadnych dowodów na to, że szczepionki COVID-19 stwarzają większe ryzyko, iż wirus ominie odpowiedź układu odpornościowego, czyli stanie się odporny na szczepionkę (nazywa się to "ucieczką immunologiczną") - i że jest to ryzyko większe od tego, które powoduje niekontrolowane rozprzestrzenianie się wirusa i naturalne zakażenie.

Profesor Flisiak: boję się, że kiedy spadnie liczba zachorowań, spadnie zainteresowanie szczepieniami

"Przeciwciała wywoływane przez szczepionki COVID-19 wykazały w laboratorium mniejszą skuteczność w neutralizacji niektórych krążących wariantów, ale wpływ tego zmniejszenia na rzeczywistą skuteczność szczepionek COVID-19 pozostaje niejasny. Szczepionki przeciwko COVID-19 wywołują silną odpowiedź przeciwciał przeciwko wirusowi, a naukowcy nie znają jeszcze minimalnego poziomu przeciwciał, który zapewnia ochronę przed COVID-19" - wyjaśnia redakcja Healthfeedback.org. "W związku z tym mniejsza skuteczność szczepionki przeciwko tym wariantom nie musi oznaczać, że szczepionki przeciwko COVID-19 będą nieskuteczne. Co więcej, szczepionki wywołują inne reakcje immunologiczne poza produkcją przeciwciał, takie jak odpowiedź limfocytów T odpowiedzialnych za komórkową odpowiedź odpornościową, na którą różne warianty wirusa mogą nie mieć wpływu" - dodaje.

Dotychczasowe badania naukowe dowodzą, że szczepionka przeciwko COVID-19 zapewnia ochronę przed różnymi wariantami wirusa. Wstępne dane z Izraela pokazują, że szczepienia preparatem Pfizer/BioNTech doprowadziły do spadku liczby przypadków COVID-19 o 77 proc., a hospitalizacji o 68 proc. - mimo że w kraju dominował wariant brytyjski wirusa.

Z kolei badania kliniczne nad szczepionkami Johnson & Johnson i Novavax wykazały, że preparaty te były mniej skuteczne przeciwko wariantowi z RPA, ale nadal zmniejszały o połowę ryzyko hospitalizacji z powodu COVID-19.

Zdaniem ekspertów cytowanych przez portale fact-checkingowe kluczowe dla zminimalizowania ucieczki immunologicznej jest szybkie wprowadzenie szczepionki połączone z aktywnym monitorowaniem pojawiających się wariantów wirusa i ich potencjalnego wpływu na transmisję i zachorowania. Takie podejście pozwala naukowcom przewidzieć, czy konieczna jest modyfikacja obecnych szczepionek.

Brak dowodów na to, że szczepionki COVID-19 doprowadzą do powstania większej liczby wariantów wirusa

Dalej w wywiadzie Bossche mówi: "Mnie chodzi o światowy problem tworzenia wysoce zaraźliwego wirusa. Ponieważ cały czas dajemy mu szansę ominąć system odpornościowy. I doprowadzimy to do poziomu, że wirus będzie tak zakaźny, że nie będziemy w stanie go więcej kontrolować" (za tłumaczeniem opublikowanym na YouTube).

"Podczas gdy mutacje wirusów są uzasadnionym powodem do niepokoju, zmiany te często nie mają wpływu na funkcje wirusa lub prowadzą do powstania wadliwych bądź osłabionych wersji oryginalnego wirusa. Mimo to niektóre mutacje mogą nadać mu większą zdolność do infekowania komórek lub wywoływania poważnych chorób" - wyjaśnia Healthfeedback.org. Podkreśla, że nie ma dowodów na to, iż szczepienia na COVID-19 doprowadzą do powstania bardziej zjadliwych wariantów wirusa niż te, które w wyniku naturalnej ewolucji już powstają.

Redakcja Healthfeedback.org zauważa, że wszystkie trzy szczególnie niepokojące warianty COVID-19 (ze względu na to, że zdają się rozprzestrzeniać łatwiej i szybciej niż poprzednie) - czyli te pochodzące z Wielkiej Brytanii, Afryki Południowej i Brazylii - powstały naturalnie w nieszczepionych populacjach. "Wiele badań sugeruje, że długotrwałe infekcje sprzyjają rozwojowi nowych mutacji. Szczepionki COVID-19 mogą przyczynić się do zakłócenia tego procesu poprzez zapobieganie długotrwałym chorobom, w przeciwieństwie do hipotezy zaproponowanej przez Vanden Bossche'a" - czytamy w analizie portalu.

Szczepienia dla wszystkich chętnych już od maja? Optymistyczne prognozy rządu

Kolejne badania naukowe dowodzą, że szczepionki COVID-19 są skuteczne w zapobieganiu zakażeniom i przenoszeniu wirusa. Dzięki temu mogą ograniczyć również rozprzestrzenianie się pojawiających się nowych wariantów COVID-19.

Ponadto historia pokazała już, że masowe szczepienia są skuteczne w ograniczaniu wybuchów epidemii. Przykładem są epidemia odry w 1989 roku w Stanach Zjednoczonych i amerykańska strategia kontroli epidemii świnki. Masowe szczepienia na świnkę i odrę nie spowodowały powstania bardziej niebezpiecznych wariantów obu wirusów i nie doprowadziły do wybuchu bardziej niebezpiecznych epidemii tych chorób. Przykłady te przeczą hipotezie Bossche'a - stwierdza redakcja Healthfeedback.org.

Szczepienie nie tłumi naturalnej odpowiedzi immunologicznej przeciwko przyszłym infekcjom

Vanden Bossche twierdzi, że szczepienie na COVID-19 stłumi naturalną odpowiedź immunologiczną zaszczepionej osoby przeciwko przyszłym infekcjom COVID-19 lub innymi koronawirusami. Sugeruje, że nasza odporność wrodzona jest "dobrze wyćwiczona" tylko wtedy, gdy jest regularnie wystawiona na działanie bakterii i wirusów.

John Wherry, dyrektor Instytutu Immunologii na Uniwersytecie Pensylwanii, nazwał to stwierdzenie "całkowicie fałszywym". "Nie ma na to żadnych dowodów. Gdyby to była prawda, zobaczylibyśmy duży wzrost zakażeń spowodowanych przez czynniki środowiskowe i bakterie komensalne oraz inne zarazki, ponieważ nasz wrodzony układ odpornościowy jest osłabiony. Tak się absolutnie nie stało" - powiedział w rozmowie z AFP Fact Check.

"To jest całkowicie błędne. Pomysł, że lockdown i związana z tym redukcja ekspozycji na codzienne zarazki będzie oznaczać, że wrodzony układ odpornościowy stracił swoją sprawność, jest fundamentalnym brakiem zrozumienia tego, jak działa układ odpornościowy" - powiedział AFP Fact Check Joe Grove, wirusolog z University College London.

Uniwersalna szczepionka Belga? "Wydaje się fantazją"

Bossche twierdzi, że uniknąć rzekomej katastrofy, o której mówił w wywiadzie i opisał w liście otwartym, jest produkt, który ponoć sam wynalazł: tak zwana uniwersalna szczepionka. Do zabicia wirusa SARS-CoV-2 ma wykorzystywać wrodzoną odporność, nazywaną też odpornością swoistą. Ten rodzaj odporności mamy od początku życia.

Uniwersalną szczepionkę Bossche'a promują antyszczepionkowi aktywiści - ostrzega jednak redakcja Snopes. "Uniwersalna szczepionka" proponowana przez Belga, która mogłaby wyeliminować praktycznie każdą chorobę, z pewnością brzmi świetnie, ale nie ma dowodów, że taki preparat został kiedykolwiek opracowany. Jak ustalił Snopes, firma, która ma opracowywać taką uniwersalną szczepionkę, jest zarejestrowana pod adresem, gdzie według serwisu Yelp swoją praktykę weterynaryjną prowadzi Geert Vanden Bossche.

"Rozwiązanie proponowane przez Belga wydaje się być fantazją, a jego efektem byłoby całkowite zaprzestanie szczepień i zastąpienie ich niczym" - podkreśla redakcja Snopes.

"Ścigamy się z nowymi wariantami wirusa" - wyjaśnia Sara Del Valle, epidemiolożka z Narodowego Laboratorium Los Alamos w Nowym Meksyku, w artykule opublikowanym w marcu w czasopiśmie naukowym "Nature". Im dłużej trwa powstrzymywanie transmisji wirusa, tym więcej ma on czasu na tworzenie mutacji i rozprzestrzenianie się" - przestrzega Del Valle.

Oczekiwanie na uniwersalną szczepionkę Bossche'a nie jest sposobem na wygranie wyścigu z pandemią -  podkreśla redakcja Snopes.

Autor:  Gabriela Sieczkowska
Źródło:  Konkret24, healthfeedback.org; zdjęcie: tvn24/YouTube

Pozostałe

Wskaźnik testów pozytywnych w Polsce wciąż wysoki. "Próba interpretacji to wróżenie z fusów"

Wskaźnik testów pozytywnych w Polsce wciąż należy do najwyższych w krajach Unii Europejskiej - utrzymuje się powyżej 20 proc. Z racji zbyt małej liczby testów wykonywanych w naszym kraju nie pokazuje on jednak faktycznej skali obecności wirusa w populacji. Bo gdy w Polsce na tysiąc mieszkańców wykonuje się teraz średnio dwa testy dziennie, to na przykład w Czechach - 15, a w Wielkiej Brytanii - 13.

Morgellony i inne dziwne organizmy w maseczkach? "Powietrze jest pełne takich cząsteczek"

"Ruchome organizmy na powierzchni maseczek", "morgellony w maskach", "robaki w maskach" - wpisy tego typu zalewają ostatnio internet. Komentują filmiki, na których na maseczkach oraz na patyczkach do wymazów widać - przy mikroskopowym zbliżeniu - dziwne ciemne nitki. Eksperci tłumaczą: nie są to żadne żyjące organizmy, to zwykłe włókna tkanin; "substancje, którymi oddychamy każdego dnia".

"Skoro koronawirus mutuje, czy objawy choroby też mogą się zmieniać?". Odpowiada "Koronawirus Konkret24"

COVID-19 jest chorobą podstępną. Początek może być bardzo łagodny. Kluczowym momentem jest mniej więcej piąta, szósta, siódma doba, kiedy powinniśmy już zdrowieć. Jeśli dalej mamy nasilone objawy choroby, powinniśmy być bardzo czujni, ponieważ to może być ten moment, kiedy dochodzi do uszkodzenia płuc - tłumaczył w programie "Koronawirus Konkret24" w TVN24 doktor Paweł Grzesiowski.

Niedzielski: "Respiratorów na pewno nie zabraknie". A ile ich teraz jest?

Ponad 800 respiratorów dla chorych z COVID-19 trafiło do szpitali z rezerw strategicznych w lutym i marcu tego roku - czyli w trzeciej fali pandemii. To więcej niż jedna trzecia wszystkich nowych respiratorów, jakie dostały placówki zdrowia w ciągu ostatniego roku. Natomiast aparatów ECMO dla pacjentów covidowych przybyło w szpitalach od jesieni ponad 40.