Rośnie liczba skarg na opóźnione loty. Co warto wiedzieć przed wakacyjnym wyjazdem?

Prawa pasażerów w przypadku opóźnionych lotów shutterstock

Liczba skarg na opóźnione i odwołane loty wzrosła w 2018 r. ponad dwukrotnie. Wydłużył się także średni czas opóźnienia. Maksymalna kwota odszkodowania, jakie pasażer z kraju członkowskiego Unii Europejskiej może otrzymać za opóźniony lot, to 600 euro. Takie prawo przyznaje nam unijne rozporządzenie z 2004 roku, ustanawiające wspólne zasady odszkodowania i pomocy dla pasażerów w przypadku odmowy przyjęcia na pokład albo odwołania lub dużego opóźnienia lotów.

Pokazujemy, co jest prawdą, a co fałszem
Weryfikujemy fake newsy, sprawdzamy dane, analizujemy informacje z sieci

Z danych Urzędu Lotnictwa Cywilnego, jakie otrzymał Konkret24, wynika, że liczba skarg na opóźnione i odwołane loty, skierowanych do ULC, w 2018 r. wzrosła ponad dwukrotnie w stosunku do roku poprzedniego. W 2017 r. było ich 7 776, a w roku 2018 – już 16 901. Ten wzrost może świadczyć o tym, że pasażerowie linii lotniczych są coraz bardziej świadomi swoich praw i starają się je egzekwować.

Rośnie również liczba opóźnionych lotów, zwłaszcza w sezonie świątecznym i wakacyjnym. Dane Eurocontrol pokazują, że w czerwcu 2018 r. odsetek lotów opóźnionych powyżej 60 minut wyniósł 6,5 proc. W czerwcu 2017 r. było to 4,5 proc. Średni czas opóźnienia lotu w czerwcu 2018 r. wyniósł 17,5 minuty, rok wcześniej – 13,5 minuty.

Jak pokazują statystyki Eurocontrol, unijnej agencji zajmującej się kontrolą ruchu lotniczego w UE, najwięcej opóźnień lotów jest notowanych w trakcie letnich wakacji. Warto więc zapoznać się z unijnymi przepisami, które dają pasażerom prawo do rekompensat finansowych.

Opóżniony lot popsuł im plany urlopowe
Opóżniony lot popsuł im plany urlopowe TVN24 Poznań

Troska o prawa pasażerów

Kierując się troską o zapewnienie wysokiego poziomu ochrony pasażerów, Parlament Europejski w porozumieniu z Radą Europejską przyjął 11 lutego 2004 r. rozporządzenie, które nakłada na linie lotnicze obowiązek wypłaty odszkodowań za odmowę przyjęcia na pokład, odwołanie lub opóźnienie lotu. Nie dotyczy ono jednak wszystkich lotów na świecie.

Odnosi się do praw pasażerów odlatujących z portu lotniczego znajdującego się na terytorium unijnym oraz do pasażerów odlatujących z lotniska znajdującego się w kraju trzecim i lądujących na lotnisku w państwie unijnym. Wyjątkiem są ci, którzy dostali już odszkodowanie od unijnej linii lotniczej w tym kraju trzecim.

Z tego punktu widzenia, najważniejsze jest pięć artykułów tego rozporządzenia. W art. 4 opisano przypadki, kiedy przewoźnik odmawia przyjęcia pasażerów na pokład. Jeśli dzieje się to wbrew ich woli, linia lotnicza musi niezwłocznie wypłacić im odszkodowanie, zapewnić posiłki, nocleg w hotelu i transfer do niego, zwrócić pieniądze za bilet albo zapewnić inne połączenie lotnicze (art. 8 i 9).

Podobnie dzieje się w przypadku odwołania lotu (art. 5) z wyjątkiem sytuacji, kiedy o odwołaniu lotu pasażerowie zostali poinformowani z dwutygodniowym wyprzedzeniem, a także wtedy, kiedy np. o odwołaniu wykupionego połączenia poinformowano ich w okresie krótszym niż tydzień, ale zaoferowano im inne połączenie.

Również w sytuacji lotów opóźnionych (art. 6)

* o dwie lub więcej godzin w przypadku lotów do 1 500 kilometrów;

* trzy lub więcej godzin w przypadku wszystkich lotów wewnątrzwspólnotowych dłuższych niż 1 500 kilometrów i wszystkich innych lotów pomiędzy 1 500 a 3 500 kilometrów;

* albo o cztery lub więcej godzin w przypadku wszystkich innych lotów

– przewoźnik jest zobowiązany do zapewnienia pasażerom odpowiedniej pomocy (posiłki, napoje, bezpłatne rozmowy telefoniczne, email).

Taryfikator opóźnień

Opóźnione loty to najczęstszy powód żądań odszkodowań od linii lotniczych. Rozporządzenie nic jednak nie mówi o odszkodowaniach za opóźnione loty. Dopiero stosowana przez Trybunał Sprawiedliwości UE wykładnia art. 5, 6, 7 rozporządzenia doprowadziła do tego, że można domagać się od linii lotniczych odszkodowań za spóźnienia.

250 euro możemy otrzymać za opóźniony lot do 1500 km; gdy opóźnienie takiego lotu jest mniejsze niż dwie godziny możemy dostać tylko 125 euro.

400 euro za opóźniony lot wewnątrz UE powyżej 1500 km, i za inne loty od 1500 do 3500 km; gdy opóźnienie jest mniejsze niż trzy godziny – 200 euro.

600 euro za opóźnione pozostałe loty; gdy opóźnienie jest mniejsze niż cztery godziny – 300 euro.

Ile wynosi odszkodowanie za opóźnienie lotu?
Ile wynosi odszkodowanie za opóźnienie lotu?TVN24 Biznes i Świat

U kogo ubiegać się o odszkodowanie?

Procedura ubiegania się o odszkodowanie jest o tyle nieskomplikowana, co czasochłonna. Gdy nasz lot został opóźniony albo odwołany, a przewoźnik nie dochował wszystkich warunków, opisanych w unijnym rozporządzeniu – wtedy należy skierować skargę reklamacyjną do linii lotniczej.

Warto przy tym zachować bilety lotnicze i karty pokładowe. Można w tym celu posłużyć się unijnym formularzem. Dopiero po otrzymaniu odpowiedzi odmownej, kierujemy wniosek do Urzędu Lotnictwa Cywilnego, wypełniając odpowiedni formularz na stronie https://pasazerlotniczy.ulc.gov.pl/.

Odwołany lub opóźniony lot? Konsument ma swoje prawa
Odwołany lub opóźniony lot? Konsument ma swoje prawa

Od kwietnia 2019 r. skargami na linie lotnicze zajmuje się Rzecznik Praw Pasażera. Jest nim Renata Piwowarska, która przedtem była dyrektorem Komisji Ochrony Praw pasażerów w ULC. To właśnie do tej komisji trafiały skargi na postępowanie linii lotniczych.

Linia lotnicza ma 30 dni na odpowiedź na reklamację, Rzecznik Praw Pasażerów – 90 dni na rozpatrzenie skargi. W praktyce postępowania trwają dłużej – ze względu na liczbę spraw i konieczność zgromadzenia dokumentacji lotniczej. Przepisy dopuszczają możliwość przedłużenia terminu decyzji "w przypadku sporu szczególnie skomplikowanego". Niektóre postępowania mogą trwać nawet kilkanaście miesięcy.

Okoliczności nadzwyczajne

Przepisy unijnego rozporządzenia stanowią, że pasażerowie nie dostaną odszkodowania jeśli przewoźnik udowodni, iż duże opóźnienie lotu jest spowodowane nadzwyczajnymi okolicznościami, których nie można było uniknąć pomimo podjęcia wszelkich racjonalnych środków. "Okoliczności te mogą, w szczególności, zaistnieć w przypadku destabilizacji politycznej, warunków meteorologicznych uniemożliwiających dany lot, zagrożenia bezpieczeństwa, nieoczekiwanych wad mogących wpłynąć na bezpieczeństwo lotu oraz strajków mających wpływ na działalność przewoźnika" – czytamy w tekście rozporządzenia.

Część linii lotniczych, odmawiając odszkodowania, broni się właśnie w ten sposób – nieoczekiwana usterka techniczna albo niesprzyjające warunki meteorologiczne w trakcie lotu są powodem opóźnień.

Pasażerom takich lotów przychodzi z pomocą orzecznictwo TSUE, na które w swoich decyzjach powołuje się np. polski Urząd Lotnictwa Cywilnego. W jednej ze swoich decyzji ws. odszkodowań za opóźniony lot prezes ULC napisał, przywołując orzeczenie TSUE z 17 września 2015 r., że "w ramy normalnego wykonywania działalności przewoźnika lotniczego wpisuje się przedwczesna wadliwość części statku powietrznego". "Przewoźnik lotniczy powinien skutecznie panować nad zapobieganiem takiej awarii lub nad jej naprawą (…) ponieważ to do tego przewoźnika należy zapewnienie obsługi technicznej i właściwego funkcjonowania statku powietrznego" – napisał Trybunał w jednym ze swoich orzeczeń, które przywołuje ULC.

"Biznes dla Ludzi". Odwołany lot - jakie mamy prawa?
"Biznes dla Ludzi". Odwołany lot - jakie mamy prawa?TVN24 BiS

Również warunki meteorologiczne, np. niesprzyjający wiatr wydłużający czas lotu, w ocenie prezesa ULC nie są "okolicznościami nadzwyczajnymi", gdyż - jak stwierdził w uzasadnieniu jednej ze swoich decyzji -"przewoźnicy są w stanie panować nad zaistniałymi okolicznościami (…) powinni rozsądnie na etapie planowania lotu uwzględnić ryzyko opóźnienia związanego z ewentualnym wystąpieniem takich okoliczności i powinni w związku z tym przewidzieć określoną rezerwę czasu pozwalającą wykonać cały lot".

Ale już opóźnienie wywołane dużym natężeniem ruchu lotniczego, "spowodowanym złymi warunkami pogodowymi, w tym jeżeli warunki te prowadzą do braku zdolności przepustowych" stanowi, w myśl unijnych przepisów, "nadzwyczajne okoliczności". Wówczas odszkodowanie za opóźniony lot nie będzie nam przysługiwać.

W związku ze sporami sądowymi pasażerów i linii lotniczych, które trafiały do TSUE, w 2016 r. Komisja Europejska wydała wytyczne interpretacyjne rozporządzenia z 2004 r. Z punktu widzenia roszczeń odszkodowawczych za opóźnione loty istotna wydaje się definicja "czasu przylotu", który pozwala na zmierzenie opóźnienia. Czas przylotu "oznacza moment, w którym co najmniej jedne z drzwi samolotu otwierają się, przy założeniu, że w owym momencie pasażerowie mają prawo opuścić maszynę".

Prawo do odszkodowań mają pasażerowie lotów w ramach zorganizowanej wycieczki, ale nie będą go mieli pasażerowie ze specjalnymi zniżkami czy pasażerowie śmigłowców.

Autor: Piotr Jaźwiński / Źródło: Konkret24

Źródło zdjęcia głównego: shutterstock

Pozostałe wiadomości

W Niemczech zarabia się lepiej, a że ceny w Polsce mamy już podobne jak tam, to poziom życia Polaków jest trzykrotnie niższy niż Niemców - taką ekonomiczną tezę ogłosił sędzia Kamil Zaradkiewicz. Tylko że posłużył się złymi wskaźnikami i starymi danymi. Co więc dane ekonomiczne mówią o życiu w Polsce i Niemczech?

"Polak ma trzy razy niższy poziom życia niż Niemiec"? Aż tak to nie

"Polak ma trzy razy niższy poziom życia niż Niemiec"? Aż tak to nie

Źródło:
Konkret24

Amerykańskie działania w Wenezueli miały wywołać masowe protesty w Stanach Zjednoczonych - twierdzi poseł Włodzimierz Skalik z Konfederacji Korony Polskiej. Tylko że nagrania, które ma potwierdzać jego tezę, nie mają związku z aktualnymi wydarzeniami.

"Masowe protesty" przeciwko interwencji Trumpa w Wenezueli? Nie na tych nagraniach

"Masowe protesty" przeciwko interwencji Trumpa w Wenezueli? Nie na tych nagraniach

Źródło:
Konkret24

Tłumowi ludzi na ulicach Madrytu towarzyszy podniosła muzyka w tle. To nagranie, które zdobywa popularność w sieci, ma być dowodem na "chrześcijańskie przebudzenie" Hiszpanii. W rzeczywistości filmik nie pokazuje żadnej manifestacji religijnej.

Wyszli na ulice i "ogłaszają Hiszpanię narodem chrześcijańskim"? Nie po to się zebrali

Wyszli na ulice i "ogłaszają Hiszpanię narodem chrześcijańskim"? Nie po to się zebrali

Źródło:
Konkret24

"Maduro jest wożony po Nowym Jorku i pokazywany mieszkańcom miasta", "Trump woził go po ulicach jak schwytane zwierzę" - twierdzą internauci, którzy zamieszczają i komentują nagranie pokazujące przejazd otwartej furgonetki. Nic nie wskazuje, że był w niej przewożony wenezuelski dyktator.

Maduro wożony ulicami Nowego Jorku "jak trofeum"?

Maduro wożony ulicami Nowego Jorku "jak trofeum"?

Źródło:
Konkret24

Prezydent USA Donald Trump mówi o "doktrynie Donroego", która ma być czymś więcej niż słynna doktryna Monroego. Eksperci dostrzegają podobieństwa, ale też wskazują różnice. Co takiego ogłosił piąty prezydent Stanów Zjednoczonych James Monroe?

Donald Trump "reaktywuje" doktrynę Monroego. Czyli co?

Donald Trump "reaktywuje" doktrynę Monroego. Czyli co?

Źródło:
Konkret24

"Zobacz Donaldzie Tusku, jak kończą dyktatorzy" - napisał na platformie X były minister w rządzie Zjednoczonej Prawicy Mariusz Kamiński, zamieszczając rzekome zdjęcie Nicolasa Maduro pojmanego przez żołnierzy USA. To nie tylko "przekroczenie kolejnych granic", lecz przede wszystkim fałszywka.

Kamiński o aresztowaniu Maduro. "Przekroczenie granic". W dodatku fejk

Kamiński o aresztowaniu Maduro. "Przekroczenie granic". W dodatku fejk

Źródło:
Konkret24

Zdaniem części wojskowych opublikowanie tych zdjęć było "absolutnie niedopuszczalne" i "kompromitujące". Według ekspertów wojskowości - na pewno niepotrzebne. I choć Biuro Bezpieczeństwa Narodowego ripostuje, że zdjęcia z wizyty prezydenta na wschodniej granicy nie ujawniają wrażliwych danych, to pewne informacje zawierają. Komu i do czego przydatne?

Stoją i patrzą w mapy. Przeciwnik też patrzy. Co widzi?

Stoją i patrzą w mapy. Przeciwnik też patrzy. Co widzi?

Źródło:
TVN24+

Witajcie w roku, w którym świat będą wam objaśniać już niekoniecznie eksperci, tylko sztuczna inteligencja. Gdy algorytmy staną się tak potężne jak rządy - a te będą się mierzyć z masowym eksportem chaosu, nie tylko ze strony Kremla. Przedstawiamy pięć głównych zagrożeń w sferze dezinformacji w 2026 roku, których trzeba być świadomym.

"Eksport chaosu". Co nam grozi w 2026 roku

"Eksport chaosu". Co nam grozi w 2026 roku

Źródło:
TVN24+

To nie przypadek, że kolejne incydenty dotyczące bezpieczeństwa Polski szybko stają się paliwem do podsycania antyukraińskich nastrojów. I że treści takie pojawiają się na profilach niemających nic wspólnego z polityką. Kto sądzi, że to tylko opinie "zwykłych Polaków" - jest w błędzie. To skoordynowane akcje sieci fałszywych kont, których mechanizm ujawnili właśnie analitycy DFRLab.

Jesteś na grupie dla biegaczy? Albo o nieruchomościach? Oni też tam są

Jesteś na grupie dla biegaczy? Albo o nieruchomościach? Oni też tam są

Źródło:
Konkret24, DFRLab

Setki tysięcy wyświetleń generuje w mediach społecznościowych nagranie mające pokazywać, jak zachowywali się mieszkańcy Niemiec - głównie przybysze z innych krajów - w ostatnią sylwestrową noc. Film rozpowszechniają zarówno polscy, jak i zagraniczni internauci, pisząc na przykład, że to Berlin. Sprawdziliśmy, skąd i z kiedy on pochodzi.

"Wczoraj przejęli miasto"? Ani to "wczoraj", ani Berlin

"Wczoraj przejęli miasto"? Ani to "wczoraj", ani Berlin

Źródło:
Konkret24

Poseł PiS Michał Wójcik ostrzega, że rząd "prowadzi kraj na ścianę". Przekonuje, że "nikt nie chce kupować polskiego długu" mimo tego, że polskie obligacje są oprocentowane wyżej niż obligacje innych państw UE. A jak jest naprawdę?

Wójcik: nikt nie chce kupować polskich obligacji. "Bzdura"

Wójcik: nikt nie chce kupować polskich obligacji. "Bzdura"

Źródło:
Konkret24

Doszło do tego, że odczłowieczamy wyimaginowanego wroga. Że reagujemy stadnie na mentalne kotwice, które zostały sprytnie aktywowane w debacie publicznej. I że tezy dotychczas wątpliwe zaczęliśmy uznawać za prawdę, bo legitymizują je politycy. To, co się wydarzyło w dezinformacji w 2025 roku, pokazuje, że wystarczy zmodyfikować metody i przesunąć granice, by polityka strachu zbierała swoje żniwo.

Osiem trendów dezinformacji w 2025 roku. Jak pękały kolejne granice

Osiem trendów dezinformacji w 2025 roku. Jak pękały kolejne granice

Źródło:
TVN24+

Po zakończeniu wojny z Rosją Polska i Ukraina mogłyby się połączyć - informacja o petycji z takim postulatem wywołuje falę oburzenia w sieci, podsycając antyukraińskie nastroje. Bo taki właśnie jest cel tego manipulacyjnego przekazu.

"Petycja o połączeniu Polski i Ukrainy". Tak się sieje zamęt

"Petycja o połączeniu Polski i Ukrainy". Tak się sieje zamęt

Źródło:
Konkret24

Politycy piszą o "sięganiu do kieszeni Polaków", internauci o planowanym wzroście VAT z 5 do 23 procent. Krążące w sieci komentarze o decyzji co do "gigantycznej podwyżki" podatku w handlu i gastronomii generują kolejne spekulacje. Sprawdziliśmy, o co chodzi.

"Gigantyczna podwyżka podatku VAT"? O jaką decyzję chodzi

"Gigantyczna podwyżka podatku VAT"? O jaką decyzję chodzi

Źródło:
Konkret24

Młode, atrakcyjne Polki zachwalają w sieci korzyści z wyjścia Polski z Unii Europejskiej. Od początku wygląda to podejrzanie, ale generuje setki tysięcy wyświetleń. To "wejście na nowy poziom" z antyunijnym przekazem.

"Prawilne Polki", eurokołchoz i polexit. Antyunijna propaganda napędzana przez AI

"Prawilne Polki", eurokołchoz i polexit. Antyunijna propaganda napędzana przez AI

Źródło:
Konkret24

Poruszająca historia 91-letniej Amerykanki, którą postawiono przed sądem w szpitalnej koszuli i skutą kajdankami, obiegła media społecznościowe jako dowód okrucieństwa systemu. Gdy jednak się jej przyjrzeć bliżej, narracja przestaje się kleić.

91-letnia Helen "aresztowana za kradzież leków". Coś tu się nie klei

91-letnia Helen "aresztowana za kradzież leków". Coś tu się nie klei

Źródło:
Konkret24

Minister energii od miesięcy obiecuje, że koniec mrożenia cen prądu nie oznacza gwałtownej podwyżki rachunków. Ale opozycja straszy, że drożej będzie nawet o 10 procent. Politycy się sprzeczają - my z ekspertami liczymy, jak odmrożenie cen energii może wpłynąć na wysokość naszych rachunków. Kluczowe są ich składowe.

Koniec mrożenia cen prądu. "Zapłacimy więcej?" Policzyliśmy

Koniec mrożenia cen prądu. "Zapłacimy więcej?" Policzyliśmy

Źródło:
Konkret24

170 milionów złotych miał według internautów wydać polski Narodowy Fundusz Zdrowia na leczenie HIV w Ukrainie. Przekaz niesie się w sieci szeroko, lecz chodzi o zupełnie inne pieniądze. Mamy wyjaśnienie NFZ.

"Okradli Polaków ze składek zdrowotnych"? NFZ wyjaśnia

"Okradli Polaków ze składek zdrowotnych"? NFZ wyjaśnia

Źródło:
Konkret24

Unijni sędziowie stawiają się ponad polskim systemem konstytucyjnym, Trybunał Sprawiedliwości "zakazał Polsce powoływania się na swoją konstytucję" - tak politycy PiS przedstawiają wyrok TSUE dotyczący Trybunału Konstytucyjnego. Grzmią, że to próba odebrania Polsce suwerenności. Konstytucjonaliści tłumaczą: to nieprawda.

Politycy PiS: TSUE "zakazał powoływać się na konstytucję". Nieprawda

Politycy PiS: TSUE "zakazał powoływać się na konstytucję". Nieprawda

Źródło:
Konkret24

Do budynku urzędu wchodzi mężczyzna, a wraz z nim krowa, lama i kozy. Film pokazujący taką scenę krąży w sieci z wyjaśnieniem, że to rolnik, który z powodu umowy Unii Europejskiej z Mercosur nie daje już rady płacić podatków. Po pierwsze, ta umowa jeszcze nie obowiązuje. Po drugie..., rzeczywiście, coś takiego się wydarzyło, ale nie teraz.

"Przyszedł do urzędu skarbowego zapłacić podatki zwierzętami". Co to za historia

"Przyszedł do urzędu skarbowego zapłacić podatki zwierzętami". Co to za historia

Źródło:
Konkret24

Setki tysięcy wyświetleń generują w polskiej sieci nagrania pokazujące protesty rolników we Francji - te prawdziwe i te fałszywe. Tak szerokie zastosowanie sztucznej inteligencji do tworzenia fake newsów na bazie prawdziwego wydarzenia spowodowało, że internauci już sami nie wiedzą, co jest prawdą, a co fałszem. I nawet w dobrej wierze dezinformują - też z pomocą AI.

"Tego w mediach nie zobaczycie". Rzeczywiście, coś tu śmierdzi

"Tego w mediach nie zobaczycie". Rzeczywiście, coś tu śmierdzi

Źródło:
Konkret24

"Niemądra decyzja", minister "przekroczył swoje uprawienia", "samodzielnie nie może przekazać takiej kwoty" - grzmią politycy opozycji, krytykując decyzję ministra spraw zagranicznych Radosława Sikorskiego o przeznaczeniu 100 milionów dolarów na zakup amerykańskiego sprzętu dla Ukrainy. I dywagują, z jakich funduszy pójdzie ta pomoc. MSZ odpowiedział nam na to pytanie.

Sikorski: "dam 100 milionów dolarów Ukrainie". Z czego? Mamy odpowiedź MSZ

Sikorski: "dam 100 milionów dolarów Ukrainie". Z czego? Mamy odpowiedź MSZ

Źródło:
Konkret24

"To już jawna okupacja" - piszą internauci, oburzeni rzekomym planem pilnowania polskich granic przez niemieckie wojsko. O tym "skandalu" poinformował Robert Bąkiewicz. Lecz to żaden skandal, tylko zwykły fake news.

Bąkiewicz: "niemieckie wojsko ma pilnować polskich granic". Nie, nie po to przyjadą

Bąkiewicz: "niemieckie wojsko ma pilnować polskich granic". Nie, nie po to przyjadą

Źródło:
Konkret24

"Całe narody nie wyginęły", mimo że wcale nie muszą się szczepić - przekonują ci, którzy walczą z obowiązkowymi szczepieniami w Polsce. Także polscy politycy. Rzeczywiście, inne europejskie narody jakoś nie wyginęły, choć większość szczepień u nich jest dobrowolna. Paradoks - czy jednak jest coś, o czym antyszczepionkowcy wam nie mówią?

"Szczepienia dobrowolne". Brzmi dobrze, gdy chcą tobą manipulować

"Szczepienia dobrowolne". Brzmi dobrze, gdy chcą tobą manipulować

Źródło:
TVN24+

Izraelski paszport Wołodymyra Zełenskiego mieli znaleźć funkcjonariusze ukraińskiej agencji antykorupcyjnej - taki przekaz rozpowszechniany jest w ostatnich dniach w polskiej sieci. To zbudowana na fałszywkach narracja, której celem jest zdyskredytowanie prezydenta Ukrainy.

Zełenski i "odkryta kolekcja paszportów". O co im tym razem chodzi

Zełenski i "odkryta kolekcja paszportów". O co im tym razem chodzi

Źródło:
Konrket24

Zgoda Komisji Europejskiej na wsparcie budowy elektrowni jądrowej z polskiego budżetu uruchomiła wśród polityków PiS narrację, że Polska "nisko upadła". Kpią, że skoro musimy pytać Brukselę o zgodę na wydanie własnych pieniędzy, to "tak właśnie wygląda suwerenność Polski w praktyce". O istotnej rzeczy nie informują.

Teraz twierdzą: "nisko upadliśmy". A jak było, gdy rządzili?

Teraz twierdzą: "nisko upadliśmy". A jak było, gdy rządzili?

Źródło:
Konkret24