PRAWDA

Fotowoltaika, pustynia i owce. Co się wydarzyło w Chinach

Źródło:
Konkret24
W Krakowie sprawdzisz, ile energii wygeneruje panel słoneczny na twoim dachu
W Krakowie sprawdzisz, ile energii wygeneruje panel słoneczny na twoim dachu
wideo 2/5
W Krakowie sprawdzisz, ile energii wygeneruje panel słoneczny na twoim dachu

"Ciekawe, ile w tym prawdy" - zastanawiają się internauci, którzy przeczytali, że na chińskiej pustyni pod panelami słonecznymi wyrosła trawa, a do jej koszenia wykorzystuje się owce. Okazuje się, że prawdy jest całkiem sporo.

Pokazujemy, co jest prawdą, a co fałszem
Weryfikujemy fake newsy, sprawdzamy dane, analizujemy informacje z sieci

"Bogatemu to zawsze szczęście sprzyja" - napisał jeden z użytkowników serwisu X, publikując 15 listopada 2025 roku dwie ilustracje. Na jednej widać rzędy paneli fotowoltaicznych ustawionych na wysuszonym słońcem, brązowym podłożu. Na drugim pod panelami widać już bujną, zieloną trawę, stoją na niej owce. Internauta opisał tę zmianę tak: "Chińczycy postawili gigantyczną elektrownię fotowoltaiczną na pustyni Talatan na obrzeżach Gobi. Miała robić prąd… a zrobiła jeszcze bonusowego 'ekologicznego patcha' (ang. patch - łata, łatka; łatać, naprawiać - red.) . Co się stało: Cień paneli schłodził ziemię. Mniej parowania, mniej wiatru, mniej erozji. Mycie paneli dało minimalną wilgoć. Zaczęła rosnąć trawa. Na pustyni. Serio" (pisownia oryginalna).

I kontynuował: "Pojawiły się owce, bo trzeba było tę trawę kontrolować, żeby nie zasłaniała słońca panelom koszenie za dużo kosztowało. Efekt końcowy: Elektrownia w środku pustyni zaczęła rewitalizować teren jak jakiś ekologiczny cheat-code (kod wpisywany w grze komputerowej, najczęściej by ją sobie ułatwić - red.). Trawa wróciła, owce wróciły, piasek zaczął znikać. I to wszystko dlatego, że Chińczycy chcieli taniego prądu. Słowem: fotowoltaika, która miała tylko działać, przypadkiem odtworzyła ekosystem".

PRAWDA
Wpis o fotowoltaice, trawie i owcachx.com

Historia brzmi dosyć nieprawdopodobnie, a ilustracje przyciągały uwagę - w kilka dni wpis wyświetliło ponad 250 tys. użytkowników. W komentarzach wielu internautów nie dowierzało jednak, że historia o trawie, która wyrosła na pustyni "przez panele słoneczne" jest prawdziwa. "Nie wierzcie we wszystko co przeczytacie w Internetach..."; "Ciekawe ile w tym prawdy"; "Wygląda na fejk"; "nigdzie w sieci nie ma o tym wzmianki, posty wyssany z palca i siejący dezinformacje" - pisali (pisownia wszystkich wpisów oryginalna). Część komentujących miała wątpliwości co do autentyczności załączonych fotografii. "To fejkowe zdjęcie przeklejane jest jako ilustracja już do któregoś z rzędu posta na różnych kontach" - twierdził jeden z odbiorców.

Niektórzy pytali Groka, narzędzie sztucznej inteligencji platformy X, czy ta historia jest prawdziwa. Ten potwierdzał, że rzeczywiście takie zjawisko jest możliwe, ale pytający często i tak odrzucali jego twierdzenia, pisząc np. że pustynia Talatan w ogóle nie istnieje.

Wyjaśniamy, co w tej historii jest prawdą, a co może wprowadzać w błąd.

"Trawa wydaje się zawłaszczać pustynię"

Wystarczy wpisać słowa kluczowe takie jak "owce", "pustynia Talatan", "panele słoneczne" do wyszukiwarki, żeby już w pierwszym wyniku natrafić na anglojęzyczny artykuł chińskiej państwowej agencji informacyjnej Xinhua. Opublikowany 22 października 2025 roku tekst zatytułowano "Panele słoneczne na pustyni wspierają działania na rzecz zazieleniania i hodowli zwierząt".

Autor tekstu pisze o tym, co dzieje się na chińskiej "pustyni Talatan". Jak słusznie zauważali niektórzy komentujący, taka pustynia nie istnieje i jest touproszczenie, bo Talatan to nazwa elektrowni z panelami słonecznymi na zachodnim krańcu pustyni Gobi w prowincji Qinghai w północno-zachodnich Chinach. To jeden z największych pod względem powierzchni parków słonecznych na świecie: zajmuje około 300 kilometrów kwadratowych, czyli niewiele mniej niż Kraków czy wyspiarska Malta.

Fragment parku słonecznego w prowincji Qinghai w ChinachZCOOL HelloRF/Shutterstock

Treść artykułu potwierdza natomiast to, co napisano we wpisie na platformie X. Gęsto ustawione panele fotowoltaiczne osłaniają glebę przed słońcem, wiatrem i piaskiem. Dzięki temu pod nimi tworzy się chłodniejszy mikroklimat, który ogranicza parowanie. Użyta do okresowego czyszczenia paneli woda spływa na glebę, co dodatkowo ją ożywia.

"To środowisko okazało się idealne do wzrostu trawy. Wraz z powrotem roślinności, wilgotność gleby poprawiła się do tego stopnia, że ​​trawa czasami rośnie tak wysoko, iż wydaje się wręcz zawłaszczać pustynię" - informują Chińczycy.

"Zawłaszczanie pustyni" przez trawę oczywiście wydaje się wbrew naturze, ale farma słoneczna Talatan leży na zachodnim skraju pustyni Gobi, w górzystym regionie, gdzie warunki do rozwoju roślinności są znacznie lepsze niż w centralnych częściach pustyni. Świadczą o tym zarówno pola uprawne zlokalizowane niedaleko paneli słonecznych, jak i położony obok duży zbiornik wodny Longyang.

Owce pod panelami nie tylko w Chinach

Rosnąca pod panelami trawa z czasem zaczęła jednak powodować problemy, bo zasłaniała dostęp słońca do paneli. Dlatego właśnie do "kontrolowania" poziomu traw "zatrudniono" owce.

Korzystają na tym obie strony. Pasterze nie muszą szukać odległych pastwisk, o które trudno w pustynnym regionie, a właściciele farmy słonecznej nie muszą kosić trawy ręcznie, maszynowo lub używać chemikaliów. W trudniej dostępnych częściach farmy pasterze sami koszą trawę, którą zabierają później jako paszę na zimę.

Chińczycy szczycą się swoim ekologicznym rozwiązaniem i chętnie zapraszają różnych dziennikarzy na pustynną farmę słoneczną, żeby pokazać im "pracę" owiec. Takie wykorzystanie zwierząt przy panelach nie jest jednak wyłącznie chińską innowacją i dostało już nawet swoją międzynarodową nazwę - solar grazing (pl. wypas przy panelach słonecznych). W sieci można znaleźć dziesiątki artykułów o takiej praktyce na farmach słonecznych w wielu rozwiniętych krajach świata, takich jak Stany Zjednoczone, Japonia, Australia czy kraje Europy Zachodniej.

Zdjęcie nie z Chin, a ze Stanów Zjednoczonych

Mimo że sama historia o panelach, trawie i owcach jest prawdziwa, niektórym internautom ciężko było w nią uwierzyć, ponieważ załączone zdjęcia wydawały się im nieprawdopodobne. Rzeczywiście pełnią one raczej rolę ilustracyjną, bo tylko jedno z nich pochodzi z Chin. Nie wiadomo jednak, czy pokazuje farmę słoneczną Talatan, ponieważ w banku zdjęć podpisano je jedynie jako "duża farma fotowoltaiczna w głębi Chin".

Drugie zdjęcie z owcami również mogło budzić podejrzenia internautów, ponieważ przez niską jakość wyglądało jak wytwór sztucznej inteligencji. Jest to prawdziwa fotografia, ale wykonana kilka lat temu w Stanach Zjednoczonych na potrzeby Amerykańskiego Stowarzyszenia Solar Grazingu (American Solar Grazing Association, AGSA).

Aktualne zdjęcia z farmy słonecznej w prowincji Qinghai w Chinach można znaleźć w artykule agencji Xinhua. Widać na nich, że obszary z bujną trawą stanowią mniejszość powierzchni farmy, a na większości dominuje wysuszony słońcem krajobraz z bladą, niewysoką roślinnością.

Żart o Irlandii

W niektórych komentarzach pod wpisem o chińskiej farmie słonecznej pojawiały się sugestie, że zdjęcia pochodzą nie z Chin, a z Irlandii. "Dziś to widziałem że to irlandia i że [panele] zrobiły pustynię. ehhh"; "To jest zdjęcie z Irlandii" - pisali internauci.

Autorzy takich komentarzy natrafili najprawdopodobniej na wpis z tymi samymi zdjęciami również 15 listopada, w którym rzeczywiście podpisano je jako pochodzące z Irlandii. "W Irlandii, hodowca owiec, dał się namówić na fotowoltaikę. Po jednym sezonie letnim, owce wyżarły trawę, resztę wypaliła fotowoltaika, powstała pierwsza pustynia w Irlandii. Pojawiły się skorpiony, grzechotniki, skoczki pustynne" - brzmiał wpis.

FAŁSZ
Wprowadzający w błąd wpis o Irlandiix.com

To jednak żart. Sam autor pod wpisem o Chinach napisał, że "bierze i przerobi po swojemu", a potem załączył swój humorystyczny post. Ci internauci, którzy zobaczyli go jako pierwszy, mogli czuć się zdezorientowani, ale wyjaśniamy: historia o trawie i owcach w chińskiej farmie słonecznej jest prawdziwa, choć zdjęcie zwierząt pochodzi nie z Chin, a ze Stanów Zjednoczonych.

Autorka/Autor:

Źródło: Konkret24

Źródło zdjęcia głównego: Shutterstock

Pozostałe wiadomości

Setki tysięcy wyświetleń generuje w mediach społecznościowych nagranie, w którym ojciec i brat irlandzkiego nauczyciela opowiadają, że dostał on wyrok dożywocia za odmowę używania wobec uczniów wskazanych zaimków. W całej tej historii zgadza się tylko to, że nauczyciel w Irlandii trafił do więzienia.

Religia, transpłciowy uczeń i nauczyciel "skazany na dożywocie". Ile w tym prawdy

Religia, transpłciowy uczeń i nauczyciel "skazany na dożywocie". Ile w tym prawdy

Źródło:
Konkret24

Na bożonarodzeniowym jarmarku we Francji zamachowiec rzekomo wjechał autem w tłum i zabił 10 osób - takie informacje krążą w sieci. Informację podał też Elon Musk. Ale nie jest ona prawdziwa. Wyjaśniamy, co się stało i gdzie.

Dziesięć osób zabitych na jarmarku bożonarodzeniowym we Francji? Jak było naprawdę

Dziesięć osób zabitych na jarmarku bożonarodzeniowym we Francji? Jak było naprawdę

Źródło:
Konkret24

Politycy opozycji zarzucają ministrowi Waldemarowi Żurkowi, że popełnił przestępstwo. Chodzi o jego wystąpienie w Sejmie, kiedy to zacytował wypowiedź posła Krzysztofa Bosaka, która miała paść podczas tajnej części obrad. Jak tę sprawę oceniają prawnicy?

Zarzucają Żurkowi, że popełnił przestępstwo. Czy "ujawnił tajemnicę"?

Zarzucają Żurkowi, że popełnił przestępstwo. Czy "ujawnił tajemnicę"?

Źródło:
Konkret24

Doniesienia, jakoby w Szwajcarii zakazano mammografii, znów pojawiły się w polskiej sieci. Przekaz ma zniechęcić kobiety do udziału w badaniach wykrywających raka piersi, strasząc ich rzekomą szkodliwością. Przestrzegamy przed tym fake newsem.

Szwajcaria zakazuje, w Kanadzie i Włoszech też już nie robią? O co chodzi z mammografią

Szwajcaria zakazuje, w Kanadzie i Włoszech też już nie robią? O co chodzi z mammografią

Źródło:
Konkret24

Potężne demonstracje przechodziły ulicami bułgarskich miast na początku grudnia. Kłopoty tamtejszego rządu są jednak fałszywie przedstawiane jako protesty "przeciwko Brukseli", czyli Unii Europejskiej. Tak to przedstawia kremlowska propaganda.

Bułgaria "wypowiedziała posłuszeństwo". Komu naprawdę?

Bułgaria "wypowiedziała posłuszeństwo". Komu naprawdę?

Źródło:
Konkret24, PAP, Reuters

Czy polski rząd rozważa wprowadzenie kolejnego świadczenia - Ślub Plus? Według krążącego w sieci przekazu za samo zawarcie małżeństwa para miałaby otrzymać 40 tysięcy złotych. Miałyby też być dodatki za dzieci. Rzeczywiście, taki pomysł pojawił się w dyskusji publicznej, ale rząd nie ma z tym nic wspólnego.

Nowy projekt rządu "Ślub Plus"? Ależ tu namieszali

Nowy projekt rządu "Ślub Plus"? Ależ tu namieszali

Źródło:
Konkret24

Oburzeni internauci twierdzą, że polski rząd rzekomo sponsoruje Ukraińcom kupno mieszkań - całkowicie opłaca dla nich kredyty mieszkaniowe. W ten sposób jakoby sfinansowano już pięć tysięcy lokali. W tym przekazie jest jednak dużo manipulacji.

Rząd "sfinansował Ukraińcom kredyty na mieszkania". Niezupełnie

Rząd "sfinansował Ukraińcom kredyty na mieszkania". Niezupełnie

Źródło:
Konkret24

Czy Sąd Najwyższy w Wielkiej Brytanii uznał, że "chrześcijańskie nauczanie religii w szkołach publicznych jest niezgodne z prawem"? Takie informacje można wyczytać w sieci, lecz wyrok ten jest błędnie interpretowany, a budowana na nim narracja - manipulacją.

"Nauczanie religii chrześcijańskiej nielegalne"? Wyrok sądu na Wyspach, dyskusja w Polsce

"Nauczanie religii chrześcijańskiej nielegalne"? Wyrok sądu na Wyspach, dyskusja w Polsce

Źródło:
Konkret24

Neutralne pod względem płci – takie mają być od 24 grudnia 2025 roku wszystkie ogłoszenia o pracę. Jedni kpią, wymyślając feminatywy od męskich zawodów, inni jednak już zmieniają regulaminy wynagrodzeń. Wchodząca w życie nowelizacja Kodeksu pracy rodzi jednak więcej pytań, niż daje odpowiedzi.

"A jak będzie kobieta na stanowisku betoniarza"? Idzie zmiana, PIP straszy, wytycznych nie ma

"A jak będzie kobieta na stanowisku betoniarza"? Idzie zmiana, PIP straszy, wytycznych nie ma

Źródło:
TVN24+

Podczas gdy prezydent Karol Nawrocki wetuje kolejne ustawy i odrzuca wnioski rządu, przedstawiciele jego kancelarii i jego zwolennicy tłumaczą, że korzysta tylko ze swoich prerogatyw. Konstytucjonaliści tłumaczą, że prerogatywy prezydenta to nie są "boskie uprawnienia", a głowa państwa też podlega kontroli.

Prerogatywy prezydenta. Czy Karol Nawrocki może się zachowywać jak "Król Słońce"?

Prerogatywy prezydenta. Czy Karol Nawrocki może się zachowywać jak "Król Słońce"?

Źródło:
Konkret24

Kancelaria prezydenta Karola Nawrockiego twierdzi, że wszystkie 13 prezydenckich projektów ustaw ugrzęzło w tak zwanej sejmowej zamrażarce. Czy ma rację?

13 projektów ustaw prezydenta. Wszystkie w "sejmowej zamrażarce"? Sprawdzamy

13 projektów ustaw prezydenta. Wszystkie w "sejmowej zamrażarce"? Sprawdzamy

Źródło:
Konkret24

Oszuści działający na największych platformach społecznościowych takich jak Facebook, Instagram czy X pozostają często bezkarni. Właściciele serwisów wykazują raczej bierność w walce z nimi. Eksperci przyznają: odpowiednie mechanizmy prawne istnieją, jednak bez realnej międzynarodowej presji szans na poprawę tej sytuacji nie ma.

Raj dla oszustów. Dlaczego Big Techy zawodzą w ochronie użytkowników

Raj dla oszustów. Dlaczego Big Techy zawodzą w ochronie użytkowników

Źródło:
Konkret24

Globalny popyt na leki GLP-1 - takie jak Ozempic, Wegovy czy Mounjaro - stworzył okazję dla cyberprzestępców, którzy zarabiają teraz na desperacji osób walczących z otyłością. Kampania "cudownych kropli" niewiadomego pochodzenia, do złudzenia przypominających popularne dziś lekarstwa, objęła już kilka krajów Europy. Wszystko w niej jest fałszywe: od lekarzy po wsparcie instytucji, których wiarygodność się wykorzystuje.

"Cudowne krople" na otyłość. Epidemia oszustwa: fałszywi lekarze, klonowanie tożsamości

"Cudowne krople" na otyłość. Epidemia oszustwa: fałszywi lekarze, klonowanie tożsamości

Źródło:
TVN24+

Setki tysięcy wyświetleń i wiele komentarzy wywołuje krążące w mediach społecznościowych wideo mające pokazywać, jak "muzułmanie otaczają jarmark bożonarodzeniowy w Niemczech" i agresywnie się zachowują. Film opublikowała między innymi posłanka PiS Anita Czerwińska. I choć samo nagranie jest prawdziwe, to zbudowana na nim opowieść już nie.

Muzułmanie "otoczyli jarmark bożonarodzeniowy"? Co pokazuje film z Niemiec

Muzułmanie "otoczyli jarmark bożonarodzeniowy"? Co pokazuje film z Niemiec

Źródło:
Konkret24

Nie tylko politycy opozycji, ale i koalicji rządzącej zarzucają Włodzimierzowi Czarzastemu, że jego pomysł stosowania "weta marszałkowskiego" to "niekonstytucyjna zamrażarka". Prawnicy potwierdzają, że to może to budzić wątpliwości.

Weto marszałkowskie. Czy Sejmowi grozi "niekonstytucyjna zamrażarka"?

Weto marszałkowskie. Czy Sejmowi grozi "niekonstytucyjna zamrażarka"?

Źródło:
Konkret24

Oburzenie internautów wywołują posty z nagraniem rzekomego zajścia w kieleckim kościele. Miał do niego wejść półnagi obcokrajowiec i grozić zebranym tam wiernym. Niektórych bulwersuje fakt, że media milczą o tym wydarzeniu. A milczą, bo to się nie zdarzyło.

Somalijczyk "groził wiernym w kościele"? Uwaga na ten film

Somalijczyk "groził wiernym w kościele"? Uwaga na ten film

Źródło:
Konkret24

"Uciszacie katolików", "komunizm wrócił" - tak reagowali internauci na doniesienia, jakoby w Toruniu policja zatrzymała mężczyznę za uczestnictwo w publicznym różańcu. Moment zatrzymania widać na publikowanym w mediach społecznościowych nagraniu. Jednak to nie modlitwa była przyczyną reakcji funkcjonariuszy.

Zatrzymany za "udział w publicznym różańcu"? Dlaczego policja tak zareagowała

Zatrzymany za "udział w publicznym różańcu"? Dlaczego policja tak zareagowała

Źródło:
Konkret24

Film przedstawiający rzekomo chińskie działo "strzelające 7 razy szybciej niż dźwięk" rozchodzi się w sieci - opublikował go na przykład poseł Konrad Berkowicz. Na uwagi, że to fake news, na razie nie zareagował. A wideo zostało wygenerowane przez AI i wpisuje się narrację chińskiej propagandy.

Chińskie działo "strzela 7 razy szybciej niż dźwięk"? To Berkowicz strzela kulą w płot

Chińskie działo "strzela 7 razy szybciej niż dźwięk"? To Berkowicz strzela kulą w płot

Źródło:
Konkret24

Większość kont wspierających ruch Donalda Trumpa działa w krajach muzułmańskich, głównie w Afryce i na Bliskim Wschodzie - taki wniosek miał wynikać z mapy krążącej w mediach społecznościowych. Tylko że widać na niej coś zupełnie innego.

"Muzułmanie kontrolują MAGA"? Co pokazuje ta mapa

"Muzułmanie kontrolują MAGA"? Co pokazuje ta mapa

Źródło:
Konkret24

Prezydent Francji pokazuje "odwróconą mapę Ukrainy" - drwią niektórzy polscy internauci. Podobny przekaz głosiła już rosyjska propaganda. Tymczasem Emmanuel Macron wcale nie zaliczył wpadki.

Macron "z mapą Ukrainy do góry nogami"? Jak polscy internauci powielają rosyjską propagandę

Macron "z mapą Ukrainy do góry nogami"? Jak polscy internauci powielają rosyjską propagandę

Źródło:
Konkret24

Błękit metylenowy w sieci uchodzi za cudowny środek poprawiający pracę mózgu, zwalczający raka czy spowalniający starzenie. Sprawdzamy, co nauka o nim mówi i jakie zagrożenie niesie przyjmowanie tej substancji na własną rękę.

Błękit metylenowy: cudowny eliksir czy ryzykowna moda? Sprawdzamy

Błękit metylenowy: cudowny eliksir czy ryzykowna moda? Sprawdzamy

Źródło:
Konkret24

Unia Europejska rzekomo chce wprowadzić nowe reguły i kary - tym razem wymierzone w kierowców za hamowanie silnikiem. Internauci oburzają się, ale nie mają racji. Chodzi o konkretne przypadki i to daleko od Europy. Wyjaśniamy.

"Mandat za hamowanie silnikiem". Ale gdzie?

"Mandat za hamowanie silnikiem". Ale gdzie?

Źródło:
Konkret24

Grok, model sztucznej inteligencji od Elona Muska przekonywał, że komory gazowe w obozach zagłady były "przeznaczone do dezynfekcji", ale po interwencji Muzeum Auschwitz-Birkenau zapewniał, że nie neguje Holokaustu. Anatomia działania modeli AI pokazuje, że należy podchodzić do nich z rezerwą.

Jak Grok neguje Holokaust i zaprzecza, że to robi. Dlaczego sztuczna inteligencja zmienia zdanie

Źródło:
Konkret24

Mimo ujawnienia, że obywatele Ukrainy odpowiedzialni za akty dywersji na kolei działali na zlecenie Rosji, to przez polską sieć przetaczają się przekazy o "ukraińskim sabotażu". Ma to dowodzić "ukraińskiej niewdzięczności". Pokazujemy, jak Rosjanie realizują ten efekt poboczny swoich działań i jak mu przeciwdziałać.

Dlaczego to akurat oni? Jak wygląda rosyjski mechanizm obrzydzania Ukraińców

Dlaczego to akurat oni? Jak wygląda rosyjski mechanizm obrzydzania Ukraińców

Źródło:
Konkret24

"A kto będzie miał powyżej, zostanie rozstrzelany", "lewacki gulag" - pisali internauci w reakcji na krążący w sieci przekaz. Wzburzyły ich informacje o rzekomych surowych karach grożących za utrzymywanie zbyt wysokiej temperatury w mieszkaniach. Pomysłodawcą kar jakoby była Komisja Europejska. Skąd wzięły się te informacje i ile wspólnego mają z rzeczywistością.

Do więzienia za więcej niż 19 stopni w mieszkaniu? To nie pomysł Komisji Europejskiej

Do więzienia za więcej niż 19 stopni w mieszkaniu? To nie pomysł Komisji Europejskiej

Źródło:
Konkret24

Akty dywersji w Polsce błyskawicznie stały się narzędziem propagandy w Rosji i Białorusi. Obie machiny tworzą własne przekazy wokół wydarzeń w naszym kraju, by realizować wewnętrzne cele polityczne. Sprawdziliśmy z ekspertem, jak to robią i po co.

"W Polsce już działa podziemna partyzantka"? Jak akt dywersji rozgrywa rosyjska i białoruska propaganda

"W Polsce już działa podziemna partyzantka"? Jak akt dywersji rozgrywa rosyjska i białoruska propaganda

Źródło:
Konkret24

W sieci krążą doniesienia o szkodliwości fluoru. Możemy się natknąć na informacje o rzekomych chorobach, które czekają po umyciu zębów, czy wypiciu wody z kranu. Ile jest w nich prawdy? Eksperci ostrzegają przed takimi uproszczeniami.

Woda z kranu i pasta do zębów szkodzą? "Jednozdaniowe mity" o fluorze

Woda z kranu i pasta do zębów szkodzą? "Jednozdaniowe mity" o fluorze

Źródło:
Konkret24

Jeszcze zanim premier Donald Tusk zapowiedział, że "dopadnie sprawców" aktu dywersji na kolei, w mediach społecznościowych wskazywano Ukraińców jako tych "sprawców". To kolejna taka kampania dezinformacji po głośnym, medialnym wydarzeniu.

"Ukraiński sabotaż" na kolei? Kolejna kampania dezinformacji

"Ukraiński sabotaż" na kolei? Kolejna kampania dezinformacji

Źródło:
Konkret24

Ujawnienie gwałtów, demaskowanie fałszu mediów i pokazywanie przestępstw imigrantów - za takie "przestępstwa" rzekomo był skazywany brytyjski aktywista Tommy Robinson, który uczestniczył w Marszu Niepodległości. A przynajmniej tak twierdzą prawicowi politycy. Wyjaśniamy, za co naprawdę pięciokrotnie trafiał do więzienia.

Więzienie "za ujawnienie gwałtów"? Jak gość Tarczyńskiego łamał prawo

Więzienie "za ujawnienie gwałtów"? Jak gość Tarczyńskiego łamał prawo

Źródło:
Konkret24

Historia śmierci pacjenta we Wrocławiu wywołała w sieci duże emocje. Pojawiły się twierdzenia, że do tragedii przyczyniła się słaba znajomość języka polskiego personelu medycznego. Przekaz ten powielali internauci, media i niektórzy prawicowi politycy. Sprawdziliśmy, co naprawdę wiadomo o tym zdarzeniu. Do sprawy odniosła się prokuratura.

Pacjent zmarł, bo personel nie znał dobrze polskiego? Prokuratura: "nierzetelne informacje"

Pacjent zmarł, bo personel nie znał dobrze polskiego? Prokuratura: "nierzetelne informacje"

Źródło:
Konkret24

Zdjęcia dwujęzycznych tablic z nazwami miejscowości po polsku i białorusku wywołały w sieci gorącą dyskusję. Nie zabrakło komentarzy o "ukrainizacji Polski" i zagrożeniu "rozbiorami". Tymczasem stojące od lat tablice są efektem prawa chroniącego mniejszości narodowe i etniczne.

"Przygotowanie do rozbiorów Polski", "Ukraińcy wymusili". Skąd się wzięły dwujęzyczne tablice w Podlaskiem

"Przygotowanie do rozbiorów Polski", "Ukraińcy wymusili". Skąd się wzięły dwujęzyczne tablice w Podlaskiem

Źródło:
Konkret24

Szczepienie przeciw COVID-19 rzekomo zwiększa ryzyko zachorowania na raka, co potwierdzać ma koreańskie badanie - wynika z popularnych przekazów, powielanych przez niektórych prawicowych polityków. Publikacja nie potwierdza takiego wniosku, a zastosowana metodologia budzi spore wątpliwości.

"Szczepienie na COVID-19 zwiększa ryzyko raka"? To badanie tego nie dowodzi

"Szczepienie na COVID-19 zwiększa ryzyko raka"? To badanie tego nie dowodzi

Źródło:
Konkret24

Policjanci za pracę 11 listopada jakoby mieli dostać dodatkowe pieniądze - dwa tysiące złotych. Rzekomo ma to być "gratyfikacja" za utrudnianie Marszu Niepodległości w Warszawie i "przechwytywanie autokarów". Wyjaśniamy, jakie pieniądze i za co dostaną policjanci.

"Policjanci dostają dwa tysiące dodatku za pracę" 11 listopada? Nic się tu nie zgadza

"Policjanci dostają dwa tysiące dodatku za pracę" 11 listopada? Nic się tu nie zgadza

Źródło:
Konkret24

Wpisy o tym, że mężczyzna, który uratował spadające dziecko, został pozwany i skazany za złamanie mu ręki, mają setki tysięcy wyświetleń. Jest co najmniej kilka powodów, dla których ta historia nie może być prawdziwa.

"Musi zapłacić 300 tysięcy dolarów za uratowanie dziecka"? Uwaga na tę historię

"Musi zapłacić 300 tysięcy dolarów za uratowanie dziecka"? Uwaga na tę historię

Źródło:
Konkret24

Internauci bulwersują się informacjami o rzekomym skandalu w szczecińskim oddziale ZUS. Pracująca tam Ukrainka jakoby miała opóźniać wydawanie decyzji o emeryturach. Tyle że kobieta wcale nie istnieje.

"Ukrainka z ZUS opóźnia procedury Polakom"? Zmyślone oskarżenia

"Ukrainka z ZUS opóźnia procedury Polakom"? Zmyślone oskarżenia

Źródło:
Konkret24

Poseł PiS Marek Gróbarczyk pisze o "końcu budowy" i "wyrzuceniu do kosza" projektu terminala kontenerowego w Świnoujściu. Tymczasem resort infrastruktury i zarząd portu tłumaczą: w miejsce starego projektu ma powstać coś znacznie większego.

Terminal w Świnoujściu do kosza? Resort infrastruktury i port odpowiadają na słowa Gróbarczyka

Terminal w Świnoujściu do kosza? Resort infrastruktury i port odpowiadają na słowa Gróbarczyka

Źródło:
Konkret24