FAŁSZ

Macierewicz o likwidacji podkomisji smoleńskiej: czyste bezprawie. Prawnicy: nie

Źródło:
Konkret24
MON likwiduje podkomisję smoleńską. Macierewicz: to bezprawna decyzja
MON likwiduje podkomisję smoleńską. Macierewicz: to bezprawna decyzjaEwa Koziak/Fakty po Południu TVN24
wideo 2/5
MON likwiduje podkomisję smoleńską. Macierewicz: to bezprawna decyzjaEwa Koziak/Fakty po Południu TVN24

Antoni Macierewicz przekonuje, że podkomisja smoleńska dalej funkcjonuje, ponieważ nowy minister obrony nie miał prawa jej zlikwidować. Z rozmów z prawnikami i dokumentów wynika, że były szef MON się myli.

Podkomisja smoleńska po niemal siedmiu latach funkcjonowania została zlikwidowana. Stało się to w połowie grudnia na mocy dwóch decyzji nowego ministra obrony narodowej Władysława Kosiniaka-Kamysza. W wydanym wówczas komunikacie resort poinformował też o zobowiązaniu członków podkomisji do rozliczenia się do 18 grudnia 2023 roku "z wszelkiej dokumentacji, nieruchomości oraz sprzętów używanych do prac podkomisji". Na stronie MON opublikowano obie decyzje szefa MON.

Wiceminister obrony Cezary Tomczyk na konferencji prasowej powtórzył informację podaną wcześniej w komunikacie MON. - Dzisiaj, 15 grudnia, chciałbym ogłosić, że to jest koniec kłamstw w imieniu państwa polskiego. To koniec wydatkowania setek milionów złotych na działalność, która nie ma nic wspólnego z wyjaśnianiem przyczyn katastrofy, ale wiele ma wspólnego z polityką - powiedział.

Jednak Antoni Macierewicz, który po dwóch latach od powstania stanął na czele podkomisji, nie podporządkował się decyzjom nowego ministra. Zwołał na 18 grudnia spotkanie - w jego ocenie - podkomisji, które odbyło w jej niedawnej siedzibie. Jak przekazał, omawiano kwestię złożenie skargi przeciwko Rosji do Europejskiego Trybunału Praw Człowieka.

Macierewicz kilkukrotnie w rozmowach z dziennikarzami podważał prawo szefa MON do likwidacji podkomisji smoleńskiej. "To czyste bezprawie" - oceniał. Mówił między innymi: "W żadnej mierze on nie może wydawać mi decyzji skutkujących likwidacją podkomisji"; "Żaden z przepisów przywołanych przez ministra nie przewiduje możliwości likwidacji podkomisji przed terminem zakończenia jej pracy, czyli przed sierpniem 2024 roku. Działanie podkomisji opisuje jedynie zarządzenie Ministra Obrony Narodowej z 2016 roku i w żadnym wymiarze nie ma tam przepisu ani możliwości likwidacji podkomisji przed upływem rocznego terminu jej działania". Tak więc według Macierewicza podkomisja funkcjonuje dalej.

Wraz prawnikami zajrzeliśmy do przepisów i dokumentów w tej sprawie. Antoni Macierewicz się myli.

Powoływanie i likwidacja podkomisji smoleńskiej

Kilka dni po wyborach 15 października, gdy było już jasne, że choć wygrało je Prawo i Sprawiedliwość, to większość w Sejmie ma ówczesna opozycja - Koalicja Obywatelska, Trzecia Droga i Nowa Lewica - opisaliśmy w Konkret24 możliwe i zgodne z prawem zmiany w instytucjach państwowych. Kwestia ewentualnych zmian w podkomisji smoleńskiej, czy nawet jej rozwiązania, była prawnie jedną z najprostszych.

Podkomisja ds. ponownego zbadania wypadku lotniczego - zwana powszechnie podkomisją smoleńską - powstała na podstawie rozporządzenia szefa MON z 4 lutego 2016 roku zmieniającego rozporządzenie w sprawie organizacji oraz działania Komisji Badania Wypadków Lotniczych Lotnictwa Państwowego. Według par. 28 ust. 1 szef MON "może wznowić badanie wypadku lub incydentu lotniczego, gdy zostaną ujawnione nowe okoliczności lub dowody mogące mieć istotny wpływ na ich przyczyny"; w ust. 2 zapisano: "W przypadku wznowienia badania wypadku lub incydentu lotniczego w związku z ujawnieniem nowych okoliczności lub dowodów mogących mieć istotny wpływ na ich przyczyny Minister Obrony Narodowej może powołać podkomisję do ponownego zbadania tego wypadku lub incydentu".

Tego samego dnia ówczesny szef MON Antoni Macierewicz podjął decyzję w sprawie powołania takiej podkomisji. Według wyżej wymienionego rozporządzenia w skład podkomisji mogli wchodzić jedynie członkowie Komisji Badania Wypadków Lotniczych Lotnictwa Państwowego. A to ciało powołuje szef MON na okres jednego roku. "Skoro Komisja ma roczną kadencję, to również skład podkomisji jest formalnie odnawiany co roku" - tłumaczył nam wówczas dr Mateusz Radajewski, konstytucjonalista z Uniwersytetu SWPS.

Dlatego szef MON co roku wydawał nową decyzję o powołaniu podkomisji, choć nie przerywała ona swoich prac. 19 grudnia 2023 roku otrzymaliśmy z Wydziału Prasowego Centrum Operacyjnego Ministra Obrony Narodowej ostatnią taką decyzję - nr 272/WLW. Została wydana przez Mariusza Błaszczaka 30 sierpnia 2023 roku. Dzień później weszła w życie.

Wyszczególniony tam skład podkomisji (jak się potem okazało ostatni) ujawniamy jako pierwsi. Przez lata podkomisja o tym nie informowała. Kolejne składy były tajemnicą. Czasem nawet dla jej niektórych członków. Ostatnia decyzja Błaszczaka wymienia 17 osób jako członków podkomisji. Są to (tytuły naukowe podajemy za podkomisją): - Antoni Macierewicz (przewodniczący) - dr inż. Kazimierz Nowaczyk (I zastępca przewodniczącego) - prof. Wiesław Binienda (II zastępca przewodniczącego) - Marta Palonek (sekretarz) - mgr inż. Janusz Bujnowski - dr hab. inż. Wojciech Fabianowski - Marcin Gugulski - Paweł Jacek Jabczyński - adw. Jacek Kołota - Andrzej Łuczak - mgr Beata Majczyna - dr Bogdan Nienałtowski, - dr inż. Grzegorz Szuladziński - Aleksandra Śliwoska - Janusz Więckowski - mgr inż. Tomasz Ziemski - dr n. med. Krystyna Zieniuk.

Jak sprawdziliśmy, w porównaniu do pierwotnego składu podkomisji liczącego 21 osób, pozostała niecała połowa członków. W ostatniej decyzji Błaszczaka czytamy, że podkomisja kontynuuje prace, które prowadziła na podstawie poprzednich decyzji szefa MON. Nigdzie w tym dokumencie nie ma wskazanego terminu zakończenia prac podkomisji czy określenia jej kadencji. Przekaz Antoniego Macierewicza o tym, że podkomisja działa do sierpnia 2024 roku, wynika tylko z wyżej opisanej przez nas zasady, że w skład podkomisji mogą wchodzić jedynie członkowie Komisji Badania Wypadków Lotniczych Lotnictwa Państwowego, a ta jest powoływana zawsze na rok.

Ostatnia decyzja szefa MON Mariusza Błaszczaka powołująca podkomisję smoleńską MON

15 grudnia 2023 roku nowy minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz wydał dwie decyzje likwidujące podkomisję smoleńską. Decyzją nr 408/DP uchylił decyzję nr 272/WLW o powołaniu podkomisji. Natomiast drugą decyzją - nr 409/DP - zmienił skład Komisji Badania Wypadków Lotniczych Lotnictwa Państwowego, usuwając z jej składu wszystkich członków podkomisji smoleńskiej. Obie decyzje weszły w życie w dniu podpisania.

Decyzje szefa MON Władysława Kosiniaka-Kamysza likwidujące podkomisję smoleńskąMON

Prawnicy zgodnie: podkomisja mogła zostać zlikwidowana

Prawnicy, z którymi rozmawialiśmy, nie mają wątpliwości: szef MON mógł zlikwidować podkomisję smoleńską i wszystko odbyło się zgodnie z prawem. "Powoływana jest decyzją ministra, który może swoją decyzję uchylić, zmienić w dowolnym momencie. Zatem Władysław Kosiniak-Kamysz mógł podjąć decyzję o uchyleniu decyzji o powołaniu podkomisji smoleńskiej. Jest to zgodne z przepisami" - komentuje w odpowiedzi na nasze pytania dr hab. Joanna Juchniewicz z Wydziału Prawa i Administracji Uniwersytetu Warmińsko-Mazurskiego w Olsztynie.

Tak samo widzi to dr Mateusz Radajewski, konstytucjonalista z SWPS. "Istnienie podkomisji ds. zbadania określonego wypadku lotniczego pozostaje w wyłącznej gestii Ministra Obrony Narodowej. Prawo w żaden sposób nie przewiduje ochrony jej trwałości, w szczególności nie określa kadencji jej członków, której skrócenie byłoby sprzeczne z prawem. Minister Obrony Narodowej może więc w dowolnym terminie ją zlikwidować, tym bardziej, że w świetle par. 28 ust. 2 rozporządzenia Ministra Obrony Narodowej z dnia 14 czerwca 2012 r. w sprawie organizacji oraz działania Komisji Badania Wypadków Lotniczych Lotnictwa Państwowego istnienie tego typu podkomisji jest zawsze fakultatywne" - pisze w przesłanej nam analizie.

- Jeżeli minister obrony narodowej uznał, że podkomisja smoleńska nie powinna działać, to ma kompetencje do jej likwidacji - ocenia w rozmowie z Konkret24 profesor Maciej Gutowski z Wydziału Prawa i Administracji Uniwersytetu imienia Adama Mickiewicza w Poznaniu. - Wynikająca z decyzji poprzednika roczna kadencja "dużej komisji" [Komisji Badania Wypadków Lotniczych Lotnictwa Państwowego] nie stoi temu na przeszkodzie. Urzędujący minister może uznać, że niektórzy, wszyscy jej członkowie komisji powinni utracić mandat lub że cała podkomisja przestaje działać. Co więcej, można bronić poglądu o odpowiednim stosowaniu zasady dyskontynuacji rządzącej działalnością sejmowych komisji (podkomisja formalnie takową nie jest), ponieważ również w tym przypadku podkomisja i komisja są ciałami pomocniczymi urzędującego ministra, a ten zmienił się po wyborach parlamentarnych - uważa prawnik.

Autorka/Autor:

Źródło: Konkret24

Źródło zdjęcia głównego: Marian Zubrzycki/PAP

Pozostałe wiadomości

Przeciwnicy farm wiatrowych triumfują: oto rolnik wziął sprawy w swoje ręce i zwalił wiatrak postawiony na jego terenie. Nagranie robi furorę w sieci, a rolnik opisywany jest jako bohater. Nieważne, że nie zgadzają się ani wskazywany kraj, ani podawane powody zdarzenia. Gdy obraz odpowiada emocjom i pasuje do przekazu - szczególnie politycznego - prawda przegrywa.

Rolnik się wkurzył i wiatrak zburzył. Dlaczego? Nieważne, ale pasuje do tezy

Rolnik się wkurzył i wiatrak zburzył. Dlaczego? Nieważne, ale pasuje do tezy

Źródło:
TVN24+

"Pomimo że są tak daleko, to miga. Dziadostwo" - mówi kobieta na nagraniu mającym pokazywać, jakie problemy mają właściciele domów stojących niedaleko wiatraków. Film notuje miliony wyświetleń w sieci i budzi skrajne komentarze. Uspokajamy: to efekt bardzo rzadki i nie wpływa negatywnie na zdrowie.

"Życie 500 metrów od wiatraka". Co to za efekt?

"Życie 500 metrów od wiatraka". Co to za efekt?

Źródło:
Konkret24

Polscy pogranicznicy mają rzekomo zmuszać Ukraińców na granicy do rozbierania się aż do bielizny, bo szukają banderowskich tatuaży. To dezinformacja generowana przez rosyjską propagandę, ale wykorzystująca bieżące wydarzenia w Polsce.

Polacy "rozbierają Ukraińców do bielizny"? Kreml gra nastrojami w Polsce

Polacy "rozbierają Ukraińców do bielizny"? Kreml gra nastrojami w Polsce

Źródło:
Konkret24

"Najtańsza ze wszystkich" jest energia produkowana z węgla z kopalni "Bogdanka" - uważa poseł Radosław Fogiel. Jedną sprawą jest jednak koszt wydobycia surowca, a zupełnie inną - koszt wytworzenia z niego energii.

Energia z "Bogdanki" jest "najtańsza ze wszystkich"? Co myli poseł PiS

Energia z "Bogdanki" jest "najtańsza ze wszystkich"? Co myli poseł PiS

Źródło:
Konkret24

Po zawetowaniu przez prezydenta ustawy o pomocy obywatelom Ukrainy niektórzy zwracają uwagę na fakt, że Ukraińcy nie tylko korzystają z naszej pomocy, ale też zasilają polski budżet. Według dostępnych danych w 2024 roku tylko z podatków i składek przez nich płaconych wpłynęło ponad 18 miliardów złotych.

Miliardy złotych. Jak Ukraińcy zasilają polski budżet

Miliardy złotych. Jak Ukraińcy zasilają polski budżet

Źródło:
Konkret24

Rzekomy zakaz wywieszania flag Wielkiej Brytanii i Anglii na Wyspach Brytyjskich zainteresował wielu polskich internautów. Szczególnie że miał o nim informować brytyjski premier. W rzeczywistości mówił jednak o zupełnie innej sprawie.

W Wielkiej Brytanii już nie można wieszać flag? Co powiedział premier

W Wielkiej Brytanii już nie można wieszać flag? Co powiedział premier

Źródło:
Konkret24

Tam, gdzie stoi najwięcej wiatraków, tam jest najdroższy prąd - przekonują ci, którzy popierają zawetowanie nowelizacji ustawy wiatrakowej przez prezydenta. Jako dowód na swoją tezę wskazują ceny energii w Niemczech i Danii. Wyjaśniamy, dlaczego ta teza jest jednak fałszywa.

Im więcej wiatraków, tym droższy prąd? Nie. Inny "cichy bohater" kształtuje ceny

Im więcej wiatraków, tym droższy prąd? Nie. Inny "cichy bohater" kształtuje ceny

Źródło:
Konkret24

Jarosław Kaczyński na spotkaniach z elektoratem krytykuje rząd Donalda Tuska - między innymi za politykę obronną. Twierdzi, że kupujemy mniej czołgów, niż planowano, że wyłączono instalację antydronową, a Fundusz Wspierania Sił Zbrojnych "ma już nie funkcjonować". Jak jest naprawdę?

Kaczyński opowiada o "obcinaniu i ograniczaniu" armii. Trzy razy nieprawda

Kaczyński opowiada o "obcinaniu i ograniczaniu" armii. Trzy razy nieprawda

Źródło:
Konkret24

Poseł Konfederacji Konrad Berkowicz postuluje, by rządzący wypowiedzieli unijny system ETS, skoro im "tak bardzo zależy na obniżce cen prądu". Pomysł chwytliwy, ale eksperci nie pozostawiają złudzeń.

Berkowicz: rządzący mogą wypowiedzieć ETS. Co by to oznaczało?

Berkowicz: rządzący mogą wypowiedzieć ETS. Co by to oznaczało?

Źródło:
Konkret24

O powitaniu przez Ochotniczą Straż Pożarną w Lewiczynie na Mazowszu dwóch samochodów napisał pod koniec sierpnia marszałek województwa mazowieckiego Adam Struzik. Tyle że wozy trafiły do jednostki już jakiś czas temu.

Marszałek Struzik: "druhowie powitali dwa wozy". Tak, ale wcześniej

Marszałek Struzik: "druhowie powitali dwa wozy". Tak, ale wcześniej

Źródło:
Konkret24

Według medialnych doniesień ma się to wydarzyć już w 2026 roku: Chiny staną się pierwszym krajem, w którym roboty będą rodzić dzieci. Ma to być efekt pracy naukowców, a cena takiego robota ma sięgać 14 tysięcy dolarów. Sprawdziliśmy, o jaki projekt chodzi i co o nim wiadomo. Jak się okazuje, niewiele. W dodatku w Chinach obecnie nie można wprowadzić na rynek robota-surogatki.

W Chinach "robot urodzi dziecko". Ile w tym prawdy, ile science fiction

W Chinach "robot urodzi dziecko". Ile w tym prawdy, ile science fiction

Źródło:
TVN24+

Poseł Konfederacji Konrad Berkowicz twierdzi, że olimpijska medalistka w boksie Imane Khelif zakończyła karierę. Sprawdziliśmy, skąd te doniesienia i co na ten temat twierdzi sama zawodniczka.

Imane Khelif zakończyła karierę? Poseł Konfederacji nie ma racji

Imane Khelif zakończyła karierę? Poseł Konfederacji nie ma racji

Źródło:
Konkret24

Według rozpowszechnianego w sieci przekazu Ukrainiec zakładający firmę ma otrzymywać "na start" niemal 300 tysięcy złotych, a Polak - prawie sześć razy mniej. Informacja wzbudza oburzenie wśród internautów i krytykę polityki rządu - bezpodstawnie. Po pierwsze, kwoty zestawiono manipulacyjnie. Po drugie, dotyczą różnych etapów działalności. Po trzecie, Polacy otwierający firmy mogą liczyć na wiele wyższe wsparcie.

300 tysięcy złotych "na start" dla Ukraińca, dla Polaka mniej? Potrójna manipulacja

300 tysięcy złotych "na start" dla Ukraińca, dla Polaka mniej? Potrójna manipulacja

Źródło:
Konkret24

Pomoc przekazana Ukrainie i Ukraińcom przez Polskę według niektórych internautów jest zbyt dużym obciążeniem dla budżetu. To nie tylko manipulacja, ale i błędna interpretacja danych.

Pomoc dla Ukraińców. Aż niemal siedem procent PKB? Nie

Pomoc dla Ukraińców. Aż niemal siedem procent PKB? Nie

Źródło:
Konkret24

W dyskusji o rosyjskim dronie, który spadł na terytorium Polski, poseł Marek Suski skrytykował ministra obrony za jego rzekomą wypowiedź o tym, że "deszcz pada i też drony spadają". Tylko że te słowa pochodzą z przerobionego filmiku.

Suski: minister opowiada, że deszcz pada i drony też spadają. Na co się nabrał?

Suski: minister opowiada, że deszcz pada i drony też spadają. Na co się nabrał?

Źródło:
Konkret24

"Zakończyłem sześć wojen" - powtarza wielokrotnie prezydent USA Donald Trump podczas rozmów z szefami różnych państw. Analiza sytuacji w krajach wskazywanych przez Trumpa pokazuje jednak, że jego deklaracje są na wyrost. Obecnemu prezydentowi Stanów Zjednoczonych nie można odmówić jednak tego, że jako szef supermocarstwa ma świadomość posiadania narzędzi globalnej polityki.

(Nie)skończone wojny Trumpa. Jak mówi prezydent USA, a jak jest naprawdę

(Nie)skończone wojny Trumpa. Jak mówi prezydent USA, a jak jest naprawdę

Źródło:
TVN24+

Nagranie, na którym brytyjscy policjanci zatrzymują nastolatkę, obejrzało miliony osób. W sieci zawrzało - internauci twierdzili, że uczennicę zatrzymano za wejście po godzinie 17 do baru fast food. Jednak przyczyna była inna.

Nastolatka aresztowana za wejście do baru po godzinie 17? Internauci w szoku, rzeczywistość jest inna

Nastolatka aresztowana za wejście do baru po godzinie 17? Internauci w szoku, rzeczywistość jest inna

Źródło:
Konkret24, Reuters

Były premier Mateusz Morawiecki twierdzi, że deficyt budżetowy jest o ponad 100 miliardów złotych wyższy, niż podaje rzecznik rządu Adam Szłapka. Alarmuje, że "cel deficytu na grudzień został osiągnięty niemal w całości w lipcu". To nieprawda.

157 czy 261 miliardów złotych? Ile wynosi polski deficyt

157 czy 261 miliardów złotych? Ile wynosi polski deficyt

Źródło:
Konkret24

Głodujące palestyńskie dziecko przedstawiane jako jazydka. Aktualne fotografie tłumaczone jako stare. Lokalizacje biolaboratoriów w Ukrainie, które nie istnieją. Fake newsy? Owszem, w odpowiedziach generowanych przez sztuczną inteligencję. Ośrodki wpływu próbują manipulować treściami, które trafiają do modeli językowych - przestrzegają eksperci. Oto jak się to robi.

"Ja nie wiem, co jest prawdą". Sztuczna inteligencja bije się w piersi - i nadal kłamie

"Ja nie wiem, co jest prawdą". Sztuczna inteligencja bije się w piersi - i nadal kłamie

Źródło:
TVN24+

Zamieszanie mogły wprowadzić pozornie sprzeczne komunikaty po konferencji Karola Nawrockiego. Strona rządowa pisze o "zawetowaniu tańszego prądu dla Polaków", a Kancelaria Prezydenta o "podpisaniu projektu zamrażającego ceny energii elektrycznej". A to dwie różne decyzje.

Zamrożenie cen energii. Co podpisał, a czego nie podpisał Nawrocki

Zamrożenie cen energii. Co podpisał, a czego nie podpisał Nawrocki

Źródło:
Konkret24

Prezydent Karol Nawrocki podpisał projekt ustawy o zwolnieniu rodziców co najmniej dwójki dzieci z podatku PIT. Według ministra Marcina Przydacza z kancelarii prezydenta jest to odpowiedź na kryzys demograficzny w Polsce, bo jesteśmy "najmniej dzietnym społeczeństwem w całej Unii Europejskiej". A co na to dane?

Przydacz: jesteśmy najmniej dzietnym społeczeństwem w UE. Sprawdzamy dane

Przydacz: jesteśmy najmniej dzietnym społeczeństwem w UE. Sprawdzamy dane

Źródło:
Konkret24

Podczas gdy przywódcy europejskich krajów byli jeszcze w Białym Domu na spotkaniu z Donaldem Trumpem, w sieci furorę robiła już fotografia mająca pokazywać, jak wszyscy oni siedzieli grzecznie przed drzwiami, oczekując na to spotkanie. Publikujący zdjęcie kpili, że "widać na nim wyraźnie potęgę Unii Europejskiej". Fake newsa publikowali między innymi zwolennicy PiS, a także konta Kanału Zero. Popularność tego obrazu pokazała jednak co najwyżej potęgę rosyjskiej dezinformacji. Także w Polsce.

"Zdjęcie, które przejdzie do historii"? Tak, siły rosyjskiej propagandy

"Zdjęcie, które przejdzie do historii"? Tak, siły rosyjskiej propagandy

Źródło:
Konkret24

Dzień po rozmowach liderów europejskich krajów z Donaldem Trumpem zorganizowano spotkanie państw należących do tak zwanej koalicji chętnych. Ta grupa krajów Europy powstała kilka miesięcy temu. Jednak wbrew rozpowszechnianej teraz narracji nie wyłącznie po to, by wysyłać wojska do walczącej Ukrainy. Przedstawiamy, co wiadomo o celach tej politycznej inicjatywy.

Koalicja chętnych. Kto i w jakim celu się spotykał

Koalicja chętnych. Kto i w jakim celu się spotykał

Źródło:
Konkret24

Wojskowy pojazd szturmujący ukraińskie pozycje, a na nim zatknięte flagi Rosji i Stanów Zjednoczonych - taki film rozchodzi się w sieci, wywołując masę komentarzy. Rosyjska propaganda podaje, że ukraińska armia "zaatakowała amerykański transporter opancerzony z amerykańską flagą". Ukraińcy piszą o "maksymalnej bezczelności", a internauci pytają o prawdziwość nagrania.

Flagi Rosji i USA na transporterze. "Znak przyjaźni"?

Flagi Rosji i USA na transporterze. "Znak przyjaźni"?

Źródło:
Konkret24

Minister finansów i gospodarki Andrzej Domański uważa, że rząd spełnia obietnice. Według niego "dowiezionych konkretów jest naprawdę bardzo, bardzo dużo" i już w czasie pierwszych stu dni rządzenia wiele z nich zrealizowano. Fakty temu przeczą.

Domański: "wiele ze 100 konkretów zostało zrealizowane". No nie

Domański: "wiele ze 100 konkretów zostało zrealizowane". No nie

Źródło:
Konkret24

Pielgrzymki na Jasną Górę jak co roku obfitowały wieloma zdjęciami i filmami publikowanymi w internecie. Szczególne zainteresowanie wzbudziła fotografia grupki pielgrzymów trzymających rzekomo obraz z Karolem Nawrockim. "Paranoja", "to się nie dzieje", "polska wersja katolicyzmu" - komentowali internauci. Bo wielu uwierzyło, że to prawda.

Obraz z Nawrockim na pielgrzymce? Niesłusznie uwierzyli

Obraz z Nawrockim na pielgrzymce? Niesłusznie uwierzyli

Źródło:
Konkret24