Morawiecki o sędziach nowej izby Sądu Najwyższego: "wyłączna prerogatywa prezydenta". To nieprawda

Mateusz Morawiecki w Szczawie w województwie małopolskim podczas uroczystości nadania mostowi imienia zmarłego wicewojewody Józefa Leśniaka, 18 września 2022 roku
Mateusz Morawiecki o kontrasygnacie PAP | Grzegorz Momot

Premier Mateusz Morawiecki powiedział, że decyzja prezydenta Andrzeja Dudy o wyznaczeniu 11 sędziów do orzekania w nowej izbie Sądu Najwyższego, to "wyłączna prerogatywa prezydenta". Nie miał racji. Postanowienie prezydenta dotyczące sędziów Izby Odpowiedzialności Zawodowej opublikowano w "Monitorze Polskim" wraz z podpisem premiera.

W sobotę 17 września prezydent Andrzej Duda wyznaczył 11 sędziów do orzekania w Izbie Odpowiedzialności Zawodowej Sądu Najwyższego (IOZ; to nowa izba SN, która zastąpiła dawną Izbę Dyscyplinarną i będzie rozpatrywać sprawy dyscyplinarne sędziów i prokuratorów). Prezydent wyznaczył sędziów spośród grupy 33 sędziów wylosowanych 9 sierpnia przez I prezes Sądu Najwyższego Małgorzatę Manowską. "PAD wybrał 11 osób do izby odp. zawodowej SN. Jeśli nie było kontrasygnaty premiera - wybór jest nieważny. Jeśli była - dowód na skrajne upolitycznienie tego pseudo-sądu. Składu sądu nie może wyznaczać polityk rządzącej partii! To kolejny etap blokowania wypłaty unijnych środków" – napisał 18 września na Twitterze dr hab. Mikołaj Małecki, prawnik z Katedry Prawa Karnego Uniwersytetu Jagiellońskiego (pisownia oryginalna).

W jego wpisie pojawił się termin "kontrasygnata" - jest to podpis premiera na aktach urzędowych wydawanych przez prezydenta.

Mateusz Morawiecki mówił o tym 18 września na konferencji prasowej w Szczawie. Na pytanie, czy kontrasygnował sędziów od prezydenta do Izby Odpowiedzialności Zawodowej, premier odpowiedział: "zgodnie z ustawą z lipca, do połowy sierpnia pan prezydent miał zaproponowanych 33 sędziów i zadecydował o wyborze jedenastu z nich do Izby Odpowiedzialności Zawodowej. To jest wyłączna prerogatywa pana prezydenta". Chodzi o ustawę z 9 czerwca 2022 roku (weszła w życie 15 lipca) o zmianie ustawy o Sądzie Najwyższym oraz niektórych innych ustaw. Jak się okazało - premier nie miał racji.

Premier Morawiecki odpowiada na pytanie o kontrasygnatę aktów prezydenta o "wyznaczeniu do orzekania" sędziów w Izbie Odpowiedzialności Zawodowej Sądu Najwyższego, 18.09.2022 roku
Premier Morawiecki odpowiada na pytanie o kontrasygnatę aktów prezydenta o "wyznaczeniu do orzekania" sędziów w Izbie Odpowiedzialności Zawodowej Sądu Najwyższego, 18.09.2022 rokuFacebook.com/kancelaria.premiera

Do momentu publikacji tego artykułu w Konkre24 w "Monitorze Polskim" nie opublikowano jeszcze postanowienia Prezydenta RP o powołaniu sędziów do IOZ. Lista sędziów wyznaczonych przez Andrzeja Dudę była już na stronie Sądu Najwyższego. Prawnicy, których Konkret24 poprosił o opinię w tej sprawie, twierdzili, że kontrasygnata premiera do takiej decyzji prezydenta jest wymagana.

"Dla ważności" wymagany podpis premiera

O co chodzi z kontrasygnatą? Art. 144 ust.1 Konstytucji RP stanowi, że "Prezydent Rzeczypospolitej, korzystając ze swoich konstytucyjnych i ustawowych kompetencji, wydaje akty urzędowe". Takim aktem urzędowym jest m.in. postanowienie w sprawie wyznaczenia sędziów do orzekania w nowej izbie SN.

W kolejnym ustępie art. 144 konstytucji zapisano, że "akty urzędowe Prezydenta Rzeczypospolitej wymagają dla swojej ważności podpisu Prezesa Rady Ministrów, który przez podpisanie aktu ponosi odpowiedzialność przed Sejmem". To jest ta kontrasygnata premiera, o której w swoim wpisie wspominał dr hab. Mikołaj Małecki. Oznacza on, że premier musi wyrazić zgodę na większość decyzji prezydenta.

Jednak trzeci ustęp art. 144 konstytucji zawiera listę 30 decyzji, co do których akty urzędowe prezydenta nie wymagają podpisu szefa rządu. W sprawach związanych z sądownictwem to decyzje dotyczące:

powoływania sędziów;

powoływania Pierwszego Prezesa Sądu Najwyższego;

powoływania Prezesa i Wiceprezesa Trybunału Konstytucyjnego;

powoływania Prezesa Naczelnego Sądu Administracyjnego;

powoływania prezesów Sądu Najwyższego;

wiceprezesów Naczelnego Sądu Administracyjnego.

Czy wyznaczenie do orzekania jest tym samym co powołanie sędziego, o którym jest mowa w konstytucji – a więc nie wymaga kontrasygnaty premiera?

Podpis premiera jest konieczny

Już na etapie prac w parlamencie nad prezydenckim projektem nowelizacji ustawy o Sądzie Najwyższym (m.in. tworzącym Izbę Odpowiedzialności Zawodowej) zwracano uwagę na kwestię kontrasygnaty premiera. Rzecznik Praw Obywatelskich prof. Marcin Wiącek w swojej opinii dla Senatu napisał, że "zgodnie z art. 144 ust. 2 Konstytucji RP, decyzja Prezydenta RP w przedmiocie wyznaczenia sędziego orzekającego w Izbie Odpowiedzialności Zawodowej będzie wymagała kontrasygnaty Prezesa Rady Ministrów".

W opinii dla Konkret24 dr hab. Mateusz Radajewski, konstytucjonalista, adiunkt na Wydziale Prawa SWPS we Wrocławiu, zwraca uwagę, że kompetencja do wyznaczania sędziów Izby Odpowiedzialności Zawodowej wynika z ustawy o Sądzie Najwyższym. Jak zauważa dr Radajewski, "powoływaniem sędziów zgodnie z Konstytucją jest bowiem powierzanie nowego stanowiska sędziowskiego, czyli powołanie do danego sądu. Sędziowie Izby Odpowiedzialności Zawodowej zajmowali natomiast już stanowisko sędziego SN, a przez Prezydenta zostali tylko przyporządkowani częściowo do nowej Izby" – podkreśla dr hab. Radajewski.

14.09.2022 | Izba Odpowiedzialności Zawodowej SN pracuje w tymczasowym składzie i nie po myśli Ziobry
14.09.2022 | Izba Odpowiedzialności Zawodowej SN pracuje w tymczasowym składzie i nie po myśli ZiobryFakty TVN

Wskazuje przy tym na art. 179 Konstytucji, w którym napisano, że sędziowie są powoływani przez Prezydenta na wniosek Krajowej Rady Sądownictwa. "Kandydaci do Izby Odpowiedzialności Zawodowej nie zostali zaś wskazani przez KRS, lecz wyłonieni w drodze losowania. Prezydent, kształtując skład Izby Odpowiedzialności Zawodowej, nie powołuje więc sędziów w rozumieniu Konstytucji, a zatem zgodnie z jej art. 144 ust. 1 postanowienie w tej sprawie musi być podpisane przez Prezesa Rady Ministrów. Jeśli takiego podpisu by nie było, wyznaczenie sędziów byłoby nieważne, co jasno wynika ze wskazanego przepisu ustawy zasadniczej".

Podobnie uważa dr Marcin Krzemiński, konstytucjonalista z Katedry Prawa Konstytucyjnego Uniwersytetu Jagiellońskiego. Przypomina art. 144 ust. 3 konstytucji, w którym wypisano wyjątki, w których nie jest wymagany podpis premiera na aktach urzędowych prezydenta. "Tych wyjątków nie można interpretować rozszerzająco; nie można też domniemywać nowych norm kompetencyjnych prezydenta. Brak podpisu premiera na decyzji o wyznaczeniu sędziów do orzekania w nowej izbie Sądu Najwyższego będzie oznaczała jej nieważność" – stwierdza w rozmowie z Konkret24.

O kontrasygnacie premiera wypowiadał się także Trybunał Konstytucyjny. W wyroku z 23 marca 2006 roku sędziowie TK uznali za niekonstytucyjne rozszerzanie wyjątków od kontrasygnaty. "Trybunał Konstytucyjny stwierdza, że brak jest podstaw do uznania, że uprawnienia Prezydenta wykonywane na podstawie art. 144 ust. 3 Konstytucji mogą być rozszerzane drogą ustawową na zasadzie 'dalszego ciągu' aktu zwolnionego z kontrasygnaty" - czytamy w uzasadnieniu wyroku z 2006 roku.

"Zakres kompetencji prezydenta jest szerszy"

Jest jednak grupa prawników, którzy twierdzą, że "prerogatyw prezydenckich nie należy interpretować wąsko". Już w 2017 roku, podczas prac nad pierwszymi prezydenckimi projektami ustaw o Sądzie Najwyższym i KRS, dr Krzysztof Szczucki (wówczas adiunkt w Katedrze Prawa Karnego Porównawczego, Wydziału Prawa i Administracji Uniwersytetu Warszawskiego, prawnik w Kancelarii Prezydenta RP, obecnie prezes Rządowego Centrum Legislacji) pisał na łamach dziennika "Rzeczpospolita", że w konstytucji "zakres aktów prezydenckich zwolnionych z kontrasygnaty nie jest dookreślony" i że "rzeczywisty zakres kompetencji prezydenta RP wyłączonych z obowiązku kontrasygnaty jest szerszy, niż mogłaby na to wskazywać literalna wykładnia art. 144. (konstytucji – red.)".

15.07.2022 | Izba Odpowiedzialności Zawodowej zastępuje Izbę Dyscyplinarną. "To są pozorne zmiany"
15.07.2022 | Izba Odpowiedzialności Zawodowej zastępuje Izbę Dyscyplinarną. "To są pozorne zmiany"Fakty TVN

Rok później w 2018 roku, gdy doszło do sporu w sprawie opublikowania bez kontrasygnaty premiera obwieszczenia prezydenta o wolnych stanowiskach sędziego w Sądzie Najwyższym i Naczelnym Sądzie Administracyjnym, dr Olga Kazalska z Wydziału Prawa i Administracji Uniwersytetu Warszawskiego (pracowała także jako prawnik w kancelarii prezydenta Dudy) w swoim opracowaniu napisała, że "w wymiarze praktycznym ustalenia doktryny w odniesieniu do kontrasygnaty nakazują odejście od prostej reguły interpretacyjnej, zgodnie z którą każdy akt urzędowy, który nie jest wprost wskazany w art. 144 ust. 3 Konstytucji RP, podlega kontrasygnacie".

Zdaniem dr Kazalskiej, takiej ujęcie "paraliżowałoby to w praktyce możliwość realizowania przez Prezydenta RP" jego zadań i funkcji. "Pozycja ustrojowa Prezydenta RP nie ogranicza się bowiem do realizacji funkcji ceremonialnych, jest on równoważnym członkiem władzy wykonawczej w Rzeczypospolitej i jako taki musi być wyposażony w instrumenty umożliwiające mu – zgodnie z dyrektywą preambuły do Konstytucji RP – rzetelne i sprawne wykonywanie powierzonych mu zadań" – napisała dr Kazalska.

Zapytaliśmy Centrum Informacyjne Rządu o to, czy Mateusz Morawiecki złożył kontrasygnatę na postanowieniu prezydenta. Do momentu publikacji artykułu nie otrzymaliśmy odpowiedzi.

Aktualizacja

20 września 2022 roku

Odpowiedź CIR otrzymaliśmy już po opublikowaniu tekstu. "Prezes Rady Ministrów kontrasygnował postanowienie Prezydenta RP ws. wyznaczenia sędziów Sądu Najwyższego do orzekania w Izbie Odpowiedzialności Zawodowej Sądu Najwyższego 16 września 2022 r. Postanowienie zostanie wkrótce przekazane do publikacji" - napisało Centrum Informacyjne Rządu.

28 września 2022 roku

W "Monitorze Polskim" 27 września opublikowano postanowienie prezydenta o wyznaczeniu 11 sędziów do IOZ, kontrasygnował je premier Mateusz Morawiecki.

Autor: Piotr Jaźwiński / Źródło: Konkret24; zdjęcie: Grzegorz Momot/PAP

Źródło zdjęcia głównego: PAP | Grzegorz Momot

Pozostałe wiadomości

Między prezydentem a rządem trwa spór o odwołanie niektórych ambasadorów i powołanie nowych. Sprawdziliśmy, gdzie te stanowiska pozostają wciąż nieobsadzone. Izrael, Austria, Egipt, Włochy... - jak wynika z danych MSZ, problem dotyczy ponad 20 procent placówek zagranicznych.

Spór o ambasadorów. W ilu krajach wciąż ich nie ma?

Spór o ambasadorów. W ilu krajach wciąż ich nie ma?

Źródło:
Konkret24

Tytuł tekstu jednego z serwisów posłużył politykom opozycji do rozpowszechniania tezy o "rządowym festiwalu podwyżek". Chodzi o większe opłaty za publiczne żłobki. Tylko że ich wysokości nie ustala rząd, a powodem podwyżki jest rozporządzenie premiera... Mateusza Morawieckiego.

Przekaz PiS: rząd podnosi opłaty za żłobki. Nieprawda. Wyjaśniamy

Przekaz PiS: rząd podnosi opłaty za żłobki. Nieprawda. Wyjaśniamy

Źródło:
Konkret24

Po wizycie niemieckiego kanclerza Olafa Scholza w Warszawie wrócił temat reparacji wojennych. Jednak w trwającej debacie publicznej politycy raz mówią o "reparacjach", innym razem o "odszkodowaniach". Oba terminy oznaczają jednak inne pieniądze i dla kogo innego. Wyjaśniamy.

Polska i Niemcy: reparacje vs odszkodowania. Co mylą politycy

Polska i Niemcy: reparacje vs odszkodowania. Co mylą politycy

Źródło:
Konkret24

- W amerykańskiej polityce głośne wydarzenia polityczne interpretuje się w kategoriach zerojedynkowych, a to sprzyja rozpowszechnianiu teorii spiskowych - uważa prof. Małgorzata Zachara-Szymańska z Instytutu Amerykanistyki i Studiów Polonijnych UJ. Według profesor, te zaś powstają zwykle na zamówienie polityczne. Nie inaczej jest po zamachu na Donalda Trumpa w Pensylwanii.

"Ustawka", "rozkazy CIA", "spóźniony snajper". Teorie spiskowe po zamachu na Donalda Trumpa

"Ustawka", "rozkazy CIA", "spóźniony snajper". Teorie spiskowe po zamachu na Donalda Trumpa

Źródło:
Konkret24

Daniel Obajtek przekonuje, że upublicznione nagranie jego rozmowy z dziennikarzem Piotrem Nisztorem nie jest prawdziwe, bo "prokuratura odmówiła wszczęcia postępowania". Według niego to właśnie jest dowód, że "nie ma żadnych nagrań". Były prezes Orlenu manipuluje. Powód decyzji prokuratury był inny. Śledczy w ogóle nie badali prawdziwości nagrań.

Taśmy Obajtka. Prokuratura potwierdziła, że "nie ma żadnych nagrań"? Wcale nie

Taśmy Obajtka. Prokuratura potwierdziła, że "nie ma żadnych nagrań"? Wcale nie 

Źródło:
Konkret24

Pismo wysłane z tarnobrzeskiego Powiatowego Inspektoratu Nadzoru politycy Prawa i Sprawiedliwości publikują jako "dowód", że rząd wydał już "polecenie szukania miejsc na ośrodki dla nielegalnych migrantów". To nieprawda. W dokumencie nie ma słowa o migrantach, a powstał jako efekt przepisów uchwalonych za rządów Zjednoczonej Prawicy. Wyjaśniamy, o co chodzi w tej historii.

PiS: "ekipa Tuska szuka miejsc dla nielegalnych migrantów". Fałszywy przekaz

PiS: "ekipa Tuska szuka miejsc dla nielegalnych migrantów". Fałszywy przekaz

Źródło:
Konkret24

Upublicznione pismo Sztabu Generalnego dotyczące planów budżetowych wywołało dyskusję o rzekomo zakładanych cięciach wydatków na obronność. Szef MON zaprzecza i zapowiada najwyższy budżet od lat. Konkret24 uzyskał potwierdzenie, że takich cięć na razie nie będzie. O co więc chodzi w upublicznionym dokumencie i na jakim etapie tworzenia budżetu MON powstał?

Wydatki na wojsko w dół? MON zaprzecza. Tłumaczymy, jak powstaje ten budżet

Wydatki na wojsko w dół? MON zaprzecza. Tłumaczymy, jak powstaje ten budżet

Źródło:
Konkret24

"Dowód na antypolonizm warszawskich władz", "ocenzurowali portret patrona lotniska", "Polska ich uwiera" - piszą internauci w reakcji na doniesienia, że z hali Okęcia zniknął plakat z hasłem "Jesteśmy dumni z Polski". Ich zdaniem to skutek obecnych rządów. Nieprawda - decyzja zapadła za czasów Zjednoczonej Prawicy.

Hasło "Jesteśmy dumni z Polski" zniknęło z hali Okęcia. "Znak czasów"? Wyjaśniamy

Hasło "Jesteśmy dumni z Polski" zniknęło z hali Okęcia. "Znak czasów"? Wyjaśniamy

Źródło:
Konkret24

Nieopublikowanie przez Orlen wyników finansowych za drugi kwartał wywołało w sieci dyskusję o kondycji spółki. Zbigniew Kuźmiuk z PiS zasugerował, że "wyniki szorują po dnie". Naftowy koncern rzeczywiście poinformował, że nie przedstawi osobnego raportu za drugi kwartał 2024 roku - tylko że nie po raz pierwszy. Za czasów Daniela Obajtka też nie publikował. Wyjaśniamy, dlaczego.

Orlen nie publikuje wyników, bo "jest aż tak źle"? Powód jest inny

Orlen nie publikuje wyników, bo "jest aż tak źle"? Powód jest inny

Źródło:
Konkret24

Wicemarszałek Sejmu Krzysztof Bosak w dyskusji o niemieckich reparacjach dla Polski stwierdził, że już "co dwudziesty obywatel Niemiec jest polskiego pochodzenia". Niemieckie dane tego nie potwierdzają.

Bosak: "co dwudziesty obywatel Niemiec jest polskiego pochodzenia". Jednak nie

Bosak: "co dwudziesty obywatel Niemiec jest polskiego pochodzenia". Jednak nie

Źródło:
Konkret24

Jarosław Kaczyński zarzucił obecnemu rządowi łamanie konstytucji i tłumaczył, że to realizacja "zasady Tuska", która ma brzmieć: "prawo tak jak my je rozumiemy". Tylko że to fraza wyrwana z kontekstu wypowiedzi premiera - a był on wręcz odwrotny do tego, co sugeruje teraz prezes PiS.

"Prawo tak jak my je rozumiemy". Manipulacja Kaczyńskiego o "zasadzie" Tuska

"Prawo tak jak my je rozumiemy". Manipulacja Kaczyńskiego o "zasadzie" Tuska

Źródło:
Konkret24

Według autora popularnego posta przekaz medialny na temat ocieplenia klimatu to zabieg socjotechniczny. Dowodem ma być zestawienie dwóch map pogodowych pokazanych w telewizji - rzekomo z 1998 i 2023 roku - na których widać podobne wysokości temperatur, ale kolorystyka map jest różna. Tylko że takie zestawienie wprowadza w błąd i jest jednym z najczęściej rozpowszechnianych fake newsów dotyczących globalnego ocieplenia.

Temperatury podobne, a kolory inne. Co różni te mapy?

Temperatury podobne, a kolory inne. Co różni te mapy?

Źródło:
Konkret24

Z początkiem 2025 roku rzekomo miałby zacząć obowiązywać unijny podatek od domowych wypieków - taki przekaz krąży w polskiej sieci, a powielają go politycy opozycji. Tyle że Unia Europejska nic takiego nie planuje, a przekaz jest wynikiem niezrozumienia zmian w niemieckim systemie podatkowym.

UE wprowadza podatek od domowych ciast? Skąd ten fake news

UE wprowadza podatek od domowych ciast? Skąd ten fake news

Źródło:
Konkret24

W Polsce lekarzy nie jest "jakoś bardzo za mało", przekonywała w wywiadzie ministra zdrowia Izabela Leszczyna. Według niej źle nie jest, bo na jednego mieszkańca przypada więcej lekarzy niż w Belgii, Francji czy Luksemburgu. Skąd więc kolejki do poradni i braki na oddziałach szpitalnych? Oto czego nie pokazują dane przywołane przez ministrę.

Leszczyna: "nie mamy bardzo za mało" lekarzy. Czego dane nie pokazują?

Leszczyna: "nie mamy bardzo za mało" lekarzy. Czego dane nie pokazują?

Źródło:
Konkret24

Na wiecu przez Sejmem Jarosław Kaczyński opowiadał, jak to - jego zdaniem - obecny rząd "na głowie staje", by przestępców "z rąk wymiaru sprawiedliwości wyciągnąć". A jako przykład podał sprawę Włodzimierza Karpińskiego. Tyle że powiedział nieprawdę.

Prezes PiS opowiada o "wyciąganiu Karpińskiego z więzienia". Mija się z prawdą

Prezes PiS opowiada o "wyciąganiu Karpińskiego z więzienia". Mija się z prawdą

Źródło:
Konkret24

Michał Woś opublikował nagranie z fragmentem wypowiedzi Adama Bodnara, w którym - przekonuje Woś - minister sprawiedliwości przyznał, że zarzuty w sprawie Funduszu Sprawiedliwości mają "charakter polityczny". Tylko że wideo pokazane przez polityka Suwerennej Polski tak, jak to zrobił, jest manipulacją.

Woś o Bodnarze: minister przyznał, że "zarzuty mają charakter polityczny". Nieprawda, cytat ucięto

Woś o Bodnarze: minister przyznał, że "zarzuty mają charakter polityczny". Nieprawda, cytat ucięto

Źródło:
Konkret24

Zdjęcie ogrodzenia Urzędu Miasta Warszawy z tablicą "Strefa wolna od chrześcijan" jest rozpowszechniane w internecie, wzniecając po raz kolejny spór wokół zakazu symboli religijnych w stołecznym ratuszu. Tyle że tablica nie pojawiła się z inicjatywy urzędu, a krzyże w ratuszu pozostają na swoich miejscach. Wyjaśniamy, skąd ta kontrowersyjna plansza.

Tablica "strefa wolna od chrześcijan" na bramie warszawskiego ratusza? To polityczny happening

Tablica "strefa wolna od chrześcijan" na bramie warszawskiego ratusza? To polityczny happening

Źródło:
Konkret24

Politycy Prawa i Sprawiedliwości krytykują wszelkie działania prokuratury i organów państwa związane z wyjaśnianiem nieprawidłowości za poprzednich rządów. A poseł Piotr Gliński twierdzi stanowczo, że w czasach Zjednoczonej Prawicy "prawo nie było łamane". Przypominamy więc 10 najgłośniejszych przykładów naruszania prawa za poprzednich rządów.

Gliński: za rządów PiS "prawo nie było łamane". Było. Przypominamy

Gliński: za rządów PiS "prawo nie było łamane". Było. Przypominamy

Źródło:
Konkret24

Przekaz o tym, jakoby w Czechach, chcąc podjąć gotówkę w banku, trzeba zadeklarować, na co się ją przeznaczy, krąży w od kilku tygodni w polskich mediach społecznościowych. To jednak manipulacja - tego typu deklaracje dotyczą wyłącznie określonych sytuacji.

Czeskie banki pytają, "na co chcesz wydać gotówkę"? Wyjaśniamy

Czeskie banki pytają, "na co chcesz wydać gotówkę"? Wyjaśniamy

Źródło:
Konkret24

W mediach społecznościowych znowu masowo rozpowszechniany jest fałszywy cytat przypisywany Robertowi Makłowiczowi. To przykład trollingu internetowego.

Antypolska "wypowiedź" Makłowicza. Drugie życie fake newsa

Antypolska "wypowiedź" Makłowicza. Drugie życie fake newsa

Źródło:
Konkret24