Rosyjska propaganda: "Polska wykorzystuje uchodźców, by pozyskać pieniądze z Unii"

Rosyjska propaganda o sytuacji na granicyrubaltic.ru

Sytuację na granicy z Białorusią Polska wykorzystuje w polityce wewnętrznej i europejskiej, czerpie z tego korzyści, a budowa płotu służy tylko pozyskaniu środków unijnych - to główne tezy prokremlowskiej dezinformacji budowanej wokół kryzysu na wschodniej granicy.

Temat rzekomych agresywnych działań polskich funkcjonariuszy w pobliżu granicy polsko-białoruskiej kilka razy pojawił się w ostatnich dniach w wypowiedziach prezydenta Białorusi Alaksandra Łukaszenki. Jak relacjonowała białoruska agencja prasowa BiełTA, 28 października na spotkaniu ze swoim doradcą i jednocześnie inspektorem obwodu grodzieńskiego Jurijem Karajewem prezydent powiedział: "Ty, Jura, obserwuj tutaj, co oni tam wyrabiają za granicą. Podpowiadaj w porę. Łajdaki jedne. Boję się, żeby wojenki nam tu nie rozpętali".

15.10.2021 | Reżim Łukaszenki nieco zmienił taktykę. Przerzuca przez granicę większe grupy migrantów
15.10.2021 | Reżim Łukaszenki nieco zmienił taktykę. Przerzuca przez granicę większe grupy migrantówFakty po południu TVN24

Tego samego dnia Łukaszenka udzielił wywiadu Sputnikowi Białoruś, w którym mówił: "Polacy na granicy z Białorusią będą walczyć z nielegalną migracją czołgami Leopard. Pewnie będziecie tym zaskoczeni. Nie wiem, jak walczyć czołgami z cywilami. Po prostu szukają pretekstu, by przybliżyć swoje wojska do naszych granic. Czytaj – do granic Państwa Związkowego [Rosji i Białorusi]. Wszyscy to widzimy i oczywiście będziemy reagować bardzo ostro". Była to reakcja na przerzut ciężkiego sprzętu, w tym czołgów Leopard, w pobliże granicy polsko-białoruskiej niedaleko Białej Podlaskiej.

Sugestie prezydenta Łukaszenki, że to Polska jest stroną agresywną i ma korzyści z konfliktu związanego z sytuacją na granicy, wpisują się w narrację rozpowszechnianą m.in. przez rosyjskojęzyczne media. Na przykładzie tekstów jednego portalu pokazujemy, jak prokremlowska dezinformacja przedstawia polskie działania w pobliżu granicy z Białorusią.

"Dla polskich władz miotanie się wokół Białorusi jest korzystne"

Dzień po wypowiedziach Łukaszenki o "szukaniu pretekstu" przez Polaków na portalu Rubaltic.ru ukazał się artykuł zatytułowany: "Zmieniająca się wielowektorowość: Europa jest zainteresowana konfliktem z Łukaszenką". Portal ten, mimo że kreuje się na niezależne źródło informacji o krajach bałtyckich, Polsce, Ukrainie czy Białorusi, należy do Centrum Badań Społeczno-Politycznych "Russkaja Bałtyka" z siedzibą w Kaliningradzie i nie raz był oskarżany o rozpowszechnianie rosyjskiej dezinformacji przez służby polskie i łotewskie.

W pierwszym zdaniu artykułu stwierdzono, że "tydzień temu Białoruś zaproponowała Unii Europejskiej rozwiązanie kryzysu migracyjnego". Tym rozwiązaniem miała być zasugerowana przez Departament Lotnictwa Białorusi lista państw, których obywatele mieliby zakaz podróżowania na Białoruś.

Unia rzekomo zignorowała jednak tę inicjatywę, a zamiast tego zapowiedziała przygotowanie piątego pakietu sankcji wobec Białorusi, "do którego proponuje się włączenie białoruskiego przewoźnika Belavia, którego pomoc w rozwiązaniu kryzysu migracyjnego w Mińsku zaoferowano Europejczykom". Następnie autor tekstu podkreśla, że z inicjatywą nowych sankcji wystąpiła "Polska i kraje bałtyckie, które zawsze zajmowały skrajne stanowisko w sprawie Białorusi". I wyciąga wnioski: "Białoruskie władze zaproponowały Europie sprawne rozwiązanie problemu, którego głównym warunkiem jest dialog i współpraca z Mińskiem. Odpowiedź Europejczyków pokazuje, że są gotowi na dalsze łapanie uchodźców w polskich i litewskich lasach. (...) Innymi słowy, Europa nie jest zainteresowana dialogiem i współpracą z Łukaszenką".

Następnie padają stwierdzenia o rzekomych korzyściach, jakie z tej sytuacji ma Polska. "Dla polskich władz miotanie się wokół Białorusi jest korzystne zarówno w polityce wewnętrznej, jak i europejskiej" - stwierdza autor.

Notowania rządzącej partii Prawo i Sprawiedliwość rosną, bo sytuacja z migrantami na granicy powoduje efekt mobilizacji patriotycznej. Większość Polaków postrzega to jako zagrożenie narodowe i popiera decyzje władz o wzmocnieniu granicy państwowej i wysłaniu Afrykanów z Arabami z powrotem na Białoruś. Rubaltic.ru

"Na arenie międzynarodowej Łukaszenka jest darem niebios dla polskich władz" - pisze dalej autor. "W sytuacji nakładanych na Polskę sankcji i sugestii haniebnego wydalenia z UE Warszawa twierdzi, że walczy z dyktaturą w Europie Wschodniej, walczy o demokrację i prawa człowieka, których łamanie się jej zarzuca. Ponadto chroni zewnętrzną granicę Unii Europejskiej przed zagrożeniem nielegalną migracją" - podsumowuje.

"Wykorzystać uchodźców jako tarczę w celu pozyskania środków"

Tego dnia, gdy prezydent Łukaszenka krytykował Polaków za przerzut czołgów (czyli 28 października), na portalu Rubaltic.ru opublikowano artykuł "Polska za Litwą zamierza domagać się od UE pieniędzy na budowę ogrodzenia na granicy". Była to relacja z wywiadu wiceministra infrastruktury Marcina Horały dla Programu III Polskiego Radia - wiceminister zapowiedział, że Polska wystąpi o unijne dofinansowanie budowy muru na granicy polsko-białoruskiej, bo "jak najbardziej by to się należało [Polsce]". Wzmianka o wywiadzie polskiego wiceministra była kolejnym tekstem składającym się na narrację, że Polska wywołała, a następnie podtrzymuje konflikt z Białorusią, by otrzymywać pieniądze od Unii.

Sugestia taka pojawiła się już na początku września wśród przedstawicieli białoruskich władz. 3 września na portalu rosyjskiej agencji RIA Novosti pojawił się wywiad z wiceprzewodniczącym białoruskiego Państwowego Komitetu Granicznego Romanem Podlinewem, w którym stwierdził on, że "Polska i Warszawa wykorzystują migrantów jako tarczę". Mówił tak: "Jesteśmy otwarci na kontakty z naszymi zachodnimi kolegami, czekamy na wznowienie współpracy, (...) ale nie ma inicjatywy i woli politycznej, nie ma chęci wznowienia współpracy po sąsiedniej stronie".

Sąsiednie kraje zamierzają raczej pokazać "kryzys migracyjny", wykorzystać uchodźców jako tarczę w celu pozyskania środków na rozwój swojej granicy, ukryć brak profesjonalizmu w tej dziedzinie i obwiniać stronę białoruską. Roman Podlinew

Artykuł cytujący tę wypowiedź zatytułowano: "W Mińsku oskarżyli kraje bałtyckie o wykorzystywanie uchodźców do pozyskania pieniedzy z UE" - i nie był jedyny w tym temacie.

25 października ukazał się kolejny informujący, że "UE odmówiła finansowania batalii krajów bałtyckich z 'migrantami Łukaszenki'". Znowu padła w nim sugestia, że "Łukaszenka oferuje wszelkiego rodzaju pomoc ofiarom agresji hybrydowej", ale Europa nie chce z nich korzystać, ponieważ zależy jej na podtrzymywaniu konfliktu.

Polska nie jest wymieniona w tytule, lecz w tekście poświęcono jej dużo miejsca. Pada m.in. sugestia, że budowa płotu nie ma służyć obronie przed nielegalną migracją, lecz wyłącznie pozyskaniu środków unijnych. "Polacy w sierpniu informowali, że sami postawili około 100 km zasieków. Ale na zdjęciach opublikowanych przez Ministra Obrony Narodowej nie widać żadnego ogrodzenia. Widoczne są tylko dwa rzędy spiral z drutu kolczastego, niższe niż wzrost człowieka. Silni Afrykanie czy Arabowie (czyli ci, którzy z reguły szturmują wschodnie granice UE) na pewno nie zostaną powstrzymani przez takie przeszkody" - pisze autor tekstu. "A w Europie doskonale wiedzą, że przy budowaniu ogrodzeń apetyt rośnie w miarę jedzenia" - dodaje.

Podkreśla nieskuteczność działań unijnych instytucji: "Zamiast pieniędzy, Warszawa i Wilno otrzymały tradycyjną 'nagrodę pocieszenia': Unia Europejska potępiła 'atak hybrydowy' reżimu Łukaszenki i zagroziła Białorusi kolejnym pakietem sankcji. (...) Takiego stosunku do Litwy nie można nazwać inaczej niż lekceważeniem. Jeśli Unia Europejska naprawdę stanęła w obliczu bezprecedensowego 'ataku hybrydowego', to dlaczego nie zbadała jeszcze kwestii skuteczności budowania barier na granicy z Białorusią?".

Tekst kończy się ironią pod adresem Unii: "'Reżim Łukaszenki zobaczy teraz, że UE może reagować, może podejmować decyzje i jest gotowa do samoobrony' – powiedział Nauseda [prezydent Litwy] na zakończenie ostatniego szczytu. Trudno się z tym spierać: reżim Łukaszenki naprawdę zobaczył, że UE może podejmować decyzje. Na przykład decyzje o niefinansowaniu wątpliwych projektów zapór na granicy z Białorusią".

Sejm ponownie zajmie się ustawą o budowie muru na granicy z Białorusią
Sejm ponownie zajmie się ustawą o budowie muru na granicy z BiałorusiąFakty po południu

"Liczba zwolenników i przeciwników wyjścia Polski z UE jest prawie równa"

Twórcy prorosyjskiej propagandy mogą więc upiec dwie pieczenie na jednym ogniu: oskarżyć Unię Europejską, w tym Polskę, o brak chęci rozwiązania konfliktu z Białorusią, a jednocześnie pokazać nieudolność unijnych instytucji. Cel: podsycanie podziałów w Europie i nastawianie społeczeństwa europejskie przeciwko samej Unii.

Stąd takie teksty, jak ten opublikowany 11 października na portalu Rubaltic.ru: "Liczba zwolenników i przeciwników wyjścia Polski z UE jest prawie równa".

Powołano się w nim na badania opinii publicznej przeprowadzone w październiku dla RMF FM i "Dziennika Gazety Prawnej". Tytuł artykułu wprowadza jednak w błąd: ankieta nie dotyczyła poparcia dla wyjścia Polski z Unii Europejskiej, lecz tego, czy polexit to ewentualny scenariusz. 48,2 proc. badanych uznało, że ten scenariusz nie jest realny, a przeciwnego zdania było 42,8 proc. respondentów. Rosyjskiemu portalowi wystarczyło to, by stwierdzić, że "liczba Polaków pozytywnie i negatywnie oceniających wyjście kraju z Unii Europejskiej (UE) prawie wyrównała się w ciągu miesiąca".

Pod tekstem zamieszczono wideo z kanału Rubaltic na YouTube zatytułowane: "Polska, poszła won! Rozpoczął się rozpad Unii Europejskiej / Bruksela przygotowuje Polakom 'kolorową rewolucję'?".

Autor: Michał Istel / Źródło: Konkret24, zdjęcie: rubaltic.ru

Źródło zdjęcia głównego: rubaltic.ru

Pozostałe wiadomości

"Tak nas robią w ciula", "za to powinna być deportacja" - oburzają się internauci, komentując nagranie Ukrainki, która rzekomo pobiera 800 plus dzięki siedmiu ukraińskim paszportom. Wideo rozpowszechniane jest z antyukraińskim przekazem. Dotarliśmy do autorki nagrania. Miał być żart, wyszło inaczej. Oto jej historia.

Ukrainka i 800 plus "na siedem paszportów"? Znaleźliśmy autorkę filmu

Ukrainka i 800 plus "na siedem paszportów"? Znaleźliśmy autorkę filmu

Źródło:
Konkret24

"Warszawa staje się coraz mniej bezpiecznym miastem" - przekonują politycy PiS w kolejnych nagraniach i publicznych wystąpieniach. Sprawdziliśmy więc policyjne statystyki.

PiS: "lawinowy wzrost przestępstw" w Warszawie. A co pokazują dane?

PiS: "lawinowy wzrost przestępstw" w Warszawie. A co pokazują dane?

Źródło:
Konkret24

Sprawa Ryszarda Cyby, skazanego za zabicie działacza PiS, to przykład, jak można robić politykę, budując wśród wyborców poczucie zagrożenia. Niekoniecznie w zgodzie z prawdą i faktami. A także jak brak oficjalnych informacji i reakcji na fakty rodzi fałsz, który trudno powstrzymać.

"Więzienie opuścił morderca". Kalendarium szerzenia paniki

"Więzienie opuścił morderca". Kalendarium szerzenia paniki

Źródło:
Konkret24

Na kolejnych spotkaniach z wyborcami i w kolejnych wypowiedziach publicznych kandydat PiS na prezydenta Karol Nawrocki powtarza te same twierdzenia - nie zawsze zgodne z prawdą. Niektóre powtarza szczególnie chętnie i często.

Dziesięć nieprawd Karola Nawrockiego

Dziesięć nieprawd Karola Nawrockiego

Nagranie z manifestacji jest prawdziwe, wśród demonstrantów jest wiele osób o ciemnej karnacji. Publikując ten film, Sławomir Mentzen straszy "powstawaniem nowych meczetów i zdejmowaniem krzyży". Wyjaśniamy, na czym polega manipulacja lidera Konfederacji.

Mentzen: "tak wygląda Warszawa". Manipuluje

Mentzen: "tak wygląda Warszawa". Manipuluje

Źródło:
Konkret24

Anna Bryłka z Konfederacji twierdzi, że "cały czas zwiększa się liczba wydawanych zezwoleń na pracę" cudzoziemcom. Według polityków koalicji rządzącej jest odwrotnie. Kto ma rację? Sprawdziliśmy statystyki.

Zezwoleń na pracę dla cudzoziemców więcej czy mniej? Mamy dane

Zezwoleń na pracę dla cudzoziemców więcej czy mniej? Mamy dane

Źródło:
Konkret24

"Unijna złodziejka!", "zamordyzm", "źle się to kojarzy" - tak internauci komentują nową inicjatywę unijną. Twierdzą, że Komisja Europejska będzie mogła przejmować prywatne oszczędności obywateli i przeznaczać je jako inwestycje w swoje projekty. Przekaz powtarzają politycy prawicy. Jest fałszywy.

UE szykuje "zamach na oszczędności"? Chodzi o pewną strategię

UE szykuje "zamach na oszczędności"? Chodzi o pewną strategię

Źródło:
Konkret24

Sławomir Mentzen opowiada na spotkaniach z wyborcami, że stopień przestępczości w Niemczech gwałtownie wzrósł po napływie imigrantów - i jako "dowód" zestawia dane dotyczące Algierczyków i Japończyków. Choć istnieją takie liczby, to jednak takie ich przedstawienie jest manipulacją i wprowadzaniem opinii publicznej w błąd.

Mentzen woli Japończyków od Algierczyków. I manipuluje

Mentzen woli Japończyków od Algierczyków. I manipuluje

Źródło:
Konkret24

"Wzruszające", "serce ściska", "szacunek dla pieska" - komentują internauci zdjęcia mające pokazywać uroczystość pożegnania policyjnego psa w jednej z jednostek. To obrazy wprawdzie poruszające, ale nieprawdziwe.

"Niewdzięczna służba, dzięki piesku". Pogrzeb, którego nie było

"Niewdzięczna służba, dzięki piesku". Pogrzeb, którego nie było

Źródło:
Konkret24

- Singapur wydaje znacznie mniej niż Polska, a mimo to ma znacznie lepszy system ochrony zdrowia - przekonuje Sławomir Mentzen, kandydat Konfederacji na prezydenta RP. Wyjaśniamy, czego nie mówi o singapurskim systemie, a co powinniśmy o nim wiedzieć, by się z nim porównywać.

Mentzen porównuje Singapur do Polski. O czym nie mówi?

Mentzen porównuje Singapur do Polski. O czym nie mówi?

Źródło:
Konkret24

Europoseł PiS Piotr Mueller alarmuje, że Unia Europejska planuje zabronić wymiany różnych części auta, jeśli dojdzie do ich usterki. Twierdzi, że nowe samochody będą musiały iść na złom. Uspokajamy: to nieprawda.

Piotr Mueller: nowe auto trzeba będzie oddać na złom. Nieprawda

Piotr Mueller: nowe auto trzeba będzie oddać na złom. Nieprawda

Źródło:
Konkret24

Antyimigrancki hejt wzbudza rozpowszechniane w mediach społecznościowych - między innymi przez polityków PiS - nagranie z Wrocławia. Widać na nim gromadzących się na ulicy cudzoziemców, a ironiczny opis głosi, że to "przyjazd inżynierów". Politycy opozycji informują wręcz, że to "inżynierowie z Afryki sprowadzani przez PO i Tuska". To fałsz.

"Inżynierowie z Afryki" przyjechali do Wrocławia? Skąd to nagranie

"Inżynierowie z Afryki" przyjechali do Wrocławia? Skąd to nagranie

Źródło:
Konkret24

Ponad 50 zgłoszonych komitetów wyborczych, ponad 40 zarejestrowanych. O co chodzi? Raczej nie o wygraną w wyborach. To skutek paradoksu polskiego prawa. Tłumaczymy, jakie są korzyści z rejestracji komitetu wyborczego, który jednak zarejestrowanego kandydata nie ma.

44 komitety wyborcze zarejestrowane. Wśród nich "semiwirtualne"

44 komitety wyborcze zarejestrowane. Wśród nich "semiwirtualne"

Źródło:
Konkret24

Prezydent USA "nie wie", na jakiej podstawie Dania rości sobie prawa do Grenlandii. Nie sądzi, "żeby to było prawdą". Jednak tak właśnie jest, w dodatku wiele lat temu zwierzchnictwo Danii nad wyspą uznały także Stany Zjednoczone.

Dlaczego Grenlandia jest duńska? Trump "nie wie, czy to prawda"

Dlaczego Grenlandia jest duńska? Trump "nie wie, czy to prawda"

Źródło:
Konkret24

Zwolennicy kawy z mlekiem i cukrem oburzają się na rzekomy zakaz, który ma wprowadzić Unia Europejska. "Co będzie następne? Zakaz soli?", "idiotyzmy" - komentują. Podstawą tych fałszywych doniesień jest artykuł jednego z polskich serwisów, który opatrznie zrozumiano. Wyjaśniamy, co naprawdę ograniczy UE.

UE "zakazuje mleka i cukru w kawie"? Czegoś innego

UE "zakazuje mleka i cukru w kawie"? Czegoś innego

Źródło:
Konkret24

Ilu policjantów brakuje w całym kraju? Kilka tysięcy? Kilkanaście? Opozycja włączyła temat braków kadrowych w policji do kampanii prezydenckiej, ale problem ten istnieje od lat. Zwiększanie liczby etatów w czasach Zjednoczonej Prawicy nie pomogło.

Ilu policjantów brakuje w kraju? Cztery garnizony dominują

Ilu policjantów brakuje w kraju? Cztery garnizony dominują

Źródło:
Konkret24

W Warszawie zacznie rzekomo obowiązywać "ustawa o aresztowaniu dzwonów kościelnych" czy "likwidacja kościelnych dzwonnic" - alarmują politycy opozycji i internauci. Wszystko z powodu pewnego projektu grupy radnych, który wykorzystano do tej manipulacji.

Trzaskowski "chce uciszyć kościelne dzwony"? Skąd ten przekaz

Trzaskowski "chce uciszyć kościelne dzwony"? Skąd ten przekaz

Źródło:
Konkret24

Co oznacza mała czarna gwiazdka przy niektórych cenach? Tak duński właściciel sieci Netto postanowił pomóc klientom bojkotować amerykańskie produkty. Według polskich internautów to rozwiązanie ma się też pojawić w sklepach sieci w naszym kraju. Wyjaśniamy.

Bojkot amerykańskich produktów także w Polsce? Jeszcze nie

Bojkot amerykańskich produktów także w Polsce? Jeszcze nie

Źródło:
Konkret24

Polscy internauci alarmują, że Unia Europejska chce zabronić korzystania z plastikowych dowodów osobistych. Podstawą jest artykuł jednego z serwisów, który nie do końca podał prawdę.

"Pożegnaj się z dowodem osobistym"? Co planuje UE

"Pożegnaj się z dowodem osobistym"? Co planuje UE

Źródło:
Konkret24

"Tak było. Ale teraz nikt nie pamięta"; "przy obecnej demografii to nie wróci" - komentują internauci rozsyłane w sieci zdjęcia, które mają przedstawiać kolejki do urzędów pracy za pierwszych rządów Donalda Tuska. Sprawdziliśmy, kiedy powstały te zdjęcia.

Kolejki do urzędów pracy "za Tuska"? Również w czasach PiS

Kolejki do urzędów pracy "za Tuska"? Również w czasach PiS

Źródło:
Konkret24

Prorosyjskie konta w Polsce i na świecie rozsyłają rzekomy materiał francuskiego dziennika o sondażu dotyczącym popularności polityków. Według niego 71 procent Francuzów uważa, że byłoby im lepiej pod rządami Władimira Putina. Nic tu jednak nie jest prawdziwe.

71 procent Francuzów woli Putina od Macrona? Mamy wyjaśnienie "Le Figaro"

71 procent Francuzów woli Putina od Macrona? Mamy wyjaśnienie "Le Figaro"

Źródło:
Konkret24

Kandydat PiS na prezydenta Karol Nawrocki - a za nim politycy tej partii - od kilku dni rozgłaszają, że "rząd po cichu przepchnął przepisy", które pozwolą stawiać wiatraki 500 metrów od domostw. Po pierwsze, przyjmowanie i konsultowanie projektu odbywało się otwarcie i zgodnie z procedurami. Po drugie, ustawa nie została jeszcze przegłosowana.

PiS: "rząd po cichu przepchnął przepisy". A naprawdę?

PiS: "rząd po cichu przepchnął przepisy". A naprawdę?

Źródło:
Konkret24

Na spotkaniach z wyborcami Szymon Hołownia mówi między innymi o problemach demograficznych Polski. W Częstochowie przedstawił nawet, jak wygląda tam trend spadkowy urodzeń. Czy ma rację?

Ile dzieci rodzi się w Częstochowie? Hołownia wylicza, my sprawdzamy

Ile dzieci rodzi się w Częstochowie? Hołownia wylicza, my sprawdzamy

Źródło:
Konkret24

Setki tysięcy wyświetleń w mediach społecznościowych generuje nagranie mające udowadniać, że Ukraińcy wykorzystują wojnę do propagandy. Tymczasem ten film jest przykładem prorosyjskiej dezinformacji. Przekaz o "wojennych aktorach" nie jest nowy, sposób stworzenia fałszywki również.

"Aktorka z frontu"? Nie, ale "ciemny lud kupuje"

"Aktorka z frontu"? Nie, ale "ciemny lud kupuje"

Źródło:
Konkret24

Twórcom tych stron chodzi nie tylko o przemycanie rosyjskich punktów widzenia do polskiego internetu. Dzięki takim witrynom można też cytować rosyjskie media państwowe, w Polsce zakazane. A w kanałach rosyjskich pokazywać, że "polskie media" podzielają rosyjską wizję świata. Oto 10 portali, przed którymi przestrzegamy. Szerzą prokremlowską dezinformację.

Sieć prorosyjskich portali oplata Polskę. Oto 10 przykładów

Sieć prorosyjskich portali oplata Polskę. Oto 10 przykładów

Źródło:
Konkret24

Posłowie Konfederacji - między innymi Sławomir Mentzen i Bartłomiej Pejo - przekonują, że średni wiek polskich rezerwistów wynosi 50 lat. Sprawdziliśmy, skąd biorą taką informację i co na to resort obrony.

Konfederacja o "średnim wieku rezerwistów": 50 lat. Źródło jest niewiarygodne

Konfederacja o "średnim wieku rezerwistów": 50 lat. Źródło jest niewiarygodne

Źródło:
Konkret24

Dyskusja o szczepieniach na błonicę - po wykryciu pierwszego od lat przypadku tej choroby - stała się dla środowisk antyszczepionkowych pretekstem do szerzenia kolejnej teorii. Ich zdaniem nagłaśnianie tematu błonicy to sposób na wypromowanie pakietu krztuścowego. Eksperci ostrzegają przed tą dezinformacją.

Błonica a pakiet krztuścowy. Jest różnica? Jest

Błonica a pakiet krztuścowy. Jest różnica? Jest

Źródło:
Konkret24

Prezydent USA Donald Trump ma być winny temu, że w Chinach nie będzie można więcej zjeść amerykańskiej wołowiny. Władze w Pekinie w odpowiedzi na nałożone cła rzekomo anulowały import tego mięsa ze Stanów Zjednoczonych. Rzeczywiście w tej kwestii zaszły zmiany, ale zawieszenie dostaw do Chin dotyczy wołowiny z innych krajów.

Chiny "anulowały" import wołowiny z USA? Nie stamtąd

Chiny "anulowały" import wołowiny z USA? Nie stamtąd

Źródło:
Konkret24, Snopes