Rosyjska propaganda: "Polska wykorzystuje uchodźców, by pozyskać pieniądze z Unii"

Rosyjska propaganda o sytuacji na granicyrubaltic.ru

Sytuację na granicy z Białorusią Polska wykorzystuje w polityce wewnętrznej i europejskiej, czerpie z tego korzyści, a budowa płotu służy tylko pozyskaniu środków unijnych - to główne tezy prokremlowskiej dezinformacji budowanej wokół kryzysu na wschodniej granicy.

Temat rzekomych agresywnych działań polskich funkcjonariuszy w pobliżu granicy polsko-białoruskiej kilka razy pojawił się w ostatnich dniach w wypowiedziach prezydenta Białorusi Alaksandra Łukaszenki. Jak relacjonowała białoruska agencja prasowa BiełTA, 28 października na spotkaniu ze swoim doradcą i jednocześnie inspektorem obwodu grodzieńskiego Jurijem Karajewem prezydent powiedział: "Ty, Jura, obserwuj tutaj, co oni tam wyrabiają za granicą. Podpowiadaj w porę. Łajdaki jedne. Boję się, żeby wojenki nam tu nie rozpętali".

15.10.2021 | Reżim Łukaszenki nieco zmienił taktykę. Przerzuca przez granicę większe grupy migrantów
15.10.2021 | Reżim Łukaszenki nieco zmienił taktykę. Przerzuca przez granicę większe grupy migrantówFakty po południu TVN24

Tego samego dnia Łukaszenka udzielił wywiadu Sputnikowi Białoruś, w którym mówił: "Polacy na granicy z Białorusią będą walczyć z nielegalną migracją czołgami Leopard. Pewnie będziecie tym zaskoczeni. Nie wiem, jak walczyć czołgami z cywilami. Po prostu szukają pretekstu, by przybliżyć swoje wojska do naszych granic. Czytaj – do granic Państwa Związkowego [Rosji i Białorusi]. Wszyscy to widzimy i oczywiście będziemy reagować bardzo ostro". Była to reakcja na przerzut ciężkiego sprzętu, w tym czołgów Leopard, w pobliże granicy polsko-białoruskiej niedaleko Białej Podlaskiej.

Sugestie prezydenta Łukaszenki, że to Polska jest stroną agresywną i ma korzyści z konfliktu związanego z sytuacją na granicy, wpisują się w narrację rozpowszechnianą m.in. przez rosyjskojęzyczne media. Na przykładzie tekstów jednego portalu pokazujemy, jak prokremlowska dezinformacja przedstawia polskie działania w pobliżu granicy z Białorusią.

"Dla polskich władz miotanie się wokół Białorusi jest korzystne"

Dzień po wypowiedziach Łukaszenki o "szukaniu pretekstu" przez Polaków na portalu Rubaltic.ru ukazał się artykuł zatytułowany: "Zmieniająca się wielowektorowość: Europa jest zainteresowana konfliktem z Łukaszenką". Portal ten, mimo że kreuje się na niezależne źródło informacji o krajach bałtyckich, Polsce, Ukrainie czy Białorusi, należy do Centrum Badań Społeczno-Politycznych "Russkaja Bałtyka" z siedzibą w Kaliningradzie i nie raz był oskarżany o rozpowszechnianie rosyjskiej dezinformacji przez służby polskie i łotewskie.

W pierwszym zdaniu artykułu stwierdzono, że "tydzień temu Białoruś zaproponowała Unii Europejskiej rozwiązanie kryzysu migracyjnego". Tym rozwiązaniem miała być zasugerowana przez Departament Lotnictwa Białorusi lista państw, których obywatele mieliby zakaz podróżowania na Białoruś.

Unia rzekomo zignorowała jednak tę inicjatywę, a zamiast tego zapowiedziała przygotowanie piątego pakietu sankcji wobec Białorusi, "do którego proponuje się włączenie białoruskiego przewoźnika Belavia, którego pomoc w rozwiązaniu kryzysu migracyjnego w Mińsku zaoferowano Europejczykom". Następnie autor tekstu podkreśla, że z inicjatywą nowych sankcji wystąpiła "Polska i kraje bałtyckie, które zawsze zajmowały skrajne stanowisko w sprawie Białorusi". I wyciąga wnioski: "Białoruskie władze zaproponowały Europie sprawne rozwiązanie problemu, którego głównym warunkiem jest dialog i współpraca z Mińskiem. Odpowiedź Europejczyków pokazuje, że są gotowi na dalsze łapanie uchodźców w polskich i litewskich lasach. (...) Innymi słowy, Europa nie jest zainteresowana dialogiem i współpracą z Łukaszenką".

Następnie padają stwierdzenia o rzekomych korzyściach, jakie z tej sytuacji ma Polska. "Dla polskich władz miotanie się wokół Białorusi jest korzystne zarówno w polityce wewnętrznej, jak i europejskiej" - stwierdza autor.

Notowania rządzącej partii Prawo i Sprawiedliwość rosną, bo sytuacja z migrantami na granicy powoduje efekt mobilizacji patriotycznej. Większość Polaków postrzega to jako zagrożenie narodowe i popiera decyzje władz o wzmocnieniu granicy państwowej i wysłaniu Afrykanów z Arabami z powrotem na Białoruś. Rubaltic.ru

"Na arenie międzynarodowej Łukaszenka jest darem niebios dla polskich władz" - pisze dalej autor. "W sytuacji nakładanych na Polskę sankcji i sugestii haniebnego wydalenia z UE Warszawa twierdzi, że walczy z dyktaturą w Europie Wschodniej, walczy o demokrację i prawa człowieka, których łamanie się jej zarzuca. Ponadto chroni zewnętrzną granicę Unii Europejskiej przed zagrożeniem nielegalną migracją" - podsumowuje.

"Wykorzystać uchodźców jako tarczę w celu pozyskania środków"

Tego dnia, gdy prezydent Łukaszenka krytykował Polaków za przerzut czołgów (czyli 28 października), na portalu Rubaltic.ru opublikowano artykuł "Polska za Litwą zamierza domagać się od UE pieniędzy na budowę ogrodzenia na granicy". Była to relacja z wywiadu wiceministra infrastruktury Marcina Horały dla Programu III Polskiego Radia - wiceminister zapowiedział, że Polska wystąpi o unijne dofinansowanie budowy muru na granicy polsko-białoruskiej, bo "jak najbardziej by to się należało [Polsce]". Wzmianka o wywiadzie polskiego wiceministra była kolejnym tekstem składającym się na narrację, że Polska wywołała, a następnie podtrzymuje konflikt z Białorusią, by otrzymywać pieniądze od Unii.

Sugestia taka pojawiła się już na początku września wśród przedstawicieli białoruskich władz. 3 września na portalu rosyjskiej agencji RIA Novosti pojawił się wywiad z wiceprzewodniczącym białoruskiego Państwowego Komitetu Granicznego Romanem Podlinewem, w którym stwierdził on, że "Polska i Warszawa wykorzystują migrantów jako tarczę". Mówił tak: "Jesteśmy otwarci na kontakty z naszymi zachodnimi kolegami, czekamy na wznowienie współpracy, (...) ale nie ma inicjatywy i woli politycznej, nie ma chęci wznowienia współpracy po sąsiedniej stronie".

Sąsiednie kraje zamierzają raczej pokazać "kryzys migracyjny", wykorzystać uchodźców jako tarczę w celu pozyskania środków na rozwój swojej granicy, ukryć brak profesjonalizmu w tej dziedzinie i obwiniać stronę białoruską. Roman Podlinew

Artykuł cytujący tę wypowiedź zatytułowano: "W Mińsku oskarżyli kraje bałtyckie o wykorzystywanie uchodźców do pozyskania pieniedzy z UE" - i nie był jedyny w tym temacie.

25 października ukazał się kolejny informujący, że "UE odmówiła finansowania batalii krajów bałtyckich z 'migrantami Łukaszenki'". Znowu padła w nim sugestia, że "Łukaszenka oferuje wszelkiego rodzaju pomoc ofiarom agresji hybrydowej", ale Europa nie chce z nich korzystać, ponieważ zależy jej na podtrzymywaniu konfliktu.

Polska nie jest wymieniona w tytule, lecz w tekście poświęcono jej dużo miejsca. Pada m.in. sugestia, że budowa płotu nie ma służyć obronie przed nielegalną migracją, lecz wyłącznie pozyskaniu środków unijnych. "Polacy w sierpniu informowali, że sami postawili około 100 km zasieków. Ale na zdjęciach opublikowanych przez Ministra Obrony Narodowej nie widać żadnego ogrodzenia. Widoczne są tylko dwa rzędy spiral z drutu kolczastego, niższe niż wzrost człowieka. Silni Afrykanie czy Arabowie (czyli ci, którzy z reguły szturmują wschodnie granice UE) na pewno nie zostaną powstrzymani przez takie przeszkody" - pisze autor tekstu. "A w Europie doskonale wiedzą, że przy budowaniu ogrodzeń apetyt rośnie w miarę jedzenia" - dodaje.

Podkreśla nieskuteczność działań unijnych instytucji: "Zamiast pieniędzy, Warszawa i Wilno otrzymały tradycyjną 'nagrodę pocieszenia': Unia Europejska potępiła 'atak hybrydowy' reżimu Łukaszenki i zagroziła Białorusi kolejnym pakietem sankcji. (...) Takiego stosunku do Litwy nie można nazwać inaczej niż lekceważeniem. Jeśli Unia Europejska naprawdę stanęła w obliczu bezprecedensowego 'ataku hybrydowego', to dlaczego nie zbadała jeszcze kwestii skuteczności budowania barier na granicy z Białorusią?".

Tekst kończy się ironią pod adresem Unii: "'Reżim Łukaszenki zobaczy teraz, że UE może reagować, może podejmować decyzje i jest gotowa do samoobrony' – powiedział Nauseda [prezydent Litwy] na zakończenie ostatniego szczytu. Trudno się z tym spierać: reżim Łukaszenki naprawdę zobaczył, że UE może podejmować decyzje. Na przykład decyzje o niefinansowaniu wątpliwych projektów zapór na granicy z Białorusią".

Sejm ponownie zajmie się ustawą o budowie muru na granicy z Białorusią
Sejm ponownie zajmie się ustawą o budowie muru na granicy z BiałorusiąFakty po południu

"Liczba zwolenników i przeciwników wyjścia Polski z UE jest prawie równa"

Twórcy prorosyjskiej propagandy mogą więc upiec dwie pieczenie na jednym ogniu: oskarżyć Unię Europejską, w tym Polskę, o brak chęci rozwiązania konfliktu z Białorusią, a jednocześnie pokazać nieudolność unijnych instytucji. Cel: podsycanie podziałów w Europie i nastawianie społeczeństwa europejskie przeciwko samej Unii.

Stąd takie teksty, jak ten opublikowany 11 października na portalu Rubaltic.ru: "Liczba zwolenników i przeciwników wyjścia Polski z UE jest prawie równa".

Powołano się w nim na badania opinii publicznej przeprowadzone w październiku dla RMF FM i "Dziennika Gazety Prawnej". Tytuł artykułu wprowadza jednak w błąd: ankieta nie dotyczyła poparcia dla wyjścia Polski z Unii Europejskiej, lecz tego, czy polexit to ewentualny scenariusz. 48,2 proc. badanych uznało, że ten scenariusz nie jest realny, a przeciwnego zdania było 42,8 proc. respondentów. Rosyjskiemu portalowi wystarczyło to, by stwierdzić, że "liczba Polaków pozytywnie i negatywnie oceniających wyjście kraju z Unii Europejskiej (UE) prawie wyrównała się w ciągu miesiąca".

Pod tekstem zamieszczono wideo z kanału Rubaltic na YouTube zatytułowane: "Polska, poszła won! Rozpoczął się rozpad Unii Europejskiej / Bruksela przygotowuje Polakom 'kolorową rewolucję'?".

Autor: Michał Istel / Źródło: Konkret24, zdjęcie: rubaltic.ru

Źródło zdjęcia głównego: rubaltic.ru

Pozostałe wiadomości

Prezydent Andrzej Duda przedstawił swoją wizję: w Polsce będzie coraz więcej bogatych ludzi, którzy będą mieli swoje samoloty. Według danych ULC z ostatnich dziesięciu lat w rejestrze cywilnych samolotów przyrost nie był duży, choć systematyczny. Polacy najchętniej inwestują w samoloty ultralekkie.

Prezydent: "coraz więcej ludzi będzie miało swoje samoloty". Ilu już ma? Sprawdziliśmy

Prezydent: "coraz więcej ludzi będzie miało swoje samoloty". Ilu już ma? Sprawdziliśmy

Źródło:
Konkret24

Nagranie, które zamieszczono na TikToku, a potem w innych mediach społecznościowych sugeruje, że w województwie lubelskim powstaje obóz dla migrantów, którzy rzekomo zostaną relokowani z innych państw. Przeznaczenie obiektu jest inne. Wyjaśniamy.

"Czyżby tu powstawał obóz dla nielegalnych migrantów Tuska?" Nie. Wyjaśniamy, co wybudowano w pobliżu granicy

"Czyżby tu powstawał obóz dla nielegalnych migrantów Tuska?" Nie. Wyjaśniamy, co wybudowano w pobliżu granicy

Źródło:
Konkret24

W ramach rosyjskich działań dezinformacyjnych przed wyborami do Parlamentu Europejskiego stworzono strony internetowe, które były bliźniaczo podobne do stron uznanych serwisów medialnych. W Polsce podszyto się pod strony tygodnika "Polityka" i Polskiego Radia. Opisujemy szczegóły rosyjskiej kampanii dezinformacyjnej wymierzonej w eurowybory.

Rosyjski "Sobowtór" kontratakuje. Jak podszyto się pod "Politykę" i Polskie Radio

Rosyjski "Sobowtór" kontratakuje. Jak podszyto się pod "Politykę" i Polskie Radio

Źródło:
Konkret24

Zdaniem Witolda Tumanowicza fermy futerkowe to "naprawdę duża część polskiej gospodarki". Przeanalizowaliśmy dane. Poseł się myli.

Poseł Konfederacji: fermy futerkowe dużą częścią polskiej gospodarki. Nieprawda

Poseł Konfederacji: fermy futerkowe dużą częścią polskiej gospodarki. Nieprawda

Źródło:
Konkret24

Oszczędności Karola Karskiego podczas pracy w Parlamencie Europejskim wzrosły 20-krotnie. Ma też więcej mieszkań. Ryszard Czarnecki stał się milionerem. Również majątek Róży Thun znacząco urósł. Byli europosłami co najmniej dekadę - teraz już nie zostali wybrani. Sprawdzamy, z jakimi majątkami kończą przygodę w Brukseli.

Miliony na kontach, mieszkania, domy. Wieloletni europosłowie wracają z Brukseli

Miliony na kontach, mieszkania, domy. Wieloletni europosłowie wracają z Brukseli

Źródło:
Konkret24

Według krążącego w sieci nagrania i wpisów w mediach społecznościowych na mecz Ukrainy ze Słowacją podczas Euro 2024 kibice nie będą mogli wnieść słowackich flag. To dlatego, że te przypominają flagi innego państwa. To nieprawda. Wyjaśniamy, jakie są zasady dotyczące flag na meczach i gdzie jest przekłamanie.

Słowackie flagi będą konfiskowane, "bo są podobne do rosyjskich"? To fake news

Słowackie flagi będą konfiskowane, "bo są podobne do rosyjskich"? To fake news

Źródło:
Konkret24

Wiceminister sprawiedliwości Arkadiusz Myrcha pochwalił się w serwisie X listą kwestii zrealizowanych po "pół roku rządów". Część z nich pokrywa się ze 100 konkretami - obietnicami przedwyborczymi Koalicji Obywatelskiej. Sprawdziliśmy, czy lista przedstawiana przez polityka ma potwierdzenie w rzeczywistości.

Minister Myrcha chwali się dokonaniami rządu. Sprawdzamy

Minister Myrcha chwali się dokonaniami rządu. Sprawdzamy

Źródło:
Konkret24

Posłanka Lewicy Wanda Nowicka zapytana, czy w ochronę naszej wschodniej granicy powinien się włączyć Frontex, stwierdziła, że ta unijna agencja zaangażuje się tylko wtedy, "gdybyśmy sobie rzeczywiście nie radzili z tymi problemami". Tak jednak nie jest. Frontex regularnie współpracuje z Polską - również w tym roku.

Frontex działa wtedy, gdy państwo nie radzi sobie z problemami na granicy? Nie tylko

Frontex działa wtedy, gdy państwo nie radzi sobie z problemami na granicy? Nie tylko

Źródło:
Konkret24

Niemal 60 polityków Prawa i Sprawiedliwości, Suwerennej Polski oraz Konfederacji w ciągu dwóch dni rozsyłało w mediach społecznościowych zdjęcia czarnoskórych osób przebywających w Polsce. To wywołało efekt "zalania internetu", który teraz ci sami politycy wskazują jako… skutek działań rządu. Towarzyszący tej akcji manipulacyjny przekaz miał generować negatywne emocje. 

"Zalewają internet". Jak politycy skoordynowali akcję ze zdjęciami czarnoskórych osób

"Zalewają internet". Jak politycy skoordynowali akcję ze zdjęciami czarnoskórych osób

Źródło:
Konkret24

Według rozpowszechnianego w sieci cytatu prezydent Andrzej Duda miał na szczycie w Szwajcarii wzywać do "dekolonizacji" Rosji, a konkretnie: do jej podziału "na 200 państw etnicznych". To dezinformacja, szerzona także na prorosyjskich stronach. Słowa polskiego prezydenta zostały przeinaczone.

Duda zaproponował "podział Rosji na 200 państw etnicznych"? Co dokładnie powiedział

Duda zaproponował "podział Rosji na 200 państw etnicznych"? Co dokładnie powiedział

Źródło:
Konkret24

"Przyszłym pokoleniom zabrano lekarzy", "rząd nie chce, żeby w Polsce było więcej lekarzy" - piszą w sieci internauci, krytykując likwidację kierunków lekarskich na niektórych uczelniach. Takie decyzje jeszcze jednak nie zapadły. Trwa audyt. Naczelna Rada Lekarska tłumaczy, że bardziej niż ilość liczy się jakość kształcenia.

"Likwidują kierunki lekarskie"? Jaki problem ma dziewięć uczelni

"Likwidują kierunki lekarskie"? Jaki problem ma dziewięć uczelni

Źródło:
Konkret24

Informacja, jakoby w Wałbrzychu miał się pojawić jakiś autokar z uchodźcami z Afryki, od kilku dni jest rozpowszechniana w mediach społecznościowych - w różnej formie. Nie jest prawdziwa. Wygląda to na skoordynowaną akcję, której celem jest wywołanie negatywnych emocji wobec migrantów i uchodźców w Polsce.

"Zaczęło się", "autokar z uchodźcami w Wałbrzychu". Uwaga na fałszywkę

"Zaczęło się", "autokar z uchodźcami w Wałbrzychu". Uwaga na fałszywkę

Źródło:
Konkret24

"A czy państwo otrzymali już powołanie na ćwiczenia wojskowe..." - tego typu komentarze krążą w mediach społecznościowych w reakcji na publikowane w sieci karty powołań do wojska. Według nagłaśnianego przekazu wojsko ma teraz wysyłać więcej takich kart i to do osób "z łapanki". Uspokajamy i wyjaśniamy.

"Zapukało do mnie wojsko". Co wiemy o kartach powołań

"Zapukało do mnie wojsko". Co wiemy o kartach powołań

Źródło:
Konkret24

Krążąca w mediach społecznościowych zbitka zdjęć ma dowodzić, że podczas trwającej teraz wojny Palestyńczycy namalowali na ośle flagę Izraela, a potem go zabili. Jednak te fotografie nie są ze sobą powiązane i nie mają nic wspólnego z tym, co obecnie się dzieje w Gazie. To fake news.

Osioł z namalowaną flagą Izraela zamęczony przez "dzieci z Gazy"? To nieprawda

Osioł z namalowaną flagą Izraela zamęczony przez "dzieci z Gazy"? To nieprawda

Źródło:
Konkret24

W sieci rozchodzi się opowieść o tym, jak to prezydent Wołodymyr Zełenski rzekomo kupił kasyno i hotel na Cyprze - posty o tym wrzucane są przy okazji różnych wypowiedzi dotyczących Ukrainy. To kolejny przykład historii stworzonej przez rosyjską propagandę po to, by zdyskredytować ukraińskiego prezydenta - ale też tych, którzy pomagają Ukrainie. W tym między innymi polski rząd.

Zełenski, hotel i kasyno na Cyprze. Jak rosyjska propaganda tworzy napięcia dyplomatyczne

Zełenski, hotel i kasyno na Cyprze. Jak rosyjska propaganda tworzy napięcia dyplomatyczne

Źródło:
Konkret24

Uczestnicy rolniczego protestu w Brukseli utrzymują, że jedną z przyczyn interwencji policji był fakt, że nieśli polskie flagi. Tak samo sugerował w swoim tekście rolniczy portal. Brukselska policja wyjaśnia, dlaczego polscy rolnicy "zostali poproszeni o przeniesienie się" w inne miejsce. Nie o flagę chodziło.

Rolnicy w Brukseli "osaczeni", bo "chodzili z polską flagą"? Policja wyjaśnia powód

Rolnicy w Brukseli "osaczeni", bo "chodzili z polską flagą"? Policja wyjaśnia powód

Źródło:
Konkret24

Jedni twierdzą, że zastrzeganie numeru PESEL to wstęp do likwidacji gotówki, inni - że chodzi o większą inwigilację obywateli. Wokół nowej usługi narosło już wiele fałszywych przekazów. Weryfikujemy je.

"Jest drugie dno" przy zastrzeżeniu numeru PESEL? Rozwiewamy mity

"Jest drugie dno" przy zastrzeżeniu numeru PESEL? Rozwiewamy mity

Źródło:
Konkret24

Samolot podnosi się z pasa startowego, gdy tuż za nim, na tym samym pasie, ląduje już inny - taką scenę widać na filmie opublikowanym w mediach społecznościowych. Komentujący uznał to "przykład synchronizacji lądowania", ale wielu internautów nie wierzy w prawdziwość filmu. Jaka jest prawda?

"Ciekawy przykład synchronizacji" lądowania i startu samolotów? Wręcz przeciwnie

"Ciekawy przykład synchronizacji" lądowania i startu samolotów? Wręcz przeciwnie

Źródło:
Konkret24

Politycy PiS i Suwerennej Polski wykorzystują pismo wysłane przez Podlaski Urząd Wojewódzki do samorządowców jako dowód, jakoby rząd wydał "polecenie szukania miejsc na ośrodki dla nielegalnych migrantów". To przekaz nieprawdziwy, wzbudzający niepokój w lokalnej społeczności. Dokument dotyczy czego innego, a procedurę tę opisał dwa lata temu rząd Zjednoczonej Prawicy.

Rząd "szuka miejsc dla nielegalnych migrantów" na Podlasiu? O co chodzi z pismem wojewody

Rząd "szuka miejsc dla nielegalnych migrantów" na Podlasiu? O co chodzi z pismem wojewody

Źródło:
Konkret24

Według wielu internautów polsko-rosyjskę granicę na Mierzei Wiślanej wyznacza niski płot z siatki. Nagrania i zdjęcia publikowane w mediach społecznościowych pokazują dość liche ogrodzenie, które biegnie w poprzek plaży. Tyle że granica państwowa przebiega w innym miejscu i w inny sposób jest ochraniana. Wyjaśniamy.

"Tak wygląda nasza granica z Rosją"? Nie. Wygląda inaczej

"Tak wygląda nasza granica z Rosją"? Nie. Wygląda inaczej

Źródło:
Konkret24

W rozpoczynającym się jutro posiedzeniu Sejmu już nie będą brać udziału, a na mandaty posłów Parlamentu Europejskiego jeszcze czekają. Wyjaśniamy, jaka jest teraz sytuacja posłów, którzy w wyniku niedzielnych wyborów pojadą do Brukseli. I kiedy ich miejsca w Sejmie zostaną uzupełnione.

25 wybranych. Jeszcze nie są europosłami, a w Sejmie już nie zagłosują

25 wybranych. Jeszcze nie są europosłami, a w Sejmie już nie zagłosują

Źródło:
Konkret24, PAP

"W zamian za to wejdą prażone chrząszcze", "chyba trzeba wyjść z Unii, bo za chwile nic nie zjemy" - piszą oburzeni internauci, komentując rozpowszechnianą w sieci informację, jakoby Unia Europejska zakazała produkcji chipsów o smaku bekonowym. Tylko że to fake news. Chodzi o inny zakaz.

Unia zakazała chipsów o smaku bekonu? To nie tak, wyjaśniamy

Unia zakazała chipsów o smaku bekonu? To nie tak, wyjaśniamy

Źródło:
Konkret24

Czy Mariusz Kamiński, Maciej Wąsik i Daniel Obajtek mogą się już czuć bezpieczni, bo immunitet europosła "nie dotyczy czynów popełnionych przed wyborem"? Dyskusja na ten temat rozpoczęła się w sieci zaraz po ogłoszeniu wstępnych wyników głosowania. Tłumaczymy, czym różnią się sytuacje trójki przyszłych europosłów.

Immunitet europosła "nie dotyczy czynów popełnionych przed otrzymaniem mandatu"? To zależy

Immunitet europosła "nie dotyczy czynów popełnionych przed otrzymaniem mandatu"? To zależy

Źródło:
Konkret24

Podczas wizyty w Brukseli Jarosław Kaczyński przestrzegał przed "szaleństwem klimatycznym". Mówił, że człowiek nie wpływa na zmiany klimatu. Sugerował, że aby zredukować emisję CO2 do zera, trzeba by "zlikwidować ludzi w Europie". Przywoływał wątpliwe tezy naukowe. Nic z tego nie jest prawdą.

Kaczyński mówi o "szaleństwie klimatycznym" Brukseli. Cztery fałsze naraz

Kaczyński mówi o "szaleństwie klimatycznym" Brukseli. Cztery fałsze naraz

Źródło:
Konkret24

Telewizja Polska udostępniła redakcji Konkret24 informacje o zarobkach Jacka Kurskiego w latach 2016-2023. Startujący teraz do Parlamentu Europejskiego z list PiS były prezes TVP zarobił w sumie ponad 4,6 miliona złotych brutto. Wynagrodzenie rosło z roku na rok, w samym 2020 roku było to ponad milion.

Ile Jacek Kurski zarobił w TVP? Mamy pełne dane

Ile Jacek Kurski zarobił w TVP? Mamy pełne dane

Źródło:
Konkret24