Dyskutując o tłumach w kościołach w czasie Świąt Wielkanocnych, niektórzy internauci sugerują, że przepis o limitach podczas zgromadzeń w świątyniach nie dotyczy osób już zaszczepionych na COVID-19. To prawda, że takie osoby mają podobny przywilej - ale nie w kościele.

Informacje o przekraczaniu dozwolonego limitu osób w kościołach oraz o policyjnych kontrolach pojawiały się w mediach społecznościowych od Wielkiego Tygodnia. W komentarzach zastanawiano się, czy osoby już zaszczepione na COVID-19 są wliczane do maksymalnej liczby wiernych, którzy mogą w jednym czasie przebywać w świątyni.

Tak np. gdy posłanka Monika Falej z Lewicy napisała na Twitterze 28 marca, że podczas zgromadzenia w jednym z olsztyńskich kościołów było trzy razy więcej osób niż przewiduje rozporządzenie, jeden z komentujących zapytał: "A czy osoby zaszczepione też są wliczane w ten limit? Bo jeśli nie... to skąd ta pani wie, ile osób było zaszczepionych, a ile nie?".

Nowe limity w kościołach

Również do redakcji Konkret24 jeden z czytelników przysłał pytanie: "Ostatnio w waszych [TVN24] serwisach informacyjnych dużo czasu poświęcacie ilości osób podczas nabożeństw w kościołach. O ile się nie mylę, przepis o limitach osób podczas zgromadzeń nie dotyczy osób zaszczepionych. Proszę zweryfikować tę informację".

Tak więc sprawdziliśmy, co wynika z przepisów.

Jest przywilej dla zaszczepionych, ale nie w kościele

O obowiązujących teraz w Polsce obostrzeniach mówi rozporządzenie rady ministrów z 19 marca 2021 roku w sprawie ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii.

Rozporządzenie to dopuszcza możliwość organizowania zgromadzeń do 9 kwietnia 2021 roku w ramach działalności kościołów i innych związków wyznaniowych - ale pod warunkiem, że odbywają się w budynkach i innych obiektach kultu religijnego, a znajduje się w nich, przy zachowaniu odległości nie mniejszej niż półtora metra, nie więcej uczestników niż jedna osoba na 20 metrów kwadratowych powierzchni - oprócz osób sprawujących kult religijny. Uczestnicy takich zgromadzeń są zobowiązani do zakrywania ust i nosa. W środę, 7 kwietnia minister zdrowia poinformował, że obostrzenia będą przedłużone do co najmniej 18 kwietnia.

Rozporządzenie nie wspomina nic o tym, że do wskazanego limitu w kościołach nie wlicza się osób zaszczepionych już na COVID-19.

Ale rzeczywiście, osoby zaszczepione na COVID-19 - czyli takie, które otrzymały pełny cykl szczepień złożony z dwóch dawek - mają pewne przywileje. Otóż nie obowiązuje ich limit pięciu osób podczas spotkań towarzyskich w lokalach czy budynkach. Mówi o tym par. 26 ust. 12 rozporządzenia, którzy brzmi: "Do liczby osób, o której mowa w ust. 11 pkt 2 (limit 5 osób przy spotkaniach towarzyskich - red.), nie wlicza się osób zaszczepionych przeciwko COVID-19".

Autor:  Jan Kunert
Źródło:  Konkret24; zdjęcie: PAP/Darek Delmanowicz

Pozostałe

"Nowe tablice z inną narracją i bez flagi UE"? Wyjaśniamy

Tablice z informacją, że daną inwestycję dofinansowano z Rządowego Funduszu Inwestycji Lokalnych, zwracają ostatnio uwagę. "Wszędzie takie stoją" - stwierdził jeden z internautów. Inny zasugerował, że zastępują one dotychczasowe tablice, które informowały o dofinansowaniu z funduszy unijnych. Urzędnicy tłumaczą, że taki obowiązek informacyjny to nic nowego. A nowe wytyczne na ten temat KPRM wydał w październiku 2020 roku.

Minister Wójcik: "nie można sobie wybrać płci". To dlaczego sądy orzekają korektę płci? Wyjaśniamy

"Jest pewna procedura, nie można sobie wybrać płci" - stwierdził minister Michał Wójcik w TVN24. A minister Przemysław Czarnek w RMF FM przekonywał: "Szkoła nie jest od tego, by zmieniać płeć kogokolwiek. Od tego są pewne procedury". Jednak w Polsce nie ma opisanej prawnej procedury dotyczącej korekty płci. A mimo to w naszym kraju, pod określonymi warunkami, można to przeprowadzić.

"Gdzie są ci ludzie?", "nie ma karetek", "tu nie ma chorych" - kolejne filmy ze szpitali. Dyrektorzy tłumaczą

W sieci krążą kolejne filmy nagrywane przez ludzi wchodzących bez pozwolenia do szpitali, które mają udowadniać, że "to wszystko jest wielkim oszustwem". To - czyli pandemia. Bo korytarze puste i nie widać chorych. Tylko że film z SOR-u nie powstał na SOR-ze, a w poradniach było pusto, bo akurat były święta. "Jeśli ktoś sobie postawi jakąś tezę, to znajdzie taki moment, żeby ją zilustrować" - tłumaczy dyrektor krakowskiej placówki.