"Finał WOŚP odwołany! Mieszkańcy w szoku, straszny triumf Kaczyńskiego" – to tytuł artykułu, który zelektryzował wielu miłośników inicjatywy Jurka Owsiaka. W samym artykule próżno jednak szukać sensacyjnych doniesień.

Od czasu publikacji tekstu w serwisie Pikio 4 stycznia, informacja ta uzyskała niemal 1900 reakcji i blisko 800 komentarzy na różnych stronach i grupach na Facebooku. Potencjalnie mogła ona dotrzeć, według serwisu Crowdtangle, do około miliona użytkowników.

Oryginalny wpis serwisu na Facebooku
Oryginalny wpis serwisu na Facebooku

W komentarzach pod wpisami zawierającymi link do artykułu dominują głosy oburzenia na obecnie rządzących i poparcia dla Jurka Owsiaka.

- "Jurek pis przeminie Ty zostaniesz, rób swoje prawdziwi Polacy są z Tobą"

- "Jurek głowa do góry damy radę"

- "Panie Jurku chrzanić Lublin- w Lublińcu będzie to jest pewne i zamierzam wziąć w nim udział - Lublin to pisowskie swołocze , więc kichać ich - Ok?"- pisali użytkownicy Facebooka (pisownia oryginalna).

Są jednak i tacy, którzy pytali: "Ile osób z komentujących przeczytało artykuł 2-3?".

Finał WOŚP w Lublinie odbędzie się

Tytuł tekstu Pikio wprowadza w błąd. Towarzyszący mu lead, czyli akapit wprowadzający, również może być mylący. Informuje on, że "Jurek Owsiak zdaje sobie sprawę, że obecnej władzy nie jest po drodze z organizowaną przez niego od lat Wielką Orkiestrą Świątecznej Pomocy. Nie mógł się jednak spodziewać z jakiego powodu zostanie odwołany wojewódzki finał WOŚP w Lublinie. Mieszkańcy miejscowości są w totalnym szoku".

Dopiero docierając do kolejnych części tekstu, można dowiedzieć się, że lubelski finał WOŚP nie został odwołany, a tylko przeniesiony w inne miejsce. Prawo i Sprawiedliwość wydaje się nie mieć ze sprawą nic wspólnego.

 

 

Zmiana miejsca finału lubelskiej Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy to efekt decyzji jednego z centrów handlowych o wycofaniu się z organizacji wydarzeń związanych z finałem WOŚP. Wszystko z powodu przypadającej na dzień finału niedzieli niehandlowej. Impreza została więc przeniesiona i ma się odbyć w lokalnym Centrum Kultury.

- Wydaje mi się, że nie ma żadnych powodów do niepokoju - mówi Małgorzata Szumska z CK Lublin. - Sztab WOŚP poprosił o użyczenie naszych lokali i miejsca przed budynkiem – wyjaśnia. - Impreza będzie podobna do tych organizowanych w poprzednich latach – zapewnia Szumska.

Nieprawdziwe doniesienia

- Nie mam żadnych sygnałów o tym, że coś złego dzieje się wokół finału WOŚP w Lublinie – mówi  Konkretowi24 Krzysztof Dobies, rzecznik Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. Dobies przekonuje, że finał się odbywa, a jego program każdego roku jest inny. - Informacje o tym, że "mieszkańcy są w szoku" i inne podobne, sensacyjne doniesienia są nieprawdziwe – kwituje.

- Przeniesienie imprezy bliżej centrum miasta może wręcz nieść ze sobą pozytywne skutki - mówi Jakub Stachnio, szef jednego z lubelskich sztabów WOŚP. Niektórym osobom będzie znacznie łatwiej dotrzeć do nowego miejsca imprezy - wyjaśnia w rozmowie z Konkret24. - W artykule portalu pikio.pl wyraźnie widać chęć wywołania sensacji i szukania rozgłosu na siłę - dodaje Stachnio.

Skąd cała facebookowa dyskusja? Nie tylko tytuł, ale i cały artykuł serwisu Pikio utrzymany jest w sensacyjnym tonie. Kluczowe informacje dotyczące zmiany miejsca organizacji finału WOŚP zamieszczone są w dalszej części artykułu. Czytelnicy, którzy przeczytali tylko tytuł albo pierwszą część tekstu, mogli odnieść wrażenie, że rzeczywiście finał WOŚP jest zagrożony - nie tylko w Lublinie, ale w całej Polsce. A to nieprawda. W tym kontekście jeszcze trudniejsza do obrony jest teza zawarta w tytule artykułu, czyli "straszny triumf Kaczyńskiego".

Dzień po tekście Pikio, doniesienia o odwołaniu finału Orkiestry w Lublinie pojawiły się także na innej stronie internetowej, z łudząco podobnym tytułem: "W tym mieście nie odbędzie się finał WOŚP. To cicha zasługa rządu". I tu schemat jest podobny - informacje są dawkowane, a te o przyczynach "odwołania" finału, czyli przeniesienia go w inne miejsce ze względu na niedzielę niehandlową, pojawiają się dopiero pod koniec. Mimo że strona, na której się tekst pojawił, nie jest popularna, link do niej był często podawany dalej w serwisie Twitter. Zamieścił go tam jeden z użytkowników z opisem "Lublin będzie w tym roku Owsiak-free!". Popularności temu wpisowi dodała Magdalena Ogórek, która podała go dalej.

Wpis podany dalej przez Magdalenę Ogórek
Wpis podany dalej przez Magdalenę Ogórek Foto: Twitter

Przenosiny imprezy WOŚP w Lublinie ze względu na zakaz handlu w niedzielę mają w żaden sposób nie wpłynąć na program tej imprezy. Najnowsze informacje dotyczące finału WOŚP można znaleźć na specjalnej stronie tvn24.pl.


Aktualizacja, 9 stycznia

Po publikacji naszego artykułu, serwis Pikio zmienił tytuł i wstęp do swojego tekstu, informując że finał WOŚP został przeniesiony w inne miejsce, a wpływ na to miała "rządowa ustawa, która zmienia funkcjonowanie centrów handlowych w niedziele".

Autor:  Krzysztof Jabłonowski
Źródło:  Konkret24

Pozostałe

Sprawa Mariana Banasia - co i kiedy robiły służby

Jak poinformowało w środę Centralne Biuro Antykorupcyjne, szef NIK Marian Banaś ma siedem dni na zgłoszenie uwag do zastrzeżeń CBA, które nie zostały wyjaśnione w trakcie trwania kontroli jego oświadczeń majątkowych. Ta zaczęła się oficjalnie w kwietniu tego roku. Wcześniej - od listopada 2018 r. - trwała analiza przedkontrolna dokumentów, o której także było publicznie wiadomo. Mimo trwającej kontroli, w tym roku Marian Banaś został powołany na najważniejsze funkcje w państwie. Podsumowujemy, co wiadomo o działaniach służb w tej sprawie.

Najwyższa frekwencja od 1989 roku, ale ciągle daleko do europejskich liderów

Frekwencja wyborcza na poziomie 61,74 proc. jest najwyższym wynikiem od pierwszych częściowo wolnych wyborów w 1989 roku. Jak ten wynik wypada jednak na europejskim tle? Nadal powoduje, że jesteśmy daleko za liderami. Nawet gminy, w których frekwencja była najwyższa, nie dogoniły europejskiej czołówki. Rysujemy frekwencyjną mapę Europy i Polski.

Wywiad ze Sławomirem Neumannem. Co wyemitowała TVN24, a co pokazały "Wiadomości" TVP1

Główny program informacyjny TVP1 wykorzystał fragmenty wywiadu ze Sławomirem Neumannem, przeprowadzonego przez dziennikarzy TVN24 i "Faktów" TVN. Wycięto jednak tylko krótki fragment kilkunastominutowej rozmowy, a oglądający mógł odnieść wrażenie, że przerwano ją w dogodnym dla polityka momencie. To wprowadzanie widzów w błąd. Na antenie TVN24 rozmowa przebiegała zupełnie inaczej.

CBA wystąpiło o ostatnie oświadczenie majątkowe Mariana Banasia dopiero po reportażu "Superwizjera"

Centralne Biuro Antykorupcyjne zwróciło się do pierwszej prezes Sądu Najwyższego Małgorzaty Gersdorf o uwierzytelnioną kopię oświadczenia majątkowego szefa NIK. Stało się to dopiero po tym, jak "Superwizjer" TVN opisał sprawę wpisywania do oświadczeń kamienicy należącej do Mariana Banasia. Dokument był wówczas w siedzibie Sądu Najwyższego już od niemal trzech tygodni. Pierwsza prezes SN odmówiła Konkret24 ujawnienia oświadczenia szefa NIK.

Nie ma umowy przekazującej polskie nieruchomości Niemcom. Jest atak hakerski

Na oficjalnej stronie jednego z lubuskich powiatów oraz na stronach dwóch portali z lokalnymi informacjami pojawił się komunikat o umowie, jaką miał podpisać rząd polski z rządem niemieckim. Miałaby ona dawać prawo Niemcom do przejmowania polskich nieruchomości, w których mieszkali przed II wojną światową. Takiej umowy nie ma, a administratorzy stron przyznają, że doszło do złamania zabezpieczeń. Sprawą zajmują się policja oraz służby specjalne.

"Bardziej monolog niż dialog". Co mówił sędzia Maciej Mitera o znajomości z hejterką?

Trzy dni po tym, jak Onet opublikował treść SMS-ów wymienianych między członkiem Prezydium i rzecznikiem nowej KRS Maciejem Miterą a hejterką Emilią, Mitera na antenie TVN24 był pytany o swoje kontakty z kobietą. Prowadzący program Konrad Piasecki przypominał sędziemu wypowiedzi z ostatniej wizyty w studiu. Co mówił Mitera miesiąc temu, a co teraz?