Historia Janusza Szymika vs pamięć Stanisława Dziwisza. Szymik: kardynał idzie w zaparte, mataczy


"Nie wiedziałem, że chodził do biskupa"; "rozmowy sobie nie przypominam"; "listu nie widziałem nigdy" – odpowiadał kardynał Stanisław Dziwisz w "Faktach po Faktach", pytany o sprawę Janusza Szymika wykorzystywanego seksualnie przez księdza. Zdaniem Szymika kardynał jego sprawą się interesował, lecz w wywiadzie nie chciał się do tego przyznać. Także ksiądz Tadeusz Isakowicz-Zaleski nie zgadza się z zaprzeczeniami kardynała.

Arcybiskup senior archidiecezji krakowskiej kardynał Stanisław Dziwisz był gościem Piotra Kraśki w programie "Fakty po Faktach" we wtorek 20 października. Większość rozmowy dotyczyła problemu pedofilii w Kościele katolickim – w tym sprawy 48-letniego obecnie Janusza Szymika, który w latach 80. był przez pięć lat wykorzystywany seksualnie przez ówczesnego proboszcza parafii w Międzybrodziu Bialskim księdza Jana Wodniaka.

Odpowiedzi kardynała Dziwisza podczas wywiadu dotyczące tego tematu wzbudziły wiele komentarzy. Przedstawiamy kalendarium zdarzeń sprawy Janusza Szymika (na podstawie ustaleń Onetu) oraz co na ten temat miał do powiedzenia w "Faktach po Faktach" kardynał Stanisław Dziwisz.

"Może to przełomowe wydarzenie w polskim Kościele, ale na świecie takich wypadków było więcej"
"Może to przełomowe wydarzenie w polskim Kościele, ale na świecie takich wypadków było więcej"tvn24

Historię Szymika opisał 11 września Szymon Piegza w portalu Onet.pl. Mieszkaniec Międzybrodzia Bialskiego opowiedział mu, jak w dzieciństwie był wykorzystywany seksualnie przez wikarego, a później proboszcza lokalnej parafii: księdza Jana Wodniaka. Z kolei w tekście opublikowanym 12 września w Onecie na temat proboszcza z Międzybrodzia Szymon Piegza ujawnił, że pokrzywdzony bezskutecznie zgłaszał swoją sprawę do biskupa diecezji bielsko-żywieckiej Tomasza Rakoczego. Ten nie podjął żadnych kroków w stosunku do ks. Wodniaka. To skłoniło Janusza Szymika, by zwrócić się do ks. Tadeusza Isakowicza-Zaleskiego, który przekazał sprawę właśnie do kardynała Stanisława Dziwisza, ówczesnego arcybiskupa metropolity krakowskiego.

Janusz Szymik, pytany przez Konkret24, jak odbiera wypowiedzi kardynała Dziwisza, które usłyszał w "Faktach po Faktach", stwierdził: – Kardynał nie chce się przyznać do faktu, idzie w zaparte, mataczy.

Wypowiedzi kardynała o tym, że nie miał wiedzy na temat jego sprawy, Szymik nazywa "totalnym fałszem".

1984-1989. Ofiara i oprawca

Janusz Szymik z Międzybrodzia Bialskiego opowiadał dziennikarzowi Onetu, że był wykorzystywany seksualnie w latach 1984-89; że zaczęło się, gdy miał 12 lat. Czynów miał się dopuszczać wikary lokalnej parafii Jan Wodniak, który później został proboszczem. Janusz najpierw był ministrantem, a następnie lektorem. W reportażu Szymik, pytany o częstotliwość spotkań z księdzem, opowiadał: "Gdybym miał dziś w przybliżeniu określić, ile ich mogło być, to myślę, że działo się to średnio dwa razy w tygodniu. Wydaje mi się, że mogło dojść do ok. 500 stosunków seksualnych. Zawsze zabiegał o nie mój oprawca".

1993. "Ja byłem w Rzymie"

Szymik decyduje się zgłosić swoją sprawę do władz kościelnych dopiero w 1993 roku. Jak opowiada w reportażu, najpierw planuje polubownie dogadać się z księdzem, ale ten - po zaakceptowaniu już propozycji 100 tys. dolarów odszkodowania - nie stawia się jednak na spotkanie z adwokatem. Janusz Szymik idzie więc wprost do biskupa Tadeusza Rakoczego. Parafia w Międzybrodziu Bialskim od 1992 roku należy do diecezji bielsko-żywieckiej, którą zarządzał wtedy bp Rakoczy.

Biskup nie tylko nie zajmuje się sprawą ofiary molestowania, lecz - według Szymika - w dodatku przekazuje napisane przez niego wspomnienia księdzu Wodniakowi. Ten jeszcze tego samego dnia mówi Szymikowi, że "nieźle to wszystko napisał".

Kardynał Dziwisz w "Faktach po Faktach": "Wtedy, kiedy te rzeczy się działy, ja byłem w Rzymie. Oczywiście żadna wiadomość tam nie dotarła".

Szymik w czerwcu 1993 roku składa więc zawiadomienie do prokuratury, ale ks. Wodniak i tam wykorzystuje swoje kontakty. Niedługo potem szef Szymika poleca mu wycofać zgłoszenie pod groźbą utraty pracy. Na prośbę zaszantażowanego Szymika prokuratura umarza sprawę sierpniu 1993 roku.

2007. "To inna diecezja", "Nie wiedziałem, że chodził do biskupa"

Po raz drugi Janusz Szymik idzie osobiście do bp. Rakoczego w 2007 roku. Stanisław Dziwisz wrócił już z Rzymu i od roku pełni funkcję arcybiskupa krakowskiego.

Tym razem Szymik nie tylko przypomina bp. Rakoczemu o swojej sprawie, ale sugeruje też, że ks. Wodniak molestuje także inne dzieci w międzybrodzkiej parafii. Jak opowiada w Onecie, przyprowadza ze sobą świadka, pokazuje dowody w postaci fotografii. Zanim Janusz wróci do Międzybrodzia, o sprawie wie już ks. Wodniak. Biskup znowu nie zajmuje się sprawą, mimo że od 2001 roku obowiązuje instrukcja papieża Jana Pawła II, by przestępstwa przeciw szóstemu przykazaniu, popełnione przez duchownego wobec osoby poniżej 18. roku życia, przekazywać do kompetencji watykańskiej Kongregacji Nauki Wiary.

Kardynał Dziwisz w "Faktach po Faktach": "[Ta sprawa] zawsze należała do biskupa ordynariusza w Bielsku-Białej, diecezji bielsko-żywieckiej. (…) Nie mogę na ten temat dużo mówić. To jest już inna diecezja. Nie wiem, jak się tam działo to wszystko. (…) Nie orientuję się, jak to było w Bielsku, jego (Janusza Szymika – red.) spotkania z biskupem bielskim. Bo przecież biskup bielski to jest biskup z kryterium, biskup szlachetny, biskup odpowiedzialny. No, teraz jest na emeryturze".

Po wywiadzie w TVN24 ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski komentuje dla Konkret24: - On mówi, że nie miał kompetencji w sprawach diecezji bielsko-żywieckiej. No nie do końca, bo wszystkie sprawy, które mu zgłaszałem, dotyczyły tych diecezji, które należą do metropolii krakowskiej, a arcybiskup Krakowa jest jednocześnie metropolitą. Osoby, które nie mogły w poszczególnych kuriach znaleźć satysfakcjonującej odpowiedzi, dały mi listy, żeby kardynał jako metropolita krakowski podjął te sprawy.

Kardynał Dziwisz w "Faktach po Faktach": "Nie wiedziałem o tym, że Janusz chodził do biskupa, jak sprawy wyglądały, gdzie się udawał, przecież ja tego nie wiedziałem. Chcą przerzucić na mnie odpowiedzialność, a tej odpowiedzialności nie miałem, wiedzy nie miałem, z drugiej strony no to jest inna diecezja i trudno się mieszać w sprawy innej diecezji, chociaż zaprzyjaźniona".

"Chcą przerzucić na mnie odpowiedzialność, ale ja jej nie miałem"
"Chcą przerzucić na mnie odpowiedzialność, ale ja jej nie miałem"tvn24

2012. "Rozmowy sobie nie przypominam", "Listu nie widziałem nigdy"

Dwukrotnie zignorowany przez bp. Rakoczego Janusz Szymik w 2008 zgłasza się po pomoc do ks. Tadeusza Isakowicza-Zaleskiego. Opowiada mu wydarzenia z lat 1984-1989. Po jakimś czasie duchowny postanawia udać się z tą sprawą bezpośrednio do arcybiskupa Dziwisza. "21 kwietnia 2012 roku przyjechałem do krakowskiej kurii i wręczyłem do rąk własnych kardynałowi Dziwiszowi dokumenty, w których znajdowała się dokładnie opisana sprawa Janusza Szymika oraz jego dane kontaktowe" – wspomina w rozmowie z Onetem ks. Isakowicz-Zaleski.

Kardynał Dziwisz o rozmowie z księdzem Isakowiczem-Zaleskim
Kardynał Dziwisz o rozmowie z księdzem Isakowiczem-Zaleskimtvn24

W 2012 roku ks. Isakowicz-Zaleski kardynałowi Dziwiszowi przekazuje też, że biskup Rakoczy dwukrotnie ignorował zgłoszenia Janusza Szymika.

Kardynał Dziwisz w "Faktach po Faktach": "Ksiądz Isakowicz-Zaleski przychodził do mnie nieraz, ale rozmowy na ten temat sobie nie przypominam".

Po publikacji reportażu Onetu o ks. Wodniaku ks. Isakowicz-Zaleski publikuje na swoim blogu list, który skierował do kard. Dziwisza m.in. w sprawie molestowania seksualnego, którego miał się dopuścić proboszcz z Międzybrodzia. Dokument datowany jest na 24 kwietnia.

Kardynał Dziwisz w "Faktach po Faktach" (pytany o list otrzymany od ks. Isakowicza-Zaleskiego): "Ja robiłem kwerendę nawet w kurii. W każdym razie listu nie widziałem nigdy Janusza, nie widziałem. Nie spotkałem się z tym".

Janusz Szymik w rozmowie z Konkret24 komentuje te słowa. - Kardynał o mojej sprawie dowiedział się na sto procent wtedy, kiedy otrzymał list od Tadeusza Isakowicza-Zaleskiego, a więc 24 kwietnia 2012 roku, bądź w jakimś krótkim okresie po tej dacie.

Ksiądz Isakowicz-Zaleski przytoczył treść listu do kardynała Dziwisza
Ksiądz Isakowicz-Zaleski przytoczył treść listu do kardynała Dziwiszatvn24

Podobnie informował we wrześniu na swoim Twitterze ks. Isakowicz-Zaleski. "List wręczyłem Kardynałowi osobiście w kurii krakowskiej. Sekretarz kardynała prowadzi dokładny harmonogram zajęć i wizyt, więc można łatwo sprawdzić, którego to było dnia dokładnie. Wręczyłem wtedy nie tylko list, ale i teczkę pełną załączników do tego listu".

Po wywiadzie w TVN24 ks. Isakowicz-Zaleski komentuje dla Konkret24: - Nie mogę się zgodzić z zaprzeczeniami, że kardynał nie dostał tych listów, bo sam mu je wręczałem i to było wręczenie oficjalne, to nie było w zakamarkach parafii czy kurii, tylko na oficjalnej audiencji na wyznaczony termin.

Ksiądz Isakowicz-Zaleski dodaje, że kardynał musiał znać sprawy z listu, ponieważ rozmawiał z nim o nich telefonicznie. - Po wywiadzie, który ukazał się w "Newsweeku" (na początku października 2020 roku - przyp. red.), kardynał zadzwonił do mnie i zaczął tłumaczyć, że on nie zaprzeczył, że przyjął dokumenty, tylko że w tym dniu, w którym tam było wymienione w mediach, on nie przyjął – tłumaczy duchowny. - Więc było niejasne, czy w końcu przyjął, czy nie przyjął. Potem się odniósł do wszystkich spraw z tego pisma, co oznacza, że zna treść tego pisma – dodaje.

2014. "Pytałem biskupa, ale szczegółów nie pamięta"

W listopadzie 2013 roku bp Rakoczy składa rezygnację z funkcji, a w styczniu 2014 roku jego miejsce zajmuje bp Roman Pindel. Miesiąc później spotyka się z Januszem Szymikiem. Po wysłuchaniu jego historii decyduje o usunięciu ks. Wodniaka z parafii w Międzybrodziu Bialskim – dochodzi do tego w marcu 2014 roku. W sprawie duchownego wydano także prawomocny wyrok kościelny, w którym księdza skazano na karę zakazu publicznego wypełniania posługi kapłańskiej oraz nakaz zamieszkania w odosobnionym miejscu.

Kardynał Dziwisz w "Faktach po Faktach" (pytany, kiedy dokładnie dowiedział się o występkach ks. Wodniaka): "Będąc w Krakowie, bardzo późno dowiedziałem się i to właściwie dowiedziałem się z prasy o tym".

Kardynał Dziwisz dopytany, czy informacje dotarły do niego dopiero w tym roku: "Nie, wcześniej, wcześniej. Ta sprawa była omówiona. Zresztą ksiądz Wodniak był też sądzony i ta sprawa była już wtedy głośna. To wtedy się dowiedziałem o tym, bo przecież każdy biskup ma swoje sprawy, ja mam swoje sprawy tutaj w Krakowie".

Kardynał Dziwisz o biskupie Rakoczym: "Nawiasem mówiąc, dzwoniłem do niego, żeby wiedzieć coś o tej sprawie, ale w ostatnich czasach".

Kardynał Dziwisz dopytany, co bp Rakoczy odpowiedział: "Ma swoje lata, osiemdziesiąt przeszło, osiemdziesiąt trzy, więc może nie pamiętać szczegółów. Ale powiedzmy pytałem też i o innych, pytałem wikariusza generalnego z tego okresu. On też już po prostu… lata odległe od tych czasów, kiedy to było bardzo żywe i aktualne".

Fakt, że kardynał Dziwisz kontaktował się z bp. Rakoczym w sprawie ks. Wodniaka, zdaniem Janusza Szymanika jest tylko dowodem na to, że arcybiskup interesował się jego sprawą. - Kardynał Dziwisz ponoć przeglądał moją sprawę. Interesował się, czy jest już wszczęte śledztwo. Takich rzeczy się nie zapomina. Więc idąc w zaparte, tylko coraz bardziej się kompromituje i poniża godność kardynała – komentuje.

Janusz Szymik: Hierarchowie kościelni dokonali na mnie duchowej eutanazji
Janusz Szymik: Hierarchowie kościelni dokonali na mnie duchowej eutanazjitvn24

Szczegółowo przebieg spotkania opisuje nam ks. Isakowicz-Zaleski: – To nie była zdawkowa rozmowa, tylko kardynał przy mnie tę teczkę otworzył, czytał i komentował. Ja pamiętam do dzisiaj, że niektóre sprawy od razu komentował. Byłem wtedy uspokojony, że nie dość, że przy mnie przeczytał to wszystko, to jeszcze powiedział… nie pamiętam dokładnych słów, ale że nada temu bieg czy się tym zajmie. Wróciłem i wydawało się, że wszystko jest na właściwej drodze.

2020. "Ja potrzebuję rozmowy z nim"

Po tekstach Onetu 15 września kardynał Stanisław Dziwisz wydaje oświadczenie, w którym wyraża ubolewanie "wobec ogromnej krzywdy, która została wyrządzona Panu Januszowi Szymikowi". Zapowiada, że podejmie kroki w celu osobistego spotkania z nim.

Janusz Szymik opowiada Konkret24, że pierwszy raz w tej sprawie kontaktowano się z nim we wrześniu, ale do spotkania nie doszło z powodu niezaakceptowania warunków przez kardynała. – We wrześniu dzwonił wtedy do mnie przedstawiciel kardynała i ustalaliśmy warunki takiego spotkania. Ja chciałem, żeby odbyło się ono w obecności mojego adwokata i ewentualnie jego przedstawiciela, ale on zgadzał się tylko na spotkanie bez mojego adwokata – relacjonuje Szymik. – Zaproponowałem więc najpierw spotkanie w cztery osoby, z którego potem dwie wyszłyby, a my rozmawialibyśmy sami, ale kardynał też odmówił – relacjonuje.

Kardynał Dziwisz w "Faktach po Faktach": "Ja zaproponowałem [to spotkanie]. Był okres niepewności, ale w tej chwili się otwarły możliwości na to spotkanie. Spotkanie nieurzędowe. Spotkanie biskupa z kimś, kto potrzebuje rozmowy i ja potrzebuję rozmowy z nim, żeby pewne sprawy wyjaśnić i zapoznać się".

Janusz Szymik po emisji wywiadu w rozmowie z Konkret24 potwierdza, że w ostatnich dniach krakowska kuria się z nim skontaktowała. - Przedstawiciel dzwonił raz jeszcze, że kardynał bardzo żałuje, że odmówił i jest gotowy na przyjęcie spotkania w pierwszej wersji. Stanęło na tym, że przyjedzie do mnie do Międzybrodzia. Czekam na ostateczne ustalenia terminu w tej sprawie – mówi Szymik.

Autor: Michał Istel / Źródło: Konkret24; zdjęcie: Łukasz Gągulski/PAP, TVN24

Pozostałe wiadomości

W ramach rosyjskich działań dezinformacyjnych przed wyborami do Parlamentu Europejskiego stworzono strony internetowe, które były bliźniaczo podobne do stron uznanych serwisów medialnych. W Polsce podszyto się pod strony tygodnika "Polityka" i Polskiego Radia. Opisujemy szczegóły rosyjskiej kampanii dezinformacyjnej wymierzonej w eurowybory.

Rosyjski "Sobowtór" kontratakuje. Jak podszyto się pod "Politykę" i Polskie Radio

Rosyjski "Sobowtór" kontratakuje. Jak podszyto się pod "Politykę" i Polskie Radio

Źródło:
Konkret24

Nagranie, które zamieszczono na TikToku, a potem w innych mediach społecznościowych sugeruje, że w województwie lubelskim powstaje obóz dla migrantów, którzy rzekomo zostaną relokowani z innych państw. Przeznaczenie obiektu jest inne. Wyjaśniamy.

"Czyżby tu powstawał obóz dla nielegalnych migrantów Tuska?" Nie. Wyjaśniamy, co wybudowano w pobliżu granicy

"Czyżby tu powstawał obóz dla nielegalnych migrantów Tuska?" Nie. Wyjaśniamy, co wybudowano w pobliżu granicy

Źródło:
Konkret24

Zdaniem Witolda Tumanowicza fermy futerkowe to "naprawdę duża część polskiej gospodarki". Przeanalizowaliśmy dane. Poseł się myli.

Poseł Konfederacji: fermy futerkowe dużą częścią polskiej gospodarki. Nieprawda

Poseł Konfederacji: fermy futerkowe dużą częścią polskiej gospodarki. Nieprawda

Źródło:
Konkret24

Oszczędności Karola Karskiego podczas pracy w Parlamencie Europejskim wzrosły 20-krotnie. Ma też więcej mieszkań. Ryszard Czarnecki stał się milionerem. Również majątek Róży Thun znacząco urósł. Byli europosłami co najmniej dekadę - teraz już nie zostali wybrani. Sprawdzamy, z jakimi majątkami kończą przygodę w Brukseli.

Miliony na kontach, mieszkania, domy. Wieloletni europosłowie wracają z Brukseli

Miliony na kontach, mieszkania, domy. Wieloletni europosłowie wracają z Brukseli

Źródło:
Konkret24

Według krążącego w sieci nagrania i wpisów w mediach społecznościowych na mecz Ukrainy ze Słowacją podczas Euro 2024 kibice nie będą mogli wnieść słowackich flag. To dlatego, że te przypominają flagi innego państwa. To nieprawda. Wyjaśniamy, jakie są zasady dotyczące flag na meczach i gdzie jest przekłamanie.

Słowackie flagi będą konfiskowane, "bo są podobne do rosyjskich"? To fake news

Słowackie flagi będą konfiskowane, "bo są podobne do rosyjskich"? To fake news

Źródło:
Konkret24

Wiceminister sprawiedliwości Arkadiusz Myrcha pochwalił się w serwisie X listą kwestii zrealizowanych po "pół roku rządów". Część z nich pokrywa się ze 100 konkretami - obietnicami przedwyborczymi Koalicji Obywatelskiej. Sprawdziliśmy, czy lista przedstawiana przez polityka ma potwierdzenie w rzeczywistości.

Minister Myrcha chwali się dokonaniami rządu. Sprawdzamy

Minister Myrcha chwali się dokonaniami rządu. Sprawdzamy

Źródło:
Konkret24

Posłanka Lewicy Wanda Nowicka zapytana, czy w ochronę naszej wschodniej granicy powinien się włączyć Frontex, stwierdziła, że ta unijna agencja zaangażuje się tylko wtedy, "gdybyśmy sobie rzeczywiście nie radzili z tymi problemami". Tak jednak nie jest. Frontex regularnie współpracuje z Polską - również w tym roku.

Frontex działa wtedy, gdy państwo nie radzi sobie z problemami na granicy? Nie tylko

Frontex działa wtedy, gdy państwo nie radzi sobie z problemami na granicy? Nie tylko

Źródło:
Konkret24

Niemal 60 polityków Prawa i Sprawiedliwości, Suwerennej Polski oraz Konfederacji w ciągu dwóch dni rozsyłało w mediach społecznościowych zdjęcia czarnoskórych osób przebywających w Polsce. To wywołało efekt "zalania internetu", który teraz ci sami politycy wskazują jako… skutek działań rządu. Towarzyszący tej akcji manipulacyjny przekaz miał generować negatywne emocje. 

"Zalewają internet". Jak politycy skoordynowali akcję ze zdjęciami czarnoskórych osób

"Zalewają internet". Jak politycy skoordynowali akcję ze zdjęciami czarnoskórych osób

Źródło:
Konkret24

Według rozpowszechnianego w sieci cytatu prezydent Andrzej Duda miał na szczycie w Szwajcarii wzywać do "dekolonizacji" Rosji, a konkretnie: do jej podziału "na 200 państw etnicznych". To dezinformacja, szerzona także na prorosyjskich stronach. Słowa polskiego prezydenta zostały przeinaczone.

Duda zaproponował "podział Rosji na 200 państw etnicznych"? Co dokładnie powiedział

Duda zaproponował "podział Rosji na 200 państw etnicznych"? Co dokładnie powiedział

Źródło:
Konkret24

"Przyszłym pokoleniom zabrano lekarzy", "rząd nie chce, żeby w Polsce było więcej lekarzy" - piszą w sieci internauci, krytykując likwidację kierunków lekarskich na niektórych uczelniach. Takie decyzje jeszcze jednak nie zapadły. Trwa audyt. Naczelna Rada Lekarska tłumaczy, że bardziej niż ilość liczy się jakość kształcenia.

"Likwidują kierunki lekarskie"? Jaki problem ma dziewięć uczelni

"Likwidują kierunki lekarskie"? Jaki problem ma dziewięć uczelni

Źródło:
Konkret24

Informacja, jakoby w Wałbrzychu miał się pojawić jakiś autokar z uchodźcami z Afryki, od kilku dni jest rozpowszechniana w mediach społecznościowych - w różnej formie. Nie jest prawdziwa. Wygląda to na skoordynowaną akcję, której celem jest wywołanie negatywnych emocji wobec migrantów i uchodźców w Polsce.

"Zaczęło się", "autokar z uchodźcami w Wałbrzychu". Uwaga na fałszywkę

"Zaczęło się", "autokar z uchodźcami w Wałbrzychu". Uwaga na fałszywkę

Źródło:
Konkret24

"A czy państwo otrzymali już powołanie na ćwiczenia wojskowe..." - tego typu komentarze krążą w mediach społecznościowych w reakcji na publikowane w sieci karty powołań do wojska. Według nagłaśnianego przekazu wojsko ma teraz wysyłać więcej takich kart i to do osób "z łapanki". Uspokajamy i wyjaśniamy.

"Zapukało do mnie wojsko". Co wiemy o kartach powołań

"Zapukało do mnie wojsko". Co wiemy o kartach powołań

Źródło:
Konkret24

Krążąca w mediach społecznościowych zbitka zdjęć ma dowodzić, że podczas trwającej teraz wojny Palestyńczycy namalowali na ośle flagę Izraela, a potem go zabili. Jednak te fotografie nie są ze sobą powiązane i nie mają nic wspólnego z tym, co obecnie się dzieje w Gazie. To fake news.

Osioł z namalowaną flagą Izraela zamęczony przez "dzieci z Gazy"? To nieprawda

Osioł z namalowaną flagą Izraela zamęczony przez "dzieci z Gazy"? To nieprawda

Źródło:
Konkret24

W sieci rozchodzi się opowieść o tym, jak to prezydent Wołodymyr Zełenski rzekomo kupił kasyno i hotel na Cyprze - posty o tym wrzucane są przy okazji różnych wypowiedzi dotyczących Ukrainy. To kolejny przykład historii stworzonej przez rosyjską propagandę po to, by zdyskredytować ukraińskiego prezydenta - ale też tych, którzy pomagają Ukrainie. W tym między innymi polski rząd.

Zełenski, hotel i kasyno na Cyprze. Jak rosyjska propaganda tworzy napięcia dyplomatyczne

Zełenski, hotel i kasyno na Cyprze. Jak rosyjska propaganda tworzy napięcia dyplomatyczne

Źródło:
Konkret24

Uczestnicy rolniczego protestu w Brukseli utrzymują, że jedną z przyczyn interwencji policji był fakt, że nieśli polskie flagi. Tak samo sugerował w swoim tekście rolniczy portal. Brukselska policja wyjaśnia, dlaczego polscy rolnicy "zostali poproszeni o przeniesienie się" w inne miejsce. Nie o flagę chodziło.

Rolnicy w Brukseli "osaczeni", bo "chodzili z polską flagą"? Policja wyjaśnia powód

Rolnicy w Brukseli "osaczeni", bo "chodzili z polską flagą"? Policja wyjaśnia powód

Źródło:
Konkret24

Jedni twierdzą, że zastrzeganie numeru PESEL to wstęp do likwidacji gotówki, inni - że chodzi o większą inwigilację obywateli. Wokół nowej usługi narosło już wiele fałszywych przekazów. Weryfikujemy je.

"Jest drugie dno" przy zastrzeżeniu numeru PESEL? Rozwiewamy mity

"Jest drugie dno" przy zastrzeżeniu numeru PESEL? Rozwiewamy mity

Źródło:
Konkret24

Samolot podnosi się z pasa startowego, gdy tuż za nim, na tym samym pasie, ląduje już inny - taką scenę widać na filmie opublikowanym w mediach społecznościowych. Komentujący uznał to "przykład synchronizacji lądowania", ale wielu internautów nie wierzy w prawdziwość filmu. Jaka jest prawda?

"Ciekawy przykład synchronizacji" lądowania i startu samolotów? Wręcz przeciwnie

"Ciekawy przykład synchronizacji" lądowania i startu samolotów? Wręcz przeciwnie

Źródło:
Konkret24

Politycy PiS i Suwerennej Polski wykorzystują pismo wysłane przez Podlaski Urząd Wojewódzki do samorządowców jako dowód, jakoby rząd wydał "polecenie szukania miejsc na ośrodki dla nielegalnych migrantów". To przekaz nieprawdziwy, wzbudzający niepokój w lokalnej społeczności. Dokument dotyczy czego innego, a procedurę tę opisał dwa lata temu rząd Zjednoczonej Prawicy.

Rząd "szuka miejsc dla nielegalnych migrantów" na Podlasiu? O co chodzi z pismem wojewody

Rząd "szuka miejsc dla nielegalnych migrantów" na Podlasiu? O co chodzi z pismem wojewody

Źródło:
Konkret24

Według wielu internautów polsko-rosyjskę granicę na Mierzei Wiślanej wyznacza niski płot z siatki. Nagrania i zdjęcia publikowane w mediach społecznościowych pokazują dość liche ogrodzenie, które biegnie w poprzek plaży. Tyle że granica państwowa przebiega w innym miejscu i w inny sposób jest ochraniana. Wyjaśniamy.

"Tak wygląda nasza granica z Rosją"? Nie. Wygląda inaczej

"Tak wygląda nasza granica z Rosją"? Nie. Wygląda inaczej

Źródło:
Konkret24

W rozpoczynającym się jutro posiedzeniu Sejmu już nie będą brać udziału, a na mandaty posłów Parlamentu Europejskiego jeszcze czekają. Wyjaśniamy, jaka jest teraz sytuacja posłów, którzy w wyniku niedzielnych wyborów pojadą do Brukseli. I kiedy ich miejsca w Sejmie zostaną uzupełnione.

25 wybranych. Jeszcze nie są europosłami, a w Sejmie już nie zagłosują

25 wybranych. Jeszcze nie są europosłami, a w Sejmie już nie zagłosują

Źródło:
Konkret24, PAP

"W zamian za to wejdą prażone chrząszcze", "chyba trzeba wyjść z Unii, bo za chwile nic nie zjemy" - piszą oburzeni internauci, komentując rozpowszechnianą w sieci informację, jakoby Unia Europejska zakazała produkcji chipsów o smaku bekonowym. Tylko że to fake news. Chodzi o inny zakaz.

Unia zakazała chipsów o smaku bekonu? To nie tak, wyjaśniamy

Unia zakazała chipsów o smaku bekonu? To nie tak, wyjaśniamy

Źródło:
Konkret24

Czy Mariusz Kamiński, Maciej Wąsik i Daniel Obajtek mogą się już czuć bezpieczni, bo immunitet europosła "nie dotyczy czynów popełnionych przed wyborem"? Dyskusja na ten temat rozpoczęła się w sieci zaraz po ogłoszeniu wstępnych wyników głosowania. Tłumaczymy, czym różnią się sytuacje trójki przyszłych europosłów.

Immunitet europosła "nie dotyczy czynów popełnionych przed otrzymaniem mandatu"? To zależy

Immunitet europosła "nie dotyczy czynów popełnionych przed otrzymaniem mandatu"? To zależy

Źródło:
Konkret24

Podczas wizyty w Brukseli Jarosław Kaczyński przestrzegał przed "szaleństwem klimatycznym". Mówił, że człowiek nie wpływa na zmiany klimatu. Sugerował, że aby zredukować emisję CO2 do zera, trzeba by "zlikwidować ludzi w Europie". Przywoływał wątpliwe tezy naukowe. Nic z tego nie jest prawdą.

Kaczyński mówi o "szaleństwie klimatycznym" Brukseli. Cztery fałsze naraz

Kaczyński mówi o "szaleństwie klimatycznym" Brukseli. Cztery fałsze naraz

Źródło:
Konkret24

Telewizja Polska udostępniła redakcji Konkret24 informacje o zarobkach Jacka Kurskiego w latach 2016-2023. Startujący teraz do Parlamentu Europejskiego z list PiS były prezes TVP zarobił w sumie ponad 4,6 miliona złotych brutto. Wynagrodzenie rosło z roku na rok, w samym 2020 roku było to ponad milion.

Ile Jacek Kurski zarobił w TVP? Mamy pełne dane

Ile Jacek Kurski zarobił w TVP? Mamy pełne dane

Źródło:
Konkret24

W popularnym przekazie Niemcy i niemiecka firma rzekomo mają kontrolować poszukiwania "złóż surowców krytycznych" w okolicy Suwałk. Bogate złoża m.in. tytanu i wanadu jakoby "mają trafić do UE, a głównie do Niemiec". Poszukiwania rzeczywiście miały miejsce, ale ich celem wcale nie było wydobycie.

Na Suwalszczyźnie poszukują złóż krytycznych, "które mają trafić do Niemiec"? Wyjaśniamy

Na Suwalszczyźnie poszukują złóż krytycznych, "które mają trafić do Niemiec"? Wyjaśniamy

Źródło:
Konkret24