Kowalczyk o Polskim Ładzie: działy finansowe firm mogły się wcześniej przygotować. Eksperci: nie mogły


Zdaniem wicepremiera Henryka Kowalczyka odpowiedzialność za bałagan, który panuje po wprowadzeniu Polskiego Ładu, ponoszą też działy finansowe zakładów pracy i firm. "Ustawa była przyjęta w październiku, więc można się było przygotować" - uważa wicepremier. Wyjaśniamy, dlaczego nie jest to prawdą.

Chaos wywołany wprowadzeniem Polskiego Ładu trwa od początku roku, gdy okazało się m.in., że część nauczycieli i pracowników służb mundurowych w wyniku zmian otrzymała niższe pensje. 7 stycznia ukazało się rozporządzenie ministra finansów, które zmieniło zasady rozliczenia zaliczki na podatek dochodowy, a dopiero 15 stycznia resort opublikował 60-stronicowy podręcznik mający wyjaśniać zmiany Polskiego Ładu.

Rząd przeprosił za powstałe problemy i zapowiedział wyrównanie strat. Mateusz Morawiecki na konferencji prasowej 21 stycznia poinformował, że nakazał Ministerstwu Finansów prace "w trybie natychmiastowym". Wskazał, że już wyrównano np. wynagrodzenia dla mundurowych czy nauczycieli. "Zażądałem od Ministerstwa Finansów różnych korekt, z korzyścią dla podatnika" - oświadczył.

Lecz wciąż pada pytanie: kto jest odpowiedzialny za powstały chaos? 21 stycznia w programie "Jeden na jeden" w TVN24 prowadzący Radomir Wit zapytał o to Henryka Kowalczyka, wicepremiera, ministra rolnictwa i rozwoju wsi. "Tutaj odpowiedzialność składa się na wiele czynników" - odpowiedział wicepremier. I tłumaczył: "Począwszy od niekompletnej informacji, która wypłynęła ze stron rządowych Ministerstwa Finansów, ale też służby finansowe różnych zakładów pracy, budżetówki też odkładają czasami różne elementy na koniec - jak to zwykle u nas bywa - że zamiast przygotować się dwa-trzy miesiące przed i precyzyjnie wszystko przygotować, policzyć, dać pracownikom informacje".

Radomir Wit zareagował na to: "Ale jak można się przygotować wcześniej do czegoś - bo Pan mówi 'przygotować się dwa-trzy miesiące przed' - jak Państwo wprowadzali te zmiany praktycznie na ostatnią chwilę, jeżeli chodzi o to, co działo się w ostatnim roku?".

Na co Kowalczyk odpowiedział: "Ustawa była przyjęta w październiku, więc już od tego czasu można się było przygotować. Oczywiście ona nie była jeszcze podpisana przez prezydenta w październiku, ale w listopadzie... już od tego czasu można się było przygotowywać".

"Szczyt bezczelności"

Ta wypowiedź oburzyła część odbiorców, którzy na jej przytoczenie reagowali w mediach społecznościowych. "To jest taki szczyt bezczelności, że aż dech zapiera! (Wiem co mówię, analizuję ten wał zawodowo od października właśnie ...)"; "Wstydu nie mają"; "Zwalanie winy na sluzby finansowe przedsiebiorstw jest po prostu bezczelne" - komentowali użytkownicy Twittera (pisownia postów oryginalna). A ekonomista Rafał Mundry przypomniał, że nowelizację Polskiego Ładu publikowano w Dzienniku Ustaw dopiero w grudniu, a 7 stycznia rozporządzeniem ministra finansów dodano zapisy wyjaśniające.

Sprawdziliśmy, czy rzeczywiście ustawy składające się na Polski Ład były gotowe już "dwa-trzy miesiące" temu. Zapytaliśmy ekonomistów, czy jest to wystarczający czas dla zakładów pracy i przedsiębiorców na przygotowanie się do wdrożenia takiej reformy.

Ogłoszenie ustawy: 23 listopada, potem trzy nowelizacje

Podatkową część Polskiego Ładu zawarto w ustawie z dnia 29 października 2021 roku o zmianie ustawy o podatku dochodowym od osób fizycznych, ustawy o podatku dochodowym od osób prawnych oraz niektórych innych ustaw. Jej sprawozdawcą był właśnie Henryk Kowalczyk. Procedowano ją w następujący sposób:

8 września 2021: projekt ustawy wpłynął do Sejmu

1 października: Sejm przegłosował ustawę

28 października: Senat wniósł poprawki do ustawy

29 października: Sejm przyjął część poprawek Senatu i uchwalił ustawę

15 listopada: ustawę podpisał prezydent

23 listopada: ustawę opublikowano w Dzienniku Ustaw

17 grudnia: w Dzienniku Ustaw opublikowano pierwszą nowelizację Polskiego Ładu

27 grudnia: w Dzienniku Ustaw opublikowano drugą nowelizację Polskiego Ładu

30 grudnia: w Dzienniku Ustaw opublikowano trzecią nowelizację Polskiego Ładu

1 stycznia 2022: ustawa o podatkowej części Polskiego Ładu weszła w życie

7 stycznia: rozporządzenie ministra finansów zmienia zasady rozliczenia zaliczki na podatek dochodowy

15 stycznia: Ministerstwo Finansów publikuje "Podręcznik Reforma Polski Ład. Stan na 14 stycznia 2022 r.".

W kontekście prac legislacyjnych nad Polskim Ładem ważne jest też to, że żadna z trzech grudniowych nowelizacji nie została dopisana do głównej ustawy z 29 października, a wszystkie dodano do trzech innych ustaw - dwóch dotyczących akcyzy z 9 grudnia 2021 roku i do ustawy o zmianie ustawy o zdrowiu publicznym z 17 grudnia 2021 roku.

Jak informował dziennik "Rzeczpospolita": "Senackie biuro legislacyjne napiętnowało takie praktyki, zarzucając im niekonstytucyjność. Powody były dwa. Po pierwsze, orzecznictwo Trybunału Konstytucyjnego nie pozwala na sztuczne rozszerzanie zakresu merytorycznego danego projektu ustawy w trakcie prac w parlamencie. Wskazano też, że zmiany w PIT wchodzące w życie z początkiem nowego roku powinny być uchwalone i ogłoszone przed 30 listopada roku poprzedniego".

"Nieuprzejme i nieeleganckie", "nie można przygotowywać się na bazie projektu"

O komentarz do słów wicepremiera Henryka Kowalczyka, że można się było przygotować do zmian Polskiego Ładu dwa-trzy miesiące wcześniej, poprosiliśmy ekonomistów.

- To, co powiedział pan minister Kowalczyk w stosunku do przedsiębiorców i osób odpowiedzialnych w firmach za rozliczenia podatkowej, było nieuprzejme i nieeleganckie - mówi Przemysław Pruszyński, dyrektor departamentu podatkowego Konfederacji Lewiatan. - Cały biznes i my jako organizacja mówiliśmy, że nie można takich zmian wprowadzać z sześciotygodniowym vacatio legis. A tyle minęło od podpisu prezydenta do wejścia w życie - wyjaśnia.

Tłumaczy, że na takie zmiany nie można się było przygotować dwa lub trzy miesiące wcześniej, ponieważ ustawa w tamtym czasie wciąż była projektem. - W rządzie mówiono, że przecież ustawa była znana wcześniej i można się było przygotowywać. Ale nie można przygotowywać się na bazie projektu. Firmy musiały kupić odpowiednie oprogramowanie, które musiało zostać stworzone. Nikt nie siedzi przecież z kartką i nie liczy wynagrodzeń ręcznie, tylko trzeba mieć aktualizację systemów księgowych. Kiedy ustawa nie jest ogłoszona, a więc nie jest powszechnie obowiązującym prawem, mało który zarząd podejmie decyzję o zakupie oprogramowania z założeniem, że "może przepisy się pojawią". To tak nie działa - wyjaśnia.

Dodaje, że w tym przypadku - ze względu na obawy, iż Polski Ład tak szybko wejdzie w życie - firmy informatyczne i tak pracowały nad oprogramowaniem wcześniej, na bazie projektu i ogromnym kosztem, także finansowym. Dzięki temu zdążyły na 1 stycznia. - Ale przecież już 8 stycznia, z dnia na dzień, zaczęło obowiązywać rozporządzenie, które nakazuje stosować stare zasady rozliczeń zaliczek na podatek od wynagrodzeń - zauważa Pruszyński. - Dlatego próba przerzucenia odpowiedzialności na działy księgowe i przedsiębiorców jest bardzo nie w porządku ze strony rządu - komentuje.

Mundry o trzech grzechach głównych Polskiego Ładu
Mundry o trzech grzechach głównych Polskiego Ładutvn24

Natomiast Rafał Mundry zwraca uwagę na podobną kwestię, co Biuro Legislacyjne Senatu: - Co do zasady wszystkie zmiany podatkowe powinny być wprowadzone co najmniej dwa miesiące przed danym rokiem podatkowym, czyli tak naprawdę do końca października - mówi. - Jeśli ministerstwo informacje o tym, jak pensja ma być liczona w styczniu, publikuje 7 stycznia, w dodatku w piątek po południu, kiedy wiele przedsiębiorstw płaci do 10. dnia miesiąca, to jest niepoważne - stwierdza Mundry.

Odnośnie do wypowiedzi Henryka Kowalczyka przypomina apel związków zawodowych pracowników Krajowej Administracji Skarbowej z 8 stycznia. Pisali, że "reforma została przygotowania pośpiesznie, z bardzo krótkim vacatio legis i bez odpowiedniego przygotowania państwa do jej wdrożenia". Nawet oni "nie byli z wyprzedzeniem informowani o obowiązującej wykładni nowych rozwiązań podatkowych". - Część przedsiębiorców w tym grudniu, listopadzie, kiedy to mieli się przygotowywać, mogła się po prostu odbijać się od urzędu skarbowego i nie uzyskiwać informacji, których potrzebowali, bo sami urzędnicy nie wiedzieli, jak odpowiadać na ich pytania - ocenia Mundry.

Zdaniem Przemysława Pruszyńskiego odpowiednim czasem na przygotowanie się do wdrożenia takiej ustawy są nie dwa-trzy miesiące, tylko rok. - Gdyby ta ustawa została ogłoszona na koniec listopada i wchodziła w życie z rocznym vacatio legis, na spokojnie można byłoby się przygotować. Fachowcy z firm od oprogramowania mogliby to przeanalizować; zajęłoby pewnie miesiąc-dwa. Potem etap wdrożeń, kolejny miesiąc-dwa, potem etap testowania, na którym mogłyby wyjść te wszystkie problemy, z którymi teraz mieliśmy do czynienia. Po około roku każdy byłby gotowy na wprowadzenie tych zmian - tłumaczy.

Autor: Michał Istel / Źródło: Konkret24, zdjęcie: Wojciech Olkuśnik/PAP

Pozostałe wiadomości

Prezydent Andrzej Duda przedstawił swoją wizję: w Polsce będzie coraz więcej bogatych ludzi, którzy będą mieli swoje samoloty. Według danych ULC z ostatnich dziesięciu lat w rejestrze cywilnych samolotów przyrost nie był duży, choć systematyczny. Polacy najchętniej inwestują w samoloty ultralekkie.

Prezydent: "coraz więcej ludzi będzie miało swoje samoloty". Ilu już ma? Sprawdziliśmy

Prezydent: "coraz więcej ludzi będzie miało swoje samoloty". Ilu już ma? Sprawdziliśmy

Źródło:
Konkret24

Nagranie, które zamieszczono na TikToku, a potem w innych mediach społecznościowych sugeruje, że w województwie lubelskim powstaje obóz dla migrantów, którzy rzekomo zostaną relokowani z innych państw. Przeznaczenie obiektu jest inne. Wyjaśniamy.

"Czyżby tu powstawał obóz dla nielegalnych migrantów Tuska?" Nie. Wyjaśniamy, co wybudowano w pobliżu granicy

"Czyżby tu powstawał obóz dla nielegalnych migrantów Tuska?" Nie. Wyjaśniamy, co wybudowano w pobliżu granicy

Źródło:
Konkret24

W ramach rosyjskich działań dezinformacyjnych przed wyborami do Parlamentu Europejskiego stworzono strony internetowe, które były bliźniaczo podobne do stron uznanych serwisów medialnych. W Polsce podszyto się pod strony tygodnika "Polityka" i Polskiego Radia. Opisujemy szczegóły rosyjskiej kampanii dezinformacyjnej wymierzonej w eurowybory.

Rosyjski "Sobowtór" kontratakuje. Jak podszyto się pod "Politykę" i Polskie Radio

Rosyjski "Sobowtór" kontratakuje. Jak podszyto się pod "Politykę" i Polskie Radio

Źródło:
Konkret24

Zdaniem Witolda Tumanowicza fermy futerkowe to "naprawdę duża część polskiej gospodarki". Przeanalizowaliśmy dane. Poseł się myli.

Poseł Konfederacji: fermy futerkowe dużą częścią polskiej gospodarki. Nieprawda

Poseł Konfederacji: fermy futerkowe dużą częścią polskiej gospodarki. Nieprawda

Źródło:
Konkret24

Oszczędności Karola Karskiego podczas pracy w Parlamencie Europejskim wzrosły 20-krotnie. Ma też więcej mieszkań. Ryszard Czarnecki stał się milionerem. Również majątek Róży Thun znacząco urósł. Byli europosłami co najmniej dekadę - teraz już nie zostali wybrani. Sprawdzamy, z jakimi majątkami kończą przygodę w Brukseli.

Miliony na kontach, mieszkania, domy. Wieloletni europosłowie wracają z Brukseli

Miliony na kontach, mieszkania, domy. Wieloletni europosłowie wracają z Brukseli

Źródło:
Konkret24

Według krążącego w sieci nagrania i wpisów w mediach społecznościowych na mecz Ukrainy ze Słowacją podczas Euro 2024 kibice nie będą mogli wnieść słowackich flag. To dlatego, że te przypominają flagi innego państwa. To nieprawda. Wyjaśniamy, jakie są zasady dotyczące flag na meczach i gdzie jest przekłamanie.

Słowackie flagi będą konfiskowane, "bo są podobne do rosyjskich"? To fake news

Słowackie flagi będą konfiskowane, "bo są podobne do rosyjskich"? To fake news

Źródło:
Konkret24

Wiceminister sprawiedliwości Arkadiusz Myrcha pochwalił się w serwisie X listą kwestii zrealizowanych po "pół roku rządów". Część z nich pokrywa się ze 100 konkretami - obietnicami przedwyborczymi Koalicji Obywatelskiej. Sprawdziliśmy, czy lista przedstawiana przez polityka ma potwierdzenie w rzeczywistości.

Minister Myrcha chwali się dokonaniami rządu. Sprawdzamy

Minister Myrcha chwali się dokonaniami rządu. Sprawdzamy

Źródło:
Konkret24

Posłanka Lewicy Wanda Nowicka zapytana, czy w ochronę naszej wschodniej granicy powinien się włączyć Frontex, stwierdziła, że ta unijna agencja zaangażuje się tylko wtedy, "gdybyśmy sobie rzeczywiście nie radzili z tymi problemami". Tak jednak nie jest. Frontex regularnie współpracuje z Polską - również w tym roku.

Frontex działa wtedy, gdy państwo nie radzi sobie z problemami na granicy? Nie tylko

Frontex działa wtedy, gdy państwo nie radzi sobie z problemami na granicy? Nie tylko

Źródło:
Konkret24

Niemal 60 polityków Prawa i Sprawiedliwości, Suwerennej Polski oraz Konfederacji w ciągu dwóch dni rozsyłało w mediach społecznościowych zdjęcia czarnoskórych osób przebywających w Polsce. To wywołało efekt "zalania internetu", który teraz ci sami politycy wskazują jako… skutek działań rządu. Towarzyszący tej akcji manipulacyjny przekaz miał generować negatywne emocje. 

"Zalewają internet". Jak politycy skoordynowali akcję ze zdjęciami czarnoskórych osób

"Zalewają internet". Jak politycy skoordynowali akcję ze zdjęciami czarnoskórych osób

Źródło:
Konkret24

Według rozpowszechnianego w sieci cytatu prezydent Andrzej Duda miał na szczycie w Szwajcarii wzywać do "dekolonizacji" Rosji, a konkretnie: do jej podziału "na 200 państw etnicznych". To dezinformacja, szerzona także na prorosyjskich stronach. Słowa polskiego prezydenta zostały przeinaczone.

Duda zaproponował "podział Rosji na 200 państw etnicznych"? Co dokładnie powiedział

Duda zaproponował "podział Rosji na 200 państw etnicznych"? Co dokładnie powiedział

Źródło:
Konkret24

"Przyszłym pokoleniom zabrano lekarzy", "rząd nie chce, żeby w Polsce było więcej lekarzy" - piszą w sieci internauci, krytykując likwidację kierunków lekarskich na niektórych uczelniach. Takie decyzje jeszcze jednak nie zapadły. Trwa audyt. Naczelna Rada Lekarska tłumaczy, że bardziej niż ilość liczy się jakość kształcenia.

"Likwidują kierunki lekarskie"? Jaki problem ma dziewięć uczelni

"Likwidują kierunki lekarskie"? Jaki problem ma dziewięć uczelni

Źródło:
Konkret24

Informacja, jakoby w Wałbrzychu miał się pojawić jakiś autokar z uchodźcami z Afryki, od kilku dni jest rozpowszechniana w mediach społecznościowych - w różnej formie. Nie jest prawdziwa. Wygląda to na skoordynowaną akcję, której celem jest wywołanie negatywnych emocji wobec migrantów i uchodźców w Polsce.

"Zaczęło się", "autokar z uchodźcami w Wałbrzychu". Uwaga na fałszywkę

"Zaczęło się", "autokar z uchodźcami w Wałbrzychu". Uwaga na fałszywkę

Źródło:
Konkret24

"A czy państwo otrzymali już powołanie na ćwiczenia wojskowe..." - tego typu komentarze krążą w mediach społecznościowych w reakcji na publikowane w sieci karty powołań do wojska. Według nagłaśnianego przekazu wojsko ma teraz wysyłać więcej takich kart i to do osób "z łapanki". Uspokajamy i wyjaśniamy.

"Zapukało do mnie wojsko". Co wiemy o kartach powołań

"Zapukało do mnie wojsko". Co wiemy o kartach powołań

Źródło:
Konkret24

Krążąca w mediach społecznościowych zbitka zdjęć ma dowodzić, że podczas trwającej teraz wojny Palestyńczycy namalowali na ośle flagę Izraela, a potem go zabili. Jednak te fotografie nie są ze sobą powiązane i nie mają nic wspólnego z tym, co obecnie się dzieje w Gazie. To fake news.

Osioł z namalowaną flagą Izraela zamęczony przez "dzieci z Gazy"? To nieprawda

Osioł z namalowaną flagą Izraela zamęczony przez "dzieci z Gazy"? To nieprawda

Źródło:
Konkret24

W sieci rozchodzi się opowieść o tym, jak to prezydent Wołodymyr Zełenski rzekomo kupił kasyno i hotel na Cyprze - posty o tym wrzucane są przy okazji różnych wypowiedzi dotyczących Ukrainy. To kolejny przykład historii stworzonej przez rosyjską propagandę po to, by zdyskredytować ukraińskiego prezydenta - ale też tych, którzy pomagają Ukrainie. W tym między innymi polski rząd.

Zełenski, hotel i kasyno na Cyprze. Jak rosyjska propaganda tworzy napięcia dyplomatyczne

Zełenski, hotel i kasyno na Cyprze. Jak rosyjska propaganda tworzy napięcia dyplomatyczne

Źródło:
Konkret24

Uczestnicy rolniczego protestu w Brukseli utrzymują, że jedną z przyczyn interwencji policji był fakt, że nieśli polskie flagi. Tak samo sugerował w swoim tekście rolniczy portal. Brukselska policja wyjaśnia, dlaczego polscy rolnicy "zostali poproszeni o przeniesienie się" w inne miejsce. Nie o flagę chodziło.

Rolnicy w Brukseli "osaczeni", bo "chodzili z polską flagą"? Policja wyjaśnia powód

Rolnicy w Brukseli "osaczeni", bo "chodzili z polską flagą"? Policja wyjaśnia powód

Źródło:
Konkret24

Jedni twierdzą, że zastrzeganie numeru PESEL to wstęp do likwidacji gotówki, inni - że chodzi o większą inwigilację obywateli. Wokół nowej usługi narosło już wiele fałszywych przekazów. Weryfikujemy je.

"Jest drugie dno" przy zastrzeżeniu numeru PESEL? Rozwiewamy mity

"Jest drugie dno" przy zastrzeżeniu numeru PESEL? Rozwiewamy mity

Źródło:
Konkret24

Samolot podnosi się z pasa startowego, gdy tuż za nim, na tym samym pasie, ląduje już inny - taką scenę widać na filmie opublikowanym w mediach społecznościowych. Komentujący uznał to "przykład synchronizacji lądowania", ale wielu internautów nie wierzy w prawdziwość filmu. Jaka jest prawda?

"Ciekawy przykład synchronizacji" lądowania i startu samolotów? Wręcz przeciwnie

"Ciekawy przykład synchronizacji" lądowania i startu samolotów? Wręcz przeciwnie

Źródło:
Konkret24

Politycy PiS i Suwerennej Polski wykorzystują pismo wysłane przez Podlaski Urząd Wojewódzki do samorządowców jako dowód, jakoby rząd wydał "polecenie szukania miejsc na ośrodki dla nielegalnych migrantów". To przekaz nieprawdziwy, wzbudzający niepokój w lokalnej społeczności. Dokument dotyczy czego innego, a procedurę tę opisał dwa lata temu rząd Zjednoczonej Prawicy.

Rząd "szuka miejsc dla nielegalnych migrantów" na Podlasiu? O co chodzi z pismem wojewody

Rząd "szuka miejsc dla nielegalnych migrantów" na Podlasiu? O co chodzi z pismem wojewody

Źródło:
Konkret24

Według wielu internautów polsko-rosyjskę granicę na Mierzei Wiślanej wyznacza niski płot z siatki. Nagrania i zdjęcia publikowane w mediach społecznościowych pokazują dość liche ogrodzenie, które biegnie w poprzek plaży. Tyle że granica państwowa przebiega w innym miejscu i w inny sposób jest ochraniana. Wyjaśniamy.

"Tak wygląda nasza granica z Rosją"? Nie. Wygląda inaczej

"Tak wygląda nasza granica z Rosją"? Nie. Wygląda inaczej

Źródło:
Konkret24

W rozpoczynającym się jutro posiedzeniu Sejmu już nie będą brać udziału, a na mandaty posłów Parlamentu Europejskiego jeszcze czekają. Wyjaśniamy, jaka jest teraz sytuacja posłów, którzy w wyniku niedzielnych wyborów pojadą do Brukseli. I kiedy ich miejsca w Sejmie zostaną uzupełnione.

25 wybranych. Jeszcze nie są europosłami, a w Sejmie już nie zagłosują

25 wybranych. Jeszcze nie są europosłami, a w Sejmie już nie zagłosują

Źródło:
Konkret24, PAP

"W zamian za to wejdą prażone chrząszcze", "chyba trzeba wyjść z Unii, bo za chwile nic nie zjemy" - piszą oburzeni internauci, komentując rozpowszechnianą w sieci informację, jakoby Unia Europejska zakazała produkcji chipsów o smaku bekonowym. Tylko że to fake news. Chodzi o inny zakaz.

Unia zakazała chipsów o smaku bekonu? To nie tak, wyjaśniamy

Unia zakazała chipsów o smaku bekonu? To nie tak, wyjaśniamy

Źródło:
Konkret24

Czy Mariusz Kamiński, Maciej Wąsik i Daniel Obajtek mogą się już czuć bezpieczni, bo immunitet europosła "nie dotyczy czynów popełnionych przed wyborem"? Dyskusja na ten temat rozpoczęła się w sieci zaraz po ogłoszeniu wstępnych wyników głosowania. Tłumaczymy, czym różnią się sytuacje trójki przyszłych europosłów.

Immunitet europosła "nie dotyczy czynów popełnionych przed otrzymaniem mandatu"? To zależy

Immunitet europosła "nie dotyczy czynów popełnionych przed otrzymaniem mandatu"? To zależy

Źródło:
Konkret24

Podczas wizyty w Brukseli Jarosław Kaczyński przestrzegał przed "szaleństwem klimatycznym". Mówił, że człowiek nie wpływa na zmiany klimatu. Sugerował, że aby zredukować emisję CO2 do zera, trzeba by "zlikwidować ludzi w Europie". Przywoływał wątpliwe tezy naukowe. Nic z tego nie jest prawdą.

Kaczyński mówi o "szaleństwie klimatycznym" Brukseli. Cztery fałsze naraz

Kaczyński mówi o "szaleństwie klimatycznym" Brukseli. Cztery fałsze naraz

Źródło:
Konkret24

Telewizja Polska udostępniła redakcji Konkret24 informacje o zarobkach Jacka Kurskiego w latach 2016-2023. Startujący teraz do Parlamentu Europejskiego z list PiS były prezes TVP zarobił w sumie ponad 4,6 miliona złotych brutto. Wynagrodzenie rosło z roku na rok, w samym 2020 roku było to ponad milion.

Ile Jacek Kurski zarobił w TVP? Mamy pełne dane

Ile Jacek Kurski zarobił w TVP? Mamy pełne dane

Źródło:
Konkret24