Ukraińcy w Polsce: "od 6 do 8 milionów", "3 miliony"? Co pokazują dane

Źródło:
Konkret24
Waszyngton ogłasza dodatkową pomoc wojskową dla Ukrainy
Waszyngton ogłasza dodatkową pomoc wojskową dla UkrainyAndrzej Zaucha/Fakty TVN
wideo 2/3
Waszyngton ogłasza dodatkową pomoc wojskową dla UkrainyAndrzej Zaucha/Fakty TVN

"Na jakiej podstawie takie liczby?", "przelicz to sobie" - komentują internauci wpis w mediach społecznościowych, jakoby w Polsce miało przebywać nawet do ośmiu milionów Ukraińców". Dostępne dane nie potwierdzają ani takiej liczby, ani innych podawanych w komentarzach.

W sieci trwa dyskusja o tym, ile w Polsce jest teraz obywateli Ukrainy. Wywołał ją m.in. post użytkownika serwisu X, który 28 lipca ogłosił: "W Polsce przebywa od 6 do 8 mln Ukraińców. Reżimowa władza to przed wami ukrywa" (pisownia wszystkich postów oryginalna). Wpis ten ma ok. 20 tys. wyświetleń. Komentujący dywagują: "Jak nie wiecej...", "To prawda, wystarczy pochodzić po mieście"; "PiS wpuścił do Polski 19 milionów Ukraińców".

Wielu w szacunki 6-8 mln nie wierzy: "Tyle to raczej nie, ich utrzymanie całkiem by nam budżet zjadło"; "Gdzie? Przelicz to sobie kolego. Zastanów się jak, gdzie? Tak jak bym Ci powiedział, że w litrowej butelce są 2 litry wody...". Jeden z internautów zauważył: "Na jakiej podstawie takie liczby? Serio pytam. Ja bym ocenił ich populację na ok. 3,5 mln". Kolejny potwierdził: "Chłopaki na Wbrew Cenzurze jakiś tydzień temu usiłowali to dość rzetelnie oszacować na podstawie informacji z róznych źródeł, i wyszło im około 3 miliony. I to się wydaje realne". Lecz na to inny skwitował: "3 mln to bajka".

FAŁSZ
Wprowadzający w błąd post opublikowany 28 lipca 2024 rokux.com

Część komentarzy ma antyukraiński i antyimigrancki wydźwięk: "W Warszawie całe osiedla ukraińskie. Polacy stanowią mniejszość..."; "Oddalismy kraj bez wojny najwiekszemu wrogowi Polski"; "Trudno to ukryc co drugi mieszkaniec np. Wroclawia to banderowiec!"; "Oni kłamią że jest ich 950 tyś, bo pewnie tylko tylu pracuje, resztę utrzymujemy".

Niektórzy dopytują o źródło danych: "A skąd ty to wiesz geniuszu?"; "Jak ich policzyles?"; "Podaj źródło swoich informacji".

A co naprawdę wiemy o liczbie Ukraińców przebywających teraz w Polsce? Dokładnych danych nie ma - są szacunki. Podają one liczbę mniejszą niż twierdzi autor cytowanego posta.

Niecały milion Ukraińców jest zarejestrowanych

15 maja 2024 roku wiceminister Spraw Wewnętrznych i Administracji prof. Maciej Duszczyk odpowiadał w Sejmie na pytania posłów i wtedy przedstawił statystyki dotyczące liczby Ukraińców w Polsce. "Jeżeli spojrzymy na wszystkie liczby dotyczące uchodźców, to w ramach PESEL UKR, systemu PESEL UKR, mamy obecnie 952 tys. osób" - podał wiceminister Duszczyk.

Natomiast według stanu na 9 lipca 2024 roku było to 968,4 tys. osób - pokazuje rządowa strona Otwarte Dane. To ponad sześciokrotnie mniej niż sugeruje autor popularnego posta.

Przypomnijmy: PESEL UKR otrzymują obywatele Ukrainy, którzy po przybyciu do Polski od 24 lutego 2022 roku, czyli od dnia rozpoczęcia przez Rosję pełnoskalowej inwazji na Ukrainę, złożyli wniosek o nadanie numeru PESEL. Stanowi on "urzędowe poświadczenie posiadania uprawnienia do pobytu na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej oraz uprawnień towarzyszących, wynikających z poszczególnych przepisów ustawy specjalnej, m.in. związanych z wykonywaniem w Polsce pracy" - wyjaśnia Urząd do Spraw Cudzoziemców.

Wiceminister Duszczyk podał też, że 762 tys. Ukraińców objętych jest ubezpieczeniem ZUS. "Natomiast jeżeli spojrzymy sobie na odsetek aktywności ekonomicznej uchodźczyń i uchodźców wojennych z Ukrainy, to w tym przypadku mamy ok. 70 procent Ostatnie dane mówiły o tym, że 69 procent jest aktywnych na rynku pracy, co - zaznaczam, już to mówiłem przy poprzedniej nowelizacji - jest najwyższym wskaźnikiem w krajach OECD. Ukraińcy, uchodźcy wojenni z Ukrainy są bardzo, bardzo aktywni ekonomicznie, mimo że posiadają dzieci. Obowiązek szkolny jest realizowany" - stwierdził wiceminister MSWiA.

Na koniec czerwca 2024 roku 771 tys. Ukraińców było o zgłoszonych do ubezpieczeń społecznych w ZUS - przekazał Polskiej Agencji Prasowej rzecznik ZUS Paweł Żebrowski. Gdy 30 lipca zapytaliśmy ZUS o aktualne dane, rzecznik odesłał nas do statystyk z czerwca.

Oczywiście: te dane nie pokazują rzeczywistej liczby mieszkających teraz w Polsce obywateli Ukrainy - bo nie wszyscy składają wniosek o nadanie PESEL UKR, niektórzy przebywają u nas tylko czasowo bądź przyjeżdżają co jakiś czas i potem wracają na Ukrainę. Dlatego również np. liczba przekroczeń polskiej granicy przez Ukraińców nie jest tu wiarygodną daną.

Skąd się mogą brać informacje o ok. 3 mln Ukraińców w Polsce? Internautom biorącym udział w dyskusji pod cytowanym postem mogło chodzić o nagranie "Nadchodzi ukrainizacja", które 20 lipca br. opublikowano na kanale YouTube Wbrew Cenzurze. Wystąpił w nim Krystian Jachacy, sekretarz generalny Pracy Polskiej (uznawanej za organizację prorosyjską), który przywołał raport "Migracje: niewykorzystana (na razie) szansa Polski" Warsaw Enterprise Institute z września 2023 roku. Jego autorzy stwierdzili, że można szacować "prawdopodobną liczbę Ukraińców przebywających w Polsce we wrześniu 2023 r. na 2,5-3 mln" (str. 17).

Podobnych szacunków ukazywało się więcej. Agencja Selectivv w kwietniu 2023 roku opublikowała raport "Ukraińcy w Polsce. Dynamika populacji w latach 2022-2023". Badanie przeprowadzono na podstawie danych zgromadzonych w styczniu 2022 roku (czyli przed rozpoczęciem inwazji Rosji) i w styczniu 2023 roku, a dotyczyło użytkowników urządzeń mobilnych pochodzenia ukraińskiego. "Zostali zakwalifikowani jako Ukraińcy na podstawie danych geolokalizacyjnych, języka urządzenia, wizyt w Ukrainie i użytkowaniu ukraińskich kart SIM" - wyjaśnia w metodologii agencja. I podaje: "Od sierpnia 2022 roku łączna liczba ustabilizowała się w przedziale między 3 109 596 (wrzesień) a 3 184 296 (listopad), by w lutym 2023 osiągnąć wartość 3 166 418 osób". Firma podkreśla, że "należy wziąć pod uwagę dużą migrację wśród opisywanej grupy". "Według danych Selectivv jedynie co piąty Ukrainiec, będący w naszym kraju w styczniu 2023 r., był również w 2022 r." - podaje.

MSWiA chce lepiej weryfikować liczbę Ukraińców w Polsce

Wiceminister Duszczyk zapowiedział w maju wprowadzenie nowego systemu, który ma pozwolić na weryfikację liczby Ukraińców w Polsce podawanej na podstawie PESEL UKR. "System, który wprowadzamy, czyli przejście z ochrony czasowej na pobyt tymczasowy, pozwoli nam ostatecznie zweryfikować tę liczbę" - mówił.

MSWiA na pytanie Konkret24, czy wprowadzono już nowy system, odpisało 31 lipca dość niejasno, że planowane jest "ustanowienie szczególnego rodzaju możliwie najbardziej zautomatyzowanego postępowania, w oparciu o które możliwe będzie urzeczywistnienie tego celu". Po czym opisuje: "Przedmiotem tego postępowania przed wojewodą będzie wydanie karty pobytu, nie zaś - jak w przypadku typowych spraw dotyczących przyznania obywatelom państw trzecich zezwoleń pobytowych - udzielenie zezwolenia na pobyt czasowy, skutkujące dopiero odrębnym wydaniem karty pobytu. Wydanie karty pobytu w tym postępowaniu i jej odbiór skutkować będą przekształceniem z mocy prawa dotychczasowego uprawnienia pobytowego, opartego na przepisie art. 2 ust. 1 ustawy specjalnej, w zezwolenie na pobyt czasowy. Z dniem odbioru karty pobytu uprawnienie obywatela Ukrainy do pobytu uznawanego za legalny, o którym mowa w art. 2 ust. 1 ustawy o pomocy, będzie stawało się z mocy prawa zezwoleniem na pobyt czasowy udzielonym na okres do końca okresu ważności wydanej i odebranej karty pobytu (art. 42q ust. 1). Ponadto, w tym momencie status UKR przy numerze PESEL posiadanym przez tego obywatela Ukrainy będzie automatycznie zmieniany na status CUKR. W tej dacie zakończy się zatem również praktyczna możliwość korzystania przez obywatela Ukrainy z uprawnień stanowiących pochodną posiadania statusu pobytowego na podstawie art. 2 ust. 1 ustawy specjalnej".

Autorka/Autor:

Źródło: Konkret24

Pozostałe wiadomości

Internauci chwalą rzekome "odchudzenie" kalendarza szczepień dzieci w USA - i jednocześnie krytykują aż "88 szczepionek" w polskim kalendarzu. Na dokładkę snują teorie spiskowe o nazistowskiej symbolice. Cała ta narracja to zlepek nieporozumień i błędnego porównywania liczby zastrzyków do liczby podawanych szczepionek.

Kalendarz szczepień, 88 szczepionek i liczba Hitlera. Tym razem sięgają po "magię liczb"

Kalendarz szczepień, 88 szczepionek i liczba Hitlera. Tym razem sięgają po "magię liczb"

Źródło:
Konkret24

Unia Europejska "przyjęła nas do swojego grona, aby doić z kasy" - tak internauci komentują informację o horrendalnej kwocie 2,5 biliona złotych, które Polska miałaby rzekomo zapłacić za unijny system handlu uprawnieniami do emisji CO2. To jednak podwójna manipulacja związana z raportem pewnej fundacji. Pokazujemy, kto za nią stoi.

"Polska zapłaci aż 2,5 biliona złotych za ETS2?"

"Polska zapłaci aż 2,5 biliona złotych za ETS2?"

Źródło:
Konkret24

W Niemczech zarabia się lepiej, a że ceny w Polsce mamy już podobne jak tam, to poziom życia Polaków jest trzykrotnie niższy niż Niemców - taką ekonomiczną tezę ogłosił sędzia Kamil Zaradkiewicz. Tylko że posłużył się złymi wskaźnikami i starymi danymi. Co więc dane ekonomiczne mówią o życiu w Polsce i Niemczech?

"Polak ma trzy razy niższy poziom życia niż Niemiec"? Aż tak to nie

"Polak ma trzy razy niższy poziom życia niż Niemiec"? Aż tak to nie

Źródło:
Konkret24

Tysiące wyświetleń generuje w sieci nagranie z polskimi dziećmi śpiewającymi ukraiński hymn. Sprawę nagłośnił poseł PiS Dariusz Matecki - wraz z przekazem, że "dzieci zmuszane są do śpiewania hymnu Ukrainy". Nie ma na to potwierdzenia, nagranie jest stare, a publikowanie go teraz ma zapewne służyć wzmacnianiu antyukraińskich nastrojów.

Matecki i "dzieci zmuszone do śpiewania ukraińskiego hymnu". Polityczna gra fałszem

Matecki i "dzieci zmuszone do śpiewania ukraińskiego hymnu". Polityczna gra fałszem

Źródło:
Konkret24

Amerykańskie działania w Wenezueli miały wywołać masowe protesty w Stanach Zjednoczonych - twierdzi poseł Włodzimierz Skalik z Konfederacji Korony Polskiej. Tylko że nagrania, które ma potwierdzać jego tezę, nie mają związku z aktualnymi wydarzeniami.

"Masowe protesty" przeciwko interwencji Trumpa w Wenezueli? Nie na tych nagraniach

"Masowe protesty" przeciwko interwencji Trumpa w Wenezueli? Nie na tych nagraniach

Źródło:
Konkret24

Tłumowi ludzi na ulicach Madrytu towarzyszy podniosła muzyka w tle. To nagranie, które zdobywa popularność w sieci, ma być dowodem na "chrześcijańskie przebudzenie" Hiszpanii. W rzeczywistości filmik nie pokazuje żadnej manifestacji religijnej.

Wyszli na ulice i "ogłaszają Hiszpanię narodem chrześcijańskim"? Nie po to się zebrali

Wyszli na ulice i "ogłaszają Hiszpanię narodem chrześcijańskim"? Nie po to się zebrali

Źródło:
Konkret24

"Maduro jest wożony po Nowym Jorku i pokazywany mieszkańcom miasta", "Trump woził go po ulicach jak schwytane zwierzę" - twierdzą internauci, którzy zamieszczają i komentują nagranie pokazujące przejazd otwartej furgonetki. Nic nie wskazuje, że był w niej przewożony wenezuelski dyktator.

Maduro wożony ulicami Nowego Jorku "jak trofeum"?

Maduro wożony ulicami Nowego Jorku "jak trofeum"?

Źródło:
Konkret24

Prezydent USA Donald Trump mówi o "doktrynie Donroego", która ma być czymś więcej niż słynna doktryna Monroego. Eksperci dostrzegają podobieństwa, ale też wskazują różnice. Co takiego ogłosił piąty prezydent Stanów Zjednoczonych James Monroe?

Donald Trump "reaktywuje" doktrynę Monroego. Czyli co?

Donald Trump "reaktywuje" doktrynę Monroego. Czyli co?

Źródło:
Konkret24

"Zobacz Donaldzie Tusku, jak kończą dyktatorzy" - napisał na platformie X były minister w rządzie Zjednoczonej Prawicy Mariusz Kamiński, zamieszczając rzekome zdjęcie Nicolasa Maduro pojmanego przez żołnierzy USA. To nie tylko "przekroczenie kolejnych granic", lecz przede wszystkim fałszywka.

Kamiński o aresztowaniu Maduro. "Przekroczenie granic". W dodatku fejk

Kamiński o aresztowaniu Maduro. "Przekroczenie granic". W dodatku fejk

Źródło:
Konkret24

Zdaniem części wojskowych opublikowanie tych zdjęć było "absolutnie niedopuszczalne" i "kompromitujące". Według ekspertów wojskowości - na pewno niepotrzebne. I choć Biuro Bezpieczeństwa Narodowego ripostuje, że zdjęcia z wizyty prezydenta na wschodniej granicy nie ujawniają wrażliwych danych, to pewne informacje zawierają. Komu i do czego przydatne?

Stoją i patrzą w mapy. Przeciwnik też patrzy. Co widzi?

Stoją i patrzą w mapy. Przeciwnik też patrzy. Co widzi?

Źródło:
TVN24+

Witajcie w roku, w którym świat będą wam objaśniać już niekoniecznie eksperci, tylko sztuczna inteligencja. Gdy algorytmy staną się tak potężne jak rządy - a te będą się mierzyć z masowym eksportem chaosu, nie tylko ze strony Kremla. Przedstawiamy pięć głównych zagrożeń w sferze dezinformacji w 2026 roku, których trzeba być świadomym.

"Eksport chaosu". Co nam grozi w 2026 roku

"Eksport chaosu". Co nam grozi w 2026 roku

Źródło:
TVN24+

To nie przypadek, że kolejne incydenty dotyczące bezpieczeństwa Polski szybko stają się paliwem do podsycania antyukraińskich nastrojów. I że treści takie pojawiają się na profilach niemających nic wspólnego z polityką. Kto sądzi, że to tylko opinie "zwykłych Polaków" - jest w błędzie. To skoordynowane akcje sieci fałszywych kont, których mechanizm ujawnili właśnie analitycy DFRLab.

Jesteś na grupie dla biegaczy? Albo o nieruchomościach? Oni też tam są

Jesteś na grupie dla biegaczy? Albo o nieruchomościach? Oni też tam są

Źródło:
Konkret24, DFRLab

Setki tysięcy wyświetleń generuje w mediach społecznościowych nagranie mające pokazywać, jak zachowywali się mieszkańcy Niemiec - głównie przybysze z innych krajów - w ostatnią sylwestrową noc. Film rozpowszechniają zarówno polscy, jak i zagraniczni internauci, pisząc na przykład, że to Berlin. Sprawdziliśmy, skąd i z kiedy on pochodzi.

"Wczoraj przejęli miasto"? Ani to "wczoraj", ani Berlin

"Wczoraj przejęli miasto"? Ani to "wczoraj", ani Berlin

Źródło:
Konkret24

Poseł PiS Michał Wójcik ostrzega, że rząd "prowadzi kraj na ścianę". Przekonuje, że "nikt nie chce kupować polskiego długu" mimo tego, że polskie obligacje są oprocentowane wyżej niż obligacje innych państw UE. A jak jest naprawdę?

Wójcik: nikt nie chce kupować polskich obligacji. "Bzdura"

Wójcik: nikt nie chce kupować polskich obligacji. "Bzdura"

Źródło:
Konkret24

Doszło do tego, że odczłowieczamy wyimaginowanego wroga. Że reagujemy stadnie na mentalne kotwice, które zostały sprytnie aktywowane w debacie publicznej. I że tezy dotychczas wątpliwe zaczęliśmy uznawać za prawdę, bo legitymizują je politycy. To, co się wydarzyło w dezinformacji w 2025 roku, pokazuje, że wystarczy zmodyfikować metody i przesunąć granice, by polityka strachu zbierała swoje żniwo.

Osiem trendów dezinformacji w 2025 roku. Jak pękały kolejne granice

Osiem trendów dezinformacji w 2025 roku. Jak pękały kolejne granice

Źródło:
TVN24+

Po zakończeniu wojny z Rosją Polska i Ukraina mogłyby się połączyć - informacja o petycji z takim postulatem wywołuje falę oburzenia w sieci, podsycając antyukraińskie nastroje. Bo taki właśnie jest cel tego manipulacyjnego przekazu.

"Petycja o połączeniu Polski i Ukrainy". Tak się sieje zamęt

"Petycja o połączeniu Polski i Ukrainy". Tak się sieje zamęt

Źródło:
Konkret24

Politycy piszą o "sięganiu do kieszeni Polaków", internauci o planowanym wzroście VAT z 5 do 23 procent. Krążące w sieci komentarze o decyzji co do "gigantycznej podwyżki" podatku w handlu i gastronomii generują kolejne spekulacje. Sprawdziliśmy, o co chodzi.

"Gigantyczna podwyżka podatku VAT"? O jaką decyzję chodzi

"Gigantyczna podwyżka podatku VAT"? O jaką decyzję chodzi

Źródło:
Konkret24

Młode, atrakcyjne Polki zachwalają w sieci korzyści z wyjścia Polski z Unii Europejskiej. Od początku wygląda to podejrzanie, ale generuje setki tysięcy wyświetleń. To "wejście na nowy poziom" z antyunijnym przekazem.

"Prawilne Polki", eurokołchoz i polexit. Antyunijna propaganda napędzana przez AI

"Prawilne Polki", eurokołchoz i polexit. Antyunijna propaganda napędzana przez AI

Źródło:
Konkret24

Poruszająca historia 91-letniej Amerykanki, którą postawiono przed sądem w szpitalnej koszuli i skutą kajdankami, obiegła media społecznościowe jako dowód okrucieństwa systemu. Gdy jednak się jej przyjrzeć bliżej, narracja przestaje się kleić.

91-letnia Helen "aresztowana za kradzież leków". Coś tu się nie klei

91-letnia Helen "aresztowana za kradzież leków". Coś tu się nie klei

Źródło:
Konkret24

Minister energii od miesięcy obiecuje, że koniec mrożenia cen prądu nie oznacza gwałtownej podwyżki rachunków. Ale opozycja straszy, że drożej będzie nawet o 10 procent. Politycy się sprzeczają - my z ekspertami liczymy, jak odmrożenie cen energii może wpłynąć na wysokość naszych rachunków. Kluczowe są ich składowe.

Koniec mrożenia cen prądu. "Zapłacimy więcej?" Policzyliśmy

Koniec mrożenia cen prądu. "Zapłacimy więcej?" Policzyliśmy

Źródło:
Konkret24

170 milionów złotych miał według internautów wydać polski Narodowy Fundusz Zdrowia na leczenie HIV w Ukrainie. Przekaz niesie się w sieci szeroko, lecz chodzi o zupełnie inne pieniądze. Mamy wyjaśnienie NFZ.

"Okradli Polaków ze składek zdrowotnych"? NFZ wyjaśnia

"Okradli Polaków ze składek zdrowotnych"? NFZ wyjaśnia

Źródło:
Konkret24

Unijni sędziowie stawiają się ponad polskim systemem konstytucyjnym, Trybunał Sprawiedliwości "zakazał Polsce powoływania się na swoją konstytucję" - tak politycy PiS przedstawiają wyrok TSUE dotyczący Trybunału Konstytucyjnego. Grzmią, że to próba odebrania Polsce suwerenności. Konstytucjonaliści tłumaczą: to nieprawda.

Politycy PiS: TSUE "zakazał powoływać się na konstytucję". Nieprawda

Politycy PiS: TSUE "zakazał powoływać się na konstytucję". Nieprawda

Źródło:
Konkret24

Do budynku urzędu wchodzi mężczyzna, a wraz z nim krowa, lama i kozy. Film pokazujący taką scenę krąży w sieci z wyjaśnieniem, że to rolnik, który z powodu umowy Unii Europejskiej z Mercosur nie daje już rady płacić podatków. Po pierwsze, ta umowa jeszcze nie obowiązuje. Po drugie..., rzeczywiście, coś takiego się wydarzyło, ale nie teraz.

"Przyszedł do urzędu skarbowego zapłacić podatki zwierzętami". Co to za historia

"Przyszedł do urzędu skarbowego zapłacić podatki zwierzętami". Co to za historia

Źródło:
Konkret24

"Niemądra decyzja", minister "przekroczył swoje uprawienia", "samodzielnie nie może przekazać takiej kwoty" - grzmią politycy opozycji, krytykując decyzję ministra spraw zagranicznych Radosława Sikorskiego o przeznaczeniu 100 milionów dolarów na zakup amerykańskiego sprzętu dla Ukrainy. I dywagują, z jakich funduszy pójdzie ta pomoc. MSZ odpowiedział nam na to pytanie.

Sikorski: "dam 100 milionów dolarów Ukrainie". Z czego? Mamy odpowiedź MSZ

Sikorski: "dam 100 milionów dolarów Ukrainie". Z czego? Mamy odpowiedź MSZ

Źródło:
Konkret24