W stanie Nowy Jork aborcja możliwa do końca trwania ciąży, ale pod pewnymi warunkami
Już dawno zmiana przepisów w jednym ze stanów USA nie odbiła się w Polsce tak szerokim echem. W tym przypadku jednak amerykańska ustawa dotyczy wywołującego olbrzymie emocje tematu aborcji. W stanie Nowy Jork jest ona możliwa po 24. tygodniu ciąży, ale wbrew temu, co pisze część internautów - tylko w określonych sytuacjach.

Reproductive Health Act (RHA), czyli "ustawa o zdrowiu reprodukcyjnym" to dokument, który znalazł się dokładnie pośrodku sporu między zwolennikami i przeciwnikami aborcji w Stanach Zjednoczonych. Mimo że został napisany na początku 2017 roku, na uchwalenie musiał czekać ponad dwa lata. 22 stycznia 2019 Senat stanu Nowy Jork przyjął ostatecznie zapisy ustawy, które od razu stały się przedmiotem gorącej dyskusji. Głosy oburzenia niektórymi przepisami RHA można usłyszeć nie tylko w USA, ale także poza granicami, między innymi w Polsce.

"Aborcja w Nowym Jorku dla każdego od ręki", "w stanie Nowy Jork [...] można zabijać dzieci nawet w końcowym etapie ciąży", "w praktyce będzie można zabić dziecko do końca ciąży", "politycy w Nowym Jorku oszaleli" - to tylko niektóre ze sformułowań, jakimi opisywano w Polsce wprowadzenie nowego prawodawstwa. Część z emocjonalnych wpisów nie odpowiada prawdzie.

Wielu komentujących tę sprawę podkreślało, że zlikwidowano granicę 24-tego tygodnia, po którym dotychczas aborcja była możliwa wyłącznie w obliczu zagrożenia życia matki. Reproductive Health Act rzeczywiście zmienia zapisy dotyczące możliwych działań po 24-tym tygodniu ciąży i liberalizuje prawo aborcyjne, jednak tylko pod określonymi w ustawie warunkami.

Późna aborcja, ale pod warunkiem

Ustawa przegłosowana w zeszłym tygodniu przez stanowy Senat wprowadza trzy kluczowe zmiany w kwestii prawa aborcyjnego: zmienia przepisy dotyczące tzw. "późnej aborcji" (z ang. late-term abortion), rozszerza liczbę pracowników służby zdrowia, którzy mogą wykonać taki zabieg (m.in. o wykwalifikowane pielęgniarki i położne) oraz usuwa aborcję z kodeksu karnego i umieszcza ją w zakresie prawa zdrowia publicznego.

Największe kontrowersje wywołuje pierwsza z nich. Dotyczy ona podnoszonej m.in. przez przeciwników aborcji w Polsce kwestii umożliwienia usunięcia ciąży po upłynięciu 24-tego tygodnia. Dotychczas prawo stanu Nowy Jork podawało tylko jedną sytuację, w której po tym terminie można było dokonać aborcji: zagrożenie życia matki. Reproductive Health Act poszerzył ten zakres.

Zgodnie z zapisami dokumentu, od 25-tego tygodnia ciąży jej usunięcie jest dozwolone także w dwóch dodatkowych przypadkach: kiedy płód po urodzeniu nie będzie zdolny do życia i kiedy nie tylko życie matki, ale także jej zdrowie jest zagrożone. Nie oznacza to jednak, że okres, w którym dokonanie aborcji jest możliwe bez podania przyczyny, został wydłużony - nadal kończy się wraz z 24-tym tygodniem (czyli 6 miesiącem i 2 trymestrem).

 

Pacjentka może dokonać aborcji, jeśli zgodnie z profesjonalnym, rozsądnym i opartym na dobrej wierze osądzie lekarza, bazującym na faktach dotyczących pacjentki, jest ona przed dwudziestym czwartym tygodniem ciąży, płód nie wykazuje żywotności lub aborcja jest konieczna w celu ochrony życia lub zdrowia pacjentki.

Reproductive Health Act

 

W sieci pojawia się wiele grafik z informacją, że hipotetycznie ciążę można usunąć nawet w dniu porodu. W rzeczywistości jednak taka sytuacja jest możliwa wyłącznie w momencie, w którym ewentualny poród mógłby zagrozić życiu czy zdrowiu dziecka lub matki. W przypadku wystąpienia takiego niebezpieczeństwa, decyzja o usunięciu ciąży najprawdopodobniej zostałaby podjęta odpowiednio wcześniej.

"Urodziłem się o 12:05. W Nowym Jorku to całkowicie legalne, żeby zabić mnie o 12:04"
"Urodziłem się o 12:05. W Nowym Jorku to całkowicie legalne, żeby zabić mnie o 12:04"

2,3 procent

Amerykańscy komentatorzy opisujący tę zmianę podkreślają także fakt statystyczny, który należy brać pod uwagę w ocenianiu decyzji nowojorskiego senatu. Zgodnie z ostatnimi dostępnymi danymi pochodzącymi z 2016 roku, aborcje dokonane w 20. tygodniu i później stanowiły zaledwie 2,3 proc. wszystkich wykonanych zabiegów w Stanach Zjednoczonych. W 2015 roku po 21. tygodniu dokonano 1,3 proc. aborcji.

W 2016 roku w stanie Nowy Jork przeprowadzono ponad 87 tysięcy zabiegów usunięcia ciąży. Stanowiło to 9,8 proc. wszystkich aborcji dokonanych na terenie Stanów Zjednoczonych. Takie proporcje plasują ten stan na pierwszym miejscu w USA. Różnica między pierwszym a drugim miejscem jest znaczna - na znajdujący się za Nowym Jorkiem Teksas przypada 6,1 proc. wszystkich dokonanych zabiegów.

Stany podzielone

W przełomowym dla prawodawstwa amerykańskiego w kwestii aborcji wyroku Sądu Najwyższego z 1973 r. określono, że prawo kobiety do aborcji nie jest absolutne i stany mogą ustalać swoje własne restrykcje, dotyczące między innymi zagrożenia życia dziecka lub fizycznego i psychicznego zdrowia matki.

Zgodnie z danymi zebranymi przez Guttmacher Institute, ośrodek badawczy zajmujący się tematyką zdrowia reprodukcyjnego, na 1 stycznia 2019 roku 43 z 50 stanów zakazywały aborcji po przekroczeniu pewnego punktu w trakcie trwania ciąży. W przypadku 17 z nich granica została ustalona w okolicach 20-tego tygodnia. 19 stanów zezwala na tzw. "późną aborcję" w celu ochrony zdrowia lub życia matki. Po uchwaleniu nowego ustawodawstwa 20-tym stanem uzależniającym zgodę na takie usunięcie ciąży stał się Nowy Jork.

Autor:  Michał Istel
Źródło:  Konkret24, Snopes; Zdjęcie tytułowe: Shutterstock

Pozostałe

Swastyka w ukraińskim centrum handlowym? "Atak hakerski"

W mediach społecznościowych pojawiło się nagranie z wnętrza centrum handlowego w Kijowie. Na schodach z zainstalowanymi ekranami LED wyświetlono swastykę. Nagranie jest prawdziwe. Centrum twierdzi, że był to atak hakerski.

UFO, ONZ i Recep Erdogan, czyli najnowsze technologie w służbie fałszu

W amerykańskim internecie dużą popularnością cieszy się wideo, na którym kobieta przedstawia zgromadzonym w ONZ "ściśle tajne" informacje dotyczące "pozaziemskiego obiektu" unoszącego się nad Pentagonem, z którym nawiązano kontakt. W rzeczywistości jest to zaawansowany technologicznie montaż, w którym "wymazano" osobę, która naprawdę wystąpiła w siedzibie ONZ.

Czy Unia Europejska chce zakazać papieru toaletowego?

Czy Unia "zabroni papieru toaletowego"? Takie informacje można znaleźć na jednym z portali. Głosy sceptyczne w stosunku do używania tego środka higienicznego pojawiają się w debacie od lat. Do tej pory nie wychodziły jednak od organów UE, a publicystów. Nic się w tej kwestii nie zmieniło. Zmieni się natomiast dużo, jeśli chodzi o używanie w gospodarstwach domowych plastikowych produktów.

Czy Watykan odmówił azylu Asi Bibi?

Historia oskarżonej o bluźnierstwo przeciw islamowi Asi Bibi od samego początku interesuje opinię publiczną poza granicami Pakistanu, gdzie się rozgrywała. Na polskojęzycznych portalach społecznościowych wiele zarzutów w jej sprawie było kierowanych pod adresem Watykanu, który rzekomo miał "nie udzielić jej azylu". Sytuacja z oficjalnym statusem pakistańskiej chrześcijanki nie była jednak tak prosta, jak sugerowali niektórzy komentujący.

Czy szczyt Grupy Wyszehradzkiej odbędzie się w Izraelu?

Informacje o szczycie państw Grupy Wyszehradzkiej (V4), który ma odbyć się po raz pierwszy poza Europą - w Izraelu - dla wielu internautów były na tyle zaskakujące, że nie wszyscy w nie uwierzyli, a niektórzy uznali wręcz za żart. Te doniesienia pochodzą jednak z oficjalnych źródeł izraelskich, węgierskich i samej Grupy.

W szkole czy poza, wyznaniowa czy ponadwyznaniowa - jak uczą religii w Europie?

Poseł PSL w programie "Kawa na ławę" zasugerował, że w Europie religii poza szkołą naucza się tylko we Francji. Ta wypowiedź wywołała dyskusję na temat różnicy między religią a religioznawstwem. W związku z tymi nieścisłościami rysujemy religijno-edukacyjną mapę Europy. Polski model nauczania religii nie jest na niej wyjątkowy.