Agenci wywiadu i trzy portale. USA oskarża Rosję o dezinformację na temat koronawirusa

GettyImages-1211939040.jpgSefa Karacan/Anadolu Agency/Getty Images

Amerykanie nie tylko celowo stworzyli koronawirusa, ale teraz jeszcze używają go do własnych celów – informowały trzy anglojęzyczne portale, a przekazy te miały być tworzone przez rosyjską agencję wywiadowczą. Tak twierdzą Amerykanie. Rzecznik Kremla nazywa te zarzuty "przejawem natarczywej fobii".

Pokazujemy, co jest prawdą, a co fałszem
Weryfikujemy fake newsy, sprawdzamy dane, analizujemy informacje z sieci

Wszelkie informacje dotyczące tej sprawy były do tej pory tajne. Dopiero we wtorek 28 lipca w rozmowie z agencją Associated Press anonimowi przedstawiciele amerykańskiej administracji przekazali, że "istnieje wyraźne powiązanie" między trzema rosyjskimi portalami dezinformującymi w sprawie koronawirusa a rosyjską Służbą Wywiadu Zagranicznego – SWR.

W opisywanych przez rozmówców AP dokumentach amerykańskiego wywiadu pojawiają się konkretne nazwy i nazwiska. Zgodnie z ujawnionymi przez nich informacjami za całą akcję ma odpowiadać rosyjska agencja InfoRos. Należą do niej trzy portale: InfoRus.ru, Infobrics.org i OneWorld.press. To na nich miała się pojawiać antyzachodnia dezinformacja oparta na nieprawdziwych informacjach o epidemii COVID-19.

Akcja wyglądała na starannie przygotowaną i profesjonalnie przeprowadzoną. Bezbłędnie napisane w języku angielskim historie były powielane przez inne portale, zmniejszając szansę na ustalenie oryginalnego źródła i uwiarygadniając treści z portali InfoRos. Od końca maja do początku lipca opublikowano na nich ok. 150 artykułów dotyczących tylko epidemii.

Rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow nazwał doniesienia AP o rosyjskich portalach "przejawem natarczywej fobii". Zamieszczane na nich treści wpisują się jednak w rosyjską, rządową narrację o tym, że Rosja lepiej radzi sobie z epidemią niż kraje zachodnie, zwłaszcza Stany Zjednoczone.

"W Rosji nie będzie drugiej fali"

Teksty trzech rosyjskich anglojęzycznych skupiały się na tematyce koronawirusa, lecz opisywały ją z różnych perspektyw.

"The New York Times" przytacza kilka takich przykładów tekstów o COVID-19. InfoRos.ruzamieścił np. w maju artykuł pt. "Stany Zjednoczone wykorzystują pandemię do narzucania swojej wizji światowego porządku" – a dopiero w treści wyjaśniono, że są to słowa rzecznika rosyjskiego MSZ Sergieja Ławrowa.

Ten portal skupia się na informowaniu o rosyjskich postępach w walce z epidemią. Regularnie co kilka dni zamieszcza teksty o pracach nad wynalezieniem rosyjskiej szczepionki przeciwko SARS-CoV-2. 17 lipca pisał, że "Rosja może być pierwszym krajem, który zakończy próby szczepionki".

Jednocześnie w InfoRos.ru można przeczytać o tym, że Donald Trumpa "widzi możliwość, że sytuacja z koronawirusem w USA będzie się nawet pogarszać".

Doniesienia AP i "The New York Times" o wspieraniu portalu przez rosyjski wywiad nie wpłynęły na jego działalność. Dzień po rewelacjach amerykańskich redakcji w InfoRos.ru pojawił się tekst głoszący w tytule, że "w Rosji nie oczekuje się drugiej fali infekcji koronawirusem". Wewnątrz tekstu podano, że są to słowa jednego z rosyjskich deputowanych.

Pozostałe dwa portale – OneWorld i InfoBrics – poza podkreślaniem rosyjskich postępów w walce z epidemią i opracowywaniem szczepionki, głosiły teorie spiskowe.

InfoBrics szeroko opisał chińską teorię mówiącą, że koronawirus to broń biologiczna wynaleziona przez Amerykanów. Autor artykułu w tym kontekście przypomniał m.in., że w raporcie wojskowym przygotowanym w 2000 roku przez jeden z think-tanków zaawansowane formy wojny biologicznej określono jako "narzędzie przydatne politycznie".

OneWorld poszedł dalej - informował, że "plandemia COVID-19 to eksperyment do manipulowania światem". "Nic, absolutnie nic w tej tak zwanej pandemii nie może usprawiedliwić zamknięcia całej planety, zniszczenia gospodarek całych krajów, zniszczenia wszystkich tamtejszych małych firm, zniszczenia życia ludzkiego i zniszczenia przyszłości" – pisali autorzy.

Na portalu nie brakuje również przykładów powielenia teorii o celowym stworzeniu wirusa przez Amerykanów. "Obecna wersja dotycząca nietoperzy i naturalnego pochodzenia COVID-19 jest nie do utrzymania. Jest zbyt wiele dowodów przemawiających za jego sztucznym tworzeniem w murach specjalnych laboratoriów" – pisano w tekście z 11 czerwca, gdy naukowcy przekonywali o odzwierzęcym pochodzeniu koronawirusa. Wskazano winnych wybuchu epidemii: "W tym względzie ciekawe, że ofiarami koronawirusa były przede wszystkim kraje, które mają na swoim terytorium amerykańskie laboratoria biologiczne".

Wszystkie trzy portale poruszają też inne tematy niż koronawirus. W wielu tekstach widać realizację rosyjskiej polityki informacyjnej. Na przykład teksty w InfoBrics o "chaosie w miastach rządzonych przez demokratów" podczas protestów w USA, o rychłym "osłabieniu pozycji amerykańskiego dolara" czy artykuł w OneWorld o tym, że "amerykańska taktyka wojenna może już nie być użyteczna".

Teksty pisane w GRU

Informatorzy Associated Press podkreślają, że realizacja rosyjskiej polityki informacyjnej nie polegała tylko na publikowaniu odpowiednich treści – w ich powstawaniu korzystano z usług rosyjskich struktur państwowych. Pośrednikami mieli być agenci rosyjskiego wywiadu: Denis Tiurin i Aleksander Starunski.

Obaj wchodzili w skład kierownictwa firmy InfoRos i według "NYT" mieli dbać o to, by odpowiednie przekazy tworzone w Głównym Zarządzie Wywiadowczym – GRU – trafiały potem w postaci artykułów na portale zarządzane przez firmę InfoRos.

"Rosyjskie agencje wywiadowcze zaczynają odgrywać coraz bardziej dominującą rolę w działaniach dezinformacyjnych prowadzonych teraz przez Rosję" – mówiła w "NYT" Laura Rosenberg, dyrektor Alliance for Securing Democracy.

Same portale należące do InfoRos nie pozyskały wielkiej grupy odbiorców, dlatego w całej operacji potrzebna była siatka innych portali, takich jak Globalresearch.ca, za pomocą których teksty oparte o przekazy rosyjskiego wywiadu mogły trafiać do większych grup czytelników.

Amerykańskie media przypominają, że InfoRos nie po raz pierwszy łączona jest z dezinformacyjnymi działaniami rosyjskiego wywiadu. Już w 2018 roku dziennik "The Washington Post" wykazywał połączenia między tą firmą a jednostką 54777 rosyjskiego GRU odpowiedzialną za działania psychologiczne.

O InfoRos i OneWorld w czerwcu tego roku pisała też niezależna organizacja EU Disinfo Lab, łącząc oba portale z działaniami rosyjskiej propagandy. W raporcie ujawniła nie tylko przykłady antyzachodnich i antynatowskich narracji na obu portalach, ale wykazała też ich powiązania m.in. z Fundacją Russkij Mir utworzoną przez Władimira Putina.

Przygotowania do wyborów?

"The New York Times" już na początku tekstu podkreśla, że działania dezinformacyjne z udziałem agencji wywiadowczej to "udoskonalanie rosyjskich technik używanych w 2016 roku".

Przed ostatnimi wyborami prezydenckimi w USA rosyjska firma Internet Research Agency prowadziła działania z wykorzystaniem trolli i botów, które przy użyciu nieprawdziwych informacji miały działać na korzyść Donalda Trumpa. Zdaniem ekspertów cytowanych przez "NYT" teraz Rosjanie przechodzą już do wykorzystywania całych portali pozujących na rzetelne źródła informacyjne.

Materiał "Disinformation Matters" ("Dezinformacja ma znaczenie")
Materiał "Disinformation Matters" ("Dezinformacja ma znaczenie")EUvsDisinfo

Cytowana przez dziennik dr Evelyn Farkas, była członkini administracji prezydenta Baracka Obamy, jest przekonana, że Rosjanie już przygotowują się do ponownego wpłynięcia na wynik tegorocznych wyborów prezydenckich w USA poprzez swoje akcje dezinformacyjne.

"Chcą zasiać sprzeciw i zmniejszyć zaufanie Amerykanów do naszej demokracji i sprawić, by demokracja wyglądała źle na całym świecie" – tłumaczyła cele takich działań. "Chcą zapobiec dojściu do władzy ludzi, którzy są surowi wobec Rosji" – dodała.

Zarzutom tym zaprzeczył na konferencji prasowej rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow. Pytany w środę 29 lipca o doniesienia amerykańskich mediów, przypomniał, że "wszystkie środki masowego przekazu konstatują, że USA doświadczają niemałych problemów".

"Z tego powodu, w tym wypadku, nawet jeśli ktoś mówi o jakiejś dezinformacji, to jest to jakaś natarczywa fobia" – mówił Pieskow. Podkreślił, że nie widzi powodu do reakcji na wypowiedzi niewymienionych z nazwiska urzędników amerykańskich, na które powołał się dziennik "The New York Times". Zapewnił, że Rosja radzi sobie z epidemią "lepiej niż wiele innych krajów".

Autor: Michał Istel / Źródło: Konkret24; zdjęcie: Sefa Karacan/Anadolu Agency/Getty Images

Źródło zdjęcia głównego: Sefa Karacan/Anadolu Agency/Getty Images

Pozostałe wiadomości

Niemal 60 polityków Prawa i Sprawiedliwości, Suwerennej Polski oraz Konfederacji w ciągu dwóch dni rozsyłało w mediach społecznościowych zdjęcia czarnoskórych osób przebywających w Polsce. To wywołało efekt "zalania internetu", który teraz ci sami politycy wskazują jako… skutek działań rządu. Towarzyszący tej akcji manipulacyjny przekaz miał generować negatywne emocje. 

"Zalewają internet". Jak politycy skoordynowali akcję ze zdjęciami czarnoskórych osób

"Zalewają internet". Jak politycy skoordynowali akcję ze zdjęciami czarnoskórych osób

Źródło:
Konkret24

Oszczędności Karola Karskiego podczas pracy w Parlamencie Europejskim wzrosły 20-krotnie. Ma też więcej mieszkań. Ryszard Czarnecki stał się milionerem. Również majątek Róży Thun znacząco urósł. Byli europosłami co najmniej dekadę - teraz już nie zostali wybrani. Sprawdzamy, z jakimi majątkami kończą przygodę w Brukseli.

Miliony na kontach, mieszkania, domy. Wieloletni europosłowie wracają z Brukseli

Miliony na kontach, mieszkania, domy. Wieloletni europosłowie wracają z Brukseli

Źródło:
Konkret24

Posłanka Lewicy Wanda Nowicka zapytana, czy w ochronę naszej wschodniej granicy powinien się włączyć Frontex, stwierdziła, że ta unijna agencja zaangażuje się tylko wtedy, "gdybyśmy sobie rzeczywiście nie radzili z tymi problemami". Tak jednak nie jest. Frontex regularnie współpracuje z Polską - również w tym roku.

Frontex działa wtedy, gdy państwo nie radzi sobie z problemami na granicy? Nie tylko

Frontex działa wtedy, gdy państwo nie radzi sobie z problemami na granicy? Nie tylko

Źródło:
Konkret24

Według rozpowszechnianego w sieci cytatu prezydent Andrzej Duda miał na szczycie w Szwajcarii wzywać do "dekolonizacji" Rosji, a konkretnie: do jej podziału "na 200 państw etnicznych". To dezinformacja, szerzona także na prorosyjskich stronach. Słowa polskiego prezydenta zostały przeinaczone.

Duda zaproponował "podział Rosji na 200 państw etnicznych"? Co dokładnie powiedział

Duda zaproponował "podział Rosji na 200 państw etnicznych"? Co dokładnie powiedział

Źródło:
Konkret24

"Przyszłym pokoleniom zabrano lekarzy", "rząd nie chce, żeby w Polsce było więcej lekarzy" - piszą w sieci internauci, krytykując likwidację kierunków lekarskich na niektórych uczelniach. Takie decyzje jeszcze jednak nie zapadły. Trwa audyt. Naczelna Rada Lekarska tłumaczy, że bardziej niż ilość liczy się jakość kształcenia.

"Likwidują kierunki lekarskie"? Jaki problem ma dziewięć uczelni

"Likwidują kierunki lekarskie"? Jaki problem ma dziewięć uczelni

Źródło:
Konkret24

Informacja, jakoby w Wałbrzychu miał się pojawić jakiś autokar z uchodźcami z Afryki, od kilku dni jest rozpowszechniana w mediach społecznościowych - w różnej formie. Nie jest prawdziwa. Wygląda to na skoordynowaną akcję, której celem jest wywołanie negatywnych emocji wobec migrantów i uchodźców w Polsce.

"Zaczęło się", "autokar z uchodźcami w Wałbrzychu". Uwaga na fałszywkę

"Zaczęło się", "autokar z uchodźcami w Wałbrzychu". Uwaga na fałszywkę

Źródło:
Konkret24

"A czy państwo otrzymali już powołanie na ćwiczenia wojskowe..." - tego typu komentarze krążą w mediach społecznościowych w reakcji na publikowane w sieci karty powołań do wojska. Według nagłaśnianego przekazu wojsko ma teraz wysyłać więcej takich kart i to do osób "z łapanki". Uspokajamy i wyjaśniamy.

"Zapukało do mnie wojsko". Co wiemy o kartach powołań

"Zapukało do mnie wojsko". Co wiemy o kartach powołań

Źródło:
Konkret24

Krążąca w mediach społecznościowych zbitka zdjęć ma dowodzić, że podczas trwającej teraz wojny Palestyńczycy namalowali na ośle flagę Izraela, a potem go zabili. Jednak te fotografie nie są ze sobą powiązane i nie mają nic wspólnego z tym, co obecnie się dzieje w Gazie. To fake news.

Osioł z namalowaną flagą Izraela zamęczony przez "dzieci z Gazy"? To nieprawda

Osioł z namalowaną flagą Izraela zamęczony przez "dzieci z Gazy"? To nieprawda

Źródło:
Konkret24

W sieci rozchodzi się opowieść o tym, jak to prezydent Wołodymyr Zełenski rzekomo kupił kasyno i hotel na Cyprze - posty o tym wrzucane są przy okazji różnych wypowiedzi dotyczących Ukrainy. To kolejny przykład historii stworzonej przez rosyjską propagandę po to, by zdyskredytować ukraińskiego prezydenta - ale też tych, którzy pomagają Ukrainie. W tym między innymi polski rząd.

Zełenski, hotel i kasyno na Cyprze. Jak rosyjska propaganda tworzy napięcia dyplomatyczne

Zełenski, hotel i kasyno na Cyprze. Jak rosyjska propaganda tworzy napięcia dyplomatyczne

Źródło:
Konkret24

Uczestnicy rolniczego protestu w Brukseli utrzymują, że jedną z przyczyn interwencji policji był fakt, że nieśli polskie flagi. Tak samo sugerował w swoim tekście rolniczy portal. Brukselska policja wyjaśnia, dlaczego polscy rolnicy "zostali poproszeni o przeniesienie się" w inne miejsce. Nie o flagę chodziło.

Rolnicy w Brukseli "osaczeni", bo "chodzili z polską flagą"? Policja wyjaśnia powód

Rolnicy w Brukseli "osaczeni", bo "chodzili z polską flagą"? Policja wyjaśnia powód

Źródło:
Konkret24

Jedni twierdzą, że zastrzeganie numeru PESEL to wstęp do likwidacji gotówki, inni - że chodzi o większą inwigilację obywateli. Wokół nowej usługi narosło już wiele fałszywych przekazów. Weryfikujemy je.

"Jest drugie dno" przy zastrzeżeniu numeru PESEL? Rozwiewamy mity

"Jest drugie dno" przy zastrzeżeniu numeru PESEL? Rozwiewamy mity

Źródło:
Konkret24

Samolot podnosi się z pasa startowego, gdy tuż za nim, na tym samym pasie, ląduje już inny - taką scenę widać na filmie opublikowanym w mediach społecznościowych. Komentujący uznał to "przykład synchronizacji lądowania", ale wielu internautów nie wierzy w prawdziwość filmu. Jaka jest prawda?

"Ciekawy przykład synchronizacji" lądowania i startu samolotów? Wręcz przeciwnie

"Ciekawy przykład synchronizacji" lądowania i startu samolotów? Wręcz przeciwnie

Źródło:
Konkret24

Politycy PiS i Suwerennej Polski wykorzystują pismo wysłane przez Podlaski Urząd Wojewódzki do samorządowców jako dowód, jakoby rząd wydał "polecenie szukania miejsc na ośrodki dla nielegalnych migrantów". To przekaz nieprawdziwy, wzbudzający niepokój w lokalnej społeczności. Dokument dotyczy czego innego, a procedurę tę opisał dwa lata temu rząd Zjednoczonej Prawicy.

Rząd "szuka miejsc dla nielegalnych migrantów" na Podlasiu? O co chodzi z pismem wojewody

Rząd "szuka miejsc dla nielegalnych migrantów" na Podlasiu? O co chodzi z pismem wojewody

Źródło:
Konkret24

Według wielu internautów polsko-rosyjskę granicę na Mierzei Wiślanej wyznacza niski płot z siatki. Nagrania i zdjęcia publikowane w mediach społecznościowych pokazują dość liche ogrodzenie, które biegnie w poprzek plaży. Tyle że granica państwowa przebiega w innym miejscu i w inny sposób jest ochraniana. Wyjaśniamy.

"Tak wygląda nasza granica z Rosją"? Nie. Wygląda inaczej

"Tak wygląda nasza granica z Rosją"? Nie. Wygląda inaczej

Źródło:
Konkret24

W rozpoczynającym się jutro posiedzeniu Sejmu już nie będą brać udziału, a na mandaty posłów Parlamentu Europejskiego jeszcze czekają. Wyjaśniamy, jaka jest teraz sytuacja posłów, którzy w wyniku niedzielnych wyborów pojadą do Brukseli. I kiedy ich miejsca w Sejmie zostaną uzupełnione.

25 wybranych. Jeszcze nie są europosłami, a w Sejmie już nie zagłosują

25 wybranych. Jeszcze nie są europosłami, a w Sejmie już nie zagłosują

Źródło:
Konkret24, PAP

"W zamian za to wejdą prażone chrząszcze", "chyba trzeba wyjść z Unii, bo za chwile nic nie zjemy" - piszą oburzeni internauci, komentując rozpowszechnianą w sieci informację, jakoby Unia Europejska zakazała produkcji chipsów o smaku bekonowym. Tylko że to fake news. Chodzi o inny zakaz.

Unia zakazała chipsów o smaku bekonu? To nie tak, wyjaśniamy

Unia zakazała chipsów o smaku bekonu? To nie tak, wyjaśniamy

Źródło:
Konkret24

Czy Mariusz Kamiński, Maciej Wąsik i Daniel Obajtek mogą się już czuć bezpieczni, bo immunitet europosła "nie dotyczy czynów popełnionych przed wyborem"? Dyskusja na ten temat rozpoczęła się w sieci zaraz po ogłoszeniu wstępnych wyników głosowania. Tłumaczymy, czym różnią się sytuacje trójki przyszłych europosłów.

Immunitet europosła "nie dotyczy czynów popełnionych przed otrzymaniem mandatu"? To zależy

Immunitet europosła "nie dotyczy czynów popełnionych przed otrzymaniem mandatu"? To zależy

Źródło:
Konkret24

Podczas wizyty w Brukseli Jarosław Kaczyński przestrzegał przed "szaleństwem klimatycznym". Mówił, że człowiek nie wpływa na zmiany klimatu. Sugerował, że aby zredukować emisję CO2 do zera, trzeba by "zlikwidować ludzi w Europie". Przywoływał wątpliwe tezy naukowe. Nic z tego nie jest prawdą.

Kaczyński mówi o "szaleństwie klimatycznym" Brukseli. Cztery fałsze naraz

Kaczyński mówi o "szaleństwie klimatycznym" Brukseli. Cztery fałsze naraz

Źródło:
Konkret24

Telewizja Polska udostępniła redakcji Konkret24 informacje o zarobkach Jacka Kurskiego w latach 2016-2023. Startujący teraz do Parlamentu Europejskiego z list PiS były prezes TVP zarobił w sumie ponad 4,6 miliona złotych brutto. Wynagrodzenie rosło z roku na rok, w samym 2020 roku było to ponad milion.

Ile Jacek Kurski zarobił w TVP? Mamy pełne dane

Ile Jacek Kurski zarobił w TVP? Mamy pełne dane

Źródło:
Konkret24

W popularnym przekazie Niemcy i niemiecka firma rzekomo mają kontrolować poszukiwania "złóż surowców krytycznych" w okolicy Suwałk. Bogate złoża m.in. tytanu i wanadu jakoby "mają trafić do UE, a głównie do Niemiec". Poszukiwania rzeczywiście miały miejsce, ale ich celem wcale nie było wydobycie.

Na Suwalszczyźnie poszukują złóż krytycznych, "które mają trafić do Niemiec"? Wyjaśniamy

Na Suwalszczyźnie poszukują złóż krytycznych, "które mają trafić do Niemiec"? Wyjaśniamy

Źródło:
Konkret24

Po polskich ulicach "chodzą nielegalni, niezidentyfikowani migranci" - alarmują politycy PiS i Suwerennej Polski. Opowiadają, że relokacja w ramach paktu migracyjnego się już zaczęła, bo Niemcy przysłali nam tysiące migrantów "w ostatnich kilku miesiącach". Przestrzegamy: to przekaz fałszywy. Pakt migracyjny nie wszedł w życie, nie ma relokacji w jego ramach. Wyjaśniamy, jakie dane wykorzystano w tej narracji.

Prawica: "pakt migracyjny już działa", "Polska przyjmuje migrantów z Niemiec". Nie, to fałsz

Prawica: "pakt migracyjny już działa", "Polska przyjmuje migrantów z Niemiec". Nie, to fałsz

Źródło:
Konkret24

Pomagaliśmy straży pożarnej i szpitalom, nie braliśmy pieniędzy dla siebie, prawo na to pozwalało - tłumaczą politycy Suwerennej Polski i PiS, odpierając zarzuty w aferze Funduszu Sprawiedliwości. Rafał Bochenek mówi o "odwracaniu pojęć" i "nadawaniu nowego znaczenia" temu, co robił rząd Zjednoczonej Prawicy. Jednak to Suwerenna Polska stosuje strategię "odwracania pojęć" i manipuluje opinią publiczną. Wyjaśniamy.

Afera Funduszu Sprawiedliwości. Manipulacje Suwerennej Polski po ujawnieniu taśm

Afera Funduszu Sprawiedliwości. Manipulacje Suwerennej Polski po ujawnieniu taśm

Źródło:
Konkret24

Jarosław Kaczyński na wiecach uspokaja Polaków, że żyją w bezpiecznym kraju. Tłumaczy, że "rozpoczął to jego świętej pamięci brat, kiedy został ministrem sprawiedliwości". Wtedy to bowiem według prezesa PiS przestępczość w Polsce zaczęła spadać. Dane pokazują raczej trend przeciwny.

Jarosław o Lechu: "mocno dokręcił śrubę" i przestępczość "zaczęła spadać". Dane nie potwierdzają

Jarosław o Lechu: "mocno dokręcił śrubę" i przestępczość "zaczęła spadać". Dane nie potwierdzają

Źródło:
Konkret24

Kandydatka PiS do europarlamentu Małgorzata Gosiewska broni prezesa partii - jej zdaniem Jarosław Kaczyński nigdy nie mówił, że migranci przenoszą pasożyty. Przypominamy, kiedy takie słowa padły.

Kaczyński, migranci i pasożyty. Gosiewska: nie ma takiego cytatu. Jest

Kaczyński, migranci i pasożyty. Gosiewska: nie ma takiego cytatu. Jest

Źródło:
Konkret24

Były prezes Rządowego Centrum Legislacji Krzysztof Szczucki twierdzi, że nie wykorzystywał tego stanowiska i publicznych pieniędzy do walki o fotel posła. Prześledziliśmy jego aktywności w okręgu, z którego startował. Już w prekampanii prezes RCL jeździł tam, by przekazać wozy strażakom, wspierać lokalnych polityków PiS, odsłaniać pomnik, wmurowywać kamień węgielny, rozdawać na ulicy kwiaty czy nawet papieskie encykliki.

"Co w tym złego?". Jak Szczucki za publiczne pieniądze promował samego siebie

"Co w tym złego?". Jak Szczucki za publiczne pieniądze promował samego siebie

Źródło:
Konkret24