FAŁSZ

Konfederacja o Chorwacji i Słowacji w kontekście euro. Co się nie zgadza

Źródło:
Konkret24
Ulice Zagrzebia. Wideo archiwalne
Ulice Zagrzebia. Wideo archiwalneReuters Archive
wideo 2/4
Ulice Zagrzebia. Wideo archiwalneReuters Archive

Konfederacja przekonuje, że zarówno na Słowacji, jak i w Chorwacji przyjęcie euro spowodowało pogorszenie sytuacji ekonomicznej i drożyznę. Jednak raporty ekonomistów i dane pokazują co innego.

Pokazujemy, co jest prawdą, a co fałszem
Weryfikujemy fake newsy, sprawdzamy dane, analizujemy informacje z sieci

"Przyjmujesz euro - ceny rosną!" - tak zaczyna się wpis Konfederacji zamieszczony 23 sierpnia na profilach partii w mediach społecznościowych. To krytyka postulatu Szymona Hołowni z Polski 2050, który 10 sierpnia na konferencji z Władysławem Kosiniakiem-Kamyszem z PSL opowiedział się "bardzo za wprowadzeniem euro" w Polsce. W poście Konfederacji tezę o rosnących cenach po przyjęciu euro rozwinięto tak:

Po przyjęciu euro przez Chorwację, ceny wbrew zapewnieniom wyraźnie wzrosły. Natomiast Słowacja, która przyjęła euro w 2009 roku, po zaledwie dwóch latach zaczęła odstawać od sąsiadów pod względem wzrostu PKB per capita. Z kolei od 2020 roku według specjalistów Polskiego Instytutu Ekonomicznego, Słowacja zaczęła odnotowywać zauważalnie niższe wyniki PKB per capita niż Polska i Węgry.

"Nie idźmy drogą wielu państw UE, nie słuchajmy Hołowni, Kosiniaka i innych szkodników polskiej polityki, tylko brońmy polskiego złotego!" - dodano we wpisie.

Nie tylko Konfederacja straszy euro

Tezy o tym, że wprowadzenie euro osłabia gospodarkę i podnosi ceny, nie są nowe i nie są wyłączną domeną Konfederacji. W 2023 roku kilkukrotnie sięgali po nie politycy PiS, w tym premier Mateusz Morawiecki i wicepremier Jarosław Kaczyński.

"Kilka dni temu Chorwacja przyjęła euro. I co dzieje się dzisiaj w Chorwacji? Chorwaci przeżywają szok cenowy" - mówił Mateusz Morawiecki na konferencji 10 stycznia 2023 roku, a więc nieco ponad tydzień po wprowadzeniu euro w tym kraju. "W Chorwacji mamy do czynienia z daleko posuniętym chaosem cenowym. Widzimy, że ceny na półkach w Chorwacji (...) są znacząco, skokowo wyższe z tygodnia na tydzień. Właściwie w ślad za niektórymi mediami polskimi mogę podać, że ceny wzrosły nawet o siedemdziesiąt czy osiemdziesiąt procent w ciągu tylko jednego tygodnia" - dodał. Tę wypowiedź jako fałsz już 19 stycznia ocenił fact-checkingowy portal Demagog.org.pl.

Jarosław Kaczyński 14 sierpnia w Uniejowie mówił natomiast, że opozycja była gotowa wprowadzić euro do Polski, a jego zdaniem po wprowadzeniu tej waluty "zaczęlibyśmy iść w dół". Podał także przykład Słowacji: "A spójrzcie państwo na Słowację. Byli kiedyś na podobnym poziomie, co my. Przyjęli euro. Nasza pozycja wobec średniej unijnej wzrasta, a u nich spada. To jest ta różnica. Euro w Europie służy Niemcom i Holandii, chociaż słychać, że i tam już nie".

Sprawdzamy więc, czy rzeczywiście wprowadzenie euro na Słowacji w 2009 roku i w Chorwacji w 2023 roku wywołało tam tak negatywne zmiany gospodarcze, jak twierdzą politycy Konfederacji i PiS.

Chorwacja: po dwóch miesiącach więcej cen spadło, niż wzrosło

Pierwsza teza Konfederacji brzmi: "Po przyjęciu euro przez Chorwację ceny wbrew zapewnieniom wyraźnie wzrosły". Rzeczywiście w pierwszych tygodniach 2023 roku, a więc zaraz po zastąpieniu chorwackiej kuny europejską walutą, w mediach społecznościowych można było przeczytać, że ceny wzrosły. Chorwacja Inspekcja Państwowa prowadziła wtedy kontrole w sklepach, które miały zapobiegać wykorzystywaniu zmiany waluty i sztucznemu podnoszeniu cen przez nieuczciwych przedsiębiorców. Agencja 12 stycznia przekazała, że po nowym roku ceny wybranych produktów spożywczych w niektórych sklepach wzrosły o ok. 13 procent, a jeszcze większy wzrost odnotowano w sferze usług. Były to jednak wstępne szacunki, które nie zostały potwierdzone w następnych miesiącach.

Podwyżce cen w Chorwacji po przyjęciu euro zaprzeczyła także m.in. analiza ekspertów Europejskiego Banku Centralnego, którzy w marcu 2023 przeanalizowali dane za pierwsze dwa miesiące po wprowadzeniu euro, a wyniki opublikowali w artykule "Czy przejście na euro rzeczywiście spowodowało dodatkową inflację w Chorwacji?" Jak obliczono, w styczniu i lutym 2023 w Chorwacji 65 proc. cen się nie zmieniło, 25 proc. cen spadło, a tylko 10 proc. wzrosło. Eksperci już we wstępie stwierdzili: "Istnieje łagodny efekt cenowy w sektorze usług, ale ogólnie nie ma wiele dowodów na szeroko zakrojony nadzwyczajny efekt cenowy nakładający się na obecny trend inflacyjny".

Opublikowali wykres, na którym widać, że inflacja w styczniu i lutym 2023 (niebieska kropka) utrzymywała się w tym samym zakresie, co w styczniu i lutym lat 2013-2022 (żółte pole), poza sektorem usług. W większości przypadków inflacja była zbliżona do średniej z poprzednich dziesięciu lat (czerwona kropka).

Porównanie chorwackiej inflacji w cenach energii, żywności, dóbr przemysłowych i usług w styczniu i lutym 2023 oraz styczniu i lutym 2013-2022ECB/Eurostat

"Ceny w Chorwacji nie wzrosły istotnie"

Chorwackie dane z jeszcze dłuższego okresu przeanalizowali analitycy z polskiego Banku Pekao, którzy w sierpniu 2023 opublikowali raport zatytułowany "Co zmienia euro w naszym regionie?". W kontekście Chorwacji napisali m.in.: "Subiektywne odczucia konsumentów zazwyczaj są sprzeczne z danymi makroekonomicznymi - w społecznym odbiorze ceny po przyjęciu euro wzrastają". Mogłoby to tłumaczyć początkowe doniesienia o rosnących cenach płynące od samych Chorwatów. Bo dane za pierwsze półrocze obowiązywania euro w Chorwacji pokazują, że - jak piszą ekonomiści Banku Pekao - "inflacja nie wykazała znaczących anomalii po odejściu od kuny". I dodają:

Pomimo utrzymującej się globalnie podwyższonej dynamiki CPI (inflacji - red.), ceny w Chorwacji nie wzrosły istotnie. Ani na tle historycznych odczytów inflacji w tym kraju, ani w porównaniu do pozostałych gospodarek regionu.

Widać to również w danych unijnego Eurostatu o inflacji HIPC (ang. Harmonised Index of Consumer Prices, zharmonizowany wskaźnik cen konsumpcyjnych) liczonej w sposób mający wyeliminować różnice metodologiczne między różnymi państwami, m.in. wpływ różnych rozwiązań podatkowych. W ostatnim miesiącu obowiązywania chorwackiej kuny - grudniu 2022 - inflacja w Chorwacji wynosiła 12,7 proc. rok do roku. Już wtedy była w trendzie spadkowym, ale spadek był jeszcze szybszy od stycznia 2023. Ostatecznie, ponad pół roku od wprowadzenia euro - w lipcu tego roku - inflacja w Chorwacji wynosi już tylko 8 procent.

Inflacja w Chorwacji przed i po wprowadzeniu euroKonkret24/Eurostat

"Słowacja jest największym beneficjentem akcesji do strefy euro"

Druga teza Konfederacji dotyczyła Słowacji, która "przyjęła euro w 2009 roku" i "po zaledwie dwóch latach zaczęła odstawać od sąsiadów pod względem wzrostu PKB per capita". Ponadto "od 2020 roku według specjalistów Polskiego Instytutu Ekonomicznego, Słowacja zaczęła odnotowywać zauważalnie niższe wyniki PKB per capita niż Polska i Węgry". Przeanalizowaliśmy więc zmiany wskaźnika PKB w Słowacji i pozostałych trzech krajach Grupy Wyszehradzkiej: Polsce, Czechach i Węgrzech. W żadnym poza Słowacją nie obowiązuje euro.

W 2009 roku, kiedy Słowacja przyjęła europejską walutę, wybuchł ogólnoświatowy kryzys finansowy. Według danych Eurostatu nasi południowi sąsiedzi zakończyli tamten rok ze spadkiem realnego PKB per capita (liczonego bez inflacji) o 5,7 proc., co było lepszym wynikiem niż na Węgrzech (-6,5 proc.), ale gorszym niż w Czechach (-5,2 proc.) i Polsce (+1,9 proc.).

Rok później Słowacja zanotowała jednak zdecydowanie najwyższy wzrost gospodarczy w Grupie Wyszehradzkiej. Jej PKB per capita wzrosło o 6,5 proc. wobec 2,8 proc. w Polsce; 2,2 proc. w Czechach; 1,3 proc. na Węgrzech.

W następnych latach, wbrew temu, co pisze Konfederacja, Słowacja wcale nie odstawała od sąsiadów pod względem wzrostu PKB per capita. W 2012 rozwijała się szybciej niż Czechy i Węgry, w 2013 i 2014 tylko niż Węgry, a w 2015 roku znowu jej wzrost gospodarczy był najwyższy w Grupie Wyszehradzkiej.

W tamtym momencie PKB Słowacji stanowiło 79 proc. średniej unijnej i było niższe niż Czech (89 proc.), ale wyższe niż Węgier (70 proc.) i Polski (69 proc.).

Od tego czasu średnia unijna zaczęła jednak oddalać się od Słowacji. Niższy wzrost PKB niż w Polsce, Czechach i na Węgrzech spowodował, że w 2018 roku te kraje znalazły się bliżej średniej unijnej niż Słowacja. Warto jednak zauważyć, że było to już dziewięć lat po wprowadzeniu euro na Słowacji, więc trudno po takim czasie oraz okresowym wzroście gospodarczym "winić" za ten stan właśnie euro.

Dużym ciosem dla słowackiej gospodarki była pandemia COVID-19: po 2020 roku ten kraj oddala się od średniej unijnej i notuje niższy wzrost niż pozostałe kraje Grupy Wyszehradzkiej. Tę recesję zauważyli analitycy Polskiego Instytutu Ekonomicznego, którzy w "Tygodniku Gospodarczym" 17 sierpnia 2023 napisali: "Od 2020 r. wysokość PKB przypadająca na mieszkańca [Słowacji] jest wyraźnie niższa niż w Polsce i na Węgrzech. Dużym wyzwaniem dla Słowacji będzie ponowne przyśpieszenie tempa wzrostu". Ale eksperci wskazali przyczyny takiej sytuacji gospodarczej w Słowacji: słabszy wzrost przemysłu na tle regionu i brak przyciągania inwestycji - w analizie Polskiego Instytutu Ekonomicznego nie ma ani słowa o tym, że obecna recesja na Słowacji ma coś wspólnego z wprowadzeniem euro 14 lat temu.

O wpływie euro na gospodarkę Słowacji szerzej pisali analitycy Banku Pekao w przytoczonej wcześniej pracy na temat europejskiej waluty w krajach naszego regionu. Oszacowali, jak teoretycznie mogłyby się rozwijać gospodarki Słowacji, Słowenii i krajów bałtyckich, gdyby te pozostały przy własnej walucie. I wykazali, że Słowacja jest największym beneficjentem akcesji do strefy euro z badanych krajów regionu. Napisali:

Nasz południowy sąsiad, który oficjalnie wszedł do strefy euro w 2009 r., ma obecnie około 7 proc. wyższe PKB per capita w porównaniu do hipotetycznego scenariusza braku akcesji do strefy euro.

Autorka/Autor:

Źródło: Konkret24

Źródło zdjęcia głównego: Shutterstock/Twitter

Pozostałe wiadomości

"To jest chore, co w tej UE wymyślają"; "Unia robi z naszych domów sortownię śmieci" - internauci z oburzeniem reagują na doniesienia o kolejnym unijnym nakazie. Bo według przekazu Konfederacji i jej działaczy Unia Europejska miałaby wprowadzić obowiązek posiadania aż 11 koszy na śmieci. W tej narracji jednak tylko liczba jest prawdziwa.

UE wprowadza aż 11 pojemników na odpady? Wyjaśniamy "śmieciowy absurd"

UE wprowadza aż 11 pojemników na odpady? Wyjaśniamy "śmieciowy absurd"

Źródło:
Konkret24

Setki tysięcy wyświetleń w mediach społecznościowych - w tym także w polskich - generują posty informujące, jakoby księżniczka Szwecji miała nazwać Donalda Trumpa "zboczeńcem" i nawoływać do bojkotu amerykańskich produktów w Europie. Wpisy ilustrowane są zdjęciem rzekomej księżniczki. To potrójny fake news.

"Szwedzka księżniczka Frida", Donald Trump i zdjęcie olimpijki. Nic nie pasuje

"Szwedzka księżniczka Frida", Donald Trump i zdjęcie olimpijki. Nic nie pasuje

Źródło:
Konkret24

Krzysztof Bosak twierdzi, że to nie afera Jeffreya Epsteina ujawniła "pedofilskie praktyki na szczytach elit w USA" - według niego pokazała to już tak zwana Pizzagate. Wicemarszałek polskiego Sejmu przywołał też inną zmyśloną teorię, pisząc o "ujawnianiu pedofilskich siatek wewnątrz amerykańskich elit". Dlatego internauci mu wytykają, że publikuje fake newsy.

Bosak o "pedofilskich praktykach" elit w USA. "Panie marszałku, to znany fejk"

Bosak o "pedofilskich praktykach" elit w USA. "Panie marszałku, to znany fejk"

Źródło:
Konkret24

Podczas gdy Ministerstwo Zdrowia zapowiada objęcie dzieci obowiązkiem szczepienia przeciwko HPV, w mediach społecznościowych przeciwnicy tej decyzji przekonują o braku potwierdzenia bezpieczeństwa tej szczepionki. Jako "dowód" wskazują pewne pismo wysłane z resortu zdrowia. Przestrzegamy: to medyczna dezinformacja.

Szczepionka na HPV a pismo z ministerstwa. Uwaga na tę manipulację

Szczepionka na HPV a pismo z ministerstwa. Uwaga na tę manipulację

Źródło:
Konkret24

"Jak nastrój w beczce?" - zakpił z ministra rolnictwa europoseł Waldemar Buda, publikując wpis o transporcie wołowiny z Argentyny do Europy. Tym postem ściągnął tylko na siebie krytykę internautów, bo opublikował fotografię AI jako rzekomo prawdziwą.

Europoseł Buda pokazuje "pierwsze transporty wołowiny z Argentyny". A to fejk

Europoseł Buda pokazuje "pierwsze transporty wołowiny z Argentyny". A to fejk

Źródło:
Konkret24

"Skandal", "tragedia", "to zdrada" - tak internauci komentują doniesienia o rzekomym uprzywilejowaniu cudzoziemców w zatrudnianiu ich do personelu medycznego. Nad takim rozwiązaniem ma niby pracować rząd. Prawda jest inna.

Cudzoziemcy z "pierwszeństwem zatrudnienia w ochronie zdrowia"? Nad czym pracuje resort

Cudzoziemcy z "pierwszeństwem zatrudnienia w ochronie zdrowia"? Nad czym pracuje resort

Źródło:
Konkret24

Za możliwość spaceru wydmami i lasami i kontaktu z naturą w Holandii rzekomo trzeba zapłacić. To przekaz, który towarzyszy krążącemu w mediach społecznościowych zdjęciu. A jak jest naprawdę? Wyjaśniamy.

"Chcesz spaceru po wydmach lub lasach, masz obowiązek kupić bilet". Co tu jest nie tak

"Chcesz spaceru po wydmach lub lasach, masz obowiązek kupić bilet". Co tu jest nie tak

Źródło:
Konkret24

Doniesienia o rasistowskim filmie uderzającym w Baracka Obamę i jego żonę Michelle, który Donald Trump opublikował na platformie Truth Social, wywołały falę oburzenia, jak również niedowierzania. Jednak ten wpis prezydenta USA jest prawdziwy.

Trump naprawdę pokazał film z rasistowskim wizerunkiem Obamów

Trump naprawdę pokazał film z rasistowskim wizerunkiem Obamów

Źródło:
Konkret24

Mrozy w Polsce stały się dla przeciwników odnawialnych źródeł energii pożywką do szerzenia dezinformacji. Przekonują oni, że jeżeli Polska zrezygnuje z zasilania węglem i gazem, zaczniemy "zamarzać we własnych domach". Jako dowód rozpowszechniane są wykresy przedstawiające znikomy udział odnawialnych źródeł w obecnym miksie energetycznym. Przestrzegamy przed tą manipulacją.

Polacy "zamarzaliby teraz" gdyby nie węgiel i gaz? Uwaga na te wykresy

Polacy "zamarzaliby teraz" gdyby nie węgiel i gaz? Uwaga na te wykresy

Źródło:
Konkret24

W kampanii prezydenckiej Karol Nawrocki złożył kilkadziesiąt obietnic wyborczych, lecz głównym programem był Plan 21. Po pół roku prezydentury widać, że jego realizacja nie przebiega tak, jak Nawrocki zapowiadał. Ani jeden punkt nie został spełniony. Przedstawiamy, co w ramach tych 21 punktów prezydent zrobił i dlaczego ich spełnienie od początku było mało realne, biorąc pod uwagę kompetencje Prezydenta RP.

Półrocze prezydentury. Ile z Planu 21 Karol Nawrocki zrealizował

Półrocze prezydentury. Ile z Planu 21 Karol Nawrocki zrealizował

Źródło:
TVN24+

Do płaczu i załamania starszego nauczyciela mieli doprowadzić francuscy nastolatkowie. Sugeruje to nagranie, które krąży w sieci. Ten i podobne materiały mają grać na emocjach.

"Pan Morel zaczyna płakać", czyli "zapłata" dla francuskiego nauczyciela?

"Pan Morel zaczyna płakać", czyli "zapłata" dla francuskiego nauczyciela?

Źródło:
Konkret24

Politycy prawicy właśnie ogłosili, że teoria spiskowa "wielkiej podmiany" mówiąca o zastępowaniu Europejczyków imigrantami przestała być spiskowa - stała się faktem. Ten "plan europejskich elit" miała potwierdzić hiszpańska polityczka Irene Montero. Europosłanka, drwiąc z prawicy, pewnie nie sądziła, że zostanie przez polskich polityków odebrana dosłownie.

Konfederacja straszy "wielką podmianą populacji". Drwinę wzięli na serio

Konfederacja straszy "wielką podmianą populacji". Drwinę wzięli na serio

Źródło:
Konkret24

Setki tysięcy wyświetleń w mediach społecznościowych generuje nagranie, którego autor pokazuje, jak rzekomo po wprowadzeniu systemu KSeF "można zniszczyć firmy". Akcja z zakupem prezerwatyw i wystawieniem faktury za nie na Kancelarię Prezesa Rady Ministrów jest gorąco komentowana - ale nie radzimy naśladować. Bo autor filmu manipuluje.

Chciał wyśmiać KSeF. "Prezerwatywy poproszę, fakturę na pana premiera". Czy tak można?

Chciał wyśmiać KSeF. "Prezerwatywy poproszę, fakturę na pana premiera". Czy tak można?

Źródło:
Konkret24

Negacjoniści Holokaustu często przywołują wizytę Międzynarodowego Czerwonego Krzyża jako dowód, że obóz Auschwitz nie miał charakteru ludobójczego. Twierdzą, że brak zastrzeżeń ze strony tej organizacji wobec obozu miał świadczyć o braku komór gazowych oraz innych zbrodniczych działań.

FAŁSZ: Międzynarodowy Czerwony Krzyż nie zgłaszał żadnych zastrzeżeń po wizycie w obozie

FAŁSZ: Międzynarodowy Czerwony Krzyż nie zgłaszał żadnych zastrzeżeń po wizycie w obozie

Źródło:
www.auschwitz.org

To między innymi dzięki Jeffreyowi Epsteinowi obecny burmistrz Nowego Jorku zrobił karierę polityczną. Tak twierdzą internauci, którzy publikują fotografię, na której obok nieżyjącego przestępcy seksualnego są jeszcze między innymi Bill Gates i Bill Clinton. To zdjęcie niewiele ma wspólnego z rzeczywistością.

"Tak działa system". Co łączy Jeffreya Epsteina i burmistrza Nowego Jorku

"Tak działa system". Co łączy Jeffreya Epsteina i burmistrza Nowego Jorku

Źródło:
Konkret24

Niedługo mija pół roku, odkąd Karol Nawrocki sprawuje urząd prezydenta RP. W tym krótkim okresie zawetował już 23 ustawy. Porównując go do poprzedników, niektórzy politycy podkreślali i podkreślają, że Nawrocki pobił rekord, jeśli chodzi o liczbę wet. Czy słusznie? Jak sprawdziliśmy, pewien rekord obecny prezydent rzeczywiście ma na swoim koncie.

Nawrocki zawetował "rekordową liczbę ustaw"? Policzyliśmy

Nawrocki zawetował "rekordową liczbę ustaw"? Policzyliśmy

Źródło:
Konkret24

Teraz Iran, wcześniej Nepal, Afganistan, Uganda... Gdy w jakimś kraju "wyłączono internet", co tak naprawdę zrobiono? Czy władze mają jakiś tajemniczy przycisk, odłączający całe państwo od sieci? Jak się okazuje, nie jest to takie proste i nie w każdym kraju możliwe do przeprowadzenia.

"Wyłączyli internet w kraju". Jak się to robi? 

"Wyłączyli internet w kraju". Jak się to robi? 

Źródło:
TVN24+

Prezydent Francji stwierdził, że nie boi się ani Donalda Trumpa, ani Władimira Putina, a jego kraj jest gotowy na wojnę. Liczy przy tym na pomoc państw afrykańskich, "które stanęłyby po stronie Francji w razie wojny". Nagranie, w którym rzekomo to wszystko powiedział, krąży w sieci. A co naprawdę powiedział Emmanuel Macron?

"Kraje afrykańskie staną po stronie Francji w razie wojny". Czy to powiedział Macron?

"Kraje afrykańskie staną po stronie Francji w razie wojny". Czy to powiedział Macron?

Źródło:
Konkret24

Facebooka zalała fala "ogłoszeń matrymonialnych" rzekomych Ukrainek. Są pokazywane jako kobiety atrakcyjne, ale roszczeniowe. I choć te osoby nie istnieją, ich "wpisy" generują krytykę polskich internautów, a także hejt. Bo o to właśnie chodzi w tej wyjątkowo oburzającej antyukraińskiej akcji.

Są piękne, nieprawdziwe i wyrządzają zło. Siatka fałszywych kont uderza w Ukrainki

Są piękne, nieprawdziwe i wyrządzają zło. Siatka fałszywych kont uderza w Ukrainki

Źródło:
Konkret24

W Wielkiej Brytanii atakami z użyciem noży zagrożeni są szczególnie ludzie młodzi. Z drugiej strony, właśnie oni stanowią sporą grupę sprawców. To zjawisko określa się już jako model strachu i mody. Między innymi by temu przeciwdziałać, na ulicach brytyjskich miast ustawiane są pojemniki na noże. Czy spełniają swoją funkcję?

Mówisz "kończę z tym" i wrzucasz tu nóż. Pojemniki, które "ratują życie"

Mówisz "kończę z tym" i wrzucasz tu nóż. Pojemniki, które "ratują życie"

Źródło:
TVN24+

Podczas gdy Stany Zjednoczone nękają śnieżyce i mrozy, w mediach społecznościowych krążą nagrania mające pokazywać, jak niebezpieczne są tam teraz "wybuchające drzewa". Meteorolodzy i lokalne władze rzeczywiście ostrzegały mieszkańców niektórych stanów przed takim zjawiskiem - a twórcy fake newsów wykorzystali sytuację.

Silny mróz i "wybuchające drzewa". Ale aż tak?

Silny mróz i "wybuchające drzewa". Ale aż tak?

Źródło:
Konkret24

Czy to będzie zgodne z konstytucją? Czy takie zmiany można wprowadzić rozporządzeniem? - to dwa z wielu pytań, które pojawiają się w związku z planowaną zmianą treści aktów małżeństwa. Minister cyfryzacji wyjaśnia powód, przedstawiciel prezydenta krytykuje, a my sprawdzamy, czy i jak takie zmiany można zgodnie z prawem wprowadzić.

"Małżonek pierwszy, małżonek drugi". Czy im tak wolno zmienić?

"Małżonek pierwszy, małżonek drugi". Czy im tak wolno zmienić?

Źródło:
Konkret24

Głównym polem aktywności współczesnych negacjonistów Holokaustu są media społecznościowe - przestrzega na swojej stronie Państwowe Muzeum Auschwitz-Birkenau. Zainicjowało walkę z tą formą kłamstwa, uruchamiając akcję "Powstrzymaj negacjonizm". Lecz negowanie historii obozu trwa nie tylko w internecie - robią to na przykład politycy. Konkret24 przyłącza się do akcji: na tej stronie udostępniamy weryfikacje, które opublikowało muzeum. Będziemy odkłamywać kolejne fałszywe tezy negacjonistów.

Walczymy z kłamstwami o Auschwitz. Konkret24 wspiera akcję muzeum

Walczymy z kłamstwami o Auschwitz. Konkret24 wspiera akcję muzeum

Źródło:
tvn24.pl

Internet zalewają filmy pokazujące gniew i wściekłość Amerykanów na funkcjonariuszy ICE. Na nagraniach widać, jak "zwykli" obywatele konfrontują się z agentami: biją ich, zrywają im maski. Poprzednio próbowano agentów ICE ośmieszać, teraz emocje są inne. Nagrania nie pokazują rzeczywistości, ale oczekiwania obywateli - owszem.

Krzyczą, biją, zrywają maski. Amerykanie "konfrontują się z ICE" w sieci

Krzyczą, biją, zrywają maski. Amerykanie "konfrontują się z ICE" w sieci

Źródło:
Konkret24

Przygotowywany przez Ambasadę Ukrainy w Polsce dokument niektórzy politycy prawicy nazywają "instrukcją donoszenia na Polaków". Taka narracja szybko zaczęła krążyć w mediach społecznościowych i niektórych serwisach internetowych. Ambasador Ukrainy i współautor poradnika odpierają zarzuty. Wyjaśniamy.

"Instrukcja donoszenia na Polaków"? Co powstaje w Ambasadzie Ukrainy

"Instrukcja donoszenia na Polaków"? Co powstaje w Ambasadzie Ukrainy

Źródło:
Konkret24

Nie ma na niej oscypka, sera korycińskiego, obwarzanka krakowskiego czy kiełbasy lisieckiej. Lista nazw polskich produktów, które mają być chronione przed podróbkami na rynkach krajów Mecosur, jest wyjątkowo krótka, za to wysokoprocentowa. Lecz co ciekawe, nie powstała teraz, a zdumienie niektórych polityków prawicy wydaje się spóźnione.

Tylko dwie polskie wódki wśród produktów chronionych w Mercosur. Dlaczego?

Tylko dwie polskie wódki wśród produktów chronionych w Mercosur. Dlaczego?

Źródło:
TVN24+

Wypowiedź szefa Biura Bezpieczeństwa Narodowego wywołała falę krytyki ze strony ekspertów od obronności i uzbrojenia. Sławomir Cenckiewicz jest zaniepokojony, że ze środków SAFE "nie możemy kupować sprzętu amerykańskiego czy koreańskiego". Lecz założenia unijnego programu są powszechnie znane. Również ich cel, który jest inny, niż chciałby szef BBN.

Szef BBN "nie wie, o czym mówi"? Gdzie możemy kupić sprzęt wojskowy w ramach SAFE

Szef BBN "nie wie, o czym mówi"? Gdzie możemy kupić sprzęt wojskowy w ramach SAFE

Źródło:
Konkret24

"Ekonomia wojenna" - tak prorosyjskie konta nazywają rzekomy proceder sprzedawania agregatów prądotwórczych, które Polacy przekazują Ukraińcom w ramach akcji pomocowej. Tyle że takiego procederu nie ma.

Ukraińcy sprzedają na aukcjach "polskie agregaty"? Nie te, o których myślicie

Ukraińcy sprzedają na aukcjach "polskie agregaty"? Nie te, o których myślicie

Źródło:
Konkret24

Blisko dwa tysiące złotych od 1 marca może otrzymać alkoholik za sam fakt, że jest uzależniony? Tak przekonują internauci, a niektórzy nazywają świadczenie "rentą alkoholową". Nagrania z takim przekazem generują setki tysięcy wyświetleń w mediach społecznościowych. Na nasilające się w sieci przekłamania reaguje już Zakład Ubezpieczeń Społecznych - a my wyjaśniamy tę manipulację.

"Od marca alkoholik dostanie dwa tysiące złotych od państwa". ZUS reaguje, my wyjaśniamy

"Od marca alkoholik dostanie dwa tysiące złotych od państwa". ZUS reaguje, my wyjaśniamy

Źródło:
Konkret24