FAŁSZ

Konfederacja o Chorwacji i Słowacji w kontekście euro. Co się nie zgadza

Źródło:
Konkret24
Ulice Zagrzebia. Wideo archiwalne
Ulice Zagrzebia. Wideo archiwalneReuters Archive
wideo 2/4
Ulice Zagrzebia. Wideo archiwalneReuters Archive

Konfederacja przekonuje, że zarówno na Słowacji, jak i w Chorwacji przyjęcie euro spowodowało pogorszenie sytuacji ekonomicznej i drożyznę. Jednak raporty ekonomistów i dane pokazują co innego.

Pokazujemy, co jest prawdą, a co fałszem
Weryfikujemy fake newsy, sprawdzamy dane, analizujemy informacje z sieci

"Przyjmujesz euro - ceny rosną!" - tak zaczyna się wpis Konfederacji zamieszczony 23 sierpnia na profilach partii w mediach społecznościowych. To krytyka postulatu Szymona Hołowni z Polski 2050, który 10 sierpnia na konferencji z Władysławem Kosiniakiem-Kamyszem z PSL opowiedział się "bardzo za wprowadzeniem euro" w Polsce. W poście Konfederacji tezę o rosnących cenach po przyjęciu euro rozwinięto tak:

Po przyjęciu euro przez Chorwację, ceny wbrew zapewnieniom wyraźnie wzrosły. Natomiast Słowacja, która przyjęła euro w 2009 roku, po zaledwie dwóch latach zaczęła odstawać od sąsiadów pod względem wzrostu PKB per capita. Z kolei od 2020 roku według specjalistów Polskiego Instytutu Ekonomicznego, Słowacja zaczęła odnotowywać zauważalnie niższe wyniki PKB per capita niż Polska i Węgry.

"Nie idźmy drogą wielu państw UE, nie słuchajmy Hołowni, Kosiniaka i innych szkodników polskiej polityki, tylko brońmy polskiego złotego!" - dodano we wpisie.

Nie tylko Konfederacja straszy euro

Tezy o tym, że wprowadzenie euro osłabia gospodarkę i podnosi ceny, nie są nowe i nie są wyłączną domeną Konfederacji. W 2023 roku kilkukrotnie sięgali po nie politycy PiS, w tym premier Mateusz Morawiecki i wicepremier Jarosław Kaczyński.

"Kilka dni temu Chorwacja przyjęła euro. I co dzieje się dzisiaj w Chorwacji? Chorwaci przeżywają szok cenowy" - mówił Mateusz Morawiecki na konferencji 10 stycznia 2023 roku, a więc nieco ponad tydzień po wprowadzeniu euro w tym kraju. "W Chorwacji mamy do czynienia z daleko posuniętym chaosem cenowym. Widzimy, że ceny na półkach w Chorwacji (...) są znacząco, skokowo wyższe z tygodnia na tydzień. Właściwie w ślad za niektórymi mediami polskimi mogę podać, że ceny wzrosły nawet o siedemdziesiąt czy osiemdziesiąt procent w ciągu tylko jednego tygodnia" - dodał. Tę wypowiedź jako fałsz już 19 stycznia ocenił fact-checkingowy portal Demagog.org.pl.

Jarosław Kaczyński 14 sierpnia w Uniejowie mówił natomiast, że opozycja była gotowa wprowadzić euro do Polski, a jego zdaniem po wprowadzeniu tej waluty "zaczęlibyśmy iść w dół". Podał także przykład Słowacji: "A spójrzcie państwo na Słowację. Byli kiedyś na podobnym poziomie, co my. Przyjęli euro. Nasza pozycja wobec średniej unijnej wzrasta, a u nich spada. To jest ta różnica. Euro w Europie służy Niemcom i Holandii, chociaż słychać, że i tam już nie".

Sprawdzamy więc, czy rzeczywiście wprowadzenie euro na Słowacji w 2009 roku i w Chorwacji w 2023 roku wywołało tam tak negatywne zmiany gospodarcze, jak twierdzą politycy Konfederacji i PiS.

Chorwacja: po dwóch miesiącach więcej cen spadło, niż wzrosło

Pierwsza teza Konfederacji brzmi: "Po przyjęciu euro przez Chorwację ceny wbrew zapewnieniom wyraźnie wzrosły". Rzeczywiście w pierwszych tygodniach 2023 roku, a więc zaraz po zastąpieniu chorwackiej kuny europejską walutą, w mediach społecznościowych można było przeczytać, że ceny wzrosły. Chorwacja Inspekcja Państwowa prowadziła wtedy kontrole w sklepach, które miały zapobiegać wykorzystywaniu zmiany waluty i sztucznemu podnoszeniu cen przez nieuczciwych przedsiębiorców. Agencja 12 stycznia przekazała, że po nowym roku ceny wybranych produktów spożywczych w niektórych sklepach wzrosły o ok. 13 procent, a jeszcze większy wzrost odnotowano w sferze usług. Były to jednak wstępne szacunki, które nie zostały potwierdzone w następnych miesiącach.

Podwyżce cen w Chorwacji po przyjęciu euro zaprzeczyła także m.in. analiza ekspertów Europejskiego Banku Centralnego, którzy w marcu 2023 przeanalizowali dane za pierwsze dwa miesiące po wprowadzeniu euro, a wyniki opublikowali w artykule "Czy przejście na euro rzeczywiście spowodowało dodatkową inflację w Chorwacji?" Jak obliczono, w styczniu i lutym 2023 w Chorwacji 65 proc. cen się nie zmieniło, 25 proc. cen spadło, a tylko 10 proc. wzrosło. Eksperci już we wstępie stwierdzili: "Istnieje łagodny efekt cenowy w sektorze usług, ale ogólnie nie ma wiele dowodów na szeroko zakrojony nadzwyczajny efekt cenowy nakładający się na obecny trend inflacyjny".

Opublikowali wykres, na którym widać, że inflacja w styczniu i lutym 2023 (niebieska kropka) utrzymywała się w tym samym zakresie, co w styczniu i lutym lat 2013-2022 (żółte pole), poza sektorem usług. W większości przypadków inflacja była zbliżona do średniej z poprzednich dziesięciu lat (czerwona kropka).

Porównanie chorwackiej inflacji w cenach energii, żywności, dóbr przemysłowych i usług w styczniu i lutym 2023 oraz styczniu i lutym 2013-2022ECB/Eurostat

"Ceny w Chorwacji nie wzrosły istotnie"

Chorwackie dane z jeszcze dłuższego okresu przeanalizowali analitycy z polskiego Banku Pekao, którzy w sierpniu 2023 opublikowali raport zatytułowany "Co zmienia euro w naszym regionie?". W kontekście Chorwacji napisali m.in.: "Subiektywne odczucia konsumentów zazwyczaj są sprzeczne z danymi makroekonomicznymi - w społecznym odbiorze ceny po przyjęciu euro wzrastają". Mogłoby to tłumaczyć początkowe doniesienia o rosnących cenach płynące od samych Chorwatów. Bo dane za pierwsze półrocze obowiązywania euro w Chorwacji pokazują, że - jak piszą ekonomiści Banku Pekao - "inflacja nie wykazała znaczących anomalii po odejściu od kuny". I dodają:

Pomimo utrzymującej się globalnie podwyższonej dynamiki CPI (inflacji - red.), ceny w Chorwacji nie wzrosły istotnie. Ani na tle historycznych odczytów inflacji w tym kraju, ani w porównaniu do pozostałych gospodarek regionu.

Widać to również w danych unijnego Eurostatu o inflacji HIPC (ang. Harmonised Index of Consumer Prices, zharmonizowany wskaźnik cen konsumpcyjnych) liczonej w sposób mający wyeliminować różnice metodologiczne między różnymi państwami, m.in. wpływ różnych rozwiązań podatkowych. W ostatnim miesiącu obowiązywania chorwackiej kuny - grudniu 2022 - inflacja w Chorwacji wynosiła 12,7 proc. rok do roku. Już wtedy była w trendzie spadkowym, ale spadek był jeszcze szybszy od stycznia 2023. Ostatecznie, ponad pół roku od wprowadzenia euro - w lipcu tego roku - inflacja w Chorwacji wynosi już tylko 8 procent.

Inflacja w Chorwacji przed i po wprowadzeniu euroKonkret24/Eurostat

"Słowacja jest największym beneficjentem akcesji do strefy euro"

Druga teza Konfederacji dotyczyła Słowacji, która "przyjęła euro w 2009 roku" i "po zaledwie dwóch latach zaczęła odstawać od sąsiadów pod względem wzrostu PKB per capita". Ponadto "od 2020 roku według specjalistów Polskiego Instytutu Ekonomicznego, Słowacja zaczęła odnotowywać zauważalnie niższe wyniki PKB per capita niż Polska i Węgry". Przeanalizowaliśmy więc zmiany wskaźnika PKB w Słowacji i pozostałych trzech krajach Grupy Wyszehradzkiej: Polsce, Czechach i Węgrzech. W żadnym poza Słowacją nie obowiązuje euro.

W 2009 roku, kiedy Słowacja przyjęła europejską walutę, wybuchł ogólnoświatowy kryzys finansowy. Według danych Eurostatu nasi południowi sąsiedzi zakończyli tamten rok ze spadkiem realnego PKB per capita (liczonego bez inflacji) o 5,7 proc., co było lepszym wynikiem niż na Węgrzech (-6,5 proc.), ale gorszym niż w Czechach (-5,2 proc.) i Polsce (+1,9 proc.).

Rok później Słowacja zanotowała jednak zdecydowanie najwyższy wzrost gospodarczy w Grupie Wyszehradzkiej. Jej PKB per capita wzrosło o 6,5 proc. wobec 2,8 proc. w Polsce; 2,2 proc. w Czechach; 1,3 proc. na Węgrzech.

W następnych latach, wbrew temu, co pisze Konfederacja, Słowacja wcale nie odstawała od sąsiadów pod względem wzrostu PKB per capita. W 2012 rozwijała się szybciej niż Czechy i Węgry, w 2013 i 2014 tylko niż Węgry, a w 2015 roku znowu jej wzrost gospodarczy był najwyższy w Grupie Wyszehradzkiej.

W tamtym momencie PKB Słowacji stanowiło 79 proc. średniej unijnej i było niższe niż Czech (89 proc.), ale wyższe niż Węgier (70 proc.) i Polski (69 proc.).

Od tego czasu średnia unijna zaczęła jednak oddalać się od Słowacji. Niższy wzrost PKB niż w Polsce, Czechach i na Węgrzech spowodował, że w 2018 roku te kraje znalazły się bliżej średniej unijnej niż Słowacja. Warto jednak zauważyć, że było to już dziewięć lat po wprowadzeniu euro na Słowacji, więc trudno po takim czasie oraz okresowym wzroście gospodarczym "winić" za ten stan właśnie euro.

Dużym ciosem dla słowackiej gospodarki była pandemia COVID-19: po 2020 roku ten kraj oddala się od średniej unijnej i notuje niższy wzrost niż pozostałe kraje Grupy Wyszehradzkiej. Tę recesję zauważyli analitycy Polskiego Instytutu Ekonomicznego, którzy w "Tygodniku Gospodarczym" 17 sierpnia 2023 napisali: "Od 2020 r. wysokość PKB przypadająca na mieszkańca [Słowacji] jest wyraźnie niższa niż w Polsce i na Węgrzech. Dużym wyzwaniem dla Słowacji będzie ponowne przyśpieszenie tempa wzrostu". Ale eksperci wskazali przyczyny takiej sytuacji gospodarczej w Słowacji: słabszy wzrost przemysłu na tle regionu i brak przyciągania inwestycji - w analizie Polskiego Instytutu Ekonomicznego nie ma ani słowa o tym, że obecna recesja na Słowacji ma coś wspólnego z wprowadzeniem euro 14 lat temu.

O wpływie euro na gospodarkę Słowacji szerzej pisali analitycy Banku Pekao w przytoczonej wcześniej pracy na temat europejskiej waluty w krajach naszego regionu. Oszacowali, jak teoretycznie mogłyby się rozwijać gospodarki Słowacji, Słowenii i krajów bałtyckich, gdyby te pozostały przy własnej walucie. I wykazali, że Słowacja jest największym beneficjentem akcesji do strefy euro z badanych krajów regionu. Napisali:

Nasz południowy sąsiad, który oficjalnie wszedł do strefy euro w 2009 r., ma obecnie około 7 proc. wyższe PKB per capita w porównaniu do hipotetycznego scenariusza braku akcesji do strefy euro.

Autorka/Autor:

Źródło: Konkret24

Źródło zdjęcia głównego: Shutterstock/Twitter

Pozostałe wiadomości

Przez dwa lata od rosyjskiej agresji na Ukrainę w polskim internecie pojawiło się wiele przekazów, fake newsów i działań dezinformacyjnych wymierzonych w ten kraj, jego obywateli, także tych, którzy schronili się w Polsce. Rozprawialiśmy się z nimi w Konkret24. Przypominamy niektóre z nich.

Emerytura po jednym dniu pracy, stypendium bez wymogów, praca w urzędach. Fejki o Ukraińcach w Polsce

Emerytura po jednym dniu pracy, stypendium bez wymogów, praca w urzędach. Fejki o Ukraińcach w Polsce

Źródło:
Konkret24

Uwaga na fałszywe informacje i manipulacje nawiązujące do trwających m.in. w Polsce ćwiczeń NATO. Użytkownicy serwisu X rozsyłają wpis z wprowadzającym w błąd przekazem o uczestniczących w manewrach brytyjskich żołnierzach.

"Wielka Brytania przygotowuje się do konfliktu z Putinem?" Ekspert: typowe elementy rosyjskiego przekazu propagandowego

"Wielka Brytania przygotowuje się do konfliktu z Putinem?" Ekspert: typowe elementy rosyjskiego przekazu propagandowego

Źródło:
Konkret24, PAP

Na komisji sejmowej ekspertka resortu klimatu i środowiska stwierdziła, że "polskie lasy przestały pochłaniać dwutlenek węgla, czyli nie pełnią już swojej roli". Reakcją był śmiech części obecnych na obradach. Nagranie tej sytuacji wywołuje wiele emocji również wśród internautów. Tyle że zostało zmanipulowane, a słowa ekspertki mają szerszy kontekst, który wyjaśnia w dalszej części wypowiedzi jak i w sieci.

Ekspertka: polskie lasy przestały pochłaniać dwutlenek węgla. Została wyśmiana i skrytykowana w sieci. Niesłusznie

Ekspertka: polskie lasy przestały pochłaniać dwutlenek węgla. Została wyśmiana i skrytykowana w sieci. Niesłusznie

Źródło:
Konkret24

Premier Donald Tusk zapowiedział, że rząd wprowadzi na listę infrastruktury krytycznej przejścia graniczne z Ukrainą i wybrane odcinki dróg i torów kolejowych. Z pomocą ekspertów tłumaczymy, co ta decyzja może oznaczać w praktyce.

Premier: przejścia graniczne, drogi i tory kolejowe mają być infrastrukturą krytyczną. Co to znaczy w praktyce?

Premier: przejścia graniczne, drogi i tory kolejowe mają być infrastrukturą krytyczną. Co to znaczy w praktyce?

Źródło:
Konkret24

Poseł Konfederacji Grzegorz Płaczek napisał, że resort edukacji planuje wprowadzić "nowy przedmiot omawiający skuteczność szczepień i świat osób LGBT". Ale to inny urząd zaproponował nauczanie przedmiotu pokrywającego się z tymi zagadnieniami, a MEN nie ma takich planów.

Poseł Konfederacji: MEN planuje nowy przedmiot o szczepieniach i LGBT. Nie

Poseł Konfederacji: MEN planuje nowy przedmiot o szczepieniach i LGBT. Nie

Źródło:
Konkret24

Według posła Przemysława Wiplera ani w Polsce, ani w Europie nie produkuje się amunicji, w tym artyleryjskiej. Wipler upierał się, że w tej materii w ciągu ostatnich dwóch lat "nie było żadnych istotnych inwestycji". Wedle zapewnień jednego z najwyższych unijnych urzędników produkcję pocisków artyleryjskich zwiększono o 40 proc.

Wipler: w Polsce i w Europie "nie produkuje się amunicji", "nie było inwestycji". Nieprawda

Wipler: w Polsce i w Europie "nie produkuje się amunicji", "nie było inwestycji". Nieprawda

Źródło:
Konkret24

Politycy PiS lansują obecnie przekaz, że nowy rząd "zwija Polskę" i jakoby rezygnuje z kluczowych, rozpoczętych przez poprzedni rząd inwestycji - CPK, portu kontenerowego czy fabryki półprzewodników. Sprawdziliśmy więc, co o tych projektach mówią przedstawiciele nowej władzy i które z nich na pewno będą kontynuowane.

Posłanka PiS: zwijają Polskę w zawrotnym tempie. Sprawdzamy status inwestycji

Posłanka PiS: zwijają Polskę w zawrotnym tempie. Sprawdzamy status inwestycji

Źródło:
Konkret24

Unia Europejska ma nowy pomysł: każdy właściciel krowy, świni, konia lub kury będzie musiał płacić za emisję gazów cieplarnianych przez te zwierzęta - tak przynajmniej twierdzą autorzy wpisów w mediach społecznościowych. Komisja Europejska zaprzecza, a my wyjaśniamy, na jakim etapie jest wdrażanie koncepcji "kto emituje, ten płaci" w rolnictwie.

Rolnik zapłaci za emisję gazów przez krowę, świnię, kurę? KE: nie ma takich planów

Rolnik zapłaci za emisję gazów przez krowę, świnię, kurę? KE: nie ma takich planów

Źródło:
Konkret24

Wbrew informacjom rozsyłanym przez internautów, w latach 2022-2023 do Polski wcale nie przywieziono 12 milionów ton zboża z Rosji. Sprowadzono wielokrotnie mniej.

"Polska sprowadziła 12 milionów ton rosyjskiego zboża"? To nieprawda

"Polska sprowadziła 12 milionów ton rosyjskiego zboża"? To nieprawda

Źródło:
Konkret24

Jarosław Kaczyński w swoich rozważaniach na temat ochrony środowiska podważył wpływ człowieka na zmiany klimatyczne. Przywołał opinię, że to, "co ludzie robią dla zanieczyszczenia atmosfery, to (...) jakby w wielkiej hali sportowej zapalić zapałkę". Stwierdził też, że naturalna emisja dwutlenku węgla, w tym z erupcji wulkanów, jest większa, niż pochodząca z działalności człowieka. Prezes Prawa i Sprawiedliwości się myli.

Klimat, wulkany i emisje CO2. Co nie zgadza się w wypowiedzi Jarosława Kaczyńskiego

Klimat, wulkany i emisje CO2. Co nie zgadza się w wypowiedzi Jarosława Kaczyńskiego

Źródło:
Konkret24

Według polityków Prawa i Sprawiedliwości pakt migracyjny został "podpisany", zawarte są w nim mechanizmy "przymusowej relokacji", a do UE miałoby trafić 4,5 mln migrantów, z czego do Polski 380 tysięcy. Opisujemy, co w tych przekazach jest manipulacją.

"Jeden migrant na 100 mieszkańców" i inne manipulacje o pakcie migracyjnym. Wyjaśniamy

"Jeden migrant na 100 mieszkańców" i inne manipulacje o pakcie migracyjnym. Wyjaśniamy

Źródło:
Konkret24

Zapowiedź wspólnej wizyty polskiego prezydenta i premiera w Białym Domu wzbudziła emocje po obu stronach sceny politycznej. Ze strony polityków PiS pojawiły się sugestie, że takie zaproszenie to bardziej gest Joe Bidena w stronę Donalda Tuska, bo "typowa wizyta" w Białym Domu to wizyta prezydenta. Polscy premierzy gościli jednak u amerykańskich prezydentów, choć rzadziej niż prezydenci.

Szczucki: "typowa wizyta" w Białym Domu to wizyta prezydenta. Ale polscy premierzy też tam bywali

Szczucki: "typowa wizyta" w Białym Domu to wizyta prezydenta. Ale polscy premierzy też tam bywali

Źródło:
Konkret24

"Ludobójstwo na Wołyniu ma zostać skreślone", "Dzieci mają się nie uczyć o tym, w jaki sposób bohatersko Polacy pomagali Żydom" - politycy komentują propozycje zmian szkolnych podstaw programowych z historii. Czy uczniowie rzeczywiście nie dowiedzą się o kluczowych postaciach i wydarzeniach z historii Polski? Tłumaczymy, na czym polegały prekonsultacje w sprawie zmian programowych.

"Dzieci mają się nie uczyć" o Wołyniu, Pileckim, Powstaniu Wielkopolskim? Wyjaśniamy

"Dzieci mają się nie uczyć" o Wołyniu, Pileckim, Powstaniu Wielkopolskim? Wyjaśniamy

Źródło:
Konkret24

Te witryny wyglądają jak lokalne portale, a tak naprawdę są częścią chińskiej siatki dezinformacyjnej działającej w 30 państwach Europy, Azji i Ameryki Łacińskiej. Dwie z nich działają w Polsce - wynika z raportu Citizen Lab. Przeanalizowaliśmy ich treści i powiązania.

Udają lokalne portale, sieją chińską propagandę. Jak działa Paperwall

Udają lokalne portale, sieją chińską propagandę. Jak działa Paperwall

Źródło:
Citizen Lab, Konkret24

"Zamiast CPK - mokradła, zamiast elektrowni jądrowej - mokradła, zamiast Odry - mokradła" - tak ironicznie europoseł PiS Dominik Tarczyński podsumował plany resortu klimatu dotyczące ochrony mokradeł w Polsce. Sugerował, że zamiast stawiać na rozwój i dobrobyt, obecna władza planuje jedynie "powrót do mokradeł". Eksperci tłumaczą, dlaczego nie ma racji.

Tarczyński straszy "powrotem do mokradeł". Eksperci: populizm, etycznie naganne

Tarczyński straszy "powrotem do mokradeł". Eksperci: populizm, etycznie naganne

Źródło:
Konkret24

Ponad 50 tys. wyświetleń ma wpis znanego muzyka Zbigniewa Hołdysa ze zdjęciem piosenkarki Taylor Swift w antytrumpowskiej koszulce. To przerobiona fotografia, która krąży w sieci od kilku tygodni.

Taylor Swift w antytrumpowskiej koszulce. To nieprawdziwe zdjęcie

Taylor Swift w antytrumpowskiej koszulce. To nieprawdziwe zdjęcie

Źródło:
Konkret24

Film robi wrażenie: stacja Euronews miała pokazać, jak francuscy rolnicy, oburzeni listem ukraińskiego ambasadora, obrzucili budynek ambasady Ukrainy obornikiem. Lecz ani nie jest to materiał Euronews, ani ukraińska ambasada, a list został spreparowany. Choć prawdą jest, że zrzucono obornik pod pewnym budynkiem we Francji.

Rolnicy "obrzucili obornikiem ukraińską ambasadę"? W tym filmie nic się nie zgadza

Rolnicy "obrzucili obornikiem ukraińską ambasadę"? W tym filmie nic się nie zgadza

Źródło:
Konkret24

Donald Trump podtrzymuje stanowisko, że Ameryka nie powinna chronić państw, które "nie płacą zobowiązań" w NATO - i powtórzył to na kolejnym wiecu. "Stany Zjednoczone płaciły niemal za wszystko" - oświadczył. Wypowiedzi byłego prezydenta USA mogą wprowadzać w błąd: czym innym są wydatki obronne państw członkowskich, czym innym budżet NATO - na ten składają się wszystkie kraje sojuszu.

Trump: nie płacicie, nie będziemy chronić.  Skąd jest budżet NATO? 

Trump: nie płacicie, nie będziemy chronić. Skąd jest budżet NATO? 

Źródło:
Konkret24

Prawo i Sprawiedliwość w swoim najnowszym spocie o bezpieczeństwie Polski chwali się, że za czasów rządów tej partii podwoiła się liczba żołnierzy. To wprowadzające w błąd porównanie. Wyjaśniamy.

PiS w spocie: podwoiliśmy liczbę żołnierzy. Niezupełnie

PiS w spocie: podwoiliśmy liczbę żołnierzy. Niezupełnie

Źródło:
Konkret24

Kandydat PiS na prezydenta Warszawy Tobiasz Bocheński zarzuca obecnym władzom miasta, że praktycznie nie konsultowały się z mieszkańcami w sprawie wprowadzenia Strefy Czystego Transportu - która, jak wiadomo, budzi duże emocje. Przeanalizowaliśmy działania ratusza w tej sprawie. Bocheński się myli.

Bocheński: Strefa Czystego Transportu w Warszawie "bez konsultacji społecznych". Nieprawda

Bocheński: Strefa Czystego Transportu w Warszawie "bez konsultacji społecznych". Nieprawda

Źródło:
Konkret24

Prawo i Sprawiedliwość mówi o "lewackim Zielonym Ładzie", a rządzący przypominają, że to przecież realizacja "polityki Janusza Wojciechowskiego". Wyjaśniamy, czym jest Europejski Zielony Ład, jak jest powiązany z polityką rolną UE oraz na co zgadzali się w Brukseli polski komisarz i rząd Mateusza Morawieckiego.

Komisarz Wojciechowski, rolnicy i rządy PiS. "Komu zawdzięczamy Zielony Ład"?

Komisarz Wojciechowski, rolnicy i rządy PiS. "Komu zawdzięczamy Zielony Ład"?

Źródło:
Konkret24

Europosłanka Prawa i Sprawiedliwości Anna Zalewska nie wierzy w realizację unijnego celu redukcji emisji gazów cieplarnianych o 55 proc. do 2030 roku. Przekonywała w wywiadzie, że tak samo uważa europejska agencja zajmująca się środowiskiem. Tyle że w ostatnim raporcie Europejskiej Agencji Środowiska nic takiego nie ma.

Zalewska: unijna agencja stwierdziła, że "nie mamy szans" osiągnąć celów klimatycznych. To nieprawda

Zalewska: unijna agencja stwierdziła, że "nie mamy szans" osiągnąć celów klimatycznych. To nieprawda

Źródło:
Konkret24

"Szykuje się nowy podatek!" - alarmują internauci, rozsyłając zrzut ekranu tytułu tekstu jednego z serwisów. Postom towarzyszą komentarze o "eurokołchodzie" i "goleniu frajerów". Tłumaczymy, z czym związana ma być opłata za ogrzewanie węglem i gazem - bo zaplanowano ją dopiero za kilka lat, nie będą jej ponosić właściciele lokali, a jej wysokość wciąż nie jest znana.

"Nowy podatek od ogrzewania"? Wyjaśniamy, o co chodzi

"Nowy podatek od ogrzewania"? Wyjaśniamy, o co chodzi

Źródło:
Konkret24

Były minister obrony Mariusz Błaszczak w odpowiedzi na krytykę obecnej władzy co do sposobu realizacji CPK twierdzi, że w tej sprawie istniało "ponadpartyjne poparcie". Tak samo przekonuje szef gabinetu prezydenta Marcin Mastalerek. Tyle że wyniki głosowań nad kluczowymi dla tego projektu ustawami pokazują co innego.

Błaszczak: projekt CPK "uzyskał ponadpartyjne poparcie". Nie, nigdy nie istniało

Błaszczak: projekt CPK "uzyskał ponadpartyjne poparcie". Nie, nigdy nie istniało

Źródło:
Konkret24

Politycy opozycji rozpowszechniają kilkusekundowy fragment wypowiedzi Donalda Tuska o tym, że sprawa niemieckich reparacji została zamknięta wiele lat temu. Te słowa zostały wyrwane z kontekstu. Sens całej wypowiedzi polskiego premiera jest inny od tego, co twierdzą politycy opozycji.

Tusk i słowa o reparacjach. Politycy opozycji manipulują cytatem

Tusk i słowa o reparacjach. Politycy opozycji manipulują cytatem

Źródło:
Konkret24

Niektóre media, a za nimi część internautów, w tym poseł Konfederacji Andrzej Zapałowski, szerzyli informację o profanacji "polskiego" cmentarza w Brodach w obwodzie lwowskim. Sprawę zbadał na miejscu i zdementował polski konsulat we Lwowie.

Profanacja "polskiego cmentarza" w Ukrainie? Nieprawda

Profanacja "polskiego cmentarza" w Ukrainie? Nieprawda

Źródło:
Konkret24