Minister Kowalczyk, wycinka drzew i korniki, które nie są motylami

Ścięte drzewa z Puszczy Białowieskiej wyjeżdżają. Kornik zostajeFakty TVN

Obok znanych już argumentów ministerstwa środowiska, dotyczących zasadności prowadzenia wycinki w Puszczy Białowieskiej z powodu niszczącej działalności kornika drukarza, uwagę internautów przykuł fragment wywiadu ministra środowiska Henryka Kowalczyka, w którym stwierdził, że kornik przepoczwarza się w motyla.

Pokazujemy, co jest prawdą, a co fałszem
Weryfikujemy fake newsy, sprawdzamy dane, analizujemy informacje z sieci

W wywiadzie dla telewizji internetowej Wsensie minister środowiska Henryk Kowalczyk mówił o propozycji kolejnej wycinki drzew w Puszczy Białowieskiej. Chodzi o aneksy do planu urządzania lasu na terenie trzech nadleśnictw - Białowieża, Browsk i Hajnówka. Wycinka miałaby umożliwić usuwanie drzew stanowiących zagrożenie pożarowe lub bezpieczeństwa. Na stronie internetowej ministerstwa przedstawiono je jako "dobre propozycje dla Nadleśnictw z terenów Puszczy Białowieskiej".

Chodzi o plany usunięcia prawie 155 tys m3 drzew w ciągu trzech lat. W komunikacie prasowym ministerstwo podkreśla, że 72 proc. z nich zostanie wyciętych poza właściwym obszarem puszczy, w lasach porolnych i na terenie jednostki wojskowej. Celem wycinki, jak przekonuje resort, nie jest pozyskanie drewna, a zapobieżenie pożarom, czy niebezpieczeństwu związanym z upadkiem martwych drzew na drogi, czy szlaki turystyczne. Propozycje ministerstwa są teraz w trakcie konsultacji.

Puszcza rok po korniku
Puszcza rok po kornikuTVN24

Kornik motylem?

Uwagę internautów przykuły wypowiedziane w czasie wywiadu słowa Henryka Kowalczyka dotyczące walki z kornikiem drukarzem. Zdaniem ministra szkodnik poczynił już takie szkody, że puszcza "jest nie do uratowania". Zgodnie z informacjami ministerstwa, liczba obumarłych drzew w Puszczy Białowieskiej to obecnie aż 2,5 miliona.

Dalej minister stwierdził: "Nikt nie wynalazł innej metody zwalczania kornika drukarza, jak tylko wycięcie zaatakowanych drzew i wywiezienie, zanim ten kornik zacznie fruwać, czyli przepoczwarzy się z larwy na motyla". Użytkownicy mediów społecznościowych szybko wytknęli mu błąd dotyczący ostatniej części wypowiedzi.

"Według ministra (niszczenia) środowiska Henryka Kowalczyka larwa kornika przepoczwarza się w MOTYLA. Aha" - napisała użytkowniczka Twittera.

"[Minister] twierdzi, że puszcza jest nie do uratowania a larwa kornika przepoczwarza się 'na motyla'. Zdajemy sobie sprawę, że trudno być kompetentnym w każdej dziedzinie", skomentowała Fundacja Dzika Polska.

"Komisja Europejska, UNESCO i setki naukowców nie mogą się mylić. Panie ministrze - Pańscy doradcy prowadzą Pana niewłaściwą drogą, na której porażkę poniósł Pański poprzednik. Piła i siekiera nie są dobrymi narzędziami do ratowania Puszczy", stwierdził ponadto autor wpisu.

Nie motyl, ale latać potrafi

- Kornik drukarz jest chrząszczem. Chrząszcze, motyle, muchówki, błonkówki to są różne rzędy owadów. Ten brak elementarnej wiedzy u ministra leśnictwa wydaje się być nieprawdopodobny - oburza się Jacek Kurzawa, autor specjalistycznej entomologicznej strony Entomo. - Jest mi bardzo przykro, gdy pomyślę, że los jedynego, ostatniego lasu naturalnego w Europie zależy od decyzji człowieka o zupełnym braku wiedzy na temat przyrody - dodaje.

Więcej zrozumienia dla tej części wypowiedzi ministra Kowalczyka wykazuje entomolog dr hab. Tomasz Mokrzycki ze Szkoły Głównej Gospodarstwa Wiejskiego. W rozmowie z Konkret24 potwierdza, że kornik to chrząszcz, "więc nie może przepoczwarczyć się w motyla". - Tu bym za bardzo nie krytykował ministra, ponieważ wiedza o owadach wśród Polaków jest bliska zeru, niestety - dodaje Mokrzycki i zwraca uwagę, że przyczynia się do tego także "straszenie ludzi owadami" przez niektóre media.

W wypowiedzi dla Konkret24 entomolog podkreśla jednak, że kornik drukarz potrafi fruwać. Nie latają młodsze stadia rozwojowe tego chrząszcza. "Larwa żyje pod korą", dodaje Kurzawa.

"Puszcza Białowieska jest nie do uratowania"

O ile wypowiedź ministra dotyczącą przepoczwarzania się kornika drukarza w motyla można uznać za pomyłkę, warto zwrócić także uwagę na jego argumentację dotyczącą zasadności wycinki w Puszczy Białowieskiej. Henryk Kowalczyk powtarza znane już uzasadnienie o konieczności zastosowania tej metody w walce z kornikiem drukarzem.

W wypowiedzi dla Wsensie.tv minister środowiska wyraził pogląd, że część błędów związanych z ochroną Puszczy Białowieskiej popełniono w związku z lobbingiem organizacji ekologicznych.

"Pierwszym podstawowym błędem było, że w 2012 r. zmniejszono limit wycięć drzew w Puszczy Białowieskiej" – mówił Henryk Kowalczyk i przekonywał, że decyzja ta doprowadziła do postępującej gradacji kornika. W dalszej części wywiadu podkreślał, że "w tej chwili tak naprawdę Puszcza Białowieska jest nie do uratowania, jeśli chodzi o kornika drukarza i drzewa iglaste". Minister powtarzał też, że celem propozycji nowej wycinki w Puszczy jest obecnie wyłącznie zapewnienie bezpieczeństwa, a nie obrona przed szkodnikiem.

02.08.2017 | Ścięte drzewa z Puszczy Białowieskiej wyjeżdżają. Kornik zostaje
02.08.2017 | Ścięte drzewa z Puszczy Białowieskiej wyjeżdżają. Kornik zostajeMarzann Zielińska | Fakty TVN

Cięcie jest metodą, tyle że nieskuteczną

"Nikt nie wynalazł innej metody zwalczania kornika drukarza, jak tylko wycięcie zaatakowanych drzew i wywiezienie zanim kornik zacznie fruwać", twierdzi Kowalczyk. W opinii dr hab. Tomasza Mokrzyckiego ta część wypowiedzi ministra jest zgodna z prawdą.

- Instrukcja Ochrony Lasu nakazuje w nadleśnictwach wyszukiwanie zasiedlonych przez kornika drzew i usuwanie przed wylotem nowego pokolenia korników – wskazuje Mokrzycki. - Preparaty chemiczne w tym przypadku nie są skuteczne, a pułapki feromonowe bardziej służą monitorowaniu liczebności korników, wybranych kilku gatunków, niż zwalczaniu – podkreśla.

W opinii entomologa, wycinka jest skuteczna jednak przy niewielkiej liczbie osłabionych drzew. Leśnicy są wówczas w stanie wyszukać większość zasiedlonych przez korniki roślin i je wyciąć.

Przy dużej liczbie drzew nie ma jednak takiej możliwości. - Musielibyśmy zatrudnić całą armię ludzi – podkreśla Tomasz Mokrzycki. - Poza tym w Puszczy są rezerwaty, park narodowy, gdzie zawsze kornik przetrwa – dodaje.

- Musimy pamiętać, że kornik jest skutkiem choroby, a leczyć należy przyczynę, a nie objawy - komentuje Jacek Kurzawa. - Przyczyn sytuacji należy dopatrywać się choćby w nadmiernym udziale świerka (nasadzeniach) w Puszczy, które teraz kornik wyrównuje. Przyroda się sama reguluje, nie trzeba tego postrzegać zaraz jako tragedii - uważa.

"Pora przyzwyczaić się do innej puszczy"

Zdaniem dr hab. Tomasza Mokrzyckiego najważniejszym problemem jest osłabienie świerka na masową skalę, obserwowane nie tylko w Polsce.

- Świerk ma płytki system korzeniowy, więc reaguje na nawet niewielkie wahania poziomu wód gruntowych – podkreśla ekspert. - Do tego dochodzi wysoka temperatura powietrza, która skraca rozwój kornika, wydłużenie sezonu wegetacyjnego, co ma wpływ na większą liczbę pokoleń kornika drukarza w ciągu roku – dodaje.

Ekspert SGGW ze zdziwieniem odbiera słowa ministra Kowalczyka, jakoby w wyniku działalności kornika Puszcza Białowieska była "nie do uratowania". - Najwyższa pora przyzwyczaić się do innej puszczy, z dużo mniejszym udziałem świerka, a większym drzew liściastych – wskazuje Mokrzycki.

Cięcie skuteczne, jeśli wykonane w odpowiednim czasie

O trudnościach związanych ze stosowaniem wycinki jako metody walki ze szkodnikiem mówił również w 2017 roku Martin Schroeder, profesor entomologii leśnej na Szwedzkim Uniwersytecie Rolniczym w Uppsali w wywiadzie dla serwisu "Nauka w Polsce", prowadzonego przez Polską Agencję Prasową.

Profesor Schroeder przyznał, że teoretycznie można ograniczyć populację kornika poprzez usunięcie w odpowiednim czasie dużej części zasiedlonych przez niego drzew. - W praktyce szereg trudności utrudnia osiągnięcie tego celu – stwierdził Schroeder. - Przede wszystkim drzewa muszą być usunięte w momencie, gdy korniki mają wciąż formę larwy lub poczwarki – podkreślił.

Jak przekonuje Schroeder, korniki w chwili, gdy osiągną już stadium dorosłe, podczas wycinki pozostają w lesie wraz z odpadającą korą. - Okres, w którym zaatakowane drzewa powinny być usunięte, jest dość krótki – wyjaśnił w rozmowie z PAP.

Cięcia sanitarne – "ekstremalnie trudne"

Profesor Schroeder podkreślił również, że jednorazowa wycinka drzew zaatakowanych przez kornika nie rozwiązuje problemu, a las musi być monitorowany przez większość lata. - Zaatakowane drzewa wciąż mają zielone igły i mogą być rozrzucone w krajobrazie leśnym, więc ich znalezienie jest trudne – podkreślił Schroeder i dodał, że w sytuacji gdy wiele drzew atakowanych jest jednocześnie, problemem mogą być nawet ograniczone zasoby sprzętu służącego do wycinki.

- Podsumowując - uważam, że z powodu wspomnianych problemów ekstremalnie trudno jest zakończyć trwającą, wielkoskalową gradację kornika przy pomocy cięć sanitarnych – powiedział PAP profesor Schroeder. Zaznaczył jednocześnie, że fakt ten nie oznacza, że nie należy stosować cięć sanitarnych podczas gradacji kornika. - Jeśli gradacja ma miejsce w lasach gospodarczych, wycinanie grup zasiedlonych drzew może być opłacalne – podkreślił.

W opinii naukowca cięcie może powstrzymać kornika w konkretnym drzewostanie i może być opłacalne ze względu na możliwość pozyskania surowca. Schroeder dodał jednak, że koszty pozyskania drzew są relatywnie wysokie, gdy ich grupy są zbyt małe.

(08.2017) "Działanie, jakie w tej chwili prowadzą Lasy Państwowe, nie będzie skuteczne z punktu widzenia powstrzymania gradacji kornika"
(08.2017) "Działanie, jakie w tej chwili prowadzą Lasy Państwowe, nie będzie skuteczne z punktu widzenia powstrzymania gradacji kornika"tvn24

W wywiadzie dla "Nauki w Polsce" profesor Schroeder podkreślił również, że w przypadku, gdy celem jest ochrona procesów ekologicznych i bioróżnorodności, rozsądnym podejściem może być niepodejmowanie żadnych działań przeciwko kornikowi.

- Należy z naciskiem podkreślić, że rozmawiamy o Puszczy Białowieskiej, czyli o jedynym naturalnym lesie w Europie, a nie rozmawiamy o uprawie leśnej Lasów Państwowych, którą sobie LP posadziły - podkreśla Jacek Kurzawa. - W ostatnich latach na terenie całej Polski nasiliło się zwiększone pozyskiwanie drewna, które przyjęło rozmiary dewastacji środowiska naturalnego, w którym żyjemy, to chyba wszyscy widzą. Przeniesienie tego procesu dewastacji do Puszczy Białowieskiej jest historycznym niewyobrażalnym błędem - podsumowuje.

Autor: Krzysztof Jabłonowski / Źródło: Konkret24; PAP

Źródło zdjęcia głównego: Fakty TVN

Pozostałe wiadomości

Sprawa Ryszarda Cyby, skazanego za zabicie działacza PiS, to przykład, jak można robić politykę, budując wśród wyborców poczucie zagrożenia. Niekoniecznie w zgodzie z prawdą i faktami. A także jak brak oficjalnych informacji i reakcji na fakty rodzi fałsz, który trudno powstrzymać.

"Więzienie opuścił morderca". Kalendarium szerzenia paniki

"Więzienie opuścił morderca". Kalendarium szerzenia paniki

Źródło:
Konkret24

Nagranie z manifestacji jest prawdziwe, wśród demonstrantów jest wiele osób o ciemnej karnacji. Publikując ten film, Sławomir Mentzen straszy "powstawaniem nowych meczetów i zdejmowaniem krzyży". Wyjaśniamy, na czym polega manipulacja lidera Konfederacji.

Mentzen: "tak wygląda Warszawa". Manipuluje

Mentzen: "tak wygląda Warszawa". Manipuluje

Źródło:
Konkret24

Na kolejnych spotkaniach z wyborcami i w kolejnych wypowiedziach publicznych kandydat PiS na prezydenta Karol Nawrocki powtarza te same twierdzenia - nie zawsze zgodne z prawdą. Niektóre powtarza szczególnie chętnie i często.

Dziesięć nieprawd Karola Nawrockiego

Dziesięć nieprawd Karola Nawrockiego

Anna Bryłka z Konfederacji twierdzi, że "cały czas zwiększa się liczba wydawanych zezwoleń na pracę" cudzoziemcom. Według polityków koalicji rządzącej jest odwrotnie. Kto ma rację? Sprawdziliśmy statystyki.

Zezwoleń na pracę dla cudzoziemców więcej czy mniej? Mamy dane

Zezwoleń na pracę dla cudzoziemców więcej czy mniej? Mamy dane

Źródło:
Konkret24

"Unijna złodziejka!", "zamordyzm", "źle się to kojarzy" - tak internauci komentują nową inicjatywę unijną. Twierdzą, że Komisja Europejska będzie mogła przejmować prywatne oszczędności obywateli i przeznaczać je jako inwestycje w swoje projekty. Przekaz powtarzają politycy prawicy. Jest fałszywy.

UE szykuje "zamach na oszczędności"? Chodzi o pewną strategię

UE szykuje "zamach na oszczędności"? Chodzi o pewną strategię

Źródło:
Konkret24

Sławomir Mentzen opowiada na spotkaniach z wyborcami, że stopień przestępczości w Niemczech gwałtownie wzrósł po napływie imigrantów - i jako "dowód" zestawia dane dotyczące Algierczyków i Japończyków. Choć istnieją takie liczby, to jednak takie ich przedstawienie jest manipulacją i wprowadzaniem opinii publicznej w błąd.

Mentzen woli Japończyków od Algierczyków. I manipuluje

Mentzen woli Japończyków od Algierczyków. I manipuluje

Źródło:
Konkret24

"Wzruszające", "serce ściska", "szacunek dla pieska" - komentują internauci zdjęcia mające pokazywać uroczystość pożegnania policyjnego psa w jednej z jednostek. To obrazy wprawdzie poruszające, ale nieprawdziwe.

"Niewdzięczna służba, dzięki piesku". Pogrzeb, którego nie było

"Niewdzięczna służba, dzięki piesku". Pogrzeb, którego nie było

Źródło:
Konkret24

- Singapur wydaje znacznie mniej niż Polska, a mimo to ma znacznie lepszy system ochrony zdrowia - przekonuje Sławomir Mentzen, kandydat Konfederacji na prezydenta RP. Wyjaśniamy, czego nie mówi o singapurskim systemie, a co powinniśmy o nim wiedzieć, by się z nim porównywać.

Mentzen porównuje Singapur do Polski. O czym nie mówi?

Mentzen porównuje Singapur do Polski. O czym nie mówi?

Źródło:
Konkret24

Europoseł PiS Piotr Mueller alarmuje, że Unia Europejska planuje zabronić wymiany różnych części auta, jeśli dojdzie do ich usterki. Twierdzi, że nowe samochody będą musiały iść na złom. Uspokajamy: to nieprawda.

Piotr Mueller: nowe auto trzeba będzie oddać na złom. Nieprawda

Piotr Mueller: nowe auto trzeba będzie oddać na złom. Nieprawda

Źródło:
Konkret24

Antyimigrancki hejt wzbudza rozpowszechniane w mediach społecznościowych - między innymi przez polityków PiS - nagranie z Wrocławia. Widać na nim gromadzących się na ulicy cudzoziemców, a ironiczny opis głosi, że to "przyjazd inżynierów". Politycy opozycji informują wręcz, że to "inżynierowie z Afryki sprowadzani przez PO i Tuska". To fałsz.

"Inżynierowie z Afryki" przyjechali do Wrocławia? Skąd to nagranie

"Inżynierowie z Afryki" przyjechali do Wrocławia? Skąd to nagranie

Źródło:
Konkret24

Ponad 50 zgłoszonych komitetów wyborczych, ponad 40 zarejestrowanych. O co chodzi? Raczej nie o wygraną w wyborach. To skutek paradoksu polskiego prawa. Tłumaczymy, jakie są korzyści z rejestracji komitetu wyborczego, który jednak zarejestrowanego kandydata nie ma.

44 komitety wyborcze zarejestrowane. Wśród nich "semiwirtualne"

44 komitety wyborcze zarejestrowane. Wśród nich "semiwirtualne"

Źródło:
Konkret24

Prezydent USA "nie wie", na jakiej podstawie Dania rości sobie prawa do Grenlandii. Nie sądzi, "żeby to było prawdą". Jednak tak właśnie jest, w dodatku wiele lat temu zwierzchnictwo Danii nad wyspą uznały także Stany Zjednoczone.

Dlaczego Grenlandia jest duńska? Trump "nie wie, czy to prawda"

Dlaczego Grenlandia jest duńska? Trump "nie wie, czy to prawda"

Źródło:
Konkret24

Zwolennicy kawy z mlekiem i cukrem oburzają się na rzekomy zakaz, który ma wprowadzić Unia Europejska. "Co będzie następne? Zakaz soli?", "idiotyzmy" - komentują. Podstawą tych fałszywych doniesień jest artykuł jednego z polskich serwisów, który opatrznie zrozumiano. Wyjaśniamy, co naprawdę ograniczy UE.

UE "zakazuje mleka i cukru w kawie"? Czegoś innego

UE "zakazuje mleka i cukru w kawie"? Czegoś innego

Źródło:
Konkret24

Ilu policjantów brakuje w całym kraju? Kilka tysięcy? Kilkanaście? Opozycja włączyła temat braków kadrowych w policji do kampanii prezydenckiej, ale problem ten istnieje od lat. Zwiększanie liczby etatów w czasach Zjednoczonej Prawicy nie pomogło.

Ilu policjantów brakuje w kraju? Cztery garnizony dominują

Ilu policjantów brakuje w kraju? Cztery garnizony dominują

Źródło:
Konkret24

W Warszawie zacznie rzekomo obowiązywać "ustawa o aresztowaniu dzwonów kościelnych" czy "likwidacja kościelnych dzwonnic" - alarmują politycy opozycji i internauci. Wszystko z powodu pewnego projektu grupy radnych, który wykorzystano do tej manipulacji.

Trzaskowski "chce uciszyć kościelne dzwony"? Skąd ten przekaz

Trzaskowski "chce uciszyć kościelne dzwony"? Skąd ten przekaz

Źródło:
Konkret24

Co oznacza mała czarna gwiazdka przy niektórych cenach? Tak duński właściciel sieci Netto postanowił pomóc klientom bojkotować amerykańskie produkty. Według polskich internautów to rozwiązanie ma się też pojawić w sklepach sieci w naszym kraju. Wyjaśniamy.

Bojkot amerykańskich produktów także w Polsce? Jeszcze nie

Bojkot amerykańskich produktów także w Polsce? Jeszcze nie

Źródło:
Konkret24

Polscy internauci alarmują, że Unia Europejska chce zabronić korzystania z plastikowych dowodów osobistych. Podstawą jest artykuł jednego z serwisów, który nie do końca podał prawdę.

"Pożegnaj się z dowodem osobistym"? Co planuje UE

"Pożegnaj się z dowodem osobistym"? Co planuje UE

Źródło:
Konkret24

"Tak było. Ale teraz nikt nie pamięta"; "przy obecnej demografii to nie wróci" - komentują internauci rozsyłane w sieci zdjęcia, które mają przedstawiać kolejki do urzędów pracy za pierwszych rządów Donalda Tuska. Sprawdziliśmy, kiedy powstały te zdjęcia.

Kolejki do urzędów pracy "za Tuska"? Również w czasach PiS

Kolejki do urzędów pracy "za Tuska"? Również w czasach PiS

Źródło:
Konkret24

Prorosyjskie konta w Polsce i na świecie rozsyłają rzekomy materiał francuskiego dziennika o sondażu dotyczącym popularności polityków. Według niego 71 procent Francuzów uważa, że byłoby im lepiej pod rządami Władimira Putina. Nic tu jednak nie jest prawdziwe.

71 procent Francuzów woli Putina od Macrona? Mamy wyjaśnienie "Le Figaro"

71 procent Francuzów woli Putina od Macrona? Mamy wyjaśnienie "Le Figaro"

Źródło:
Konkret24

Kandydat PiS na prezydenta Karol Nawrocki - a za nim politycy tej partii - od kilku dni rozgłaszają, że "rząd po cichu przepchnął przepisy", które pozwolą stawiać wiatraki 500 metrów od domostw. Po pierwsze, przyjmowanie i konsultowanie projektu odbywało się otwarcie i zgodnie z procedurami. Po drugie, ustawa nie została jeszcze przegłosowana.

PiS: "rząd po cichu przepchnął przepisy". A naprawdę?

PiS: "rząd po cichu przepchnął przepisy". A naprawdę?

Źródło:
Konkret24

Na spotkaniach z wyborcami Szymon Hołownia mówi między innymi o problemach demograficznych Polski. W Częstochowie przedstawił nawet, jak wygląda tam trend spadkowy urodzeń. Czy ma rację?

Ile dzieci rodzi się w Częstochowie? Hołownia wylicza, my sprawdzamy

Ile dzieci rodzi się w Częstochowie? Hołownia wylicza, my sprawdzamy

Źródło:
Konkret24

Setki tysięcy wyświetleń w mediach społecznościowych generuje nagranie mające udowadniać, że Ukraińcy wykorzystują wojnę do propagandy. Tymczasem ten film jest przykładem prorosyjskiej dezinformacji. Przekaz o "wojennych aktorach" nie jest nowy, sposób stworzenia fałszywki również.

"Aktorka z frontu"? Nie, ale "ciemny lud kupuje"

"Aktorka z frontu"? Nie, ale "ciemny lud kupuje"

Źródło:
Konkret24

Twórcom tych stron chodzi nie tylko o przemycanie rosyjskich punktów widzenia do polskiego internetu. Dzięki takim witrynom można też cytować rosyjskie media państwowe, w Polsce zakazane. A w kanałach rosyjskich pokazywać, że "polskie media" podzielają rosyjską wizję świata. Oto 10 portali, przed którymi przestrzegamy. Szerzą prokremlowską dezinformację.

Sieć prorosyjskich portali oplata Polskę. Oto 10 przykładów

Sieć prorosyjskich portali oplata Polskę. Oto 10 przykładów

Źródło:
Konkret24

Posłowie Konfederacji - między innymi Sławomir Mentzen i Bartłomiej Pejo - przekonują, że średni wiek polskich rezerwistów wynosi 50 lat. Sprawdziliśmy, skąd biorą taką informację i co na to resort obrony.

Konfederacja o "średnim wieku rezerwistów": 50 lat. Źródło jest niewiarygodne

Konfederacja o "średnim wieku rezerwistów": 50 lat. Źródło jest niewiarygodne

Źródło:
Konkret24

Dyskusja o szczepieniach na błonicę - po wykryciu pierwszego od lat przypadku tej choroby - stała się dla środowisk antyszczepionkowych pretekstem do szerzenia kolejnej teorii. Ich zdaniem nagłaśnianie tematu błonicy to sposób na wypromowanie pakietu krztuścowego. Eksperci ostrzegają przed tą dezinformacją.

Błonica a pakiet krztuścowy. Jest różnica? Jest

Błonica a pakiet krztuścowy. Jest różnica? Jest

Źródło:
Konkret24

Prezydent USA Donald Trump ma być winny temu, że w Chinach nie będzie można więcej zjeść amerykańskiej wołowiny. Władze w Pekinie w odpowiedzi na nałożone cła rzekomo anulowały import tego mięsa ze Stanów Zjednoczonych. Rzeczywiście w tej kwestii zaszły zmiany, ale zawieszenie dostaw do Chin dotyczy wołowiny z innych krajów.

Chiny "anulowały" import wołowiny z USA? Nie stamtąd

Chiny "anulowały" import wołowiny z USA? Nie stamtąd

Źródło:
Konkret24, Snopes