"Ulubienica elit Greta Thunberg", "pociski klimatyczne" czy tajny plan "Imperium Brytyjskiego" na depopulację planety - to przykłady narracji rosyjskich mediów w artykułach negujących bądź wyrażających wątpliwości wobec zjawisk zmian klimatu. Identyfikujący rosyjską propagandę portal EUvsDisinfo zwraca uwagę na rozbieżności między treściami przedstawianymi w mediach a stanowiskiem Kremla, które w ostatnich miesiącach przeszło ewolucję.

Rosyjskie media publikują materiały negujące istnienie kryzysu klimatycznego w formule przedstawianej w zagranicznych środkach przekazu, będących odzwierciedleniem konsensusu naukowego o wpływie człowieka na postępujące negatywne zmiany klimatyczne.

"Zmiany klimatu uderzają mocniej i wcześniej, niż to szacowano"

Wśród wyważonych materiałów pojawiają się również i takie zawierające absurdalne teorie o tajnym planie depopulacji planety bądź wykorzystywanych rzekomo przez Stany Zjednoczone "pociskach klimatycznych". Regularnie publikowane są również materiały krytyczne wobec środowisk zajmujących się ochroną przyrody. Najciekawsze przykłady rosyjskiej propagandy opublikował EUvsDisinfo - portal prowadzony przez unijny zespół zadaniowy East StratCom Task Force.

Szwedzka aktywistka solą w oku

"Nie ustają wysiłki w atakowaniu aktywistów, takich jak 16-letnia Greta Thunberg, znana ze strajków szkolnych na rzecz klimatu" - napisano w artykule EUvsDisinfo. Portal przytacza przykład rosyjskiej, nacjonalistycznej witryny "Zawtra", która nazywa Szwedkę "zdegenerowaną", a jej opinie uznaje za symbol "globalnego szaleństwa".

EUvsDisinfo zwraca także uwagę na "lawinę artykułów" publikowanych przez zależny od Kremla serwis RT (dawniej Russia Today). Już tytuły zdradzają nieprzychylny stosunek tego medium do szwedzkiej aktywistki.

 

"Ulubienica elit Greta Thunberg pozuje wraz z niemieckim eko-ekstremistą"

"Dlaczego nienawidzą was Greta Thunberg i środowiskowa elita"

"Podatek od mięsa odbierze posiłki ubogim, tak by bogaci eko-socjaliści mogli poczuć się cnotliwie"

"Jestem przerażony 'dziecięcą krucjatą' Grety Thunberg - ty też powinieneś"

Tłumaczenie tytułów artykułów RT

 

EUvsDisnifo zwraca również uwagę, że w kampanię niechęci pod adresem Grety Thunberg włącza się wpływowy think tank Rosyjska Rada Spraw Międzynarodowych (ros. Российский совет по международным делам).

Artykuł na stronie Russian International Affairs Council
Artykuł na stronie Russian International Affairs Council Foto: russiancouncil.ru

"Jeśli poglądy Thunberg nie są wyrazem zachodniego liberalnego rasizmu, co nim jest?" - pyta autor artykułu na stronie think-tanku. Przekonuje również, że neoliberałowie i neokonserwatyści uważają się za uprawnionych do zarządzania interesami innych państw. W przeciwnym razie są gotowi uruchomić "armię dziecięcych aktorystów" (termin powstały z połączenia słów aktor i terrorysta).

Czym różnią się takie działania od wykorzystania dzieci-żołnierzy i żywych tarcz przez brutalnych bandytów i dżihadystów? - pyta autor artykułu.

Depopulacja planety

Rosyjskie media nie poprzestają na próbie skompromitowania aktywistów. W sieci można odnaleźć przykłady prób szerzenia teorii spiskowych wokół teorii globalnego ocieplenia. Według portalu Oriental Review, wysiłki na rzecz powstrzymania zmian klimatycznych to plan "Imperium Brytyjskiego" na zmniejszenie populacji planety.

W artykule portalu zawarto ocenę Zielonego Nowego Ładu (The Green New Deal), dokumentu wyznaczającego kierunki amerykańskiej gospodarki po 2020 r. Projekt nawiązujący do koncepcji Nowego Ładu Franklina D. Roosevelta zainicjowali politycy Partii Demokratycznej.

Zielony Nowy Ład to nic innego jak nowa forma eugeniki pod przykrywką świadomej społecznie reformy systemu (...) Efektem programu, którego celem jest redukcja globalnych emisji dwutlenku węgla do "akceptowalnych poziomów", zgodnie z wolą dzisiejszego Imperium Brytyjskiego, przyniosłoby ludzkości nic więcej poza chaosem, głodem i depopulacją.

OrientalReview.org

Pociski klimatyczne

Deputowany rosyjskiej Dumy Aleksiej Żurawlew zasugerował, że przyczyną niekorzystnych warunków pogodowych w Rosji mogą być "klimatyczne pociski" wykorzystywane przez Amerykanów.

W artykule na stronie RIA Novosti sprawę komentował Jewgienij Tiszkowiec, główny specjalista centrum meteorologicznego "Fobos". Zdaniem Tiszkowica na Alasce i w Norwegii znajdują się specjalne stacje, z których okresowo "bombarduje się" górne części atmosfery. Uwalniana w ten sposób energia ma oddziaływać na klimat w niektórych regionach.

- Oni (USA - red.) oczywiście się tym bawią, ale nikt nie ma na to bezpośrednich dowodów. To najbardziej utajniona część programu Pentagonu - miał powiedzieć Tiszkowiec RIA Novosti.

Słoneczne minimum

Portal The New Eastern Outlook, działający pod auspicjami Rosyjskiej Akademii Nauk, opublikował artykuł pod tytułem "Ekstremalna pogoda na świecie: to człowiek czy coś innego?". W tekście zasugerowano, że przyczyną ekstremalnych zjawisk pogodowych może być "słoneczne minimum".

Najważniejsze pytanie dotyczy tego, czy można założyć, tak jak czyni to wiele osób, że to wszystko jest spowodowane globalnym ociepleniem wywołanym przez człowieka, dzisiaj przemianowanym na "zmiany klimatu", czy może jest to spowodowane przez coś trochę innej natury: Okresowe cykle aktywności słonecznej w ostatnich miesiącach weszły w "minimum słoneczne" - nazywane tak przez astronomów. Jeśli jest to drugi z powodów, wydajemy ogromne sumy odnosząc się do złego problemu".

New Eastern Outlook

W artykule zasugerowano, że grupy wpływu i partie polityczne forsują narrację sugerującą, że przyczyną ocieplenia klimatu są między innymi emisje dwutlenku węgla. "Ostatnie badania sugerują, że byliśmy zbyt ograniczeni w naszej nauce i że ignorujemy coś o prawdopodobnie większym wpływie na pogodę na świecie i jej cykle niż jakiekolwiek emisje wywołane przez człowieka" - napisano w artykule. Autor tekstu jako czynnik, który w największym stopniu wpływa na pogodę, wskazał na "kapryśne słońce". Kapryśne, czyli o zmiennej aktywności.

Badania naukowe potwierdzają wpływ aktywności Słońca na zmiany klimatu na Ziemi. "Porównanie zachowania Słońca i klimatu w ciągu ostatnich 1150 lat pokazuje, że w znacznym stopniu zmiany temperatury powietrza podążały krok w krok za zmianami aktywności słonecznej" - można przeczytać na stronie Nauka o klimacie. Serwis zwraca jednak uwagę, że od lat 60. XX wieku spadała aktywność słoneczna, a w tym samym czasie rosła temperatura powierzchni Ziemi. "Od kilkudziesięciu lat zmiany klimatu postępują w kierunku odwrotnym niż wskazywałyby zmiany na Słońcu" - podsumowuje Nauka o klimacie.

Popkiewicz o walce ze zmianami klimatu: musimy zacząć myśleć systemowo

Propaganda a wypowiedzi władz

EUvsDisinfo zwraca uwagę na rozbieżności między narracją negującą wpływ człowieka na zmiany klimatu prezentowaną w mediach, a ostatnimi wypowiedziami rosyjskich władz. "Rosyjscy przywódcy państwowi rozumieją wyzwania związane ze zmianami klimatu" - podkreśla EUvsDisinfo.

Dowodem na nagłą woltę w stosunku Kremla do postępujących zmian klimatycznych jest decyzja premiera Dmitrija Miedwiediewa o podpisaniu rozporządzenia o ratyfikacji paryskiego porozumienia klimatycznego.

Szef rządu Rosji powiedział, że możliwe zmiany klimatyczne stanowią zagrożenie dla równowagi ekologicznej, rolnictwa i bezpieczeństwa osób zamieszkujących regiony wiecznej zmarzliny. Zagrożenie dla ludzi określił jako najważniejsze. "Będziemy musieli uwzględnić kroki związane z wywiązaniem się ze zobowiązań międzynarodowych, których celem jest zmniejszenie skali emisji gazów cieplarnianych" - podkreślił Miedwiediew.

Zgodnie z przyjętym w grudniu 2015 roku na konferencji klimatycznej ONZ w Paryżu porozumieniem, celem jest utrzymanie wzrostu globalnych średnich temperatur na poziomie znacznie mniejszym niż 2 stopnie Celsjusza w stosunku do epoki przedindustrialnej i kontynuowanie wysiłków na rzecz ograniczenia wzrostu temperatur do 1,5 stopnia.

Skąd nagła zmiana?

Jeszcze w 2017 r. prezydent Władimir Putin sugerował, że zmiany klimatyczne nie są wywoływane przez człowieka. "Ocieplenie rozpoczęło się jeszcze w latach 30." - mówił podczas Forum Arktycznego, które odbyło się w ostatnich dniach marca 2017 r. w Archangielsku. "To był czas, kiedy nie było takich antropogenicznych czynników, takich emisji, a ocieplenie już się rozpoczęło" - twierdził prezydent. Putin podkreślał również, że zadaniem nie jest powstrzymanie zmian klimatycznych, ale dostosowanie się do nich.

Jak zauważa Julian Lee, ekspert naftowy Bloomberg First Word, do niedawna ocieplenie i związane z tym topnienie szlaków w północnej Rosji było korzystne dla kraju z punktu widzenia poszukiwania nowych źródeł wydobycia ropy naftowej i gazu. Doświadczenia ostatnich lat dowiodły jednak, że wyższe temperatury są zagrożeniem dla już istniejących instalacji zlokalizowanych na wiecznej zmarzlinie.

Ekspert Bloomberga powołuje się na raport Międzyrządowego Zespołu ds. Zmian Klimatu IPCC "Ocean i kriosfera w zmieniającym się klimacie", którego autorzy ostrzegają, że zmiany klimatyczne zagrażają "strukturalnej stabilności" infrastruktury przemysłu naftowego.

Autor:  kjab
Źródło:  Konkret24, EUvsDisinfo, PAP; zdjęcie tytułowe: Shutterstock

Pozostałe

Ojciec prezydenta o "zaraźliwym zjawisku homoseksualizmu". Sprawdzamy, co na to nauka

Czy homoseksualizm może być zaraźliwy? Czy tylko nikły procent homoseksualistów jest nimi z powodów genetycznych, a reszta z powodów hormonalnych lub kulturowych? Tak sugeruje prof. Jan Duda, ojciec prezydenta, w wywiadzie dla "Newsweeka". Swoje tezy podpiera raportem naukowym z magazynu "Science". Na prośbę Konkret24 eksperci sprawdzili, czy prof. Duda prawidłowo interpretuje ustalenia naukowców.

Mamy "zimne ocieplenie"? Zimny sierpień pokazał, że klimat a pogoda to co innego

"Będziemy walczyć z globalnym oziębieniem" - kpił jeden z uczestników internetowej dyskusji, w której przekonywano, że tegoroczny zimny sierpień pokazał, iż tezy o globalnym ociepleniu są przesadzone. Tymczasem wszystkie najnowsze dane ekspertów potwierdzają, że zmagamy się z negatywnymi skutkami ocieplenia klimatu.

Korwin-Mikke: "na Antarktydzie przyrasta lodu". Teza nie do obrony

Na Antarktydzie przybywa lodu - twierdzi Janusz Korwin-Mikke. Jego zdaniem masę lodu na tym kontynencie odnawia para wodna przenosząca się z innych rejonów globu. Według posła podnoszenie się poziomu wód nie jest więc poważnym problemem. Poproszony przez Konkret24 o opinię badacz lodowców tłumaczy, czemu ta teza jest nie do obrony i dlaczego na Antarktydzie lodu ubywa.

"Z tym magnesem, co się przyczepia po szczepieniu, to ściema"? Tak. Akcja #magnetchallenge jest manipulacją

"Co jest w tych szczepionkach i jaki ma cel, że to się magnesuje?" - pytają internauci, rozsyłając w sieci filmy, na których widać, jak magnes przylega do miejsca szczepienia przeciwko COVID-19. Akcja #magnetchallenge prowadzona w sieci podsyca strach przed szczepieniami. Prawda jest taka, że w szczepionkach przeciw COVID-19 nie ma żadnych metali, a sztuczkę z magnesem może zrobić każdy.

Plastik, kreda, klej w jedzeniu? "Testy" żywności wprowadzające w błąd

Podpalanie topionego sera, podgrzewanie tabletek z witaminami, skrapianie lodów cytryną i inne tego typu "testy" pokazane w popularnym wideo mają udowadniać, które produkty są naturalne, a które przetworzone. Lecz jedyne, co ten film udowadnia, to fakt, że mieszając trochę prawdy z nieprawdą, łatwo wprowadzić w błąd.

Maska i dym. To nie jest dowód, że maseczki nie chronią przed COVID-19

Kłęby dymu wydobywające się spod maseczki na twarzy - pokazujący to film na YouTube i nagrania udostępniane w mediach społecznościowych mają udowadniać, że maski nie chronią przed rozprzestrzenianiem się wirusa. Eksperci tłumaczą, dlaczego te filmy wprowadzają w błąd.