Prezes PiS pisze w liście do członków partii, że "nie można liczyć na konstruktywną postawę KO". Premier apeluje do opozycji: "nie przeszkadzajcie". Z sejmowych głosowań nad ustawami wynika jednak, że w przypadku większości z nich posłowie Koalicji Obywatelskiej głosowali za. Podobnie posłowie Lewicy i PSL-Kukiz'15.

W wysłanym 9 czerwca liście do członków PiS Jarosław Kaczyński napisał, że potrzeba narodowej zgody, a przeszkodą dla jej osiągnięcia jest opozycja. "Opozycja wciąż broni starego systemu, broni przywilejów tak zwanych elit, dąży do podporządkowania polskich spraw obcym wpływom, chce podtrzymywać pozostałości dawnych zależności z czasu PRL i budować nowe". Jak dodał Kaczyński,"nikt rozsądny nie może już liczyć na konstruktywną postawę KO lub wyłonionego przez tę formację kandydata na prezydenta. Jego zwycięstwo oznaczałoby ciężki kryzys polityczny, społeczny i moralny".

Polityczne reakcje na list Jarosława Kaczyńskiego do członków PiS

To rozwinięcie wcześniejszych wypowiedzi premiera Mateusza Morawieckiego, który pod koniec maja mówił - o czym pisaliśmy w Konkret24 - że bez "konstruktywnego prezydenta" Polsce groziłby paraliż, "który dla obywateli zaowocowałby brakiem pomocy lub pomocą ograniczoną".

Ton swoich wypowiedzi premier zaostrzył 4 czerwca podczas sejmowej dyskusji nad wotum zaufania dla swojego rządu. "Polacy nie potrzebują waszego pieniactwa i awantur" - mówił. Według niego potrzeba "jedności między władzą wykonawczą, władzą ustawodawczą, między Sejmem, Senatem, prezydentem, rządem i samorządami". Apelował do opozycji: "Pozwólcie nam rządzić, nie przeszkadzajcie".

Premier Mateusz Morawiecki o działaniach opozycji

Częściej "za" niż "przeciw"

By sprawdzić, jak bardzo opozycja przeszkadza rządowi w rządzeniu, przeanalizowaliśmy wyniki głosowań nad projektami ustaw, które w tej kadencji do Sejmu skierował rząd PiS.

Poprzednią taką analizę przeprowadziliśmy w październiku 2018 roku po słowach Jarosława Kaczyńskiego o opozycji, "która odrzuca jakąkolwiek współpracę, która odwołuje się do zajść ulicznych". Sprzeciw wobec projektów przygotowanych przez rząd i posłów PiS od stycznia do końca października 2018 roku cała opozycja wyraziła w przypadku 51 ustaw - natomiast aż wobec 123 ustaw głosowała za.

W obecnej kadencji - od 19 listopada 2019 roku do 5 czerwca 2020 roku - Sejm uchwalił 65 ustaw: 13 poselskich (wszystkie autorstwa PiS), 1 prezydencką i 51 rządowych. Ta ostatnia liczba zwraca uwagę, bo potwierdza opinię, że przypisana parlamentowi w konstytucji funkcja ustawodawcza z ulicy Wiejskiej przesuwa się w stronę Alei Ujazdowskich, do siedziby premiera.

Jak głosowała opozycja w sprawie uchwalenia ustaw w obecnej kadencji Sejmu
Jak głosowała opozycja w sprawie uchwalenia ustaw w obecnej kadencji Sejmu Foto: Konkret 24

Ponieważ głównym oskarżonym o przeszkadzanie rządowi jest Koalicja Obywatelska, sprawdziliśmy, jak jej posłowie postępowali w głosowaniach nad projektami rządu i posłów PiS.

KO głosowała przeciw 21 razy, wstrzymała się 6 razy, a 38 razy poparła projekty PiS. KO poparła rząd m.in. w sprawie małego ZUS, 13. emerytury, uszczelniania podatków, dostosowywania prawa do wymogów Unii Europejskiej. Popierała ustawy rządowe mające zwalczać skutki epidemii - poza tymi, które wprowadzały przepisy niezwiązane z walką z koronawirusem.

KO była natomiast przeciw wszystkim ustawom autorstwa PiS dotyczącym niekonstytucyjnego przeprowadzenia wyborów prezydenckich, głosowała też przeciw ustawie z 12 maja, która dawała możliwość zmiany kandydata w wyborach. Głosowała przeciwko ustawie budżetowej i ustawom okołobudżetowym - to jednak naturalne, bo opozycja z reguły nie popiera przedłożeń budżetowych rządu.

Jeśli chodzi o inne kluby poselskie, to Lewica była 18 razy przeciwna ustawom PiS, za głosowała 43 razy, a 4 razy wstrzymała się. Posłowie PSL-Kukiz’15 głosowali 14 razy przeciw, 45 za, a 6 razy się wstrzymali. Konfederacja głosowała 24 razy przeciw, 20 za, a 21 razy się wstrzymała.

Bez zasady wzajemności

Apelując do opozycji o współpracę, PiS nie stosuje zasady wzajemności. Żadna z uchwalonych w tej kadencji 65 ustaw nie była autorstwa opozycji, choć ta skierowała do Sejmu 66 projektów ustaw. 31 było autorstwa Koalicji Obywatelskiej, 19 klubu Lewicy i 16 klubu PSL-Kukiz’15 (Konfederacja nie zgłosiła żadnego projektu).

Liczba projektów ustaw w tej kadencji Sejmu w podziale na wnioskodawców
Liczba projektów ustaw w tej kadencji Sejmu w podziale na wnioskodawców Foto: Konkret 24

46 projektów opozycyjnych decyzją marszałek Sejmu otrzymało numery druków sejmowych i zostało skierowanych do dalszych prac w komisjach. Tkwią tam do dzisiaj, poza jednym – projekt ustawy posłów klubu PSL-Kukiz’15 o utworzeniu prawdziwej Tarczy Antykryzysowej oraz o zmianie niektórych innych ustaw, zgłoszony 2 kwietnia, decyzją komisji finansów publicznych był rozpatrywany łącznie z rządowym projektem ustawy o szczególnych instrumentach wsparcia w związku z rozprzestrzenianiem się wirusa SARS-CoV-2. Inne antykryzysowe projekty opozycji nie zostały rozpatrzone.

W sejmowej zamrażarce, czyli w wykazie projektów, którym marszałek Sejmu nie nadała numeru druku, a skierowała do zaopiniowania przez Biuro Legislacyjne i Biuro Analiz Sejmowych, jest 20 opozycyjnych projektów ustaw: 8 autorstwa KO, 8 Lewicy i 4 PSL-Kukiz’15. Są też tam 3 projekty poselskie PiS.

Opozycję współpracującą ma Putin

Dla dr. Olgierda Annusewicza, politologa z Wydziału Nauk Politycznych i Studiów Międzynarodowych Uniwersytetu Warszawskiego, w takiej praktyce nie ma nic zaskakującego. - Z punktu widzenia pragmatyki legislacyjnej to, że ustawy rządowe przechodziły, a opozycyjne nie, nie jest niczym niezwykłym. Tak robi PiS, tak robiła i PO – tłumaczy w rozmowie z Konkret24. To, że często projekty opozycyjne są odrzucane, zdaniem dr. Annusewicza wynika także z faktu, że gdy zostanie uchwalony opozycyjny projekt zyskujący popularność, wtedy sukces ma opozycja, a nie rząd. - Z kolei opozycja zgłasza swoje projekty także po to, by pokazać, że poza krytyką poczynań rządu ma też coś do zaoferowania – stwierdza politolog.

Prezes PSL o straszeniu przez PiS opozycją

Poza tym - jak podkreśla dr Annusewicz - opozycja nie służy do współpracy. "Opozycję współpracującą ma Władimir Putin. W naszym modelu demokracji opozycja kreuje konstruktywną krytykę rządzących, stanowi mechanizm kontroli władzy. Jeśli rząd dogada się z opozycją, to my, obywatele, nie będziemy mieli nic do powiedzenia – stwierdza politolog z UW. Jego zdaniem wezwania rządzących do opozycji, by nie przeszkadzała, służą politycznej narracji dla własnego elektoratu o potrzebie budowania zgody.

Autor:  Piort Jaźwiński
Źródło:  Konkret24; zdjęcie: Łukasz Błasikiewicz/Sejm RP

Pozostałe

Szymański: "Komisja Europejska działa już bez podstaw prawnych"? Sprawdzamy

Przedstawiciele rządu utrzymują, że Komisja Europejska, nie podejmując decyzji w sprawie polskiego Krajowego Planu Odbudowy, narusza regulacje, które sama stworzyła. Przedstawiciele KE tłumaczą, dlaczego przedłużany jest dwumiesięczny termin - a prawnicy wyjaśniają, dlaczego jest to możliwe.