Zmiany liczby wyborców "w trakcie głosowania". Mamy wyjaśnienie PKW

Źródło:
Konkret24
PKW: Karol Nawrocki wygrywa wybory prezydenckie
PKW: Karol Nawrocki wygrywa wybory prezydenckieTVN24
wideo 2/6
PKW: Karol Nawrocki wygrywa wybory prezydenckieTVN24

Internauci prześcigają się w domysłach, dlaczego podczas drugiej tury przybyło ponad pół miliona wyborców. Pretekstem są nagrania sprzed głosowania i już po nim, gdy przewodniczący PKW podał znacząco różniące się liczby wyborców. Dla części komentujących to dowód na "skręcenie wyborów". Poprosiliśmy PKW o wyjaśnienia.

Trwa szum informacyjny po wygranych przez Karola Nawrockiego wyborach prezydenckich. Co rusz zwolennicy jego kontrkandydata Rafała Trzaskowskiego, w tym politycy Koalicji Obywatelskiej, podają informacje, które w ich mniemaniu podważają wyniki głosowania. W mediach społecznościowych internauci zaczęli nawet publikować własne, szczegółowe analizy danych Państwowej Komisji Wyborczej, ponieważ potwierdziło się kilka przypadków odwrócenia wyników obu kandydatów. Internauci alarmują o "anomaliach wyborczych" i "cudach nad urną".

CZYTAJ WIĘCEJ: "Cuda przy urnach", "anomalie"? Co pokazują wyniki głosowania

Jednym z wątków podnoszonym w sieci jest półmilionowa różnica w liczbie wyborców, która miała powstać zaledwie przez trzy dni. Internauci są tym mocno zdziwieni i zaniepokojeni. Niektórzy wprost piszą, że w ten sposób wybory mogły zostać "skręcone". Przypomnijmy, że różnica między Nawrockim a Trzaskowskim to 369 451 głosów, czyli 1,19 punktu procentowego.

W sieci rozpowszechniana jest zbitka dwóch wypowiedzi przewodniczącego Państwowej Komisji Wyborczej sędziego Sylwestra Marciniaka z konferencji prasowych, dotyczących drugiej tury wyborów. Najpierw - rzekomo 30 maja 2025 roku - sędzia Marciniak podaje "liczbę wyborców", która wynosi 28 848 733. Potem - rzekomo 2 czerwca, czyli dzień po drugiej turze wyborów - mówi: "liczba wyborców uprawionych do głosowania w chwili zakończenia głosowania wyniosła 29 363 722 osoby". Do wideo ktoś dodał daty i podawane przez szefa PKW liczby.

Czyli mamy liczbę z 30 maja - 28 848 733 i z 2 czerwca - 29 363 722. Różnica to 514 989.

Internauci rozpowszechniają dwa nagrania ze słowami szefa PKW. Mają pokazywać to samo, a dzielą je trzy dnix. com

Internauci pytają więc (pisownia wszystkich wpisów oryginalna): "Skąd pojawiło się ponad pół miliona nowych wyborców w trakcie głosowania?"; "Co to qrwa ma być? Sprawdziłam 2 konferencje PKW z 30 maja i 2 czerwca. Liczba osób uprawnionych do głosowania różni się o ponad pół mln! Marciniak przeczytał 28.848.733 przed wyborami i 29.363.722 po wyborach Różnica 514 989 osób"; "My tu gadu gadu o pomyłkach w liczeniu głosów ale czy jest mi ktoś w stanie wyjaśnić to?"; "To jest powód do niepokoju"; "Oto kolejny dowód na to jak II tura mogła zostać przekręcona przez PiS!". Jeden z internautów napisał: "Zadawajmy pytania" i dodał hasztag "#unieważnićwybory".

Andrzej Rozenek, były poseł, który w 2024 roku startował do Parlamentu Europejskiego z listy Koalicji Obywatelskiej, w Radiu Rebeliant mówił o "zdumiewających komunikatach przewodniczącego PKW Marciniaka, któremu w ciągu dwóch dni przybyło pół miliona osób uprawionych do głosowania". I dalej opowiadał: "Też przecieram oczy ze zdumienia, jak to jest możliwe, że raz jest tam 28 milionów, potem jest 29 milionów. Uważni obserwatorzy natychmiast to wychwycili. (...) No coś tu nie gra. A już nie można było rejestrować nowych chętnych do oddania głosu. Coś tutaj w tym zakresie też nie wyszło. (...) Sama ta sytuacja powinna wzbudzić ogromny niepokój w obywatelach, ale przede wszystkim w rządzących. (...) Bo pół miliona ludzi to nie jest hetka pętelka, to jest pół miliona ludzi".

W sieci trwa prześciganie się w domysłach. Część internautów uważa, że może chodzić o obywateli, którzy osiągnęli pełnoletność, a przez to nabyli (czynne) prawa wyborcze. Jednocześnie wydaje im się, że liczba jest zbyt duża. Oceniają: "W całym 2007 roku urodziło się w Polsce 397,9 tysięcy dzieci, a wychodzi na to, że ciągu dwóch tygodni, pełnoletność uzyskało 515 tysięcy"; Czy Urząd Statystyczny potwierdza 500.000 osób które osiągnęło 18 lat w 2 dni?". Zdaniem innych chodzi o dużą liczbę głosujących na zaświadczenie. Przypomnijmy, że dzięki takiemu dokumentowi można potem oddać głos w dowolnym miejscu w Polsce i za granicą. Jeszcze inni domyślają się, że różnica wynika z dopisywania się wyborców do list poza granicami Polski.

Konferencja PKW z 30 maja

Podczas zwołanej 30 maja 2025 roku konferencji prasowej - a więc dwa dni przed ponownym głosowaniem w wyborach prezydenckich - przewodniczący PKW Sylwester Marciniak podawał między innymi szereg danych statystycznych odnoszących się do drugiej tury. Podkreślał, że jest to stan na 30 maja na godz. 11.30. Porównywał je z pierwszą turą. "Jeżeli chodzi o liczbę wyborców, to wynosi 28 848 733 osoby" - poinformował.

Podawał też szereg innych danych: - mówił o liczbie mieszkańców Polski - 35 482 667; "W porównaniu do liczby mieszkańców sprzed dwóch tygodni, to zwiększyła się o cztery tysiące" - komentował sędzia Marciniak; - informował o wydanych zaświadczeniach o prawie do głosowania - 571 999; "Mamy przyrost o przeszło 260 tys. To jest w granicach 80 procent" - mówił; - o liczbie osób uprawnionych do głosowania za granicą - 685 464; "Czyli jest to przyrost blisko 40 procent".

Kilkadziesiąt minut później w odpowiedzi na pytanie jednego z dziennikarzy sędzia Marcinak mówił o liczbie wyborców, która wyniosła "prawie 29 milionów wyborców" i o tym, że niemal 572 tysiące wyborców jest już skreślonych z Centralnego Rejestru Wyborców, ponieważ będą głosować przy pomocy zaświadczeń.

Konferencja PKW z 2 czerwca

Podczas konferencji zwołanej zaś 2 czerwca PKW ogłaszała wyniki wyborów. Sędzia Sylwester Marciniak cytował obwieszczenie w tej sprawie i mówił: "liczba wyborców uprawionych do głosowania w chwili zakończenia głosowania wyniosła 29 363 722 osoby". Podał także, że głosujących na podstawie zaświadczenia o prawie do głosowania było 531 446.

PKW tłumaczy

Z powyższego wynika, że krążące w sieci wypowiedzi sędziego Marciniaka są autentyczne i że rzeczywiście padły - jak wskazano - 30 maja i 2 czerwca. Zapytaliśmy Marcina Chmielnickiego, rzecznika PKW, o ponad półmilionową różnicę w liczbach podanych przez przewodniczącego Marciniaka. Odpowiedział, że ta różnica to nic szczególnego. Stwierdził, że to wynik zmian w spisie wyborców: dopisania przez konsulów wyborców poza granicami kraju; dopisania wyborców w kraju - tych, którzy nie mają miejsca stałego pobytu, a więc nie są przypisani do stałego obwodu głosowania; głosowanie poprzez zaświadczenia.

Ekspertka uspokaja: to ruchy w spisie wyborców

Z takim wytłumaczeniem zgadza się dr Anna Frydrych-Depka, specjalizująca się w prawie wyborczym, adiunkt na Wydziale Prawa i Administracji Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu. Również w półmilionowej różnicy nie widzi nic niepokojącego. Podkreśla, że przewodniczący Marciniak podawał liczby aktualne na 30 maja na godz. 11.30, a po drugiej turze PKW podała liczby aktualne na moment zakończenia głosowania, czyli na 1 czerwca na godz. 21.

- Przede wszystkim podczas konferencji PKW do liczby wyborców nie mogła zostać dodana liczba wyborców głosujących z zaświadczeniami, a było ich bardzo dużo (niemal 531,5 tys. - red.). Zostaje nam więc 17 tysięcy osób różnicy - liczy w rozmowie z Konkret24. A jej zdaniem ta liczba to wynik "wielu ruchów w spisach do czasu przekazania ich obwodowym komisjom wyborczym". - Jeszcze po godzinie 11.30 30 maja część osób była dodawana do spisu, część wykreślana. Jest pewna grupa wyborców, która w systemie nie jest "nigdzie" podpięta. Dlaczego, jeśli ktoś się na przykład gdzieś zameldował 30 maja po godz. 11.30, to nie mogło go być w spisie wyborców przed tą godziną? Ruchy w spisach wyborców są powodowane też na przykład pomyłkami urzędniczymi. Kogoś nie ma, a powinien być i odwrotnie - wyjaśnia dr Frydrych-Depka.

W poprzednich latach też były różnice

Sprawdziliśmy także liczby uprawionych do głosowania podczas obu tur wyborów prezydenckich, podane w obwieszczeniach PKW. Aktualne w obu przypadkach na moment zakończenia głosowania, czyli na 18 maja na godz. 21 i na 1 czerwca na godz. 21. Są to urzędowe dokumenty. Podczas pierwszej tury ta liczba wyniosła 29 252 340, a dwa tygodnie później - 29 363 722. Różnica między turami to zatem 111 382 osoby.

Według obwieszczeń PKW między pierwszą, a drugą turą liczba wyborców zwiększyła się o ponad 100 tysięcyKonkret 24

Sprawdziliśmy, że w poprzednich wyborach również były różnice, choć nie tak znaczące. W 2020 roku było to 63 776, a w 2015 roku - 20 711 osób.

Marcin Chmielnicki, rzecznik PKW, ocenia, że to wynik zdecydowanie większego zainteresowania drugą turą wyborów prezydenckich. - Wynika to przede wszystkim ze zgonów i z nabywania przez osoby pełnoletnie praw wyborczych. Ewentualnie też z "podpinania" części wyborców do systemu - ocenia dr Frydrych-Depka.

Autorka/Autor:

Źródło: Konkret24

Źródło zdjęcia głównego: PAP/Leszek Szymański

Pozostałe wiadomości

Australia, Francja, Hiszpania i Japonia - doświadczenia z tych państw ze szczepionkami przeciw HPV jakoby dowodzą, że szczepienie jest niebezpieczne, a przy tym bardzo kosztowne. W Sejmie przekonuje o tym członkini stowarzyszenia wielokrotnie wprowadzającego w błąd w sprawach szczepień. Wyjaśniamy, kiedy mówi nieprawdę i jak manipuluje.

Mówiła to w Sejmie. Sześć kłamstw i manipulacji na temat szczepionek przeciw HPV

Mówiła to w Sejmie. Sześć kłamstw i manipulacji na temat szczepionek przeciw HPV

Źródło:
Konkret24

Przewodniczący Izby Reprezentantów USA i izraelskiego Knesetu zabiegają o wsparcie kandydatury prezydenta USA Donalda Trumpa do Pokojowej Nagrody Nobla. Marszałek polskiego Sejmu odmówił - a jakie decyzje podjęto w innych europejskich krajach?

Które kraje Europy poparły kandydaturę Trumpa do Nobla? Zależy, jak to rozumieć

Które kraje Europy poparły kandydaturę Trumpa do Nobla? Zależy, jak to rozumieć

Źródło:
Konkret24

Setki tysięcy wyświetleń w mediach społecznościowych - w tym także w polskich - generują posty informujące, jakoby księżniczka Szwecji miała nazwać Donalda Trumpa "zboczeńcem" i nawoływać do bojkotu amerykańskich produktów w Europie. Wpisy ilustrowane są zdjęciem rzekomej księżniczki. To potrójny fake news.

"Szwedzka księżniczka Frida", Donald Trump i zdjęcie olimpijki. Nic nie pasuje

"Szwedzka księżniczka Frida", Donald Trump i zdjęcie olimpijki. Nic nie pasuje

Źródło:
Konkret24

Dziewczynka ze zdjęcia z Barackiem Obamą została zamordowana, Leo Messi był na wyspie Jeffreya Epsteina, były prezydent Ukrainy utrzymywał relacje z tym nieżyjącym przestępcą. Internet zalała fala fejków. Skandal wykorzystywany jest przez internautów szukających zasięgów, ale także przez rosyjską dezinformację. W gąszczu fejków ginie kontekst, ofiary pedofilii i ich prawdziwe historie.

Afera Epsteina. Jak fejki zalały sieć

Afera Epsteina. Jak fejki zalały sieć

Źródło:
Konkret24

Krzysztof Bosak twierdzi, że to nie afera Jeffreya Epsteina ujawniła "pedofilskie praktyki na szczytach elit w USA" - według niego pokazała to już tak zwana Pizzagate. Wicemarszałek polskiego Sejmu przywołał też inną zmyśloną teorię, pisząc o "ujawnianiu pedofilskich siatek wewnątrz amerykańskich elit". Dlatego internauci mu wytykają, że publikuje fake newsy.

Bosak o "pedofilskich praktykach" elit w USA. "Panie marszałku, to znany fejk"

Bosak o "pedofilskich praktykach" elit w USA. "Panie marszałku, to znany fejk"

Źródło:
Konkret24

"To jest chore, co w tej UE wymyślają"; "Unia robi z naszych domów sortownię śmieci" - internauci z oburzeniem reagują na doniesienia o kolejnym unijnym nakazie. Bo według przekazu Konfederacji i jej działaczy Unia Europejska miałaby wprowadzić obowiązek posiadania aż 11 koszy na śmieci. W tej narracji jednak tylko liczba jest prawdziwa.

UE wprowadza aż 11 pojemników na odpady? Wyjaśniamy "śmieciowy absurd"

UE wprowadza aż 11 pojemników na odpady? Wyjaśniamy "śmieciowy absurd"

Źródło:
Konkret24

Podczas gdy Ministerstwo Zdrowia zapowiada objęcie dzieci obowiązkiem szczepienia przeciwko HPV, w mediach społecznościowych przeciwnicy tej decyzji przekonują o braku potwierdzenia bezpieczeństwa tej szczepionki. Jako "dowód" wskazują pewne pismo wysłane z resortu zdrowia. Przestrzegamy: to medyczna dezinformacja.

Szczepionka na HPV a pismo z ministerstwa. Uwaga na tę manipulację

Szczepionka na HPV a pismo z ministerstwa. Uwaga na tę manipulację

Źródło:
Konkret24

"Jak nastrój w beczce?" - zakpił z ministra rolnictwa europoseł Waldemar Buda, publikując wpis o transporcie wołowiny z Argentyny do Europy. Tym postem ściągnął tylko na siebie krytykę internautów, bo opublikował fotografię AI jako rzekomo prawdziwą.

Europoseł Buda pokazuje "pierwsze transporty wołowiny z Argentyny". A to fejk

Europoseł Buda pokazuje "pierwsze transporty wołowiny z Argentyny". A to fejk

Źródło:
Konkret24

"Skandal", "tragedia", "to zdrada" - tak internauci komentują doniesienia o rzekomym uprzywilejowaniu cudzoziemców w zatrudnianiu ich do personelu medycznego. Nad takim rozwiązaniem ma niby pracować rząd. Prawda jest inna.

Cudzoziemcy z "pierwszeństwem zatrudnienia w ochronie zdrowia"? Nad czym pracuje resort

Cudzoziemcy z "pierwszeństwem zatrudnienia w ochronie zdrowia"? Nad czym pracuje resort

Źródło:
Konkret24

Za możliwość spaceru wydmami i lasami i kontaktu z naturą w Holandii rzekomo trzeba zapłacić. To przekaz, który towarzyszy krążącemu w mediach społecznościowych zdjęciu. A jak jest naprawdę? Wyjaśniamy.

"Chcesz spaceru po wydmach lub lasach, masz obowiązek kupić bilet". Co tu jest nie tak

"Chcesz spaceru po wydmach lub lasach, masz obowiązek kupić bilet". Co tu jest nie tak

Źródło:
Konkret24

Doniesienia o rasistowskim filmie uderzającym w Baracka Obamę i jego żonę Michelle, który Donald Trump opublikował na platformie Truth Social, wywołały falę oburzenia, jak również niedowierzania. Jednak ten wpis prezydenta USA jest prawdziwy.

Trump naprawdę pokazał film z rasistowskim wizerunkiem Obamów

Trump naprawdę pokazał film z rasistowskim wizerunkiem Obamów

Źródło:
Konkret24

Mrozy w Polsce stały się dla przeciwników odnawialnych źródeł energii pożywką do szerzenia dezinformacji. Przekonują oni, że jeżeli Polska zrezygnuje z zasilania węglem i gazem, zaczniemy "zamarzać we własnych domach". Jako dowód rozpowszechniane są wykresy przedstawiające znikomy udział odnawialnych źródeł w obecnym miksie energetycznym. Przestrzegamy przed tą manipulacją.

Polacy "zamarzaliby teraz" gdyby nie węgiel i gaz? Uwaga na te wykresy

Polacy "zamarzaliby teraz" gdyby nie węgiel i gaz? Uwaga na te wykresy

Źródło:
Konkret24

W kampanii prezydenckiej Karol Nawrocki złożył kilkadziesiąt obietnic wyborczych, lecz głównym programem był Plan 21. Po pół roku prezydentury widać, że jego realizacja nie przebiega tak, jak Nawrocki zapowiadał. Ani jeden punkt nie został spełniony. Przedstawiamy, co w ramach tych 21 punktów prezydent zrobił i dlaczego ich spełnienie od początku było mało realne, biorąc pod uwagę kompetencje Prezydenta RP.

Półrocze prezydentury. Ile z Planu 21 Karol Nawrocki zrealizował

Półrocze prezydentury. Ile z Planu 21 Karol Nawrocki zrealizował

Źródło:
TVN24+

Do płaczu i załamania starszego nauczyciela mieli doprowadzić francuscy nastolatkowie. Sugeruje to nagranie, które krąży w sieci. Ten i podobne materiały mają grać na emocjach.

"Pan Morel zaczyna płakać", czyli "zapłata" dla francuskiego nauczyciela?

"Pan Morel zaczyna płakać", czyli "zapłata" dla francuskiego nauczyciela?

Źródło:
Konkret24

Politycy prawicy właśnie ogłosili, że teoria spiskowa "wielkiej podmiany" mówiąca o zastępowaniu Europejczyków imigrantami przestała być spiskowa - stała się faktem. Ten "plan europejskich elit" miała potwierdzić hiszpańska polityczka Irene Montero. Europosłanka, drwiąc z prawicy, pewnie nie sądziła, że zostanie przez polskich polityków odebrana dosłownie.

Konfederacja straszy "wielką podmianą populacji". Drwinę wzięli na serio

Konfederacja straszy "wielką podmianą populacji". Drwinę wzięli na serio

Źródło:
Konkret24

Setki tysięcy wyświetleń w mediach społecznościowych generuje nagranie, którego autor pokazuje, jak rzekomo po wprowadzeniu systemu KSeF "można zniszczyć firmy". Akcja z zakupem prezerwatyw i wystawieniem faktury za nie na Kancelarię Prezesa Rady Ministrów jest gorąco komentowana - ale nie radzimy naśladować. Bo autor filmu manipuluje.

Chciał wyśmiać KSeF. "Prezerwatywy poproszę, fakturę na pana premiera". Czy tak można?

Chciał wyśmiać KSeF. "Prezerwatywy poproszę, fakturę na pana premiera". Czy tak można?

Źródło:
Konkret24

Jednym z głównych argumentów podnoszonych przez negacjonistów Holokaustu jest kwestia wykorzystania preparatu cyjanowodorowego cyklon B do masowego uśmiercania ludzi w komorach gazowych. Większość z nich twierdzi bowiem, że substancja ta była używana w obozach koncentracyjnych, w tym także w KL Auschwitz, ale wyłącznie do dezynfekcji odzieży i pomieszczeń mieszkalnych, a nie do uśmiercania ludzi.

FAŁSZ: Cyklon B służył wyłącznie dezynfekcji

FAŁSZ: Cyklon B służył wyłącznie dezynfekcji

Źródło:
www.auschwitz.org

To między innymi dzięki Jeffreyowi Epsteinowi obecny burmistrz Nowego Jorku zrobił karierę polityczną. Tak twierdzą internauci, którzy publikują fotografię, na której obok nieżyjącego przestępcy seksualnego są jeszcze między innymi Bill Gates i Bill Clinton. To zdjęcie niewiele ma wspólnego z rzeczywistością.

"Tak działa system". Co łączy Jeffreya Epsteina i burmistrza Nowego Jorku

"Tak działa system". Co łączy Jeffreya Epsteina i burmistrza Nowego Jorku

Źródło:
Konkret24

Niedługo mija pół roku, odkąd Karol Nawrocki sprawuje urząd prezydenta RP. W tym krótkim okresie zawetował już 23 ustawy. Porównując go do poprzedników, niektórzy politycy podkreślali i podkreślają, że Nawrocki pobił rekord, jeśli chodzi o liczbę wet. Czy słusznie? Jak sprawdziliśmy, pewien rekord obecny prezydent rzeczywiście ma na swoim koncie.

Nawrocki zawetował "rekordową liczbę ustaw"? Policzyliśmy

Nawrocki zawetował "rekordową liczbę ustaw"? Policzyliśmy

Źródło:
Konkret24

Teraz Iran, wcześniej Nepal, Afganistan, Uganda... Gdy w jakimś kraju "wyłączono internet", co tak naprawdę zrobiono? Czy władze mają jakiś tajemniczy przycisk, odłączający całe państwo od sieci? Jak się okazuje, nie jest to takie proste i nie w każdym kraju możliwe do przeprowadzenia.

"Wyłączyli internet w kraju". Jak się to robi? 

"Wyłączyli internet w kraju". Jak się to robi? 

Źródło:
TVN24+

Prezydent Francji stwierdził, że nie boi się ani Donalda Trumpa, ani Władimira Putina, a jego kraj jest gotowy na wojnę. Liczy przy tym na pomoc państw afrykańskich, "które stanęłyby po stronie Francji w razie wojny". Nagranie, w którym rzekomo to wszystko powiedział, krąży w sieci. A co naprawdę powiedział Emmanuel Macron?

"Kraje afrykańskie staną po stronie Francji w razie wojny". Czy to powiedział Macron?

"Kraje afrykańskie staną po stronie Francji w razie wojny". Czy to powiedział Macron?

Źródło:
Konkret24

Facebooka zalała fala "ogłoszeń matrymonialnych" rzekomych Ukrainek. Są pokazywane jako kobiety atrakcyjne, ale roszczeniowe. I choć te osoby nie istnieją, ich "wpisy" generują krytykę polskich internautów, a także hejt. Bo o to właśnie chodzi w tej wyjątkowo oburzającej antyukraińskiej akcji.

Są piękne, nieprawdziwe i wyrządzają zło. Siatka fałszywych kont uderza w Ukrainki

Są piękne, nieprawdziwe i wyrządzają zło. Siatka fałszywych kont uderza w Ukrainki

Źródło:
Konkret24

W Wielkiej Brytanii atakami z użyciem noży zagrożeni są szczególnie ludzie młodzi. Z drugiej strony, właśnie oni stanowią sporą grupę sprawców. To zjawisko określa się już jako model strachu i mody. Między innymi by temu przeciwdziałać, na ulicach brytyjskich miast ustawiane są pojemniki na noże. Czy spełniają swoją funkcję?

Mówisz "kończę z tym" i wrzucasz tu nóż. Pojemniki, które "ratują życie"

Mówisz "kończę z tym" i wrzucasz tu nóż. Pojemniki, które "ratują życie"

Źródło:
TVN24+

Podczas gdy Stany Zjednoczone nękają śnieżyce i mrozy, w mediach społecznościowych krążą nagrania mające pokazywać, jak niebezpieczne są tam teraz "wybuchające drzewa". Meteorolodzy i lokalne władze rzeczywiście ostrzegały mieszkańców niektórych stanów przed takim zjawiskiem - a twórcy fake newsów wykorzystali sytuację.

Silny mróz i "wybuchające drzewa". Ale aż tak?

Silny mróz i "wybuchające drzewa". Ale aż tak?

Źródło:
Konkret24

Czy to będzie zgodne z konstytucją? Czy takie zmiany można wprowadzić rozporządzeniem? - to dwa z wielu pytań, które pojawiają się w związku z planowaną zmianą treści aktów małżeństwa. Minister cyfryzacji wyjaśnia powód, przedstawiciel prezydenta krytykuje, a my sprawdzamy, czy i jak takie zmiany można zgodnie z prawem wprowadzić.

"Małżonek pierwszy, małżonek drugi". Czy im tak wolno zmienić?

"Małżonek pierwszy, małżonek drugi". Czy im tak wolno zmienić?

Źródło:
Konkret24

Głównym polem aktywności współczesnych negacjonistów Holokaustu są media społecznościowe - przestrzega na swojej stronie Państwowe Muzeum Auschwitz-Birkenau. Zainicjowało walkę z tą formą kłamstwa, uruchamiając akcję "Powstrzymaj negacjonizm". Lecz negowanie historii obozu trwa nie tylko w internecie - robią to na przykład politycy. Konkret24 przyłącza się do akcji: na tej stronie udostępniamy weryfikacje, które opublikowało muzeum. Będziemy odkłamywać kolejne fałszywe tezy negacjonistów.

Walczymy z kłamstwami o Auschwitz. Konkret24 wspiera akcję muzeum

Walczymy z kłamstwami o Auschwitz. Konkret24 wspiera akcję muzeum

Źródło:
tvn24.pl

Internet zalewają filmy pokazujące gniew i wściekłość Amerykanów na funkcjonariuszy ICE. Na nagraniach widać, jak "zwykli" obywatele konfrontują się z agentami: biją ich, zrywają im maski. Poprzednio próbowano agentów ICE ośmieszać, teraz emocje są inne. Nagrania nie pokazują rzeczywistości, ale oczekiwania obywateli - owszem.

Krzyczą, biją, zrywają maski. Amerykanie "konfrontują się z ICE" w sieci

Krzyczą, biją, zrywają maski. Amerykanie "konfrontują się z ICE" w sieci

Źródło:
Konkret24

Przygotowywany przez Ambasadę Ukrainy w Polsce dokument niektórzy politycy prawicy nazywają "instrukcją donoszenia na Polaków". Taka narracja szybko zaczęła krążyć w mediach społecznościowych i niektórych serwisach internetowych. Ambasador Ukrainy i współautor poradnika odpierają zarzuty. Wyjaśniamy.

"Instrukcja donoszenia na Polaków"? Co powstaje w Ambasadzie Ukrainy

"Instrukcja donoszenia na Polaków"? Co powstaje w Ambasadzie Ukrainy

Źródło:
Konkret24

Nie ma na niej oscypka, sera korycińskiego, obwarzanka krakowskiego czy kiełbasy lisieckiej. Lista nazw polskich produktów, które mają być chronione przed podróbkami na rynkach krajów Mecosur, jest wyjątkowo krótka, za to wysokoprocentowa. Lecz co ciekawe, nie powstała teraz, a zdumienie niektórych polityków prawicy wydaje się spóźnione.

Tylko dwie polskie wódki wśród produktów chronionych w Mercosur. Dlaczego?

Tylko dwie polskie wódki wśród produktów chronionych w Mercosur. Dlaczego?

Źródło:
TVN24+

Wypowiedź szefa Biura Bezpieczeństwa Narodowego wywołała falę krytyki ze strony ekspertów od obronności i uzbrojenia. Sławomir Cenckiewicz jest zaniepokojony, że ze środków SAFE "nie możemy kupować sprzętu amerykańskiego czy koreańskiego". Lecz założenia unijnego programu są powszechnie znane. Również ich cel, który jest inny, niż chciałby szef BBN.

Szef BBN "nie wie, o czym mówi"? Gdzie możemy kupić sprzęt wojskowy w ramach SAFE

Szef BBN "nie wie, o czym mówi"? Gdzie możemy kupić sprzęt wojskowy w ramach SAFE

Źródło:
Konkret24