Kłócą się o "pierwszy polski prom od 30 lat". Ilu ojców ma ten sukces?

Źródło:
Konkret24
Jantar Unity w Szczecinie. Kolejka chętnych do zwiedzania
Jantar Unity w Szczecinie. Kolejka chętnych do zwiedzaniaTVN24
wideo 2/5
Jantar Unity w Szczecinie. Kolejka chętnych do zwiedzaniaTVN24

Jedni utrzymują, że to "pierwszy polski prom z programu PiS", drudzy - że za czasów PiS projekt promu właściwie podzielił los słynnej stępki. Jeszcze zanim prom Jantar Unity zacumował w Szczecinie, politycy obu stron rozpoczęli propagandę sukcesu - swojego. I obie strony wprowadzają opinię publiczną w błąd.

Kolejka chętnych ustawiła się w niedzielę 19 stycznia na nabrzeżu w Szczecinie, chcąc wejść na pokład promu Jantar Unity. Stał tam od czwartku, a już 20 stycznia rozpocznie regularne kursy na linii Świnoujście - Trelleborg (Szwecja). To pierwszy od ponad 30 lat prom zbudowany dla polskiego armatora - Unity Line. To także największa jednostka w polskiej flocie promowej operującej na Bałtyku z nowoczesnym napędem LNG wspomaganym układem bateryjnym (hybryda).

Zdjęcia zacumowanego w Szczecinie promu z napisem "Polsca" obiegły media tradycyjne i społecznościowe. A ponieważ Jantar Unity prezentuje się naprawdę widowiskowo, amatorzy doceniają jego nowoczesny wygląd, zaś znawcy żeglugi morskiej długą linię ładunkową czy hybrydowe silniki. Wagę wydarzenia podkreślają opisy typu: "pierwszy polski prom od 30 lat", "największy w naszej polskiej flocie".

Prom Jantar Unity przy Wałach Chrobrego w SzczecinieMarcin Bielecki/PAP

Jednocześnie politycy rozpoczęli w ubiegłym tygodniu w mediach społecznościowych propagandę sukcesu - przy czym każda z partii rządzących w ostatnich latach sobie ów sukces przypisuje.

Marchewka: "dowieźliśmy tę inwestycję". Gróbarczyk: "pierwszy polski prom z programu PiS"

Pierwszy był wiceminister infrastruktury Arkadiusz Marchewka z Koalicji Obywatelskiej, który w resorcie odpowiada właśnie za żeglugę morską. "Zobaczcie, jaki to kolos" - mówił, stojąc pod promem, na nagraniu zamieszczonym 15 stycznia 2026 roku w mediach społecznościowych. "To nasz nowy prom Jantar wybudowany polskiej stoczni dla naszego, polskiego armatora. Mogę powiedzieć wprost: dowieźliśmy tę inwestycję" - dodał. Po czym krytykował poprzedni rząd, podkreślając, że "jeszcze dwa lata temu ten projekt nie miał finansowania i tonął w długach". "Niewiele brakowało, a pewnie skończyłby jak rdzewiejąca stępka, która była symbolem niespełnionych obietnic i nieudolności poprzedniego rządu" - stwierdził Marchewka (pisownia postów oryginalna).

Ale kilka godzin później nagranie tego samego promu zamieścił minister gospodarki morskiej i żeglugi śródlądowej w rządzie Zjednoczonej Prawicy Marek Gróbarczyk, który... również napisał o stępce. "Śmialiście się ze stępki, to teraz patrzcie" - rozpoczął wpis. "Pierwszy polski prom z programu PiS zaprojektowany i zrealizowany w polskiej stoczni cumuje w Szczecinie przy Wałach Chrobrego. Jednostka będzie obsługiwała trasę Świnoujście-Trelleborg na rzecz polskiego armatora. Dodam jeszcze, że drugi prom 'Bursztyn' jest na ukończeniu. Chyba jednak to Tuskowi musi być łyso..." - dodał.

W komentarzach pod oboma wpisami szybko zaczęły się polityczne przepychanki. "Co za bzdety. Prom wybudowała stocznia prywatna a nie państwowa jak zakładał 'talent' poniżej i cały PiS. Powstał… w Gdańsku, nie w Szczecinie" - kpił minister energii Miłosz Motyka z PSL. "Program Batory dzięki któremu powstają promy w polskich stoczniach (oczywiście jako szczecinian żałuje, że nie w Szczecinie) jest zasługą Premiera Mateusza Morawieckiego i ministra Marka Gróbarczyka. Dziś ci ktorzy najglosniej krzyczeli, że ten program jest zły wystawiaj piersi po ordery" - ripostował europoseł PiS Joachim Brudziński.

Obserwatorów polskiej sceny politycznej ta licytacja na zasługi zapewne nie dziwi. Nie po raz pierwszy politycy zaprzeczają dokonaniom swoich oponentów. W tym jednak wypadku manipulują obie strony, wprowadzając opinię publiczną w błąd. A prawda - jak zwykle - jest bardziej złożona.

Prolog

Licytację na zasługi w powstaniu promu Jantar Unity obie strony politycznego sporu zapowiedziały już wcześniej. Marek Gróbarczyk we wrześniu 2025 roku pokazał na Facebooku nagrania promu - "efektu programu Batory" - który wypłynął wtedy na pierwsze próby morskie. "Kiedy powróci z morza, zobaczycie na nim w kamizelce ratunkowej chwalącego się Tuska - tak jak na morskich farmach" - napisał.

Zaś wiceminister Arkadiusz Marchewka na kilka dni przed zjawieniem się promu w Szczecinie "spodziewał się, że kiedy w czwartek, 15 stycznia prom przypłynie do Szczecina na zaplanowany dwa dni później chrzest, politycy PiS będą przekonywać, że jego powstanie to ich zasługa" (za "Gazetą Wyborczą").

Te proroctwa się spełniły: według politycznych narracji albo jedni "budowali", a drudzy "niszczyli" - albo jedni zbudowali, a drudzy przypisywali sobie ich zasługi. Wróćmy więc do 2017 roku i słynnej stępki, którą obecnie wspominają obie strony.

Akt I: stępka

Stępkę, czyli dno kadłuba promu, położono czerwcu 2017 roku w stoczni w Szczecinie. Na uroczystości pojawili się m.in. premier Mateusz Morawiecki, który symbolicznie wbijał pierwsze nity w stępce., i ówczesny minister Marek Gróbarczyk. W ten sposób hucznie zapowiedziano start programu "Batory". Dzięki niemu w szczecińskiej stoczni miały powstać promy dla Polskiej Żeglugi Bałtyckiej.

Premier Mateusz Morawiecki podczas uroczystego ułożenia stępki w 2017 rokuTVN24

Dziwi jednak, że Marek Gróbarczyk w 2026 roku przypomina stępkę, bo przecież ona stała się symbolem niespełnionej obietnicy i nieudanej inwestycji jego rządu. Ponadto nie ma nic wspólnego z promem prezentowanym teraz w Szczecinie - to pierwsza manipulacja.

W maju 2021 roku, gdy stępka nie została rozbudowana ani o centymetr, ukazał się raport Najwyższej Izby Kontroli, w którym alarmowano, że realizacja programu "Batory" jest zagrożona. Według kontraktu pierwszy prom miał być gotowy do lipca 2020 roku. Nie był, a mimo to projekt w tamtym momencie pochłonął już 14 mln zł. Sama stępka, z której nigdy nie powstał prom, kosztowała - według różnych szacunków - od 500 do nawet 700 tys. zł. Ostatecznie przerobiono ją na platformę do napraw statków na morzu.

W politycznej świadomości pozostanie symbolem fiaska programu "Batory" w szczecińskiej stoczni, w której nie złożono żadnego zapowiadanego promu.

Akt II: promy gdańskie, nie szczecińskie

Wróćmy do promu Jantar Unity, który powstał nie w Szczecinie - a w Gdańsku. Pół roku po krytycznym raporcie NIK, w listopadzie 2021 roku, Marek Gróbarczyk - już jako wiceminister infrastruktury - ogłosił, że promy dla Polskiej Żeglugi Morskiej i Bałtyckiej jednak powstaną. Zamiast państwowej stoczni w Szczecinie zlecenie na trzy statki dostała jednak prywatna stocznia "Remontowa" z Gdańska, a zleceniodawcą była spółka Polskie Promy, w której udziały ma Skarb Państwa i Polska Żegluga Morska.

Podkreślmy: w komunikacie Ministerstwo Infrastruktury nie informowało wtedy, by była to kontynuacja programu "Batory".

Gdy jednak dwa lata później, w listopadzie 2023 roku, wodowano kadłub pierwszego z promów - właśnie Jantar Unity - Ministerstwo Infrastruktury (jeszcze pod rządami Zjednoczonej Prawicy) chwaliło się, że statek powstał "w ramach programu 'Batory'" - co, jak przeczytacie dalej, było manipulacją.

Był to ostatni akord zagrany przez ministra Marka Gróbarczyka w tej historii.

Akt III: "To nigdy nie był projekt 'Batory'"

Po zmianie władzy nadzór nad gospodarką morską przejął Arkadiusz Marchewka. W "Gazecie Wyborczej" tak wspominał swój początek: "W pierwszym tygodniu mojej pracy w Ministerstwie Infrastruktury przyszedł do mnie prezes Gdańskiej Stoczni 'Remontowa' i powiedział, że od ponad dziesięciu miesięcy nie dostaje ona pieniędzy i jest na skraju niewypłacalności".

Trudną sytuację finansową zagrażającą budowie promów potwierdzili dwaj prezesi kluczowych dla Jantar Unity podmiotów: Holdingu Remontowa, do którego należy gdańska stocznia, i spółki Polskie Promy. Pierwszy - Adam Ruszkowski - w grudniu 2024 roku przyznał, że "przyjęty przez poprzedni rząd plan finansowania projektu nie wytrzymał próby czasu, powodując narastanie trudności płatniczych, aż do gróźb całkowitego wstrzymania produkcji". Drugi - Paweł Pluto-Prądzyński - był bardziej dosadny: "W grudniu ubiegłego roku projekt, mówiąc kolokwialnie, wisiał na włosku. Nie było finansowania na budowę promu NB101" (dzisiejszego Jantar Unity - red.).

W 2024 roku przy udziale wiceministra Marchewki stworzono więc nowy plan finansowy, a rząd zgodził się na zasilenie spółki Polskie Promy ponad miliardem złotych. "Tylko postawa ministra Marchewki oraz pracowników Ministerstwa Infrastruktury pozwoliła dokończyć proces finansowania pierwszej jednostki i dzisiaj to dofinansowanie jest zakończone" - stwierdził prezes Pluto-Prądzyński w grudniu 2024 roku. I dodał ważne zastrzeżenie:

Rozpoczęliśmy proces przemodelowania projektu, bo to, co było wcześniej nie wpisuje się w realia rynku. Obecnie to jest zupełnie inny projekt, niż był na początku. To, co trzeba jasno powiedzieć: to nigdy nie był i nie jest projekt "Batory".

Wnętrza statku Jantar Unity
Wnętrza statku Jantar UnityTVN24

Epilog

Kto więc jest ojcem sukcesu promu Unity Jantar? Marek Gróbarczyk, za którego czasów podpisano umowę na jego budowę, czy Arkadiusz Marchewka, którego "postawa" umożliwiła finansowanie?

Prawda jest taka, że ani bez jednego, ani bez drugiego prom Jantar Unity nie stałby dzisiaj w Szczecinie. Prezes spółki Polskie Porty uważa, że budowa Jantar Unity nigdy nie była częścią projektu "Batory" zapowiadanego przez PiS, ale faktem jest, że w momencie zmiany rządów kadłub tego promu był już zwodowany. Bez wsparcia nowego kierownictwa Ministerstwa Infrastruktury ten kadłub mógłby skończyć jak słynna szczecińska stępka.

O ile więc cały projekt "Batory" będzie się kojarzył już zawsze z nieszczęsną stępką (jako symbolem porażki PiS), to sama budowy promu Jantar Unity jest przykładem inwestycji rozpoczętej przez jeden rząd, a kontynuowanej przez drugi. Niezależnie od tego, jak bardzo ta ocena nie pasuje do politycznych narracji.

Autorka/Autor:

Źródło: Konkret24

Źródło zdjęcia głównego: Marcin Bielecki/PAP

Pozostałe wiadomości

"To jest chore, co w tej UE wymyślają"; "Unia robi z naszych domów sortownię śmieci" - internauci z oburzeniem reagują na doniesienia o kolejnym unijnym nakazie. Bo według przekazu Konfederacji i jej działaczy Unia Europejska miałaby wprowadzić obowiązek posiadania aż 11 koszy na śmieci. W tej narracji jednak tylko liczba jest prawdziwa.

UE wprowadza aż 11 pojemników na odpady? Wyjaśniamy "śmieciowy absurd"

UE wprowadza aż 11 pojemników na odpady? Wyjaśniamy "śmieciowy absurd"

Źródło:
Konkret24

"Jak nastrój w beczce?" - zakpił z ministra rolnictwa europoseł Waldemar Buda, publikując wpis o transporcie wołowiny z Argentyny do Europy. Tym postem ściągnął tylko na siebie krytykę internautów, bo opublikował fotografię AI jako rzekomo prawdziwą.

Europoseł Buda pokazuje "pierwsze transporty wołowiny z Argentyny". A to fejk

Europoseł Buda pokazuje "pierwsze transporty wołowiny z Argentyny". A to fejk

Źródło:
Konkret24

"Skandal", "tragedia", "to zdrada" - tak internauci komentują doniesienia o rzekomym uprzywilejowaniu cudzoziemców w zatrudnianiu ich do personelu medycznego. Nad takim rozwiązaniem ma niby pracować rząd. Prawda jest inna.

Cudzoziemcy z "pierwszeństwem zatrudnienia w ochronie zdrowia"? Nad czym pracuje resort

Cudzoziemcy z "pierwszeństwem zatrudnienia w ochronie zdrowia"? Nad czym pracuje resort

Źródło:
Konkret24

Za możliwość spaceru wydmami i lasami i kontaktu z naturą w Holandii rzekomo trzeba zapłacić. To przekaz, który towarzyszy krążącemu w mediach społecznościowych zdjęciu. A jak jest naprawdę? Wyjaśniamy.

"Chcesz spaceru po wydmach lub lasach, masz obowiązek kupić bilet". Co tu jest nie tak

"Chcesz spaceru po wydmach lub lasach, masz obowiązek kupić bilet". Co tu jest nie tak

Źródło:
Konkret24

Doniesienia o rasistowskim filmie uderzającym w Baracka Obamę i jego żonę Michelle, który Donald Trump opublikował na platformie Truth Social, wywołały falę oburzenia, jak również niedowierzania. Jednak ten wpis prezydenta USA jest prawdziwy.

Trump naprawdę pokazał film z rasistowskim wizerunkiem Obamów

Trump naprawdę pokazał film z rasistowskim wizerunkiem Obamów

Źródło:
Konkret24

Mrozy w Polsce stały się dla przeciwników odnawialnych źródeł energii pożywką do szerzenia dezinformacji. Przekonują oni, że jeżeli Polska zrezygnuje z zasilania węglem i gazem, zaczniemy "zamarzać we własnych domach". Jako dowód rozpowszechniane są wykresy przedstawiające znikomy udział odnawialnych źródeł w obecnym miksie energetycznym. Przestrzegamy przed tą manipulacją.

Polacy "zamarzaliby teraz" gdyby nie węgiel i gaz? Uwaga na te wykresy

Polacy "zamarzaliby teraz" gdyby nie węgiel i gaz? Uwaga na te wykresy

Źródło:
Konkret24

W kampanii prezydenckiej Karol Nawrocki złożył kilkadziesiąt obietnic wyborczych, lecz głównym programem był Plan 21. Po pół roku prezydentury widać, że jego realizacja nie przebiega tak, jak Nawrocki zapowiadał. Ani jeden punkt nie został spełniony. Przedstawiamy, co w ramach tych 21 punktów prezydent zrobił i dlaczego ich spełnienie od początku było mało realne, biorąc pod uwagę kompetencje Prezydenta RP.

Półrocze prezydentury. Ile z Planu 21 Karol Nawrocki zrealizował

Półrocze prezydentury. Ile z Planu 21 Karol Nawrocki zrealizował

Źródło:
TVN24+

Do płaczu i załamania starszego nauczyciela mieli doprowadzić francuscy nastolatkowie. Sugeruje to nagranie, które krąży w sieci. Ten i podobne materiały mają grać na emocjach.

"Pan Morel zaczyna płakać", czyli "zapłata" dla francuskiego nauczyciela?

"Pan Morel zaczyna płakać", czyli "zapłata" dla francuskiego nauczyciela?

Źródło:
Konkret24

Politycy prawicy właśnie ogłosili, że teoria spiskowa "wielkiej podmiany" mówiąca o zastępowaniu Europejczyków imigrantami przestała być spiskowa - stała się faktem. Ten "plan europejskich elit" miała potwierdzić hiszpańska polityczka Irene Montero. Europosłanka, drwiąc z prawicy, pewnie nie sądziła, że zostanie przez polskich polityków odebrana dosłownie.

Konfederacja straszy "wielką podmianą populacji". Drwinę wzięli na serio

Konfederacja straszy "wielką podmianą populacji". Drwinę wzięli na serio

Źródło:
Konkret24

Setki tysięcy wyświetleń w mediach społecznościowych generuje nagranie, którego autor pokazuje, jak rzekomo po wprowadzeniu systemu KSeF "można zniszczyć firmy". Akcja z zakupem prezerwatyw i wystawieniem faktury za nie na Kancelarię Prezesa Rady Ministrów jest gorąco komentowana - ale nie radzimy naśladować. Bo autor filmu manipuluje.

Chciał wyśmiać KSeF. "Prezerwatywy poproszę, fakturę na pana premiera". Czy tak można?

Chciał wyśmiać KSeF. "Prezerwatywy poproszę, fakturę na pana premiera". Czy tak można?

Źródło:
Konkret24

Negacjoniści Holokaustu często przywołują wizytę Międzynarodowego Czerwonego Krzyża jako dowód, że obóz Auschwitz nie miał charakteru ludobójczego. Twierdzą, że brak zastrzeżeń ze strony tej organizacji wobec obozu miał świadczyć o braku komór gazowych oraz innych zbrodniczych działań.

FAŁSZ: Międzynarodowy Czerwony Krzyż nie zgłaszał żadnych zastrzeżeń po wizycie w obozie

FAŁSZ: Międzynarodowy Czerwony Krzyż nie zgłaszał żadnych zastrzeżeń po wizycie w obozie

Źródło:
www.auschwitz.org

To między innymi dzięki Jeffreyowi Epsteinowi obecny burmistrz Nowego Jorku zrobił karierę polityczną. Tak twierdzą internauci, którzy publikują fotografię, na której obok nieżyjącego przestępcy seksualnego są jeszcze między innymi Bill Gates i Bill Clinton. To zdjęcie niewiele ma wspólnego z rzeczywistością.

"Tak działa system". Co łączy Jeffreya Epsteina i burmistrza Nowego Jorku

"Tak działa system". Co łączy Jeffreya Epsteina i burmistrza Nowego Jorku

Źródło:
Konkret24

Niedługo mija pół roku, odkąd Karol Nawrocki sprawuje urząd prezydenta RP. W tym krótkim okresie zawetował już 23 ustawy. Porównując go do poprzedników, niektórzy politycy podkreślali i podkreślają, że Nawrocki pobił rekord, jeśli chodzi o liczbę wet. Czy słusznie? Jak sprawdziliśmy, pewien rekord obecny prezydent rzeczywiście ma na swoim koncie.

Nawrocki zawetował "rekordową liczbę ustaw"? Policzyliśmy

Nawrocki zawetował "rekordową liczbę ustaw"? Policzyliśmy

Źródło:
Konkret24

Teraz Iran, wcześniej Nepal, Afganistan, Uganda... Gdy w jakimś kraju "wyłączono internet", co tak naprawdę zrobiono? Czy władze mają jakiś tajemniczy przycisk, odłączający całe państwo od sieci? Jak się okazuje, nie jest to takie proste i nie w każdym kraju możliwe do przeprowadzenia.

"Wyłączyli internet w kraju". Jak się to robi? 

"Wyłączyli internet w kraju". Jak się to robi? 

Źródło:
TVN24+

Prezydent Francji stwierdził, że nie boi się ani Donalda Trumpa, ani Władimira Putina, a jego kraj jest gotowy na wojnę. Liczy przy tym na pomoc państw afrykańskich, "które stanęłyby po stronie Francji w razie wojny". Nagranie, w którym rzekomo to wszystko powiedział, krąży w sieci. A co naprawdę powiedział Emmanuel Macron?

"Kraje afrykańskie staną po stronie Francji w razie wojny". Czy to powiedział Macron?

"Kraje afrykańskie staną po stronie Francji w razie wojny". Czy to powiedział Macron?

Źródło:
Konkret24

Facebooka zalała fala "ogłoszeń matrymonialnych" rzekomych Ukrainek. Są pokazywane jako kobiety atrakcyjne, ale roszczeniowe. I choć te osoby nie istnieją, ich "wpisy" generują krytykę polskich internautów, a także hejt. Bo o to właśnie chodzi w tej wyjątkowo oburzającej antyukraińskiej akcji.

Są piękne, nieprawdziwe i wyrządzają zło. Siatka fałszywych kont uderza w Ukrainki

Są piękne, nieprawdziwe i wyrządzają zło. Siatka fałszywych kont uderza w Ukrainki

Źródło:
Konkret24

W Wielkiej Brytanii atakami z użyciem noży zagrożeni są szczególnie ludzie młodzi. Z drugiej strony, właśnie oni stanowią sporą grupę sprawców. To zjawisko określa się już jako model strachu i mody. Między innymi by temu przeciwdziałać, na ulicach brytyjskich miast ustawiane są pojemniki na noże. Czy spełniają swoją funkcję?

Mówisz "kończę z tym" i wrzucasz tu nóż. Pojemniki, które "ratują życie"

Mówisz "kończę z tym" i wrzucasz tu nóż. Pojemniki, które "ratują życie"

Źródło:
TVN24+

Podczas gdy Stany Zjednoczone nękają śnieżyce i mrozy, w mediach społecznościowych krążą nagrania mające pokazywać, jak niebezpieczne są tam teraz "wybuchające drzewa". Meteorolodzy i lokalne władze rzeczywiście ostrzegały mieszkańców niektórych stanów przed takim zjawiskiem - a twórcy fake newsów wykorzystali sytuację.

Silny mróz i "wybuchające drzewa". Ale aż tak?

Silny mróz i "wybuchające drzewa". Ale aż tak?

Źródło:
Konkret24

Czy to będzie zgodne z konstytucją? Czy takie zmiany można wprowadzić rozporządzeniem? - to dwa z wielu pytań, które pojawiają się w związku z planowaną zmianą treści aktów małżeństwa. Minister cyfryzacji wyjaśnia powód, przedstawiciel prezydenta krytykuje, a my sprawdzamy, czy i jak takie zmiany można zgodnie z prawem wprowadzić.

"Małżonek pierwszy, małżonek drugi". Czy im tak wolno zmienić?

"Małżonek pierwszy, małżonek drugi". Czy im tak wolno zmienić?

Źródło:
Konkret24

Głównym polem aktywności współczesnych negacjonistów Holokaustu są media społecznościowe - przestrzega na swojej stronie Państwowe Muzeum Auschwitz-Birkenau. Zainicjowało walkę z tą formą kłamstwa, uruchamiając akcję "Powstrzymaj negacjonizm". Lecz negowanie historii obozu trwa nie tylko w internecie - robią to na przykład politycy. Konkret24 przyłącza się do akcji: na tej stronie udostępniamy weryfikacje, które opublikowało muzeum. Będziemy odkłamywać kolejne fałszywe tezy negacjonistów.

Walczymy z kłamstwami o Auschwitz. Konkret24 wspiera akcję muzeum

Walczymy z kłamstwami o Auschwitz. Konkret24 wspiera akcję muzeum

Źródło:
tvn24.pl

Internet zalewają filmy pokazujące gniew i wściekłość Amerykanów na funkcjonariuszy ICE. Na nagraniach widać, jak "zwykli" obywatele konfrontują się z agentami: biją ich, zrywają im maski. Poprzednio próbowano agentów ICE ośmieszać, teraz emocje są inne. Nagrania nie pokazują rzeczywistości, ale oczekiwania obywateli - owszem.

Krzyczą, biją, zrywają maski. Amerykanie "konfrontują się z ICE" w sieci

Krzyczą, biją, zrywają maski. Amerykanie "konfrontują się z ICE" w sieci

Źródło:
Konkret24

Przygotowywany przez Ambasadę Ukrainy w Polsce dokument niektórzy politycy prawicy nazywają "instrukcją donoszenia na Polaków". Taka narracja szybko zaczęła krążyć w mediach społecznościowych i niektórych serwisach internetowych. Ambasador Ukrainy i współautor poradnika odpierają zarzuty. Wyjaśniamy.

"Instrukcja donoszenia na Polaków"? Co powstaje w Ambasadzie Ukrainy

"Instrukcja donoszenia na Polaków"? Co powstaje w Ambasadzie Ukrainy

Źródło:
Konkret24

Nie ma na niej oscypka, sera korycińskiego, obwarzanka krakowskiego czy kiełbasy lisieckiej. Lista nazw polskich produktów, które mają być chronione przed podróbkami na rynkach krajów Mecosur, jest wyjątkowo krótka, za to wysokoprocentowa. Lecz co ciekawe, nie powstała teraz, a zdumienie niektórych polityków prawicy wydaje się spóźnione.

Tylko dwie polskie wódki wśród produktów chronionych w Mercosur. Dlaczego?

Tylko dwie polskie wódki wśród produktów chronionych w Mercosur. Dlaczego?

Źródło:
TVN24+

Wypowiedź szefa Biura Bezpieczeństwa Narodowego wywołała falę krytyki ze strony ekspertów od obronności i uzbrojenia. Sławomir Cenckiewicz jest zaniepokojony, że ze środków SAFE "nie możemy kupować sprzętu amerykańskiego czy koreańskiego". Lecz założenia unijnego programu są powszechnie znane. Również ich cel, który jest inny, niż chciałby szef BBN.

Szef BBN "nie wie, o czym mówi"? Gdzie możemy kupić sprzęt wojskowy w ramach SAFE

Szef BBN "nie wie, o czym mówi"? Gdzie możemy kupić sprzęt wojskowy w ramach SAFE

Źródło:
Konkret24

"Ekonomia wojenna" - tak prorosyjskie konta nazywają rzekomy proceder sprzedawania agregatów prądotwórczych, które Polacy przekazują Ukraińcom w ramach akcji pomocowej. Tyle że takiego procederu nie ma.

Ukraińcy sprzedają na aukcjach "polskie agregaty"? Nie te, o których myślicie

Ukraińcy sprzedają na aukcjach "polskie agregaty"? Nie te, o których myślicie

Źródło:
Konkret24

Blisko dwa tysiące złotych od 1 marca może otrzymać alkoholik za sam fakt, że jest uzależniony? Tak przekonują internauci, a niektórzy nazywają świadczenie "rentą alkoholową". Nagrania z takim przekazem generują setki tysięcy wyświetleń w mediach społecznościowych. Na nasilające się w sieci przekłamania reaguje już Zakład Ubezpieczeń Społecznych - a my wyjaśniamy tę manipulację.

"Od marca alkoholik dostanie dwa tysiące złotych od państwa". ZUS reaguje, my wyjaśniamy

"Od marca alkoholik dostanie dwa tysiące złotych od państwa". ZUS reaguje, my wyjaśniamy

Źródło:
Konkret24

Oburzenie internautów wywołała informacja, jakoby pracownik krakowskiego lotniska słownie zaatakował i agresywnie się zachowywał wobec grupy podróżujących Żydów. Jednego z nich miał nawet popchnąć. A wszystko za sprawą popularnego nagrania. Lotnisko wyjaśnia, a policja prowadzi czynności sprawdzające.

"Polski pracownik" lotniska atakuje Żydów? Film prawdziwy, historia zmyślona

"Polski pracownik" lotniska atakuje Żydów? Film prawdziwy, historia zmyślona

Źródło:
Konkret24

Garstka ludzi na scenie, a na widowni prawie nikogo - tak według krążącego w sieci nagrania miał wyglądać 34. Finał WOŚP w Szczecinie. A co w rzeczywistości przedstawia ten popularny film?

"Szczecin olał WOŚP"? Dzień ten sam, ale co to za impreza

"Szczecin olał WOŚP"? Dzień ten sam, ale co to za impreza

Źródło:
Konkret24

Wolontariusze jakoby "jak wściekli" naklejali serduszka na szpitalny sprzęt we wrocławskim szpitalu, by "wyglądało ładnie na zdjęciach do materiałów o WOŚP". Salowa, która te naklejki zrywała, rzekomo została zwolniona. W krążącej w sieci relacji tylko dwie kwestie się zgadzają.

"Salowa zwolniona za zrywanie serduszek WOŚP"? Szpital odpowiada

"Salowa zwolniona za zrywanie serduszek WOŚP"? Szpital odpowiada

Źródło:
Konkret24

Jednych denerwuje dominacja flagi Ukrainy, innych zastanawia flaga Włoch, jeszcze inni dziwią się, skąd tylu Niemców w Zachodniopomorskiem. W sieci rozpowszechniane są "mapy mniejszości" dominujących w poszczególnych województwach. Każdy naród oznaczono flagą. Lecz choć dane są dobre, niekiedy flagi przykrywają rzeczywistość.

Włosi na Podkarpaciu, Hindusi w Kielcach, Bułgarzy w Lublinie? Mapa "mniejszości" i nas zaskoczyła

Włosi na Podkarpaciu, Hindusi w Kielcach, Bułgarzy w Lublinie? Mapa "mniejszości" i nas zaskoczyła

Źródło:
TVN24+

"To dziecko potrzebuje egzorcysty", "w więzieniu nauczą kultury i ogłady ten szatański pomiot" - tak reagowali internauci na nagranie, które rzekomo pokazywało moment wydana wyroku i skazania amerykańskiego nastolatka na 100 lat więzienia. Tylko że nagranie, które tak ich oburzyło, nie ma wiele wspólnego ze sprawą.

100 lat więzienia dla nastolatka? Co tu się nie zgadza

100 lat więzienia dla nastolatka? Co tu się nie zgadza

Źródło:
Konkret24

Jedni wierzą, inni kpią, jeszcze inni wykorzystują okazję do krytyki służb ICE - nagrania pokazujące człowieka przebranego za wikinga czy za pieroga uciekającego ulicą przed agentami ICE rozchodzą się szeroko w sieci. Także w polskiej. Filmy wyglądają jak materiały stacji telewizyjnych. No właśnie: wyglądają...

"15 funkcjonariuszy ICE jest tuż za nim". Tego w telewizji nie zobaczysz

"15 funkcjonariuszy ICE jest tuż za nim". Tego w telewizji nie zobaczysz

Źródło:
Konkret24

Falę antyukraińskich komentarzy wywołuje rozpowszechniany w sieci przekaz, jakoby Polska miała płacić reparacje wojenne Ukrainie. To manipulacja, w której do szerzenia fałszywej narracji wykorzystuje się określenie "reparacje". Wyjaśniamy.

Polska "zapłaci Ukrainie reparacje"? Nie o tym zdecydował Parlament Europejski

Polska "zapłaci Ukrainie reparacje"? Nie o tym zdecydował Parlament Europejski

Źródło:
Konkret24

Wylanie gnojowicy pod domem ministra rolnictwa było rzekomo powodem aresztowania protestującego rolnika - przekonują niektórzy politycy i internauci. Doniesienia o "areszcie za gnojówkę" to uproszczenie. Postawione zarzuty dotyczą czegoś innego.

"Areszt za gnojówkę"? Dobrze brzmi, ale było inaczej

"Areszt za gnojówkę"? Dobrze brzmi, ale było inaczej

Źródło:
Konkret24

Rosyjską Kamczatkę sparaliżowały zamiecie śnieżne. W sieci mamy wysyp nagrań i obrazów rzekomo pokazujących sytuację na półwyspie. Oto trzy niebezpieczne trendy w rozpowszechnianiu fake newsów, które właśnie się ujawniają.

Kamczatka zasypana śniegiem, a my - sztuczną inteligencją. Widać trzy groźne trendy

Kamczatka zasypana śniegiem, a my - sztuczną inteligencją. Widać trzy groźne trendy

Źródło:
Konkret24