Prezenterka "nie chce być narzędziem" propagandy?

konkret prezenterka falsz
Walki na Bliskim Wschodzie: potężna fala dezinformacji i propagandy
Źródło: Fakty TVN
Prezenterka katarskiej stacji miała ogłosić na wizji swoje odejście, ponieważ nie chce być "narzędziem w rękach USA i Izraela" - twierdzą internauci, rozsyłając nagranie jako dowód na to zdarzenie. Materiał wzbudza jednak wątpliwości.

Od niemal miesiąca konflikt na Bliskim Wschodzie eskaluje, koncentrując się wokół napięć w rejonie cieśniny Ormuz - kluczowego szlaku dla światowego transportu ropy naftowej. W poniedziałek 23 marca prezydent USA Donald Trump niespodziewanie wycofał się z ultimatum wobec Iranu, które przewidywało zniszczenie irańskich elektrowni w przypadku niepełnego otwarcia cieśniny w ciągu 48 godzin. Jak podkreślił, decyzja jest wynikiem "dobrych i produktywnych" rozmów prowadzonych między Waszyngtonem a Teheranem. Czy jednak przyniosą rozwiązanie - szczególnie, że walki na Bliskim Wschodzie obejmują nie tylko Iran - nie wiadomo.

Dlatego spore zainteresowanie internautów wzbudziły doniesienia o incydencie, do którego rzekomo doszło na antenie katarskiej telewizji Al Jazeera. Katar to jeden z sojuszników USA. Dziennikarka miała w trakcie programu ogłosić publicznie swoje odejście ze stacji.

"Prezenterka stacji Al Jazeera odmówiła bycia narzędziem w rękach USA i Izraela i opuściła stację, rezygnując na wizji" - tak 20 marca informował jeden z polskich użytkowników platformy X. "Uczciwość ważniejsza od pieniędzy: moment, w którym prezenterka Al-Jazeera wybrała człowieczeństwo zamiast propagandy, odważna kobieta" - napisał (pisownia postów oryginalna). Według niego powodem odejścia dziennikarki była "ingerencja w życie krajów Zatoki Perskiej i Bliskiego Wschodu, gdzie program informacyjny musi być zgodny z interesami kolonialnymi". Post wyświetlono ponad 66 tys. razy. Ten sam przekaz pojawił się na Facebooku.

FAŁSZ
Prezenterka Al Jazeera miała na wizji zrezygnować z pracy, tłumacząc decyzję sprzeciwem wobec wprowadzania widzów w błąd
Prezenterka Al Jazeera miała na wizji zrezygnować z pracy, tłumacząc decyzję sprzeciwem wobec wprowadzania widzów w błąd
Źródło: x.com, facebook.com

Załączone 19-sekundowe nagranie ma być fragmentem programu telewizyjnego. Prezenterka wita widzów po arabsku, ale przerywa zapowiedź serwisu, by powiedzieć coś od siebie. Wygląda, jakby odczytywała te słowa z kartek, które ma przed sobą. "Dzisiaj wieczorem proszono mnie o coś, co nie jest prawdą, a ja nie chcę być narzędziem wprowadzania ludzi w błąd. W tej chwili ogłaszam na antenie swoją rezygnację z pracy w tym kanale" - oświadcza. Na koniec widzimy, jak w złości rzuca kartki w stronę kamery, wstaje i odchodząc od stołu, dodaje: "Mam już dość tej presji". W lewym górnym rogu kadru widać logo stacji Al Jazeera.

O tym rzekomym incydencie donoszono w mediach społecznościowych w różnych językach; informowały o tym także niektóre zagraniczne strony - m.in. znany z rozpowszechniania fałszywych informacji estońsko-fiński portal eestinen.fi oraz portal tureckiej prawicowej gazety "Yeni Akit".

Fałszywka z prezenterką Al Jazeery krąży na przykład w fińskiej i tureckiej sieci (tłumaczenie tytułu maszynowe)
Fałszywka z prezenterką Al Jazeery krąży na przykład w fińskiej i tureckiej sieci (tłumaczenie tytułu maszynowe)
Źródło: eestinen.fi, Instagram

"U nas kiedyś też to miało miejsce" - skomentował jeden z internautów, przywołując sytuację z 1991 roku, kiedy to Aleksandra Jakubowska w trakcie prowadzenia "Wiadomości" TVP wyszła ze studia z torebką w ręku.

Jednocześnie wielu komentujących przekonywało, że nagranie jest dziełem AI. Niektórzy sugerowali, że to stary materiał ze zmienionym dźwiękiem. Sprawdziliśmy, co wiadomo o tym nagraniu.

Brak potwierdzenia faktu. Źródłem - konto z treściami AI

Nie znaleźliśmy żadnych wiarygodnych doniesień medialnych o takim lub podobnym zdarzeniu w stacji Al Jazeera Arabic. Również branżowe serwisy typu Poynter, Nieman Lab czy Journalism.co.uk. nie odnotowały podobnego incydentu. Co więcej: brak potwierdzenia, by kobieta z nagrania była prezenterką katarskiej stacji. Na stronie Al Jazeery dostępna jest lista dziennikarzy i dziennikarek występujących na wizji, w tym prezentujących serwisy i programy informacyjne. Żadna z widniejących na liście kobiet nie odpowiada wizerunkowi kobiety z popularnego teraz nagrania.

Nieco dłuższa wersja tego wideo pojawiła się 18 marca na TikToku, na kanale AI Master World (@master.world1). Choć autor nie oznaczył nagrania jako wygenerowanego przez sztuczną inteligencję, warto zwrócić uwagę, że na tym kanale regularnie publikowane są materiały stworzone przy użyciu AI.

Nagranie pochodzi z konta regularnie publikującego treści AI
Nagranie pochodzi z konta regularnie publikującego treści AI
Źródło: tiktok.com

W wideo krążącym teraz po sieci dźwięk i obraz wydają się być przyspieszone, a monotonny głos kobiety nie pasuje do jej gwałtownego zachowania. Rozpikselowane i niewyraźne tło jest często typowe dla materiałów AI. A gdy na początku filmu kobieta kładzie dłonie na notatkach, widać, że palce jej lewej ręki są zdeformowane, jakby zlepione ze sobą.

Narzędzie do wykrywania dźwięku generowanego przez AI - Undetectable AI - wskazuje, że istnieje zaledwie jeden procent szans, by głos na nagraniu był autentyczny. Podobne analizy przeprowadziła redakcja indyjskiego serwisu fact-checkingowego Boom. W ich ocenie całe nagranie powstało przy użyciu sztucznej inteligencji.

Zapytaliśmy biuro prasowe Al Jazeery, jak stacja ustosunkowuje się do rozpowszechnianego nagrania, lecz do momentu publikacji tekstu nie dostaliśmy odpowiedzi.

Czytaj także: