Morawiecki: budżet jest. Hołownia: nie ma. O co chodzi z ustawą budżetową na 2024 rok?

Źródło:
Konkret24
Premier i marszałek Sejmu spierają się o projekt budżetu
Premier i marszałek Sejmu spierają się o projekt budżetu TVN24
wideo 2/5
Premier i marszałek Sejmu spierają się o projekt budżetu TVN24

Marszałek Sejmu Szymon Hołownia i premier Mateusz Morawiecki starli się w kwestii ustawy budżetowej na 2024 rok. Premier twierdzi, że projekt budżetu jest, marszałek – że go nie ma. Kto ma rację?

Politycy PiS starają się udowodnić, że nowa parlamentarna większość zajmuje się "igrzyskami", zamiast zająć się "chlebem". O tematach zastępczych - typu komisje śledcze - mówił 28 listopada w Sejmie premier Mateusz Morawiecki. "Należy zadać sobie pytanie, po co Polacy wybrali swoich przedstawicieli. Czy po to, żeby Wysoka Izba wyszukiwała jakieś tematy zastępcze, żeby zajmowała się igrzyskami politycznymi, czy żeby zajmowała się tym, co dla Polaków jest najważniejsze, czyli kosztami życia, kosztami energii, kosztami żywności, kosztami kredytów" – powiedział. I zwrócił się do marszałka Sejmu o szybkie uchwalenie projektów ustaw m.in. o wakacjach kredytowych i o zerowym podatku VAT na żywność.

Budżet "był uprzejmy się zdyskontynuować"

W odpowiedzi marszałek Szymon Hołownia przypomniał, że tymi projektami mógł się zająć Sejm poprzedniej kadencji, ale od 30 sierpnia w czasie kampanii wyborczej jego obrady nie były zwoływane. "Proszę przyjąć to tylko jako skromną sugestię marszałka rotacyjnego, jednak warto by było zadbać o to, żeby do Sejmu najpierw trafił budżet. Budżet jest fundamentem, na którym opieramy wszystkie pozostałe elementy myślenia o finansach państwa" - dodał.

W ripoście premier Morawiecki zasugerował, że marszałek Sejmu "jest wprowadzany w błąd przez być może niektórych swoich doradców". Stwierdził: "Pierwsza rzecz: budżet. Najważniejsza kwestia: trafił już do Sejmu 30 września. I ten budżet jest, on jest po prostu już od dawna złożony". Na co wtrącił się marszałek Hołownia: "Był uprzejmy się zdyskontynuować, panie premierze". (Cytujemy tak, jak politycy powiedzieli; w stenogramie z posiedzenia Sejmu słowo "budżet" w cytacie z marszałka Hołowni i premiera Morawieckiego zostało zmienione na "projekt budżetu").

Premier Morawiecki mówił dalej: "I zawsze było tak w poprzednich latach, wcześniej, że na etapie – przypomnijcie sobie to państwo wcześniej – między listopadem a grudniem bardzo często składane były autopoprawki. Ba, Komisja Finansów Publicznych pracowała, składała swoje propozycje. To jest normalna procedura".

Normalną procedurą - w świetle ocen większości konstytucjonalistów i praktyki legislacyjnej - jest także to, że nieuchwalone przez Sejm poprzedniej kadencji ustawy, w tym także ustawa budżetowa, lądują w koszu, bo podlegają tzw. zasadzie dyskontynuacji. Nie została ona zawarta w żadnym przepisie prawa, ale była stosowana w okresie II RP, w czasach PRL i po 1889 roku.

Czym jest dyskontynuacja. Kwestia ustawy budżetowej

Tę zasadę, o której pisaliśmy już w Konkret24, konstytucjonalista prof. Marek Zubik opisuje krótko: "Prace parlamentu rozpoczęte, a niezakończone w danej kadencji izby, uznaje się za zamknięte". "Odnośnie do funkcji ustawodawczej działanie tej zasady oznacza, że w stosunku do wszystkich złożonych w Sejmie projektów oraz samych ustaw, których wewnątrzparlamentarny proces nie został zakończony, następuje zamknięcie postępowania legislacyjnego i tym samym nie dochodzą one do skutku" – napisał prof. Zubik w analizie "Uwagi ustrojowe na tle projektu ustawy budżetowej na rok 2002". Innymi słowy: nieuchwalone projekty ustaw nie są automatycznie przejmowane przez nowy Sejm, muszą być ponownie zgłoszone przez rząd albo posłów. Wyjątkiem od zasady dyskontynuacji są obywatelskie projekty ustaw, czyli te, pod którymi podpisało się co najmniej 100 tys. osób.

Co w takim razie z ustawą budżetową? Jest ustawą szczególną – to jedyna, której nie może zgłosić nikt inny poza rządem; to ustawa, wobec której prezydent nie ma prawa weta; nieuchwalenie jej w terminie czterech miesięcy od przedłożenia przez rząd projektu może skutkować skróceniem kadencji parlamentu. W art. 222 konstytucji zapisano, że rząd musi do 30 września wnieść do Sejmu projekt ustawy budżetowej na kolejny rok.

Zgodnie z zasadą dyskontynuacji, jak pisze prof. Zubik, "projekt ustawy budżetowej przedłożony w Sejmie poprzedniej kadencji nie może być przedmiotem dalszych prac parlamentu wyłonionego po wyborach". 

Ten pogląd dominuje wśród większości prawników, specjalistów prawa konstytucyjnego, którzy pisali o tym m.in. w ekspertyzach dla Biura Analiz Sejmowych. Ale są konstytucjonaliści, według których zasada dyskontynuacji w przypadku ustawy budżetowej nie obowiązuje. "Możliwości stosowania wobec projektu ustawy budżetowej zasady dyskontynuacji przeczą wyraźnie zarówno specyficzne cechy ustawy budżetowej, jak i odmienności jej tworzenia. Nie bez powodu są one przecież normowane nawet w ustawie zasadniczej. Tym samym zasada dyskontynuacji nie może odnosić się do projektu ustawy budżetowej" - napisał w ekspertyzie dla Sejmu w 2001 roku prof. Czesław Kosikowski.

Szymon Hołownia zaprezentował jednak odmienne stanowisko, mówiąc premierowi, że projekt budżetu złożony 30 września "był uprzejmy się zdyskontynuować". Potwierdzeniem takiego stanowiska jest fakt, że temu projektowi marszałek Hołownia nie nadał numeru druku i nie dostarczył go posłom, by mogli nad nim pracować. Ten projekt formalnie nie istnieje w obecnej kadencji Sejmu. Premier Morawiecki nie ma więc racji, twierdząc, że "budżet (projekt) jest".

W praktyce? Projekty budżetów poprzednich rządzących lądowały w koszu

Premier Morawiecki przekonywał w Sejmie, że "zawsze było tak w poprzednich latach, [że] między listopadem a grudniem bardzo często składane były autopoprawki". Nie jest to do końca prawda. Nie dotyczy sytuacji, gdy po wyborach zmieniła się większość parlamentarna. Szymon Hołownia postąpił tak, jak jego poprzednicy - również PiS, gdy przejął władzę po PO-PSL. Sprawdziliśmy bowiem, jak wyglądały losy projektów ustaw budżetowych, odkąd obowiązuje konstytucja z 1997 roku, gdy dochodziło do zmiany kadencji Sejmu.

W tym okresie mieliśmy osiem wyborów parlamentarnych - odbywały się z reguły we wrześniu i od 2007 roku w październiku. Za każdym razem (z wyjątkiem roku 1997) rząd składał projekt budżetu do Sejmu w konstytucyjnym terminie do 30 września. I te projekty nigdy nie były procedowane przez odchodzący Sejm. Również nowy Sejm, wyłoniony po wyborach, nie podejmował nad nimi pracy – marszałkowie nowego Sejmu nie decydowali, by projekt budżetu złożony w poprzedniej kadencji był przedmiotem obrad Sejmu wyłonionego po wyborach.

Pięciokrotnie nowy rząd wyłoniony po wyborach przedkładał nowemu Sejmowi swój projekt budżetu – robiły to także rządy PiS w 2015 i w 2019 roku. Rząd Ewy Kopacz projekt budżetu na 2016 rok wysłał 30 września 2015 roku - po wyborach ten projekt uległ dyskontynuacji, a nowy rząd Beaty Szydło swój projekt budżetu złożył 22 grudnia 2015 roku.

Podobnie było cztery lata później: rząd Mateusza Morawieckiego projekt budżetu na 2020 rok wysłał 30 września 2019 roku, ale po wyborach nowy rząd Morawieckiego kolejny projekt budżetu na 2020 rok przesłał do Sejmu 24 grudnia 2019 roku. Tym samym uznał, że jego poprzedni projekt uległ powyborczej dyskontynuacji.

Morawiecki: jestem przekonany, że jest to najlepszy budżet od 30 lat
Morawiecki: jestem przekonany, że jest to najlepszy budżet od 30 lat23.12 | Morawiecki: jestem przekonany, że jest to najlepszy budżet od 30 lattvn24

Tylko dwa razy nowe rządy przejmowały projekty budżetu po swoich poprzednikach. W 1997 roku, ze względu na wejście w życie konstytucji, nowy rząd Jerzego Buzka musiał przejąć projekt budżetu na 1998 rok rządu Włodzimierza Cimoszewicza, by "zmieścić się" w wyznaczonym wówczas terminie 31 października na przesłanie projektu budżetu.

Z kolei w 2005 roku rząd Marka Belki projekt budżetu na 2006 rok złożył 30 września 2005 roku i ten projekt uległ dyskontynuacji. Ale ze względu na obawy, że zostanie naruszony ustawowy i konstytucyjny termin zgłoszenia projektu do Sejmu, Marek Belka ułatwił pracę przyszłemu rządowi i na pierwszym posiedzeniu nowego Sejmu 19 października 2005 roku ponownie wniósł do Sejmu ten sam projekt ustawy budżetowej, który został przejęty przez nowy rząd PiS Kazimierza Marcinkiewicza. Niewykluczone, że podobne rozwiązanie sugerował premierowi Morawieckiemu marszałek Hołownia, mówiąc, że "warto by było zadbać o to, żeby do Sejmu najpierw trafił budżet".

Morawiecki: często były autopoprawki. Niezbyt często

Premier Morawiecki powiedział, że do projektów budżetu "bardzo często składane były autopoprawki" – czyli poprawki składane przez autorów projektu ustawy, w przypadku projektu budżetu – przez rząd. Jeśli weźmiemy pod uwagę projekty budżetu zgłaszane tylko po zmianie kadencji Sejmu - było ich siedem - to mieliśmy do czynienia tylko z dwiema autopoprawkami w 1997 i w 2005 roku.

Jeśli pod uwagę weźmiemy natomiast wszystkie przesłane do Sejmu projekty ustaw budżetowych od czasu wejścia w życie konstytucji – czyli od października 1997 roku – to było ich w sumie 26 (łącznie z tymi, które przesłano do Sejmu po zmianie kadencji). Tylko w siedmiu przypadkach na etapie zgłaszania projektów do Sejmu rządy wnosiły do projektów autopoprawki. Przeczy to słowom premiera Morawieckiego o tym, że bardzo często składano autopoprawki do projektu budżetu.

Autorka/Autor:

Źródło: Konkret24

Pozostałe wiadomości

Kiedy zmieni się rząd, Komisja Europejska będzie mogła zablokować pieniądze z programu SAFE - twierdzą politycy opozycji. I przywołują historię polskiego KPO. Tylko że "warunkowość" w przypadku programu SAFE działa zupełnie inaczej. A w tym przekazie jest jeszcze więcej manipulacji.

SAFE a mechanizm warunkowości. Z czego opozycja zrobiła demona

SAFE a mechanizm warunkowości. Z czego opozycja zrobiła demona

Źródło:
Konkret24

Na liście beneficjentów programu SAFE - według nieoficjalnych informacji - jest spółka Polska Amunicja, której szefem jest Paweł Poncyljusz, były poseł Koalicji Obywatelskiej. Spółka, która przez jakiś czas była pod kontrolą Skarbu Państwa i została sprywatyzowana, budzi duże emocje, podobnie jak jej prezes. Co wiemy o Polskiej Amunicji?

Kłótnia o SAFE. O tej spółce mówi się najwięcej. Co o niej wiemy

Kłótnia o SAFE. O tej spółce mówi się najwięcej. Co o niej wiemy

Źródło:
Konkret24

Według krążącego w sieci przekazu "znowu nas okradają", a Polacy nie korzystają z energii odnawialnej wytworzonej w kraju, bo ta "jest za grosze sprzedawana Szwedom". A jak jest?

"Całą energię z OZE Polska za grosze sprzedaje Szwecji"? Niewiele zgadza się w tym przekazie

"Całą energię z OZE Polska za grosze sprzedaje Szwecji"? Niewiele zgadza się w tym przekazie

Źródło:
Konkret24

Nie Dmytro, tylko Rusłan. Nie "biznes", lecz szacunek i zaszczyt. W tej historii wykorzystanie dziecka do dezinformacji i manipulacji wydaje się być szczególnie cyniczne.

Chłopiec, który "pochował prawie tuzin ojców"? Poznajcie Rusłana

Chłopiec, który "pochował prawie tuzin ojców"? Poznajcie Rusłana

Źródło:
Konkret24

"Brawo mądra Grecja"; "Grecy otrzeźwieli" – komentują internauci rozchodzące się w sieci doniesienia, jakoby Grecja rozpoczęła działania "przeciwko islamizacji Europy" i będzie zamykać meczety. Jak zwykle w dezinformacji wykorzystano tu pewne konkretne wydarzenie, po czym nadano mu fałszywą interpretację.

Grecja "zamyka 60 meczetów"? Co zapowiedział minister do spraw migracji

Grecja "zamyka 60 meczetów"? Co zapowiedział minister do spraw migracji

Źródło:
Konkret24

Po rządach Zjednoczonej Prawicy Najwyższa Izba Kontroli oceniła, że skala wyprowadzania w tamtych latach wydatków poza budżet groziła "niszczeniem demokracji". Władza się zmieniła, a fundusze pozabudżetowe wciąż funkcjonują. Ba! Ich zadłużenie rośnie z roku na rok. Sprawdziliśmy, dlaczego ich nie zlikwidowano i ile miliardów złotych jest w nich ulokowanych.

Miliardy poza budżetem? "Państwowa metoda na słupa" ma się dobrze

Miliardy poza budżetem? "Państwowa metoda na słupa" ma się dobrze

Źródło:
TVN24+

Według szefa prezydenckiej kancelarii Zbigniewa Boguckiego marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty powinien zwrócić pieniądze, które otrzymał za zasiadanie w sejmowej Komisji do Spraw Służb Specjalnych. Sprawdziliśmy, czy i ile pieniędzy polityk Lewicy powinien oddać do sejmowej kasy.

Bogucki: czy Czarzasty zwróci pieniądze za pracę w komisji? Minister czegoś nie wie

Bogucki: czy Czarzasty zwróci pieniądze za pracę w komisji? Minister czegoś nie wie

Źródło:
Konkret24

Australia, Francja, Hiszpania i Japonia - doświadczenia z tych państw ze szczepionkami przeciw HPV jakoby dowodzą, że szczepienie jest niebezpieczne, a przy tym bardzo kosztowne. W Sejmie przekonuje o tym członkini stowarzyszenia wielokrotnie wprowadzającego w błąd w sprawach szczepień. Wyjaśniamy, kiedy mówi nieprawdę i jak manipuluje.

Mówiła to w Sejmie. Sześć kłamstw i manipulacji na temat szczepionek przeciw HPV

Mówiła to w Sejmie. Sześć kłamstw i manipulacji na temat szczepionek przeciw HPV

Źródło:
Konkret24

Przewodniczący Izby Reprezentantów USA i izraelskiego Knesetu zabiegają o wsparcie kandydatury prezydenta USA Donalda Trumpa do Pokojowej Nagrody Nobla. Marszałek polskiego Sejmu odmówił - a jakie decyzje podjęto w innych europejskich krajach?

Które kraje Europy poparły kandydaturę Trumpa do Nobla? Zależy, jak to rozumieć

Które kraje Europy poparły kandydaturę Trumpa do Nobla? Zależy, jak to rozumieć

Źródło:
Konkret24

Setki tysięcy wyświetleń w mediach społecznościowych - w tym także w polskich - generują posty informujące, jakoby księżniczka Szwecji miała nazwać Donalda Trumpa "zboczeńcem" i nawoływać do bojkotu amerykańskich produktów w Europie. Wpisy ilustrowane są zdjęciem rzekomej księżniczki. To potrójny fake news.

"Szwedzka księżniczka Frida", Donald Trump i zdjęcie olimpijki. Nic nie pasuje

"Szwedzka księżniczka Frida", Donald Trump i zdjęcie olimpijki. Nic nie pasuje

Źródło:
Konkret24

Dziewczynka ze zdjęcia z Barackiem Obamą została zamordowana, Leo Messi był na wyspie Jeffreya Epsteina, były prezydent Ukrainy utrzymywał relacje z tym nieżyjącym przestępcą. Internet zalała fala fejków. Skandal wykorzystywany jest przez internautów szukających zasięgów, ale także przez rosyjską dezinformację. W gąszczu fejków ginie kontekst, ofiary pedofilii i ich prawdziwe historie.

Afera Epsteina. Jak fejki zalały sieć

Afera Epsteina. Jak fejki zalały sieć

Źródło:
Konkret24

Krzysztof Bosak twierdzi, że to nie afera Jeffreya Epsteina ujawniła "pedofilskie praktyki na szczytach elit w USA" - według niego pokazała to już tak zwana Pizzagate. Wicemarszałek polskiego Sejmu przywołał też inną zmyśloną teorię, pisząc o "ujawnianiu pedofilskich siatek wewnątrz amerykańskich elit". Dlatego internauci mu wytykają, że publikuje fake newsy.

Bosak o "pedofilskich praktykach" elit w USA. "Panie marszałku, to znany fejk"

Bosak o "pedofilskich praktykach" elit w USA. "Panie marszałku, to znany fejk"

Źródło:
Konkret24

"To jest chore, co w tej UE wymyślają"; "Unia robi z naszych domów sortownię śmieci" - internauci z oburzeniem reagują na doniesienia o kolejnym unijnym nakazie. Bo według przekazu Konfederacji i jej działaczy Unia Europejska miałaby wprowadzić obowiązek posiadania aż 11 koszy na śmieci. W tej narracji jednak tylko liczba jest prawdziwa.

UE wprowadza aż 11 pojemników na odpady? Wyjaśniamy "śmieciowy absurd"

UE wprowadza aż 11 pojemników na odpady? Wyjaśniamy "śmieciowy absurd"

Źródło:
Konkret24

Podczas gdy Ministerstwo Zdrowia zapowiada objęcie dzieci obowiązkiem szczepienia przeciwko HPV, w mediach społecznościowych przeciwnicy tej decyzji przekonują o braku potwierdzenia bezpieczeństwa tej szczepionki. Jako "dowód" wskazują pewne pismo wysłane z resortu zdrowia. Przestrzegamy: to medyczna dezinformacja.

Szczepionka na HPV a pismo z ministerstwa. Uwaga na tę manipulację

Szczepionka na HPV a pismo z ministerstwa. Uwaga na tę manipulację

Źródło:
Konkret24

"Jak nastrój w beczce?" - zakpił z ministra rolnictwa europoseł Waldemar Buda, publikując wpis o transporcie wołowiny z Argentyny do Europy. Tym postem ściągnął tylko na siebie krytykę internautów, bo opublikował fotografię AI jako rzekomo prawdziwą.

Europoseł Buda pokazuje "pierwsze transporty wołowiny z Argentyny". A to fejk

Europoseł Buda pokazuje "pierwsze transporty wołowiny z Argentyny". A to fejk

Źródło:
Konkret24

"Skandal", "tragedia", "to zdrada" - tak internauci komentują doniesienia o rzekomym uprzywilejowaniu cudzoziemców w zatrudnianiu ich do personelu medycznego. Nad takim rozwiązaniem ma niby pracować rząd. Prawda jest inna.

Cudzoziemcy z "pierwszeństwem zatrudnienia w ochronie zdrowia"? Nad czym pracuje resort

Cudzoziemcy z "pierwszeństwem zatrudnienia w ochronie zdrowia"? Nad czym pracuje resort

Źródło:
Konkret24

Za możliwość spaceru wydmami i lasami i kontaktu z naturą w Holandii rzekomo trzeba zapłacić. To przekaz, który towarzyszy krążącemu w mediach społecznościowych zdjęciu. A jak jest naprawdę? Wyjaśniamy.

"Chcesz spaceru po wydmach lub lasach, masz obowiązek kupić bilet". Co tu jest nie tak

"Chcesz spaceru po wydmach lub lasach, masz obowiązek kupić bilet". Co tu jest nie tak

Źródło:
Konkret24

Doniesienia o rasistowskim filmie uderzającym w Baracka Obamę i jego żonę Michelle, który Donald Trump opublikował na platformie Truth Social, wywołały falę oburzenia, jak również niedowierzania. Jednak ten wpis prezydenta USA jest prawdziwy.

Trump naprawdę pokazał film z rasistowskim wizerunkiem Obamów

Trump naprawdę pokazał film z rasistowskim wizerunkiem Obamów

Źródło:
Konkret24

Mrozy w Polsce stały się dla przeciwników odnawialnych źródeł energii pożywką do szerzenia dezinformacji. Przekonują oni, że jeżeli Polska zrezygnuje z zasilania węglem i gazem, zaczniemy "zamarzać we własnych domach". Jako dowód rozpowszechniane są wykresy przedstawiające znikomy udział odnawialnych źródeł w obecnym miksie energetycznym. Przestrzegamy przed tą manipulacją.

Polacy "zamarzaliby teraz" gdyby nie węgiel i gaz? Uwaga na te wykresy

Polacy "zamarzaliby teraz" gdyby nie węgiel i gaz? Uwaga na te wykresy

Źródło:
Konkret24

W kampanii prezydenckiej Karol Nawrocki złożył kilkadziesiąt obietnic wyborczych, lecz głównym programem był Plan 21. Po pół roku prezydentury widać, że jego realizacja nie przebiega tak, jak Nawrocki zapowiadał. Ani jeden punkt nie został spełniony. Przedstawiamy, co w ramach tych 21 punktów prezydent zrobił i dlaczego ich spełnienie od początku było mało realne, biorąc pod uwagę kompetencje Prezydenta RP.

Półrocze prezydentury. Ile z Planu 21 Karol Nawrocki zrealizował

Półrocze prezydentury. Ile z Planu 21 Karol Nawrocki zrealizował

Źródło:
TVN24+

Do płaczu i załamania starszego nauczyciela mieli doprowadzić francuscy nastolatkowie. Sugeruje to nagranie, które krąży w sieci. Ten i podobne materiały mają grać na emocjach.

"Pan Morel zaczyna płakać", czyli "zapłata" dla francuskiego nauczyciela?

"Pan Morel zaczyna płakać", czyli "zapłata" dla francuskiego nauczyciela?

Źródło:
Konkret24

Politycy prawicy właśnie ogłosili, że teoria spiskowa "wielkiej podmiany" mówiąca o zastępowaniu Europejczyków imigrantami przestała być spiskowa - stała się faktem. Ten "plan europejskich elit" miała potwierdzić hiszpańska polityczka Irene Montero. Europosłanka, drwiąc z prawicy, pewnie nie sądziła, że zostanie przez polskich polityków odebrana dosłownie.

Konfederacja straszy "wielką podmianą populacji". Drwinę wzięli na serio

Konfederacja straszy "wielką podmianą populacji". Drwinę wzięli na serio

Źródło:
Konkret24

Setki tysięcy wyświetleń w mediach społecznościowych generuje nagranie, którego autor pokazuje, jak rzekomo po wprowadzeniu systemu KSeF "można zniszczyć firmy". Akcja z zakupem prezerwatyw i wystawieniem faktury za nie na Kancelarię Prezesa Rady Ministrów jest gorąco komentowana - ale nie radzimy naśladować. Bo autor filmu manipuluje.

Chciał wyśmiać KSeF. "Prezerwatywy poproszę, fakturę na pana premiera". Czy tak można?

Chciał wyśmiać KSeF. "Prezerwatywy poproszę, fakturę na pana premiera". Czy tak można?

Źródło:
Konkret24

Negacjoniści wskazują, że szacunki liczby ofiar Auschwitz podawane w literaturze naukowej znacząco zmieniały się na przestrzeni lat, co ich zdaniem jest dowodem na zupełny brak miarodajnych materiałów źródłowych, czyniąc owe szacunki niewiarygodnymi.

FAŁSZ: Zmiany liczby ofiar Auschwitz wskazują na brak wiarygodnych źródeł

FAŁSZ: Zmiany liczby ofiar Auschwitz wskazują na brak wiarygodnych źródeł

Źródło:
www.auschwitz.org

To między innymi dzięki Jeffreyowi Epsteinowi obecny burmistrz Nowego Jorku zrobił karierę polityczną. Tak twierdzą internauci, którzy publikują fotografię, na której obok nieżyjącego przestępcy seksualnego są jeszcze między innymi Bill Gates i Bill Clinton. To zdjęcie niewiele ma wspólnego z rzeczywistością.

"Tak działa system". Co łączy Jeffreya Epsteina i burmistrza Nowego Jorku

"Tak działa system". Co łączy Jeffreya Epsteina i burmistrza Nowego Jorku

Źródło:
Konkret24

Niedługo mija pół roku, odkąd Karol Nawrocki sprawuje urząd prezydenta RP. W tym krótkim okresie zawetował już 23 ustawy. Porównując go do poprzedników, niektórzy politycy podkreślali i podkreślają, że Nawrocki pobił rekord, jeśli chodzi o liczbę wet. Czy słusznie? Jak sprawdziliśmy, pewien rekord obecny prezydent rzeczywiście ma na swoim koncie.

Nawrocki zawetował "rekordową liczbę ustaw"? Policzyliśmy

Nawrocki zawetował "rekordową liczbę ustaw"? Policzyliśmy

Źródło:
Konkret24

Teraz Iran, wcześniej Nepal, Afganistan, Uganda... Gdy w jakimś kraju "wyłączono internet", co tak naprawdę zrobiono? Czy władze mają jakiś tajemniczy przycisk, odłączający całe państwo od sieci? Jak się okazuje, nie jest to takie proste i nie w każdym kraju możliwe do przeprowadzenia.

"Wyłączyli internet w kraju". Jak się to robi? 

"Wyłączyli internet w kraju". Jak się to robi? 

Źródło:
TVN24+

Prezydent Francji stwierdził, że nie boi się ani Donalda Trumpa, ani Władimira Putina, a jego kraj jest gotowy na wojnę. Liczy przy tym na pomoc państw afrykańskich, "które stanęłyby po stronie Francji w razie wojny". Nagranie, w którym rzekomo to wszystko powiedział, krąży w sieci. A co naprawdę powiedział Emmanuel Macron?

"Kraje afrykańskie staną po stronie Francji w razie wojny". Czy to powiedział Macron?

"Kraje afrykańskie staną po stronie Francji w razie wojny". Czy to powiedział Macron?

Źródło:
Konkret24

Facebooka zalała fala "ogłoszeń matrymonialnych" rzekomych Ukrainek. Są pokazywane jako kobiety atrakcyjne, ale roszczeniowe. I choć te osoby nie istnieją, ich "wpisy" generują krytykę polskich internautów, a także hejt. Bo o to właśnie chodzi w tej wyjątkowo oburzającej antyukraińskiej akcji.

Są piękne, nieprawdziwe i wyrządzają zło. Siatka fałszywych kont uderza w Ukrainki

Są piękne, nieprawdziwe i wyrządzają zło. Siatka fałszywych kont uderza w Ukrainki

Źródło:
Konkret24

Czy to będzie zgodne z konstytucją? Czy takie zmiany można wprowadzić rozporządzeniem? - to dwa z wielu pytań, które pojawiają się w związku z planowaną zmianą treści aktów małżeństwa. Minister cyfryzacji wyjaśnia powód, przedstawiciel prezydenta krytykuje, a my sprawdzamy, czy i jak takie zmiany można zgodnie z prawem wprowadzić.

"Małżonek pierwszy, małżonek drugi". Czy im tak wolno zmienić?

"Małżonek pierwszy, małżonek drugi". Czy im tak wolno zmienić?

Źródło:
Konkret24