"Poselska interwencja punktowa". Poseł Przydacz o prawie, którego nie ma

Źródło:
Konkret24
Poseł Marcin Przydacz o "punktowej interwencji poselskiej"
Poseł Marcin Przydacz o "punktowej interwencji poselskiej" TVN24
wideo 2/5
Poseł Marcin Przydacz o "punktowej interwencji poselskiej" TVN24

Obecność i zachowanie polityków PiS w siedzibach mediów publicznych przekraczało zdaniem prawników granice interwencji poselskiej. Ale Marcin Przydacz z PiS przekonuje, że posłowie mogą tak postępować - w ramach "poselskiej interwencji punktowej". Coś takiego jednak w polskim prawie nie istnieje.

Minister kultury i dziedzictwa narodowego Bartłomiej Sienkiewicz, powołując się na Kodeks spółek handlowych, odwołał 19 grudnia 2023 roku prezesów zarządów Telewizji Polskiej, Polskiego Radia i Polskiej Agencji Prasowej oraz ich rady nadzorcze. Dzień później kilkunastu posłów PiS weszło do warszawskich siedzib telewizji, radia i agencji, rozpoczynając ich "okupację" w formie rotacyjnych dyżurów. To oni decydowali, kto może wejść do budynków spółek medialnych, próbowali legitymować wchodzące osoby i zatrzymywać pracowników.

27 grudnia minister Sienkiewicz postawił media publiczne w stan likwidacji, a posłowie PiS zapowiedzieli ograniczenie swojej obecności w siedzibach mediów do budynku TVP przy placu Powstańców Warszawy w Warszawie (mieści się tam Telewizyjna Agencja Informacyjna). Byli tam też po Nowym Roku. Jak tłumaczyli, prowadzą dyżury w ramach interwencji poselskich, bo łamane jest prawo. Szef klubu PiS Mariusz Błaszczak, pytany 3 stycznia w Radiu Zet, czy spędzanie Wigilii lub sylwestra w siedzibie TVP, to kontrola poselska, odpowiedział: "Tak, to jest kontrola poselska".

Z kolei poseł PiS Marcin Przydacz podczas dyskusji w "Kawie na ławę" w TVN24 31 grudnia 2023 roku tak bronił zasadności działań posłów PiS: "Zarówno w PAP-ie, jak i Telewizji Polskiej i Polskim Radiu trwają i będą trwały interwencje poselskie punktowe wtedy, kiedy będzie ku temu potrzeba". I tłumaczył:

[Poselska] interwencja punktowa to jest w sytuacji, w której jest łamane bezpośrednio prawo.

Na pytanie wicemarszałka Sejmu Piotra Zgorzelskiego z PSL, w jakich aktach prawnych jest zapisana "interwencja punktowa", poseł Przydacz wskazał na artykuły 19 i 20 ustawy o wykonywaniu mandatu posła i senatora. Na uwagę prowadzącego program Konrada Piaseckiego, że "interwencja punktowa jest nowym pojęciem", Marcin Przydacz upierał się, że istnieje "interwencja poselska punktowa" i że "można ją realizować w krótkim czasie, można ją realizować w dłuższym czasie", że "takie rzeczy się dzieją".

Sprawdziliśmy więc, o czym stanowi ustawa o wykonywaniu mandatu posła i senatora, jeśli chodzi o interwencję poselską.

Prawo posła do informacji i prawo do interwencji - ale nie "punktowej"

Uprawnienia i obowiązki posłów i senatorów opisuje ustawa z 9 maja 1996 roku o wykonywaniu mandatu posła i senatora. Przywołany przez posła Przydacza art. 19 tak przedstawia prawo parlamentarzysty do uzyskiwania informacji o działalności instytucji i firm:

1. W wykonywaniu mandatu poseł lub senator ma prawo, jeżeli nie narusza dóbr osobistych innych osób, do uzyskiwania informacji i materiałów, wstępu do pomieszczeń, w których znajdują się te informacje i materiały, oraz wglądu w działalność organów administracji rządowej i samorządu terytorialnego, a także spółek z udziałem Skarbu Państwa oraz zakładów i przedsiębiorstw państwowych i samorządowych, z zachowaniem przepisów o tajemnicy prawnie chronionej. 2. Zasady i tryb udostępniania posłom i senatorom informacji niejawnych określają przepisy o ochronie informacji niejawnych.

Do podejmowania przez posłów i senatorów interwencji dla załatwienia jakiejś sprawy czy problemu odnosi się art. 20 tej ustawy:

1. Poseł lub senator ma prawo podjąć – w wykonywaniu swoich obowiązków poselskich lub senatorskich – interwencję w organie administracji rządowej i samorządu terytorialnego, zakładzie lub przedsiębiorstwie państwowym oraz organizacji społecznej, a także w jednostkach gospodarki niepaństwowej dla załatwienia sprawy, którą wnosi we własnym imieniu albo w imieniu wyborcy lub wyborców, jak również zaznajamiać się z tokiem jej rozpatrywania. 2. Organy i jednostki, wymienione w ust. 1, wobec których poseł lub senator podjął interwencję, są obowiązane najpóźniej w ciągu czternastu dni powiadomić posła lub senatora o stanie rozpatrywania sprawy i w terminie uzgodnionym z posłem lub senatorem ostatecznie ją załatwić.

Z punktu widzenia obecności posłów PiS w siedzibach mediów publicznych istotne są kolejne ustępy tego artykułu:

3. Kierownicy organów i jednostek, o których mowa w ust. 1, są obowiązani niezwłocznie przyjąć posła lub senatora, który przybył w związku ze sprawą wynikającą z wykonywania jego mandatu, oraz udzielić informacji i wyjaśnień dotyczących sprawy. 4. Legitymacja poselska lub senatorska upoważnia parlamentarzystę do wstępu na teren jednostek, o których mowa w ust. 1. 

Tak więc w treści obu wspomnianych przez posła Przydacza artykułów nie ma nic o "interwencji punktowej".

Konstytucjonalista dr Mateusz Radajewski z Wydziału Prawa i Komunikacji Społecznej Uniwersytetu SWPS we Wrocławiu wyjaśnia w opinii dla Konkret24: "Ustawa o wykonywaniu mandatu posła i senatora nie przewiduje żadnego szczególnego rodzaju interwencji poselskich, które można by nazwać punktowymi". Jego zdaniem "w zasadzie każda interwencja czy kontrola poselska jest 'punktowa', ponieważ dotyczy zawsze konkretnej instytucji i z reguły ogranicza się do określonych spraw".

Prawo wstępu do obiektu nie oznacza prawa blokowania działalności

Co ciekawe - jak zauważyli dr Krzysztof Wygoda z Uniwersytetu Wrocławskiego i dr Dariusz Wasiak z Wyższej Szkoły Bankowej we Wrocławiu - trwa "model interwencji poselskiej, zbudowany w czasach PRL-u" . A to dlatego, że - przypominają w pracy z 2021 roku pt. "Interwencja poselska – instytucja konieczna, zbędna czy szkodliwa? Próba udzielenia odpowiedzi" - te przepisy są kalką rozwiązań przyjętych w ustawie z dnia 31 lipca 1985 roku o obowiązkach i prawach posłów na Sejm Polskiej Rzeczypospolitej Ludowej.

Jednak problem z interwencjami posłów PiS prowadzonymi w siedzibach spółek medialnych nie polega wcale na ich "punktowości" (czyli że odbywają się w danym budynku), tylko na przekraczaniu granic wytyczonych przepisami ustawy. Daje ona parlamentarzystom prawo wstępu do urzędów, instytucji i firm, a na ich szefów nakłada obowiązek udzielenia posłom i senatorom informacji i materiałów oraz powiadomienia w ciągu dwóch tygodni o stanie rozpatrywania sprawy będącej przedmiotem interwencji, ale:

Kontrole i interwencje poselskie zgodnie z prawem mają służyć pozyskiwaniu informacji oraz załatwianiu określonych spraw. Nie mogą one służyć blokowaniu działalności, którą parlamentarzysta uważa za bezprawną.

Tak brzmi wyjaśnienie eksperta przesłane redakcji Konkret24.

Poseł Przydacz twierdzi, że "interwencje są związane z łamaniem prawa w TVP". Tymczasem według dr. Radajewskiego "jeśli poseł lub senator uzyskał informacje, które świadczą o możliwości popełnienia przestępstwa, powinien o tym zawiadomić organy ścigania". Nie jest rolą i zadaniem posła ocenianie, czy doszło do przestępstwa i uniemożliwianie pracy osobom, które się o rzekome przestępstwo podejrzewa.

Z oświadczenia rzecznika warszawskiej prokuratury okręgowej opublikowanego przez PAP 22 grudnia 2023 roku wynika, że kilkoro posłów PiS biorących udział w interwencjach w siedzibach mediów publicznych złożyło zawiadomienia o podejrzeniu popełnienia przestępstwa przez "posła na Sejm RP (zawiadomienie posłanki na Sejm RP), przekroczenia uprawnień służbowych przez Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego (m.in. zawiadomienia posła na Sejm RP Marcina Romanowskiego, posła na Sejm RP Krzysztofa Szczuckiego, posła na Sejm RP Kacpra Płażyńskiego oraz europosła Patryka Jakiego), nieopuszczenia pomieszczeń siedziby Polskiej Agencji Prasowej (zawiadomienie Wojciecha Surmacza), a także zmuszania przemocą i groźbą do określonego zachowania, nieopuszczenia pomieszczeń siedziby TVP oraz przekroczenia uprawnień służbowych przez funkcjonariuszy publicznych (zawiadomienie Tomasza Syguta)".

Interwencja poselska a nielegalna okupacja

Tymczasem interwencje posłów PiS przeistoczyły się w rotacyjną okupację budynku TVP. "Okupacja' pomieszczeń jest z pewnością nadużyciem uprawnień wynikających z ustawy" – ocenia dr Radajewski. Ustawa nie przewiduje bowiem, by w ramach interwencji poselskich posłowie mogli przebywać na terenie określonej jednostki przez nieograniczony czas. "Poseł może to czynić jedynie na czas niezbędny do uzyskania potrzebnych informacji lub zaznajomienia się z tokiem załatwiania określonej sprawy" – wyjaśnia dr Radajewski.

Prawnicy, którzy 28 grudnia w TVN24 analizowali zachowanie posłów PiS, uważali podobnie. "To jest przekroczenie uprawnień. Interwencja poselska to nie jest legitymacja na dowolne zachowanie, tak to nie działa" - powiedziała adwokatka Sylwia Gregorczyk-Abram. "Interwencja poselska to nie jest okupacja poselska" – podkreślał prof. Maciej Gutowski z Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu. "Poseł nie może przebywać w budynku, ile mu się żywnie podoba. Ma prawo żądać wyjaśnienia sprawy, a instytucja ma 14 dni, aby mu odpowiedzieć" - dodał.

Ustawa nie daje też żadnych uprawnień interweniującym parlamentarzystom do swobodnego poruszania się po terenie danej jednostki. Doktor hab. Piotr Uziębło, profesor na Wydziale Prawa i Administracji Uniwersytetu Gdańskiego, w komentarzu do art. 20 ustawy o wykonywaniu mandatu posła i senatora stwierdził: "Podmiot kierujący jednostką musi zapewnić parlamentarzyście możliwość poruszania się po jej terenie, jednak nie można uznać, że poruszanie się takie ma mieć zupełnie swobodny charakter, gdyż mogłoby to powodować nie tylko pewną dezorganizację ich działalności, ale niekiedy również zagrożenie bezpieczeństwa parlamentarzysty i innych osób znajdujących się na danym terenie".

Legitymowanie, zatrzymywanie – poza granicami interwencji

W przypadku posłów PiS mieliśmy do czynienia z sytuacjami, gdy np. Antoni Macierewicz próbował wylegitymować osobę, która chciała wejść do siedziby Polskiej Agencji Prasowej, a poseł Jacek Ozdoba na ulicy przed siedzibą TVP próbował zatrzymać i także legitymować jednego z pracowników TVP.

"Podejmowanie takich działań nie mieści się w granicach interwencji poselskiej" - przestrzega dr Radajewski. "Nie wydaje się, by uzyskiwanie konkretnych danych osobowych o osobach przebywających na terenie danej jednostki mogło być dopuszczalną formą zaznajamiania się z jej działalnością" - dodaje. Sposobem pozyskiwania informacji o działalności jakiejś instytucji nie jest także jego zdaniem zatrzymywanie określonej osoby. "Oczywiście, może się zdarzyć, że niejako przy okazji interwencji poselskiej poseł dokona zatrzymania obywatelskiego w trybie art. 243 kpk, ale takie uprawnienie przysługuje każdej osobie, która jest naocznym świadkiem przestępstwa lub pościgu; nie jest to więc uprawnienie poselskie czy forma interwencji poselskiej" – stwierdza ekspert.

Autorka/Autor:

Źródło: Konkret24

Pozostałe wiadomości

"A czy państwo otrzymali już powołanie na ćwiczenia wojskowe..." - tego typu komentarze krążą w mediach społecznościowych w reakcji na publikowane w sieci karty powołań do wojska. Według nagłaśnianego przekazu wojsko ma teraz wysyłać więcej takich kart i to do osób "z łapanki". Uspokajamy i wyjaśniamy.

"Zapukało do mnie wojsko". Co wiemy o kartach powołań

"Zapukało do mnie wojsko". Co wiemy o kartach powołań

Źródło:
Konkret24

W sieci rozchodzi się opowieść o tym, jak to prezydent Wołodymyr Zełenski rzekomo kupił kasyno i hotel na Cyprze - posty o tym wrzucane są przy okazji różnych wypowiedzi dotyczących Ukrainy. To kolejny przykład historii stworzonej przez rosyjską propagandę po to, by zdyskredytować ukraińskiego prezydenta - ale też tych, którzy pomagają Ukrainie. W tym między innymi polski rząd.

Zełenski, hotel i kasyno na Cyprze. Jak rosyjska propaganda tworzy napięcia dyplomatyczne

Zełenski, hotel i kasyno na Cyprze. Jak rosyjska propaganda tworzy napięcia dyplomatyczne

Źródło:
Konkret24

Uczestnicy rolniczego protestu w Brukseli utrzymują, że jedną z przyczyn interwencji policji był fakt, że nieśli polskie flagi. Tak samo sugerował w swoim tekście rolniczy portal. Brukselska policja wyjaśnia, dlaczego polscy rolnicy "zostali poproszeni o przeniesienie się" w inne miejsce. Nie o flagę chodziło.

Rolnicy w Brukseli "osaczeni", bo "chodzili z polską flagą"? Policja wyjaśnia powód

Rolnicy w Brukseli "osaczeni", bo "chodzili z polską flagą"? Policja wyjaśnia powód

Źródło:
Konkret24

Jedni krytykują grafiki zdobiące autokar polskiej reprezentacji na Euro 2024, inni oburzają się, że taki sam autobus dostała reprezentacja Ukrainy. Dlaczego tak jest i skąd takie zdobienie wozów? Wyjaśniamy.

"Ukraina ma taki sam autobus jak Polska"? Nie tylko ona

"Ukraina ma taki sam autobus jak Polska"? Nie tylko ona

Źródło:
Konkret24

Jedni twierdzą, że zastrzeganie numeru PESEL to wstęp do likwidacji gotówki, inni - że chodzi o większą inwigilację obywateli. Wokół nowej usługi narosło już wiele fałszywych przekazów. Weryfikujemy je.

"Jest drugie dno" przy zastrzeżeniu numeru PESEL? Rozwiewamy mity

"Jest drugie dno" przy zastrzeżeniu numeru PESEL? Rozwiewamy mity

Źródło:
Konkret24

Samolot podnosi się z pasa startowego, gdy tuż za nim, na tym samym pasie, ląduje już inny - taką scenę widać na filmie opublikowanym w mediach społecznościowych. Komentujący uznał to "przykład synchronizacji lądowania", ale wielu internautów nie wierzy w prawdziwość filmu. Jaka jest prawda?

"Ciekawy przykład synchronizacji" lądowania i startu samolotów? Wręcz przeciwnie

"Ciekawy przykład synchronizacji" lądowania i startu samolotów? Wręcz przeciwnie

Źródło:
Konkret24

Politycy PiS i Suwerennej Polski wykorzystują pismo wysłane przez Podlaski Urząd Wojewódzki do samorządowców jako dowód, jakoby rząd wydał "polecenie szukania miejsc na ośrodki dla nielegalnych migrantów". To przekaz nieprawdziwy, wzbudzający niepokój w lokalnej społeczności. Dokument dotyczy czego innego, a procedurę tę opisał dwa lata temu rząd Zjednoczonej Prawicy.

Rząd "szuka miejsc dla nielegalnych migrantów" na Podlasiu? O co chodzi z pismem wojewody

Rząd "szuka miejsc dla nielegalnych migrantów" na Podlasiu? O co chodzi z pismem wojewody

Źródło:
Konkret24

Według wielu internautów polsko-rosyjskę granicę na Mierzei Wiślanej wyznacza niski płot z siatki. Nagrania i zdjęcia publikowane w mediach społecznościowych pokazują dość liche ogrodzenie, które biegnie w poprzek plaży. Tyle że granica państwowa przebiega w innym miejscu i w inny sposób jest ochraniana. Wyjaśniamy.

"Tak wygląda nasza granica z Rosją"? Nie. Wygląda inaczej

"Tak wygląda nasza granica z Rosją"? Nie. Wygląda inaczej

Źródło:
Konkret24

W rozpoczynającym się jutro posiedzeniu Sejmu już nie będą brać udziału, a na mandaty posłów Parlamentu Europejskiego jeszcze czekają. Wyjaśniamy, jaka jest teraz sytuacja posłów, którzy w wyniku niedzielnych wyborów pojadą do Brukseli. I kiedy ich miejsca w Sejmie zostaną uzupełnione.

25 wybranych. Jeszcze nie są europosłami, a w Sejmie już nie zagłosują

25 wybranych. Jeszcze nie są europosłami, a w Sejmie już nie zagłosują

Źródło:
Konkret24, PAP

"W zamian za to wejdą prażone chrząszcze", "chyba trzeba wyjść z Unii, bo za chwile nic nie zjemy" - piszą oburzeni internauci, komentując rozpowszechnianą w sieci informację, jakoby Unia Europejska zakazała produkcji chipsów o smaku bekonowym. Tylko że to fake news. Chodzi o inny zakaz.

Unia zakazała chipsów o smaku bekonu? To nie tak, wyjaśniamy

Unia zakazała chipsów o smaku bekonu? To nie tak, wyjaśniamy

Źródło:
Konkret24

Czy Mariusz Kamiński, Maciej Wąsik i Daniel Obajtek mogą się już czuć bezpieczni, bo immunitet europosła "nie dotyczy czynów popełnionych przed wyborem"? Dyskusja na ten temat rozpoczęła się w sieci zaraz po ogłoszeniu wstępnych wyników głosowania. Tłumaczymy, czym różnią się sytuacje trójki przyszłych europosłów.

Immunitet europosła "nie dotyczy czynów popełnionych przed otrzymaniem mandatu"? To zależy

Immunitet europosła "nie dotyczy czynów popełnionych przed otrzymaniem mandatu"? To zależy

Źródło:
Konkret24

Podczas wizyty w Brukseli Jarosław Kaczyński przestrzegał przed "szaleństwem klimatycznym". Mówił, że człowiek nie wpływa na zmiany klimatu. Sugerował, że aby zredukować emisję CO2 do zera, trzeba by "zlikwidować ludzi w Europie". Przywoływał wątpliwe tezy naukowe. Nic z tego nie jest prawdą.

Kaczyński mówi o "szaleństwie klimatycznym" Brukseli. Cztery fałsze naraz

Kaczyński mówi o "szaleństwie klimatycznym" Brukseli. Cztery fałsze naraz

Źródło:
Konkret24

Telewizja Polska udostępniła redakcji Konkret24 informacje o zarobkach Jacka Kurskiego w latach 2016-2023. Startujący teraz do Parlamentu Europejskiego z list PiS były prezes TVP zarobił w sumie ponad 4,6 miliona złotych brutto. Wynagrodzenie rosło z roku na rok, w samym 2020 roku było to ponad milion.

Ile Jacek Kurski zarobił w TVP? Mamy pełne dane

Ile Jacek Kurski zarobił w TVP? Mamy pełne dane

Źródło:
Konkret24

W popularnym przekazie Niemcy i niemiecka firma rzekomo mają kontrolować poszukiwania "złóż surowców krytycznych" w okolicy Suwałk. Bogate złoża m.in. tytanu i wanadu jakoby "mają trafić do UE, a głównie do Niemiec". Poszukiwania rzeczywiście miały miejsce, ale ich celem wcale nie było wydobycie.

Na Suwalszczyźnie poszukują złóż krytycznych, "które mają trafić do Niemiec"? Wyjaśniamy

Na Suwalszczyźnie poszukują złóż krytycznych, "które mają trafić do Niemiec"? Wyjaśniamy

Źródło:
Konkret24

Po polskich ulicach "chodzą nielegalni, niezidentyfikowani migranci" - alarmują politycy PiS i Suwerennej Polski. Opowiadają, że relokacja w ramach paktu migracyjnego się już zaczęła, bo Niemcy przysłali nam tysiące migrantów "w ostatnich kilku miesiącach". Przestrzegamy: to przekaz fałszywy. Pakt migracyjny nie wszedł w życie, nie ma relokacji w jego ramach. Wyjaśniamy, jakie dane wykorzystano w tej narracji.

Prawica: "pakt migracyjny już działa", "Polska przyjmuje migrantów z Niemiec". Nie, to fałsz

Prawica: "pakt migracyjny już działa", "Polska przyjmuje migrantów z Niemiec". Nie, to fałsz

Źródło:
Konkret24

Pomagaliśmy straży pożarnej i szpitalom, nie braliśmy pieniędzy dla siebie, prawo na to pozwalało - tłumaczą politycy Suwerennej Polski i PiS, odpierając zarzuty w aferze Funduszu Sprawiedliwości. Rafał Bochenek mówi o "odwracaniu pojęć" i "nadawaniu nowego znaczenia" temu, co robił rząd Zjednoczonej Prawicy. Jednak to Suwerenna Polska stosuje strategię "odwracania pojęć" i manipuluje opinią publiczną. Wyjaśniamy.

Afera Funduszu Sprawiedliwości. Manipulacje Suwerennej Polski po ujawnieniu taśm

Afera Funduszu Sprawiedliwości. Manipulacje Suwerennej Polski po ujawnieniu taśm

Źródło:
Konkret24

"Ktoś wie co to za bydło było wczoraj na Placu Zamkowym?" - zapytał jeden z internautów, którego wpis ze zdjęciem pokazującym zaśmieconą ulicę zatacza coraz szersze kręgi w sieci. Nie ma ono jednak nic wspólnego z wiecem w Warszawie.

Tak wyglądał plac Zamkowy w Warszawie po manifestacji 4 czerwca? To inne miasto

Tak wyglądał plac Zamkowy w Warszawie po manifestacji 4 czerwca? To inne miasto

Źródło:
Konkret24

Jarosław Kaczyński na wiecach uspokaja Polaków, że żyją w bezpiecznym kraju. Tłumaczy, że "rozpoczął to jego świętej pamięci brat, kiedy został ministrem sprawiedliwości". Wtedy to bowiem według prezesa PiS przestępczość w Polsce zaczęła spadać. Dane pokazują raczej trend przeciwny.

Jarosław o Lechu: "mocno dokręcił śrubę" i przestępczość "zaczęła spadać". Dane nie potwierdzają

Jarosław o Lechu: "mocno dokręcił śrubę" i przestępczość "zaczęła spadać". Dane nie potwierdzają

Źródło:
Konkret24

"Wystarczyło kilka miesięcy rządów koalicji 13 grudnia, a zyski Orlenu spadają" - oświadczył poseł PiS Radosław Fogiel, komentując wyniki spółki za pierwszy kwartał 2024 roku. Eksperci przeanalizowali dokładnie te dane i wskazują rzeczywistych "trzech głównych winowajców".

Fogiel o spadku zysku Orlenu po "kilku miesiącach rządów". Eksperci: oto winowajcy

Fogiel o spadku zysku Orlenu po "kilku miesiącach rządów". Eksperci: oto winowajcy

Źródło:
Konkret24

Kandydatka PiS do europarlamentu Małgorzata Gosiewska broni prezesa partii - jej zdaniem Jarosław Kaczyński nigdy nie mówił, że migranci przenoszą pasożyty. Przypominamy, kiedy takie słowa padły.

Kaczyński, migranci i pasożyty. Gosiewska: nie ma takiego cytatu. Jest

Kaczyński, migranci i pasożyty. Gosiewska: nie ma takiego cytatu. Jest

Źródło:
Konkret24

Europoseł Adam Bielan twierdzi, że obecna koalicja rządząca nie protestowała w 2017 roku przeciwko ustawie, która zmieniła zasady funkcjonowania Funduszu Sprawiedliwości. To nieprawda. Przypominamy, jak wyglądało głosowanie nad ustawą z wrzutką o Funduszu.

Bielan: obecnie rządzący nie protestowali, gdy zmieniano przepisy o Funduszu Sprawiedliwości. To nieprawda

Bielan: obecnie rządzący nie protestowali, gdy zmieniano przepisy o Funduszu Sprawiedliwości. To nieprawda

Źródło:
Konkret24

Po meczu siatkarskim w Suwałkach pojawiły się informacje o rzekomym wpuszczaniu za darmo ukraińskich kibiców. Te doniesienia nie są prawdziwe, a ich celem jest antagonizowanie obu narodów.

"Polscy kibice 130 złotych za bilet, Ukraińcy za darmo"? Nieprawda

"Polscy kibice 130 złotych za bilet, Ukraińcy za darmo"? Nieprawda

Źródło:
Konkret24

Były prezes Rządowego Centrum Legislacji Krzysztof Szczucki twierdzi, że nie wykorzystywał tego stanowiska i publicznych pieniędzy do walki o fotel posła. Prześledziliśmy jego aktywności w okręgu, z którego startował. Już w prekampanii prezes RCL jeździł tam, by przekazać wozy strażakom, wspierać lokalnych polityków PiS, odsłaniać pomnik, wmurowywać kamień węgielny, rozdawać na ulicy kwiaty czy nawet papieskie encykliki.

"Co w tym złego?". Jak Szczucki za publiczne pieniądze promował samego siebie

"Co w tym złego?". Jak Szczucki za publiczne pieniądze promował samego siebie

Źródło:
Konkret24

W przekazie polityków Prawa i Sprawiedliwości rząd znacząco obniżył 14. emeryturę i wprowadził "program 1000 minus". Tyle że wysokość tego świadczenia była znana już dawno i zapisana w przepisach przyjętych jeszcze w 2021 roku, a ubiegłoroczna nadzwyczajna podwyżka wynikała z pomyłki Jarosława Kaczyńskiego.

PiS: rząd obniża 14. emeryturę. Takie przepisy przyjęto już w 2021 roku. Wyjaśniamy

PiS: rząd obniża 14. emeryturę. Takie przepisy przyjęto już w 2021 roku. Wyjaśniamy

Źródło:
Konkret24