Użytkownicy mediów społecznościowych przypomnieli konferencję prasową z 2011 r., na której Jarosław Kaczyński pojawił się z kanistrem. Mówił wówczas o konieczności obniżenia podatków i w konsekwencji obniżenia cen benzyny. Internauci wypominają prezesowi PiS, że wbrew tym zapowiedziom do obniżek nie doszło. Sprawdzamy ile jest prawdy w rozpowszechnianych na ten temat opiniach.

W sierpniu 2011 r. prezes Prawa i Sprawiedliwości mówił o wpływie podatków na wysokie wówczas ceny benzyny. Zapewniał, że ceny paliw mogą spaść dzięki aktywnej polityce państwa.

Kaczyński pojawił się na konferencji z rekwizytem - kanistrem z naklejką z nadrukowaną ceną benzyny. Zgodnie z napisem, nieco ponad połowę ceny paliwa stanowiły podatki. - Nie trzeba być kierowcą, by wiedzieć, iż benzyna jest obecnie bardzo droga, a w jej cenie - mówił Jarosław Kaczyński - około 50 proc. stanowią podatki, m.in. akcyza. - Można ją po prostu obniżyć. Jeżeli się ją obniży, to spadnie także cena benzyny - dodał.

"Widać, kto nas naprawdę doi"

W jednym z niedawno opublikowanych komentarzy na Twitterze, obok archiwalnego zdjęcia prezesa PiS z kanistrem, przytoczono ceny na stacjach z 12 sierpnia 2011. Było to 5,26 zł. Równocześnie na rynkach światowych za baryłkę ropy naftowej trzeba było zapłacić wtedy 108 dolarów.

"Dzisiaj (03.06.2019):Cena na stacji: 5,28 zł Na rynkach światowych: 63 dolary za baryłkę" - napisał użytkownik Twittera.

Jego zestawienie sugeruje zatem, że mimo spadków cen ropy, cena benzyny utrzymuje się mniej więcej na tym samym poziomie. Oznacza to zatem, że wzrosły dodatkowe opłaty zawarte w cenie paliwa. "Widać kto nas naprawdę doi" - można przeczytać w komentarzu. Takie samo porównanie cen z 2011 i z 2019 r. można odnaleźć w tweetach innych internautów, a także w innych popularnych serwisach.

Ceny paliw

Według danych zbieranych przez portal e-petrol.pl, który od 2011 roku publikuje cotygodniowe raporty o średnich cenach paliw bazując na informacjach przekazywanych przez stacje, 10 sierpnia 2011 cena benzyny Pb95 wynosiła 5,27 zł.

Cena wskazana w zestawieniu opublikowanym 12 czerwca bieżącego roku to 5,25 zł. Oznacza to, że ceny obowiązujące we wskazanych okresach 2011 i 2019 r.  rzeczywiście pozostają na zbliżonym poziomie. Podobne stwierdzenie rozpowszechniane przez internautów na Twitterze można zatem uznać za prawdziwe.

Średnie ogólnopolskie ceny detaliczne na stacjach paliw w czerwcu w latach 2011-2019
Średnie ogólnopolskie ceny detaliczne na stacjach paliw w czerwcu w latach 2011-2019 Foto: Konkret24 / e-petrol.pl

W porównaniu dynamiki cen w czerwcu od 2011 do 2018 r. można zauważyć wzrost cen w 2012 r. i jego stopniowe obniżanie w latach 2013-2017. W 2018 i 2019 ceny znowu zaczęły rosnąć. Ceny obowiązujące w czerwcu 2019 r. są wyższe o 13 groszy od cen w czerwcu 2011 r.

Ceny ropy

Analiza cen baryłki ropy Brent dla wskazanego okresu pokazuje spadek ceny ropy w czerwcu 2012 r. do poziomu 97 dolarów za baryłkę. W kolejnych dwóch latach mamy do czynienia ze wzrostami aż do poziomu 113 dolarów w czerwcu 2014 r.

Cena baryłki ropy Brent (w USD) w latach 2011-2019
Cena baryłki ropy Brent (w USD) w latach 2011-2019 Foto: Konkret24

W połowie 2015 r. cena baryłki spadła w ujęciu rocznym i wyniosła 64 dolary. W latach 2016-2017 wynosiła zaledwie ok. 50 dolarów, by wzrosnąć o blisko 30 dolarów w 2018 r. i ponownie spaść w czerwcu bieżącego roku.

Porównanie zmian cen paliw na stacjach benzynowych i ropy naftowej dowodzi, że nie są one ściśle powiązane. - Ropa Brent nie jest tym samym co paliwo na rynku, najpierw międzynarodowym, potem polskim - mówi Konkret24 dr Jakub Bogucki, analityk rynku paliw portalu e-petrol.pl. - Zmiany dotyczące cen surowca to zaledwie 50 proc. ceny paliwa jako takiego, więc nie da się przełożyć bezpośrednio cen ropy i paliw na stacjach w Polsce - tłumaczy.

Składniki ceny detalicznej benzyny PB95 i oleju napędowego
Składniki ceny detalicznej benzyny PB95 i oleju napędowego Foto: Konkret24 / e-petrol.pl

Na portalu e-petrol można też sprawdzić procentowy podział składników cen paliw. Największą składową cen benzyny jest cena paliwa w rafineriach. Dla benzyny Pb95 wynosi ona 40,6 proc. Na drugim miejscu w zestawieniu jest już podatek - akcyza, która wynosi dla Pb95 29,4 proc. Podatek VAT to kolejne 18,7 proc ceny, którą płacimy na stacjach. W statystykach e-petrol zwraca uwagę wskazanie na wysoką marżę - ok. 7 proc.

W rozmowie z Konkret24 dr Jakub Bogucki z e-petrol.pl przekonywał, że proporcje te nie ulegały znaczącym zmianom na przestrzeni ostatnich lat. - Składniki cen detalicznych benzyny utrzymywały się na podobnym poziomie - powiedział Bogucki.

Podatki? Bez zmian dla kierowców

Dane zawarte w raportach rocznych Polskiej Organizacji Przemysłu i Handlu Naftowego pozwalają prześledzić dynamikę zmian struktury paliwa w ostatnich latach. Cena detalicznej benzyny EU95 średnio w 2011 roku zawierała 52 proc. podatków i 1 proc. marży. W 2012 r. podatki stanowiły 48 proc. ceny benzyny, marża - 3 proc. Według danych POPiHN, wysokość marży w strukturze cen paliw nie zmieniała się w kolejnych latach.

W 2013 r. podatki stanowiły 49 proc. ceny benzyny. W 2014 - 51 proc., w 2015 - 55 proc., w 2016 - 57 proc., w 2017 - 55 proc., a w 2018 - 53 proc. Według danych POPiHN, w okresie od stycznia do maja 2019 r. podatki stanowiły 54 proc. ceny paliwa.

W ujęciu globalnym, porównując lata 2011 i 2018 struktura podatków do ceny paliwa nie uległa znaczącym zmianom. Informacja rozpowszechniana na Twitterze sugerująca, że "wzrosły dodatkowe opłaty zawarte w cenie paliwa", jest jednak prawdziwa. Udział podatków w cenie benzyny wzrósł, ale w niewielkim stopniu - o 1 proc. Porównując natomiast dane z 2011 r. z niepełnymi danymi za 2019 r. mamy do czynienia z 2 procentowym wzrostem.

Dzisiejsze ceny a 2011 r.

Krzysztof Romaniuk, dyrektor ds. Analiz Rynku Paliw POPiHN, zwraca uwagę, że średnia cena benzyny Pb95 po 5 miesiącach 2019 była niższa w stosunku do średniej ceny tego paliwa w 2011 r. Mamy więc do czynienia z obniżką. Inaczej jest w przypadku cen oleju napędowego, którego średnie roczne ceny z 2011 i 2019 są bardzo zbliżone.

- Podatki płacone od każdego litra benzyny 95 rzeczywiście niewiele się zmieniły i wyniosły średnio w 2011 roku 2,62 PLN/litr, a po 5 miesiącach 2019 roku 2,68 PLN/litr - mówi Romaniuk. Ekspert POPiHN zwraca jednak uwagę na fakt, że w okresie tym nie zmieniła się stawka akcyzy i stawka podatku VAT. Rosła jednak opłata paliwowa, jak wskazuje Romaniuk, o około 40 proc. Nie bez znaczenia jest obowiązująca od 1 stycznia opłata emisyjna w wysokości 8 gr/l.

- Tylko około 30 proc. ceny paliwa pozwala na regulacje związane z sytuacją na rynkach międzynarodowych - podkreśla Krzysztof Romaniuk. - Druga część ceny to koszty stałe, w tym obciążenia sektorowe i płacone podatki, są to wydatki związane z produkcją i ze sprzedażą paliw - dodaje.

Co wpływa na wysokość cen na polskim rynku

Jak przekonuje Krzysztof Romaniuk, na wysokość ceny paliwa na polskim rynku wpływają cztery główne elementy:

1. Tzw. parytet importowy - uwzględniający notowania międzynarodowe ropy i paliw gotowych, kurs złotego do dolara amerykańskiego, koszty produkcji i inne obciążenia krajowe stosowane dla sektora paliwowego

2. Wysokość obciążeń podatkowych

3. Popyt, siła nabywcza obywateli

4. Wysokość marży osiąganej na sprzedaży paliw

Analizując zmiany cen na rynku paliw warto też zwrócić uwagę na ogólnie rozumiane koszty produkcji - ceny i wymogi stosowania biokomponentów w sprzedawanych paliwach, czy koszty związane z koniecznością odkładania coraz większych ilości paliw na zapasy obowiązkowe, zapewniające bezpieczeństwo energetyczne kraju w sytuacjach kryzysowych.

Tańsza ropa, ale...

Ekspert POPiHN zwraca uwagę, że mimo iż w okresie 2011-2019 mieliśmy do czynienia ze znaczącymi spadkami na rynku ropy naftowej i paliw gotowych, w tym samym czasie złoty osłabił się w stosunku do dolara amerykańskiego o ok. 30 proc. Rosły również koszty produkcji i dystrybucji - koszty pracy, czy koszty energii.

- O ile wysokość podatków płaconych w paliwie wzrosła nieznacznie, o tyle popyt na paliwa wzrósł zdecydowanie chociażby biorąc pod uwagę siłę nabywczą obywateli - mówi Krzysztof Romaniuk i wymienia w tym kontekście wzrost płac, czy pojawienie się świadczenia 500 plus. Romaniuk wspomina też o wzroście floty pojazdów poruszających się po polskich drogach.

- Obecne ceny paliwa, liczone jako średnie w dłuższych okresach czasu, odzwierciedlają to, co dzieje się obecnie na rynku polskim, a trendy obserwowanych zmian cen są zbieżne z trendami na międzynarodowych rynkach handlu ropą i paliwami gotowymi z uwzględnieniem realiów krajowych - podsumowuje Krzysztof Romaniuk.

Autor:  Krzysztof Jabłonowski
Źródło:  Konkret24, TVN24.pl, e-petrol.pl; zdjęcie tytułowe: PAP/Paweł Kula/Twitter

Pozostałe

Adam Słodowy żyje. Fake news zdementowała rodzina

Adam Słodowy, autor kultowego programu "Zrób to sam" nie żyje - taką wiadomość podały w piątek około południa media, w tym TVP Info, PAP, Interia.pl. Informacja okazała się nieprawdziwa. Adam Słodowy żyje.

Rządowy pomysł na komisję do spraw badania pedofilii. "Superorgan", "quasi-sąd"

Możliwość wpisywania nieskazanych przez sąd osób do rejestru pedofilów, dostęp do akt sądowych i prokuratorskich, nieujawnianie informacji o osobach tuszujących pedofilię - to tylko część możliwości, jakie komisji ds. badania pedofilii daje rządowy projekt ustawy. Jej prace będą kosztować rocznie 12 mln zł. Prawnicy, z którym rozmawiał Konkret24, mają wątpliwości co do części zapisów projektu ustawy.

Ordo Iuris kontra toruńska szkoła. "Gdyby stała się krzywda, zarzucono by nam bezczynność"

Wbrew temu co sugerowali niektórzy internauci i prawniczka Ordo Iuris, szkoła w Toruniu nie oskarżyła o nacjonalizm ucznia, który miał zwrócić koledze uwagę, by nie wychwalał Stepana Bandery. Jak czytamy w oświadczeniu szkoły, "uczeń wielokrotnie naruszał nietykalność innych dzieci, a także stosował przemoc słowną, wyrażając jednocześnie niechęć do cudzoziemców". Zlecony przez sąd wywiad kuratora wykazał, że istnieją podstawy do wszczęcia postępowania.

Jeden uczeń dostał się do kilku warszawskich szkół? Wbrew słowom Jacka Sasina, to niemożliwe

Wicepremier Jacek Sasin w programie "Jeden na Jeden" TVN24 postawił tezę, że system rekrutacyjny do szkół średnich, używany w Warszawie, pozwala na blokowanie kilku miejsc w szkołach przez jednego ucznia. Jak twierdził, "po tej pierwszej rekrutacji ci najlepsi, którzy mieli najwięcej punktów, dostali się do kilku – kilkunastu szkół jednocześnie". To nieprawda. Każdy uczeń, którzy pozytywnie przeszedł pierwszą turę rekrutacji, dostał się w Warszawie tylko do jednej szkoły. Tłumaczymy zasady rekrutacji krok po kroku.

Nie, w Sejmie nie znaleziono woreczka z narkotykami

O narkotykach znalezionych w Sejmie przez sprzątaczkę zaalarmował jeden z portali. Doniesień nie potwierdziła ani policja, ani Centrum Informacyjne Sejmu, a portal już nieraz przekazywał fałszywe informacje.