FAŁSZ

10 tysięcy złotych miesięcznie dostaje "przeciętna ukraińska rodzina"? To manipulacja

Źródło:
Konkret24

"Ale dać Polakowi to rozdawnictwo", "złodziejstwo" - to reakcje internautów na przekaz w sieci, jakoby "przeciętna ukraińska rodzina" miała dostawać 10 tysięcy złotych miesięcznie w ramach różnego rodzaju świadczeń. To fake news stworzony poprzez manipulację danymi.

Niemal 300 tysięcy wyświetleń ma post opublikowany w serwisie X 11 lipca, który wywołał lawinę komentarzy. Anonimowy użytkownik napisał bowiem: "Przeciętna ukraińska rodzina otrzymuje od polskiego podatnika 10 tys. zł/m" - przekonuje anonimowy autor postu opublikowanego w serwisie X 11 lipca 2024 roku. Dalej wymienia siedem świadczeń, które mają składać się na tę kwotę. Są to według niego: "-2500 zł/m na mieszkanie, -darmowe leki (500 zł/m), -bony żywieniowe (1000 zł/m), -800+, -renty wojskowe i pourazowe, -zasiłki z MOPS (1500 zł/m)" (pisownia postów oryginalna).

Podane kwoty sumują się do 6,3 tys. zł. Internauta nie podał, ile ukraińska rodzina miałaby otrzymać z tytułu renty wojskowej i pourazowej.

FAŁSZ
Wprowadzający w błąd post opublikowany 11 lipca 2024 roku w serwisie Xx.com

Przekaz ten jest w mediach społecznościowych popularny. Wiele wpisów o identycznej lub podobnej treści można też znaleźć na Facebooku. Są publikowane z tym samym zdjęciem, które ilustruje cytowany wyżej post. Przedstawia ono punkt obsługi Ukraińców przy ul. Marszałkowskiej 77/79 w Warszawie uruchomiony przez stołeczny ratusz w marcu 2022 roku. To fotografia autorstwa fotoreportera "Gazety Wyborczej" Macieja Jaźwieckiego. Wpis o rzekomej sumie świadczeń dla Ukraińców opublikowano m.in. na profilu Klub Konfederacji Piotrków Trybunalski.

FAŁSZ
Wprowadzający w błąd post na profilu klubu Konfederacji z Piotrkowa TrybunalskiegoFacebook

Internauci nie kryli oburzenia. "Ale dać Polakowi to rozdawnictwo"; "Jakim prawem dostają renty wojskowe?"; "Złodziejstwo"; "To jest niewiarygodne, czasami mam wrażenie, że żyję w jakimś matrixie"; "Jak długo my damy radę ciągnąć dwa państwa naraz? Dzięki papierkowi podpisanemu przez Tuska rozumiem, że plan jest rozpisany na 10 lat?" - to przykładowe komentarze. Ostatni odnosi się prawdopodobnie do podpisanej na początku lipca polsko-ukraińskiej umowy o współpracy w dziedzinie bezpieczeństwa.

Jednak część komentujących była sceptyczna: "2500 zł na mieszkanie to pierwsze słyszę"; "Skąd te dane?"; "Wygląda strasznie, ale jakieś źródło, żeby sobie zweryfikować?"; "Uprzejmie proszę o podstawę prawną tych 10k".

Niektórzy stwierdzali wręcz, że post wprowadza w błąd. "Przecież to jakiś idiota was nakręca ludzie !!!! Obudzić się !!"; "Pracuje w Mopsie i to są brednie, ale rozumiem, że fakty są nieważne"; "Raz, że to oczywiste kłamstwa, dwa w Polsce jest potrzebna siła robocza, bo mamy ogromny niż demograficzny, a trzy, ze nasza pomoc dla Ukrainy to mała cena za to że ruskie nie stoją przy granicy albo właściwie nie jesteśmy w otwartej wojnie z nimi"; "Mocne kłamstwo niepoparte dowodami" - komentowali.

Czy więc faktycznie "przeciętna ukraińska rodzina otrzymuje od polskiego podatnika" 10 tys. zł miesięcznie? Okazuje się, że przekaz ma niewiele wspólnego z rzeczywistym wsparciem, na które mogą liczyć Ukraińcy w Polsce.

500 złotych na leki? Prywatny program dofinansowania nie działa od ponad roku

Według autora postu ukraińska rodzina ma otrzymywać "darmowe leki 500 zł/m" ("m" ma prawdopodobnie oznaczać jeden miesiąc - red.). Najprawdopodobniej chodzi tu o dofinansowanie w ramach programu Health4Ukraine, w ramach którego obywatele Ukrainy, którzy przyjechali do Polski po 24 lutego 2022 roku, mogli dostać dofinansowanie na zakup leków w aptekach ogólnodostępnych i punktach aptecznych w Polsce na kwotę 500 złotych. Środki były przyznawane w postaci specjalnego kodu, który można było wymienić na leki. Jeden uczestnik programu mógł otrzymać rocznie tylko do tysiąca złotych dofinansowania (dwa kody po 500 zł). Tak więc program był doraźną pomocą, a nie wypłacanym co miesiąc świadczeniem.

Obecnie Ukraińcy nie mogą już skorzystać z tego dofinansowania leków. "Program Health4Ukraine w pełni funkcjonował w latach 2022-2023. Został zakończony ze względu na brak nowych środków od sponsorów programu" - przekazała nam 18 lipca 2024 roku Michalina Łubisz z firmy Epruf SA. To właśnie ta firma była odpowiedzialna za powstanie programu. "Program zostanie wznowiony jedynie w przypadku pozyskania nowych środków na dofinansowanie zakupu leków" - podkreśliła Łubisz.

Co więcej, program Health4Ukraine nie był realizowany z publicznych pieniędzy, jak sugeruje popularny post. Była to inicjatywa finansowana z prywatnych środków. Jak przekazała nam firma Epruf SA, przekazały je: amerykańska organizacja humanitarna Direct Relief - 15 mln dolarów, Polski Czerwony Krzyż - 3,5 mln zł (sierpień 2022), Fundacja ING Dzieciom - 400 tys. zł (czerwiec 2022), Fundacja Deloitte Polska - 10 tys. zł (sierpień 2022) i inni prywatni darczyńcy - ponad 38 tys. zł. "W ramach programu otrzymaliśmy od darczyńców łącznie kwotę 70,7 mln PLN. Do dziś rozdysponowaliśmy ponad 70,65 mln PLN. Pozostałe środki (50 tys. PLN) trafią do osób najbardziej potrzebujących wsparcia w zakresie zakupu leków (grupa będzie obejmowała 100 osób)" - podała Michalina Łubisz.

Nie jest to pierwszy raz, gdy na temat programu Health4Ukraine krążą nieprawdziwe przekazy. We wrześniu 2023 roku weryfikowaliśmy przekaz sugerujący, że dofinansowanie programu leków dla ukraińskich uchodźców pochodziło z budżetu państwa.

Ekspertka: "nie można stwierdzić, że każda rodzina obywateli Ukrainy otrzymuje określoną kwotę wynikającą z poszczególnych świadczeń"

Co z pozostałymi świadczeniami z omawianych wpisów? Czy "przeciętna ukraińska rodzina" może otrzymać je wszystkie, co miesiąc? Na prośbę Konkret24 przeanalizowała to Alicja Szostak, prawniczka ze Stowarzyszenia Interwencji Prawnej. Stowarzyszenie m.in. udziela pomocy prawnej i socjalnej osobom uciekającym z Ukrainy przed konfliktem, prowadzi też dla nich portal z poradami prawnymi.

"Przyznanie poszczególnych świadczeń jest uzależnione od spełnienia określonych w ustawach przesłanek, a więc od indywidualnej sytuacji każdej osoby czy rodziny. Wypowiedzi wskazujące na określone, wysokie kwoty otrzymywane przez wszystkich obywateli Ukrainy nie mają więc pokrycia w obowiązujących przepisach" - ocenia prawniczka.

Jak zauważa Szostak, na liście z popularnego postu są świadczenia, o które Ukraińcy nie mogą się ubiegać, bo takie albo nigdy nie istniały, albo nie przysługują obywatelom Ukrainy w Polsce. "Nie istnieje świadczenie przyznające 2500 złotych dofinansowania zaspokojenia potrzeb mieszkaniowych dla obywateli Ukrainy, ani żadne szczególne renty wojskowe przyznawane tym osobom przez polskie organy" - wyjaśnia prawniczka Stowarzyszenia Interwencji Prawnej. Zauważyła też, że finansowany z prywatnych środków program dofinansowania leków Health4Ukraine nie działa od końca 2023 roku.

"Podkreślamy, że ustawa pomocowa nie przewiduje dla uchodźców z Ukrainy wsparcia w postaci 2500 zł/mies. na mieszkanie ani bonu żywieniowego w wysokości 1000 zl/mies." - przekazało nam 22 lipca Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji.

Do kwestii bonu żywieniowego bardziej szczegółowo odniosła się Alicja Szostak. "Pomoc żywnościowa nie jest zarezerwowana wyłącznie dla obywateli Ukrainy - mogą z niej korzystać także obywatele Polski. Wskazana pomoc była realizowana w ramach Programu Operacyjnego Pomocy Żywnościowej 2014-2020, współfinansowanego ze środków Europejskiego Funduszu Pomocy Najbardziej Potrzebującym, a zgodnie z nowelizacją specustawy z dnia 15 maja 2024 r. pomoc będzie kontynuowana w ramach Programu Fundusze Europejskie na Pomoc Żywnościową 2021-2027. Pomoc jest przeznaczona dla osób szczególnie wrażliwych (m.in. ubogich, bezdomnych, bezrobotnych) i przysługuje po spełnieniu określonego kryterium dochodowego, niezależnie od narodowości" - wyjaśniła ekspertka.

Zapytaliśmy Zakład Ubezpieczeń Społecznych, czy Ukraińcy w Polsce mogę otrzymać renty wojskowe. "Renta inwalidy wojennego jest swoistym odszkodowaniem za utratę zdrowia w służbie dla ojczyzny. Stosownie do przepisów renta może zostać przyznana tylko w ściśle określonych przypadkach. Rentę inwalidy wojennego przyznaje się osobom posiadającym grupę inwalidzką oraz polskie obywatelstwo. Aby uzyskać prawo do renty inwalidy wojennego wymienione w ustawie, warunki muszą być spełnione łącznie" - przekazało nam 18 lipca 2024 roku biuro prasowe ZUS. Chodzi o ustawę o zaopatrzeniu inwalidów wojennych i wojskowych oraz ich rodzin.

"Obecnie obowiązujące przepisy prawa polskiego nie przewidują analogicznego świadczenia dla osób, które przybyły do Polski po wybuchu wojny na Ukrainę i nie posiadają obywatelstwa polskiego. Także zawarta umowa o zabezpieczeniu społecznym między Rzecząpospolitą Polską a Ukrainą w zakresie świadczeń emerytalno-rentowych podpisana 18 maja 2012, która weszła w życie 1 stycznia 2014, nie obejmuje swoim zakresem, rent dla inwalidów wojennych i wojskowych" - wyjaśniło dalej biuro prasowe ZUS.

Autor weryfikowanego postu przekonuje, że przeciętna ukraińska rodzina w Polsce dostaje "zasiłki z MOPS" (miejski ośrodek pomocy społecznej - red.) w wysokości 1500 zł miesięcznie. Prawniczka ze Stowarzyszenia Interwencji Prawnej przypomina, że świadczenia z pomocy społecznej są dostępne dla Ukraińców na tych samych zasadach jak dla obywateli Polski. "Oznacza to, że muszą spełnić określone kryteria dochodowe, uprawniające ich do korzystania z pomocy społecznej, wynoszące obecnie 776 zł dla osoby samotnie gospodarującej, oraz 600 zł na osobę w rodzinie. Do kryterium dochodowego nie wlicza się niektórych określonych w ustawie świadczeń, m.in. świadczenia 800 plus, więc osoby pobierające świadczenia wychowawcze mogą równocześnie ubiegać się o świadczenia z pomocy społecznej, niezależnie od posiadanej narodowości" - wyjaśnia Szostak. Jak podkreśla, "wysokość świadczeń jest indywidualnie wyliczana względem sytuacji danej osoby, spełniającej przesłanki do przyznania jej pomocy społecznej. Twierdzenie, że wszyscy obywatele Ukrainy mieliby otrzymywać 1500 złotych w ramach pomocy społecznej, nie ma żadnych podstaw".

Świadczenia wygaszone i zawężone

Szostak zaznacza, że część świadczeń dla obywateli Ukrainy, którzy przybyli do Polski po 24 lutego 2022 roku, już została wygaszona (np. jednorazowe świadczenie 300 złotych na pokrycie podstawowych potrzeb higienicznych i żywnościowych), a niektóre zawężono na podstawie nowelizacji specustawy z dnia 15 maja 2024 roku. I tak zawężonym świadczeniem dla Ukraińców w Polsce jest 800 plus, wymienione w popularnym poście. "Najnowsza nowelizacja powiązała możliwość otrzymania świadczenia wychowawczego 800 plus od realizacji obowiązku rocznego przygotowania przedszkolnego, obowiązku szkolnego albo obowiązku nauki w polskiej placówce, z wyjątkiem dzieci, których te obowiązki ich nie dotyczą, albo zostały im odroczone" - stwierdza Szostak.

Prawniczka podsumowuje: "W konsekwencji nie można stwierdzić, że każda rodzina obywateli Ukrainy otrzymuje określoną kwotę wynikającą z poszczególnych świadczeń. Kwoty otrzymywanej pomocy finansowej są uzależnione od indywidualnej sytuacji każdej rodziny i w dużej mierze dotyczą osób najbardziej potrzebujących".

"Z niepokojem obserwujemy w przestrzeni publicznej wzrost nieprawdziwych informacji, mających na celu wzniecenie społecznego sprzeciwu w zakresie pomocy obywatelom Ukrainy. Pojawiające się w sferze publicznej twierdzenia o niezmiernie wysokich kwotach otrzymywanych przez obywateli Ukrainy przybyłych do Polski w związku z wojną są przekłamane. Nieprawdziwe komunikaty służą manipulowaniu opinią publiczną, a ich autorzy nie weryfikują publikowanych informacji w ustawach" - komentuje Alicja Szostak.

Autorka/Autor:Gabriela Sieczkowska, współpraca Zuzanna Karczewska

Źródło: Konkret24

Źródło zdjęcia głównego: Darek Delmanowicz/PAP

Pozostałe wiadomości

Podobno po tym, jak Karol Nawrocki zawetował ustawę wdrażającą unijny akt o usługach cyfrowych, nie mamy się czym martwić - bo przecież prawo umożliwia blokowanie wszystkich nielegalnych treści w sieci. Tak przekonują ludzie prezydenta. Na pewno nie uwierzy im 15-latka, której policja już odmówiła pomocy. My również nie liczmy na to, że gdy nasze zdjęcie zostanie "rozebrane" przez AI, polskie prawo nam pomoże.

Skutki weta Nawrockiego? Polacy zostali w bikini, a tak naprawdę - bez

Skutki weta Nawrockiego? Polacy zostali w bikini, a tak naprawdę - bez

Źródło:
TVN24+

Były premier uderza w obecny gabinet, twierdząc, że w czasach Donalda Tuska "luka VAT znowu rośnie". I mimo że ten wskaźnik w ostatnim czasie budzi kontrowersje, to dane krajowe i unijne nie potwierdzają słów Mateusza Morawieckiego.

Morawiecki grzmi: luka VAT znowu rośnie. Gdzie?

Morawiecki grzmi: luka VAT znowu rośnie. Gdzie?

Źródło:
Konkret24

"Patrol konfidentów", "cały kraj zamienia się w kraj donosicieli" - takie komentarze wzburzonych internautów można przeczytać pod ogłoszeniami o naborze do samozwańczej "służby sąsiedzkiej" w wielu polskich miastach. Zaczęliśmy więc jej szukać - i przestrzegamy przed tymi ogłoszeniami.

"Służba sąsiedzka. Kto chętny dołączyć?". Uwaga na te ogłoszenia

"Służba sąsiedzka. Kto chętny dołączyć?". Uwaga na te ogłoszenia

Źródło:
Konkret24

Prawo i Sprawiedliwość straszy, że w 2026 roku zdrożeją ceny biletów w komunikacji miejskiej w dużych miastach - bo tak zdecydował rząd Tuska. To przykład, jak w jednym przekazie można podwójnie manipulować.

W dużych miastach bilety "zdrożeją o 10 procent"? Co oni wymyślili

W dużych miastach bilety "zdrożeją o 10 procent"? Co oni wymyślili

Źródło:
Konkret24

Były minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro twierdzi, że jego wyjazd na Węgry nie był ucieczką. I że ze zdziwieniem dowiedział się - będąc już za granicą - że planowano przeciwko niemu jakieś postępowanie. Przypominamy więc, o czym i kiedy informowano publicznie w jego sprawie.

Ziobro: "nie wiedziałem, że uruchomią postępowanie". Przypominamy sekwencję zdarzeń

Ziobro: "nie wiedziałem, że uruchomią postępowanie". Przypominamy sekwencję zdarzeń

Źródło:
Konkret24

Nagranie, na którym amerykański biskup zabrania rzekomo agentom ICE wejść do kościoła, obiegło media społecznościowe - za granicą i w Polsce. Jest gorąco komentowane w związku z tragedią w Minneapolis. W tym filmie nie chodzi o prawdę, ale może chodzić o pieniądze.

"Nie jesteście tu mile widziani". Starcie biskupa z agentem ICE - czy z rzeczywistością?

"Nie jesteście tu mile widziani". Starcie biskupa z agentem ICE - czy z rzeczywistością?

Źródło:
Konkret24

Setki tysięcy wyświetleń generuje w internecie nagranie pokazujące zamieszki na ulicach, podczas których podpalane są samochody. Rozpowszechniający je internauci twierdzą, że to Iran podczas trwających tam teraz przeciwrządowych manifestacji. Inni podają jednak, że to Paryż albo Los Angeles. Nikt z nich nie ma racji.

Tak, Irańczycy "walczą na ulicach". Ale na tym filmie tego nie widać

Tak, Irańczycy "walczą na ulicach". Ale na tym filmie tego nie widać

Źródło:
Konkret24

Wielka Brytania na czele, Polska w czołówce - tak wyglądać ma "ranking" krajów z największą liczbą aresztowanych za wpisy w internecie. Gdy jednak zajrzeć do źródeł, ta efektowna narracja szybko się rozpada.

"Polska w światowej czołówce aresztowań za wpisy" w sieci. "Skąd to wzięli"

"Polska w światowej czołówce aresztowań za wpisy" w sieci. "Skąd to wzięli"

Źródło:
Konkret24

Internauci chwalą rzekome "odchudzenie" kalendarza szczepień dzieci w USA - i jednocześnie krytykują aż "88 szczepionek" w polskim kalendarzu. Na dokładkę snują teorie spiskowe o nazistowskiej symbolice. Cała ta narracja to zlepek nieporozumień i błędnego porównywania liczby zastrzyków do liczby podawanych szczepionek.

Kalendarz szczepień, 88 szczepionek i liczba Hitlera. Tym razem sięgają po "magię liczb"

Kalendarz szczepień, 88 szczepionek i liczba Hitlera. Tym razem sięgają po "magię liczb"

Źródło:
Konkret24

Unia Europejska "przyjęła nas do swojego grona, aby doić z kasy" - tak internauci komentują informację o horrendalnej kwocie 2,5 biliona złotych, które Polska miałaby rzekomo zapłacić za unijny system handlu uprawnieniami do emisji CO2. To jednak podwójna manipulacja związana z raportem pewnej fundacji. Pokazujemy, kto za nią stoi.

"Polska zapłaci aż 2,5 biliona złotych za ETS2?"

"Polska zapłaci aż 2,5 biliona złotych za ETS2?"

Źródło:
Konkret24

W Niemczech zarabia się lepiej, a że ceny w Polsce mamy już podobne jak tam, to poziom życia Polaków jest trzykrotnie niższy niż Niemców - taką ekonomiczną tezę ogłosił sędzia Kamil Zaradkiewicz. Tylko że posłużył się złymi wskaźnikami i starymi danymi. Co więc dane ekonomiczne mówią o życiu w Polsce i Niemczech?

"Polak ma trzy razy niższy poziom życia niż Niemiec"? Aż tak to nie

"Polak ma trzy razy niższy poziom życia niż Niemiec"? Aż tak to nie

Źródło:
Konkret24

Tysiące wyświetleń generuje w sieci nagranie z polskimi dziećmi śpiewającymi ukraiński hymn. Sprawę nagłośnił poseł PiS Dariusz Matecki - wraz z przekazem, że "dzieci zmuszane są do śpiewania hymnu Ukrainy". Nie ma na to potwierdzenia, nagranie jest stare, a publikowanie go teraz ma zapewne służyć wzmacnianiu antyukraińskich nastrojów.

Matecki i "dzieci zmuszone do śpiewania ukraińskiego hymnu". Polityczna gra fałszem

Matecki i "dzieci zmuszone do śpiewania ukraińskiego hymnu". Polityczna gra fałszem

Źródło:
Konkret24

Amerykańskie działania w Wenezueli miały wywołać masowe protesty w Stanach Zjednoczonych - twierdzi poseł Włodzimierz Skalik z Konfederacji Korony Polskiej. Tylko że nagrania, które ma potwierdzać jego tezę, nie mają związku z aktualnymi wydarzeniami.

"Masowe protesty" przeciwko interwencji Trumpa w Wenezueli? Nie na tych nagraniach

"Masowe protesty" przeciwko interwencji Trumpa w Wenezueli? Nie na tych nagraniach

Źródło:
Konkret24

Tłumowi ludzi na ulicach Madrytu towarzyszy podniosła muzyka w tle. To nagranie, które zdobywa popularność w sieci, ma być dowodem na "chrześcijańskie przebudzenie" Hiszpanii. W rzeczywistości filmik nie pokazuje żadnej manifestacji religijnej.

Wyszli na ulice i "ogłaszają Hiszpanię narodem chrześcijańskim"? Nie po to się zebrali

Wyszli na ulice i "ogłaszają Hiszpanię narodem chrześcijańskim"? Nie po to się zebrali

Źródło:
Konkret24

"Maduro jest wożony po Nowym Jorku i pokazywany mieszkańcom miasta", "Trump woził go po ulicach jak schwytane zwierzę" - twierdzą internauci, którzy zamieszczają i komentują nagranie pokazujące przejazd otwartej furgonetki. Nic nie wskazuje, że był w niej przewożony wenezuelski dyktator.

Maduro wożony ulicami Nowego Jorku "jak trofeum"?

Maduro wożony ulicami Nowego Jorku "jak trofeum"?

Źródło:
Konkret24

Prezydent USA Donald Trump mówi o "doktrynie Donroego", która ma być czymś więcej niż słynna doktryna Monroego. Eksperci dostrzegają podobieństwa, ale też wskazują różnice. Co takiego ogłosił piąty prezydent Stanów Zjednoczonych James Monroe?

Donald Trump "reaktywuje" doktrynę Monroego. Czyli co?

Donald Trump "reaktywuje" doktrynę Monroego. Czyli co?

Źródło:
Konkret24

"Zobacz Donaldzie Tusku, jak kończą dyktatorzy" - napisał na platformie X były minister w rządzie Zjednoczonej Prawicy Mariusz Kamiński, zamieszczając rzekome zdjęcie Nicolasa Maduro pojmanego przez żołnierzy USA. To nie tylko "przekroczenie kolejnych granic", lecz przede wszystkim fałszywka.

Kamiński o aresztowaniu Maduro. "Przekroczenie granic". W dodatku fejk

Kamiński o aresztowaniu Maduro. "Przekroczenie granic". W dodatku fejk

Źródło:
Konkret24

Zdaniem części wojskowych opublikowanie tych zdjęć było "absolutnie niedopuszczalne" i "kompromitujące". Według ekspertów wojskowości - na pewno niepotrzebne. I choć Biuro Bezpieczeństwa Narodowego ripostuje, że zdjęcia z wizyty prezydenta na wschodniej granicy nie ujawniają wrażliwych danych, to pewne informacje zawierają. Komu i do czego przydatne?

Stoją i patrzą w mapy. Przeciwnik też patrzy. Co widzi?

Stoją i patrzą w mapy. Przeciwnik też patrzy. Co widzi?

Źródło:
TVN24+

Witajcie w roku, w którym świat będą wam objaśniać już niekoniecznie eksperci, tylko sztuczna inteligencja. Gdy algorytmy staną się tak potężne jak rządy - a te będą się mierzyć z masowym eksportem chaosu, nie tylko ze strony Kremla. Przedstawiamy pięć głównych zagrożeń w sferze dezinformacji w 2026 roku, których trzeba być świadomym.

"Eksport chaosu". Co nam grozi w 2026 roku

"Eksport chaosu". Co nam grozi w 2026 roku

Źródło:
TVN24+

To nie przypadek, że kolejne incydenty dotyczące bezpieczeństwa Polski szybko stają się paliwem do podsycania antyukraińskich nastrojów. I że treści takie pojawiają się na profilach niemających nic wspólnego z polityką. Kto sądzi, że to tylko opinie "zwykłych Polaków" - jest w błędzie. To skoordynowane akcje sieci fałszywych kont, których mechanizm ujawnili właśnie analitycy DFRLab.

Jesteś na grupie dla biegaczy? Albo o nieruchomościach? Oni też tam są

Jesteś na grupie dla biegaczy? Albo o nieruchomościach? Oni też tam są

Źródło:
Konkret24, DFRLab

Setki tysięcy wyświetleń generuje w mediach społecznościowych nagranie mające pokazywać, jak zachowywali się mieszkańcy Niemiec - głównie przybysze z innych krajów - w ostatnią sylwestrową noc. Film rozpowszechniają zarówno polscy, jak i zagraniczni internauci, pisząc na przykład, że to Berlin. Sprawdziliśmy, skąd i z kiedy on pochodzi.

"Wczoraj przejęli miasto"? Ani to "wczoraj", ani Berlin

"Wczoraj przejęli miasto"? Ani to "wczoraj", ani Berlin

Źródło:
Konkret24

Poseł PiS Michał Wójcik ostrzega, że rząd "prowadzi kraj na ścianę". Przekonuje, że "nikt nie chce kupować polskiego długu" mimo tego, że polskie obligacje są oprocentowane wyżej niż obligacje innych państw UE. A jak jest naprawdę?

Wójcik: nikt nie chce kupować polskich obligacji. "Bzdura"

Wójcik: nikt nie chce kupować polskich obligacji. "Bzdura"

Źródło:
Konkret24

Doszło do tego, że odczłowieczamy wyimaginowanego wroga. Że reagujemy stadnie na mentalne kotwice, które zostały sprytnie aktywowane w debacie publicznej. I że tezy dotychczas wątpliwe zaczęliśmy uznawać za prawdę, bo legitymizują je politycy. To, co się wydarzyło w dezinformacji w 2025 roku, pokazuje, że wystarczy zmodyfikować metody i przesunąć granice, by polityka strachu zbierała swoje żniwo.

Osiem trendów dezinformacji w 2025 roku. Jak pękały kolejne granice

Osiem trendów dezinformacji w 2025 roku. Jak pękały kolejne granice

Źródło:
TVN24+

Po zakończeniu wojny z Rosją Polska i Ukraina mogłyby się połączyć - informacja o petycji z takim postulatem wywołuje falę oburzenia w sieci, podsycając antyukraińskie nastroje. Bo taki właśnie jest cel tego manipulacyjnego przekazu.

"Petycja o połączeniu Polski i Ukrainy". Tak się sieje zamęt

"Petycja o połączeniu Polski i Ukrainy". Tak się sieje zamęt

Źródło:
Konkret24

Politycy piszą o "sięganiu do kieszeni Polaków", internauci o planowanym wzroście VAT z 5 do 23 procent. Krążące w sieci komentarze o decyzji co do "gigantycznej podwyżki" podatku w handlu i gastronomii generują kolejne spekulacje. Sprawdziliśmy, o co chodzi.

"Gigantyczna podwyżka podatku VAT"? O jaką decyzję chodzi

"Gigantyczna podwyżka podatku VAT"? O jaką decyzję chodzi

Źródło:
Konkret24

Młode, atrakcyjne Polki zachwalają w sieci korzyści z wyjścia Polski z Unii Europejskiej. Od początku wygląda to podejrzanie, ale generuje setki tysięcy wyświetleń. To "wejście na nowy poziom" z antyunijnym przekazem.

"Prawilne Polki", eurokołchoz i polexit. Antyunijna propaganda napędzana przez AI

"Prawilne Polki", eurokołchoz i polexit. Antyunijna propaganda napędzana przez AI

Źródło:
Konkret24