Kaczyński o "32 tysiącach dolarów siły nabywczej przeciętnego rocznego zarobku" w Polsce. O co chodzi?


"Prezes Jarosław Kaczyński, oderwany od rzeczywistości, twierdzi, że Polak średnio zarabia 32 tysiące dolarów, czyli 124 tysiące złotych" - mówiła posłanka Katarzyna Lubnauer w Polskim Radiu 24. Chodzi o wywiad, którego prezes PiS udzielił "Gazecie Polskiej". Sprawdziliśmy, jakie dane przytoczył i o czym one mówią.

Najpierw na słowa Jarosława Kaczyńskiego w wywiadzie dla "Gazety Polskiej" posłanka Nowoczesnej Katarzyna Lubnauer zareagowała na Twitterze 8 kwietnia: "Po stwierdzeniu Kaczyńskiego, że przeciętny dochód roczny Polaka to 32 tys dolarów (123 tys zł) , większość z niedowierzaniem spojrzała na swój pasek z wypłatą" (pisownia oryginalna).

Krytykę prezesa PiS za podawanie nieprawdziwych danych o zarobkach Polaków powtórzyła 12 kwietnia w programie "24 pytania - rozmowa poranka" w Polskim Radiu 24 . "Oderwany od rzeczywistości, twierdzi, że średnio Polak zarabia 32 tysiące dolarów, czyli 124 tysiące złotych. Chciałabym zauważyć, że większość Polaków takich pieniędzy nie widzi na oczy w swoich portfelach w ciągu roku" - mówiła.

Tomasz Grodzki o wywiadzie Jarosława Kaczyńskiego dla "Gazety Polskiej"
Tomasz Grodzki o wywiadzie Jarosława Kaczyńskiego dla "Gazety Polskiej"tvn24

Kilka dni wcześniej, 7 kwietnia, wywiad prezesa PiS komentował w Senacie marszałek tej izby Tomasz Grodzki z PO. "W tym wywiadzie padło wiele dziwnych sformułowań, które świadczą o tym, że ci, którzy sączą informacje prezesowi PiS, manipulują nim" – mówił. "Bo jak ludzie usłyszeli, że średnio zarabiają 32 tysiące dolarów, czyli około 120 tysięcy rocznie, no to osłupieli. Ktoś panu prezesowi pomylił dane PKB per capita versus średnie zarobki, które, jak wiadomo, oscylują wokół 4,8–5 tysięcy, czyli razem około 60 tysięcy rocznie, a nie 123" - stwierdził

Co takiego powiedział Jarosław Kaczyński o zarobkach Polaków we wspomnianym wywiadzie i czy dane, na które się powołał, są właściwe? Sprawdziliśmy.

"32 tysiące dolarów siły nabywczej przeciętnego rocznego zarobku" czy "roczne przeciętne wynagrodzenie"

Wywiad z Jarosławem Kaczyńskim ukazał się w 14. numerze "Gazety Polskiej" z 7 kwietnia. Prezes PiS mówił w nim o Nowym Ładzie, czyli nieprzedstawionym jeszcze opinii publicznej programie Prawa i Sprawiedliwości:

Gdybym chciał opisać go, patrząc z perspektywy normalnej polskiej rodziny, to powiedziałbym tak: w tej chwili wśród państw OECD jesteśmy na takim miejscu, które można uznać za satysfakcjonujące, tj. 32 tysiące dolarów siły nabywczej przeciętnego rocznego zarobku, a przeciętna liczona z uwzględnieniem dochodów uzyskiwanych w państwach najbogatszych wynosi 48 tysięcy dolarów siły nabywczej. Jarosław Kaczyński w "Gazecie Polskiej"

Zapytaliśmy wicerzecznika PiS Radosława Fogla, czy politycy opozycji słusznie zarzucają pomyłkę Jarosławowi Kaczyńskiemu. "To nie pomyłka, tylko mowa o rocznym przeciętnym wynagrodzeniu. Może ten polityk myślał, że chodzi o miesięczne"? - odpisał na pytanie Konkret24 wicerzecznik PiS.

"Roczne przeciętne wynagrodzenie" to jednak nie to samo, co powiedział Kaczyński, czyli "siła nabywcza przeciętnego rocznego zarobku". Tych pojęć nie można stosować zamiennie.

Radosław Fogiel przesłał nam wykres opisany jako "średnie wynagrodzenie w państwach OECD w 2019 r. (w tys. USD)". Z wykresu rzeczywiście wynika, że średnie wynagrodzenie w Polsce wyniosło wtedy 32 tys. dolarów. Średnia dla państw Organizacji Współpracy Gospodarczej i Rozwoju wyniosła 49 tys. dolarów. Na grafice nie ma jej autora, jest tylko napisane, że powstała "na podstawie danych OECD".

Porównywanie średnich wynagrodzeń w krajach OECD

Sprawdziliśmy dane posła Fogla z tymi, które OECD publikuje na swojej stronie. Są tam dane o średnich rocznych wynagrodzeniach w 35 państwach wyrażone w walutach narodowych, ale też i takie umożliwiające porównania międzynarodowe - wyrażone w dolarach, a następnie skorygowane o różnice w poziomach cen w poszczególnych krajach. W terminologii ekonomicznej to drugie kryterium brzmi: wysokość wynagrodzenia wyrażona w dolarach amerykańskich według parytetu siły nabywczej w cenach stałych.

Według OECD w 2019 roku takie średnie wynagrodzenie w Polsce wyniosło 31 970 dolarów. Najwyższe było w: Luksemburgu (68 681 dolarów), Islandii (68 006 dolarów) i Szwajcarii (66 567 dolarów). Średnia dla 35 państw OECD wyniosła 43 595 dolarów.

To by wskazywało, że tę właśnie średnią mógł mieć namyśli Jarosław Kaczyński w wywiadzie.

Parytet siły nabywczej to rzeczywista siła nabywcza wynagrodzeń - czyli jak dużo dóbr i usług można kupić, dysponując wynagrodzeniem uzyskanym w danym kraju. Pozwala ustalić, czy więcej zarabia się w Polsce, czy we Francji. Wartość ta służy do porównań - ale nie odzwierciedla wielkości rzeczywistych wynagrodzeń, o których, krytykując prezesa PiS, mówili politycy opozycji.

Dane o wynagrodzeniach w walutach narodowych OECD także udostępnia. Według tej organizacji średnie zarobki w Polsce w 2019 roku wyniosły 60 057 zł. To wielkość zbliżona do podanej przez Główny Urząd Statystyczny. Przeciętne wynagrodzenie w gospodarce narodowej w 2019 roku wyniosło według GUS 4918,17 zł miesięcznie, czyli 59 018 zł rocznie, a w 2020 roku - 62 010 zł.

Parytet siły nabywczej

O wytłumaczenie rozbieżności między wartością przeciętnego wynagrodzenia wyrażonego w złotówkach i przeliczonego na dolary z uwzględnieniem różnic cen poprosiliśmy dr. Adama Czerniaka, ekonomistę, dyrektora ds. badań Polityki Insight. - Różnica wynika z przeliczenia według parytetu siły nabywczej, który wynika bezpośrednio z różnic w poziomie cen - tłumaczy dr Czerniak. Dodaje, że w Polsce poziom cen jest blisko połowę niższy od poziomu średnich cen towarów i usług w krajach OECD.

- W rezultacie, po skorygowaniu o tę różnicę, roczny dochód raportowany przez OECD będzie dwukrotnie wyższy niż wartość wynagrodzeń, które Polacy faktycznie dostają na swoje konta - wyjaśnia ekonomista. Dane porównawcze podlegają dodatkowemu zniekształceniu po przeliczeniu na kurs walutowy.

Doktor Czerniak podkreśla, że "roczne wynagrodzenia brutto w dolarach przeliczonych według parytetu siły nabywczej" to określenie fachowe. Prościej: chodzi o wysokość rocznych wynagrodzeń skorygowanych o różnicę w poziomach cen. Ekonomista wyjaśnia, że ta miara, służąca do porównań międzynarodowych, ma jednak relatywny charakter. - Wszystko zależy od tego, do którego kraju się porównujemy - tłumaczy dr Czerniak.

Zdaniem dr. Czerniaka wypowiedź Jarosława Kaczyńskiego po prostu nie była precyzyjna. Nie można bowiem z niej wywnioskować, o jakim dokładnie mierniku mowa i jak został on policzony.

Pandemia uderza w rynek pracy
Pandemia uderza w rynek pracytvn24

Dochód rozporządzalny

Z tym, że wypowiedź Jarosława Kaczyńskiego może być trudna do zrozumienia, zgadza się ekonomista i analityk Rafał Mundry. - Obawiam się, że używanie w publicznych dyskusjach takiego słownictwa dla 95 procent Polaków może być niezrozumiałe - uważa Mundry. - Przeciętny Kowalski może z tego wynieść, że już dziś zarabia 32 tysiące dolarów, co jest dalekie od rzeczywistości - dodaje.

I wyjaśnia: użyte przez Jarosława Kaczyńskiego pojęcie siły nabywczej mówi, ile za wypracowany dochód można nabyć tych samych dóbr/towarów w różnych krajach. - Co ma na myśli prezes PiS, mówiąc o 32 tysiącach dolarów siły nabywczej w Polsce? Tak naprawdę nie wiemy tego - stwierdza Rafał Mundry. Choć jego zdaniem komentarze polityków opozycji sugerujące, że prezes PiS się pomylił, są trochę na wyrost.

Według Mundrego, mówiąc o średnich zarobkach, lepiej używać pojęcia dochodu rozporządzalnego - czyli tego, co realnie co miesiąc wpada do kieszeni przeciętnego Kowalskiego po odliczeniu podatków. 29 marca GUS ogłosił, że w 2020 roku przeciętny miesięczny dochód rozporządzalny na osobę wyniósł w Polsce 1919 zł. - Daje to roczny dochód na poziomie sześciu tysięcy dolarów, a nie 32 tysięcy, o których mówił prezes PIS - zauważa Rafał Mundry.

GfK: Polska 28. w Europie pod względem siły nabywczej

Przypomnijmy, że zdaniem prezesa PiS "wśród państw OECD jesteśmy na takim miejscu, które można uznać za satysfakcjonujące".

W dyskusji o sile nabywczej wynagrodzeń warto zwrócić uwagę na ogłoszony w październiku 2020 roku raport GfK pt. "Purchasing Power Europe 2020". Firma GfK podaje siłę nabywczą jako dochód rozporządzalny na mieszkańca po odjęciu podatków i darowizn na cele dobroczynne. Badanie wskazuje poziom siły nabywczej na osobę w danym roku, wyrażony w euro, jako wartość zindeksowaną.

Według tego raportu Polska jest na 28 miejscu w Europie pod względem siły nabywczej. Średnia siła nabywcza na mieszkańca w Polsce to 7143 euro (równowartość 32,8 tys. zł według kursu NBP z dnia ogłoszenia raportu: 20 października 2020 roku).

Liderem zestawienia był Liechtenstein z siłą nabywczą 64 240 euro (294,6 tys. zł). Średnia europejska wyniosła 13 894 euro (63,7 tys. zł), a średnia dziesięciu krajów o najwyższej pozycji w rankingu - 30 727 euro (140,9 tys. zł).

Z kolei według ogłoszonej w grudniu 2020 roku najnowszej edycji raportu "Salary Catch Up Index" firmy audytorsko-doradczej Grant Thornton Polska była na siódmym miejscu od końca w krajach UE pod względem średniego wynagrodzenia brutto. To dane za 2019 rok. Nominalnie Polacy zarabiali prawie trzykrotnie mniej niż wyniosła średnia unijna.

Autor: Krzysztof Jabłonowski / Źródło: Konkret24, Tvn24.pl; zdjęcie: Wojciech Olkuśnik/PAP/Gazeta Polska

Pozostałe wiadomości

Ponad 130 milionów złotych wydało w sumie na kampanię pięć komitetów wyborczych, które w wyborach parlamentarnych w 2023 roku wprowadziły posłów do Sejmu. Blisko jedną trzecią tej sumy stanowią wydatki Prawa i Sprawiedliwości. Z analizy kosztów promocyjnych wynika, że spośród mediów najważniejszym kanałem komunikacji dla wszystkich głównych partii był internet.

Miliony złotych na kampanię wyborczą 2023. Kto ile wydał?

Miliony złotych na kampanię wyborczą 2023. Kto ile wydał?

Źródło:
Konkret24

Karolina Pikuła, kandydatka Konfederacji Korony Polskiej na prezydenta Rzeszowa, opublikowała w serwisie X tekst uderzający w Ukrainę, ilustrując go zdjęciem powieszonych na drzewie dzieci. Według niej fotografia ta dokumentuje zbrodnie na Wołyniu - a to nieprawda. Nie ma nic wspólnego ani z Ukrainą, ani tym bardziej z wydarzeniami z 1943 roku.

Kandydatka na prezydenta Rzeszowa i jej antyukraiński fejk

Kandydatka na prezydenta Rzeszowa i jej antyukraiński fejk

Źródło:
Konkret24

"To przedział 400 czy 350 tysięcy...", "jedna osoba to 22 tysiące euro..." - politycy opozycji przekonują, że zgoda na unijny pakt migracyjny będzie kosztowała Polskę nawet 40 miliardów złotych rocznie. Jednak ani podawane przez nich liczby, ani kwoty nie są prawdziwe. To manipulacja mająca wzmacniać w społeczeństwie niechęć do Unii Europejskiej i migrantów.

"33 miliardy, 40 miliardów złotych". PiS przelicza migrantów na złotówki. Wprowadza w błąd

"33 miliardy, 40 miliardów złotych". PiS przelicza migrantów na złotówki. Wprowadza w błąd

Źródło:
Konkret24

Poseł Konfederacji Stanisław Tyszka dyskutował w radiu z posłanką Lewicy Dorotą Olko na temat Krajowego Planu Odbudowy. Według posła w KPO nie przewidziano pieniędzy na budowę mieszkań, jednak posłanka Lewicy nie zgadzała się z tą tezą. Sprawdziliśmy, kto ma rację. Odpowiedź jest zawarta między innymi w nowym programie Ministerstwa Rozwoju i Technologii.

Tyszka czy Olko? Kto ma rację w sprawie pieniędzy na mieszkania w KPO

Tyszka czy Olko? Kto ma rację w sprawie pieniędzy na mieszkania w KPO

Źródło:
Konkret24

Uwaga na fałszywe informacje i manipulacje nawiązujące do trwających m.in. w Polsce ćwiczeń NATO. Użytkownicy serwisu X rozsyłają wpis z wprowadzającym w błąd przekazem o uczestniczących w manewrach brytyjskich żołnierzach.

"Wielka Brytania przygotowuje się do konfliktu z Putinem?" Ekspert: typowe elementy rosyjskiego przekazu propagandowego

"Wielka Brytania przygotowuje się do konfliktu z Putinem?" Ekspert: typowe elementy rosyjskiego przekazu propagandowego

Źródło:
Konkret24, PAP

Na komisji sejmowej ekspertka resortu klimatu i środowiska stwierdziła, że "polskie lasy przestały pochłaniać dwutlenek węgla, czyli nie pełnią już swojej roli". Reakcją był śmiech części obecnych na obradach. Nagranie tej sytuacji wywołuje wiele emocji również wśród internautów. Tyle że zostało zmanipulowane, a słowa ekspertki mają szerszy kontekst, który wyjaśnia w dalszej części wypowiedzi jak i w sieci.

Ekspertka: polskie lasy przestały pochłaniać dwutlenek węgla. Została wyśmiana i skrytykowana w sieci. Niesłusznie

Ekspertka: polskie lasy przestały pochłaniać dwutlenek węgla. Została wyśmiana i skrytykowana w sieci. Niesłusznie

Źródło:
Konkret24

Premier Donald Tusk zapowiedział, że rząd wprowadzi na listę infrastruktury krytycznej przejścia graniczne z Ukrainą i wybrane odcinki dróg i torów kolejowych. Z pomocą ekspertów tłumaczymy, co ta decyzja może oznaczać w praktyce.

Premier: przejścia graniczne, drogi i tory kolejowe mają być infrastrukturą krytyczną. Co to znaczy w praktyce?

Premier: przejścia graniczne, drogi i tory kolejowe mają być infrastrukturą krytyczną. Co to znaczy w praktyce?

Źródło:
Konkret24

Poseł Konfederacji Grzegorz Płaczek napisał, że resort edukacji planuje wprowadzić "nowy przedmiot omawiający skuteczność szczepień i świat osób LGBT". Ale to inny urząd zaproponował nauczanie przedmiotu pokrywającego się z tymi zagadnieniami, a MEN nie ma takich planów.

Poseł Konfederacji: MEN planuje nowy przedmiot o szczepieniach i LGBT. Nie

Poseł Konfederacji: MEN planuje nowy przedmiot o szczepieniach i LGBT. Nie

Źródło:
Konkret24

Według posła Przemysława Wiplera ani w Polsce, ani w Europie nie produkuje się amunicji, w tym artyleryjskiej. Wipler upierał się, że w tej materii w ciągu ostatnich dwóch lat "nie było żadnych istotnych inwestycji". Wedle zapewnień jednego z najwyższych unijnych urzędników produkcję pocisków artyleryjskich zwiększono o 40 proc.

Wipler: w Polsce i w Europie "nie produkuje się amunicji", "nie było inwestycji". Nieprawda

Wipler: w Polsce i w Europie "nie produkuje się amunicji", "nie było inwestycji". Nieprawda

Źródło:
Konkret24

Politycy PiS lansują obecnie przekaz, że nowy rząd "zwija Polskę" i jakoby rezygnuje z kluczowych, rozpoczętych przez poprzedni rząd inwestycji - CPK, portu kontenerowego czy fabryki półprzewodników. Sprawdziliśmy więc, co o tych projektach mówią przedstawiciele nowej władzy i które z nich na pewno będą kontynuowane.

Posłanka PiS: zwijają Polskę w zawrotnym tempie. Sprawdzamy status inwestycji

Posłanka PiS: zwijają Polskę w zawrotnym tempie. Sprawdzamy status inwestycji

Źródło:
Konkret24

Unia Europejska ma nowy pomysł: każdy właściciel krowy, świni, konia lub kury będzie musiał płacić za emisję gazów cieplarnianych przez te zwierzęta - tak przynajmniej twierdzą autorzy wpisów w mediach społecznościowych. Komisja Europejska zaprzecza, a my wyjaśniamy, na jakim etapie jest wdrażanie koncepcji "kto emituje, ten płaci" w rolnictwie.

Rolnik zapłaci za emisję gazów przez krowę, świnię, kurę? KE: nie ma takich planów

Rolnik zapłaci za emisję gazów przez krowę, świnię, kurę? KE: nie ma takich planów

Źródło:
Konkret24

Wbrew informacjom rozsyłanym przez internautów, w latach 2022-2023 do Polski wcale nie przywieziono 12 milionów ton zboża z Rosji. Sprowadzono wielokrotnie mniej.

"Polska sprowadziła 12 milionów ton rosyjskiego zboża"? To nieprawda

"Polska sprowadziła 12 milionów ton rosyjskiego zboża"? To nieprawda

Źródło:
Konkret24

Jarosław Kaczyński w swoich rozważaniach na temat ochrony środowiska podważył wpływ człowieka na zmiany klimatyczne. Przywołał opinię, że to, "co ludzie robią dla zanieczyszczenia atmosfery, to (...) jakby w wielkiej hali sportowej zapalić zapałkę". Stwierdził też, że naturalna emisja dwutlenku węgla, w tym z erupcji wulkanów, jest większa, niż pochodząca z działalności człowieka. Prezes Prawa i Sprawiedliwości się myli.

Klimat, wulkany i emisje CO2. Co nie zgadza się w wypowiedzi Jarosława Kaczyńskiego

Klimat, wulkany i emisje CO2. Co nie zgadza się w wypowiedzi Jarosława Kaczyńskiego

Źródło:
Konkret24

Zapowiedź wspólnej wizyty polskiego prezydenta i premiera w Białym Domu wzbudziła emocje po obu stronach sceny politycznej. Ze strony polityków PiS pojawiły się sugestie, że takie zaproszenie to bardziej gest Joe Bidena w stronę Donalda Tuska, bo "typowa wizyta" w Białym Domu to wizyta prezydenta. Polscy premierzy gościli jednak u amerykańskich prezydentów, choć rzadziej niż prezydenci.

Szczucki: "typowa wizyta" w Białym Domu to wizyta prezydenta. Ale polscy premierzy też tam bywali

Szczucki: "typowa wizyta" w Białym Domu to wizyta prezydenta. Ale polscy premierzy też tam bywali

Źródło:
Konkret24

"Ludobójstwo na Wołyniu ma zostać skreślone", "Dzieci mają się nie uczyć o tym, w jaki sposób bohatersko Polacy pomagali Żydom" - politycy komentują propozycje zmian szkolnych podstaw programowych z historii. Czy uczniowie rzeczywiście nie dowiedzą się o kluczowych postaciach i wydarzeniach z historii Polski? Tłumaczymy, na czym polegały prekonsultacje w sprawie zmian programowych.

"Dzieci mają się nie uczyć" o Wołyniu, Pileckim, Powstaniu Wielkopolskim? Wyjaśniamy

"Dzieci mają się nie uczyć" o Wołyniu, Pileckim, Powstaniu Wielkopolskim? Wyjaśniamy

Źródło:
Konkret24

Te witryny wyglądają jak lokalne portale, a tak naprawdę są częścią chińskiej siatki dezinformacyjnej działającej w 30 państwach Europy, Azji i Ameryki Łacińskiej. Dwie z nich działają w Polsce - wynika z raportu Citizen Lab. Przeanalizowaliśmy ich treści i powiązania.

Udają lokalne portale, sieją chińską propagandę. Jak działa Paperwall

Udają lokalne portale, sieją chińską propagandę. Jak działa Paperwall

Źródło:
Citizen Lab, Konkret24

"Zamiast CPK - mokradła, zamiast elektrowni jądrowej - mokradła, zamiast Odry - mokradła" - tak ironicznie europoseł PiS Dominik Tarczyński podsumował plany resortu klimatu dotyczące ochrony mokradeł w Polsce. Sugerował, że zamiast stawiać na rozwój i dobrobyt, obecna władza planuje jedynie "powrót do mokradeł". Eksperci tłumaczą, dlaczego nie ma racji.

Tarczyński straszy "powrotem do mokradeł". Eksperci: populizm, etycznie naganne

Tarczyński straszy "powrotem do mokradeł". Eksperci: populizm, etycznie naganne

Źródło:
Konkret24

Ponad 50 tys. wyświetleń ma wpis znanego muzyka Zbigniewa Hołdysa ze zdjęciem piosenkarki Taylor Swift w antytrumpowskiej koszulce. To przerobiona fotografia, która krąży w sieci od kilku tygodni.

Taylor Swift w antytrumpowskiej koszulce. To nieprawdziwe zdjęcie

Taylor Swift w antytrumpowskiej koszulce. To nieprawdziwe zdjęcie

Źródło:
Konkret24

Film robi wrażenie: stacja Euronews miała pokazać, jak francuscy rolnicy, oburzeni listem ukraińskiego ambasadora, obrzucili budynek ambasady Ukrainy obornikiem. Lecz ani nie jest to materiał Euronews, ani ukraińska ambasada, a list został spreparowany. Choć prawdą jest, że zrzucono obornik pod pewnym budynkiem we Francji.

Rolnicy "obrzucili obornikiem ukraińską ambasadę"? W tym filmie nic się nie zgadza

Rolnicy "obrzucili obornikiem ukraińską ambasadę"? W tym filmie nic się nie zgadza

Źródło:
Konkret24

Donald Trump podtrzymuje stanowisko, że Ameryka nie powinna chronić państw, które "nie płacą zobowiązań" w NATO - i powtórzył to na kolejnym wiecu. "Stany Zjednoczone płaciły niemal za wszystko" - oświadczył. Wypowiedzi byłego prezydenta USA mogą wprowadzać w błąd: czym innym są wydatki obronne państw członkowskich, czym innym budżet NATO - na ten składają się wszystkie kraje sojuszu.

Trump: nie płacicie, nie będziemy chronić.  Skąd jest budżet NATO? 

Trump: nie płacicie, nie będziemy chronić. Skąd jest budżet NATO? 

Źródło:
Konkret24

Prawo i Sprawiedliwość w swoim najnowszym spocie o bezpieczeństwie Polski chwali się, że za czasów rządów tej partii podwoiła się liczba żołnierzy. To wprowadzające w błąd porównanie. Wyjaśniamy.

PiS w spocie: podwoiliśmy liczbę żołnierzy. Niezupełnie

PiS w spocie: podwoiliśmy liczbę żołnierzy. Niezupełnie

Źródło:
Konkret24

Kandydat PiS na prezydenta Warszawy Tobiasz Bocheński zarzuca obecnym władzom miasta, że praktycznie nie konsultowały się z mieszkańcami w sprawie wprowadzenia Strefy Czystego Transportu - która, jak wiadomo, budzi duże emocje. Przeanalizowaliśmy działania ratusza w tej sprawie. Bocheński się myli.

Bocheński: Strefa Czystego Transportu w Warszawie "bez konsultacji społecznych". Nieprawda

Bocheński: Strefa Czystego Transportu w Warszawie "bez konsultacji społecznych". Nieprawda

Źródło:
Konkret24

Prawo i Sprawiedliwość mówi o "lewackim Zielonym Ładzie", a rządzący przypominają, że to przecież realizacja "polityki Janusza Wojciechowskiego". Wyjaśniamy, czym jest Europejski Zielony Ład, jak jest powiązany z polityką rolną UE oraz na co zgadzali się w Brukseli polski komisarz i rząd Mateusza Morawieckiego.

Komisarz Wojciechowski, rolnicy i rządy PiS. "Komu zawdzięczamy Zielony Ład"?

Komisarz Wojciechowski, rolnicy i rządy PiS. "Komu zawdzięczamy Zielony Ład"?

Źródło:
Konkret24