Karpia na Wigilię wymyślili komuniści? Jan III Sobieski miałby inne zdanie

Kto wymyślił karpia na wigilijną wieczerzę? Shutterstock

Tuż przed świętami Bożego Narodzenia, jak bumerang wraca opinia, że "karpia na polskie wigilijne stoły wprowadzili komuniści", a zwłaszcza powojenny szef resortu przemysłu i handlu Hilary Minc. Znawcy i badacze tradycyjnej polskiej kuchni stanowczo przeciwko temu protestują, bo to oznaczałoby, że "komunistą" był chociażby król Jan III Sobieski, na którego dworze 24 grudnia podawano karpie.

Karp w Polsce nieodłącznie wiąże się z kolacją Wigilijną. Popularna internetowa encyklopedia Wikipedia wśród tradycyjnych potraw wigilijnych wymienia ryby, "z najbardziej tradycyjnym karpiem smażonym i w galarecie". Zestaw słów "komuniści karp" w popularnej przeglądarce internetowej daje sporo ponad 100 tys. wyników.

Przedświąteczne pytanie o los karpi
Przedświąteczne pytanie o los karpitvn24

Karp narzucony dekretem?

Wiele artykułów, które można przeczytać na różnych stronach internetowych, zawiera te same informacje:

- karpia do Polski w XII wieku sprowadził zakon cystersów;

- rozwój hodowli karpia na ziemiach polskich zawdzięczamy Adolfowi Gaschowi, XIX-wiecznemu dzierżawcy Kaniowa;

- po II wojnie zniszczona flota rybacka nie była w stanie zapewnić zaopatrzenia kraju w ryby;

- szef komunistycznej gospodarki, przewodniczący Państwowej Komisji Planowania Gospodarczego i zagorzały komunista Hilary Minc w 1947 lub w 1948 r. (w zależności od publikacji) wymyślił hasło "karp na każdym wigilijnym stole".

Część mediów, powołując się na Jacka Bożka z Klubu Gaja, pisze także, że karpie na Wigilię zostały wprowadzone dekretem Minca.

Nasze wątpliwości wzbudziły głównie informacje o wymyślonym przez Minca haśle i rzekomym dekrecie, który "zmusił" Polaków do spożywania karpia w wigilijny wieczór.

Dorsz, sandacz, karp

Hilary Minc był ekonomistą, od 1921 członkiem Komunistycznej Partii Polski. W latach 1944-1947 był ministrem przemysłu, a w okresie 1947–1949 ministrem przemysłu i handlu. W kolejnych latach pełnił funkcje Przewodniczącego Państwowej Komisji Planowania Gospodarczego (1949–1954), a także wiceprezesa, a następnie I zastępcy Prezesa Rady Ministrów (1949–1956). W latach 1949–1956 był w najściślejszym kierownictwie PZPR (obok Bolesława Bieruta i Jakuba Bermana), członek Komisji Bezpieczeństwa KC PZPR, nadzorującej aparat represji komunistycznych w Polsce. Jaka była jego rola w rozpropagowaniu karpia w Polsce?

Konkret24 przejrzał listopadowe i grudniowe wydania "Życia Warszawy" z lat 1946-49. Jest w nich kilkanaście informacji dotyczących zaopatrzenia przed świetami. I tak 18 grudnia 1946 r. "Życie Warszawy" donosi, że "będą rzucone na rynek: karp żywy, dorsz świeży i wypatroszony, sandacz, szczupak i niewielka ilość solonych siedzi".

Dwa lata później gazeta informuje, że "na tradycyjną potrawę wigilijną - rybę będzie sobie mogła w roku bież. pozwolić cała niemal ludność pracująca Warszawy", bo Centrala Rybna dostarczy świeżego karpia, świeżego i mrożonego sandacza, szczupaka, leszcza, płocie, itd.

W kąciku porad kulinarnych znajdujemy też rady o tym, co podać na wigilijną kolację: "Obiad wigilijny układamy stosownie do naszego gustu i możliwości finansowych. Przeważnie jest barszcz czerwony lub zupa grzybowa, następnie jedna lub dwie ryby, jedna gotowana, druga smażona, sandacz lub dorsz, zależnie od zasobów naszej kieszeni..." (Życie Warszawy z 10 grudnia 1949 r.).

A więc, wcale nie wyłącznie karp. Ponadto, w żadnej z informacji o przedświątecznym zaopatrzeniu w ryby nie ma odwołania do tego, że dostawy karpia realizują szczytne hasło-zadanie "karp na każdym wigilijnym stole", jakie miał nakreślić wszechwładny wówczas szef polskiej gospodarki planowej. Co dziwi, bo już wtedy prasa była przecież podporządkowana aparatowi władzy.

Nawet w referacie o gospodarce na kongresie, na którym powstała PZPR (grudzień 1948 r.) Minc ani słowa nie wspomniał o tym, co sam miał zaproponować.

Podobnie jest z rzekomym dekretem Minca w sprawie karpia. Nie znajdujemy po nim śladu ani w Dzienniku Ustaw, Monitorze Polskim z tamtych lat, ani w Internetowym Systemie Aktów Prawnych.

Produkt delikatesowy

O tym, że opowieść o wprowadzeniu karpia na wigilijny stół dopiero w czasie PRL-u, przypisująca szczególną rolę Hilaremu Mincowi, stalinowskiemu specowi od gospodarki, jest całkowicie nieprawdziwa, pisze historyk i badacz dziejów polskiej kuchni prof. Janusz Dumanowski z UMK.

"W czasach PRL-u z wigilijnych stołów zniknęły jesiotry, okonie, (wiślane) łososie, węgorze, szczupaki i wiele innych ryb: stąd może pochodzi i wrażenie, że osamotniony od tej pory karp to dar towarzysza Minca. Zresztą czy o związki z PRL-em możemy podejrzewać np. Zygmunta III Wazę czy Jana Sobieskiego – zapalonych konsumentów wigilijnego karpia?" - stwierdza prof. Dumanowski w pracy "Kuchnia polska. Tradycja, teraźniejszość, wspólnota".

Prof. Dumanowski, twórca wydawniczej serii "Monumenta poloniae culinaria" (Pamiątki kuchni polskiej), w rozmowie z Konkret24 przypomina, że w najstarszej polskiej książce kucharskiej z 1682 r. pod tytułem "Compendium Ferculorum albo Zebranie Potraw" autorstwa Stanisława Czernieckiego, kucharza księcia Lubomirskiego, jest już przepis na wigilijnego karpia. Jak podaje ekspert, karpia na wigilię podawano także w XIX wieku na dworach generała Krasińskiego czy księcia Czetwertyńskiego.

Dr hab. Małgorzata Woźniak z Uniwersytetu Warmińsko-Mazurskiego w opracowaniu "Ryby w życiu społecznym i gospodarczym Polaków na przestrzeni wieków" wskazuje, że to właśnie w XIX wieku karp zajął miejsce szczupaka na wigilijnych stołach. Popularnością zaczął cieszyć się jednak jeszcze wcześniej. "W XVI wieku wytworzyła się moda na konsumpcję karpia, ryby przestały być jedynie potrawą postną. Żywe karpie stały się produktem delikatesowym, spożywanym z okazji różnych uroczystości i świąt. Zamożni mieszczanie, oprócz bogatych feudałów mieszkających w mieście, byli głównymi odbiorcami ryb, ale nie jedynymi – również ludność miejska i wiejska chętnie spożywała świeże ryby", czytamy w opracowaniu Woźniak.

W każdej książce kucharskiej

Dowody na to, że karp gościł na wigilijnych stołach na długo przed "komuną" znajdziemy niemal w każdej książce kucharskiej, wydanej przed powstaniem PRL. Przykłady wigilijnego menu z udziałem karpia podała we wpisach na Twitterze Maria Bnińska, była dziennikarka, a teraz specjalistka od public relations, zamieszczając do tego apel: "Naprawdę błagam wszystkich - przestańcie powtarzać wierutna bzdurę, że karp na Wigilii to wymysł komunistów".

To, że karp mógł gościć na każdym wigilijnym stole potwierdzają m.in. karty książki kucharskiej Marii Ochorowicz-Monatowwej z 1913 r., prezentujące kilka zestawów menu "skromnego" i "wykwintnego" obiadu wigilijnego. Z udziałem karpia - smażonego albo "na szaro". Autorka prezentuje też kilkanaście sposobów na przyrządzanie karpia.

Przy okazji obecności karpia na wigilijnym stole, warto wspomnieć, że w ciągu roku zjadamy ok. 12,5 kg ryb (morskich i słodkowodnych). To trzy razy mniej niż wieprzowiny. Jak podał Instytut Ekonomiki Rolnictwa i Gospodarki Żywnościowej, każdy mieszkaniec Polski zjada rocznie nieco ponad pół kilograma karpia.

Z badań przeprowadzonych w 2017 r. przez pracowników Szkoły Głównej Gospodarstwa Wiejskiego w Warszawie wynika, że wśród potraw z ryb najbardziej popularny w Polsce na wieczerzę wigilijną jest właśnie karp (80 proc. odpowiedzi) i śledzie (75 proc. odpowiedzi). Na trzecim miejscu wymieniano mintaja (30 proc.), powszechnie dostępnego na polskim rynku. "Respondenci mieli do wyboru szeroką gamę ryb, nadal ogólnie dostępnych na polskim rynku, takich jak: lin, sandacz, szczupak, pstrąg, panga, morszczuk, tilapia, a jednak większość z nich wymieniła tylko te trzy rodzaje, pozostałe gatunki ryb podało poniżej 10 proc. badanych", piszą autorzy badania.

Autor: Piotr Jaźwiński / Źródło: Konkret24

Źródło zdjęcia głównego: Shutterstock

Pozostałe wiadomości

Przez dwa lata od rosyjskiej agresji na Ukrainę w polskim internecie pojawiło się wiele przekazów, fake newsów i działań dezinformacyjnych wymierzonych w ten kraj, jego obywateli, także tych, którzy schronili się w Polsce. Rozprawialiśmy się z nimi w Konkret24. Przypominamy niektóre z nich.

Emerytura po jednym dniu pracy, stypendium bez wymogów, praca w urzędach. Fejki o Ukraińcach w Polsce

Emerytura po jednym dniu pracy, stypendium bez wymogów, praca w urzędach. Fejki o Ukraińcach w Polsce

Źródło:
Konkret24

Uwaga na fałszywe informacje i manipulacje nawiązujące do trwających m.in. w Polsce ćwiczeń NATO. Użytkownicy serwisu X rozsyłają wpis z wprowadzającym w błąd przekazem o uczestniczących w manewrach brytyjskich żołnierzach.

"Wielka Brytania przygotowuje się do konfliktu z Putinem?" Ekspert: typowe elementy rosyjskiego przekazu propagandowego

"Wielka Brytania przygotowuje się do konfliktu z Putinem?" Ekspert: typowe elementy rosyjskiego przekazu propagandowego

Źródło:
Konkret24, PAP

Na komisji sejmowej ekspertka resortu klimatu i środowiska stwierdziła, że "polskie lasy przestały pochłaniać dwutlenek węgla, czyli nie pełnią już swojej roli". Reakcją był śmiech części obecnych na obradach. Nagranie tej sytuacji wywołuje wiele emocji również wśród internautów. Tyle że zostało zmanipulowane, a słowa ekspertki mają szerszy kontekst, który wyjaśnia w dalszej części wypowiedzi jak i w sieci.

Ekspertka: polskie lasy przestały pochłaniać dwutlenek węgla. Została wyśmiana i skrytykowana w sieci. Niesłusznie

Ekspertka: polskie lasy przestały pochłaniać dwutlenek węgla. Została wyśmiana i skrytykowana w sieci. Niesłusznie

Źródło:
Konkret24

Premier Donald Tusk zapowiedział, że rząd wprowadzi na listę infrastruktury krytycznej przejścia graniczne z Ukrainą i wybrane odcinki dróg i torów kolejowych. Z pomocą ekspertów tłumaczymy, co ta decyzja może oznaczać w praktyce.

Premier: przejścia graniczne, drogi i tory kolejowe mają być infrastrukturą krytyczną. Co to znaczy w praktyce?

Premier: przejścia graniczne, drogi i tory kolejowe mają być infrastrukturą krytyczną. Co to znaczy w praktyce?

Źródło:
Konkret24

Poseł Konfederacji Grzegorz Płaczek napisał, że resort edukacji planuje wprowadzić "nowy przedmiot omawiający skuteczność szczepień i świat osób LGBT". Ale to inny urząd zaproponował nauczanie przedmiotu pokrywającego się z tymi zagadnieniami, a MEN nie ma takich planów.

Poseł Konfederacji: MEN planuje nowy przedmiot o szczepieniach i LGBT. Nie

Poseł Konfederacji: MEN planuje nowy przedmiot o szczepieniach i LGBT. Nie

Źródło:
Konkret24

Według posła Przemysława Wiplera ani w Polsce, ani w Europie nie produkuje się amunicji, w tym artyleryjskiej. Wipler upierał się, że w tej materii w ciągu ostatnich dwóch lat "nie było żadnych istotnych inwestycji". Wedle zapewnień jednego z najwyższych unijnych urzędników produkcję pocisków artyleryjskich zwiększono o 40 proc.

Wipler: w Polsce i w Europie "nie produkuje się amunicji", "nie było inwestycji". Nieprawda

Wipler: w Polsce i w Europie "nie produkuje się amunicji", "nie było inwestycji". Nieprawda

Źródło:
Konkret24

Politycy PiS lansują obecnie przekaz, że nowy rząd "zwija Polskę" i jakoby rezygnuje z kluczowych, rozpoczętych przez poprzedni rząd inwestycji - CPK, portu kontenerowego czy fabryki półprzewodników. Sprawdziliśmy więc, co o tych projektach mówią przedstawiciele nowej władzy i które z nich na pewno będą kontynuowane.

Posłanka PiS: zwijają Polskę w zawrotnym tempie. Sprawdzamy status inwestycji

Posłanka PiS: zwijają Polskę w zawrotnym tempie. Sprawdzamy status inwestycji

Źródło:
Konkret24

Unia Europejska ma nowy pomysł: każdy właściciel krowy, świni, konia lub kury będzie musiał płacić za emisję gazów cieplarnianych przez te zwierzęta - tak przynajmniej twierdzą autorzy wpisów w mediach społecznościowych. Komisja Europejska zaprzecza, a my wyjaśniamy, na jakim etapie jest wdrażanie koncepcji "kto emituje, ten płaci" w rolnictwie.

Rolnik zapłaci za emisję gazów przez krowę, świnię, kurę? KE: nie ma takich planów

Rolnik zapłaci za emisję gazów przez krowę, świnię, kurę? KE: nie ma takich planów

Źródło:
Konkret24

Wbrew informacjom rozsyłanym przez internautów, w latach 2022-2023 do Polski wcale nie przywieziono 12 milionów ton zboża z Rosji. Sprowadzono wielokrotnie mniej.

"Polska sprowadziła 12 milionów ton rosyjskiego zboża"? To nieprawda

"Polska sprowadziła 12 milionów ton rosyjskiego zboża"? To nieprawda

Źródło:
Konkret24

Jarosław Kaczyński w swoich rozważaniach na temat ochrony środowiska podważył wpływ człowieka na zmiany klimatyczne. Przywołał opinię, że to, "co ludzie robią dla zanieczyszczenia atmosfery, to (...) jakby w wielkiej hali sportowej zapalić zapałkę". Stwierdził też, że naturalna emisja dwutlenku węgla, w tym z erupcji wulkanów, jest większa, niż pochodząca z działalności człowieka. Prezes Prawa i Sprawiedliwości się myli.

Klimat, wulkany i emisje CO2. Co nie zgadza się w wypowiedzi Jarosława Kaczyńskiego

Klimat, wulkany i emisje CO2. Co nie zgadza się w wypowiedzi Jarosława Kaczyńskiego

Źródło:
Konkret24

Według polityków Prawa i Sprawiedliwości pakt migracyjny został "podpisany", zawarte są w nim mechanizmy "przymusowej relokacji", a do UE miałoby trafić 4,5 mln migrantów, z czego do Polski 380 tysięcy. Opisujemy, co w tych przekazach jest manipulacją.

"Jeden migrant na 100 mieszkańców" i inne manipulacje o pakcie migracyjnym. Wyjaśniamy

"Jeden migrant na 100 mieszkańców" i inne manipulacje o pakcie migracyjnym. Wyjaśniamy

Źródło:
Konkret24

Zapowiedź wspólnej wizyty polskiego prezydenta i premiera w Białym Domu wzbudziła emocje po obu stronach sceny politycznej. Ze strony polityków PiS pojawiły się sugestie, że takie zaproszenie to bardziej gest Joe Bidena w stronę Donalda Tuska, bo "typowa wizyta" w Białym Domu to wizyta prezydenta. Polscy premierzy gościli jednak u amerykańskich prezydentów, choć rzadziej niż prezydenci.

Szczucki: "typowa wizyta" w Białym Domu to wizyta prezydenta. Ale polscy premierzy też tam bywali

Szczucki: "typowa wizyta" w Białym Domu to wizyta prezydenta. Ale polscy premierzy też tam bywali

Źródło:
Konkret24

"Ludobójstwo na Wołyniu ma zostać skreślone", "Dzieci mają się nie uczyć o tym, w jaki sposób bohatersko Polacy pomagali Żydom" - politycy komentują propozycje zmian szkolnych podstaw programowych z historii. Czy uczniowie rzeczywiście nie dowiedzą się o kluczowych postaciach i wydarzeniach z historii Polski? Tłumaczymy, na czym polegały prekonsultacje w sprawie zmian programowych.

"Dzieci mają się nie uczyć" o Wołyniu, Pileckim, Powstaniu Wielkopolskim? Wyjaśniamy

"Dzieci mają się nie uczyć" o Wołyniu, Pileckim, Powstaniu Wielkopolskim? Wyjaśniamy

Źródło:
Konkret24

Te witryny wyglądają jak lokalne portale, a tak naprawdę są częścią chińskiej siatki dezinformacyjnej działającej w 30 państwach Europy, Azji i Ameryki Łacińskiej. Dwie z nich działają w Polsce - wynika z raportu Citizen Lab. Przeanalizowaliśmy ich treści i powiązania.

Udają lokalne portale, sieją chińską propagandę. Jak działa Paperwall

Udają lokalne portale, sieją chińską propagandę. Jak działa Paperwall

Źródło:
Citizen Lab, Konkret24

"Zamiast CPK - mokradła, zamiast elektrowni jądrowej - mokradła, zamiast Odry - mokradła" - tak ironicznie europoseł PiS Dominik Tarczyński podsumował plany resortu klimatu dotyczące ochrony mokradeł w Polsce. Sugerował, że zamiast stawiać na rozwój i dobrobyt, obecna władza planuje jedynie "powrót do mokradeł". Eksperci tłumaczą, dlaczego nie ma racji.

Tarczyński straszy "powrotem do mokradeł". Eksperci: populizm, etycznie naganne

Tarczyński straszy "powrotem do mokradeł". Eksperci: populizm, etycznie naganne

Źródło:
Konkret24

Ponad 50 tys. wyświetleń ma wpis znanego muzyka Zbigniewa Hołdysa ze zdjęciem piosenkarki Taylor Swift w antytrumpowskiej koszulce. To przerobiona fotografia, która krąży w sieci od kilku tygodni.

Taylor Swift w antytrumpowskiej koszulce. To nieprawdziwe zdjęcie

Taylor Swift w antytrumpowskiej koszulce. To nieprawdziwe zdjęcie

Źródło:
Konkret24

Film robi wrażenie: stacja Euronews miała pokazać, jak francuscy rolnicy, oburzeni listem ukraińskiego ambasadora, obrzucili budynek ambasady Ukrainy obornikiem. Lecz ani nie jest to materiał Euronews, ani ukraińska ambasada, a list został spreparowany. Choć prawdą jest, że zrzucono obornik pod pewnym budynkiem we Francji.

Rolnicy "obrzucili obornikiem ukraińską ambasadę"? W tym filmie nic się nie zgadza

Rolnicy "obrzucili obornikiem ukraińską ambasadę"? W tym filmie nic się nie zgadza

Źródło:
Konkret24

Donald Trump podtrzymuje stanowisko, że Ameryka nie powinna chronić państw, które "nie płacą zobowiązań" w NATO - i powtórzył to na kolejnym wiecu. "Stany Zjednoczone płaciły niemal za wszystko" - oświadczył. Wypowiedzi byłego prezydenta USA mogą wprowadzać w błąd: czym innym są wydatki obronne państw członkowskich, czym innym budżet NATO - na ten składają się wszystkie kraje sojuszu.

Trump: nie płacicie, nie będziemy chronić.  Skąd jest budżet NATO? 

Trump: nie płacicie, nie będziemy chronić. Skąd jest budżet NATO? 

Źródło:
Konkret24

Prawo i Sprawiedliwość w swoim najnowszym spocie o bezpieczeństwie Polski chwali się, że za czasów rządów tej partii podwoiła się liczba żołnierzy. To wprowadzające w błąd porównanie. Wyjaśniamy.

PiS w spocie: podwoiliśmy liczbę żołnierzy. Niezupełnie

PiS w spocie: podwoiliśmy liczbę żołnierzy. Niezupełnie

Źródło:
Konkret24

Kandydat PiS na prezydenta Warszawy Tobiasz Bocheński zarzuca obecnym władzom miasta, że praktycznie nie konsultowały się z mieszkańcami w sprawie wprowadzenia Strefy Czystego Transportu - która, jak wiadomo, budzi duże emocje. Przeanalizowaliśmy działania ratusza w tej sprawie. Bocheński się myli.

Bocheński: Strefa Czystego Transportu w Warszawie "bez konsultacji społecznych". Nieprawda

Bocheński: Strefa Czystego Transportu w Warszawie "bez konsultacji społecznych". Nieprawda

Źródło:
Konkret24

Prawo i Sprawiedliwość mówi o "lewackim Zielonym Ładzie", a rządzący przypominają, że to przecież realizacja "polityki Janusza Wojciechowskiego". Wyjaśniamy, czym jest Europejski Zielony Ład, jak jest powiązany z polityką rolną UE oraz na co zgadzali się w Brukseli polski komisarz i rząd Mateusza Morawieckiego.

Komisarz Wojciechowski, rolnicy i rządy PiS. "Komu zawdzięczamy Zielony Ład"?

Komisarz Wojciechowski, rolnicy i rządy PiS. "Komu zawdzięczamy Zielony Ład"?

Źródło:
Konkret24

Europosłanka Prawa i Sprawiedliwości Anna Zalewska nie wierzy w realizację unijnego celu redukcji emisji gazów cieplarnianych o 55 proc. do 2030 roku. Przekonywała w wywiadzie, że tak samo uważa europejska agencja zajmująca się środowiskiem. Tyle że w ostatnim raporcie Europejskiej Agencji Środowiska nic takiego nie ma.

Zalewska: unijna agencja stwierdziła, że "nie mamy szans" osiągnąć celów klimatycznych. To nieprawda

Zalewska: unijna agencja stwierdziła, że "nie mamy szans" osiągnąć celów klimatycznych. To nieprawda

Źródło:
Konkret24

"Szykuje się nowy podatek!" - alarmują internauci, rozsyłając zrzut ekranu tytułu tekstu jednego z serwisów. Postom towarzyszą komentarze o "eurokołchodzie" i "goleniu frajerów". Tłumaczymy, z czym związana ma być opłata za ogrzewanie węglem i gazem - bo zaplanowano ją dopiero za kilka lat, nie będą jej ponosić właściciele lokali, a jej wysokość wciąż nie jest znana.

"Nowy podatek od ogrzewania"? Wyjaśniamy, o co chodzi

"Nowy podatek od ogrzewania"? Wyjaśniamy, o co chodzi

Źródło:
Konkret24

Były minister obrony Mariusz Błaszczak w odpowiedzi na krytykę obecnej władzy co do sposobu realizacji CPK twierdzi, że w tej sprawie istniało "ponadpartyjne poparcie". Tak samo przekonuje szef gabinetu prezydenta Marcin Mastalerek. Tyle że wyniki głosowań nad kluczowymi dla tego projektu ustawami pokazują co innego.

Błaszczak: projekt CPK "uzyskał ponadpartyjne poparcie". Nie, nigdy nie istniało

Błaszczak: projekt CPK "uzyskał ponadpartyjne poparcie". Nie, nigdy nie istniało

Źródło:
Konkret24

Politycy opozycji rozpowszechniają kilkusekundowy fragment wypowiedzi Donalda Tuska o tym, że sprawa niemieckich reparacji została zamknięta wiele lat temu. Te słowa zostały wyrwane z kontekstu. Sens całej wypowiedzi polskiego premiera jest inny od tego, co twierdzą politycy opozycji.

Tusk i słowa o reparacjach. Politycy opozycji manipulują cytatem

Tusk i słowa o reparacjach. Politycy opozycji manipulują cytatem

Źródło:
Konkret24

Niektóre media, a za nimi część internautów, w tym poseł Konfederacji Andrzej Zapałowski, szerzyli informację o profanacji "polskiego" cmentarza w Brodach w obwodzie lwowskim. Sprawę zbadał na miejscu i zdementował polski konsulat we Lwowie.

Profanacja "polskiego cmentarza" w Ukrainie? Nieprawda

Profanacja "polskiego cmentarza" w Ukrainie? Nieprawda

Źródło:
Konkret24