"Mądry Putin" i "sztuczne państwo Ukraina" - antyukraińskie narracje w polskiej sieci


Liczba antyukraińskich i prorosyjskich komentarzy w polskiej sieci wzrosła nagle w ostatnich dniach. Powielają wątki z przemówienia Putina, w którym argumentował uznanie przez Rosję niepodległości dwóch separatystycznych republik na wschodzie Ukrainy. Przedstawiamy główne antyukraińskie narracje, które wybijają się teraz w polskim internecie.

Władimir Putin 21 lutego uznał niepodległość dwóch separatystycznych tzw. republik ludowych na wschodzie Ukrainy: donieckiej i ługańskiej. Zanim podpisał odpowiedni dekret, tego samego dnia wygłosił przemówienie, w którym tłumaczył powody tej decyzji. Wśród argumentów powtórzył wiele rozpowszechnianych dotychczas przez prokremlowską dezinformację fałszywych narracji o Ukrainie. I choć nie są nowe - rosyjskojęzyczne media powielają je od lat, szczególnie od momentu narastania konfliktu na Ukrainie - znowu są nagłaśniane.

Instytut Badań Internetu i Mediów Społecznościowych poinformował 23 lutego o natężeniu prorosyjskich wypowiedzi w polskiej sieci. "Alert! Największy od początku lutego 2022 wzrost ilości wzmianek pro-rosyjskich i anty-ukraińskich +500 proc. w ost 24h w polskich socialmedia" - napisano na twitterowym profilu instytutu. Sprawdziliśmy, jak tezy rosyjskiej propagandy uderzające w Ukrainę i Ukraińców rozprzestrzeniają się w polskim internecie.

Oś narracji Putina: to Ukraina i NATO są agresorami

Przede wszystkim Putin twierdził - wbrew faktom - że to Ukraina jest agresorem i "planuje zorganizować blitzkrieg w Donbasie". Dlatego przyszłą rosyjską interwencją w separatystycznych republikach argumentował znaną dezinformacyjną narracją, według której ma być to ratunek dla mniejszości rosyjskiej mieszkającej na wschodzie Ukrainy i zagrożonej przez działania ukraińskiego rządu takie jak "zabijanie ludności cywilnej, znęcanie się nad ludźmi, w tym dziećmi, kobietami, osobami starszymi".

Mówił, że zagrożone ma być nie tylko życie Rosjan w Donbasie, ale też ich rosyjska tożsamość. "Kurs w kierunku derusyfikacji i przymusowej asymilacji trwa. Rada Najwyższa stale wydaje nowe akty dyskryminacyjne. (...) Ludziom, którzy uważają się za Rosjan i chcą zachować swoją tożsamość, język, kulturę, wyjaśniono, że są na Ukrainie obcy" - twierdził rosyjski prezydent.

Druga znana już dezinformacyjna narracja dotyczy NATO. Zdaniem Putina sojusz również jest agresorem nastawionym na ofensywę. Nazwał on akcesję krajów wschodniej flanki NATO "jedną z głównych przyczyn europejskiego kryzysu bezpieczeństwa" i uznał, że przez kolejne ruchy Stanów Zjednoczonych "pojawiają się nowe zdolności ofensywne". Według niego po ewentualnym wejściu Ukrainy do NATO "niebezpieczeństwo nagłego uderzenia na nasz kraj wzrośnie wielokrotnie".

Zmiana narracji o Ukraińcach: już nie "jeden naród"

W prezydenckim przemówieniu była też narracja, o której unijny zespół East StratCom Task Force na portalu EUvsDisinfo.com pisał 10 lutego, że ulega zasadniczej zmianie. Rosja rezygnuje z mówienia o Ukraińcach i Rosjanach jako "jednym narodzie" - twierdząc, że teraz "Ukraińcy chcą rosyjskiej krwi". Putin powielił to, mówiąc, że władze ukraińskie zbudowały swoją państwowość na negacji wszystkiego, co łączy oba narody, "starając się wypaczać świadomość, pamięć historyczną milionów ludzi". "Nic dziwnego, że w społeczeństwie ukraińskim pojawił się skrajny nacjonalizm, który szybko przybrał postać agresywnej rusofobii i neonazizmu" - dodał.

Przede wszystkim jednak - co często podkreślano w mediach, relacjonując wystąpienie Putina - rosyjski prezydent podważył ukraińską państwowość, nazywając Ukrainę "integralną częścią naszej własnej historii, kultury, przestrzeni duchowej", która "została całkowicie stworzona przez Rosję, a dokładniej bolszewicką, komunistyczną Rosję". Dodał, że republiki związkowe w Związku Socjalistycznych Republik Radzieckich "nie miały żadnych suwerennych praw, po prostu nie istniały". O Donbasie powiedział, że został "dosłownie wciśnięty w Ukrainę" przez Włodzimierza Lenina.

Ekspert: "Kompletnie ahistoryczne tezy"

Wojciech Konończuk z Ośrodka Studiów Wschodnich (OSW) nie jest zaskoczony żadną z narracji wykorzystanych przez Putina w przemówieniu. - Gdybyśmy wzięli pod uwagę wystąpienia czy teksty Putina z ostatnich miesięcy czy lat, to nie było żadnej nowej tezy. To są antyukraińskie, ale też antyzachodnie fobie, z których Putin jest znany. Wiele wskazuje na to, że on wierzy w to, co mówi - komentuje Konończuk.

Przekazy podważające podstawy istnienia państwa ukraińskiego regularnie wracają w kremlowskiej propagandzie. Portal EUvsDisinfo.com zdokumentował dziesiątki przykładów użycia tej narracji, np. opinię powieloną przez gościa RT France w lipcu 2021 roku o "sztucznym stworzeniu" Ukrainy przez bolszewików. "Ukraina jest wyraźnie wyodrębnionym państwem narodowym o własnej kulturze narodowej i politycznej, mimo że przez większą część swojej historii znajdowała się pod rządami obcych mocarstw. Jest powszechnie uznawana za suwerenne państwo, posiada własną flagę, narodowość, język, członkostwo w organizacjach międzynarodowych" - komentował zespół portalu EUvsDisinfo.

- Teza o Ukrainie 'całkowicie stworzonej przez Rosję' to bzdura - mówi Wojciech Konończuk. Przypomina, że Putin powtarza to od dłuższego czasu. - Niedawno poświęcił temu zagadnieniu cały obszerny tekst – pisał, że Ukraina to państwo, które nie ma historii, że jest to sztuczne państwo stworzone po rewolucji październikowej - opowiada Konończuk. Putin twierdzi, że główna w tym zasługa Lenina i komunistów, że to na ich dziele Ukraińcy zbudowali państwo w obecnych granicach. - To kompletnie ahistoryczne tezy, które są wyśmiewane przez kogokolwiek z podstawowym pojęciem o historii - komentuje Konończuk.

Kremlowskie narracje po polsku

Choć ekspert Ośrodka Studiów Wschodnich uważa, że środowiska forsujące rosyjskie narracje w Polsce są marginalne i ich głos nie przenika do mainstreamu - to jednak są skuteczne poza nim i rozchodzą się w polskiej sieci szeroko. To właśnie zauważył w ostatnich dwóch dniach Instytut Badań Internetu i Mediów Społecznościowych.

Rosyjski przekaz konsekwentnie forsuje kilka serwisów internetowych piszących po polsku - m.in. Sputnik Polska czy Niezależny Dziennik Polityczny. 10 lutego w Konkret24 omówilismy tekst Sputnika Polska o "najemnikach z Polski", którzy mieli przybyć do tzw. Donieckiej Republiki Ludowej. To fake news. Przekazy o "polskich najemnikach" na wschodzie Ukrainy rozchodzą się w sieci już od wybuchu konfliktu rosyjsko-ukraińskiego w 2014 roku.

Serwis Sputnik Polska relacjonuje wydarzenia z ostatnich dni, przyjmując perspektywę Kremla - pisze o samozwańczych republikach na wschodzie Ukrainy jako ofiarach nieustannej presji militarnej ze strony Kijowa. Na przykład w aktualizowanym artykule z 23 lutego pt. "Ukraina wprowadza stan wyjątkowy" jest podsumowanie wydarzeń ostatnich dni: "Kijów skoncentrował dużą część wojsk na linii kontaktu i regularnie ostrzeliwuje milicję, także przy użyciu zakazanego sprzętu. Przywódcy DRL i ŁRL poinformowali o tymczasowej ewakuacji obywateli do obwodu rostowskiego w Rosji z powodu zagrożenia inwazją ze strony Ukrainy". Teza o ostrzeliwaniu ze strony wojsk ukraińskich jest nieprawdziwa, Ukraina zaprzecza.

Lecz w ostatnich dniach pojawiają się tysiące wpisów poświęconych Ukrainie w polskich mediach społecznościowych. Część powiela narracje kremlowskiej propagandy. Cytowane niżej przez nas posty współgrają z tymi narracjami - lecz nie możemy stwierdzić, czy są przejawem skoordynowanych działań dezinformacyjnych.

W postach na profilach czy we wpisach na forach internetowych pisze się więc o Ukrainie, Stanach Zjednoczonych czy NATO jako o agresorze lub o Rosji jako państwie broniącym ustalonego porządku. Co ważne, te wpisy i komentarze zwykle nie osiągają dużych zasięgów. Może dzięki internautom, którzy szybko reagują i identyfikują je jako prorosyjską propagandę.

Narracja 1: "państwa Ukraina nie ma i nigdy nie było"

W polskim internecie zauważalna jest m.in. narracja o Ukrainie jako państwie "całkowicie stworzonym przez Rosję". W domyśle: które właściwie nigdy nie istniało. "Oświadczenie ONZ – państwa Ukraina nie ma i nigdy nie było. W ONZ nie zostały przedstawione i zarejestrowane granice Ukrainy jako suwerennego państwa" - napisał 22 lutego (czyli dzień po przemówieniu Putina) jeden z użytkowników Twittera (pisownia wszystkich postów oryginalna). Do wpisu dołączył link do artykułu serwisu salon24.pl z lutego 2017 roku.

fałsz

Jego autor pisał o oświadczeniu sekretarza generalnego ONZ Ban Ki-Moona z kwietnia 2014 roku. Miał on ogłosić, że ONZ nie może potępić działań Rosji wobec Ukrainy, ponieważ ONZ nie zostały przedstawione granice Ukrainy jako suwerennego państwa. To fake news. Ban Ki-Moon nigdy nie wygłosił takiego oświadczenia. Kłamliwy przekaz już w kwietniu 2014 roku wyjaśniał portal Stopfake.org. Post polubiło jednak ponad 100 użytkowników Twittera. Niektórzy z komentujących go popierali fałszywy przekaz. "Niestety to sztuczny twór stworzony przez Anglosasów. Później dopieszczony przez masonów Lenina i Stalina"; "Ukraina to kaprys Lenina. Nic więcej" - pisali.

Autor innego tweeta również z 22 lutego pisał: "Ukraina to 'sztuczne państwo' i granica z polsko-rosyjska powinna być na Dnieprze - historycznie".

Narracja 2: Ukraińcy to ludobójcy, faszyści

Niektórzy użytkownicy Twittera komentują bieżące wydarzenia, przedstawiając Ukrainę jako agresora. Przekonują, że Ukraińcy dążą do konfrontacji i wyeliminowania innych narodów z granic swojego państwa. Oprócz postów w neutralny sposób odwołujących się do punktów spornych w stosunkach polsko-ukraińskich są takie z agresywną retoryką, ze sformułowaniami "ludobójstwo" czy "faszyści" lub odwołujące się do Rosji jako pozytywnego bohatera. Te wpisy często są widoczne w komentarzach do wypowiedzi znanych polityków czy do linków z artykułami o sytuacji na Ukrainie.

"Ukraina staje się krajem jednolitym narodowościowo Wyczyścili kraj z Polaków, Żydów, Czechów, Węgrów, Rumunów teraz biorą się za czyszczenie z Ruskich. Trzeba przyznać są stanowczy i dokładni w działaniu Powtarzają tylko sprawdzone scenariusze" - przekonywał 21 lutego jeden z użytkowników Twittera. "Zełeński myśli po ukraińsku tak jak jego przodkowie na Wołyniu: Skoro ma kiedyś powstać wolna Ukraina Polaków i Żydów trzeba wymordować już teraz" - brzmiał komentarz z 21 lutego do artykułu o Ukrainie.

W niektórych wpisach, obok przedstawiania Ukraińców jako faszystów, jest krytyka ukraińskiej państwowości: "Tylko ludzie po***, nacjonaliści i faszyści oraz degeneraci narracji wojennej są gotowi umierać za Elity i Oligarchów ich majątki, zasoby oraz koneksje" - przekonywał 22 lutego jeden z internautów w komentarzu do tekstu o Władimirze Putinie. "Pozwolę sobie zauważyć, że Kreml proponuje Ukrainie federację, czyli to samo co UE Polsce. Tylko ci przeklęci nacjonaliści i faszyści w Kijowie, tego nie rozumieją" - to z kolei wpis z 22 lutego.

Narracja 3: agresja jest ze strony USA i NATO

W postach w polskich mediach społecznościowych obecna jest też narracja, według której wydarzenia ostatnich tygodni to efekt zmowy Zachodu - Stanów Zjednoczonych czy NATO. "Putina mozna nie lubiec, ale to silny i madry polityk. Mowi tez wiele rzeczy prawdziwych, jak na przyklad, ze Ukraine na wojne wypychaja Anglosasi (US+GB)" - przekonywał autor komentarza pod artykułem serwisu bankier.pl z 21 lutego.

W wielu wpisach widać kalki narracji kremlowskiej propagandy o "agresji NATO". "Nie agresji USA i NATO na Rosję!" - apelował 22 lutego jeden z użytkowników Twittera, komentując wpis dziennikarza o sytuacji na Ukrainie. Inny, również 22 lutego, komentując artykuł o wjeździe rosyjskich czołgów do Doniecka, napisał: "Nastąpi stabilizacja po agresji USA NATO i innych szumowi - Dziękujemy Rosji za dobry krok".

"Czy Rosja ma rację?? Możliwe, że tak" - sugerował jeden z komentujących artykuł serwisu bankier.pl. "A NATO po co istnieje jeszcze?? Główny wróg - Układ Warszawski od dawna nie istnieje, więc przed kim NATO ma się bronić?" - pytał.

Autor: Michał Istel, Krzysztof Jabłonowski / Źródło: Konkret24; zdjęcie: ALISA YAKUBOVYCH/PAP/EPA

Pozostałe wiadomości

Przez dwa lata od rosyjskiej agresji na Ukrainę w polskim internecie pojawiło się wiele przekazów, fake newsów i działań dezinformacyjnych wymierzonych w ten kraj, jego obywateli, także tych, którzy schronili się w Polsce. Rozprawialiśmy się z nimi w Konkret24. Przypominamy niektóre z nich.

Emerytura po jednym dniu pracy, stypendium bez wymogów, praca w urzędach. Fejki o Ukraińcach w Polsce

Emerytura po jednym dniu pracy, stypendium bez wymogów, praca w urzędach. Fejki o Ukraińcach w Polsce

Źródło:
Konkret24

Uwaga na fałszywe informacje i manipulacje nawiązujące do trwających m.in. w Polsce ćwiczeń NATO. Użytkownicy serwisu X rozsyłają wpis z wprowadzającym w błąd przekazem o uczestniczących w manewrach brytyjskich żołnierzach.

"Wielka Brytania przygotowuje się do konfliktu z Putinem?" Ekspert: typowe elementy rosyjskiego przekazu propagandowego

"Wielka Brytania przygotowuje się do konfliktu z Putinem?" Ekspert: typowe elementy rosyjskiego przekazu propagandowego

Źródło:
Konkret24, PAP

Na komisji sejmowej ekspertka resortu klimatu i środowiska stwierdziła, że "polskie lasy przestały pochłaniać dwutlenek węgla, czyli nie pełnią już swojej roli". Reakcją był śmiech części obecnych na obradach. Nagranie tej sytuacji wywołuje wiele emocji również wśród internautów. Tyle że zostało zmanipulowane, a słowa ekspertki mają szerszy kontekst, który wyjaśnia w dalszej części wypowiedzi jak i w sieci.

Ekspertka: polskie lasy przestały pochłaniać dwutlenek węgla. Została wyśmiana i skrytykowana w sieci. Niesłusznie

Ekspertka: polskie lasy przestały pochłaniać dwutlenek węgla. Została wyśmiana i skrytykowana w sieci. Niesłusznie

Źródło:
Konkret24

Premier Donald Tusk zapowiedział, że rząd wprowadzi na listę infrastruktury krytycznej przejścia graniczne z Ukrainą i wybrane odcinki dróg i torów kolejowych. Z pomocą ekspertów tłumaczymy, co ta decyzja może oznaczać w praktyce.

Premier: przejścia graniczne, drogi i tory kolejowe mają być infrastrukturą krytyczną. Co to znaczy w praktyce?

Premier: przejścia graniczne, drogi i tory kolejowe mają być infrastrukturą krytyczną. Co to znaczy w praktyce?

Źródło:
Konkret24

Poseł Konfederacji Grzegorz Płaczek napisał, że resort edukacji planuje wprowadzić "nowy przedmiot omawiający skuteczność szczepień i świat osób LGBT". Ale to inny urząd zaproponował nauczanie przedmiotu pokrywającego się z tymi zagadnieniami, a MEN nie ma takich planów.

Poseł Konfederacji: MEN planuje nowy przedmiot o szczepieniach i LGBT. Nie

Poseł Konfederacji: MEN planuje nowy przedmiot o szczepieniach i LGBT. Nie

Źródło:
Konkret24

Według posła Przemysława Wiplera ani w Polsce, ani w Europie nie produkuje się amunicji, w tym artyleryjskiej. Wipler upierał się, że w tej materii w ciągu ostatnich dwóch lat "nie było żadnych istotnych inwestycji". Wedle zapewnień jednego z najwyższych unijnych urzędników produkcję pocisków artyleryjskich zwiększono o 40 proc.

Wipler: w Polsce i w Europie "nie produkuje się amunicji", "nie było inwestycji". Nieprawda

Wipler: w Polsce i w Europie "nie produkuje się amunicji", "nie było inwestycji". Nieprawda

Źródło:
Konkret24

Politycy PiS lansują obecnie przekaz, że nowy rząd "zwija Polskę" i jakoby rezygnuje z kluczowych, rozpoczętych przez poprzedni rząd inwestycji - CPK, portu kontenerowego czy fabryki półprzewodników. Sprawdziliśmy więc, co o tych projektach mówią przedstawiciele nowej władzy i które z nich na pewno będą kontynuowane.

Posłanka PiS: zwijają Polskę w zawrotnym tempie. Sprawdzamy status inwestycji

Posłanka PiS: zwijają Polskę w zawrotnym tempie. Sprawdzamy status inwestycji

Źródło:
Konkret24

Unia Europejska ma nowy pomysł: każdy właściciel krowy, świni, konia lub kury będzie musiał płacić za emisję gazów cieplarnianych przez te zwierzęta - tak przynajmniej twierdzą autorzy wpisów w mediach społecznościowych. Komisja Europejska zaprzecza, a my wyjaśniamy, na jakim etapie jest wdrażanie koncepcji "kto emituje, ten płaci" w rolnictwie.

Rolnik zapłaci za emisję gazów przez krowę, świnię, kurę? KE: nie ma takich planów

Rolnik zapłaci za emisję gazów przez krowę, świnię, kurę? KE: nie ma takich planów

Źródło:
Konkret24

Wbrew informacjom rozsyłanym przez internautów, w latach 2022-2023 do Polski wcale nie przywieziono 12 milionów ton zboża z Rosji. Sprowadzono wielokrotnie mniej.

"Polska sprowadziła 12 milionów ton rosyjskiego zboża"? To nieprawda

"Polska sprowadziła 12 milionów ton rosyjskiego zboża"? To nieprawda

Źródło:
Konkret24

Jarosław Kaczyński w swoich rozważaniach na temat ochrony środowiska podważył wpływ człowieka na zmiany klimatyczne. Przywołał opinię, że to, "co ludzie robią dla zanieczyszczenia atmosfery, to (...) jakby w wielkiej hali sportowej zapalić zapałkę". Stwierdził też, że naturalna emisja dwutlenku węgla, w tym z erupcji wulkanów, jest większa, niż pochodząca z działalności człowieka. Prezes Prawa i Sprawiedliwości się myli.

Klimat, wulkany i emisje CO2. Co nie zgadza się w wypowiedzi Jarosława Kaczyńskiego

Klimat, wulkany i emisje CO2. Co nie zgadza się w wypowiedzi Jarosława Kaczyńskiego

Źródło:
Konkret24

Według polityków Prawa i Sprawiedliwości pakt migracyjny został "podpisany", zawarte są w nim mechanizmy "przymusowej relokacji", a do UE miałoby trafić 4,5 mln migrantów, z czego do Polski 380 tysięcy. Opisujemy, co w tych przekazach jest manipulacją.

"Jeden migrant na 100 mieszkańców" i inne manipulacje o pakcie migracyjnym. Wyjaśniamy

"Jeden migrant na 100 mieszkańców" i inne manipulacje o pakcie migracyjnym. Wyjaśniamy

Źródło:
Konkret24

Zapowiedź wspólnej wizyty polskiego prezydenta i premiera w Białym Domu wzbudziła emocje po obu stronach sceny politycznej. Ze strony polityków PiS pojawiły się sugestie, że takie zaproszenie to bardziej gest Joe Bidena w stronę Donalda Tuska, bo "typowa wizyta" w Białym Domu to wizyta prezydenta. Polscy premierzy gościli jednak u amerykańskich prezydentów, choć rzadziej niż prezydenci.

Szczucki: "typowa wizyta" w Białym Domu to wizyta prezydenta. Ale polscy premierzy też tam bywali

Szczucki: "typowa wizyta" w Białym Domu to wizyta prezydenta. Ale polscy premierzy też tam bywali

Źródło:
Konkret24

"Ludobójstwo na Wołyniu ma zostać skreślone", "Dzieci mają się nie uczyć o tym, w jaki sposób bohatersko Polacy pomagali Żydom" - politycy komentują propozycje zmian szkolnych podstaw programowych z historii. Czy uczniowie rzeczywiście nie dowiedzą się o kluczowych postaciach i wydarzeniach z historii Polski? Tłumaczymy, na czym polegały prekonsultacje w sprawie zmian programowych.

"Dzieci mają się nie uczyć" o Wołyniu, Pileckim, Powstaniu Wielkopolskim? Wyjaśniamy

"Dzieci mają się nie uczyć" o Wołyniu, Pileckim, Powstaniu Wielkopolskim? Wyjaśniamy

Źródło:
Konkret24

Te witryny wyglądają jak lokalne portale, a tak naprawdę są częścią chińskiej siatki dezinformacyjnej działającej w 30 państwach Europy, Azji i Ameryki Łacińskiej. Dwie z nich działają w Polsce - wynika z raportu Citizen Lab. Przeanalizowaliśmy ich treści i powiązania.

Udają lokalne portale, sieją chińską propagandę. Jak działa Paperwall

Udają lokalne portale, sieją chińską propagandę. Jak działa Paperwall

Źródło:
Citizen Lab, Konkret24

"Zamiast CPK - mokradła, zamiast elektrowni jądrowej - mokradła, zamiast Odry - mokradła" - tak ironicznie europoseł PiS Dominik Tarczyński podsumował plany resortu klimatu dotyczące ochrony mokradeł w Polsce. Sugerował, że zamiast stawiać na rozwój i dobrobyt, obecna władza planuje jedynie "powrót do mokradeł". Eksperci tłumaczą, dlaczego nie ma racji.

Tarczyński straszy "powrotem do mokradeł". Eksperci: populizm, etycznie naganne

Tarczyński straszy "powrotem do mokradeł". Eksperci: populizm, etycznie naganne

Źródło:
Konkret24

Ponad 50 tys. wyświetleń ma wpis znanego muzyka Zbigniewa Hołdysa ze zdjęciem piosenkarki Taylor Swift w antytrumpowskiej koszulce. To przerobiona fotografia, która krąży w sieci od kilku tygodni.

Taylor Swift w antytrumpowskiej koszulce. To nieprawdziwe zdjęcie

Taylor Swift w antytrumpowskiej koszulce. To nieprawdziwe zdjęcie

Źródło:
Konkret24

Film robi wrażenie: stacja Euronews miała pokazać, jak francuscy rolnicy, oburzeni listem ukraińskiego ambasadora, obrzucili budynek ambasady Ukrainy obornikiem. Lecz ani nie jest to materiał Euronews, ani ukraińska ambasada, a list został spreparowany. Choć prawdą jest, że zrzucono obornik pod pewnym budynkiem we Francji.

Rolnicy "obrzucili obornikiem ukraińską ambasadę"? W tym filmie nic się nie zgadza

Rolnicy "obrzucili obornikiem ukraińską ambasadę"? W tym filmie nic się nie zgadza

Źródło:
Konkret24

Donald Trump podtrzymuje stanowisko, że Ameryka nie powinna chronić państw, które "nie płacą zobowiązań" w NATO - i powtórzył to na kolejnym wiecu. "Stany Zjednoczone płaciły niemal za wszystko" - oświadczył. Wypowiedzi byłego prezydenta USA mogą wprowadzać w błąd: czym innym są wydatki obronne państw członkowskich, czym innym budżet NATO - na ten składają się wszystkie kraje sojuszu.

Trump: nie płacicie, nie będziemy chronić.  Skąd jest budżet NATO? 

Trump: nie płacicie, nie będziemy chronić. Skąd jest budżet NATO? 

Źródło:
Konkret24

Prawo i Sprawiedliwość w swoim najnowszym spocie o bezpieczeństwie Polski chwali się, że za czasów rządów tej partii podwoiła się liczba żołnierzy. To wprowadzające w błąd porównanie. Wyjaśniamy.

PiS w spocie: podwoiliśmy liczbę żołnierzy. Niezupełnie

PiS w spocie: podwoiliśmy liczbę żołnierzy. Niezupełnie

Źródło:
Konkret24

Kandydat PiS na prezydenta Warszawy Tobiasz Bocheński zarzuca obecnym władzom miasta, że praktycznie nie konsultowały się z mieszkańcami w sprawie wprowadzenia Strefy Czystego Transportu - która, jak wiadomo, budzi duże emocje. Przeanalizowaliśmy działania ratusza w tej sprawie. Bocheński się myli.

Bocheński: Strefa Czystego Transportu w Warszawie "bez konsultacji społecznych". Nieprawda

Bocheński: Strefa Czystego Transportu w Warszawie "bez konsultacji społecznych". Nieprawda

Źródło:
Konkret24

Prawo i Sprawiedliwość mówi o "lewackim Zielonym Ładzie", a rządzący przypominają, że to przecież realizacja "polityki Janusza Wojciechowskiego". Wyjaśniamy, czym jest Europejski Zielony Ład, jak jest powiązany z polityką rolną UE oraz na co zgadzali się w Brukseli polski komisarz i rząd Mateusza Morawieckiego.

Komisarz Wojciechowski, rolnicy i rządy PiS. "Komu zawdzięczamy Zielony Ład"?

Komisarz Wojciechowski, rolnicy i rządy PiS. "Komu zawdzięczamy Zielony Ład"?

Źródło:
Konkret24

Europosłanka Prawa i Sprawiedliwości Anna Zalewska nie wierzy w realizację unijnego celu redukcji emisji gazów cieplarnianych o 55 proc. do 2030 roku. Przekonywała w wywiadzie, że tak samo uważa europejska agencja zajmująca się środowiskiem. Tyle że w ostatnim raporcie Europejskiej Agencji Środowiska nic takiego nie ma.

Zalewska: unijna agencja stwierdziła, że "nie mamy szans" osiągnąć celów klimatycznych. To nieprawda

Zalewska: unijna agencja stwierdziła, że "nie mamy szans" osiągnąć celów klimatycznych. To nieprawda

Źródło:
Konkret24

"Szykuje się nowy podatek!" - alarmują internauci, rozsyłając zrzut ekranu tytułu tekstu jednego z serwisów. Postom towarzyszą komentarze o "eurokołchodzie" i "goleniu frajerów". Tłumaczymy, z czym związana ma być opłata za ogrzewanie węglem i gazem - bo zaplanowano ją dopiero za kilka lat, nie będą jej ponosić właściciele lokali, a jej wysokość wciąż nie jest znana.

"Nowy podatek od ogrzewania"? Wyjaśniamy, o co chodzi

"Nowy podatek od ogrzewania"? Wyjaśniamy, o co chodzi

Źródło:
Konkret24

Były minister obrony Mariusz Błaszczak w odpowiedzi na krytykę obecnej władzy co do sposobu realizacji CPK twierdzi, że w tej sprawie istniało "ponadpartyjne poparcie". Tak samo przekonuje szef gabinetu prezydenta Marcin Mastalerek. Tyle że wyniki głosowań nad kluczowymi dla tego projektu ustawami pokazują co innego.

Błaszczak: projekt CPK "uzyskał ponadpartyjne poparcie". Nie, nigdy nie istniało

Błaszczak: projekt CPK "uzyskał ponadpartyjne poparcie". Nie, nigdy nie istniało

Źródło:
Konkret24

Politycy opozycji rozpowszechniają kilkusekundowy fragment wypowiedzi Donalda Tuska o tym, że sprawa niemieckich reparacji została zamknięta wiele lat temu. Te słowa zostały wyrwane z kontekstu. Sens całej wypowiedzi polskiego premiera jest inny od tego, co twierdzą politycy opozycji.

Tusk i słowa o reparacjach. Politycy opozycji manipulują cytatem

Tusk i słowa o reparacjach. Politycy opozycji manipulują cytatem

Źródło:
Konkret24

Niektóre media, a za nimi część internautów, w tym poseł Konfederacji Andrzej Zapałowski, szerzyli informację o profanacji "polskiego" cmentarza w Brodach w obwodzie lwowskim. Sprawę zbadał na miejscu i zdementował polski konsulat we Lwowie.

Profanacja "polskiego cmentarza" w Ukrainie? Nieprawda

Profanacja "polskiego cmentarza" w Ukrainie? Nieprawda

Źródło:
Konkret24