Blisko dwa tysiące złotych od 1 marca może otrzymać alkoholik za sam fakt, że jest uzależniony? Tak przekonują internauci, a niektórzy nazywają świadczenie "rentą alkoholową". Nagrania z takim przekazem generują setki tysięcy wyświetleń w mediach społecznościowych. Na nasilające się w sieci przekłamania reaguje już Zakład Ubezpieczeń Społecznych - a my wyjaśniamy tę manipulację.
Doniesienia o rzekomym świadczeniu dla alkoholików za to, że nadużywają alkoholu, szerzą się w ostatnich dniach w polskim internecie. Z krążących nagrań i wpisów wynika, jakoby od 1 marca 2026 roku osoby uzależnione od alkoholu miały otrzymywać od państwa około 2000 złotych miesięcznie. Część internautów określa to świadczenie "rentą alkoholową". Przekazy sugerują, że świadczenie przysługuje wyłącznie osobom uzależnionym od alkoholu lub że to one stanowią większość jego beneficjentów.
"Od marca tego roku każdy alkoholik w Polsce będzie dostawać już prawie dwa tysiące złotych od ZUS-u z tytułu renty jako świadczenie, że nie może wykonywać pracy" - opowiada do kamery jeden z użytkowników TikToka. "Słuchajcie, dla porównania powiem wam, że minimalna emerytura w tym kraju wynosi 1800 złotych i oczywiście trzeba przepracować 20 lat i mieć minimalny wiek emerytalny, czyli ponad 60. Rentę alkoholową można dostać w każdym momencie" - przekonuje. Na koniec zwraca się do widzów: "Daj znać, co sądzisz na temat renty alkoholowej, bo jestem bardzo ciekawy twojego zdania, bo uważam, że to chyba połowa Polaków". Nagranie wyświetlono ponad 410 tys. razy.
"Alkoholicy dostaną od stycznia 2 000 zl od państwa" - stwierdza użytkowniczka serwisu X, która opublikowała filmik od użytkownika Instagrama (mężczyzna w nagraniu stwierdza, że takie świadczenie ma obowiązywać jednak od 1 marca). "Przede wszystkim musi wykazać tylko, że jest alkoholikiem i z tego powodu jest niezdolny do wykonywania pracy. I państwo te świadczenie osobie pijącej wypłaca każdego miesiąca" - słyszymy w nagraniu. Dalej mężczyzna radzi, co powinny zrobić osoby uzależnione, by postarać się o takie świadczenie. Post z nagraniem wyświetlono ponad 50 tys. razy.
Podobny film na Facebooku opublikowała kobieta prowadząca konto z poradami finansowymi. Zaczyna go od słów: "Od 1 marca dostanie prawie dwa tysiące złotych. A co musi zrobić? Przede wszystkim wykazać tylko to, że jest alkoholikiem. I oczywiście, że z tego powodu jest niezdolny do pracy". W opisie nagrania stwierdza: "Od 1 marca wchodzi nowa rzecz - osoby uzależnione od alkoholu mogą dostać nawet 2000 zł miesięcznie, jeśli ZUS uzna, że są niezdolne do pracy. Tak, alkoholik też może ubiegać się o świadczenie - musi złożyć wniosek i czekać na decyzję ZUS". To nagranie wyświetlono ponad 340 tys. razy.
W żadnym z tych filmów nie tłumaczy się, dlaczego akurat od marca takie świadczenie ma wynosić niemal 2 tys. zł. "Coraz większa renta alkoholowa to największe naplucie w twarz osobom pracującym" - ocenia użytkowniczka serwisu X. Jej wpis szybko zyskał ponad 110 tys. wyświetleń. Inny, w którym autor stwierdza: "W tym roku alkoholik może dostać rentę alkoholową w wysokości 2000 zł. Za wszystko zapłacą pracujący swoimi podatkami" - ma ponad 170 tys. wyświetleń.
Przekaz rozchodzi się więc szeroko, na różnych platformach społecznościowych.
Internauci: "ile trzeba pić na tę rentę alkoholową?" vs. "coś rozdają za pisanie takich bzdur?"
Oczywiście zdania internautów co do owego "świadczenia dla alkoholików" są podzielone. Wielu w to wierzy i krytykuje: "Że co? Alkoholik dostanie 2000 zł za nic nierobienie????? Co z tą Polska jest nie tak????"; ludzie nie mają na leki a alkoholik dostanie na alkohol?A chorzy ludzie nie mogą się doprosić renty"; "Przede wszystkim naplucie w twarz ludziom którzy sa naprawdę chorzy i niepełnosprawni i którzy tych rent nie dostają" (pisownia postów oryginalna).
Inni - czasem ironicznie - zastanawiają się nad warunkami uzyskania takiego wsparcia: "A ile trzeba pić na tę rentę alkoholową?"; "Ciekawe czy dają ją czynnie pijącym". "Nie jest tak łatwo je dostać"; "żeby tą rentę otrzymać trzeba spełnić odpowiednie warunki pierwsze to musi pracować".
Jeszcze inni domagają się konkretów: "Proszę o wskazanie podstawy prawnej tego świadczenia. Z tego co wiem jest renta z tytułu niezdolności do pracy i renta socjalna"; "Napisz jeszcze ilu osobom (skrajnie zniszczonym) w Polsce 40 mln mieszkańców przyznano tę głodową rentę".
Nieliczni wyjaśniają, że takiego świadczenia po prostu nie ma: "Zmówiliście się czy coś rozdają za pisanie takich bzdur? Nie ma czegoś takiego jak renta alkoholowa"; "Renta alkoholowa nie istnieje. No, chyba, że w Waszych marzeniach na przyszłość".
ZUS nie daje "renty alkoholowej", bo taka nie istnieje
Przede wszystkim: "renta alkoholowa" to wprowadzająca w błąd potoczna nazwa renty z tytułu niezdolności do pracy. Dlaczego wprowadza w błąd? Bo sugeruje, że to świadczenie może uzyskać każdy, kto nadużywa alkoholu czy jest od niego uzależniony. A to nieprawda.
Prawo do renty z tytułu niezdolności do pracy mogą uzyskać osoby, które częściowo lub całkowicie utraciły możliwość wykonywania pracy zarobkowej z powodu stanu zdrowia - informuje Zakład Ubezpieczeń Społecznych. Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki społecznej podaje, że "za niezdolną do pracy uważa się osobę, która całkowicie lub częściowo utraciła zdolność do pracy zarobkowej z powodu naruszenia sprawności organizmu i nie rokuje odzyskania tej zdolności po przekwalifikowaniu". Czyli która utraciła - w znacznym stopniu - zdolność do pracy zgodnej z posiadanym przez nią poziomem kwalifikacji.
"Nie ma renty alkoholowej tak, jak nie ma np. otyłościowej, cukrzycowej ani kardiologicznej. Jest renta z tytułu niezdolności do pracy" - tłumaczy ZUS w reakcji na wprowadzające w błąd przekazy w serwisie X. "Lekarz ustala niezdolność do pracy na podstawie badania, wywiadu i dokumentacji medycznej, biorąc pod uwagę wiele różnych czynników łącznie: stan zdrowia, wiek, doświadczenie zawodowe, ogólny stan psychofizyczny, możliwość przekwalifikowania zawodowego i rehabilitacji, wykształcenie. Oprócz niezdolności do pracy trzeba też spełnić warunki związane ze stażem ubezpieczeniowym i momentem, w którym ta niezdolność powstała" - tłumaczy ZUS, odsyłając do informacji o warunkach przyznania renty z tytułu niezdolności do pracy.
Przypominamy tylko krótko, że renta z tytułu niezdolności do pracy przysługuje ubezpieczonemu, który spełnia następujące warunki:
- jest niezdolny do pracy;
- ma wymagany - odpowiedni do wieku - staż ubezpieczenia (okres składkowy i nieskładkowy);
- jego niezdolność do pracy powstała w czasie okresów składkowych lub nieskładkowych wskazanych w ustawie emerytalnej, okresach pobierania świadczenia pielęgnacyjnego, specjalnego zasiłku opiekuńczego lub zasiłku dla opiekuna, za które nie było obowiązku opłacania składek na ubezpieczenie społeczne albo w ciągu 18 miesięcy od ustania tych okresów;
- nie ma ustalonego prawa do emerytury z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych lub nie spełnia warunków do jej uzyskania.
"O niezdolności do pracy, przewidywanym okresie jej trwania a także stopniu tej niezdolności orzekają lekarze orzecznicy i komisje lekarskie ZUS. Lekarze orzecznicy nie stawiają diagnozy podczas badań dla celów rentowych, lecz orzekają o tym, czy posiadane schorzenia spowodowały niezdolność do pracy. Ocena lekarska niezależnie od przyczyny powodującej niezdolność do pracy ma tutaj istotne znaczenie" - wyjaśnia w odpowiedzi na pytania Konkret24 Grzegorz Dyjak z biura prasowego ZUS. "Jak wynika z powyższego, renta z tytułu niezdolności do pracy przysługuje po spełnieniu określonych przepisami warunków, niezależnie od rodzaju jednostki chorobowej, która spowodowała niezdolność do pracy" - tłumaczy.
Tak więc nieprawdą jest, że "każdy alkoholik w Polsce będzie dostawać prawie 2 tys. zł", że "rentę alkoholową można dostać w każdym momencie" i wystarczy "wykazać tyko to, że jest się alkoholikiem".
Renta "dla alkoholików" od 1 marca? Skąd ta data
Według szerzonego przekazu już od 1 marca tego roku alkoholicy mieliby otrzymać po owe 2 tys. zł miesięcznie. To kolejna nieprawda, którą zbudowano na fakcie, że po prostu 1 marca nastąpi coroczna waloryzacji rent i emerytur. Waloryzacja dotyczy także renty z tytułu niezdolności do pracy.
Od 1 marca 2025 roku najniższa renta z tytułu całkowitej niezdolności do pracy wynosi 1878,91 zł. Najniższa renta z tytułu częściowej niezdolności do pracy to 1409,18 zł, czyli o niemal 500 zł mniej. Po tegorocznej waloryzacji, czyli od 1 marca 2026 roku, najniższa renta z tytułu całkowitej niezdolności do pracy wzrośnie do 1901,71 zł, a z tytułu częściowej - do 1426,28 zł. W obu wypadkach jest to wzrost o 1,2 proc.
Nie ma tu nic nowego. Świadczenie funkcjonowało już wcześniej i obejmowało zresztą znacznie szerszą grupę osób, niż sugerują obecnie popularne przekazy. Podobnie jak co roku zostanie objęte waloryzacją. Nowością nie jest też to, że osoby z chorobami wywołanymi przez nadmierne spożycie alkoholu mogą liczyć na taką rentę, jeśli spełniają też inne warunki ZUS.
Coraz mniej "beneficjentów" świadczenia z chorobami alkoholowymi
Z corocznych statystyk ZUS wynika, że w 2024 roku rentę z tytułu niezdolności do pracy pierwszorazowo przyznano 41,8 tys. osób. Najczęściej z powodu chorób układu mięśniowo-szkieletowego i tkanki łącznej (8,8 tys. osób), nowotworów (8,4 tys.), chorób układu krążenia (6,9 tys.), zaburzeń psychicznych (5,4 tys.) i chorób układu nerwowego (3,3 tys.). Znacznie mniej osób (1,2 tys.) otrzymało rentę z powodu chorób układu trawiennego. Spośród nich niecałe 30 proc. miało rozpoznaną alkoholową chorobę wątroby.
ZUS posługuje się obowiązującą Międzynarodową Statystyczną Klasyfikacją Chorób i Problemów Zdrowotnych Rewizja X (ICD-10). Wśród uznawanych przez ZUS jednostek chorobowych, które mogą uprawniać do uzyskania renty z tytułu niezdolności do pracy, jest sześć związanych z nadużywaniem alkoholu. Są to: F10 - Zaburzenia psychiczne i zaburzenia zachowania spowodowane użyciem alkoholu, K70 - Alkoholowa choroba wątroby, T51 - Efekt toksyczny alkoholu, X45 - Przypadkowe zatrucie przez narażenie na alkohol, Y15 - Zatrucie przez narażenie na alkohol, o nieokreślonym zamiarze, Y90 - Działanie alkoholu na podstawie oznaczenia jego poziomu we krwi.
ZUS przekazał nam dane, ile osób pobierało rentę w 2024 roku z tytułu niezdolności do pracy spowodowanej wymienionymi wyżej jednostkami chorobowymi: - w 2020 roku - 3,8 tys. osób - w 2021 roku - 3,5 tys. osób - w 2022 roku - 3 tys. osób - w 2023 roku - 2,7 tys. osób - w 2024 roku - 2,5 tys. osób.
Mimo spadku liczby osób wydawana kwota na renty wzrastała - z 55,3 mln zł w 2020 roku do 61,4 mln zł w 2024. Można to częściowo tłumaczyć właśnie corocznymi waloryzacjami świadczenia.
Jednak dla porównania: w 2024 roku średnio co miesiąc rentę z tytułu niezdolności do pracy pobierało nieco ponad pół miliona osób (500,8 tys.), czyli dwustukrotnie więcej niż wspomniana grupa z chorobami wywołanymi przez alkohol. Stąd potoczna nazwa "renta alkoholowa" obraża setki tysiące osób, których niezdolność do pracy wynika z innych chorób niż te spowodowane piciem alkoholu.
Codziennie od godz. 8 do 22 można kontaktować się pod numerem Anonimowych Alkoholików (801 033 242), od godz. 14 do 18 pod numerem Stowarzyszenia "MONAR" (574 734 814), a także pod czynną całodobową niebieską linią (800 120 002).
Źródło: Konkret24