PiS: ONZ zbada "sprawę znęcania się" nad księdzem Michałem O. Biuro ONZ nie potwierdza

Źródło:
Konkret24
Sebastian Klauziński o Funduszu Sprawiedliwości i Fundacji Profeto
Sebastian Klauziński o Funduszu Sprawiedliwości i Fundacji ProfetoTVN24
wideo 2/5
Sebastian Klauziński o Funduszu Sprawiedliwości i Fundacji ProfetoTVN24

Posłowie PiS informują, że działający w ramach ONZ "Komitet Przeciwko Torturom poinformował, że będzie badać sprawę znęcania się" nad księdzem Michałem O. Duchowny przebywa w areszcie w związku z zarzutami w aferze Funduszu Sprawiedliwości. Informacja polityków opozycji nie jest prawdą - co potwierdziło nam Biuro Wysokiego Komisarza Narodów Zjednoczonych ds. Praw Człowieka.

"Pilne!! ONZ (Komitet Przeciwko Torturom) poinformował, że będzie badać sprawę znęcania się przez bodnarowców nad księdzem Michałem O*****" (cenzura nazwiska od redakcji) - napisał 24 lipca 2024 roku w serwisie X Sebastian Kaleta, poseł Prawa i Sprawiedliwości, polityk Suwerennej Polski, były sekretarz stanu w Ministerstwie Sprawiedliwości (pisownia wszystkich postów oryginalna). Jego wpis wygenerował ponad 83 tys. wyświetleń. Post podobnej treści opublikował dzień później inny polityk Suwerennej Polski z klubu PiS Marcin Romanowski, były wiceminister sprawiedliwości za czasów Zbigniewa Ziobro.

Kaleta do wpisu dołączył link do artykułu ze strony Telewizji Republika zatytułowanego: "Pilne! ONZ reaguje na tortury wobec ks. Olszewskiego! Sprawie nadano sygnaturę". W tekście podano, że "mec. Michał Skwarzyński, pełnomocnik zatrzymanego ks. Michała O.(...), otrzymał maila z ONZ, mówiącego o tym, iż Organizacja Narodów Zjednoczonych nadała sygnaturę sprawie tortur duchownego".

Post posła Sebastiana Kalety opublikowany 24 lipca 2024 roku w serwisie X x.com

Dzień później mec. Skwarzyński poinformował w rozmowie z redakcją fakt.pl, że sprawa ks. Michała O. nie tylko otrzymała sygnaturę, ale także "trafiła do merytorycznego rozpoznania przez organ". Informację o nadaniu sygnatury adwokat miał otrzymać mailowo z Biura Wysokiego Komisarza ds. Praw Człowieka.

"Jeżeli to prawda, to bardzo dobrze. Przynajmniej będziemy mieli jasność"; "Fajnie, nie mam nic przeciw" - komentowali niektórzy internauci pod postami polityków. Inni chcieli wiedzieć więcej: "Nadanie sygnatury? To badanie?"; "Mogę prosić o przytoczenie treści komunikatu ONZ o tym, że rozpoczynają badanie sprawy znęcania się nad Olszewskim?".

Jeszcze inni studzili emocje. "Poinformował o nadaniu numeru sprawie. To nie to samo" - napisał w odpowiedzi Kalecie aktywista LGBT Bart Staszewski. "W waszym stylu fałszujesz info. ONZ zbada sprawę a nie, że reaguje na rzekome tortury. Dla was kryształowych funkcjonariuszy publicznych już samo podejrzenie o nadużycia jest równoznaczne z torturami"; "Nadano sygnaturę akt... Tak robią z każdym przychodzącym pismem"; "Skoro było zgłoszenie, to muszą zbadać. Przecież to niczego nie dowodzi"; "To tylko rutynowe badanie, wynik nie przesądzony"; "Złożyliście interpelację na początku lipca, więc ONZ odpowiada. Ale czy po waszej myśli ? Po za tym ONZ jest przeciwko torturom, lecz ks. Olszewskiego jak do tej pory nie uznał za torturowanego" - zwracali uwagę komentujący.

Jak sprawa księdza Michała O. trafiła do ONZ

Ksiądz Michał O., przedstawiciel Fundacji Profeto, jest jednym z dziesięciu podejrzanych w śledztwie Prokuratury Krajowej, które dotyczy wydatkowania środków z Funduszu Sprawiedliwości. Fundacja Profeto była beneficjentem środków z tego funduszu. W marcu 2024 roku ksiądz został zatrzymany i usłyszał zarzuty, które – jak informowała Prokuratura Krajowa – dotyczyły tego, że podejrzane osoby (poza księdzem są to m.in. urzędniczki Ministerstwa Sprawiedliwości, które odpowiadały za fundusz), działając wspólnie i w porozumieniu, doprowadziły do udzielenia wsparcia finansowego fundacji, mimo że fundacja ta nie spełniała warunków formalnych i merytorycznych do uzyskania dotacji.

W czerwcu prokurator przedstawił księdzu nowe zarzuty - dotyczą popełnienia przestępstwa prania pieniędzy. W ocenie prokuratury w latach 2020-2021 dokonywał on czynności mających na celu udaremnienie stwierdzenia przestępnego pochodzenia środków uzyskanych w ramach umowy zawartej przez Fundację Profeto z Funduszem Sprawiedliwości na budowę ośrodka Archipelag w Wilanowie. Ksiądz miał się tego dopuścić w porozumieniu z Piotrem W., prezesem TISO sp. z o.o., będącym wówczas głównym wykonawcą tego ośrodka. W czerwcu sąd okręgowy zdecydował o przedłużeniu aresztu tymczasowego dla księdza Michał O.; 31 lipca jego obrońca poinformował, że Sąd Apelacyjny w Warszawie skrócił areszt księdza do 31 sierpnia.

1 lipca 2024 roku politycy Suwerennej Polski Sebastian Kaleta, Jan Kanthak i Mariusz Gosek zapowiedzieli, że skierują zawiadomienie do ONZ-towskiego Komitetu Przeciwko Torturom (CAT) w sprawie aresztowanego ks. Michała O. Była to reakcja na doniesienia o rzekomych torturach stosowanych w areszcie wobec duchownego. Pod koniec czerwca tygodnik "Sieci" opublikował bowiem - jak to nazwał - "list z aresztu" księdza Michała O. Wynika z niego, że był poniżany, odmawiano mu wody i skorzystania z toalety. Po tej publikacji reprezentujący księdza mecenas Krzysztof Wąsowski wyjaśnił w serwisie X, że list "nie był nigdzie wysłany ani przekazany przez" księdza. "Jest to wierny odręczny zapis jego najbliższych, którym na widzeniach opowiedział szczegółowo tę historię" - sprecyzował. Według niego duchowny potwierdził mu jednak "wszystkie fakty tam zawarte".

Na "list z aresztu" księdza Michała O. 1 lipca zareagowało Ministerstwo Sprawiedliwości. "Osadzony nie zgłaszał żadnych skarg do Służby Więziennej na stosowanie środków zapewniających jego bezpieczeństwo osobiste. Ponadto podejrzany Michał O., jak i jego obrońca nie składali zażaleń na sposób i prawidłowość przeprowadzenia czynności jego zatrzymania" - czytamy w komunikacie resortu.

24 lipca portal wPolityce.pl opublikował pismo, które obrońca ks. Michała O. miał skierować do przewodniczącego Komitetu Przeciwko Torturom, Rady Praw Człowieka przy ONZ oraz Biura Wysokiego Komisarza Narodów Zjednoczonych ds. Praw Człowieka. Datowany jest na 21 lipca. Adwokat prosi w nim o interwencję i zaangażowanie się w sprawę księdza O. "Ksiądz jest ewidentnie torturowany i traktowany w sposób nieludzki oraz poniżający. Minister Sprawiedliwości nie zleca żadnego śledztwa w tej sprawie i wydaje nieprawdziwe komunikaty na stronie internetowej Ministerstwa Sprawiedliwości, jakoby zatrzymanie księdza nie zostało zaskarżone" - czytamy w piśmie (tłum. red.).

Biuro Wysokiego Komisarza ONZ: "Nawet zarejestrowanie skargi przez jakikolwiek komitet nie przesądza o zasadności sprawy" 

29 lipca zapytaliśmy Biuro Wysokiego Komisarza Narodów Zjednoczonych ds. Praw Człowieka, co oznacza nadanie sygnatury sprawie i poprosiliśmy o potwierdzenie tego faktu wobec pisma obrońcy księdza Michała O. (Komitet Przeciwko Torturom działa w ramach Biura Wysokiego Komisarza ONZ). Odpowiedź otrzymaliśmy 31 lipca.

"Otrzymaliśmy tę sprawę w zeszłym tygodniu, ale według naszych danych nie została ona jeszcze zarejestrowana przed żadnym z organów traktatowych zajmujących się prawami człowieka, które mają mandat do rozpatrywania skarg" - informuje Biuro Wysokiego Komisarza Narodów Zjednoczonych ds. Praw Człowieka. Takim organem traktatowym jest m.in. Komitet Przeciwko Torturom. Dalej Biuro wyjaśnia:

Należy pamiętać, że nawet zarejestrowanie skargi przez jakikolwiek komitet nie przesądza o dopuszczalności lub zasadności sprawy. 

Procedura. "Nadanie sygnatury jest potwierdzeniem rejestracji zawiadomienia". I niczym więcej

Dalej Biuro informuje, co się stanie z wnioskiem: "Po zarejestrowaniu skarga wchodzi w fazę wymiany argumentów między zainteresowanym państwem a skarżącym. Komunikat i jego rozpatrywanie pozostają poufne do czasu podjęcia przez odpowiedni Komitet decyzji w sprawie dopuszczalności i zasadności skargi na podstawie argumentów podniesionych przez państwo i skarżącego oraz na podstawie norm prawnych i standardów odpowiedniej konwencji międzynarodowej. Podjęcie ostatecznej decyzji przez komitet może zająć od 3 do 5 lat, biorąc pod uwagę czas trwania procesu i liczbę spraw".

Podobnie tłumaczy w komentarzu dla Konkret24 profesor Uniwersytetu Warszawskiego dr hab. Agnieszka Bieńczyk-Missala, ekspertka do spraw międzynarodowych i humanitarnych z Wydziału Nauk Politycznych i Studiów Międzynarodowych UW. "Biuro Wysokiego Komisarza Praw Człowieka ONZ obsługuje korespondencję dotyczącą zawiadomień indywidualnych oraz procedurę ich rozpatrywania (Zespół do spraw Petycji), stąd informacja o nadanej sygnaturze. Wysoki Komisarz Praw Człowieka osobiście jednak nie zajmuje się rozpatrywaniem zawiadomień indywidualnych" - wyjaśnia ekspertka. I podkreśla: "Nadanie sygnatury jest potwierdzeniem rejestracji zawiadomienia. Nie świadczy o potwierdzeniu naruszenia praw człowieka"

"Adwokat twierdzi, że złożył zawiadomienia do Komitetu Przeciwko Torturom funkcjonującym na podstawie Konwencji w Sprawie Zakazu Stosowania Tortur oraz Innego Okrutnego, Nieludzkiego lub Poniżającego Traktowania albo Karania z 1984 r., której Polska jest stroną. Polska uznaje także kompetencję Komitetu przeciwko torturom do rozpatrywania zawiadomień. Komitet Przeciwko Torturom składa się z ekspertów, którzy działają we własnym imieniu" - przypomina prof. Bieńczyk-Missala.

Co dalej stanie się z zawiadomieniem? Jak wyjaśnia ekspertka, najpierw zajmie się nim grupa robocza Komitetu. "W pierwszej kolejności badane są kryteria dopuszczalności zawiadomień, a jednym z nich jest wyczerpanie dostępnych krajowych środków ochrony prawnej. Komitet może odstąpić od tego warunku, gdy uzna, że środki krajowe są niedostępne, nieskuteczne, nadmiernie przewlekłe, czyli brakuje dostępu do niezależnego i sprawiedliwego procesu sądowego. W standardowych przypadkach państw demokratycznych wymagane jest przedstawienie kasacji" - opisuje.  

"Na początku zatem Komitet bada dopuszczalność skargi, informuje państwo o jej wpłynięciu, a następnie, jeśli uzna skargę za dopuszczalną, rozpatruje merytorycznie zarzuty. Państwo ma stosowny czas (zazwyczaj sześć miesięcy) na złożenie wyjaśnień. Postępowanie kończy się wydaniem decyzji w sprawie" - kontynuuje prof. Bieńczyk-Missala. Decyzją w sprawie może być stwierdzenie, że nie doszło do naruszenia konwencji albo stwierdzenie, że doszło do naruszenia konwencji - a wówczas państwo powinno wdrożyć zalecenia wynikające z decyzji. 

"Rada Praw Człowieka ONZ ma kompetencję rozpatrywania zawiadomień pochodzących od osób lub grup osób, jednak w przypadku, gdy są one częścią ciężkich naruszeń praw człowieka w danym państwie. Rada Praw Człowieka nie zajmuje się zatem każdym indywidualnym zawiadomieniem. Jej decyzje nie mają mocy prawnie wiążącej dla państw" - podsumowuje prof. Bieńczyk-Missala.

Podsumujmy: sprawa dotycząca księdza O. nie została jeszcze zarejestrowana przed żadnym z organów ONZ zajmujących się prawami człowieka, które rozpatrują tego typu skargi. Ponadto najpierw będzie badana jej dopuszczalność - i dopiero gdy organ ONZ uzna skargę za słuszną, zacznie rozpatrywać zarzuty. Informacja polityków PiS, jakoby "Komitet Przeciwko Torturom poinformował, że będzie badać sprawę znęcania się" nad księdzem O., jest nieprawdziwa.

Autorka/Autor:

Źródło: Konkret24

Pozostałe wiadomości

Przeciwnicy farm wiatrowych triumfują: oto rolnik wziął sprawy w swoje ręce i zwalił wiatrak postawiony na jego terenie. Nagranie robi furorę w sieci, a rolnik opisywany jest jako bohater. Nieważne, że nie zgadzają się ani wskazywany kraj, ani podawane powody zdarzenia. Gdy obraz odpowiada emocjom i pasuje do przekazu - szczególnie politycznego - prawda przegrywa.

Rolnik się wkurzył i wiatrak zburzył. Dlaczego? Nieważne, ale pasuje do tezy

Rolnik się wkurzył i wiatrak zburzył. Dlaczego? Nieważne, ale pasuje do tezy

Źródło:
TVN24+

Wśród przywilejów dla górników jest ponoć i taki, że po ślubie mogą dostać 100 tysięcy złotych pożyczki "na start", a po pięciu latach pracy w kopalni dług ten zostaje umorzony. Sprawdziliśmy - taki przepis istnieje. Ale nie obowiązuje, choć wyjaśnienia powodów są różne.

100 tysięcy złotych pożyczki dla górnika, której nie musi zwracać? Wyjaśniamy

100 tysięcy złotych pożyczki dla górnika, której nie musi zwracać? Wyjaśniamy

Źródło:
Konkret24

"Pomimo że są tak daleko, to miga. Dziadostwo" - mówi kobieta na nagraniu mającym pokazywać, jakie problemy mają właściciele domów stojących niedaleko wiatraków. Film notuje miliony wyświetleń w sieci i budzi skrajne komentarze. Uspokajamy: to efekt bardzo rzadki i nie wpływa negatywnie na zdrowie.

"Życie 500 metrów od wiatraka". Co to za efekt?

"Życie 500 metrów od wiatraka". Co to za efekt?

Źródło:
Konkret24

Polscy pogranicznicy mają rzekomo zmuszać Ukraińców na granicy do rozbierania się aż do bielizny, bo szukają banderowskich tatuaży. To dezinformacja generowana przez rosyjską propagandę, ale wykorzystująca bieżące wydarzenia w Polsce.

Polacy "rozbierają Ukraińców do bielizny"? Kreml gra nastrojami w Polsce

Polacy "rozbierają Ukraińców do bielizny"? Kreml gra nastrojami w Polsce

Źródło:
Konkret24

"Najtańsza ze wszystkich" jest energia produkowana z węgla z kopalni "Bogdanka" - uważa poseł Radosław Fogiel. Jedną sprawą jest jednak koszt wydobycia surowca, a zupełnie inną - koszt wytworzenia z niego energii.

Energia z "Bogdanki" jest "najtańsza ze wszystkich"? Co myli poseł PiS

Energia z "Bogdanki" jest "najtańsza ze wszystkich"? Co myli poseł PiS

Źródło:
Konkret24

Po zawetowaniu przez prezydenta ustawy o pomocy obywatelom Ukrainy niektórzy zwracają uwagę na fakt, że Ukraińcy nie tylko korzystają z naszej pomocy, ale też zasilają polski budżet. Według dostępnych danych w 2024 roku tylko z podatków i składek przez nich płaconych wpłynęło ponad 18 miliardów złotych.

Miliardy złotych. Jak Ukraińcy zasilają polski budżet

Miliardy złotych. Jak Ukraińcy zasilają polski budżet

Źródło:
Konkret24

Rzekomy zakaz wywieszania flag Wielkiej Brytanii i Anglii na Wyspach Brytyjskich zainteresował wielu polskich internautów. Szczególnie że miał o nim informować brytyjski premier. W rzeczywistości mówił jednak o zupełnie innej sprawie.

W Wielkiej Brytanii już nie można wieszać flag? Co powiedział premier

W Wielkiej Brytanii już nie można wieszać flag? Co powiedział premier

Źródło:
Konkret24

Tam, gdzie stoi najwięcej wiatraków, tam jest najdroższy prąd - przekonują ci, którzy popierają zawetowanie nowelizacji ustawy wiatrakowej przez prezydenta. Jako dowód na swoją tezę wskazują ceny energii w Niemczech i Danii. Wyjaśniamy, dlaczego ta teza jest jednak fałszywa.

Im więcej wiatraków, tym droższy prąd? Nie. Inny "cichy bohater" kształtuje ceny

Im więcej wiatraków, tym droższy prąd? Nie. Inny "cichy bohater" kształtuje ceny

Źródło:
Konkret24

Jarosław Kaczyński na spotkaniach z elektoratem krytykuje rząd Donalda Tuska - między innymi za politykę obronną. Twierdzi, że kupujemy mniej czołgów, niż planowano, że wyłączono instalację antydronową, a Fundusz Wspierania Sił Zbrojnych "ma już nie funkcjonować". Jak jest naprawdę?

Kaczyński opowiada o "obcinaniu i ograniczaniu" armii. Trzy razy nieprawda

Kaczyński opowiada o "obcinaniu i ograniczaniu" armii. Trzy razy nieprawda

Źródło:
Konkret24

Poseł Konfederacji Konrad Berkowicz postuluje, by rządzący wypowiedzieli unijny system ETS, skoro im "tak bardzo zależy na obniżce cen prądu". Pomysł chwytliwy, ale eksperci nie pozostawiają złudzeń.

Berkowicz: rządzący mogą wypowiedzieć ETS. Co by to oznaczało?

Berkowicz: rządzący mogą wypowiedzieć ETS. Co by to oznaczało?

Źródło:
Konkret24

O powitaniu przez Ochotniczą Straż Pożarną w Lewiczynie na Mazowszu dwóch samochodów napisał pod koniec sierpnia marszałek województwa mazowieckiego Adam Struzik. Tyle że wozy trafiły do jednostki już jakiś czas temu.

Marszałek Struzik: "druhowie powitali dwa wozy". Tak, ale wcześniej

Marszałek Struzik: "druhowie powitali dwa wozy". Tak, ale wcześniej

Źródło:
Konkret24

Według medialnych doniesień ma się to wydarzyć już w 2026 roku: Chiny staną się pierwszym krajem, w którym roboty będą rodzić dzieci. Ma to być efekt pracy naukowców, a cena takiego robota ma sięgać 14 tysięcy dolarów. Sprawdziliśmy, o jaki projekt chodzi i co o nim wiadomo. Jak się okazuje, niewiele. W dodatku w Chinach obecnie nie można wprowadzić na rynek robota-surogatki.

W Chinach "robot urodzi dziecko". Ile w tym prawdy, ile science fiction

W Chinach "robot urodzi dziecko". Ile w tym prawdy, ile science fiction

Źródło:
TVN24+

Poseł Konfederacji Konrad Berkowicz twierdzi, że olimpijska medalistka w boksie Imane Khelif zakończyła karierę. Sprawdziliśmy, skąd te doniesienia i co na ten temat twierdzi sama zawodniczka.

Imane Khelif zakończyła karierę? Poseł Konfederacji nie ma racji

Imane Khelif zakończyła karierę? Poseł Konfederacji nie ma racji

Źródło:
Konkret24

Według rozpowszechnianego w sieci przekazu Ukrainiec zakładający firmę ma otrzymywać "na start" niemal 300 tysięcy złotych, a Polak - prawie sześć razy mniej. Informacja wzbudza oburzenie wśród internautów i krytykę polityki rządu - bezpodstawnie. Po pierwsze, kwoty zestawiono manipulacyjnie. Po drugie, dotyczą różnych etapów działalności. Po trzecie, Polacy otwierający firmy mogą liczyć na wiele wyższe wsparcie.

300 tysięcy złotych "na start" dla Ukraińca, dla Polaka mniej? Potrójna manipulacja

300 tysięcy złotych "na start" dla Ukraińca, dla Polaka mniej? Potrójna manipulacja

Źródło:
Konkret24

Pomoc przekazana Ukrainie i Ukraińcom przez Polskę według niektórych internautów jest zbyt dużym obciążeniem dla budżetu. To nie tylko manipulacja, ale i błędna interpretacja danych.

Pomoc dla Ukraińców. Aż niemal siedem procent PKB? Nie

Pomoc dla Ukraińców. Aż niemal siedem procent PKB? Nie

Źródło:
Konkret24

W dyskusji o rosyjskim dronie, który spadł na terytorium Polski, poseł Marek Suski skrytykował ministra obrony za jego rzekomą wypowiedź o tym, że "deszcz pada i też drony spadają". Tylko że te słowa pochodzą z przerobionego filmiku.

Suski: minister opowiada, że deszcz pada i drony też spadają. Na co się nabrał?

Suski: minister opowiada, że deszcz pada i drony też spadają. Na co się nabrał?

Źródło:
Konkret24

"Zakończyłem sześć wojen" - powtarza wielokrotnie prezydent USA Donald Trump podczas rozmów z szefami różnych państw. Analiza sytuacji w krajach wskazywanych przez Trumpa pokazuje jednak, że jego deklaracje są na wyrost. Obecnemu prezydentowi Stanów Zjednoczonych nie można odmówić jednak tego, że jako szef supermocarstwa ma świadomość posiadania narzędzi globalnej polityki.

(Nie)skończone wojny Trumpa. Jak mówi prezydent USA, a jak jest naprawdę

(Nie)skończone wojny Trumpa. Jak mówi prezydent USA, a jak jest naprawdę

Źródło:
TVN24+

Nagranie, na którym brytyjscy policjanci zatrzymują nastolatkę, obejrzało miliony osób. W sieci zawrzało - internauci twierdzili, że uczennicę zatrzymano za wejście po godzinie 17 do baru fast food. Jednak przyczyna była inna.

Nastolatka aresztowana za wejście do baru po godzinie 17? Internauci w szoku, rzeczywistość jest inna

Nastolatka aresztowana za wejście do baru po godzinie 17? Internauci w szoku, rzeczywistość jest inna

Źródło:
Konkret24, Reuters

Były premier Mateusz Morawiecki twierdzi, że deficyt budżetowy jest o ponad 100 miliardów złotych wyższy, niż podaje rzecznik rządu Adam Szłapka. Alarmuje, że "cel deficytu na grudzień został osiągnięty niemal w całości w lipcu". To nieprawda.

157 czy 261 miliardów złotych? Ile wynosi polski deficyt

157 czy 261 miliardów złotych? Ile wynosi polski deficyt

Źródło:
Konkret24

Głodujące palestyńskie dziecko przedstawiane jako jazydka. Aktualne fotografie tłumaczone jako stare. Lokalizacje biolaboratoriów w Ukrainie, które nie istnieją. Fake newsy? Owszem, w odpowiedziach generowanych przez sztuczną inteligencję. Ośrodki wpływu próbują manipulować treściami, które trafiają do modeli językowych - przestrzegają eksperci. Oto jak się to robi.

"Ja nie wiem, co jest prawdą". Sztuczna inteligencja bije się w piersi - i nadal kłamie

"Ja nie wiem, co jest prawdą". Sztuczna inteligencja bije się w piersi - i nadal kłamie

Źródło:
TVN24+

Zamieszanie mogły wprowadzić pozornie sprzeczne komunikaty po konferencji Karola Nawrockiego. Strona rządowa pisze o "zawetowaniu tańszego prądu dla Polaków", a Kancelaria Prezydenta o "podpisaniu projektu zamrażającego ceny energii elektrycznej". A to dwie różne decyzje.

Zamrożenie cen energii. Co podpisał, a czego nie podpisał Nawrocki

Zamrożenie cen energii. Co podpisał, a czego nie podpisał Nawrocki

Źródło:
Konkret24

Prezydent Karol Nawrocki podpisał projekt ustawy o zwolnieniu rodziców co najmniej dwójki dzieci z podatku PIT. Według ministra Marcina Przydacza z kancelarii prezydenta jest to odpowiedź na kryzys demograficzny w Polsce, bo jesteśmy "najmniej dzietnym społeczeństwem w całej Unii Europejskiej". A co na to dane?

Przydacz: jesteśmy najmniej dzietnym społeczeństwem w UE. Sprawdzamy dane

Przydacz: jesteśmy najmniej dzietnym społeczeństwem w UE. Sprawdzamy dane

Źródło:
Konkret24

Podczas gdy przywódcy europejskich krajów byli jeszcze w Białym Domu na spotkaniu z Donaldem Trumpem, w sieci furorę robiła już fotografia mająca pokazywać, jak wszyscy oni siedzieli grzecznie przed drzwiami, oczekując na to spotkanie. Publikujący zdjęcie kpili, że "widać na nim wyraźnie potęgę Unii Europejskiej". Fake newsa publikowali między innymi zwolennicy PiS, a także konta Kanału Zero. Popularność tego obrazu pokazała jednak co najwyżej potęgę rosyjskiej dezinformacji. Także w Polsce.

"Zdjęcie, które przejdzie do historii"? Tak, siły rosyjskiej propagandy

"Zdjęcie, które przejdzie do historii"? Tak, siły rosyjskiej propagandy

Źródło:
Konkret24

Dzień po rozmowach liderów europejskich krajów z Donaldem Trumpem zorganizowano spotkanie państw należących do tak zwanej koalicji chętnych. Ta grupa krajów Europy powstała kilka miesięcy temu. Jednak wbrew rozpowszechnianej teraz narracji nie wyłącznie po to, by wysyłać wojska do walczącej Ukrainy. Przedstawiamy, co wiadomo o celach tej politycznej inicjatywy.

Koalicja chętnych. Kto i w jakim celu się spotykał

Koalicja chętnych. Kto i w jakim celu się spotykał

Źródło:
Konkret24

Wojskowy pojazd szturmujący ukraińskie pozycje, a na nim zatknięte flagi Rosji i Stanów Zjednoczonych - taki film rozchodzi się w sieci, wywołując masę komentarzy. Rosyjska propaganda podaje, że ukraińska armia "zaatakowała amerykański transporter opancerzony z amerykańską flagą". Ukraińcy piszą o "maksymalnej bezczelności", a internauci pytają o prawdziwość nagrania.

Flagi Rosji i USA na transporterze. "Znak przyjaźni"?

Flagi Rosji i USA na transporterze. "Znak przyjaźni"?

Źródło:
Konkret24

Minister finansów i gospodarki Andrzej Domański uważa, że rząd spełnia obietnice. Według niego "dowiezionych konkretów jest naprawdę bardzo, bardzo dużo" i już w czasie pierwszych stu dni rządzenia wiele z nich zrealizowano. Fakty temu przeczą.

Domański: "wiele ze 100 konkretów zostało zrealizowane". No nie

Domański: "wiele ze 100 konkretów zostało zrealizowane". No nie

Źródło:
Konkret24

Pielgrzymki na Jasną Górę jak co roku obfitowały wieloma zdjęciami i filmami publikowanymi w internecie. Szczególne zainteresowanie wzbudziła fotografia grupki pielgrzymów trzymających rzekomo obraz z Karolem Nawrockim. "Paranoja", "to się nie dzieje", "polska wersja katolicyzmu" - komentowali internauci. Bo wielu uwierzyło, że to prawda.

Obraz z Nawrockim na pielgrzymce? Niesłusznie uwierzyli

Obraz z Nawrockim na pielgrzymce? Niesłusznie uwierzyli

Źródło:
Konkret24