"Kodeksowe" i "niekodeksowe". Cztery projekty ustaw dotyczących aborcji

Źródło:
Konkret24
Bez przełomu w sprawie projektów dotyczących aborcji. "8 marca był fajną datą, żeby tę niemoc zakończyć"
Bez przełomu w sprawie projektów dotyczących aborcji. "8 marca był fajną datą, żeby tę niemoc zakończyć"Arleta Zalewska/Fakty TVN
wideo 2/7
Bez przełomu w sprawie projektów dotyczących aborcji. "8 marca był fajną datą, żeby tę niemoc zakończyć"Arleta Zalewska/Fakty TVN

Kobiety czekają na zmianę prawa, a koalicja rządząca dyskutuje zarówno o terminie procedowania czterech projektów ustaw w sprawie aborcji, jak też jego formie. Wyjaśniamy, o jakich projektach mowa, co w nich zaproponowano, jaka musi być ścieżka legislacyjna i dlaczego różna.

Procedowanie projektów ustaw w sprawie aborcji doprowadziło do zgrzytu w koalicji rządzącej oraz do protestów kobiet. Po tym, jak marszałek Szymon Hołownia zdecydował, że Sejm zajmie się tymi projektami dopiero 11 kwietnia, kobiety protestowały w Sejmie 8 marca, a tego samego dnia Ogólnopolski Strajk Kobiet zorganizował demonstrację pod Pałacem Prezydenckim w Warszawie. Hołownia uzasadniał decyzję trwającą kampanią wyborczą przed wyborami samorządowymi 7 kwietnia. Jego wypowiedź, że "trzeba spokoju i cierpliwości, żeby walcząc o dobro, nie wprowadzić więcej zła", szefowa klubu parlamentarnego Lewicy Anna Maria Żukowska skomentowała na platformie X ostrymi słowami: "Wyp****alaj z tym spokojem" - co jeszcze bardziej podniosło emocje w koalicji.

Obowiązujące w naszym kraju od 1993 roku przepisy antyaborcyjne - określana kompromisem aborcyjnym - były dwukrotnie zmieniane po wyroku Trybunału Konstytucyjnego. Najpierw po orzeczeniu z 28 maja 1996 roku, kiedy TK pod przewodnictwem prof. Andrzeja Zolla uznał za niekonstytucyjny przepis dopuszczający przerwanie ciąży gdy "kobieta ciężarna znajduje się w ciężkich warunkach życiowych lub trudnej sytuacji osobistej". Drugi raz ustawę zmieniono po wyroku TK z 22 października 2020 roku, kiedy trybunał pod przewodnictwem Julii Przyłębskiej uznał, że niezgodna z konstytucją jest przesłanka zezwalająca na dokonanie aborcji także gdy "badania prenatalne lub inne przesłanki medyczne wskazują na duże prawdopodobieństwo ciężkiego i nieodwracalnego upośledzenia płodu albo nieuleczalnej choroby zagrażającej jego życiu". Ta decyzja wywołała falę protestów kobiet w całej Polsce. Od tego momentu legalna aborcja jest możliwa tylko w przypadku gdy "ciąża stanowi zagrożenie dla życia lub zdrowia kobiety ciężarnej", lub gdy "zachodzi uzasadnione podejrzenie, że ciąża powstała w wyniku czynu zabronionego".

CZYTAJ WIĘCEJ W KONKRET24: Jakubiak: wyrok TK o aborcji "nie zmieniał prawa". Nieprawda, zmienił

Spór co do terminu zajęcia się oczekującymi projektami w sprawie aborcji wrócił przy okazji Międzynarodowego Dnia Kobiet. 8 marca o sprawie mówił w "Gościu Radia Zet" wicemarszałek Sejmu i współprzewodniczący Nowej Lewicy Włodzimierz Czarzasty. Jego ugrupowanie ostro krytykuje marszałka Hołownię za decyzję o procedowaniu projektów dopiero 11 kwietnia.

"Są cztery projekty ustawy. Dwie są kodeksowe - to projekty Lewicy o depenalizacji aborcji oraz o prawie kobiet do własnych decyzji do 12. tygodnia. One są kodeksowe, więc muszą stanąć na posiedzeniu. Ale dwie nie są kodeksowe. To znaczy ustawa pana Hołowni oraz ustawa pana Donalda Tuska. Ustawy niekodeksowe można skierować do komisji, podpisem marszałka Sejmu" - przekonywał w Radiu Zet Czarzasty.

Wicemarszałek Sejmu spotkał się później z marszałkiem Hołownią, a ten po rozmowie wypowiedział się na konferencji o projektach aborcyjnych i wyjaśniał sposób procedowania ustaw. "Dwa projekty - projekty Lewicy - nie mogą być procedowane w (stałej - red.) komisji (sejmowej - red.), dlatego, że zawierają w sobie zmiany Kodeksu karnego. Każda ustawa, która dotyczy zmiany jakiegokolwiek kodeksu, musi być czytana w pierwszym czytaniu na sali plenarnej, to jest Regulamin Sejmu" - mówił. Utrzymywał, że stara się doprowadzić do tego, by 11 kwietnia "wszystkie te projekty trafiły do komisji, którą powoła Sejm", bo - jak mówił - z rozmów ze wszystkimi siłami politycznymi wynika, że "wszystkie projekty byłyby w koszu co do jednego". "Dlaczego? Bo Lewica (na posiedzeniu - red.) zagłosuje przeciwko projektowi Trzeciej Drogi, a część Trzeciej Drogi zagłosuje przeciwko projektowi Lewicy" - ocenił. "Kiedy widzę, że wszystkie projekty upadną, mówię: słuchajcie, zróbmy to za trzydzieści dni dlatego, że uzyskałem deklarację ze stron wszystkich uczestników gry, że jest bardzo duża szansa, że wtedy one nie zostaną od razu wyrzucone do kosza w pierwszym czytaniu, że powołamy komisję nadzwyczajną" - tłumaczył.

O co chodzi w tym zamieszaniu? Co zawierają poszczególne projekty, że wymagają innego procedowania? Wyjaśniamy.

Propozycje Lewicy

Dwa projekty ustaw złożyła 13 listopada 2023 roku Lewica. To poselski projekt ustawy o bezpiecznym przerywaniu ciąży (druk 177), który umożliwia przerwanie ciąży do końca 12. tygodnia jej trwania oraz poselski projekt ustawy o zmianie ustawy - Kodeks karny (druk 176), który częściowo depenalizuje aborcję i pomoc w niej. Oba projekty 24 stycznia 2024 roku zostały skierowane do pierwszego czytania na posiedzeniu Sejmu.

Pierwsza z propozycji - Projekt ustawy o bezpiecznym przerywaniu ciąży - zakłada, że "osoba w ciąży ma prawo do świadczenia opieki zdrowotnej w postaci przerwania ciąży do końca 12 tygodnia jej trwania", w przypadku gdy (art. 2 ust. 2):

1) ciąża stanowi zagrożenie dla życia lub zdrowia, w tym w szczególności zdrowia fizycznego lub psychicznego, osoby w ciąży; 2) wyniki diagnostyki prenatalnej lub inne przesłanki medyczne wskazują na to, że występują nieprawidłowości rozwojowe lub genetyczne płodu; 3) istnieje uzasadnione podejrzenie, że ciąża jest następstwem czynu zabronionego.

W ust. 4 tego samego artykułu czytamy: "Świadczenie opieki zdrowotnej w postaci przerwania ciąży udzielane jest w możliwie najwcześniejszym stadium rozwoju ciąży, zgodnie z aktualnym stanem wiedzy medycznej, i polega na wywołaniu poronienia metodą farmakologiczną, zwanego dalej 'aborcją farmakologiczną', albo przeprowadzeniu zabiegu chirurgicznego". W ust. 5 określono, że produkty lecznicze do aborcji farmakologicznej wydawane są w aptece na podstawie recepty. "Na wniosek osoby w ciąży świadczona jest opieka ambulatoryjna lub szpitalna w trakcie przyjmowania produktów leczniczych do aborcji farmakologicznej. W takim przypadku produkty te podaje lekarz, pielęgniarka bądź położna" - doprecyzowano. Dodano, że zabieg chirurgiczny przeprowadzany ma być przez lekarza w warunkach ambulatoryjnych lub szpitalnych.

Odnosząc się do pkt. 2 i 3 z ust. 2 zapisano, że "udzielenie świadczenia opieki zdrowotnej w postaci przerwania ciąży jest dopuszczalne do końca 24 tygodnia ciąży", a w przypadku, gdy stwierdzone u płodu nieprawidłowości uniemożliwiają późniejszą zdolność płodu do życia poza organizmem osoby w ciąży, udzielenie świadczenia jest dopuszczalne również po 24 tygodniu ciąży.

Okoliczność, o której mowa w ust. 2 pkt. 3 - mówiącym o ciąży z podejrzeniem, gdy jest ona następstwem czynu zabronionego - "stwierdza prokurator na wniosek osoby w ciąży lub jej przedstawiciela ustawowego, w terminie 7 dni od złożenia wniosku".

W art. 2 ust. 12 określono, że "świadczenia opieki zdrowotnej w postaci przerwania ciąży udziela się bez zbędnej zwłoki, nie później niż w terminie 72 godzin od złożenia wniosku" w tej sprawie przez osobę w ciąży.

Artykuł 3 projektu ustawy określa zasady wyrażania zgody na przeprowadzenie aborcji, między innymi to, że do przerwania ciąży wymagana jest zgoda osoby ciężarnej, która jest wyrażona na piśmie, a w przypadku małoletniej lub osoby ubezwłasnowolnionej całkowicie - pisemna zgoda jej przedstawiciela ustawowego. W przypadku braku zgody przedstawiciela, do przerwania ciąży wymagana jest zgoda sądu opiekuńczego.

W dwóch kolejnych art. (4 i 5) zapisano prawo do bezpłatnego przerwania ciąży w podmiocie, który zawarł z Narodowym Funduszem Zdrowia umowę w zakresie świadczeń opieki zdrowotnej nad osobą w ciąży, w tym poprzez wskazanie, że NFZ ma obowiązek rozwiązać umowę ze świadczeniodawcą, który pomimo możliwości nie zapewnia kompleksowych świadczeń zdrowotnych związanych z opieką zdrowotną nad osobą w ciąży, w tym przerwania ciąży.

Natomiast art. 6 zawiera propozycję nowelizacji Kodeksu karnego - proponuje całkowite uchylenie art. 152 Kodeksu karnego, czyli dekryminalizację przerywania ciąży za zgodą osoby w ciąży oraz udzielania osobie w ciąży pomocy w jej przerwaniu. Czyli chodzi o ten artykuł:

1. Kto za zgodą kobiety przerywa jej ciążę z naruszeniem przepisów ustawy, podlega karze pozbawienia wolności do lat 3. 2. Tej samej karze podlega, kto udziela kobiecie ciężarnej pomocy w przerwaniu ciąży z naruszeniem przepisów ustawy lub ją do tego nakłania. 3. Kto dopuszcza się czynu określonego w par. 1 lub 2, gdy dziecko poczęte osiągnęło zdolność do samodzielnego życia poza organizmem kobiety ciężarnej, podlega karze pozbawienia wolności od 6 miesięcy do lat 8.

Druga propozycja Lewicy - Projekt ustawy o zmianie ustawy - Kodeks karny - zakłada zmiany w wyżej cytowanym art. 152 Kodeksu karnego. Posłowie proponują częściową dekryminalizację i depenalizację przerywania ciąży za zgodą ciężarnej, w tym: - wyłączenie przestępności w przypadku wykonania zabiegu terminacji ciąży za zgodą kobiety, jeśli był on wykonywany nie później niż w 12 tygodniu ciąży; - wyłączenie karalności w przypadku wykonania zabiegu terminacji ciąży w przypadku ciężkiego i nieodwracalnego upośledzenia płodu; - dekryminalizację sprawstwa pomocniczego; oraz obniżenie maksymalnego wymiaru kary w przypadku czynu określonego w par. 1 (Kto za zgodą kobiety przerywa jej ciążę z naruszeniem przepisów ustawy, podlega karze pozbawienia wolności do lat 3.).

Według autorów te przepisy mają "przynajmniej częściowo zapewnić realizację zasad w życiu społecznym wynikających z konstytucji". Wymieniono, że chodzi tu o prawo do samostanowienia (art. 47 konstytucji) i ochrony zdrowia (art. 68 konstytucji) nierozerwalnie związanego z przyrodzoną godnością ludzką (art. 30 konstytucji).

Propozycja Koalicji Obywatelskiej

Zgłoszony przez posłów Koalicji Obywatelskiej poselski projekt ustawy (druk 224) dopuszcza możliwość przerwania ciąży do 12. tygodnia jej trwania. Projekt wpłynął do Sejmu 24 stycznia 2024 roku, a 31 stycznia został skierowany do opinii organizacji samorządowych. 29 lutego skierowano go do pierwszego czytania na posiedzeniu Sejmu.

Projekt ustawy o świadomym rodzicielstwie zakłada możliwość prawa każdej osoby do przerywania ciąży w okresie pierwszych 12 tygodni jej trwania, gdy:

1) ciąża stanowi zagrożenie dla życia lub zdrowia kobiety w ciąży; 2) występuje duże prawdopodobieństwo ciężkich i nieodwracalnych wad płodu lub nieuleczalnej choroby zagrażającej jego życiu, 3) gdy ciąża jest następstwem czynu zabronionego.

Jak zapisano w art. 5, w przypadku, o którym mowa w pkt. 2, przerwanie ciąży jest dopuszczalne do 24. tygodnia jej trwania. "W przypadku gdy wykryta choroba lub wada uniemożliwia płodowi samodzielne życie i nie ma możliwości jej wyleczenia, przerwanie ciąży jest dopuszczalne bez ograniczeń" - dodano.

W przypadku, o którym mowa w pkt. 3., posłowie zapisali, by przerywanie ciąży dopuszczalne było do 18. tygodnia jej trwania "na podstawie oświadczenia złożonego przez osobę w ciąży pod groźbą odpowiedzialności karnej za składanie fałszywych zeznań".

Artykuł 6 projektu ustawy opisuje zasady wyrażania zgody na przeprowadzenie aborcji, natomiast art. 7. zobowiązuje wszystkie placówki, które posiadają umowę z Narodowym Funduszem Zdrowia, na świadczenia zdrowotne z zakresu opieki zdrowotnej nad osobami w ciąży do wykonywania do wykonywania aborcji.

W tym projekcie jest też istotny art. 11. - zaproponowano w nim uchylenie art. 2. ustawy 6 stycznia 2000 r. o Rzeczniku Praw Dziecka, który określa, że "dzieckiem jest każda istota ludzka od poczęcia do osiągnięcia pełnoletności".

Propozycja Trzeciej Drogi

Z kolei poselski projekt ustawy posłów Trzeciej Drogi (druk 223) odwraca wyrok Trybunału Konstytucyjnego z 2020 roku w sprawie przepisów dotyczących aborcji. Projekt ten wprowadza zmiany w ustawie o planowaniu rodziny, ochronie płodu ludzkiego i warunkach dopuszczalności przerywania ciąży z 7 stycznia 1993 roku. Zmienia na przykład art. 4 ust. 1 brzmiący: "Do programów nauczania szkolnego wprowadza się wiedzę o życiu seksualnym człowieka, o zasadach świadomego i odpowiedzialnego rodzicielstwa, o wartości rodziny, życia poczętego oraz metodach i środkach świadomej prokreacji" na: "Do programów nauczania szkolnego wprowadza się wiedzę o życiu seksualnym człowieka, o zasadach świadomego i odpowiedzialnego rodzicielstwa, o wartości rodziny, życia w fazie prenatalnej oraz metodach i środkach świadomej prokreacji i antykoncepcji".

Ta nowelizacja umożliwia przerwanie ciąży wyłącznie przez lekarza, w przypadku gdy:

1) ciąża stanowi zagrożenie dla życia lub zdrowia kobiety ciężarnej; 2) wyniki badań wskazują na duże prawdopodobieństwo ciężkich i nieodwracalnych wad płodu albo nieuleczalnej choroby zagrażającej jego życiu; 3) zachodzi uzasadnione podejrzenie, że ciąża powstała w wyniku czynu zabronionego.

Z tym że zapisy precyzują, że przerwanie ciąży w przypadku pkt. 2. jest dopuszczalne "do chwili osiągnięcia przez płód zdolności do samodzielnego życia poza organizmem kobiety ciężarnej", natomiast w przypadku określonym w pkt. 3 - "jeżeli od początku ciąży nie upłynęło więcej niż 12 tygodni".

Projekt zobowiązuje wszystkie placówki, które zawarły umowę z Narodowym Funduszem Zdrowia do "udzielania świadczeń w sposób kompleksowy, obejmujący przerywanie ciąży i udzielanie pomocy psychologicznej". Zapisano także, że zabieg przerwania ciąży udziela się "bez zbędnej zwłoki, nie później niż w terminie 72 godzin od momentu wyrażenia woli przez kobietę".

Wszystkie cztery projekty na jednym posiedzeniu Sejmu

Ponieważ rzeczywiście dwa z tych projektów dotyczą zmian Kodeksu karnego, powinno się przeprowadzić ich pierwsze czytanie na posiedzeniu Sejmu. Bo według art. 37 ust. 1 Regulaminu Sejmu pierwsze czytanie projektu ustawy może odbyć się na posiedzeniu Sejmu lub komisji sejmowej, choć obligatoryjnie - jak napisano w ust. 2 tego artykułu - na posiedzeniu odbywa się pierwsze czytanie projektów ustaw: - o zmianie konstytucji; - budżetowych; - podatkowych; - dotyczących wyboru prezydenta; - wyborów do Sejmu i Senatu oraz do organów samorządu terytorialnego; - regulujących ustrój i właściwość władz publicznych; - kodeksów.

Fakultatywnie na posiedzeniu Sejmu odbywa się pierwsze czytanie innych projektów, jeśli z ważnych względów taką decyzję podejmie marszałek Sejmu - to wynika z art. 37 ust. 3 Regulaminu Sejmu. Na tej właśnie podstawie Szymon Hołownia może zarządzić, że projekty ustaw, które nie zmieniają kodeksów - czyli projekty KO i Trzeciej Drogi - trafią od razu do pierwszego czytania na posiedzeniu izby. Jeśli marszałek nie zdecyduje się na taki ruch, oba trafią do właściwej sejmowej komisji.

Podczas posiedzenia Sejmu posłowie mogą już w trakcie pierwszego czytania podjąć decyzję o odrzuceniu projektu w całości, kończąc w ten sposób postępowanie ustawodawcze. Tę ewentualność przywołał Szymon Hołownia, sugerując, że po głosowaniach na sali plenarnej po pierwszym czytaniu "wszystkie projekty byłyby w koszu co do jednego" z powodu tego, że żaden nie uzyska większości w głosowaniu.

Aby tego uniknąć, marszałek zaproponował przekazanie wszystkich projektów do specjalnie powołanej komisji nadzwyczajnej. Taki organ Sejm może powołać na podstawie art. 90 ust. 1 Regulaminu Sejmu; zajmuje się on m.in. projektami zmian kodeksów. Komisje takie powoływane są dla rozpatrzenia lub przygotowania określonej inicjatywy ustawodawczej o szczególnie doniosłym znaczeniu społecznym.

1. Do rozpatrzenia projektów, o których mowa w art. 87 ust. 1, można powołać Komisję Nadzwyczajną. 2. Komisja Nadzwyczajna może zostać powołana przed pierwszym czytaniem projektów, o których mowa w ust. 1. 3. Komisja Nadzwyczajna może w każdym czasie wystąpić do Sejmu z wnioskiem o debatę na temat wybranych zagadnień dotyczących projektu kodeksu.

Jednakże, jak czytamy w publikacji Wydawnictwa Sejmowego "Komentarz do Regulaminu Sejmu Rzeczypospolitej Polskiej", "komisja nadzwyczajna nie jest komisją właściwą do rozpatrzenia projektów innych niż projekty kodeksów". W komentarzu do art. 90 regulaminu prof. Mirosław Granat z Katedry Prawa Konstytucyjnego Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego napisał: "ewentualne objęcie właściwością komisji nadzwyczajnej rozpatrywania projektów innych ustaw niż kodeksy, oprócz tego, że byłoby wbrew literze prawa, wiązałoby się z niemożliwością stosowania innych regulacji Regulaminu Sejmu".

Według tej interpretacji ewentualna komisja nadzwyczajna nie mogłaby więc rozpatrywać ani projektu KO, ani projektu Trzeciej Drogi.

Po pierwszej turze wyborów samorządowych 7 kwietnia zaplanowano trzydniowe posiedzenie Sejmu: w dniach 10, 11 i 12 kwietnia. Harmonogram nie jest jeszcze znany, choć z zapowiedzi marszałka wynika, że w czwartek 11 kwietnia wszystkie projekty dotyczące aborcji zostaną skierowane do komisji nadzwyczajnej, którą powoła Sejm.

Opinia prezydenta "bardzo jasna, klarowna"

Jakie stanowisko wobec złożonych projektów ustaw wyraża Kancelaria Prezydenta RP? 8 marca w Studiu Polskiej Agencji Prasowej szefowa kancelarii Grażyna Ignaczak-Bandych mówiła: "Pan prezydent złożył w tej sprawie wniosek do Sejmu, który nie był rozpatrzony i nie był uchwalony, a pozwalał na terminację ciąży, na aborcję przypadków letalnych, czyli nieusuwalnych, trwałych, śmiertelnych wad dziecka". I zaznaczyła, że nie ma możliwości innego kroku ze strony prezydenta, "bo takie są jego przekonania".

Pytana o przyszłość projektów składanych przez partie wchodzące w skład koalicji rządzącej oświadczyła, że "opinia prezydenta jest bardzo jasna, klarowana" i nie sądzi, żeby Andrzej Duda "posunął się dalej niż projekt, który sam złożył podczas ubiegłej kadencji Sejmu".

Grażyna Ignaczak-Bandych o decyzji prezydenta w sprawie projektów o aborcji
Ignaczak-Bandych o decyzji prezydenta w sprawie projektów o aborcjiStudio PAP

Autorka/Autor:

Źródło: Konkret24

Źródło zdjęcia głównego: Shutterstock

Pozostałe wiadomości

Ponad milionowe zasięgi generuje w polskiej sieci przekaz, że od początku lipca nie będzie można w Niemczech w weekendy jeździć samochodami osobowymi. Powodem ma być troska o środowisko. Uspokajamy: nie ma takich planów.

W Niemczech od lipca "całkowity zakaz jazdy w weekendy"? To "nieuzasadnione obawy"

W Niemczech od lipca "całkowity zakaz jazdy w weekendy"? To "nieuzasadnione obawy"

Źródło:
Konkret24

Czy Amerykański Czerwony Krzyż nie przyjmuje krwi od osób zaszczepionych przeciw COVID-19? Taką teorię, na podstawie pytań z formularza tej organizacji, wysnuli polscy internauci. Kwestionariusz jest prawdziwy, teoria już nie.

Amerykański Czerwony Krzyż "odmawia przyjmowania krwi" od zaszczepionych? Nie

Amerykański Czerwony Krzyż "odmawia przyjmowania krwi" od zaszczepionych? Nie

Źródło:
Konkret24

Internauci i serwisy internetowe podają przekaz, że polskie wojsko wysyła pracującym pierwsze powołania - że dostają "pracownicze przydziały mobilizacyjne". Wyjaśniamy, o co chodzi.

Pracownikom wysłano "pierwsze powołania do wojska"? Nie, wyjaśniamy

Pracownikom wysłano "pierwsze powołania do wojska"? Nie, wyjaśniamy

Źródło:
Konkret24

Sceptycy pandemii COVID-19 i przeciwnicy wprowadzonych wtedy obostrzeń szerzą ostatnio narrację, jakoby "niemiecki rząd przyznał, że nie było pandemii". Wiele wpisów z taką informacją krąży po Facebooku i w serwisie X. Nie jest to jednak prawda.

"Niemiecki rząd przyznał, że nie było pandemii"? Manipulacja pana profesora

"Niemiecki rząd przyznał, że nie było pandemii"? Manipulacja pana profesora

Źródło:
Konkret24

W sieci pojawiły się dramatyczny zbiór nagrań, rzekomo z potężnej burzy, która przeszła nad Dubajem. Niektóre z nich nie mają jednak nic wspólnego z ostatnimi wydarzeniami. Wyjaśniamy.

Powódź w Dubaju. Huragan i drzewo wyrwane z korzeniami? To nie są nagrania stamtąd

Powódź w Dubaju. Huragan i drzewo wyrwane z korzeniami? To nie są nagrania stamtąd

Źródło:
Konkret24

Posłanka PiS Joanna Lichocka zaalarmowała swoich odbiorców, że we Wrocławiu powstał "ruchomy meczet". W poście nawiązała do kwestii nielegalnych migrantów, Donalda Tuska i Unii Europejskiej. Posłanka mija się z prawdą. Pokazujemy, co rzeczywiście stoi przy Stadionie Olimpijskim w stolicy Dolnego Śląska.

"Ruchomy meczet" we Wrocławiu? Posłanka PiS manipuluje, tam stało i stoi boisko

"Ruchomy meczet" we Wrocławiu? Posłanka PiS manipuluje, tam stało i stoi boisko

Źródło:
Konkret24

"Głosują, jak im patroni z Niemiec każą", "lista hańby europosłów", "komu podziękować za pakiet migracyjny" - z takimi komentarzami rozsyłane jest w sieci zestawienie mające pokazywać, jak 25 polskich europosłów rzekomo głosowało "w sprawie pakietu migracyjnego". Tylko że grafika zawiera błędy i nie przedstawia, jak rzeczywiście ci europosłowie głosowali. Wyjaśniamy.

"Lista hańby europosłów"? Nie, grafika z błędami. Kto jak głosował w sprawie paktu migracyjnego?

"Lista hańby europosłów"? Nie, grafika z błędami. Kto jak głosował w sprawie paktu migracyjnego?

Źródło:
Konkret24

Według posłanki PiS Marleny Maląg proponowane przez obecny rząd "babciowe" oznacza likwidację programu wprowadzonego przez rząd Zjednoczonej Prawicy. "Znów oszukali?", "będą zabierać?" - pytała była minister rodziny. To manipulacja. Wyjaśniamy, czy rodzice rzeczywiście stracą na nowym świadczeniu.

Maląg: "babciowe" oznacza likwidację rodzinnego kapitału opiekuńczego. Co pominęła była minister?

Maląg: "babciowe" oznacza likwidację rodzinnego kapitału opiekuńczego. Co pominęła była minister?

Źródło:
Konkret24

Sugerując się tekstami niektórych serwisów internetowych, polscy internauci gratulują Słowakom, że "odrzucili pakt migracyjny" i piszą, że rząd Donalda Tuska powinien zrobić to samo. Sęk w tym, że Słowacja nic nie odrzuciła, a Polska - i Węgry - przyjmują takie samo stanowisko. Wyjaśniamy, na czym polega rozpowszechniany w internecie manipulacyjny przekaz.

Słowacja "odrzuca unijny pakt migracyjny, a Polska?" Uproszczenie i manipulacja

Słowacja "odrzuca unijny pakt migracyjny, a Polska?" Uproszczenie i manipulacja

Źródło:
Konkret24

Za pomocą treści reklamowych, lecz nieoznaczonych jako płatne, prorosyjska sieć propagandowa rozsyła wśród internautów w Europie treści zniechęcające do pomocy Ukrainie i podważające politykę Unii Europejskiej. W ciągu ostatniego pół roku te przekazy dotarły do co najmniej 38 milionów użytkowników internetu we Francji i Niemczech. 

38 milionów internautów we Francji i Niemczech w zasięgu rosyjskiej operacji propagandowej

38 milionów internautów we Francji i Niemczech w zasięgu rosyjskiej operacji propagandowej

Źródło:
Konkret24

Salon kosmetyczny z eksperymentalną terapią odchudzającą komarami jakoby działał w Gdańsku. Uchodźczyni z Ukrainy, która go prowadziła, miała na tym zarobić ponad milion złotych - wynika z rzekomego materiału stacji Euronews. Rozpowszechniają go w sieci prorosyjskie konta. Jest sfabrykowany.

Terapia odchudzająca komarami, fałszywe dokumenty i Ukrainka z milionem złotych. Nic tu nie jest prawdą

Terapia odchudzająca komarami, fałszywe dokumenty i Ukrainka z milionem złotych. Nic tu nie jest prawdą

Źródło:
Konkret24

W 2023 roku pierwszy raz od trzech lat spadła liczba osób, wobec których zarządzono kontrolę operacyjną. Wśród nich były też inwigilowane Pegasusem. Cały czas jest to jednak więcej niż przed objęciem rządów przez Zjednoczoną Prawicę.

Nie tylko Pegasus. Ile osób służby inwigilowały w 2023 roku?

Nie tylko Pegasus. Ile osób służby inwigilowały w 2023 roku?

Źródło:
Konkret24

Jarosław Kaczyński, motywując członków Prawa i Sprawiedliwości do pracy przed drugą turą wyborów samorządowych, przekonywał ich, że partia ma teraz więcej kandydatów na wójtów, burmistrzów i prezydentów miast niż w 2018 roku. Nie ma jednak racji.

Kaczyński o kandydatach PiS w drugiej turze: "więcej niż przedtem". Nie, dużo mniej

Kaczyński o kandydatach PiS w drugiej turze: "więcej niż przedtem". Nie, dużo mniej

Źródło:
Konkret24

Nowy warszawski radny PiS, a wcześniej wojewoda mazowiecki Tobiasz Bocheński postanowił uczcić Święto Chrztu Polski wpisem w mediach społecznościowych. Jednak swój post na ten temat zilustrował grafiką przedstawiającą chrzest nie Mieszka I, tylko innego władcy. 

Bocheński uczcił Święto Chrztu Polski. "Douczy się pan z okresu średniowiecza" 

Bocheński uczcił Święto Chrztu Polski. "Douczy się pan z okresu średniowiecza" 

Źródło:
Konkret24

Jordańska księżniczka Salma miała "osobiście strącić" sześć irańskich dronów skierowanych na Izrael, Iran zrobił Izraelowi "małe Drezno", a jeden z dronów zawisł na kablach elektrycznych... - tego typu informacje o ataku na Izrael rozchodzą się w polskich mediach społecznościowych. Są niepotwierdzone i fałszywe, oparte na starych zdjęciach i nagraniach.

Drony "strąciła jordańska księżniczka", a jeden "zaplątał się w kable". Fejki o ataku Iranu na Izrael

Drony "strąciła jordańska księżniczka", a jeden "zaplątał się w kable". Fejki o ataku Iranu na Izrael

Źródło:
Konkret24

Portal rzekomo z Londynu, a teksty publikowane po rosyjsku. Film wideo mający być dowodem, tylko że już skasowany, a bohater zniknął. Oto jak historia o rzekomym zakupie rezydencji króla Karola przez Ołenę Zełenską powiela schemat prokremlowskiej dezinformacji.

Zełenski "nabywa byłą rezydencję króla Karola"? Rosyjski schemat dezinformacji

Zełenski "nabywa byłą rezydencję króla Karola"? Rosyjski schemat dezinformacji

Źródło:
Konkret24, Snopes

Poseł PiS Sebastian Kaleta straszy, że według projektu nowelizacji Kodeksu karnego, jeśli publicznie "sprzeciwisz się tęczowym piątkom w szkole twojego dziecka", to "może się tobą z urzędu zająć prokurator". Podobnie ma rzekomo być wówczas, gdy ktoś powie, że "są tylko dwie płcie". Prawnicy tłumaczą, na czym polega manipulacja posła PiS.

Kaleta o nowelizacji Kodeksu karnego: "lewacka cenzura". Wyjaśniamy, jak manipuluje

Kaleta o nowelizacji Kodeksu karnego: "lewacka cenzura". Wyjaśniamy, jak manipuluje

Źródło:
Konkret24

Według popularnego wpisu uczniowie rzekomo są uczeni, że Ukraina jako państwo istniała już w XVI wieku. Dowodem ma być zdjęcie mapy ze szkolnego atlasu. Z tej mapy to nie wynika, co wyjaśnia wydawnictwo i eksperci.

"Ukraina jako państwo istniała już w XVI wieku"? Sprawdzamy, co wynika z mapy w szkolnym atlasie

"Ukraina jako państwo istniała już w XVI wieku"? Sprawdzamy, co wynika z mapy w szkolnym atlasie

Źródło:
Konkret24

Donald Tusk rzekomo trafił do czołówki rankingu najbogatszych Polaków - tak wynika z krążącego w mediach społecznościowych zrzutu ekranu. Oburzeni internauci pytają, skąd premier ma tyle pieniędzy. Jednak to fake news.

Donald Tusk "w czołówce najbogatszych Polaków"? Nieprawda

Donald Tusk "w czołówce najbogatszych Polaków"? Nieprawda

Źródło:
Konkret24

Ponad połowa Polaków wie, że celem fake newsów i teorii spiskowych jest manipulowanie opinią publiczną i realizowanie politycznych interesów. Mimo to ulegają tym manipulacjom. Jak wynika z najnowszego raportu "Dezinformacja oczami Polaków", co trzeci Polak wierzy, że zaplanowano już kolejną pandemię. Niemal co trzeci - że w Smoleńsku doszło do zamachu. Jedna piąta uważa, że skoro pada śnieg, to żadnego ocieplenia klimatu nie ma.

Polacy vs dezinformacja. W jakie fałsze wierzymy, komu ufamy, czego się boimy

Polacy vs dezinformacja. W jakie fałsze wierzymy, komu ufamy, czego się boimy

Źródło:
Konkret24

Nie sądzę, żeby prokuratura mogła tak bezczelnie kłamać - to reakcja Antoniego Macierewicza na informacje, że prokuratura nie znalazła dowodów na wybuch w polskim samolocie, który rozbił się 10 kwietnia 2010 roku w Smoleńsku. Bo na rzekomym wybuchu, do którego miało dojść w tupolewie, Macierewicz i PiS budowali przez lata swoje kłamstwo smoleńskie. Oto jego główne założenia.

10 fałszów Macierewicza. Jak zbudowano smoleński mit

10 fałszów Macierewicza. Jak zbudowano smoleński mit

Źródło:
Konkret24, "Czarno na białym" TVN24