FAŁSZ

Jakubiak: wyrok TK o aborcji "nie zmieniał prawa". Nieprawda, zmienił

Źródło:
Konkret24
Co z prawem aborcyjnym w Polsce? Lewica i KO składają projekt ustawy, Trzecia Droga chce referendum
Co z prawem aborcyjnym w Polsce? Lewica i KO składają projekt ustawy, Trzecia Droga chce referendumKatarzyna Górniak/Fakty TVN
wideo 2/5
Co z prawem aborcyjnym w Polsce? Lewica i KO składają projekt ustawy, Trzecia Droga chce referendumKatarzyna Górniak/Fakty TVN

Według posła PiS Marka Jakubiaka wyrok Trybunału Konstytucyjnego z 2020 roku, który usunął jedną z przesłanek do legalnego usunięcia ciąży z tzw. ustawy antyaborcyjnej, "nie zmieniał prawa, tylko interpretował prawo". Prawniczki, z którymi rozmawialiśmy, nie pozostawiają złudzeń - poseł się myli.

Do Sejmu wpłynęły już trzy projekty ustaw liberalizujących prawo aborcyjne: dwa zgłosiła Lewica (nadano im już numery druków), a jeden Koalicja Obywatelska. Nieoficjalnie mówi się, że własny projekt przygotowują też partie tworzące Trzecią Drogę - PSL i Polska 2050 - choć one chciałyby przeprowadzić referendum ogólnokrajowe w tej sprawie. Marszałek Sejmu Szymon Hołownia stwierdził natomiast, że "dobrym pomysłem" byłoby powołanie komisji nadzwyczajnej do rozważenia różnych projektów dotyczących aborcji.

Złożone do tej pory projekty Lewicy i KO zakładają możliwość legalnego przerwania każdej ciąży do 12. tygodnia, bez podawania przyczyny oraz cofnięcie skutków wyroku Trybunału Konstytucyjnego w sprawie aborcji z 22 października 2020, który uniemożliwił legalne przerywanie ciąży ze względu na nieodwracalne wady płodu.

Ten wyrok, jak i pomysły na zmianę prawa aborcyjnego w Polsce, były tematem dyskusji polityków w "Śniadaniu w Trójce" 27 stycznia 2024 roku. Poseł PiS Marek Jakubiak stwierdził: "Moje zdanie w tej sprawie jest takie, że jednak tutaj znowu wyciągane są emocje. Natomiast prawda jest taka, że mamy kompromis aborcyjny od początku 90. lat, który kilkadziesiąt lat funkcjonował bez większych emocji. Ja bym z przyjemnością... No tam, powiedzmy, za dużo powiedziane... Wróciłbym do tego". Prowadząca rozmowę wtrąciła, że "emocje pojawiły się po orzeczeniu Trybunału Konstytucyjnego" i dopytała: "Więc mamy [emocje], czy nie do końca mamy?". Na to poseł Jakubiak odpowiedział:

FAŁSZ

No tak, ale to było zdefiniowanie jednego z ograniczeń, nic więcej. Tutaj Trybunał [Konstytucyjny] nie zmieniał prawa w tym zakresie, tylko interpretował prawo.

Prawniczki, specjalistki od prawa konstytucyjnego, z którymi rozmawiał Konkret24, nie mają wątpliwości: twierdzenia Marka Jakubiaka są nieprawdziwe.

Wyrok TK i masowe protesty

W październiku 2020 roku Trybunał Konstytucyjny rozpatrzył wniosek 119 posłów PiS, PSL-Kukiz 15' i Konfederacji. Pełny skład TK (obecnych było 13 z 15 sędziów) przy dwóch zdaniach odrębnych orzekł, że przepis tzw. ustawy antyaborcyjnej z 1993 roku zezwalający na aborcję, gdy badania prenatalne lub inne przesłanki medyczne wskazują na prawdopodobieństwo ciężkiego i nieodwracalnego upośledzenia płodu albo nieuleczalnej choroby zagrażającej jego życiu, jest niekonstytucyjny. Oznacza to, że kobieta, mimo ciężkiej wady płodu, musi urodzić dziecko.

Od strony prawnej wyglądało to następująco: w ustawie z dnia 7 stycznia 1993 r. o planowaniu rodziny, ochronie płodu ludzkiego i warunkach dopuszczalności przerywania ciąży znajduje się przepis 4a, który do wyroku TK mówił, że "przerwanie ciąży może być dokonane wyłącznie przez lekarza, w przypadku gdy:

1) ciąża stanowi zagrożenie dla życia lub zdrowia kobiety ciężarnej; 2) badania prenatalne lub inne przesłanki medyczne wskazują na duże prawdopodobieństwo ciężkiego i nieodwracalnego upośledzenia płodu albo nieuleczalnej choroby zagrażającej jego życiu; 3) zachodzi uzasadnione podejrzenie, że ciąża powstała w wyniku czynu zabronionego".

W swoim wyroku Trybunał Konstytucyjny uznał, że punkt 2 tego przepisu jest niezgodny z konstytucją, a konkretnie z jej artykułem 38 (w związku z artykułami 30 i 31 ust. 3 konstytucji). Ten artykuł mówi, że "Rzeczpospolita Polska zapewnia każdemu człowiekowi prawną ochronę życia".

30.10.2020 | Kulminacja protestów po orzeczeniu w sprawie aborcji
30.10.2020 | Kulminacja protestów po orzeczeniu w sprawie aborcjiPrzed Kancelarią Premiera, na Placu Zamkowym i na Rondzie Zawiszy, niedaleko siedziby Prawa i Sprawiedliwości - w trzech miejscach równocześnie rozpoczął się "marsz na Warszawę". To kulminacja protestów po orzeczeniu Trybunału Konstytucyjnego, które znacząco ogranicza dostęp do aborcji. Ogólnopolski Strajk Kobiet apelował do uczestników o noszenie maseczek i odpowiedzialne zachowanie.Maciej Knapik | Fakty TVN

Ten wyrok wywołał masowe protesty w Polsce. Ich uczestniczki i uczestnicy sprzeciwiali się zerwaniu tzw. kompromisu aborcyjnego, czyli właśnie przepisów zezwalających na legalną aborcję w trzech przypadkach: zagrożenia życia lub zdrowia matki, wad płodu zagrażających jego życiu i ciąży wynikającej z gwałtu.

"Marek Jakubiak nie ma pojęcia, o czym mówi"

Na tej podstawie Marek Jakubiak stwierdził, że TK nie zmieniał prawa w zakresie aborcji, tylko interpretował prawo. Adwokatka dr Monika Haczkowska z Polskiego Towarzystwa Prawa Konstytucyjnego nie ma jednak wątpliwości, że to nieprawda. W rozmowie z Konkret24 stwierdza:

Wyroki Trybunału Konstytucyjnego zmieniają prawo. Jeśli w wyroku Trybunału Konstytucyjnego napisano, że uchyla się jakiś przepis, to znaczy, że on z chwilą ogłoszenia w Dzienniku Ustaw znika z systemu prawnego, nie ma go po prostu.

Konstytucjonalistka tłumaczy, że uchylenie ustaw lub przepisów zakwestionowanych przez Trybunał Konstytucyjny odbywa się automatycznie z mocy prawa w momencie publikacji wyroku w Dzienniku Ustaw. Wynika to wprost z art. 190 ust. 3 konstytucji, który stwierdza, że "Orzeczenie Trybunału Konstytucyjnego wchodzi w życie z dniem ogłoszenia, jednak Trybunał Konstytucyjny może określić inny termin utraty mocy obowiązującej aktu normatywnego". Jak wyjaśnia dr Haczkowska, TK może odroczyć uchylenie danej ustawy czy przepisu nawet do półtora roku, ale w przypadku wyroku w sprawie aborcji nie skorzystał z tego uprawnienia, dlatego zakwestionowany przepis utracił moc w dniu publikacji, czyli 27 stycznia 2021 roku.

Potwierdza to także doktor Bogna Baczyńska, konstytucjonalistka z Wydziału Prawa i Administracji Uniwersytetu Szczecińskiego, która komentuje:

Marek Jakubiak nie ma pojęcia, o czym mówi. Co do zasady Trybunał Konstytucyjny jako negatywny ustawodawca zmienia prawo, usuwając przepisy niezgodne z konstytucją lub innymi hierarchicznie wyższymi aktami prawnymi. Podważone przepisy tracą moc obowiązującą.

Punkt ustawy "utracił moc na podstawie wyroku"

Co więcej, nawet sprzyjający rządom PiS Instytut Ordo Iuris w swoim memorandum w sprawie wyroku TK stwierdził jasno, że "wyrok Trybunału Konstytucyjnego zmienia stan prawny w Polsce". "Stosownie do art. 190 ust. 3 Konstytucji RP wyroki TK wchodzą w życie z dniem ogłoszenia w Dzienniku Ustaw i w tym samym momencie traci moc obowiązującą akt normatywny uznany za niezgodny z Konstytucją. Nie wymaga to żadnej aktywności prawodawcy (nie jest wymagana derogacja lub zmiana zaskarżonego przepisu - ulega on uchyleniu z mocy samego prawa)" - zapisano w opinii.

Zmiana prawa aborcyjnego dokonana przez Trybunał Konstytucyjny jest zresztą widoczna w samej treści tzw. ustawy antyaborcyjnej. Wyrok TK został opublikowany w Dzienniku Ustaw 27 stycznia 2021 roku i od tego dnia we wspomnianym art. 4a ustawy z 1993 roku przy punkcie 2 znajduje się adnotacja "utracił moc", a w przypisie dodano wyjaśnienie, że stało się tak "na podstawie wyroku Trybunału Konstytucyjnego z dnia 22 października 2020 r. sygn. akt K 1/20 (Dz. U. z 2021 r. poz. 175)". To bezpośredni dowód na to, że Trybunał Konstytucyjny swoim wyrokiem zmienił treść tzw. ustawy antyaborcyjnej, czyli zmienił prawo aborcyjne w Polsce, a nie dokonał jedynie "interpretacji prawa", jak twierdził Marek Jakubiak.

Obecna treść art. 4a tzw. ustawy antyaborcyjnej. Punkt 2 został uchylony wyrokiem TK w październiku 2020 roku.Sejm.gov.pl

Nie tylko skutki prawne, ale i "efekt mrożący"

Doktor Monika Haczkowska przypomina, że wyrok TK z 2020 roku nie tylko przyniósł skutki prawne, ale też wywołał "efekt mrożący" dla ginekologów, którzy są uprawnieni do dokonywania legalnych aborcji. - Wielu lekarzy nie chce się narażać na zarzut odpowiedzialności karnej - mówi prawniczka.

W tym kontekście można przywołać np. historię pani Izabeli z Pszczyny, która we wrześniu 2021 roku zgłosiła się do szpitala po tym, jak odeszły jej wody płodowe, a u jej płodu już wcześniej stwierdzono wady rozwojowe. Kobieta zmarła w szpitalu w wyniku wstrząsu septycznego. Rodzina zmarłej stoi na stanowisku, że lekarze zbyt długo zwlekali z zakończeniem ciąży, co przyczyniło się do śmierci kobiety. "Oskarżamy nie tylko tych lekarzy, ale również polityków za zmianę ustawy" - mówiła na antenie TVN24 szwagierka zmarłej Barbara Skrobol. Dodawała, że po śmierci pani Izabeli usłyszała od jednego z lekarzy, że "oni byli w klinczu formalno-prawnym. Że przez ustawę musieli wyczekiwać, aż serce dziecka przestanie bić".

Zapytaliśmy więc dr Haczkowską, jaka jest prawna droga do cofnięcia konsekwencji wyroku TK w sprawie aborcji. - Jeśli chcielibyśmy, żeby dany przepis czy dane prawo z powrotem istniało w porządku prawnym, to trzeba rozpocząć i przejść całą ścieżkę legislacyjną, uchwalić nową ustawę i prezydent musiałby ją podpisać - odpowiada konstytucjonalistka. - Innej drogi nie ma, bo wyroku Trybunału Konstytucyjnego nie można uchylić - stwierdza.

Autorka/Autor:

Źródło: Konkret24

Pozostałe wiadomości

Po zawetowaniu przez prezydenta ustawy o pomocy obywatelom Ukrainy niektórzy zwracają uwagę na fakt, że Ukraińcy nie tylko korzystają z naszej pomocy, ale też zasilają polski budżet. Według dostępnych danych w 2024 roku tylko z podatków i składek przez nich płaconych wpłynęło ponad 18 miliardów złotych.

Miliardy złotych. Jak Ukraińcy zasilają polski budżet

Miliardy złotych. Jak Ukraińcy zasilają polski budżet

Źródło:
Konkret24

Rzekomy zakaz wywieszania flag Wielkiej Brytanii i Anglii na Wyspach Brytyjskich zainteresował wielu polskich internautów. Szczególnie że miał o nim informować brytyjski premier. W rzeczywistości mówił jednak o zupełnie innej sprawie.

W Wielkiej Brytanii już nie można wieszać flag? Co powiedział premier

W Wielkiej Brytanii już nie można wieszać flag? Co powiedział premier

Źródło:
Konkret24

Tam, gdzie stoi najwięcej wiatraków, tam jest najdroższy prąd - przekonują ci, którzy popierają zawetowanie nowelizacji ustawy wiatrakowej przez prezydenta. Jako dowód na swoją tezę wskazują ceny energii w Niemczech i Danii. Wyjaśniamy, dlaczego ta teza jest jednak fałszywa.

Im więcej wiatraków, tym droższy prąd? Nie. Inny "cichy bohater" kształtuje ceny

Im więcej wiatraków, tym droższy prąd? Nie. Inny "cichy bohater" kształtuje ceny

Źródło:
Konkret24

Jarosław Kaczyński na spotkaniach z elektoratem krytykuje rząd Donalda Tuska - między innymi za politykę obronną. Twierdzi, że kupujemy mniej czołgów, niż planowano, że wyłączono instalację antydronową, a Fundusz Wspierania Sił Zbrojnych "ma już nie funkcjonować". Jak jest naprawdę?

Kaczyński opowiada o "obcinaniu i ograniczaniu" armii. Trzy razy nieprawda

Kaczyński opowiada o "obcinaniu i ograniczaniu" armii. Trzy razy nieprawda

Źródło:
Konkret24

Poseł Konfederacji Konrad Berkowicz postuluje, by rządzący wypowiedzieli unijny system ETS, skoro im "tak bardzo zależy na obniżce cen prądu". Pomysł chwytliwy, ale eksperci nie pozostawiają złudzeń.

Berkowicz: rządzący mogą wypowiedzieć ETS. Co by to oznaczało?

Berkowicz: rządzący mogą wypowiedzieć ETS. Co by to oznaczało?

Źródło:
Konkret24

O powitaniu przez Ochotniczą Straż Pożarną w Lewiczynie na Mazowszu dwóch samochodów napisał pod koniec sierpnia marszałek województwa mazowieckiego Adam Struzik. Tyle że wozy trafiły do jednostki już jakiś czas temu.

Marszałek Struzik: "druhowie powitali dwa wozy". Tak, ale wcześniej

Marszałek Struzik: "druhowie powitali dwa wozy". Tak, ale wcześniej

Źródło:
Konkret24

Według medialnych doniesień ma się to wydarzyć już w 2026 roku: Chiny staną się pierwszym krajem, w którym roboty będą rodzić dzieci. Ma to być efekt pracy naukowców, a cena takiego robota ma sięgać 14 tysięcy dolarów. Sprawdziliśmy, o jaki projekt chodzi i co o nim wiadomo. Jak się okazuje, niewiele. W dodatku w Chinach obecnie nie można wprowadzić na rynek robota-surogatki.

W Chinach "robot urodzi dziecko". Ile w tym prawdy, ile science fiction

W Chinach "robot urodzi dziecko". Ile w tym prawdy, ile science fiction

Źródło:
TVN24+

Poseł Konfederacji Konrad Berkowicz twierdzi, że olimpijska medalistka w boksie Imane Khelif zakończyła karierę. Sprawdziliśmy, skąd te doniesienia i co na ten temat twierdzi sama zawodniczka.

Imane Khelif zakończyła karierę? Poseł Konfederacji nie ma racji

Imane Khelif zakończyła karierę? Poseł Konfederacji nie ma racji

Źródło:
Konkret24

Według rozpowszechnianego w sieci przekazu Ukrainiec zakładający firmę ma otrzymywać "na start" niemal 300 tysięcy złotych, a Polak - prawie sześć razy mniej. Informacja wzbudza oburzenie wśród internautów i krytykę polityki rządu - bezpodstawnie. Po pierwsze, kwoty zestawiono manipulacyjnie. Po drugie, dotyczą różnych etapów działalności. Po trzecie, Polacy otwierający firmy mogą liczyć na wiele wyższe wsparcie.

300 tysięcy złotych "na start" dla Ukraińca, dla Polaka mniej? Potrójna manipulacja

300 tysięcy złotych "na start" dla Ukraińca, dla Polaka mniej? Potrójna manipulacja

Źródło:
Konkret24

Pomoc przekazana Ukrainie i Ukraińcom przez Polskę według niektórych internautów jest zbyt dużym obciążeniem dla budżetu. To nie tylko manipulacja, ale i błędna interpretacja danych.

Pomoc dla Ukraińców. Aż niemal siedem procent PKB? Nie

Pomoc dla Ukraińców. Aż niemal siedem procent PKB? Nie

Źródło:
Konkret24

W dyskusji o rosyjskim dronie, który spadł na terytorium Polski, poseł Marek Suski skrytykował ministra obrony za jego rzekomą wypowiedź o tym, że "deszcz pada i też drony spadają". Tylko że te słowa pochodzą z przerobionego filmiku.

Suski: minister opowiada, że deszcz pada i drony też spadają. Na co się nabrał?

Suski: minister opowiada, że deszcz pada i drony też spadają. Na co się nabrał?

Źródło:
Konkret24

"Zakończyłem sześć wojen" - powtarza wielokrotnie prezydent USA Donald Trump podczas rozmów z szefami różnych państw. Analiza sytuacji w krajach wskazywanych przez Trumpa pokazuje jednak, że jego deklaracje są na wyrost. Obecnemu prezydentowi Stanów Zjednoczonych nie można odmówić jednak tego, że jako szef supermocarstwa ma świadomość posiadania narzędzi globalnej polityki.

(Nie)skończone wojny Trumpa. Jak mówi prezydent USA, a jak jest naprawdę

(Nie)skończone wojny Trumpa. Jak mówi prezydent USA, a jak jest naprawdę

Źródło:
TVN24+

Nagranie, na którym brytyjscy policjanci zatrzymują nastolatkę, obejrzało miliony osób. W sieci zawrzało - internauci twierdzili, że uczennicę zatrzymano za wejście po godzinie 17 do baru fast food. Jednak przyczyna była inna.

Nastolatka aresztowana za wejście do baru po godzinie 17? Internauci w szoku, rzeczywistość jest inna

Nastolatka aresztowana za wejście do baru po godzinie 17? Internauci w szoku, rzeczywistość jest inna

Źródło:
Konkret24, Reuters

Były premier Mateusz Morawiecki twierdzi, że deficyt budżetowy jest o ponad 100 miliardów złotych wyższy, niż podaje rzecznik rządu Adam Szłapka. Alarmuje, że "cel deficytu na grudzień został osiągnięty niemal w całości w lipcu". To nieprawda.

157 czy 261 miliardów złotych? Ile wynosi polski deficyt

157 czy 261 miliardów złotych? Ile wynosi polski deficyt

Źródło:
Konkret24

Głodujące palestyńskie dziecko przedstawiane jako jazydka. Aktualne fotografie tłumaczone jako stare. Lokalizacje biolaboratoriów w Ukrainie, które nie istnieją. Fake newsy? Owszem, w odpowiedziach generowanych przez sztuczną inteligencję. Ośrodki wpływu próbują manipulować treściami, które trafiają do modeli językowych - przestrzegają eksperci. Oto jak się to robi.

"Ja nie wiem, co jest prawdą". Sztuczna inteligencja bije się w piersi - i nadal kłamie

"Ja nie wiem, co jest prawdą". Sztuczna inteligencja bije się w piersi - i nadal kłamie

Źródło:
TVN24+

Zamieszanie mogły wprowadzić pozornie sprzeczne komunikaty po konferencji Karola Nawrockiego. Strona rządowa pisze o "zawetowaniu tańszego prądu dla Polaków", a Kancelaria Prezydenta o "podpisaniu projektu zamrażającego ceny energii elektrycznej". A to dwie różne decyzje.

Zamrożenie cen energii. Co podpisał, a czego nie podpisał Nawrocki

Zamrożenie cen energii. Co podpisał, a czego nie podpisał Nawrocki

Źródło:
Konkret24

Prezydent Karol Nawrocki podpisał projekt ustawy o zwolnieniu rodziców co najmniej dwójki dzieci z podatku PIT. Według ministra Marcina Przydacza z kancelarii prezydenta jest to odpowiedź na kryzys demograficzny w Polsce, bo jesteśmy "najmniej dzietnym społeczeństwem w całej Unii Europejskiej". A co na to dane?

Przydacz: jesteśmy najmniej dzietnym społeczeństwem w UE. Sprawdzamy dane

Przydacz: jesteśmy najmniej dzietnym społeczeństwem w UE. Sprawdzamy dane

Źródło:
Konkret24

Minister finansów i gospodarki Andrzej Domański uważa, że rząd spełnia obietnice. Według niego "dowiezionych konkretów jest naprawdę bardzo, bardzo dużo" i już w czasie pierwszych stu dni rządzenia wiele z nich zrealizowano. Fakty temu przeczą.

Domański: "wiele ze 100 konkretów zostało zrealizowane". No nie

Domański: "wiele ze 100 konkretów zostało zrealizowane". No nie

Źródło:
Konkret24

Podczas gdy przywódcy europejskich krajów byli jeszcze w Białym Domu na spotkaniu z Donaldem Trumpem, w sieci furorę robiła już fotografia mająca pokazywać, jak wszyscy oni siedzieli grzecznie przed drzwiami, oczekując na to spotkanie. Publikujący zdjęcie kpili, że "widać na nim wyraźnie potęgę Unii Europejskiej". Fake newsa publikowali między innymi zwolennicy PiS, a także konta Kanału Zero. Popularność tego obrazu pokazała jednak co najwyżej potęgę rosyjskiej dezinformacji. Także w Polsce.

"Zdjęcie, które przejdzie do historii"? Tak, siły rosyjskiej propagandy

"Zdjęcie, które przejdzie do historii"? Tak, siły rosyjskiej propagandy

Źródło:
Konkret24

Dzień po rozmowach liderów europejskich krajów z Donaldem Trumpem zorganizowano spotkanie państw należących do tak zwanej koalicji chętnych. Ta grupa krajów Europy powstała kilka miesięcy temu. Jednak wbrew rozpowszechnianej teraz narracji nie wyłącznie po to, by wysyłać wojska do walczącej Ukrainy. Przedstawiamy, co wiadomo o celach tej politycznej inicjatywy.

Koalicja chętnych. Kto i w jakim celu się spotykał

Koalicja chętnych. Kto i w jakim celu się spotykał

Źródło:
Konkret24

Wojskowy pojazd szturmujący ukraińskie pozycje, a na nim zatknięte flagi Rosji i Stanów Zjednoczonych - taki film rozchodzi się w sieci, wywołując masę komentarzy. Rosyjska propaganda podaje, że ukraińska armia "zaatakowała amerykański transporter opancerzony z amerykańską flagą". Ukraińcy piszą o "maksymalnej bezczelności", a internauci pytają o prawdziwość nagrania.

Flagi Rosji i USA na transporterze. "Znak przyjaźni"?

Flagi Rosji i USA na transporterze. "Znak przyjaźni"?

Źródło:
Konkret24

Pielgrzymki na Jasną Górę jak co roku obfitowały wieloma zdjęciami i filmami publikowanymi w internecie. Szczególne zainteresowanie wzbudziła fotografia grupki pielgrzymów trzymających rzekomo obraz z Karolem Nawrockim. "Paranoja", "to się nie dzieje", "polska wersja katolicyzmu" - komentowali internauci. Bo wielu uwierzyło, że to prawda.

Obraz z Nawrockim na pielgrzymce? Niesłusznie uwierzyli

Obraz z Nawrockim na pielgrzymce? Niesłusznie uwierzyli

Źródło:
Konkret24

Miliony wyświetleń w internecie generuje informacja, jakoby Biały Dom miał zażądać od prezydenta Zełenskiego założenia garnituru na spotkanie z prezydentem USA - i że to był warunek odbycia tego spotkania. Przekaz ten w polskiej sieci szeroko rozpowszechniały anonimowe konta. To narracja zgodna z prorosyjską dezinformacją, której celem jest dyskredytowanie prezydenta Ukrainy. Jednak nie ma potwierdzenia, że Biały Dom postawił taki warunek.

Zełenski "musi założyć garnitur"? Propaganda reaguje na wizytę w Białym Domu

Zełenski "musi założyć garnitur"? Propaganda reaguje na wizytę w Białym Domu

Źródło:
Konkret24

"Czego amerykańskie media nie pokazały" - brzmi komentarz do rozpowszechnianego w mediach społecznościowych filmu. Ma przedstawiać scenę, gdy amerykańscy piloci "narysowali" na niebie gwiazdę dla Putina podczas szczytu na Alasce. Film robi wrażenie, ale nie wierzcie w te opisy - choć rosyjska propaganda bardzo próbuje nas do tego przekonać.

"Gwiazda" od Trumpa dla Putina? Tak głosi przekaz Kremla

"Gwiazda" od Trumpa dla Putina? Tak głosi przekaz Kremla

Źródło:
Konkret24

Prezydent Karol Nawrocki złożył projekt ustawy o ochronie polskiej wsi - w tym przed wyprzedażą ziemi obcokrajowcom. Teraz politycy przeciwnych opcji kłócą się, za których rządów sprzedano więcej polskiej ziemi. Obie strony jednak wprowadzają w błąd, prezentując dane albo wybiórczo, albo bez kontekstu. A ten jest istotny.

Nawrocki o "wyprzedaży polskiej ziemi", rząd podaje dane. Czego nie pokazują?

Nawrocki o "wyprzedaży polskiej ziemi", rząd podaje dane. Czego nie pokazują?

Źródło:
Konkret24

W sieci od lipca rozchodzi się przekaz, jakoby rolnicy byli karani "za korzystanie z własnej studni" - co wielu internautów rozumie jako sytuację nową, wymuszoną kolejnymi restrykcjami Unii Europejskiej. To manipulacja, choć kary rzeczywiście są - lecz za coś innego i nie od dzisiaj. Natomiast resort infrastruktury analizuje inny problem.

"Kary za korzystanie z własnej studni"? Ministerstwo: "trwa analiza problemu"

"Kary za korzystanie z własnej studni"? Ministerstwo: "trwa analiza problemu"

Źródło:
Konkret24