"Bonus frekwencyjny" od rządu dla małych gmin. Policzyliśmy, ile to pieniędzy

Źródło:
Konkret24
Grube miliony za frekwencję
Grube miliony za frekwencjęTVN24
wideo 2/2
Grube miliony za frekwencjęTVN24

Nawet 1,6 miliarda złotych może kosztować spełnienie rządowych obietnic wyborczych wobec gmin w ramach "Bonusu frekwencyjnego". Każda gmina, która spełniła frekwencyjny wymóg, mogłaby dostać do 2,5 miliona złotych. Ministerstwo dopiero "proceduje stosowne przepisy prawne". Policzyliśmy, ile jest takich gmin i ile pieniędzy rząd powinien łącznie wypłacić w ramach czterech różnych bonusów.

Głosy w małych gminach, do 20 tys. mieszkańców, mogą być warte miliony złotych. Trzy programy profrekwencyjne ogłosili 9 października - sześć dni przed wyborami - na wspólnej konferencji prasowej minister rolnictwa Robert Telus, minister sportu Kamil Bortniczuk oraz wojewoda mazowiecki Tobiasz Bocheński.

"Z mojej działki rolniczej: dla każdej gminy, która przekroczy frekwencję 60 procent, a ma do 20 tysięcy mieszkańców, 250 tysięcy złotych [przekażemy] na koła gospodyń wiejskich, zespoły ludowe i orkiestry dęte" - zapowiedział jako pierwszy minister Telus i dodał, że to tylko jedna z propozycji.

"W każdej gminie [do 20 tys. mieszkańców], w której frekwencja przekroczy 60 procent, 250 tysięcy złotych dodatkowych środków zostanie przeznaczonych na funkcjonowanie klubu sportowego lub klubów sportowych jeżeli w takiej gminie jest ich więcej" - powiedział o następnym programie minister Bortniczuk. "I myślę, że jest to bardzo konkretna propozycja, bardzo duża motywacja dla środowisk sportowych, aby zabiegać o to, żeby to święto demokracji, jakim są wybory, było możliwie jak najpełniejsze. A tym pełniejsza demokracja tym pełniejszy udział obywateli w procesie wyborczym" - dodał.

Trzeci program przedstawił wojewoda mazowiecki Tobiasz Bocheński: "Chcąc zapełnić lokale wyborcze, proponujemy akcję profrekwencyjną, również dodatkową inwestycyjną. Oznacza to, iż w ramach powiatu gmina do 20 tysięcy mieszkańców, która będzie miała największą frekwencję w tym powiecie, otrzyma milion złotych dofinansowania na zadania wybrane przez mieszkańców. Zatem będą to środki, które trafią do budżetu obywatelskiego".

11 października w mediach społecznościowych Ministerstwa Rolnictwa i Rozwoju Wsi (MRiRW) opublikowano ilustracje przedstawiające cztery programy profrekwencyjne skierowane do małych gmin. Obie opatrzone logotypem resortu i podpisem ministra Telusa. Dzień później inną wersję - z logotypem Ministerstwa Sportu i Turystyki (MSiT) oraz podpisem ministra Bortniczuka - opublikowano na koncie resortu sportu w serwisie X (dawniej Twitter). Zatytułowano ją "Bonus frekwencyjny dla gmin do 20 tys. mieszańców". W jej treści pokrótce opisano zasady otrzymania bonusów:

  • "250 tys. zł z przeznaczeniem na działalność kół gospodyń wiejskich i orkiestr dętych za frekwencję ponad 60% w wyborach"
  • "250 tys. zł z przeznaczeniem na lokalne klubu sportowe za frekwencję ponad 60% w wyborach"
  • "milion zł z przeznaczeniem na remizy dla gminy za największą w powiecie frekwencję w wyborach"
  • "milion zł z budżetu obywatelskiego na dowolny cel dla gminy za największą w powiecie frekwencję w wyborach".
Program "Bonus frekwencyjny" zaprezentowany 11 października 2023 roku na facebookowej stronie MRiRW Facebook.com

Oprócz trzech programów zapowiedzianych na konferencji 9 października, na grafice przypomniano inicjatywę profrekwencyjną "Bitwa o remizy", którą minister klimatu i środowiska Anna Moskwa ogłosiła wcześniej - 27 września. W tej akcji w "każdym powiecie (z wyłączeniem miast na prawach powiatu) gmina do 20 tys. mieszkańców z największą frekwencją w wyborach do Sejmu i Senatu otrzyma do 1 miliona złotych dotacji na termomodernizację, remont i wyposażenie remizy strażackie" - czytamy na stronie resortu klimatu i środowiska. To wspólne działanie Ministerstwa Klimatu i Środowiska (MKiŚ) oraz Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji (MSWiA). Przypomnijmy, że przed wyborami prezydenckimi w 2020 roku MSWiA ogłosiło podobną akcję profrekwencyjną o nazwie "Bitwa o wozy". Trzy lata temu gminy do 20 tys. mieszkańców z najwyższą frekwencją mogły otrzymać wozy strażackie.

Ministerstwo "proceduje stosowne przepisy prawne"

Wychodzi więc na to, że po zsumowaniu kwot z czterech programów profrekwencyjnych gmina licząca do 20 tys. mieszkańców, która spełni stawiane wymogi, mogłaby liczyć nawet na 2,5 mln zł - choć zależy, jakie kryteria przyjmą resorty.

Zapytaliśmy 18 października ministerstwo rolnictwa, a 19 października ministerstwo sportu, ile gmin liczących do 20 tys. mieszkańców otrzyma bonus frekwencyjny, które gminy otrzymają 250 tys. zł na działalność kół gospodyń wiejskich i orkiestr dętych, a które na lokalne kluby sportowe. Poprosiliśmy o podanie, z jakich środków będą finansowane te bonusy, w tym ten z budżetu obywatelskiego, oraz kiedy pieniądze te trafią do gmin.

18 października MRiR odpowiedziało nam tylko: "Środki dla gmin, w których frekwencja przekroczyła 60 procent zostaną przekazane niezwłocznie po zakończeniu procedowania stosownych przepisów prawnych. MRiRW przygotowuje rozwiązania dotyczące bonusu frekwencyjnego z przeznaczeniem na działalność KGW, zespołów ludowych i orkiestr dętych". Dopytaliśmy, o jakie przepisy prawne chodzi, czy są już procedowane i będą gotowe oraz na czym polegają rozwiązania dotyczące bonusu frekwencyjnego, nad którymi pracuje ministerstwo. Nie otrzymaliśmy odpowiedzi.

19 października zapytaliśmy Centrum Informacyjne Rządu (CIR), ile resortów ogłosiło takie profrekwencyjne inicjatywy i czy to one samodzielnie sfinansują, rozliczą i je wykonają. CIR odpowiedziało tylko: "Środki dla gmin zostaną przekazane niezwłocznie po zakończeniu stosownych procedur zgodnie ze złożonymi deklaracjami". Taką samą odpowiedź otrzymaliśmy 20 października z resortu sportu.

Policzyliśmy więc, w ilu gminach do 20 tys. mieszkańców frekwencja w wyborach przekroczyła 60 proc. oraz ile by te akcje kosztowały, zakładając ogłoszone kwoty.

Wybory 2023: w ilu gminach frekwencja przekroczyła 60 proc.?

Jak podała Państwowa Komisja Wyborcza 17 października, frekwencja w wyborach do Sejmu wyniosła 74,38 proc., a w wyborach do Senatu 74,31 proc. PKW na stronie podaje także wyniki i frekwencje na poziomie każdej z 2477 gmin.

Zestawiliśmy dane o frekwencji do Sejmu z danymi o liczbie mieszkańców gmin udostępnione przez Główny Urząd Statystyczny (stan na 31 grudnia 2022 roku).

Gmin liczących 20 tys. i mniej mieszkańców jest w Polsce 2132. Największa to Lubartów w województwie lubelskim - na koniec ubiegłego roku miał równo 20 tys. mieszkańców. Najmniejsza to Krynica Morska w województwie pomorskim z 1173 mieszkańcami.

Frekwencja w wyborach 2023 roku przekroczyła 60 proc. w 2026 gminach liczących poniżej 20 tys. mieszkańców.

Stanowi to większość małych gmin - tylko 106 nie przekroczyło tego progu. Czyli ponad dwa tysiące gmin kwalifikuje się do otrzymania pół miliona złotych: 250 tys. zł z bonusu frekwencyjnego od ministerstwa rolnictwa na działalność kół gospodyń wiejskich i orkiestr dętych (koszt w sumie: 506,5 mln zł) oraz kolejne 250 tys. zł od ministerstwa sportu na lokalne kluby sportowe (kosz w sumie 506,5 mln zł). Łącznie w ramach dwóch bonusów mogłoby więc do gmin trafić 1,013 mld zł.

Z dostępnych informacji nie wynika, by oba bony (od resortów rolnictwa i sportu) były "do wyboru", czyli że gmina może dostać tylko jeden z nich. Jeżeli jednak gmina mogłaby otrzymać tylko 250 tys. z przeznaczeniem do wyboru na działalność kół gospodyń wiejskich i orkiestr dętych lub na lokalne kluby sportowe to gminy, to koszt tego bonusu frekwencyjnego spadnie o połowę - do 506,5 mln zł.

Jest też trzeci bonus: 1 mln zł z budżetu obywatelskiego na dowolny cel dla gminy za największą w powiecie frekwencję w wyborach. Czym jest budżet obywatelski? Według sejmowego leksykonu budżetowego "budżet obywatelski to nieformalny zwrot określający wydzieloną część budżetu samorządu terytorialnego (najczęściej budżetu miasta), w ramach którego wyznaczona odgórnie kwota wydatków przeznaczona jest na inicjatywy i projekty inwestycyjne bezpośrednio zgłaszane przez społeczeństwo lokalne (indywidualnie lub przez odpowiednie organizacje)". Gmina jest podstawową jednostką samorządu terytorialnego. Czy ten bonus frekwencyjny będzie finansowany z rządowych pieniędzy? Wojewoda mazowiecki ogłaszając go, nie wspominał o jego źródłach finansowania. Tej informacji nie zawarto w materiałach, które na temat bonusów opublikowano na stronach MRiRW i Mazowieckiego Urzędu Wojewódzkiego. Na stronie urzędu wojewódzkiego podano za to przykłady, na co gmina może wydać milion z budżetu obywatelskiego: "nowe zakupy do biblioteki, z której korzystają dzieci i młodzież, rewitalizację parku czy stworzenie nowego placu zabaw".

W Polsce mamy 314 powiatów oraz 66 miast na prawach powiatu, które są gminami, ale realizują także zadania powiatów. Zakładając, że z programu wyłączone są miasta na prawach powiatu, to w ramach tego bonusu na 1 mln zł mogłoby liczyć 314 gmin. To daje łączny koszt 314 mln zł.

Gdyby przyjąć wariant, że bony nie będą łączone, gminy ze wszystkich powyższych programów profrekwencyjnych powinny więc w sumie otrzymać 1,327 mld zł.

"Bitwa o remizy": po milionie w powiatach

Które gminy dostaną do 1 mln zł w ramach "Bitwy o wozy"? O te pieniądze mogą się starać gminy liczące do 20 tys. mieszkańców znajdujące się w powiatach ziemskich - a takich mamy 314. Doliczyliśmy się 302 powiatów z gminami kwalifikującymi się do programu "Bitwa o remizy". Zakładając, że każda z tych gmin dostałaby maksymalną wartość dofinansowania (czyli 1 mln zł) daje to 302 mln zł.

Resorty klimatu i spraw wewnętrznych jeszcze we wrześniu opublikowały instrukcję uzyskania dofinansowania. Wynika z niej, że w "Bitwie o remizy" warunkiem otrzymania pieniędzy jest "uzyskanie najwyższej procentowej frekwencji wyborczej w gminie do 20 tysięcy mieszkańców w każdym z powiatów ziemskich (liczba mieszkańców określona na podstawie danych Państwowej Komisji Wyborczej, liczba powiatów według stanu na dzień 01.01.2023 r.), w wyborach do Sejmu i Senatu Rzeczypospolitej Polskiej w 2023 r.". Z tej instrukcji wiemy też, że gminy otrzymają pieniądze w 2024 roku "na podstawie trybów i procedur przewidzianych odrębnie dla środków będących w dyspozycji Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji oraz Ministra Klimatu i Środowiska (w ramach właściwego programu priorytetowego Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej)".

19 października zapytaliśmy MKiŚ i MSWiA m.in. o to, które gminy otrzymają do 1 mln zł w ramach inicjatywy "Bitwa o remizy". Tego samego dnia resort klimatu poinformował nas telefonicznie, że oczekuje na przekazanie przez PKW informacji o zwycięskich gminach.

Podsumowując więc: cztery rządowe inicjatywy profrekwencyjne mogą kosztować nawet 1,629 mld zł - jeśli gminy będą mogły jednocześnie otrzymać dwie dotacje po 0,25 mln zł z resortów rolnictwa i sportu; lub do 1,1 mld zł - jeśli te dwie dotacje nie będą mogły być przyznawane łącznie.

Aktualizacja, 25 października:

Na wysłane przez Konkret24 19 października pytanie do Ministerstwa Klimatu i Środowiska o to, czy i które gminy otrzymają do 1 mln zł w ramach inicjatywy "Bitwa o remizy", otrzymaliśmy odpowiedź 25 października. Czytamy w niej: "314 gmin, które osiągnęły najwyższą procentową frekwencję w wyborach do Sejmu i Senatu Rzeczypospolitej Polskiej w 2023 roku, otrzyma aż 1 milion złotych na remont oraz wyposażenie remiz strażackich. Budżet programu składa się w połowie ze środków MSWiA i NFOŚiGW. Wypłata środków jest przewidziana na 2024 r. Warto podkreślić, że jeśli w danej gminie nie ma remiz strażackich, środki te można będzie przeznaczyć na remont innego budynku użyteczności publicznej, co jest wyjątkową szansą na poprawę infrastruktury lokalnej".

I dalej: "W ramach akcji 'Bitwa o remizy' rząd sfinansuje termomodernizację oraz doposażenie remiz Ochotniczych Straży Pożarnych. Środki te mogą być wykorzystane na instalacje odnawialnych źródeł energii, wymianę źródła ciepła na niskoemisyjne, kompleksową termomodernizację oraz remont remiz strażackich wraz z niezbędnym sprzętem".

Autorka/Autor:

Źródło: Konkret24

Pozostałe wiadomości

Przez dwa lata od rosyjskiej agresji na Ukrainę w polskim internecie pojawiło się wiele przekazów, fake newsów i działań dezinformacyjnych wymierzonych w ten kraj, jego obywateli, także tych, którzy schronili się w Polsce. Rozprawialiśmy się z nimi w Konkret24. Przypominamy niektóre z nich.

Emerytura po jednym dniu pracy, stypendium bez wymogów, praca w urzędach. Fejki o Ukraińcach w Polsce

Emerytura po jednym dniu pracy, stypendium bez wymogów, praca w urzędach. Fejki o Ukraińcach w Polsce

Źródło:
Konkret24

Na komisji sejmowej ekspertka resortu klimatu i środowiska stwierdziła, że "polskie lasy przestały pochłaniać dwutlenek węgla, czyli nie pełnią już swojej roli". Reakcją był śmiech części obecnych na obradach. Nagranie tej sytuacji wywołuje wiele emocji również wśród internautów. Tyle że zostało zmanipulowane, a słowa ekspertki mają szerszy kontekst, który wyjaśnia w dalszej części wypowiedzi jak i w sieci.

Ekspertka: polskie lasy przestały pochłaniać dwutlenek węgla. Została wyśmiana i skrytykowana w sieci. Niesłusznie

Ekspertka: polskie lasy przestały pochłaniać dwutlenek węgla. Została wyśmiana i skrytykowana w sieci. Niesłusznie

Źródło:
Konkret24

Premier Donald Tusk zapowiedział, że rząd wprowadzi na listę infrastruktury krytycznej przejścia graniczne z Ukrainą i wybrane odcinki dróg i torów kolejowych. Z pomocą ekspertów tłumaczymy, co ta decyzja może oznaczać w praktyce.

Premier: przejścia graniczne, drogi i tory kolejowe mają być infrastrukturą krytyczną. Co to znaczy w praktyce?

Premier: przejścia graniczne, drogi i tory kolejowe mają być infrastrukturą krytyczną. Co to znaczy w praktyce?

Źródło:
Konkret24

Poseł Konfederacji Grzegorz Płaczek napisał, że resort edukacji planuje wprowadzić "nowy przedmiot omawiający skuteczność szczepień i świat osób LGBT". Ale to inny urząd zaproponował nauczanie przedmiotu pokrywającego się z tymi zagadnieniami, a MEN nie ma takich planów.

Poseł Konfederacji: MEN planuje nowy przedmiot o szczepieniach i LGBT. Nie

Poseł Konfederacji: MEN planuje nowy przedmiot o szczepieniach i LGBT. Nie

Źródło:
Konkret24

Według posła Przemysława Wiplera ani w Polsce, ani w Europie nie produkuje się amunicji, w tym artyleryjskiej. Wipler upierał się, że w tej materii w ciągu ostatnich dwóch lat "nie było żadnych istotnych inwestycji". Wedle zapewnień jednego z najwyższych unijnych urzędników produkcję pocisków artyleryjskich zwiększono o 40 proc.

Wipler: w Polsce i w Europie "nie produkuje się amunicji", "nie było inwestycji". Nieprawda

Wipler: w Polsce i w Europie "nie produkuje się amunicji", "nie było inwestycji". Nieprawda

Źródło:
Konkret24

Politycy PiS lansują obecnie przekaz, że nowy rząd "zwija Polskę" i jakoby rezygnuje z kluczowych, rozpoczętych przez poprzedni rząd inwestycji - CPK, portu kontenerowego czy fabryki półprzewodników. Sprawdziliśmy więc, co o tych projektach mówią przedstawiciele nowej władzy i które z nich na pewno będą kontynuowane.

Posłanka PiS: zwijają Polskę w zawrotnym tempie. Sprawdzamy status inwestycji

Posłanka PiS: zwijają Polskę w zawrotnym tempie. Sprawdzamy status inwestycji

Źródło:
Konkret24

Unia Europejska ma nowy pomysł: każdy właściciel krowy, świni, konia lub kury będzie musiał płacić za emisję gazów cieplarnianych przez te zwierzęta - tak przynajmniej twierdzą autorzy wpisów w mediach społecznościowych. Komisja Europejska zaprzecza, a my wyjaśniamy, na jakim etapie jest wdrażanie koncepcji "kto emituje, ten płaci" w rolnictwie.

Rolnik zapłaci za emisję gazów przez krowę, świnię, kurę? KE: nie ma takich planów

Rolnik zapłaci za emisję gazów przez krowę, świnię, kurę? KE: nie ma takich planów

Źródło:
Konkret24

Wbrew informacjom rozsyłanym przez internautów, w latach 2022-2023 do Polski wcale nie przywieziono 12 milionów ton zboża z Rosji. Sprowadzono wielokrotnie mniej.

"Polska sprowadziła 12 milionów ton rosyjskiego zboża"? To nieprawda

"Polska sprowadziła 12 milionów ton rosyjskiego zboża"? To nieprawda

Źródło:
Konkret24

Jarosław Kaczyński w swoich rozważaniach na temat ochrony środowiska podważył wpływ człowieka na zmiany klimatyczne. Przywołał opinię, że to, "co ludzie robią dla zanieczyszczenia atmosfery, to (...) jakby w wielkiej hali sportowej zapalić zapałkę". Stwierdził też, że naturalna emisja dwutlenku węgla, w tym z erupcji wulkanów, jest większa, niż pochodząca z działalności człowieka. Prezes Prawa i Sprawiedliwości się myli.

Klimat, wulkany i emisje CO2. Co nie zgadza się w wypowiedzi Jarosława Kaczyńskiego

Klimat, wulkany i emisje CO2. Co nie zgadza się w wypowiedzi Jarosława Kaczyńskiego

Źródło:
Konkret24

Według polityków Prawa i Sprawiedliwości pakt migracyjny został "podpisany", zawarte są w nim mechanizmy "przymusowej relokacji", a do UE miałoby trafić 4,5 mln migrantów, z czego do Polski 380 tysięcy. Opisujemy, co w tych przekazach jest manipulacją.

"Jeden migrant na 100 mieszkańców" i inne manipulacje o pakcie migracyjnym. Wyjaśniamy

"Jeden migrant na 100 mieszkańców" i inne manipulacje o pakcie migracyjnym. Wyjaśniamy

Źródło:
Konkret24

Zapowiedź wspólnej wizyty polskiego prezydenta i premiera w Białym Domu wzbudziła emocje po obu stronach sceny politycznej. Ze strony polityków PiS pojawiły się sugestie, że takie zaproszenie to bardziej gest Joe Bidena w stronę Donalda Tuska, bo "typowa wizyta" w Białym Domu to wizyta prezydenta. Polscy premierzy gościli jednak u amerykańskich prezydentów, choć rzadziej niż prezydenci.

Szczucki: "typowa wizyta" w Białym Domu to wizyta prezydenta. Ale polscy premierzy też tam bywali

Szczucki: "typowa wizyta" w Białym Domu to wizyta prezydenta. Ale polscy premierzy też tam bywali

Źródło:
Konkret24

"Ludobójstwo na Wołyniu ma zostać skreślone", "Dzieci mają się nie uczyć o tym, w jaki sposób bohatersko Polacy pomagali Żydom" - politycy komentują propozycje zmian szkolnych podstaw programowych z historii. Czy uczniowie rzeczywiście nie dowiedzą się o kluczowych postaciach i wydarzeniach z historii Polski? Tłumaczymy, na czym polegały prekonsultacje w sprawie zmian programowych.

"Dzieci mają się nie uczyć" o Wołyniu, Pileckim, Powstaniu Wielkopolskim? Wyjaśniamy

"Dzieci mają się nie uczyć" o Wołyniu, Pileckim, Powstaniu Wielkopolskim? Wyjaśniamy

Źródło:
Konkret24

Te witryny wyglądają jak lokalne portale, a tak naprawdę są częścią chińskiej siatki dezinformacyjnej działającej w 30 państwach Europy, Azji i Ameryki Łacińskiej. Dwie z nich działają w Polsce - wynika z raportu Citizen Lab. Przeanalizowaliśmy ich treści i powiązania.

Udają lokalne portale, sieją chińską propagandę. Jak działa Paperwall

Udają lokalne portale, sieją chińską propagandę. Jak działa Paperwall

Źródło:
Citizen Lab, Konkret24

"Zamiast CPK - mokradła, zamiast elektrowni jądrowej - mokradła, zamiast Odry - mokradła" - tak ironicznie europoseł PiS Dominik Tarczyński podsumował plany resortu klimatu dotyczące ochrony mokradeł w Polsce. Sugerował, że zamiast stawiać na rozwój i dobrobyt, obecna władza planuje jedynie "powrót do mokradeł". Eksperci tłumaczą, dlaczego nie ma racji.

Tarczyński straszy "powrotem do mokradeł". Eksperci: populizm, etycznie naganne

Tarczyński straszy "powrotem do mokradeł". Eksperci: populizm, etycznie naganne

Źródło:
Konkret24

Ponad 50 tys. wyświetleń ma wpis znanego muzyka Zbigniewa Hołdysa ze zdjęciem piosenkarki Taylor Swift w antytrumpowskiej koszulce. To przerobiona fotografia, która krąży w sieci od kilku tygodni.

Taylor Swift w antytrumpowskiej koszulce. To nieprawdziwe zdjęcie

Taylor Swift w antytrumpowskiej koszulce. To nieprawdziwe zdjęcie

Źródło:
Konkret24

Film robi wrażenie: stacja Euronews miała pokazać, jak francuscy rolnicy, oburzeni listem ukraińskiego ambasadora, obrzucili budynek ambasady Ukrainy obornikiem. Lecz ani nie jest to materiał Euronews, ani ukraińska ambasada, a list został spreparowany. Choć prawdą jest, że zrzucono obornik pod pewnym budynkiem we Francji.

Rolnicy "obrzucili obornikiem ukraińską ambasadę"? W tym filmie nic się nie zgadza

Rolnicy "obrzucili obornikiem ukraińską ambasadę"? W tym filmie nic się nie zgadza

Źródło:
Konkret24

Donald Trump podtrzymuje stanowisko, że Ameryka nie powinna chronić państw, które "nie płacą zobowiązań" w NATO - i powtórzył to na kolejnym wiecu. "Stany Zjednoczone płaciły niemal za wszystko" - oświadczył. Wypowiedzi byłego prezydenta USA mogą wprowadzać w błąd: czym innym są wydatki obronne państw członkowskich, czym innym budżet NATO - na ten składają się wszystkie kraje sojuszu.

Trump: nie płacicie, nie będziemy chronić.  Skąd jest budżet NATO? 

Trump: nie płacicie, nie będziemy chronić. Skąd jest budżet NATO? 

Źródło:
Konkret24

Prawo i Sprawiedliwość w swoim najnowszym spocie o bezpieczeństwie Polski chwali się, że za czasów rządów tej partii podwoiła się liczba żołnierzy. To wprowadzające w błąd porównanie. Wyjaśniamy.

PiS w spocie: podwoiliśmy liczbę żołnierzy. Niezupełnie

PiS w spocie: podwoiliśmy liczbę żołnierzy. Niezupełnie

Źródło:
Konkret24

Kandydat PiS na prezydenta Warszawy Tobiasz Bocheński zarzuca obecnym władzom miasta, że praktycznie nie konsultowały się z mieszkańcami w sprawie wprowadzenia Strefy Czystego Transportu - która, jak wiadomo, budzi duże emocje. Przeanalizowaliśmy działania ratusza w tej sprawie. Bocheński się myli.

Bocheński: Strefa Czystego Transportu w Warszawie "bez konsultacji społecznych". Nieprawda

Bocheński: Strefa Czystego Transportu w Warszawie "bez konsultacji społecznych". Nieprawda

Źródło:
Konkret24

Prawo i Sprawiedliwość mówi o "lewackim Zielonym Ładzie", a rządzący przypominają, że to przecież realizacja "polityki Janusza Wojciechowskiego". Wyjaśniamy, czym jest Europejski Zielony Ład, jak jest powiązany z polityką rolną UE oraz na co zgadzali się w Brukseli polski komisarz i rząd Mateusza Morawieckiego.

Komisarz Wojciechowski, rolnicy i rządy PiS. "Komu zawdzięczamy Zielony Ład"?

Komisarz Wojciechowski, rolnicy i rządy PiS. "Komu zawdzięczamy Zielony Ład"?

Źródło:
Konkret24

Europosłanka Prawa i Sprawiedliwości Anna Zalewska nie wierzy w realizację unijnego celu redukcji emisji gazów cieplarnianych o 55 proc. do 2030 roku. Przekonywała w wywiadzie, że tak samo uważa europejska agencja zajmująca się środowiskiem. Tyle że w ostatnim raporcie Europejskiej Agencji Środowiska nic takiego nie ma.

Zalewska: unijna agencja stwierdziła, że "nie mamy szans" osiągnąć celów klimatycznych. To nieprawda

Zalewska: unijna agencja stwierdziła, że "nie mamy szans" osiągnąć celów klimatycznych. To nieprawda

Źródło:
Konkret24

"Szykuje się nowy podatek!" - alarmują internauci, rozsyłając zrzut ekranu tytułu tekstu jednego z serwisów. Postom towarzyszą komentarze o "eurokołchodzie" i "goleniu frajerów". Tłumaczymy, z czym związana ma być opłata za ogrzewanie węglem i gazem - bo zaplanowano ją dopiero za kilka lat, nie będą jej ponosić właściciele lokali, a jej wysokość wciąż nie jest znana.

"Nowy podatek od ogrzewania"? Wyjaśniamy, o co chodzi

"Nowy podatek od ogrzewania"? Wyjaśniamy, o co chodzi

Źródło:
Konkret24

Były minister obrony Mariusz Błaszczak w odpowiedzi na krytykę obecnej władzy co do sposobu realizacji CPK twierdzi, że w tej sprawie istniało "ponadpartyjne poparcie". Tak samo przekonuje szef gabinetu prezydenta Marcin Mastalerek. Tyle że wyniki głosowań nad kluczowymi dla tego projektu ustawami pokazują co innego.

Błaszczak: projekt CPK "uzyskał ponadpartyjne poparcie". Nie, nigdy nie istniało

Błaszczak: projekt CPK "uzyskał ponadpartyjne poparcie". Nie, nigdy nie istniało

Źródło:
Konkret24

Politycy opozycji rozpowszechniają kilkusekundowy fragment wypowiedzi Donalda Tuska o tym, że sprawa niemieckich reparacji została zamknięta wiele lat temu. Te słowa zostały wyrwane z kontekstu. Sens całej wypowiedzi polskiego premiera jest inny od tego, co twierdzą politycy opozycji.

Tusk i słowa o reparacjach. Politycy opozycji manipulują cytatem

Tusk i słowa o reparacjach. Politycy opozycji manipulują cytatem

Źródło:
Konkret24

Niektóre media, a za nimi część internautów, w tym poseł Konfederacji Andrzej Zapałowski, szerzyli informację o profanacji "polskiego" cmentarza w Brodach w obwodzie lwowskim. Sprawę zbadał na miejscu i zdementował polski konsulat we Lwowie.

Profanacja "polskiego cmentarza" w Ukrainie? Nieprawda

Profanacja "polskiego cmentarza" w Ukrainie? Nieprawda

Źródło:
Konkret24

"Zakłamana pigułka śmierci", "szkodliwa dla organizmu", "nie powinna być stosowana przez kobiety poniżej 18. roku życia" - takie nieuzasadnione tezy głoszą politycy, którzy są przeciwko dostępności tabletki "dzień po" bez recepty. Lekarze ostrzegają przed "biciem politycznej piany". Z ich pomocą wyjaśniamy, na czym polega działanie tabletki "dzień po".

Mentzen i inni o tabletce "dzień po": wczesnoporonna, uszkadza organy. Prostujemy

Mentzen i inni o tabletce "dzień po": wczesnoporonna, uszkadza organy. Prostujemy

Źródło:
Konkret24

Komentując niższe wpływy z VAT w grudniu 2023 roku, politycy PiS sugerują, że po zmianie władzy 15 października "część przedsiębiorców uznała, że nie trzeba podatków płacić". Tymczasem powody są inne - i to kilka. Również taki, że w ostatnim roku rządów Zjednoczonej Prawicy wzrosła luka vatowska.

"Doszli do władzy i wpływy z VAT spadły". Nie, powody są inne

"Doszli do władzy i wpływy z VAT spadły". Nie, powody są inne

Źródło:
Konkret24