"Zniknęła tablica"? Muzeum Auschwitz tłumaczy

Auschwitz
Ilustrowany dziennik ocalałego z zagłady Alfreda Kantora w zbiorach Auschwitz-Birkenau
Źródło: Muzeum Auschwitz-Birkenau
"Trwa eliminacja pamięci" - alarmuje polityk Konfederacji Paweł Usiądek. Chodzi o tablice w Muzeum Auschwitz, które po remoncie nie wróciły na swoje miejsce. Narrację o "usuwaniu informacji o polskich więźniach" podchwycili internauci i niektóre serwisy. To manipulacja. Muzeum wyjaśnia, dlaczego tablice zdjęto i gdzie trafią.

27 kwietnia polityk Konfederacji Paweł Usiądek na platformie X napisał, że z Muzeum Auschwitz w trakcie prac remontowych "zniknęła tablica upamiętniająca Polaków". Polityk w emocjonalnym tonie przekonywał, że to dowód, iż "trwa eliminacja pamięci o polskich i chrześcijańskich ofiar Auschwitz" (pisownia postów oryginalna). Pisał o dwóch tablicach, które wisiały na ścianie bloku 15. Pierwsza upamiętnia bohaterów Armii Krajowej, druga - polskich harcerzy zamordowanych w obozie.

Polityk Konfederacji fałszywie przekonuje, że "trwa eliminacja pamięci" o polskich i chrześcijańskich ofiarach obozu
Polityk Konfederacji fałszywie przekonuje, że "trwa eliminacja pamięci" o polskich i chrześcijańskich ofiarach obozu
Źródło: x.com

"Prace remontowe się zakończyły. Tablice nie wróciły" - informował polityk Konfederacji. Po czym przytoczył wyjaśnienie rzecznika muzeum, że "umieszczanie tablic na ścianach poobozowych budynków 'ingeruje w historyczną substancję'" - i zwrócił uwagę, że na bloku 27 "wisi tablica upamiętniająca cztery żydowskie więźniarki", a w Birkenau "stoi pomnik Romów i Sinti" oraz że w obozie "jest upamiętnienie francuskich Żydów". Na koniec apelował: "Tablice ofiar z AK i harcerzy muszą wrócić na blok 15". Post zilustrował grafiką przedstawiającą tablicę pamiątkową ze znakiem Polski Walczącej i napisem: "W hołdzie żołnierzom Armii Krajowej i ludziom niosącym pomoc więźniom". Jego wpis wygenerował ponad 170 tys. wyświetleń, ponad 3 tys. użytkowników X podało go dalej.

Jeden z internautów, który to zrobił, skomentował: "W Muzeum Auschwitz trwa usuwanie informacji o polskich więźniach. Niedawno prezesem Rady Nadzorczej Muzeum Auschwitz została Barbara Engelking. Żydówka, która uważa śmierć Polaka za rzecz nieważną". Ten wpis wyświetlono ponad 16 tys. razy. Inny internauta, również podając post Usiądka, napisał: "KL Auschwitz było obozem założonym dla Polaków. Natomiast zagłada żydów odbywała się KL Birkenau (Brzezinka) od roku 1942 bo to tam odbywały się selekcje i zagłada transportów żydów z Europy" (pisownia oryginalna).

Temat podchwyciły niektóre prawicowe serwisy - m.in. wpolsce.pl, tysol.pl. "Z Auschwitz znikają polskie symbole. 'Eliminacja pamięci' czy konieczność?"; "Z Muzeum Auschwitz zniknęła tablica upamiętniająca Polaków. 'Eliminacja pamięci'" - informowały w nagłówkach.

Nic dziwnego, że temat wywołał poruszenie wśród internautów. "Wielki skandal! Kto podjął taką decyzję?" - pytał jeden z nich. Inni twierdzili, że "władza prowadzi systemowe zafałszowywanie historii", a sytuacja opisywana przez polityka Konfederacji to "kolejny dowód na to, że w Auschwitz dokonuje się depolonizacji ofiar". Niektórzy domagali się reakcji prezydenta Karola Nawrockiego. Część powtarzała za Usiądkiem, że zdjęte tablice muszą wrócić na miejsce.

O co chodzi z tymi tablicami?

Gdzie i od kiedy wisiały obie tablice

Na terenie Miejsca Pamięci i Muzeum Auschwitz-Birkenau znajdują się liczne tablice upamiętniające i objaśniające najważniejsze miejsca, obiekty i wydarzenia, które dotyczą byłego obozu. Paweł Usiądek pisał o dwóch tablicach, które do niedawna wisiały na ścianie bloku 15. Pierwsza to pamiątkowa płyta "W hołdzie żołnierzom Armii Krajowej i ludziom niosącym pomoc więźniom", którą wmurowano 22 kwietnia 1995 roku, była więc w tym miejscu przez ponad trzy dekady. Tablicę tę odsłoniła Zofia Ochtułowicz-Pilecka, córka rotmistrza Witolda Pileckiego.

Druga tablica, upamiętniająca ok. 500 harcerzy zamordowanych w obozie, została odsłonięta rok później - 14 czerwca 1996 roku, w 56. rocznicę pierwszego transportu więźniów do obozu koncentracyjnego Auschwitz. "W hołdzie harcerzom i harcerkom, politycznym więźniom KL Auschwitz, wiernym do ostatka, żyjący druhowie" - napisano na płycie. Również wisiała na ścianie obok wejścia do bloku 15.

Dwie pamiątkowe tablice - w hołdzie bohaterom AK i harcerzom - które wisiały na ścianie bloku 15. w Muzeum Auschwitz. Zdjęcie z 2012 roku
Dwie pamiątkowe tablice - w hołdzie bohaterom AK i harcerzom - które wisiały na ścianie bloku 15. w Muzeum Auschwitz. Zdjęcie z 2012 roku
Źródło: Sojka Libor/CTK/PAP/EPA

Blok 15. - zwany polskim - mieści stałą wystawę poświęconą losom Polaków w niemieckim nazistowskim obozie Auschwitz. Ekspozycja składa się z dwóch części: "Polacy w KL Auschwitz" oraz "W cieniu zagłady - Oświęcim w czasie niemieckiej okupacji 1939-1945".

To nowa wystawa, otwarta 2 września 2025 roku - zastąpiła ona jedną z najstarszych ekspozycji muzeum pt. "Walka i martyrologia narodu polskiego w latach 1939–1945", która była prezentowana od 1985 roku.

Muzeum tłumaczy: priorytetem "zachowanie autentyzmu poobozowego terenu"

Muzeum nie zaprzecza, że obie tablice zostały usunięte z dotychczasowych miejsc. Na pytanie Konkret24 o przyczyny takiej decyzji Paweł Sawicki, zastępca rzecznika prasowego Muzeum Auschwitz, odpowiada: "Różnego rodzaju tablice upamiętniające, które nie są w żaden sposób powiązane z konkretnymi miejscami na terenie byłego obozu, będą w tym roku poddawane konserwacji i stopniowo przenoszone do specjalnie utworzonej przestrzeni przy nowym Centrum Obsługi Odwiedzających".

Od połowy 2023 roku Centrum Obsługi Odwiedzających znajduje się przy ul. Więźniów Oświęcimia 55 - tam, gdzie rozpoczyna się zwiedzanie muzeum.

Sawicki wyjaśnia dalej, że inicjatorami tego typu upamiętnień (za pomocą tablic) w przeszłości były różne organizacje, a tablice umieszczano za zgodą dyrekcji muzeum. "Z zachowanych informacji wynika, iż najpewniej ostatnia tego typu tablica na historycznym budynku w obozie Auschwitz I została umieszczona w 1996 r. Później dyrekcja Muzeum podjęła decyzję o zaprzestaniu tej formy upamiętnienia" - informuje Paweł Sawicki.

Dlaczego jednak teraz zdecydowano się je usunąć z dotychczasowych lokalizacji? "W ostatnich dwóch dekadach kwestią priorytetową stało się zachowanie autentyzmu poobozowego terenu i wszystkich pozostałości związanych z niemieckim nazistowskim obozem koncentracyjnym i zagłady Auschwitz" - podkreśla Sawicki. I tłumaczy:

Z tego właśnie wynika decyzja o stopniowym przenoszeniu tego typu symbolicznych tablic w jedno konkretne miejsce - po to, by dalej spełniały tam swoją rolę upamiętniającą, jednak nie zaburzały tego, co stanowi o sile oddziaływania Miejsca Pamięci, czyli chronionej autentycznej poobozowej przestrzeni.
Paweł Sawicki, Muzeum Auschwitz

Muzeum odpowiada politykowi

Muzeum Auschwitz już 27 kwietnia zareagowało na post polityka Konfederacji. Odpowiedź na koncie placówki była podobna do tej, którą dostaliśmy my. "Priorytetem w działaniach Muzeum prowadzonych na autentycznym terenie byłego niemieckiego nazistowskiego obozu koncentracyjnego i zagłady Auschwitz jest zachowanie wszystkich oryginalnych poobozowych pozostałości" - napisano, tłumacząc, że służą temu prowadzone na szeroką skalę prace konserwatorskie.

Muzeum zapewniło, że zdaje sobie sprawę z "ogromnej wagi pamięci zawartej w tego typu tablicach". Dlatego "zdejmowane tablice i inne upamiętnienia będą poddawane zabiegom konserwatorskim, a następnie zostaną umieszczone w specjalnie dla nich dedykowanym miejscu" - podało. Celem jest, by te "szczególne ślady powojennej pamięci poświęconej różnym grupom Ofiar, czy też zdarzeniom z historii Auschwitz nadal odgrywały swoją rolę", ale bez "negatywnego wpływu na chronioną poobozową autentyczną przestrzeń".

Niezależnie więc od tego, jak oceniana jest decyzja kierownictwa muzeum o zmianie miejsca pamiątkowych tablic, forsowana przez część prawicowych polityków, mediów i internautów narracja o "depolonizacji muzeum", "usuwaniu informacji o polskich więźniach" czy "eliminacji pamięci" należy uznać za manipulowanie opinią publiczną. Bo nic nie wskazuje na to, by muzeum pozbywało się opisanych tu tablic.

Czytaj także: