Użytkownicy Twittera udostępniają grafikę rzekomo przedstawiającą olbrzymiego wieloryba przepływającego pod mostem. Fotografia była wcześniej masowo udostępniana przez angielskojęzycznych użytkowników serwisu. To jednak praca tureckiego artysty - fotomontaż powstały z dwóch oddzielnych fotografii.

Niesamowite zdjęcie - napisał użytkownik Twittera, który udostępnił na Twitterze grafikę przedstawiającą olbrzymiego wieloryba z młodym osobnikiem.

Wpis z grafiką przedstawiającą wieloryba
Wpis z grafiką przedstawiającą wieloryba Foto: Twitter

"Mam nieodparte wrażenie, że gdyby rybka machnęła ogonkiem, to bez problemu zmiotłaby ten most" - napisał w komentarzu do zdjęcia, które do dzisiaj polubiło blisko pół tysiąca użytkowników serwisu.

Długość mostu, długość wieloryba

Niektórzy komentujący grafikę najwyraźniej uwierzyli, że przedstawia prawdziwą sytuację. "To raczej ssak. A zdjęcie rzeczywiście robi wrażenie" - można przeczytać we wpisach pod zdjęciem.

Znacząca większość użytkowników Twittera nie miała jednak wątpliwości, że chodzi o profesjonalnie wykonaną pracę graficzną. "Płetwal błękitny zdaje się, że maksymalną długość ma koło 30m. Fotomontaż... dobrze zrobiony ale fotomontaż" - napisał jeden z komentujących.

W komentarzach można natrafić na interesującą wymianę zdań.

Komentarze internautów - dyskusja o fotomontażu przedstawiającym wieloryba
Komentarze internautów - dyskusja o fotomontażu przedstawiającym wieloryba Foto: Twitter

"Wysokość wieży mostów wiszących waha się od 80 nawet do 370 metrów (najwyższy most świata), zaś najdłuższy wieloryb (płetwal) ma 25 metrów" - napisał jeden z internautów. "Dodatkowo, matka nie prowadziła młodego tuż nad powierzchnią gdy jest przeszkodą, która może stanowić zagrożenie dla jego życia" - można przeczytać w odpowiedzi (pisownia oryginalna).

Odwrócone wyszukiwanie

Jeden z internautów komentujących grafikę zasugerował, że historię powstania fotomontażu można poznać dzięki internetowym wyszukiwarkom obrazów. Wyniki z wyszukiwarki Google dowodzą, że zdjęcie było szeroko udostępniane w angielskojęzycznych profilach największych mediów społecznościowych.

W artykule poświęconym fotografii, zamieszczonym na fact checkingowym portalu Snopes, znalazł się link do wpisu na Facebooku z opisem "Jeden z największych płetwali błękitnych w historii uchwycony na zdjęciu podczas dzisiejszego lotu helikopterem".

Grafika z wielorybem na profilu Amazing World została udostępniona ponad 400 tys. razy. Polubiło ją ponad 70 tys. użytkowników serwisu, 56 tys. - skomentowało.

"Matka"

Jak informuje Snopes, autorem grafiki przedstawiającej wieloryba jest Umut Reçber, artysta ze Stambułu. Pracę pod tytułem "Matka" opublikował 26 lipca na Instagramie.

Do wpisu dołączono notatkę, w której Reçber wyjaśnia, że praca powstała w programie graficznym z połączenia dwóch fotografii. "Dziękuję wszystkim, którzy gratulowali mi tego dzieła sztuki. Mam nadzieję, że moje prace będą się wam podobać" - napisał.

Jak powstał fotomontaż przedstawiający wieloryba
Jak powstał fotomontaż przedstawiający wieloryba Foto: Instagram/umutrecberart

W kolejnym wpisie zamieścił wideo i zdjęcia, za pomocą których wyjaśnia, w jaki sposób powstała praca. Artysta poinformował również, że do wykonania kolażu wykorzystał zdjęcia z ogólnodostępnych serwisów udostępniających fotografie.

Autor:  kjab
Źródło:  Konkret24, Snopes

Pozostałe

"Kwiat Mahameru kwitnie raz na 400 lat"? Nie, w ogóle nie istnieje

Internetowy łańcuszek o niezwykle rzadko kwitnącym "kwiecie Mahameru" rozprzestrzenił się w wielu krajach i językach. Dotarł między innymi do europosłanki PiS Beaty Mazurek, której wpis o tym, że "nasze pokolenie ma to szczęście go zobaczyć" zyskał ogromną popularność. Przedstawiona na zdjęciu roślina rzeczywiście istnieje, w przeciwieństwie jednak do "kwiatu Mahameru", jak i samego Mahameru.

Nie, Saudyjczyk nie kupił synom przez pomyłkę dwóch Airbusów

Jeden z polskich portali podał, że mieszkający w Arabii Saudyjskiej mężczyzna chcąc kupić na urodziny swoim synom dwa modele samolotów, stał się przypadkowo właścicielem dwóch pasażerskich Airbusów. Źródłem tych doniesień jest jednak zagraniczna satyryczna strona internetowa. Dzięki mediom społecznościowym żart mógł dotrzeć nawet do niemal 17 milionów użytkowników na całym świecie.

Nie, amerykańska telewizja nie nawiązała do słów Marka Suskiego o Czarnobylu

Na Twitterze pojawił się fałszywy kadr programu telewizji Fox News, z którego miało wynikać, że prezydent Donald Trump odwołał wizytę w Polsce z powodu wycieku ścieków do Wisły i porównań tego zdarzenia do katastrofy w Czarnobylu. Niektórzy internauci uwierzyli jednak, że to prawdziwa informacja.

Cyfrowa maska opadła. Błąd aplikacji pokazał prawdziwą twarz wideoblogerki

Chińska wideoblogerka używała filtra, by "poprawić" swój wizerunek w relacjach wideo. Dzięki retuszowi przybrała postać młodej, w ocenie internautów - atrakcyjnej kobiety. W wyniku błędu technicznego, fani zobaczyli jednak jej prawdziwą twarz. Chińskie władze są zaniepokojone coraz większą popularnością serwisów streamingowych i aktywnych w nich kamuflujących się celebrytów.

"Dziecko w słoju z formaliną" - fałszywy opis prawdziwego zdjęcia. I spora popularność w sieci

Francuska para z płodem dziecka w formalinie – zdjęcie z takim opisem intensywnie rozchodzi się w mediach społecznościowych w Polsce. Fake news pochodzi zza oceanu, a twitterowe konto, które podało go po polsku, znane jest ze swojego satyrycznego charakteru i "trollowania" innych użytkowników. Fotografia w rzeczywistości przedstawia japońskiego autora gier komputerowych i amerykańską aktorkę. Pozują z gadżetem promującym nową grę.

Nie, Islandia nie uznała wszystkich religii za zaburzenia psychiczne. Organek i Nergal złapali się na żart

Co jakiś czas w sieci można natrafić na popularną informację mówiącą, że w Islandii wszystkie religie uznano za zaburzenia psychiczne i wpisano na listę broni masowego rażenia. Na ten temat powstało kilka tekstów, z których jeden udostępnił - choć powątpiewając w prawdziwość - wokalista Nergal. O tych doniesieniach w wywiadzie wspomniał także - już całkiem na serio - muzyk Tomasz Organek. Źródłem informacji jest jednak strona z wymyślonymi, satyrycznymi artykułami.

Uwierzyli influencerom i pojechali na Bali - rozczarowali się

W mediach społecznościowych pojawiają się wpisy turystów zawiedzionych odwiedzinami w świątyni Lempuyang na indonezyjskiej wyspie Bali. Wielu z nich oglądało wcześniej zdjęcia influencerów, na których widać piękne lustrzane odbicie w wodzie tak atrakcji, jak i fotografowanych osób. Tyle że w bliskim otoczeniu świątyni nie ma wody.