Ponad sto tysięcy wyświetleń ma krążący na Twitterze i TikToku film, który według sceptyków pandemii jest dowodem na to, "jak można ogłupiać ludzi poprzez media, które przekłamują prawdziwy obraz rzeczywistości". Zdaniem internautów nagranie pokazuje bowiem mistyfikację na temat zgonów na COVID-19. To nie jest prawda.

"Uwaga pandemia !!!martwi wstają !!!" - tak jeden z użytkowników Twittera skomentował 6 lutego filmik krążący w sieci (pisownia oryginalna). 18-sekundowe nagranie wzbudziło zainteresowanie internautów. Pasek u dołu ekranu wskazuje na to, że jest to relacja telewizyjna. Na ulicy, za plecami widocznego na ekranie reportera, leżą rzędy worków z ciałami - tak to przynajmniej wygląda. Nagle jednak z jednego z worków wychyla się człowiek. Szybko podbiega do niego jakaś osoba, przyklęka przy nim, chwilę później szybkim krokiem odchodzi, a człowiek w worku ponownie się w nim cały chowa.

Wprowadzający w błąd tweet
Wprowadzający w błąd tweet Foto: Konkret24 / Twitter.com

Na pasku u dołu ekranu widać fragment tekstu: "Wien: Demo gegen klima.." i adres strony oe24.at. Filmik wcześniej opublikowano na TikToku. Tweet z cytowanym wyżej komentarzem polubiło 1,7 tys. użytkowników, prawie 900 podało dalej. Nagranie wyświetlono już ponad 100 tys. razy.

"Jaka pandemia, taki Łazarz"

Wielu internautów, komentując popularny tweet i załączone do niego nagranie, krytykowało to, jak media relacjonują pandemię. Filmik postrzegają bowiem jako dowód, że media nakręcają spiralę strachu, wyolbrzymiają śmiertelność na COVID-19, pokazują reżyserowane sceny itp. Pisali więc m.in.: "To, że statystyki o zgonach na C19 są przekłamane to już raczej każdy średnio ogarnięty człowiek wie a ten filmik pokazuję jak łatwo można ogłupiać ludzi po przez media które w wielu przekazach przekłamują prawdziwy obraz rzeczywistości"; "Telewizja prawdę ci powie"; "kormorany dalej łykają bla bla bla głównego ścieku. Maskarado trwaj dalej"; "Wielka Mistyfikacja"; "Statyści" (pisownia postów oryginalna).

W komentarzach nie szczędzono złośliwości: "Jaka pandemia, taki Łazarz"; "Czyli jednak racja... Apokalipsa zombie nas czeka"; "Byli ozdrowieńcy teraz już wskrzeszają" "Ludzie, cuda. W TV wskrzesili zmarłego.Chyba, że to zombie?"; "Oni już chyba pakują i nie patrzą czy gościu jeszcze dycha, czasu nie ma na to,a personel specjalizuje się głównie w szczepieniu".

Piąta fala rozlewa się. Problemy mają SOR-y i oddziały pediatryczne. Wielu rodziców jest niezaszczepionych

Wielu użytkowników zauważało jednak, że autor wpisu manipuluje nagraniem. "Prawie tysiąc idiotów dało się nabrać na specjalnie zle podpisany film. To jest właśnie wasze 'włączenie myślenia' xd" - stwierdził jeden z internautów. Część podawała jego właściwy kontekst: "Wiedeń. Strajk klimatyczny. Manipulacja 2/10", "A to nie jestem tak, że to była jakaś demonstracja, happening?", "To jest protest ekologów XD miszczowie researchu"; "To jest jakaś demonstracja klimatyczna".

Okazuje się, że anonimowy autor tweeta miał świadomość, że wprowadza w błąd. Świadczy o tym jego wymiana tweetów z jednym z użytkowników serwisu. "Widzisz co jest napisane w tym materiale, geniuszu? XD" - zapytał ów internauta. Autor tweeta odpisał: "Widzę i widziałem przed publikacją !byłem ciekawy ile osób czyta a ile osób ogląda filmy obrazki i udostępniam bez zastanowienia się(bez czytania) !!!efekt zadziwiający !!!#stopCovIdiotom".

Protest klimatyczny w centrum Wiednia

Jak sprawdziliśmy, pod adresem internetowym oe24.at jest portal austriackiej stacji informacyjnej oe24TV. Na jej stronie znaleźliśmy to samo nagranie w lepszej jakości. Ponad dwuminutowy materiał datowany na 4 lutego 2022 roku podpisano: "Wiedeń: Demonstracja przeciwko polityce klimatycznej" (oryg. "Wien: Demo gegen Klimapolitik"). Nagranie opublikowano 4 lutego również na oficjalnym kanale stacji na YouTube.

Relacja z protestu przeciw polityce klimatycznej w Wiedniu opublikowana 4 lutego 2022
Relacja z protestu przeciw polityce klimatycznej w Wiedniu opublikowana 4 lutego 2022 Foto: oe24TV / oe24.at

Film pokazuje wejście antenowe reportera oe24.at Marvina Bergauera - relacjonował on protest przeciwko polityce klimatycznej, który 4 lutego odbył się w Wiedniu. W kadrach widać protestujących: część stała na ulicy w czarnych strojach. Niektórzy mieli zasłaniające twarz kaptury, trzymali w dłoniach repliki kos - przebrani niby za śmierć. Trzymali też dwa transparenty o treści: "Nie dla obecnej polityki klimatycznej", "Prawo ochrony klimatu ratuje życie" (oryg. "Aktuell Klimapolitik nicht", "Klimaschutzgesetz rettet leben"). Po prawej stronie na chodniku w pięciu rzędach leżeli w czarnych workach na ciała inni protestujący - łącznie ok. 50 osób. Na lepszej jakości nagraniu austriackiej telewizji widać wystające z worków fragmenty ich ubrań czy buty. Wokół zbierali się przechodnie; w tle widać funkcjonariuszy policji i dziennikarzy.

Protest zorganizowano na placu Ballhausplatz w centrum Wiednia, co potwierdzają zdjęcia dostępne na Google Street View. Organizatorem było austriackie stowarzyszenie Fridays for Future Vienna działające na rzecz ochrony klimatu i sprawiedliwości klimatycznej. Wydarzenie zapowiadano m.in. na stronie stayhappening.com. "Potrzebujemy ambitnego prawa ochrony klimatu, które może zapewnić szybkie i skuteczne zmniejszenie naszych emisji gazów cieplarnianych. Rząd musi nadać priorytet ustawie o ochronie klimatu i uchwalić ją jak najszybciej" - pisali organizatorzy.

5 lutego na facebookowej stronie stowarzyszenia opublikowano zdjęcia z demonstracji. "Tutaj znajdziecie kilka zdjęć z wczorajszej demonstracji! Od ponad 400 dni nie mamy w Austrii żadnych założeń klimatycznych! Dlatego wczoraj przed Kancelarią Federalną zorganizowaliśmy die-in [to forma protestu, w której uczestnicy symulują śmierć - red.]. Ponieważ każdego dnia, w którym nie ograniczymy emisji, do końca wieku umrze 49 osób. Potrzebujemy nowej ustawy o zmianach klimatu, aby ograniczyć naszą emisje już teraz!" - czytamy w poście.

Autor:  Gabriela Sieczkowska
Źródło:  Konkret24; zdjęcie: Twitter

Pozostałe

Brazylia, gangi motocyklowe i pozwolenie na samosąd. Ten przekaz jest fałszywy

Ponad trzy miliony wyświetleń w mediach społecznościowych ma nagranie pokazujące sceny atakowania motocyklistów przez kierowców samochodów. Krąży w sieci z informacją, jakoby brazylijski rząd miał pozwolić obywatelom zabijać członków gangów motocyklowych. Nie ma na to żadnych dowodów, a filmik jest zbitką nagrań pokazywanych wcześniej przy różnych okazjach.

W Kosowie jest największa zagraniczna baza NATO? Nie, są większe

Napięcie na kosowsko-serbskiej granicy spowodowało, że w sieci pojawiają się przekazy mające wzbudzać nastroje antykosowskie - na przykład dotyczące obecności zachodnich wojsk w tym kraju. W dyskusjach przewija się teza, że właśnie w Kosowie jest "największa zagraniczna baza wojsk NATO". To nieprawda.

Sześciu kanadyjskich lekarzy zmarło "po kolejnej rundzie szczepień"? To fake news

Internauci sugerują, że śmierć sześciu lekarzy w Kanadzie, których lista nazwisk krąży w mediach społecznościowych, miała jakiś związek ze szczepieniem na COVID-19. Nie ma na to żadnych dowodów, pracodawcy większości tych lekarzy dementują plotki, a powody zgonów są zupełnie inne. Przestrzegamy przed fake newsem.

"Co chcą osiągnąć polscy deweloperzy"? To nie Polska i nie są to balkony

"Mistrzowie patodeweloperki", "chów klatkowy", "potwory" - takimi stwierdzeniami komentują internauci zdjęcie dwóch budynków, które stoją bardzo blisko siebie i wygląda, jakby stykały się balkonami. Internauci kpią przy tym z polskich deweloperów - jednak zdjęcie nie pochodzi z Polski.