"Biada żołnierzom amerykańskim"? Kto tu kogo atakuje

Kto tu do kogo strzela? Wyjaśniamy nagranie
Walki na Bliskim Wschodzie: potężna fala dezinformacji i propagandy
Źródło: Fakty TVN
Mimo zawieszenia broni między USA a Iranem walki na Bliskim Wschodzie wciąż trwają. W sieci krąży wiele nagrań mających przedstawiać ataki wojska czy wymiany ognia - wśród nich film rzekomo pokazujący, jak irańskie drony atakują Amerykanów. Przedstawia jednak inną sytuację.

Porozumienie o zawieszeniu broni nie obejmuje Libanu, gdzie Izrael kontynuuje operacje przeciwko Hezbollahowi. Rozmowy pokojowe między Waszyngtonem a Teheranem mają się rozpocząć w Islamabadzie w piątek 10 kwietnia. W ostatnich dniach uwagę internautów przykuło nagranie mające przedstawiać sytuację, gdy izraelskie drony ostrzeliwują amerykańskich żołnierzy. "Biada żołnierzom amerykańskim, którzy chcieli wkroczyć do Iranu. Irańskie drony skosiły żołnierzy…" – przekonuje jeden z użytkowników platformy X, który opublikował materiał.

Nagranie trwa 30 sekund, wykonano je z góry. Obraz jest czarno-biały, typowy dla kamery noktowizyjnej. Na środku kadru widać celownik, obraz pokazuje poruszające się na jakimś obszarze postaci. Nagle pojawiają się rozbłyski światła sugerujące wybuchy, a postaci rozbiegają się, unikając ostrzału. Widać jednak, że część osób została trafiona. W tle słychać odgłosy wystrzałów i fragmenty rozmowy po angielsku.

FAŁSZ
Wideo mające pokazywać, jak irańskie drony ostrzeliwują amerykańskich żołnierzy, tylko na jednym koncie wyświetlono ponad 40 tys. razy
Wideo mające pokazywać, jak irańskie drony ostrzeliwują amerykańskich żołnierzy, tylko na jednym koncie wyświetlono ponad 40 tys. razy
Źródło: x.com

Niektórzy internauci zauważali w komentarzach, że nagranie krąży też z innym opisem. "Kurka, widziałem ten filmik z odwrotną interpretacją". Niektórzy przekonywali, że na nagraniu widać "podejście irańskich żołnierzy do zestrzelonego pilota" (amerykańskiego - red.). Nawiązywali do doniesień o uratowaniu z Iranu oficera armii USA, drugiego członka załogi myśliwca F-15E zestrzelonego 3 kwietnia przez Irańczyków. Inni zauważali, że w tle słychać głosy po angielsku - więc jest to "nagranie z amerykańskiego sprzętu". Pojawiły się nawet opinie, że to fragment popularnej gry Call of Duty.

Intuicje internautów okazały się trafne. Informacja o irańskim ataku dronów na Amerykanów to fake news.

Kto tu kogo i kiedy atakuje

Film nie ma nic wspólnego z aktualnym konfliktem na Bliskim Wschodzie. Jego znacznie dłuższa, 15-minutowa wersja od lat jest bowiem dostępna w sieci.

Najstarsza wersja nagrania, do której dotarliśmy - datowana na lipiec 2012 roku - pochodzi ze strony Military.com, poświęconej informacjom o żołnierzach i weteranach amerykańskiej armii. Z opisu wynika, że wideo powstało podczas operacji USA w Afganistanie z 2009 roku. "Śmigłowce Apache eliminują pluton talibów przygotowujących zasadzkę na patrol amerykańskich sił specjalnych" - czytamy na stronie.

PRAWDA
Nagranie przedstawia starcia wojsk USA z talibami w Afganistanie w 2009 roku
Nagranie przedstawia starcia wojsk USA z talibami w Afganistanie w 2009 roku
Źródło: military.com

To samo nagranie w 2012 i 2016 roku opublikowano w serwisie YouTube. Tam również opisy wyjaśniały, że pokazuje ostrzał talibskich bojowników z amerykańskich śmigłowców Apache.

Teraz film jest znowu rozpowszechniany - głównie przez arabskie i anglojęzyczne konta - w związku z akcją Amerykanów, którzy ratowali załogę zestrzelonego myśliwca F-15E. Jest elementem dezinformacji wojennej, o czym ostrzegała arabska redakcja fact-checkingowa Misbar.

Czytaj także: