FAŁSZ

Lwy na ulicy? Dezynfekcja z helikoptera? To nieprawda

Fake newsy o zagranicy krążą w polskim interneciePAP/EPA/LUCA ZENNARO

Putin nie wypuścił lwów na ulice Moskwy. Francuska policja nie śledzi rowerzystów. W miastach nie rozpylano środka dezynfekującego z helikopterów. Fake newsy tej samej treści pojawiają się w mediach społecznościowych w wielu krajach.

Pokazujemy, co jest prawdą, a co fałszem
Weryfikujemy fake newsy, sprawdzamy dane, analizujemy informacje z sieci

Stare zdjęcia wykorzystywane w kontekście epidemii koronawirusa zdobywają popularność w sieci jako ilustracja fałszywych informacji o rzekomych działaniach władz. Niektórzy Internauci podszywają się pod zaufane instytucje, by siać panikę. Choć coraz częściej sami użytkownicy mediów społecznościowych krytykują innych za rozsyłanie fake newsów, dezinformacja wokół koronawirusa trwa.

Beata Biel z Konkret24 radzi, jak unikać fake newsów na temat koronawirusa
Beata Biel z Konkret24 radzi, jak unikać fake newsów na temat koronawirusa tvn24

Lwy na ulicach rosyjskich miast?

Według krążącej w sieci informacji rosyjskie władze miały podjąć zaskakujące środki, by skłonić obywateli do pozostania w domach w okresie epidemii koronawirusa. "Rosja wypuściła na swoje ulice ponad 500 lwów, aby upewnić się, że podczas tej pandemii ludzie pozostaną w domu. Władimir Putin wypuścił około 500 lwów, aby skłonić ludzi do pozostania w domu" - podaje komunikat (tłum. red.) na grafice mającej przypominać zrzut ekranu z serwisu informacyjnego.

Informację podawali dalej także polscy użytkownicy Facebooka: "Koronawirus na wesoło. Rosja wypuściła na ulice ponad 500 lwów, żeby być pewnymi, że mieszkańcy pozostają w domach w czasie pandemii"; "Putin jest wielki... Skoro ludzie nie uszanowali kwarantanny, wypuścił 500 lwów na ulicę Moskwy. Co się okazało, że nie ma zakażenia koronawirusa. Można...".

Johannesburg, 2016 rok

Doniesienia te sprawdziła redakcja amerykańskiego portalu Snopes zajmującego się weryfikacją informacji. Zdementował je także Reuters.

Zdjęcie pochodzi z 2016 roku, kiedy to mieszkańcy Johannesburga w Republice Południowej Afryki zauważyli lwa chodzącego po ulicach miasta. Lew o imieniu Columbus występował w lokalnej produkcji filmowej i wypożyczono go z pobliskiego rezerwatu lwów. Okazało się, że filmowcy nie powiadomili władz o kręceniu zdjęć z dzikim zwierzęciem w centrum miasta. O zdarzeniu informowała brytyjska agencja informacyjna Carters News Agency.

O lwie na ulicy stolicy RPA informowała Carters News Agency

Popularna w sieci grafika z lwem nie zawiera logo ani nazwy żadnej organizacji informacyjnej - zauważa Reuters. Jest to szablon dostępny na stronie internetowej generatora fałszywych wiadomości "Break Your Own News".

25 marca prezydent Rosji Władimir Putin zwrócił się do obywateli, by w najbliższym czasie pozostali w domach. Ogłosił także tydzień wolny od pracy. W związku z trwająca pandemią planowane na 22 kwietnia referendum w sprawie poprawek do konstytucji, których wprowadzenie pozwoliłoby Putinowi ponownie startować na prezydenta w 2024 roku, odłożono na późniejszy, jeszcze nieustalony, termin - informuje portal TVN24.pl.

Trumny z włoskiego Bergamo?

Internauci chętnie udostępniali też zdjęcie pokazujące rzędy trumien, twierdząc, że w środku są ciała zmarłych na koronawirusa we włoskim Bergamo. "Tak jest w Bergamo. Może da coś do myślenia. My bądźmy zdyscyplinowani a rządzący niech w końcu przestaną kłamać" - pisał jeden z użytkowników Twittera.

"To są trumny zmarłych na koronawirus z Bergamo. Wywożą ich poza miasto, bo w mieście nie ma kto ich pochować" - twierdził inny internauta. Później zdementował informację, lecz wprowadzającego w błąd wpisu nie usunął.

Lampedusa, 2013 rok

Jak zauważyła jedna z użytkowniczek Twittera, podobne zdjęcie tych samych trumien zostało użyte w raporcie UNHCR z 1 lipca 2015 roku opisującym kryzys uchodźczy na Morzu Śródziemnym. "Trumny z ciałami uchodźców i migrantów, którzy zginęli, gdy ich łódź zatonęła u wybrzeży Lampedusy" - głosi podpis zdjęcia w raporcie.

Zdjęcie opublikowane w raporcie UNHCR w 2015 roku

Zdjęcie z trumnami sprawdziły portale factcheckingowe, m.in. redakcja AFP Sprawdzam. Dostępne jest w serwisie Getty Images, gdzie zostało opublikowane 5 października 2013 roku. Autorem zdjęcia jest Alberto Pizzoli.

3 października 2013 roku łódź przewożąca ponad 500 uchodźców i migrantów z Libii do Włoch zatonęła w pobliżu włoskiej wyspy Lampedusa. Zginęło 366 osób - informowały agencje RAI i BBC. Wyspa od lat była pierwszym przystankiem w Europie dla tysięcy uchodźców z Afryki.

Lombardia, w której leży Bergamo, to jeden z najmocniej dotkniętych pandemią regionów Włoch. Zakażonych jest w nim 41 007 osób - najwięcej spośród wszystkich włoskich prowincji (stan na 29 marca). W samym Bergamo odnotowano do 29 marca 8527 przypadków.

Francuska policja śledzi rowerzystów przez aplikację?

Niektóre polskie serwisy informowały, że policja we Francji, używając aplikacji pozwalającej sportowcom monitorować treningi, namierza rowerzystów łamiących ograniczenia w poruszaniu się. Zabroniona jest m.in. rekreacyjna jazda na rowerze. Dowodem ma być szeroko komentowany zrzut ekranu z aplikacji Strava dostępny na Twitterze.

"Witaj, po anonimowym doniesieniu, wiemy o twoim naruszeniu zasad ograniczających przemieszczanie się. Zgodnie z artykułem pierwszym dekretu z 15 marca 2020 roku, utworzonego w celu walki z rozprzestrzenianiem się Covid-19, informujemy o nałożeniu kary w wysokości 135 euro. Masz 15 dni na złożenie skargi lub uzasadnienie dla przemieszczania się" - głosiła opublikowana na Twitterze wiadomość, którą miał dostać jeden z użytkowników aplikacji. Została wysłana przez konto podające się za francuską Policję Narodową.

"W serwisie powstało specjalne, 'policyjne' konto, które informuje kolarzy o nałożeniu na nich mandatu za złamanie nakazu kwarantanny" - podawał 21 marca portal Kolarsko.pl. Dzień później opublikował sprostowanie.

Również 21 marca serwis Na Szosie opublikował podobny artykuł, powołując się na anglojęzyczny portal Cycling Today. Temat wywołał sporą dyskusję na polskim Wykopie.

Policja nie ma konta w Stravie

Historię zdementowała redakcja francuskiego dziennika "20 Minutes". Dziennikarze skontaktowali się z Policją Narodową, która zaprzeczyła, że podejmuje podobne działania. "To konto jest fałszywe, nie ma z nami nic wspólnego, policja nie ma konta na Stravie" - poinformowały francuskie służby.

Komunikat konta podszywającego się pod policję zawierał ponadto błąd. Dekret, który stanowi o ograniczeniach w poruszaniu się, został wydany 16, a nie 15 marca, jak głosi tweet - zauważa portal dziennika "20 Minutes".

We Francji z powodu epidemii koronawirusa 16 marca wprowadzono nakaz pozostania w domu. Wyjście jest możliwe tylko z pisemnym uzasadnieniem i jedynie w niezbędnych celach: zrobienia zakupów czy wyjścia do pracy lub do lekarza.

"1 km, maksymalnie 2 km... Nie ma mowy o wyrywaniu się z domu. Zasada izolacji dotyczy wszystkich. Pamiętaj, że powinieneś wychodzić tylko w nagłych wypadkach, na przykład na zakupy lub ze względów zdrowotnych. Trochę joggingu dla dobrego samopoczucia jest możliwe, ale nie 10-kilometrowy bieg!" - tweetowało francuskie Ministerstwo Sportu.

22 marca parlament francuski przyjął ustawę o dwóch miesiącach stanu zagrożenia epidemicznego. Nowe prawo m.in. zaostrza kary za złamanie nakazu pozostania w domu: ze 135 do 1500 euro - informuje portal TVN24.pl.

Oklaski dla pracowników służby zdrowia we Francji stały się już tradycją
Oklaski dla pracowników służby zdrowia we Francji stały się już tradycjątvn24

"Najpiękniejsze zdjęcie zrobione dziś we Włoszech!"

Popularne na polskim Facebooku posty informujące o narodzinach bliźniąt w ogarniętych pandemią Włoszech wykorzystują zdjęcie krążące w sieci od co najmniej dwóch lat.

"Jeżeli ktoś myśli, że właśnie świat się kończy, to bardzo się myli. Najpiękniejsze zdjęcie zrobione dziś we Włoszech! Pojawiło się na stronie Narodowego Stowarzyszenia Karabinierów z dopiskiem: 'W środku ciemności zawsze jest trochę światła! Boże, błogosław Włochom!'" - informuje popularny wpis na Facebooku. Fotografia przedstawia parę lekarzy i matkę z dwójką noworodków.

"Zdjęcie zrobione wczoraj we Włoszech z Facebooka p. Ewy z Wydziału Konsularnego RP w Rzymie! Foto pojawiło się na stronie Narodowego Stowarzyszenia Karabinierów z dopiskiem: W środku ciemności zawsze jest trochę światła! Boże, błogosław Włochom!" - czytamy w kolejnym wpisie z tym samym zdjęciem, tym razem na Twitterze.

Fotografia pojawiła się także na stronie Demotywatory z podobnym opisem sugerującym, że zdjęcie wykonano we Włoszech w ostatnim czasie.

Krąży w sieci od 2018 roku

Odwrócone wyszukiwanie obrazem w Google pozwala ustalić, że fotografia z narodzin była publikowana w mediach społecznościowych od co najmniej 2018 roku. Na Facebooku pojawiła się kilkakrotnie w 2019 roku - 14 sierpnia, 16 sierpnia, 10 października. Pojawiła się także na Instagramie, m.in. 29 maja.

Zdjęcie krąży w sieci od kilku lat

31 lipca 2018 roku roku fragment tej fotografii opublikowała jedna z użytkowniczek Twittera. "Czy mówiłam, że kocham swoją pracę?" - napisała w tweecie.

Według informacji, które podała w swoich mediach społecznościowych, internautka jest lekarzem pediatrą i pracuje w szpitalu w Monterrey w Meksyku. Zapytaliśmy ją, czy jest autorką zdjęcia. Czekamy na odpowiedź.

Nie było dezynfekcji z helikoptera

Wielu użytkowników polskich mediów społecznościowych ostrzegało znajomych przed rzekomą dezynfekcją Wrocławia środkami rozpylanymi z pięciu helikopterów. Dostępne obecnie posty podające ten łańcuszek publikowano 23 i 24 marca.

"Uwaga Wrocław! Dziś wieczorem od 23:40 nikt nie powinien być na ulicy. Drzwi i okna muszą pozostać zamknięte, ponieważ 5 helikopterów rozpyla środki dezynfekujące w powietrze, aby wyeliminować koronawirusa. Przetwórz te informacje dla wszystkich swoich kontaktów" - napisał użytkownik Facebooka.

22 marca podobne posty były adresowane przez polskich internautów do mieszkańców Holandii.

Redakcja AFP Sprawdzam ustaliła, że informacje są nieprawdziwe - informacje te zdementowali m.in. wiceminister zdrowia Janusz Cieszyński i Ministerstwo Obrony Narodowej. Krążącym w sieci ostrzeżeniom zaprzeczył też wojewoda dolnośląski Jarosław Obremski w Radiu Wrocław.

Podobne posty o dezynfekcji były kierowane do mieszkańców Raciborza. 22 marca zareagował wojewoda śląski Jarosław Wieczorek: "Informujemy, że rozsyłana wiadomość o planowanej 'dezynfekcji ze śmigłowca' to nieprawdziwa informacja!" - napisał na swoim profilu na Facebooku.

Nieprawdziwe informacje o rozpytaniu środków dezynfekujących nie dotyczą tylko Polski - pojawiły się także w innych krajach zmagających się z pandemią koronawirusa. Zdementowano je m. in. w Indiach, Stanach Zjednoczonych, Pakistanie, Filipinach i Egipcie - podaje amerykański portal fact-checkingowy PolitiFact.

Autor: Gabriela Sieczkowska / Źródło: Konkret24; zdjęcie: PAP/EPA/LUCA ZENNARO

Źródło zdjęcia głównego: PAP/EPA/LUCA ZENNARO

Pozostałe wiadomości

W sieci rozchodzi się opowieść o tym, jak to prezydent Wołodymyr Zełenski rzekomo kupił kasyno i hotel na Cyprze - posty o tym wrzucane są przy okazji różnych wypowiedzi dotyczących Ukrainy. To kolejny przykład historii stworzonej przez rosyjską propagandę po to, by zdyskredytować ukraińskiego prezydenta - ale też tych, którzy pomagają Ukrainie. W tym między innymi polski rząd.

Zełenski, hotel i kasyno na Cyprze. Jak rosyjska propaganda tworzy napięcia dyplomatyczne

Zełenski, hotel i kasyno na Cyprze. Jak rosyjska propaganda tworzy napięcia dyplomatyczne

Źródło:
Konkret24

Uczestnicy rolniczego protestu w Brukseli utrzymują, że jedną z przyczyn interwencji policji był fakt, że nieśli polskie flagi. Tak samo sugerował w swoim tekście rolniczy portal. Brukselska policja wyjaśnia, dlaczego polscy rolnicy "zostali poproszeni o przeniesienie się" w inne miejsce. Nie o flagę chodziło.

Rolnicy w Brukseli "osaczeni", bo "chodzili z polską flagą"? Policja wyjaśnia powód

Rolnicy w Brukseli "osaczeni", bo "chodzili z polską flagą"? Policja wyjaśnia powód

Źródło:
Konkret24

Jedni krytykują grafiki zdobiące autokar polskiej reprezentacji na Euro 2024, inni oburzają się, że taki sam autobus dostała reprezentacja Ukrainy. Dlaczego tak jest i skąd takie zdobienie wozów? Wyjaśniamy.

"Ukraina ma taki sam autobus jak Polska"? Nie tylko ona

"Ukraina ma taki sam autobus jak Polska"? Nie tylko ona

Źródło:
Konkret24

Jedni twierdzą, że zastrzeganie numeru PESEL to wstęp do likwidacji gotówki, inni - że chodzi o większą inwigilację obywateli. Wokół nowej usługi narosło już wiele fałszywych przekazów. Weryfikujemy je.

"Jest drugie dno" przy zastrzeżeniu numeru PESEL? Rozwiewamy mity

"Jest drugie dno" przy zastrzeżeniu numeru PESEL? Rozwiewamy mity

Źródło:
Konkret24

Samolot podnosi się z pasa startowego, gdy tuż za nim, na tym samym pasie, ląduje już inny - taką scenę widać na filmie opublikowanym w mediach społecznościowych. Komentujący uznał to "przykład synchronizacji lądowania", ale wielu internautów nie wierzy w prawdziwość filmu. Jaka jest prawda?

"Ciekawy przykład synchronizacji" lądowania i startu samolotów? Wręcz przeciwnie

"Ciekawy przykład synchronizacji" lądowania i startu samolotów? Wręcz przeciwnie

Źródło:
Konkret24

Politycy PiS i Suwerennej Polski wykorzystują pismo wysłane przez Podlaski Urząd Wojewódzki do samorządowców jako dowód, jakoby rząd wydał "polecenie szukania miejsc na ośrodki dla nielegalnych migrantów". To przekaz nieprawdziwy, wzbudzający niepokój w lokalnej społeczności. Dokument dotyczy czego innego, a procedurę tę opisał dwa lata temu rząd Zjednoczonej Prawicy.

Rząd "szuka miejsc dla nielegalnych migrantów" na Podlasiu? O co chodzi z pismem wojewody

Rząd "szuka miejsc dla nielegalnych migrantów" na Podlasiu? O co chodzi z pismem wojewody

Źródło:
Konkret24

Według wielu internautów polsko-rosyjskę granicę na Mierzei Wiślanej wyznacza niski płot z siatki. Nagrania i zdjęcia publikowane w mediach społecznościowych pokazują dość liche ogrodzenie, które biegnie w poprzek plaży. Tyle że granica państwowa przebiega w innym miejscu i w inny sposób jest ochraniana. Wyjaśniamy.

"Tak wygląda nasza granica z Rosją"? Nie. Wygląda inaczej

"Tak wygląda nasza granica z Rosją"? Nie. Wygląda inaczej

Źródło:
Konkret24

W rozpoczynającym się jutro posiedzeniu Sejmu już nie będą brać udziału, a na mandaty posłów Parlamentu Europejskiego jeszcze czekają. Wyjaśniamy, jaka jest teraz sytuacja posłów, którzy w wyniku niedzielnych wyborów pojadą do Brukseli. I kiedy ich miejsca w Sejmie zostaną uzupełnione.

25 wybranych. Jeszcze nie są europosłami, a w Sejmie już nie zagłosują

25 wybranych. Jeszcze nie są europosłami, a w Sejmie już nie zagłosują

Źródło:
Konkret24, PAP

"W zamian za to wejdą prażone chrząszcze", "chyba trzeba wyjść z Unii, bo za chwile nic nie zjemy" - piszą oburzeni internauci, komentując rozpowszechnianą w sieci informację, jakoby Unia Europejska zakazała produkcji chipsów o smaku bekonowym. Tylko że to fake news. Chodzi o inny zakaz.

Unia zakazała chipsów o smaku bekonu? To nie tak, wyjaśniamy

Unia zakazała chipsów o smaku bekonu? To nie tak, wyjaśniamy

Źródło:
Konkret24

Czy Mariusz Kamiński, Maciej Wąsik i Daniel Obajtek mogą się już czuć bezpieczni, bo immunitet europosła "nie dotyczy czynów popełnionych przed wyborem"? Dyskusja na ten temat rozpoczęła się w sieci zaraz po ogłoszeniu wstępnych wyników głosowania. Tłumaczymy, czym różnią się sytuacje trójki przyszłych europosłów.

Immunitet europosła "nie dotyczy czynów popełnionych przed otrzymaniem mandatu"? To zależy

Immunitet europosła "nie dotyczy czynów popełnionych przed otrzymaniem mandatu"? To zależy

Źródło:
Konkret24

Podczas wizyty w Brukseli Jarosław Kaczyński przestrzegał przed "szaleństwem klimatycznym". Mówił, że człowiek nie wpływa na zmiany klimatu. Sugerował, że aby zredukować emisję CO2 do zera, trzeba by "zlikwidować ludzi w Europie". Przywoływał wątpliwe tezy naukowe. Nic z tego nie jest prawdą.

Kaczyński mówi o "szaleństwie klimatycznym" Brukseli. Cztery fałsze naraz

Kaczyński mówi o "szaleństwie klimatycznym" Brukseli. Cztery fałsze naraz

Źródło:
Konkret24

Telewizja Polska udostępniła redakcji Konkret24 informacje o zarobkach Jacka Kurskiego w latach 2016-2023. Startujący teraz do Parlamentu Europejskiego z list PiS były prezes TVP zarobił w sumie ponad 4,6 miliona złotych brutto. Wynagrodzenie rosło z roku na rok, w samym 2020 roku było to ponad milion.

Ile Jacek Kurski zarobił w TVP? Mamy pełne dane

Ile Jacek Kurski zarobił w TVP? Mamy pełne dane

Źródło:
Konkret24

W popularnym przekazie Niemcy i niemiecka firma rzekomo mają kontrolować poszukiwania "złóż surowców krytycznych" w okolicy Suwałk. Bogate złoża m.in. tytanu i wanadu jakoby "mają trafić do UE, a głównie do Niemiec". Poszukiwania rzeczywiście miały miejsce, ale ich celem wcale nie było wydobycie.

Na Suwalszczyźnie poszukują złóż krytycznych, "które mają trafić do Niemiec"? Wyjaśniamy

Na Suwalszczyźnie poszukują złóż krytycznych, "które mają trafić do Niemiec"? Wyjaśniamy

Źródło:
Konkret24

Po polskich ulicach "chodzą nielegalni, niezidentyfikowani migranci" - alarmują politycy PiS i Suwerennej Polski. Opowiadają, że relokacja w ramach paktu migracyjnego się już zaczęła, bo Niemcy przysłali nam tysiące migrantów "w ostatnich kilku miesiącach". Przestrzegamy: to przekaz fałszywy. Pakt migracyjny nie wszedł w życie, nie ma relokacji w jego ramach. Wyjaśniamy, jakie dane wykorzystano w tej narracji.

Prawica: "pakt migracyjny już działa", "Polska przyjmuje migrantów z Niemiec". Nie, to fałsz

Prawica: "pakt migracyjny już działa", "Polska przyjmuje migrantów z Niemiec". Nie, to fałsz

Źródło:
Konkret24

Pomagaliśmy straży pożarnej i szpitalom, nie braliśmy pieniędzy dla siebie, prawo na to pozwalało - tłumaczą politycy Suwerennej Polski i PiS, odpierając zarzuty w aferze Funduszu Sprawiedliwości. Rafał Bochenek mówi o "odwracaniu pojęć" i "nadawaniu nowego znaczenia" temu, co robił rząd Zjednoczonej Prawicy. Jednak to Suwerenna Polska stosuje strategię "odwracania pojęć" i manipuluje opinią publiczną. Wyjaśniamy.

Afera Funduszu Sprawiedliwości. Manipulacje Suwerennej Polski po ujawnieniu taśm

Afera Funduszu Sprawiedliwości. Manipulacje Suwerennej Polski po ujawnieniu taśm

Źródło:
Konkret24

"Ktoś wie co to za bydło było wczoraj na Placu Zamkowym?" - zapytał jeden z internautów, którego wpis ze zdjęciem pokazującym zaśmieconą ulicę zatacza coraz szersze kręgi w sieci. Nie ma ono jednak nic wspólnego z wiecem w Warszawie.

Tak wyglądał plac Zamkowy w Warszawie po manifestacji 4 czerwca? To inne miasto

Tak wyglądał plac Zamkowy w Warszawie po manifestacji 4 czerwca? To inne miasto

Źródło:
Konkret24

Jarosław Kaczyński na wiecach uspokaja Polaków, że żyją w bezpiecznym kraju. Tłumaczy, że "rozpoczął to jego świętej pamięci brat, kiedy został ministrem sprawiedliwości". Wtedy to bowiem według prezesa PiS przestępczość w Polsce zaczęła spadać. Dane pokazują raczej trend przeciwny.

Jarosław o Lechu: "mocno dokręcił śrubę" i przestępczość "zaczęła spadać". Dane nie potwierdzają

Jarosław o Lechu: "mocno dokręcił śrubę" i przestępczość "zaczęła spadać". Dane nie potwierdzają

Źródło:
Konkret24

"Wystarczyło kilka miesięcy rządów koalicji 13 grudnia, a zyski Orlenu spadają" - oświadczył poseł PiS Radosław Fogiel, komentując wyniki spółki za pierwszy kwartał 2024 roku. Eksperci przeanalizowali dokładnie te dane i wskazują rzeczywistych "trzech głównych winowajców".

Fogiel o spadku zysku Orlenu po "kilku miesiącach rządów". Eksperci: oto winowajcy

Fogiel o spadku zysku Orlenu po "kilku miesiącach rządów". Eksperci: oto winowajcy

Źródło:
Konkret24

Kandydatka PiS do europarlamentu Małgorzata Gosiewska broni prezesa partii - jej zdaniem Jarosław Kaczyński nigdy nie mówił, że migranci przenoszą pasożyty. Przypominamy, kiedy takie słowa padły.

Kaczyński, migranci i pasożyty. Gosiewska: nie ma takiego cytatu. Jest

Kaczyński, migranci i pasożyty. Gosiewska: nie ma takiego cytatu. Jest

Źródło:
Konkret24

Europoseł Adam Bielan twierdzi, że obecna koalicja rządząca nie protestowała w 2017 roku przeciwko ustawie, która zmieniła zasady funkcjonowania Funduszu Sprawiedliwości. To nieprawda. Przypominamy, jak wyglądało głosowanie nad ustawą z wrzutką o Funduszu.

Bielan: obecnie rządzący nie protestowali, gdy zmieniano przepisy o Funduszu Sprawiedliwości. To nieprawda

Bielan: obecnie rządzący nie protestowali, gdy zmieniano przepisy o Funduszu Sprawiedliwości. To nieprawda

Źródło:
Konkret24

Po meczu siatkarskim w Suwałkach pojawiły się informacje o rzekomym wpuszczaniu za darmo ukraińskich kibiców. Te doniesienia nie są prawdziwe, a ich celem jest antagonizowanie obu narodów.

"Polscy kibice 130 złotych za bilet, Ukraińcy za darmo"? Nieprawda

"Polscy kibice 130 złotych za bilet, Ukraińcy za darmo"? Nieprawda

Źródło:
Konkret24

Były prezes Rządowego Centrum Legislacji Krzysztof Szczucki twierdzi, że nie wykorzystywał tego stanowiska i publicznych pieniędzy do walki o fotel posła. Prześledziliśmy jego aktywności w okręgu, z którego startował. Już w prekampanii prezes RCL jeździł tam, by przekazać wozy strażakom, wspierać lokalnych polityków PiS, odsłaniać pomnik, wmurowywać kamień węgielny, rozdawać na ulicy kwiaty czy nawet papieskie encykliki.

"Co w tym złego?". Jak Szczucki za publiczne pieniądze promował samego siebie

"Co w tym złego?". Jak Szczucki za publiczne pieniądze promował samego siebie

Źródło:
Konkret24

W przekazie polityków Prawa i Sprawiedliwości rząd znacząco obniżył 14. emeryturę i wprowadził "program 1000 minus". Tyle że wysokość tego świadczenia była znana już dawno i zapisana w przepisach przyjętych jeszcze w 2021 roku, a ubiegłoroczna nadzwyczajna podwyżka wynikała z pomyłki Jarosława Kaczyńskiego.

PiS: rząd obniża 14. emeryturę. Takie przepisy przyjęto już w 2021 roku. Wyjaśniamy

PiS: rząd obniża 14. emeryturę. Takie przepisy przyjęto już w 2021 roku. Wyjaśniamy

Źródło:
Konkret24