Polska, Bułgaria, Niemcy, Grecja, Włochy... "Epidemia fałszywych certyfikatów"

Fałszywe certyfikaty szczepień "to problem całej Europy"?Shutterstock

Handel fałszywymi certyfikatami o szczepieniu na COVID-19 ujawniono w ponad 20 krajach Europy. W Niemczech prowadzonych jest ponad trzy tysiące śledztw w tej sprawie. Fałszywe zaświadczenia z Bułgarii są pożądanym towarem w sąsiedniej Grecji. We Włoszech proceder rozkręcili Rosjanie. Handel fałszywymi certyfikatami wszedł już nawet do darknetu.

Pokazujemy, co jest prawdą, a co fałszem
Weryfikujemy fake newsy, sprawdzamy dane, analizujemy informacje z sieci

Proceder wystawiania fałszywych certyfikatów covidowych przez podkrakowski punkt szczepień ujawnili w niedzielę 24 listopada reporterzy "Faktów" TVN. Kilkunastu pośredników miało zachęcać osoby niechętne szczepieniom, a zainteresowane posiadaniem certyfikatu, do zgłoszenia się do kliniki, gdzie za ok. 400 zł można było uzyskać takie zaświadczenie. Inną opcją było "zdalne" wystawienie certyfikatu bez konieczności pojawiania się w placówce - za ok. 600 zł.

Pytany o tę sprawę na konferencji prasowej 25 listopada premier Mateusz Morawiecki, stwierdził, że "fałszywe certyfikaty covidowe to jest problem całej Europy". "Ja akurat rozmawiałem z kilkoma premierami nie dalej jak wczoraj i także poruszaliśmy te tematy i wiem, niestety, że kwitnie rynek fałszywych certyfikatów zaszczepienia przeciwko COVID-19" - mówił premier. "To zjawisko bardzo niebezpieczne, ponieważ taka osoba naraża inne osoby na zakażenia, a w związku z tym na najbardziej tragiczne konsekwencje. Dlatego też wydałem dodatkowe polecenia i do Głównego Inspektora Sanitarnego i Ministra Spraw Wewnętrznych związane z kontrolą tego procederu, który niestety jest procederem występującym w całej Europie" - dodał.

Premier: Fałszywe certyfikaty covidowe to jest problem całej Europy
Premier: Fałszywe certyfikaty covidowe to jest problem całej Europytvn24

Ponieważ w Europie czy Unii Europejskiej nie istnieje rejestr, do którego państwa mogłyby zgłaszać przypadki fałszowania certyfikatów świadczących o zaszczepieniu na COVID-19, prześledziliśmy doniesienia medialne na ten temat, chcąc sprawdzić, czy rzeczywiście jest to "problem całej Europy".

Jak się okazuje, nie tylko Europy.

Rumunia

Rozbudowany rynek sprzedaży fałszywych certyfikatów szczepienia funkcjonuje w dwóch państwach z najniższym wskaźnikiem zaszczepienia w Unii Europejskiej: Rumunii i Bułgarii. W pierwszym dwie dawki szczepionki przyjęło 37,4 proc. uprawnionych obywateli, w drugim zaledwie 25 proc. Wiele osób woli zapłacić za fałszywy certyfikat, niż przyjąć darmową szczepionkę.

W sierpniu Lucian Bode, minister spraw wewnętrznych Rumunii, informował, że policja prowadzi ok. 400 dochodzeń w sprawie fałszowania certyfikatów. W jednym z nich ujawniono, że za wystawianie dokumentów odpowiadała osoba, której bez uprawnień udało się dostać do systemu rejestracji szczepień jednego z punktów w okręgu Alba. W ten sposób wystawiała certyfikaty osobom, które w ogóle nie pojawiły się w tym miejscu. Rumuni kupują też fałszywe certyfikaty za granicą. Tylko w lipcu rumuńska straż graniczna zidentyfikowała 69 osób, które chciały wjechać do kraju, przedstawiając fałszywy dowód szczepienia.

W Rumunii funkcjonuje już nawet sformułowanie "szczepionki do zlewu". Upowszechniło się po tym, jak media opisały historię lekarki rodzinnej z okręgu Dymbowica, która dostarczyła fałszywe certyfikaty dla zawodników lokalnej drużyny piłkarskiej, której menedżerem był jej mąż. Sama wylała odpowiednią liczbę fiolek do zlewu.

Bułgaria

Również bułgarskie organy ścigania prowadzą dochodzenia w sprawie podrabiania certyfikatów. W październiku rzeczniczka prokuratury generalnej informowała, że prokuratury w kraju badają 14 takich spraw z siedmiu regionów, ale głównie z Sofii. Angel Kunczew, szef bułgarskiego inspektoratu sanitarnego, powiedział natomiast w rozmowie z Radiem Wolna Europa/Radiem Wolność, że handel fałszywkami kwitnie i zatacza coraz szersze kręgi. Podał przykład lekarza prowadzącego własny gabinet w centralnej Bułgarii. "Byliśmy pod wrażeniem, że oprócz dużej liczby 'podawanych' szczepionek, ten lekarz 'podawał je' ludziom w całej Bułgarii. Są pacjenci zarówno z Ełchowa (południowo-wschodnia Bułgaria) i Warny (wschodnia Bułgaria)" - opowiadał.

Według statystyk bułgarskiego ministerstwa zdrowia od 12 do 15 proc. zakażonych to zaszczepieni. Odsetek ten jest znacznie wyższy w porównaniu ze średnią unijną. Zdaniem bułgarskich lekarzy stoją za tym właśnie fałszywe zaświadczenia.

Grecja

Bułgarskie fałszywe zaświadczenia o szczepieniu były pożądanym towarem również w sąsiedniej Grecji. We wrześniu wprowadzono tam obowiązek szczepień dla personelu medycznego. Niedługo potem media zaczęły opisywać, jak niektórzy medycy z północnej części kraju, m.in. z Salonik czy Kawali, zaczęli okazywać bułgarskie certyfikaty covidowe, mimo że w ostatnim czasie nie opuszczali kraju. Proceder wystawiania zagranicznych certyfikatów dla Greków mieszkających przy północnej granicy może mieć nawet szerszą skalę, bo to właśnie w tych regionach w listopadzie obserwuje się szczególnie wysokie przyrosty chorych na COVID-19.

Według informacji ateńskiego dziennika "Kathimerini" do wystawiania podrobionych dokumentów poświadczających szczepienia wykorzystywane są luki w bułgarskim systemie prawnym. W procederze uczestniczą zarówno Bułgarzy, jak i Grecy, w tym pracownicy na przejściach granicznych Kułata i Promachones. Fałszywy certyfikat kosztował między 300 a 350 euro. Śledztwo w tej sprawie prowadzi już grecka policja.

Grecja walczy także z własnymi fałszerzami certyfikatów - działają na szeroką skalę. W połowie listopada grecki prokurator generalny wszczął pilne śledztwo w sprawie organizacji przestępczych dostarczających fałszywe świadectwa szczepień, zarówno w kraju, jak i z sąsiednich państw, głównie bałkańskich. Z kolei dochodzenie wszczęte przez grecki Wydział Spraw Wewnętrznych, jednostkę antykorupcyjną w policji, do tej pory wykazało co najmniej 10 miejsc w kraju, gdzie zakłady opieki zdrowotnej wątpliwej renomy oferują fałszywe zaświadczenia. Śledczy ujawnili, że na większości fałszywych certyfikatów jest informacja, że osoba otrzymała jednodawkową szczepionkę Johnson & Johnson, ponieważ "nie można jej wykryć w testach laboratoryjnych".

Greckie władze mówią już nawet o "epidemii fałszywych certyfikatów", a policja z tego powodu nasiliła kontrole na granicach i ostrzega, że posiadacze fałszywek dostaną mandaty w wysokości 6 tys. dolarów.

Niemcy

26 listopada niemiecki tygodnik "Wirtschaftswoche" ujawnił proceder fałszowania certyfikatów na dużą skalę w Niemczech. Powołując się na dane urzędów śledczych w 16 krajach związkowych, podał, że obecnie w Niemczech prowadzonych jest ponad 3100 śledztw w sprawie podrobionych certyfikatów. Policja podejrzewa, że takich przestępstw może być dużo więcej.

Poza certyfikatami w Niemczech coraz częstsze staje się podrabianie żółtych książeczek szczepień. W Saksonii-Anhalt od maja potroiła się liczba zawiadomień o tego rodzaju fałszerstwach dokumentów. Niemieckie Stowarzyszenie Aptekarzy szacuje, że liczba postępowań dotyczących fałszywych żółtych książeczek szczepień jest "czterocyfrowa". W używanych w Niemczech żółtych książeczkach dokumentowane są wszystkie szczepienia jej posiadacza i służą one jako podstawa do wystawienia przez aptekę cyfrowego certyfikatu szczepienia na COVID-19.

Portal Deutsche Welle poinformował 18 listopada, że niemiecka policja aresztowała 12 osób podejrzanych o wystawianie lub sprzedawanie fałszywych certyfikatów. Zaświadczenia miały kosztować ok. 400 euro. Za wystawianie i używanie fałszywego certyfikatu w Niemczech grozi do dwóch lat więzienia, a za handel fałszywkami nawet pięć lat.

Belgia

Portal Politico poinformował, że w Belgii śledztwa w sprawie fałszywych certyfikatów covidowych obejmują kilkunastu lekarzy. Jeden z nich pracujący w Walonii miał wystawić ponad 2 tys. podrobionych zaświadczeń o szczepieniu. Tak wysoka liczba zwróciła uwagę śledczych. Christie Morreale, walońska minister zdrowia, powiedziała radiu La Premiere, że lekarz wydawał fałszywe certyfikaty "ludziom z całej Walonii", a mimo to nie odbierał szczepionek z aptek ani punktów szczepień.

Fałszywe certyfikaty wydane przez lekarzy, przeciw którym toczą się śledztwa, zostały już zawieszone przez walońską agencję zdrowia (AVIQ). Agencja złożyła zawiadomienia o możliwości popełnienia przestępstwa także przez pacjentów, którzy je otrzymali.

Włochy

Około 80 fałszywych certyfikatów miał wystawić 64-letni lekarz z Rawenny we Włoszech. Po zatrzymaniu go ujawniono, że w proceder były zaangażowane także inne osoby, w tym policjant. Lekarz został oskarżony o oszustwo, malwersację i korupcję.

Za fałszowanie certyfikatów zatrzymano też 17-latka z okolic Rzymu. Według śledczych miał współpracować z rosyjskimi hakerami i oferować podrobione zaświadczenia o szczepieniu, na których sprzedaży zarabiał ok. 20 tys. euro tygodniowo. Rosjanie mieli generować kody QR, a młody Włoch był odpowiedzialny za poszukiwania klientów i sprzedaż. W dzienniku "Corriere della Sera" opisano, że rodzice nastolatka nie byli świadomi nielegalnego procederu, wierząc, że ogromne zarobki syna były wynikiem jego "silnego ducha przedsiębiorczości i umiejętności angażowania się w gry online". Chłopak kontaktował się z potencjalnymi kupcami za pomocą aplikacji Telegram, gdzie oferował "całe pakiety" w cenie kilkuset euro.

Austria

Franz Ruf, dyrektor generalny austriackiej policji, poinformował 19 listopada, że austriackie służby na 10 tys. przeprowadzonych od marca kontroli zidentyfikowały ponad 500 fałszywych certyfikatów, którymi próbowano się posługiwać na terenie kraju. Wobec ich posiadaczy wszczęto postępowania karne. "Zidentyfikowanie sfałszowanego certyfikatu ma trwałe konsekwencje dla osoby, która okazała się przestępcą" - stwierdził Ruf.

Irlandia

W Irlandii za sprzedażą fałszywych zaświadczeń o szczepieniu stał diler narkotykowy. Oferował zainteresowanym taki certyfikat za ok. 350 euro. Transakcje odbywały się w darknecie, czyli wirtualnej przestrzeni dla wtajemniczonych, gdzie można kupić praktycznie wszystko, a wejść tam można tylko za pomocą specjalnego oprogramowania. Dziennik "The Irish Times" poinformował, że w darknecie można kupić nie tylko zaświadczenia o szczepieniu, ale także o negatywnym wyniku testu na COVID-19 czy przejściu choroby.

To nie tylko problem Europy

Znaleźliśmy też wiele informacji o fałszywych certyfikatach szczepień wystawianych poza Europą. Szczególnie dużo pisze się o tym procederze w Australii i na Ukrainie. Takie przypadki odnotowano m.in. w Rosji, gdzie wyciekły dane osób, które kupiły fałszywe zaświadczenia, ponadto w Indiach, Kanadzie czy Meksyku.

"Po pięciu minutach wyszłam z przychodni z certyfikatem". Tak wygląda proceder wystawiania fałszywych certyfikatów covidowych
"Po pięciu minutach wyszłam z przychodni z certyfikatem". Tak wygląda proceder wystawiania fałszywych certyfikatów covidowychFakty TVN

Obszerne opracowanie na temat handlu fałszywymi certyfikatami szczepień opublikowała we wrześniu firma Check Point tworząca oprogramowanie związane z cyberbezpieczeństwem. Skupia się na transakcjach prowadzonych w sieci, ale jednocześnie pokazuje, że internetowi sprzedawcy fałszywek działają na całym świecie, oferując fałszywe certyfikaty z różnych krajów.

We wrześniu czarny rynek fałszywych certyfikatów miał działać w 31 krajach. 23 z nich to kraje europejskie, w tym 19 należy do Unii Europejskiej: Austria, Bułgaria, Czechy, Cypr, Finlandia, Francja, Grecja, Hiszpania, Holandia, Irlandia, Litwa, Łotwa, Malta, Niemcy, Polska, Portugalia, Rumunia, Szwecja, Włochy. Pozostałe kraje europejskie wymienione w raporcie to Wielka Brytania, Ukraina, Szwajcaria i Rosja.

Brak państwa na tej liście nie oznacza oczywiście, że proceder sprzedaży fałszywek tam nie występuje. Mógł nie zostać odnotowany przez firmę Check Point lub jest prowadzony także poza internetem - czego przykładem jest Belgia.

Autorzy raportu ostrzegają, że czarny rynek certyfikatów dynamicznie się rozwija. Jeszcze w sierpniu śledzili ruchy tysiąca sprzedawców w serwisie Telegram - teraz jest ich już co najmniej 10 tys. Liczba ofert rośnie o kilkaset procent między kolejnymi edycjami raportów (styczeń-kwiecień, kwiecień-sierpień, sierpień-listopad 2021). Cena fałszywego certyfikatu waha się od 85 do 200 dolarów.

Raport zawiera listę niektórych krajów z informacją, ile tam kosztuje fałszywy certyfikat. Dla Polski średnia cena to 150 euro (ok. 700 zł). To kwota bliska tej, którą reporterzy "Faktów" TVN zapłacili za "zaszczepienie zdalne".

Średnie ceny fałszywych certyfikatów szczepienia dostępnych do kupienia w sieciblog.checkpoint.com

Autor: Michał Istel / Źródło: Konkret24; zdjęcie: Shutterstock

Źródło zdjęcia głównego: Shutterstock

Pozostałe wiadomości

Ponad milionowe zasięgi generuje w polskiej sieci przekaz, że od początku lipca nie będzie można w Niemczech w weekendy jeździć samochodami osobowymi. Powodem ma być troska o środowisko. Uspokajamy: nie ma takich planów.

W Niemczech od lipca "całkowity zakaz jazdy w weekendy"? To "nieuzasadnione obawy"

W Niemczech od lipca "całkowity zakaz jazdy w weekendy"? To "nieuzasadnione obawy"

Źródło:
Konkret24

Czy Amerykański Czerwony Krzyż nie przyjmuje krwi od osób zaszczepionych przeciw COVID-19? Taką teorię, na podstawie pytań z formularza tej organizacji, wysnuli polscy internauci. Kwestionariusz jest prawdziwy, teoria już nie.

Amerykański Czerwony Krzyż "odmawia przyjmowania krwi" od zaszczepionych? Nie

Amerykański Czerwony Krzyż "odmawia przyjmowania krwi" od zaszczepionych? Nie

Źródło:
Konkret24

Internauci i serwisy internetowe podają przekaz, że polskie wojsko wysyła pracującym pierwsze powołania - że dostają "pracownicze przydziały mobilizacyjne". Wyjaśniamy, o co chodzi.

Pracownikom wysłano "pierwsze powołania do wojska"? Nie, wyjaśniamy

Pracownikom wysłano "pierwsze powołania do wojska"? Nie, wyjaśniamy

Źródło:
Konkret24

Sceptycy pandemii COVID-19 i przeciwnicy wprowadzonych wtedy obostrzeń szerzą ostatnio narrację, jakoby "niemiecki rząd przyznał, że nie było pandemii". Wiele wpisów z taką informacją krąży po Facebooku i w serwisie X. Nie jest to jednak prawda.

"Niemiecki rząd przyznał, że nie było pandemii"? Manipulacja pana profesora

"Niemiecki rząd przyznał, że nie było pandemii"? Manipulacja pana profesora

Źródło:
Konkret24

W sieci pojawiły się dramatyczny zbiór nagrań, rzekomo z potężnej burzy, która przeszła nad Dubajem. Niektóre z nich nie mają jednak nic wspólnego z ostatnimi wydarzeniami. Wyjaśniamy.

Powódź w Dubaju. Huragan i drzewo wyrwane z korzeniami? To nie są nagrania stamtąd

Powódź w Dubaju. Huragan i drzewo wyrwane z korzeniami? To nie są nagrania stamtąd

Źródło:
Konkret24

Posłanka PiS Joanna Lichocka zaalarmowała swoich odbiorców, że we Wrocławiu powstał "ruchomy meczet". W poście nawiązała do kwestii nielegalnych migrantów, Donalda Tuska i Unii Europejskiej. Posłanka mija się z prawdą. Pokazujemy, co rzeczywiście stoi przy Stadionie Olimpijskim w stolicy Dolnego Śląska.

"Ruchomy meczet" we Wrocławiu? Posłanka PiS manipuluje, tam stało i stoi boisko

"Ruchomy meczet" we Wrocławiu? Posłanka PiS manipuluje, tam stało i stoi boisko

Źródło:
Konkret24

"Głosują, jak im patroni z Niemiec każą", "lista hańby europosłów", "komu podziękować za pakiet migracyjny" - z takimi komentarzami rozsyłane jest w sieci zestawienie mające pokazywać, jak 25 polskich europosłów rzekomo głosowało "w sprawie pakietu migracyjnego". Tylko że grafika zawiera błędy i nie przedstawia, jak rzeczywiście ci europosłowie głosowali. Wyjaśniamy.

"Lista hańby europosłów"? Nie, grafika z błędami. Kto jak głosował w sprawie paktu migracyjnego?

"Lista hańby europosłów"? Nie, grafika z błędami. Kto jak głosował w sprawie paktu migracyjnego?

Źródło:
Konkret24

Według posłanki PiS Marleny Maląg proponowane przez obecny rząd "babciowe" oznacza likwidację programu wprowadzonego przez rząd Zjednoczonej Prawicy. "Znów oszukali?", "będą zabierać?" - pytała była minister rodziny. To manipulacja. Wyjaśniamy, czy rodzice rzeczywiście stracą na nowym świadczeniu.

Maląg: "babciowe" oznacza likwidację rodzinnego kapitału opiekuńczego. Co pominęła była minister?

Maląg: "babciowe" oznacza likwidację rodzinnego kapitału opiekuńczego. Co pominęła była minister?

Źródło:
Konkret24

Sugerując się tekstami niektórych serwisów internetowych, polscy internauci gratulują Słowakom, że "odrzucili pakt migracyjny" i piszą, że rząd Donalda Tuska powinien zrobić to samo. Sęk w tym, że Słowacja nic nie odrzuciła, a Polska - i Węgry - przyjmują takie samo stanowisko. Wyjaśniamy, na czym polega rozpowszechniany w internecie manipulacyjny przekaz.

Słowacja "odrzuca unijny pakt migracyjny, a Polska?" Uproszczenie i manipulacja

Słowacja "odrzuca unijny pakt migracyjny, a Polska?" Uproszczenie i manipulacja

Źródło:
Konkret24

Za pomocą treści reklamowych, lecz nieoznaczonych jako płatne, prorosyjska sieć propagandowa rozsyła wśród internautów w Europie treści zniechęcające do pomocy Ukrainie i podważające politykę Unii Europejskiej. W ciągu ostatniego pół roku te przekazy dotarły do co najmniej 38 milionów użytkowników internetu we Francji i Niemczech. 

38 milionów internautów we Francji i Niemczech w zasięgu rosyjskiej operacji propagandowej

38 milionów internautów we Francji i Niemczech w zasięgu rosyjskiej operacji propagandowej

Źródło:
Konkret24

Salon kosmetyczny z eksperymentalną terapią odchudzającą komarami jakoby działał w Gdańsku. Uchodźczyni z Ukrainy, która go prowadziła, miała na tym zarobić ponad milion złotych - wynika z rzekomego materiału stacji Euronews. Rozpowszechniają go w sieci prorosyjskie konta. Jest sfabrykowany.

Terapia odchudzająca komarami, fałszywe dokumenty i Ukrainka z milionem złotych. Nic tu nie jest prawdą

Terapia odchudzająca komarami, fałszywe dokumenty i Ukrainka z milionem złotych. Nic tu nie jest prawdą

Źródło:
Konkret24

W 2023 roku pierwszy raz od trzech lat spadła liczba osób, wobec których zarządzono kontrolę operacyjną. Wśród nich były też inwigilowane Pegasusem. Cały czas jest to jednak więcej niż przed objęciem rządów przez Zjednoczoną Prawicę.

Nie tylko Pegasus. Ile osób służby inwigilowały w 2023 roku?

Nie tylko Pegasus. Ile osób służby inwigilowały w 2023 roku?

Źródło:
Konkret24

Jarosław Kaczyński, motywując członków Prawa i Sprawiedliwości do pracy przed drugą turą wyborów samorządowych, przekonywał ich, że partia ma teraz więcej kandydatów na wójtów, burmistrzów i prezydentów miast niż w 2018 roku. Nie ma jednak racji.

Kaczyński o kandydatach PiS w drugiej turze: "więcej niż przedtem". Nie, dużo mniej

Kaczyński o kandydatach PiS w drugiej turze: "więcej niż przedtem". Nie, dużo mniej

Źródło:
Konkret24

Nowy warszawski radny PiS, a wcześniej wojewoda mazowiecki Tobiasz Bocheński postanowił uczcić Święto Chrztu Polski wpisem w mediach społecznościowych. Jednak swój post na ten temat zilustrował grafiką przedstawiającą chrzest nie Mieszka I, tylko innego władcy. 

Bocheński uczcił Święto Chrztu Polski. "Douczy się pan z okresu średniowiecza" 

Bocheński uczcił Święto Chrztu Polski. "Douczy się pan z okresu średniowiecza" 

Źródło:
Konkret24

Jordańska księżniczka Salma miała "osobiście strącić" sześć irańskich dronów skierowanych na Izrael, Iran zrobił Izraelowi "małe Drezno", a jeden z dronów zawisł na kablach elektrycznych... - tego typu informacje o ataku na Izrael rozchodzą się w polskich mediach społecznościowych. Są niepotwierdzone i fałszywe, oparte na starych zdjęciach i nagraniach.

Drony "strąciła jordańska księżniczka", a jeden "zaplątał się w kable". Fejki o ataku Iranu na Izrael

Drony "strąciła jordańska księżniczka", a jeden "zaplątał się w kable". Fejki o ataku Iranu na Izrael

Źródło:
Konkret24

Portal rzekomo z Londynu, a teksty publikowane po rosyjsku. Film wideo mający być dowodem, tylko że już skasowany, a bohater zniknął. Oto jak historia o rzekomym zakupie rezydencji króla Karola przez Ołenę Zełenską powiela schemat prokremlowskiej dezinformacji.

Zełenski "nabywa byłą rezydencję króla Karola"? Rosyjski schemat dezinformacji

Zełenski "nabywa byłą rezydencję króla Karola"? Rosyjski schemat dezinformacji

Źródło:
Konkret24, Snopes

Poseł PiS Sebastian Kaleta straszy, że według projektu nowelizacji Kodeksu karnego, jeśli publicznie "sprzeciwisz się tęczowym piątkom w szkole twojego dziecka", to "może się tobą z urzędu zająć prokurator". Podobnie ma rzekomo być wówczas, gdy ktoś powie, że "są tylko dwie płcie". Prawnicy tłumaczą, na czym polega manipulacja posła PiS.

Kaleta o nowelizacji Kodeksu karnego: "lewacka cenzura". Wyjaśniamy, jak manipuluje

Kaleta o nowelizacji Kodeksu karnego: "lewacka cenzura". Wyjaśniamy, jak manipuluje

Źródło:
Konkret24

Według popularnego wpisu uczniowie rzekomo są uczeni, że Ukraina jako państwo istniała już w XVI wieku. Dowodem ma być zdjęcie mapy ze szkolnego atlasu. Z tej mapy to nie wynika, co wyjaśnia wydawnictwo i eksperci.

"Ukraina jako państwo istniała już w XVI wieku"? Sprawdzamy, co wynika z mapy w szkolnym atlasie

"Ukraina jako państwo istniała już w XVI wieku"? Sprawdzamy, co wynika z mapy w szkolnym atlasie

Źródło:
Konkret24

Donald Tusk rzekomo trafił do czołówki rankingu najbogatszych Polaków - tak wynika z krążącego w mediach społecznościowych zrzutu ekranu. Oburzeni internauci pytają, skąd premier ma tyle pieniędzy. Jednak to fake news.

Donald Tusk "w czołówce najbogatszych Polaków"? Nieprawda

Donald Tusk "w czołówce najbogatszych Polaków"? Nieprawda

Źródło:
Konkret24

Ponad połowa Polaków wie, że celem fake newsów i teorii spiskowych jest manipulowanie opinią publiczną i realizowanie politycznych interesów. Mimo to ulegają tym manipulacjom. Jak wynika z najnowszego raportu "Dezinformacja oczami Polaków", co trzeci Polak wierzy, że zaplanowano już kolejną pandemię. Niemal co trzeci - że w Smoleńsku doszło do zamachu. Jedna piąta uważa, że skoro pada śnieg, to żadnego ocieplenia klimatu nie ma.

Polacy vs dezinformacja. W jakie fałsze wierzymy, komu ufamy, czego się boimy

Polacy vs dezinformacja. W jakie fałsze wierzymy, komu ufamy, czego się boimy

Źródło:
Konkret24

Nie sądzę, żeby prokuratura mogła tak bezczelnie kłamać - to reakcja Antoniego Macierewicza na informacje, że prokuratura nie znalazła dowodów na wybuch w polskim samolocie, który rozbił się 10 kwietnia 2010 roku w Smoleńsku. Bo na rzekomym wybuchu, do którego miało dojść w tupolewie, Macierewicz i PiS budowali przez lata swoje kłamstwo smoleńskie. Oto jego główne założenia.

10 fałszów Macierewicza. Jak zbudowano smoleński mit

10 fałszów Macierewicza. Jak zbudowano smoleński mit

Źródło:
Konkret24, "Czarno na białym" TVN24

Kobiety czekają na zmianę prawa, a koalicja rządząca dyskutuje zarówno o terminie procedowania czterech projektów ustaw w sprawie aborcji, jak też jego formie. Wyjaśniamy, o jakich projektach mowa, co w nich zaproponowano, jaka musi być ścieżka legislacyjna i dlaczego różna.

"Kodeksowe" i "niekodeksowe". Cztery projekty ustaw dotyczących aborcji

"Kodeksowe" i "niekodeksowe". Cztery projekty ustaw dotyczących aborcji

Źródło:
Konkret24