FAŁSZ

Można zamrozić jezioro ciekłym azotem i po nim przejść? "Odradzam"

Źródło:
Konkret24
Reporter TVN24 Paweł Łukasik z pomocą kamery termowizyjnej pokazuje wychładzanie się miasta podczas mrozów
Reporter TVN24 Paweł Łukasik z pomocą kamery termowizyjnej pokazuje wychładzanie się miasta podczas mrozówTVN24
wideo 2/5
Reporter TVN24 Paweł Łukasik z pomocą kamery termowizyjnej pokazuje wychładzanie się miasta podczas mrozówTVN24

Miliony wyświetleń w internecie generuje nagranie mające udowadniać, że poprzez użycie ciekłego azotu można wytworzyć na jeziorze mocny lód, po którym przejdzie człowiek. Rzeczywiście, bohaterowi filmu się to udaje. A jak jest w rzeczywistości?

Pokazujemy, co jest prawdą, a co fałszem
Weryfikujemy fake newsy, sprawdzamy dane, analizujemy informacje z sieci

Film sprawia wrażenie, jakbyśmy oglądali eksperyment. Widzimy mężczyznę, który ma na plecach butlę - podchodzi do brzegu jakiegoś zbiornika wodnego i z butli rozpyla jakąś substancję tuż nad powierzchnią wody. Substancja po zetknięciu z wodą wytwarza coś, co wygląda jak lód. Na tafli wody tworzy się wąska ścieżka. Mężczyzna wchodzi na nią i idzie po tym "lodzie", jakby był on twardy i stabilny. Owa "lodowa ścieżka" bez problemu utrzymuje jego ciężar. Z kadru wynika, że film nagrano jesienią (brak liści na drzewach, ponura pogoda). O tym, co mężczyzna rozpylił z butli, informuje komentarz autora posta, który został opublikowany na platformie X 1 grudnia 2026 roku: "Czy naprawdę można zamrozić jezioro ciekłym azotem, a następnie po nim przejść?".

Mamy tu więc sugestie, że podczas nagrania lód na jeziorze powstał poprzez użycie ciekłego azotu oraz że jest on tak mocny, iż spokojnie utrzyma dorosłego człowieka. Tylko ten jeden post wygenerował niemal 290 tys. wyświetleń - a nie jest to jedyny profil, na którym ów filmik z taką tezą opublikowano.

FAŁSZ
Polscy internauci pytali, czy możliwe jest to, co pokazano na tym filmiex.com

To czternastosekundowe nagranie stało się wręcz wiralem - szczególnie w anglojęzycznych mediach społecznościowych. Generuje tam miliony wyświetleń, wywołuje setki komentarzy. A przede wszystkim pytania, czy film jest prawdziwy i czy pokazana w nim sytuacja jest w ogóle możliwa. 

FAŁSZ
Film szczególnie chętnie publikowano na anglojęzycznym InstagramieInstagram

Kwestia pierwsza: prawdziwość filmu

Sprawniejsze oko od razu zauważy szczegóły w nagraniu, które podważają jego autentyczność. Momentami kadr lekko "pływa", obraz staje się rozmyty. Nogi mężczyzny nie zawsze stykają się z lodem, a buty "zsuwają się" z jego powierzchni, lecz mężczyzna nie wpada do wody. Na niektórych ujęciach widać, że praktycznie "chodzi po wodzie". Takie błędy są charakterystyczne dla materiałów stworzonych narzędziami sztucznej inteligencji - na co zwracało uwagę wielu komentujących film.

Jak sprawdziliśmy, film był publikowany często z różnymi opisami co do tego, jaka substancje jest w butli. Jedna z najstarszych wersji - opublikowana na Instagramie 30 listopada 2025 roku - wyróżnia się tym, że autor posta informował, iż przedstawiona sytuacja jest niemożliwa.

FAŁSZ
Autor posta: "To filmowa sztuczka, a nie zimowa supermoc"Instagram, 30 listopada 2025

"To nie jest zamarznięte jezioro. To pływająca tafla lodu o grubości zaledwie 1-3 cm powstała w wyniku rozpylania materiału kriogenicznego - najczęściej ciekłego CO2 (dwutlenek węgla - red.), który natychmiast zamienia się w śnieg CO2. Ten śnieg tworzy gęstą, tymczasową lodową skorupę, unoszącą się na powierzchni wody i zdolną przez kilka sekund utrzymać ciężar człowieka dzięki sile wyporu. To filmowa sztuczka, a nie zimowa supermoc" - napisał autor posta. Podkreślał, że do zamrożenia wody potrzeba by było znacznie więcej substancji. Tak więc ten użytkownik Instagrama wyjaśniał niemożliwość pokazanej sytuacji, z tym że na przykładzie ciekłego dwutlenku węgla.

A sam film? Sprawdziliśmy jego autentyczność narzędziami służącymi do wykrywania treści generowanych przez sztuczną inteligencję. Analiza programem Hive Moderation wykazała, że w 99 proc. jest to materiał AI. Warstwa dźwiękowa (odgłos rozpylania z butli) prawdopodobniei pochodzi z innego, autentycznego nagrania, bo tu analiza pokazała 0 proc. sztucznej inteligencji.

Według Hive Moderation nagranie jest wygenerowane przez AIHive Moderation

Fragmentem nagrania, który program ocenił jako prawdopodobnie niewygenerowany przez AI (33 proc.), jest ujęcie pokazujące mężczyznę z butlą stojącego przodem do kamery. Sugerowałoby to, że ten fragment posłużył jako punkt odniesienia (zdjęcie referencyjne) dla kolejnych kadrów.

Fragment, który mógł posłużyć jako zdjęcie referencyjne dla kolejnych kadrówHive Moderation

Lecz analiza programem SightEngine pokazała nieco odmienne wyniki - co tylko udowadnia, że i te narzędzia mogą się mylić co do procentowego udziału AI w nagraniu. Jeśli autor wykorzystał prawdziwe zdjęcia jako bazę do stworzenia animacji, poszczególne klatki wyglądają bardziej naturalnie i nie widać tam typowych błędów sztucznej inteligencji.

Program SightEngine ocenił, że niektórych ujęć nie wygenerowano poprzez AI SightEngine

Ewentualne wątpliwości rozwiewa dr hab. Maciej Lisicki, profesor Wydziału Fizyki Uniwersytetu Warszawskiego: "Nagranie jest fałszywe, co widać gołym okiem. Z perspektywy fizyki dostrzec można liczne nieścisłości - w tym złamanie fundamentalnych praw natury. Po pierwsze, nie da się poruszać po wodzie bez wywoływania drgań i zaburzeń powierzchni, a w konsekwencji fal, rozchodzących się na wodzie" - wyjaśnia w analizie dla Konkret24. "Po drugie, niemożliwe jest tak natychmiastowe wytworzenie rozległej i trwałej zamarzniętej struktury, zwłaszcza takiej, która jest nieustannie oblewana i jednocześnie roztapiana przez cieplejszą wodę wokół. Sama stabilność takiej formy, brak jakichkolwiek podpór oraz głębokość jej zanurzenia budzą wątpliwości. Po trzecie, nawet przy użyciu niezwykle zimnego ciekłego azotu proces zamarzania wymaga czasu i nie może być dowolnie przyspieszany" - tłumaczy.

Co na to fizycy? "Nie jest to bezpieczne, odradzam"

Przejdźmy więc do drugiej kwestii rozpatrywanej przez wielu komentujących ten film: czy można zamrozić np. jezioro ciekłym azotem, by po nim przejść?

"Teoretycznie się da, ale w idealnych warunkach i przy użyciu astronomicznych ilości azotu" - odpowiada Krzysztof Petelczyc, adiunkt w Zakładzie Optyki i Fotoniki na Wydziale Fizyki UW, przewodniczący Warszawskiego Oddziału Polskiego Towarzystwa Fizycznego. Jak wyjaśnia, zamrożenie wody wymaga odebrania ogromnej ilości ciepła. Dla zobrazowania skali problemu podaje, że uzyskanie warstwy lodu o grubości ok. 10 cm (minimalnej zapewniającej utrzymanie się lodu na wodzie) na powierzchni jednego metra kwadratowego to konieczność zamrożenia blisko 90-100 kilogramów wody. "W praktyce wymagałoby to odparowania około 11 metrów sześciennych ciekłego azotu, co z pewnością nie mieści się w zbiorniku widocznym na nagraniu" - stwierdza fizyk.

"W dodatku azot nie zmroziłby wody tak jak sobie to wyobrażamy, np. po włożeniu jej do lodówki. Po zetknięciu z wodą wrze. Tworząca się para tworzy cienką warstwę izolacyjną utrudniającą dopływ i pobranie ciepła przez następne elementy objętości azotu (dlatego nie poparzymy się, oblewając sobie rękę ciekłym azotem, jeśli będzie mógł on od razu spłynąć na ziemię). Tak więc w rzeczywistych warunkach potrzeba byłoby jeszcze więcej azotu i czasu" - wyjaśnia Krzysztof Petelczyc.

Profesor Krzysztof Durka z Katedry Chemii Fizycznej Politechniki Warszawskiej najpierw podaje nam przykładowe wyliczenia - np. że by zamrozić 1 kilogram wody o temperaturze 5 stopni Celsjusza, trzeba by wylać ok. 2 litry ciekłego azotu, więc do stworzenia tafli lodu o grubości 10 centymetrów na jeziorze o powierzchni 10 hektarów z wodą o temperaturze 5 stopni, należałoby teoretycznie wylać ok. 18 milionów litrów ciekłego azotu. Czyli bardzo dużo.

Następnie profesor zwraca uwagę, że uzyskanie cienkiej i kruchej warstwy zamarzniętej wody jest stosunkowo łatwe, jednak problem pojawia się przy próbie zamrożenia grubszej warstwy. "Kolejną sprawą jest wylanie dużej ilości azotu, co prowadzi do powstania chmury zimnego azotu w stanie gazowym. Dla porównania: z jednego litra ciekłego azotu powstaje około 600 litrów gazu. Przy większych ilościach bardzo szybko pojawia się problem z oddychaniem i gwałtownym wychłodzeniem organizmu - zatem jak wylejemy go dużo, to szybko nie mamy czym oddychać i robi nam się zimno, bardzo zimno…Podsumowując: nie jest to bezpieczne. Jeśli ktoś ma ochotę to tak zrobić, odradzam" - stwierdza naukowiec w odpowiedzi na pytanie Konkret24.

Profesor Maciej Lisicki zwraca natomiast uwagę na to, że samo mrożenie, a nawet schładzanie wody wymaga ogromnych ilości energii. "Pierwsze intuicyjne założenie okazuje się mylące: fakt, że ciekły azot jest bardzo zimny (w normalnych warunkach atmosferycznych wrze przy −194 stopniach Celsjusza), nie oznacza, że momentalnie zamraża wszystko, z czym ma kontakt" - tłumaczy profesor. "W procesie mrożenia nie jest najważniejsza sama różnica temperatur między substancjami, lecz ilość energii cieplnej, która może zostać między nimi przekazana" - dodaje. W trakcie procesu zamarzania woda oddaje ciepło, ogrzewając azot, przechodząc ze stanu ciekłego w stały. W tym czasie azot, który ma znacznie niższą temperaturę wrzenia, ogrzewa się i przechodzi w stan gazowy. "Oznacza to, że woda musi oddać bardzo dużą ilość energii cieplnej, która nie może zniknąć, lecz musi zostać przekazana do otoczenia" - tłumaczy prof. Lisicki.

Ku przestrodze przypomina, że w ogóle sam proces zamarzania w warunkach naturalnych trwa bardzo długo - i powinien o tym pamiętać każdy, kto kiedykolwiek rozważał wejście na zamarznięte jezioro.

Tak więc eksperci są zgodni, że to, co widać na popularnym w mediach społecznościowych nagraniu, nie zadziała w prawdziwych warunkach. Szczególnie przy użyciu takiego sprzętu.

Autorka/Autor:Jakub Zulczyk

Źródło: Konkret24

Źródło zdjęcia głównego: x.com

Pozostałe wiadomości

"To jest chore, co w tej UE wymyślają"; "Unia robi z naszych domów sortownię śmieci" - internauci z oburzeniem reagują na doniesienia o kolejnym unijnym nakazie. Bo według przekazu Konfederacji i jej działaczy Unia Europejska miałaby wprowadzić obowiązek posiadania aż 11 koszy na śmieci. W tej narracji jednak tylko liczba jest prawdziwa.

UE wprowadza aż 11 pojemników na odpady? Wyjaśniamy "śmieciowy absurd"

UE wprowadza aż 11 pojemników na odpady? Wyjaśniamy "śmieciowy absurd"

Źródło:
Konkret24

"Jak nastrój w beczce?" - zakpił z ministra rolnictwa europoseł Waldemar Buda, publikując wpis o transporcie wołowiny z Argentyny do Europy. Tym postem ściągnął tylko na siebie krytykę internautów, bo opublikował fotografię AI jako rzekomo prawdziwą.

Europoseł Buda pokazuje "pierwsze transporty wołowiny z Argentyny". A to fejk

Europoseł Buda pokazuje "pierwsze transporty wołowiny z Argentyny". A to fejk

Źródło:
Konkret24

"Skandal", "tragedia", "to zdrada" - tak internauci komentują doniesienia o rzekomym uprzywilejowaniu cudzoziemców w zatrudnianiu ich do personelu medycznego. Nad takim rozwiązaniem ma niby pracować rząd. Prawda jest inna.

Cudzoziemcy z "pierwszeństwem zatrudnienia w ochronie zdrowia"? Nad czym pracuje resort

Cudzoziemcy z "pierwszeństwem zatrudnienia w ochronie zdrowia"? Nad czym pracuje resort

Źródło:
Konkret24

Za możliwość spaceru wydmami i lasami i kontaktu z naturą w Holandii rzekomo trzeba zapłacić. To przekaz, który towarzyszy krążącemu w mediach społecznościowych zdjęciu. A jak jest naprawdę? Wyjaśniamy.

"Chcesz spaceru po wydmach lub lasach, masz obowiązek kupić bilet". Co tu jest nie tak

"Chcesz spaceru po wydmach lub lasach, masz obowiązek kupić bilet". Co tu jest nie tak

Źródło:
Konkret24

Doniesienia o rasistowskim filmie uderzającym w Baracka Obamę i jego żonę Michelle, który Donald Trump opublikował na platformie Truth Social, wywołały falę oburzenia, jak również niedowierzania. Jednak ten wpis prezydenta USA jest prawdziwy.

Trump naprawdę pokazał film z rasistowskim wizerunkiem Obamów

Trump naprawdę pokazał film z rasistowskim wizerunkiem Obamów

Źródło:
Konkret24

Mrozy w Polsce stały się dla przeciwników odnawialnych źródeł energii pożywką do szerzenia dezinformacji. Przekonują oni, że jeżeli Polska zrezygnuje z zasilania węglem i gazem, zaczniemy "zamarzać we własnych domach". Jako dowód rozpowszechniane są wykresy przedstawiające znikomy udział odnawialnych źródeł w obecnym miksie energetycznym. Przestrzegamy przed tą manipulacją.

Polacy "zamarzaliby teraz" gdyby nie węgiel i gaz? Uwaga na te wykresy

Polacy "zamarzaliby teraz" gdyby nie węgiel i gaz? Uwaga na te wykresy

Źródło:
Konkret24

W kampanii prezydenckiej Karol Nawrocki złożył kilkadziesiąt obietnic wyborczych, lecz głównym programem był Plan 21. Po pół roku prezydentury widać, że jego realizacja nie przebiega tak, jak Nawrocki zapowiadał. Ani jeden punkt nie został spełniony. Przedstawiamy, co w ramach tych 21 punktów prezydent zrobił i dlaczego ich spełnienie od początku było mało realne, biorąc pod uwagę kompetencje Prezydenta RP.

Półrocze prezydentury. Ile z Planu 21 Karol Nawrocki zrealizował

Półrocze prezydentury. Ile z Planu 21 Karol Nawrocki zrealizował

Źródło:
TVN24+

Do płaczu i załamania starszego nauczyciela mieli doprowadzić francuscy nastolatkowie. Sugeruje to nagranie, które krąży w sieci. Ten i podobne materiały mają grać na emocjach.

"Pan Morel zaczyna płakać", czyli "zapłata" dla francuskiego nauczyciela?

"Pan Morel zaczyna płakać", czyli "zapłata" dla francuskiego nauczyciela?

Źródło:
Konkret24

Politycy prawicy właśnie ogłosili, że teoria spiskowa "wielkiej podmiany" mówiąca o zastępowaniu Europejczyków imigrantami przestała być spiskowa - stała się faktem. Ten "plan europejskich elit" miała potwierdzić hiszpańska polityczka Irene Montero. Europosłanka, drwiąc z prawicy, pewnie nie sądziła, że zostanie przez polskich polityków odebrana dosłownie.

Konfederacja straszy "wielką podmianą populacji". Drwinę wzięli na serio

Konfederacja straszy "wielką podmianą populacji". Drwinę wzięli na serio

Źródło:
Konkret24

Setki tysięcy wyświetleń w mediach społecznościowych generuje nagranie, którego autor pokazuje, jak rzekomo po wprowadzeniu systemu KSeF "można zniszczyć firmy". Akcja z zakupem prezerwatyw i wystawieniem faktury za nie na Kancelarię Prezesa Rady Ministrów jest gorąco komentowana - ale nie radzimy naśladować. Bo autor filmu manipuluje.

Chciał wyśmiać KSeF. "Prezerwatywy poproszę, fakturę na pana premiera". Czy tak można?

Chciał wyśmiać KSeF. "Prezerwatywy poproszę, fakturę na pana premiera". Czy tak można?

Źródło:
Konkret24

Negacjoniści Holokaustu często przywołują wizytę Międzynarodowego Czerwonego Krzyża jako dowód, że obóz Auschwitz nie miał charakteru ludobójczego. Twierdzą, że brak zastrzeżeń ze strony tej organizacji wobec obozu miał świadczyć o braku komór gazowych oraz innych zbrodniczych działań.

FAŁSZ: Międzynarodowy Czerwony Krzyż nie zgłaszał żadnych zastrzeżeń po wizycie w obozie

FAŁSZ: Międzynarodowy Czerwony Krzyż nie zgłaszał żadnych zastrzeżeń po wizycie w obozie

Źródło:
www.auschwitz.org

To między innymi dzięki Jeffreyowi Epsteinowi obecny burmistrz Nowego Jorku zrobił karierę polityczną. Tak twierdzą internauci, którzy publikują fotografię, na której obok nieżyjącego przestępcy seksualnego są jeszcze między innymi Bill Gates i Bill Clinton. To zdjęcie niewiele ma wspólnego z rzeczywistością.

"Tak działa system". Co łączy Jeffreya Epsteina i burmistrza Nowego Jorku

"Tak działa system". Co łączy Jeffreya Epsteina i burmistrza Nowego Jorku

Źródło:
Konkret24

Niedługo mija pół roku, odkąd Karol Nawrocki sprawuje urząd prezydenta RP. W tym krótkim okresie zawetował już 23 ustawy. Porównując go do poprzedników, niektórzy politycy podkreślali i podkreślają, że Nawrocki pobił rekord, jeśli chodzi o liczbę wet. Czy słusznie? Jak sprawdziliśmy, pewien rekord obecny prezydent rzeczywiście ma na swoim koncie.

Nawrocki zawetował "rekordową liczbę ustaw"? Policzyliśmy

Nawrocki zawetował "rekordową liczbę ustaw"? Policzyliśmy

Źródło:
Konkret24

Teraz Iran, wcześniej Nepal, Afganistan, Uganda... Gdy w jakimś kraju "wyłączono internet", co tak naprawdę zrobiono? Czy władze mają jakiś tajemniczy przycisk, odłączający całe państwo od sieci? Jak się okazuje, nie jest to takie proste i nie w każdym kraju możliwe do przeprowadzenia.

"Wyłączyli internet w kraju". Jak się to robi? 

"Wyłączyli internet w kraju". Jak się to robi? 

Źródło:
TVN24+

Prezydent Francji stwierdził, że nie boi się ani Donalda Trumpa, ani Władimira Putina, a jego kraj jest gotowy na wojnę. Liczy przy tym na pomoc państw afrykańskich, "które stanęłyby po stronie Francji w razie wojny". Nagranie, w którym rzekomo to wszystko powiedział, krąży w sieci. A co naprawdę powiedział Emmanuel Macron?

"Kraje afrykańskie staną po stronie Francji w razie wojny". Czy to powiedział Macron?

"Kraje afrykańskie staną po stronie Francji w razie wojny". Czy to powiedział Macron?

Źródło:
Konkret24

Facebooka zalała fala "ogłoszeń matrymonialnych" rzekomych Ukrainek. Są pokazywane jako kobiety atrakcyjne, ale roszczeniowe. I choć te osoby nie istnieją, ich "wpisy" generują krytykę polskich internautów, a także hejt. Bo o to właśnie chodzi w tej wyjątkowo oburzającej antyukraińskiej akcji.

Są piękne, nieprawdziwe i wyrządzają zło. Siatka fałszywych kont uderza w Ukrainki

Są piękne, nieprawdziwe i wyrządzają zło. Siatka fałszywych kont uderza w Ukrainki

Źródło:
Konkret24

W Wielkiej Brytanii atakami z użyciem noży zagrożeni są szczególnie ludzie młodzi. Z drugiej strony, właśnie oni stanowią sporą grupę sprawców. To zjawisko określa się już jako model strachu i mody. Między innymi by temu przeciwdziałać, na ulicach brytyjskich miast ustawiane są pojemniki na noże. Czy spełniają swoją funkcję?

Mówisz "kończę z tym" i wrzucasz tu nóż. Pojemniki, które "ratują życie"

Mówisz "kończę z tym" i wrzucasz tu nóż. Pojemniki, które "ratują życie"

Źródło:
TVN24+

Podczas gdy Stany Zjednoczone nękają śnieżyce i mrozy, w mediach społecznościowych krążą nagrania mające pokazywać, jak niebezpieczne są tam teraz "wybuchające drzewa". Meteorolodzy i lokalne władze rzeczywiście ostrzegały mieszkańców niektórych stanów przed takim zjawiskiem - a twórcy fake newsów wykorzystali sytuację.

Silny mróz i "wybuchające drzewa". Ale aż tak?

Silny mróz i "wybuchające drzewa". Ale aż tak?

Źródło:
Konkret24

Czy to będzie zgodne z konstytucją? Czy takie zmiany można wprowadzić rozporządzeniem? - to dwa z wielu pytań, które pojawiają się w związku z planowaną zmianą treści aktów małżeństwa. Minister cyfryzacji wyjaśnia powód, przedstawiciel prezydenta krytykuje, a my sprawdzamy, czy i jak takie zmiany można zgodnie z prawem wprowadzić.

"Małżonek pierwszy, małżonek drugi". Czy im tak wolno zmienić?

"Małżonek pierwszy, małżonek drugi". Czy im tak wolno zmienić?

Źródło:
Konkret24

Głównym polem aktywności współczesnych negacjonistów Holokaustu są media społecznościowe - przestrzega na swojej stronie Państwowe Muzeum Auschwitz-Birkenau. Zainicjowało walkę z tą formą kłamstwa, uruchamiając akcję "Powstrzymaj negacjonizm". Lecz negowanie historii obozu trwa nie tylko w internecie - robią to na przykład politycy. Konkret24 przyłącza się do akcji: na tej stronie udostępniamy weryfikacje, które opublikowało muzeum. Będziemy odkłamywać kolejne fałszywe tezy negacjonistów.

Walczymy z kłamstwami o Auschwitz. Konkret24 wspiera akcję muzeum

Walczymy z kłamstwami o Auschwitz. Konkret24 wspiera akcję muzeum

Źródło:
tvn24.pl

Internet zalewają filmy pokazujące gniew i wściekłość Amerykanów na funkcjonariuszy ICE. Na nagraniach widać, jak "zwykli" obywatele konfrontują się z agentami: biją ich, zrywają im maski. Poprzednio próbowano agentów ICE ośmieszać, teraz emocje są inne. Nagrania nie pokazują rzeczywistości, ale oczekiwania obywateli - owszem.

Krzyczą, biją, zrywają maski. Amerykanie "konfrontują się z ICE" w sieci

Krzyczą, biją, zrywają maski. Amerykanie "konfrontują się z ICE" w sieci

Źródło:
Konkret24

Przygotowywany przez Ambasadę Ukrainy w Polsce dokument niektórzy politycy prawicy nazywają "instrukcją donoszenia na Polaków". Taka narracja szybko zaczęła krążyć w mediach społecznościowych i niektórych serwisach internetowych. Ambasador Ukrainy i współautor poradnika odpierają zarzuty. Wyjaśniamy.

"Instrukcja donoszenia na Polaków"? Co powstaje w Ambasadzie Ukrainy

"Instrukcja donoszenia na Polaków"? Co powstaje w Ambasadzie Ukrainy

Źródło:
Konkret24

Nie ma na niej oscypka, sera korycińskiego, obwarzanka krakowskiego czy kiełbasy lisieckiej. Lista nazw polskich produktów, które mają być chronione przed podróbkami na rynkach krajów Mecosur, jest wyjątkowo krótka, za to wysokoprocentowa. Lecz co ciekawe, nie powstała teraz, a zdumienie niektórych polityków prawicy wydaje się spóźnione.

Tylko dwie polskie wódki wśród produktów chronionych w Mercosur. Dlaczego?

Tylko dwie polskie wódki wśród produktów chronionych w Mercosur. Dlaczego?

Źródło:
TVN24+

Wypowiedź szefa Biura Bezpieczeństwa Narodowego wywołała falę krytyki ze strony ekspertów od obronności i uzbrojenia. Sławomir Cenckiewicz jest zaniepokojony, że ze środków SAFE "nie możemy kupować sprzętu amerykańskiego czy koreańskiego". Lecz założenia unijnego programu są powszechnie znane. Również ich cel, który jest inny, niż chciałby szef BBN.

Szef BBN "nie wie, o czym mówi"? Gdzie możemy kupić sprzęt wojskowy w ramach SAFE

Szef BBN "nie wie, o czym mówi"? Gdzie możemy kupić sprzęt wojskowy w ramach SAFE

Źródło:
Konkret24

"Ekonomia wojenna" - tak prorosyjskie konta nazywają rzekomy proceder sprzedawania agregatów prądotwórczych, które Polacy przekazują Ukraińcom w ramach akcji pomocowej. Tyle że takiego procederu nie ma.

Ukraińcy sprzedają na aukcjach "polskie agregaty"? Nie te, o których myślicie

Ukraińcy sprzedają na aukcjach "polskie agregaty"? Nie te, o których myślicie

Źródło:
Konkret24

Blisko dwa tysiące złotych od 1 marca może otrzymać alkoholik za sam fakt, że jest uzależniony? Tak przekonują internauci, a niektórzy nazywają świadczenie "rentą alkoholową". Nagrania z takim przekazem generują setki tysięcy wyświetleń w mediach społecznościowych. Na nasilające się w sieci przekłamania reaguje już Zakład Ubezpieczeń Społecznych - a my wyjaśniamy tę manipulację.

"Od marca alkoholik dostanie dwa tysiące złotych od państwa". ZUS reaguje, my wyjaśniamy

"Od marca alkoholik dostanie dwa tysiące złotych od państwa". ZUS reaguje, my wyjaśniamy

Źródło:
Konkret24

Oburzenie internautów wywołała informacja, jakoby pracownik krakowskiego lotniska słownie zaatakował i agresywnie się zachowywał wobec grupy podróżujących Żydów. Jednego z nich miał nawet popchnąć. A wszystko za sprawą popularnego nagrania. Lotnisko wyjaśnia, a policja prowadzi czynności sprawdzające.

"Polski pracownik" lotniska atakuje Żydów? Film prawdziwy, historia zmyślona

"Polski pracownik" lotniska atakuje Żydów? Film prawdziwy, historia zmyślona

Źródło:
Konkret24

Garstka ludzi na scenie, a na widowni prawie nikogo - tak według krążącego w sieci nagrania miał wyglądać 34. Finał WOŚP w Szczecinie. A co w rzeczywistości przedstawia ten popularny film?

"Szczecin olał WOŚP"? Dzień ten sam, ale co to za impreza

"Szczecin olał WOŚP"? Dzień ten sam, ale co to za impreza

Źródło:
Konkret24

Wolontariusze jakoby "jak wściekli" naklejali serduszka na szpitalny sprzęt we wrocławskim szpitalu, by "wyglądało ładnie na zdjęciach do materiałów o WOŚP". Salowa, która te naklejki zrywała, rzekomo została zwolniona. W krążącej w sieci relacji tylko dwie kwestie się zgadzają.

"Salowa zwolniona za zrywanie serduszek WOŚP"? Szpital odpowiada

"Salowa zwolniona za zrywanie serduszek WOŚP"? Szpital odpowiada

Źródło:
Konkret24

Jednych denerwuje dominacja flagi Ukrainy, innych zastanawia flaga Włoch, jeszcze inni dziwią się, skąd tylu Niemców w Zachodniopomorskiem. W sieci rozpowszechniane są "mapy mniejszości" dominujących w poszczególnych województwach. Każdy naród oznaczono flagą. Lecz choć dane są dobre, niekiedy flagi przykrywają rzeczywistość.

Włosi na Podkarpaciu, Hindusi w Kielcach, Bułgarzy w Lublinie? Mapa "mniejszości" i nas zaskoczyła

Włosi na Podkarpaciu, Hindusi w Kielcach, Bułgarzy w Lublinie? Mapa "mniejszości" i nas zaskoczyła

Źródło:
TVN24+

"To dziecko potrzebuje egzorcysty", "w więzieniu nauczą kultury i ogłady ten szatański pomiot" - tak reagowali internauci na nagranie, które rzekomo pokazywało moment wydana wyroku i skazania amerykańskiego nastolatka na 100 lat więzienia. Tylko że nagranie, które tak ich oburzyło, nie ma wiele wspólnego ze sprawą.

100 lat więzienia dla nastolatka? Co tu się nie zgadza

100 lat więzienia dla nastolatka? Co tu się nie zgadza

Źródło:
Konkret24

Jedni wierzą, inni kpią, jeszcze inni wykorzystują okazję do krytyki służb ICE - nagrania pokazujące człowieka przebranego za wikinga czy za pieroga uciekającego ulicą przed agentami ICE rozchodzą się szeroko w sieci. Także w polskiej. Filmy wyglądają jak materiały stacji telewizyjnych. No właśnie: wyglądają...

"15 funkcjonariuszy ICE jest tuż za nim". Tego w telewizji nie zobaczysz

"15 funkcjonariuszy ICE jest tuż za nim". Tego w telewizji nie zobaczysz

Źródło:
Konkret24

Falę antyukraińskich komentarzy wywołuje rozpowszechniany w sieci przekaz, jakoby Polska miała płacić reparacje wojenne Ukrainie. To manipulacja, w której do szerzenia fałszywej narracji wykorzystuje się określenie "reparacje". Wyjaśniamy.

Polska "zapłaci Ukrainie reparacje"? Nie o tym zdecydował Parlament Europejski

Polska "zapłaci Ukrainie reparacje"? Nie o tym zdecydował Parlament Europejski

Źródło:
Konkret24

Wylanie gnojowicy pod domem ministra rolnictwa było rzekomo powodem aresztowania protestującego rolnika - przekonują niektórzy politycy i internauci. Doniesienia o "areszcie za gnojówkę" to uproszczenie. Postawione zarzuty dotyczą czegoś innego.

"Areszt za gnojówkę"? Dobrze brzmi, ale było inaczej

"Areszt za gnojówkę"? Dobrze brzmi, ale było inaczej

Źródło:
Konkret24

Rosyjską Kamczatkę sparaliżowały zamiecie śnieżne. W sieci mamy wysyp nagrań i obrazów rzekomo pokazujących sytuację na półwyspie. Oto trzy niebezpieczne trendy w rozpowszechnianiu fake newsów, które właśnie się ujawniają.

Kamczatka zasypana śniegiem, a my - sztuczną inteligencją. Widać trzy groźne trendy

Kamczatka zasypana śniegiem, a my - sztuczną inteligencją. Widać trzy groźne trendy

Źródło:
Konkret24