Dlaczego potrzebna jest trzecia dawka szczepionki na COVID-19 i komu? Wyjaśniamy

Dlaczego potrzebna jest trzecia dawka szczepionki na COVID-19 i komu?

W dyskusji na temat podawania dawki przypominającej szczepionki na COVID-19 powtarza się pytanie: skoro naukowcy przekonywali, że przed chorobą ochronią dwie dawki, dlaczego teraz proponowana jest trzecia? Poproszeni przez Konkret24 lekarze odpowiadają. I podkreślają, że dawkę przypominającą stosuje się przy niemal wszystkich szczepionkach.

Pokazujemy, co jest prawdą, a co fałszem
Weryfikujemy fake newsy, sprawdzamy dane, analizujemy informacje z sieci

Rada Medyczna przy premierze wydała 27 sierpnia rekomendację w sprawie podawania przypominającej dawki szczepionki przeciw COVID-19 - dotyczy siedmiu grup osób z zaburzeniami odporności; będzie można ją przyjąć nie wcześniej niż 28 dni po zakończeniu podstawowego cyklu szczepień. Podobne decyzje podejmują też inne kraje. We Francji szczepienia trzecią dawką rozpoczną się we wrześniu - od osób najbardziej zagrożonych. W Stanach Zjednoczonych mają ruszyć od 20 września. Natomiast w Izraelu takie szczepienia już trwają - trzecią dawkę przyjęło tam już prawie 17 proc. mieszkańców. 24 sierpnia izraelskie ministerstwo zdrowia poinformowało, że preparat firm Pfizer/BioNTech będzie teraz podawany jako dawka uzupełniająca osobom powyżej 30. roku życia (wcześniej dotyczyło to osób powyżej 40. roku życia).

W Polsce perspektywa szczepień przypominających budzi już emocje. W mediach społecznościowych pojawiają się posty kwestionujące sens trzeciej dawki. Leitmotivem takich wypowiedzi jest narracja o rzekomych kłamstwach co do skuteczności preparatów. Internauci piszą, że skoro naukowcy przekonywali, iż przed chorobą ochronią dwie dawki szczepionki, to po co proponowana jest trzecia?

Tu wyjaśnienie: określenie "trzecia dawka" w przypadku szczepionek przeciw COVID-19 jest nieprecyzyjne w przypadku, gdy chodzi też o szczepionkę jednodawkową, która również może wymagać podania dodatkowej dawki.

Z pomocą ekspertów wyjaśniamy, dlaczego podanie dawki przypominającej może być konieczne, kiedy i jaki ma sens.

"W powyższy sposób możemy gonić króliczka"

"Pierwsza dawka szprycy to było coś. W połączeniu z drugą to było 95 proc. skuteczności. Ale teraz donoszą z Izraela, że trzecia dawka to już jest WYJĄTKOWO skuteczna. To jak skuteczna będzie czwarta dawka? Słów brakuje" - pisał 24 sierpnia na swoim profilu na Twitterze publicysta Tomasz Sommer (pisownia wszystkich postów oryginalna). Jego wpis miał ponad 400 polubień. "Bez kozery powiem pińcet procent skuteczności"; "Po czwartej zmarli wstaną z grobów zapewne" - ironizowali internauci w komentarzach.

"Pierwsza dawka szprycy to było coś" - komentarz Tomasza Sommera na Twitterze
Komentarz Tomasza Sommera na Twitterze"Pierwsza dawka szprycy to było coś" - komentarz Tomasza Sommera na TwitterzeTwitter

"2 dawki są mało skuteczne na Deltę, dlatego potrzebna jest trzecia dawka tego samego, z tym samym składem" - napisał 24 sierpnia inny internauta. Jego wpis polubiło ponad 300 osób. W komentarzach internauci wyśmiewali jednak sens podawania trzeciej dawki. "Od ponad 6 miesięcy wmawiano nam, że osoby w pełni wyszczepione to te jedną dawka J&J i dwiema pozostałymi, i że pełne wyszczepienie prowadzi do odporności populacyjnej. Dziś Rada Medyczna rekomenduje trzecią dawkę, tym samym sama odsuwa w czasie uzyskanie odporności populacyjnej" - oburzał się jeden z użytkowników Twittera. "W powyższy sposób możemy gonić króliczka - tę mityczną odporność stadną - i jej nigdy nie dogonimy, bo Rada Medyczna będzie zalecała 4, 5 i 15 dawkę" - dodał w następnym tweecie.

Internauci o trzeciej dawki szczepionki przeciw COVID-19
Internauci o trzeciej dawce szczepionki przeciw COVID-19Internauci o trzeciej dawki szczepionki przeciw COVID-19Twitter

Dawki przypominające? Stosuje się je przy wielu szczepionkach

W tekście w Konkret24 z 19 sierpnia odpowiadaliśmy na pytania, które pojawiły się, gdy tylko kolejne kraje zaczęły się zastanawiać nad wprowadzeniem dawki przypominającej. Doktor William Petri z Uniwersytetu Wirginii, specjalista w dziedzinie mikrobiologii i chorób zakaźnych, na portalu naukowym The Conversation tłumaczył, że dodatkowa dawka szczepionki przeciw COVID-19 podawana jest w celu utrzymania ochrony przed chorobą i że takie dawki są powszechnie stosowane, ponieważ odporność poszczepienna może z czasem osłabnąć. "Na przykład szczepionka przeciw grypie wymaga dawki przypominającej co roku, a szczepionka przeciw błonicy i tężcowi co 10 lat" - pisał.

- Warto wzmacniać odporność u osób, u których podejrzewamy spadek odporności - potwierdza w rozmowie z Konkret24 prof. Joanna Zajkowska, podlaski wojewódzki konsultant do spraw epidemiologii z Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego w Białymstoku. Ona z kolei przytacza przykład szczepionki na tężec jako tej, której przypominającą dawkę podaje się np. w sytuacji skaleczenia, gdy występuje ryzyko zakażenia chorobą.

Doktor habilitowany Tomasz Dzieciątkowski, wirusolog z Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego, zauważa, że od dawna eksperci mówili o konieczności podawania przypominających dawek szczepionek przeciw COVID-19. - Nie było tylko wiadomo, kiedy będzie trzeba je podawać, bo w ustaleniu tego miały pomóc trwające badania - mówi. Również on podkreśla, że przy niemal wszystkich szczepionkach – przeciw grypie, tężcowi, krztuścowi - stosuje się dawki przypominające. Za niewymagające podania dodatkowej dawki uważa się szczepionki przeciw gruźlicy czy tę podawaną według trzydawkowego schematu przeciwko wirusowemu zapaleniu wątroby typu B (HBV). W przypadku tej ostatniej początkowo zakładano zresztą podawanie dawek przypominających. - Później okazało się jednak, że odpowiedź organizmu jest zadowalająca - opowiada doktor Dzieciątkowski.

Jak działają szczepionki przeciw COVID-19

Aby zrozumieć, po co podaje się przypominające dawki szczepionek, warto poznać mechanizm działania tych preparatów. Szczepienia mają imitować naturalne zakażenie, by przygotować układ odpornościowy do walki w przypadku zetknięcia się w przyszłości z tym samym patogenem. Poproszona przez Konkret24 o konsultację prof. Agnieszka Szuster-Ciesielska z Uniwersytetu Marii Curie-Skłodowskiej w Lublinie tłumaczy, że po podaniu szczepionki przeciw COVID-19 w naszych komórkach produkowane jest tzw. białko kolca, a w odpowiedzi na nie pojawiają się przeciwciała (odpowiedź humoralna) oraz komórki cytotoksyczne rozpoznające zarówno wirusa, jak i zakażone nim komórki (odpowiedź komórkowa). Dodatkowo powstają również tzw. komórki pamięci - po to, by nawet po dłuższym okresie organizm był wyposażony w możliwość szybkiej reakcji obronnej.

- Zaraz po szczepieniu nasz układ odpornościowy jest wyjątkowo bojowo nastawiony, bo otrzymał sygnał, że pojawiło się jakieś obce białko, na które należy zareagować - wyjaśnia prof. Szuster-Ciesielska. Najwięcej przeciwciał i komórek cytotoksycznych odnotowuje się po upływie dwóch-trzech tygodni od momentu zaszczepienia. One wówczas penetrują nasz organizm pod kątem zagrożenia.

Po unicestwienia białka kolca aktywność układu odpornościowego spada. Tak jest w przypadku każdej infekcji i szczepionki. Bo układ odpornościowy nie może cały czas działać na najwyższych obrotach. Nie byłoby to korzystne dla organizmu. Profesor Szuster-Ciesielska tłumaczy, że pula przeciwciał i komórek nie może bez końca się powiększać w ciągu naszego życia i ciągłych kontaktów z patogenami. - Dlatego w celu zachowania równowagi, po każdej infekcji i odpowiedzi na szczepionkę, po pewnym czasie dochodzi do zmniejszenia liczby przeciwciał i komórek cytotoksycznych - mówi. Lecz organizm nie zostaje bezbronny, bo część komórek wraca do szpiku kostnego i tam, jako długożyjące komórki pamięci, stale produkuje pewną ilość przeciwciał, by utrzymać organizm w stanie pogotowia. Podobnie jest z komórkami cytotoksycznymi.

Pytania o trzecią dawkę szczepionki przeciwko COVID-19
Pytania o trzecią dawkę szczepionki przeciwko COVID-19Fakty TVN

Po co trzecia dawka i komu jest szczególnie zalecana

22 sierpnia resort zdrowia Izraela ogłosił wyniki badań pokazujące, że u osób w wieku co najmniej 60 lat trzecia dawka szczepionki Pfizer/BioNTech znacznie zwiększa odporność przeciwko zakażeniu oraz ciężkiej chorobie COVID-19. Ochrona przed zakażeniem po 10 dniach od podania trzeciej dawki była u takich osób czterokrotnie większa w porównaniu do dwóch dawek. Z kolei ryzyko poważnej choroby COVID-19 i konieczności hospitalizacji były nawet pięcio-sześciokrotnie mniejsze.

Układ odpornościowy odpowiada już na pierwszą dawkę szczepienia, ale dopiero po drugiej następuje silna odpowiedź. Później jest etap wyciszenia i uspokojenia. - Wykazano dotychczas, że ta odporność trwa do ośmiu miesięcy, ale jednocześnie należy pamiętać, że liczba przeciwciał zaczyna się stopniowo obniżać już po miesiącu, dochodząc do niższego, ale stałego poziomu - podkreśla prof. Szuster-Ciesielska. Osiem miesięcy odporności potwierdzonej badaniami nie oznacza jej górnej granicy - to czas, w którym naukowcy prowadzili obserwację.

I właśnie odpowiedzią na stopniowo spadającą odporność jest podanie trzeciej dawki szczepionki - ona uaktywnia komórki pamięci. Zaczynają się znowu gwałtownie dzielić, tworząc dużą pulę komórek cytotoksycznych (limfocytów Tc) rozpoznających wirusa i zakażone nim komórki oraz komórek produkujących przeciwciała (limfocytów B). - Tym sposobem nasz układ odpornościowy zostaje na nowo pobudzony i postawiony w stan wyższej gotowości - wyjaśnia prof. Szuster-Ciesielska.

Zdaniem ekspertów podanie dawki przypominającej jest szczególnie zasadne u osób z grup ryzyka. - Dawki przypominające zaleca się osobom starszym i osobom z zaburzeniami odporności - mówi dr. hab. Tomasz Dzieciątkowski. Wymienia grupy pacjentów po przeszczepach, z chorobami nowotworowymi, leczonych immunosupresyjnie. - U takich osób odporność po podaniu wszystkich wymaganych dawek może być za mała lub nieprawidłowa - wyjaśnia. Podaje przykład pacjentów leczonych lekiem rituximab. Udowodniono, że ich organizm słabiej odpowiada na szczepionkę. - Ten lek stanowią przeciwciała przeciwko limfocytom B, które mają zdławić nieprawidłową, zbyt silną odpowiedź immunologiczną organizmu. Nie możemy się zatem dziwić, że u takich osób odpowiedź na dwie dawki szczepionki przeciw COVID-19 będzie słabsza - wyjaśnia Dzieciątkowski. Dlatego takim osobom należy podać dawkę przypominającą.

Dlaczego trzecia dawka proponowana jest właśnie teraz

Podanie trzeciej dawki szczepionki przeciw COVID-19 jest ważne, gdy przybywa zakażeń SARS-COV-2 w bardziej zakaźnym wariancie Delta. Według szacunków ma on nawet 60-proc. wyższą skuteczność zakażania niż wariant Alfa.

Profesor Joanna Zajkowska tłumaczy, że obecnie stosowane szczepionki nie zapewniają tak efektywnej ochrony przed wariantem Delta, jak przed wcześniej występującymi, ale nadal chronią przed zakażeniem i ciężkim przebiegiem COVID-19. - Nie mamy alternatywy dla istniejących szczepionek przeciw COVID-19 - stwierdza prof. Zajkowska. Podanie dawki przypominającej ma zapewnić ochronę w perspektywie nadejścia do Polski czwartej fali pandemii.

Doktor Tomasz Dzieciątkowski też podkreśla, że stosowane szczepionki przeciw COVID-19 są skuteczne w walce z chorobą. - Mamy tu do czynienia ze skutecznością na poziomie 70-80 procent, a przecież już szczepionki o skuteczności 50 procent uznaje się za efektywnie działające. Należy powiedzieć jasno: nie ma choroby, którą warto przechorować - podkreśla.

Profesor Agnieszka Szuster-Ciesielska zgadza się, że szczepionki, które opracowano dla wariantu podstawowego wirusa, nie są tak samo skuteczne wobec wariantu Delta. - Wobec tego, zamiast na jakość, musimy stawiać na ilość - przekonuje. - Gdy przeciwciała nie rozpoznają wszystkich miejsc białka kolca, musimy mieć ich więcej, by mogły licznie kolec otoczyć i spowodować uruchomienie mechanizmów, które doprowadzą do zniszczenia wirusa. To właśnie jest celem podania trzeciej dawki szczepionki - wyjaśnia ekspertka.

Profesor Szuster-Ciesielska tłumaczy również, że szczepienie pomaga w zatrzymaniu transmisji wirusa SARS-CoV-2. Zakażeni wirusem w wariancie Delta emitują do otoczenia większą ilość wirusa, który znacznie intensywniej niż wcześniej występujące warianty namnaża się w drogach oddechowych. - Niektóre badania dowodzą, że ilościowo jest go w nosie nawet tysiąc razy więcej niż w przypadku poprzednich wersji wirusa - mówi prof. Szuster-Ciesielska. Według danych amerykańskiej rządowej agencji Centra Kontroli i Prewencji Chorób (CDC) wariant Delta jest około dwukrotnie bardziej zakaźny niż poprzednie warianty SARS-CoV-2.

We wrześniu w szkołach mają ruszyć kampanie promujące szczepienia
We wrześniu w szkołach mają ruszyć kampanie promujące szczepieniaFakty TVN

W rozmowie z Konkret24 prof. Szuster-Ciesielska zauważa ponadto, że nie jest prawdą - jak sugerują internauci - iż przy utrzymywaniu się stanu pandemii planowane są kolejne szczepienia tym samym preparatem. Trwają badania nad szczepionkami nowej generacji. - Pfizer rozpoczął testowanie nowych, zmodyfikowanych szczepionek, dostosowanych do wariantu Delta - mówi prof. Szuster-Ciesielska. Opracowywana jest też tzw. szczepionka pankoronawirusowa, która będzie dawała odporność na różne koronawirusy: SARS-CoV-1, SARS-CoV-2, MERS oraz przeziębieniowe. Rozpoczęła się już pierwsza faza badań klinicznych. - Jeśli ta szczepionka okazałaby się skuteczna, byłaby to prawdziwa rewolucja - ocenia prof. Szuster-Ciesielska.

Badanie poziomu przeciwciał? Testy nie są wyznacznikiem

Ponieważ spadająca odporność na zakażenie SARS-CoV-2 wiąże się z mniejszą liczbą przeciwciał, niektórzy uważają, że warto na bieżąco testować ich ilość w organizmie. Inni pytają, czy można ustalić indywidualny poziom odporności na SARS-CoV-2. Czy wynik badania oznaczającego poziom przeciwciał poszczepiennych da odpowiedź na pytanie, czy należy przyjąć trzecią dawkę?

- Testy nie powinny być wyznacznikiem podejmowania decyzji o tym, czy przyjmować trzecią dawkę, czy nie - odpowiada prof. Agnieszka Szuster-Ciesielska. Tłumaczy, że do tej pory nie ma żadnych wytycznych dotyczących ilości przeciwciał w surowicy: ani progów minimum, ani maksimum. Nie wiemy też, jaki minimalny poziom przeciwciał miałby zapewnić odporność przed SARS-CoV-2.

Profesor Szuster-Ciesielska zaznacza również, że należy pamiętać o drugim ramieniu odpowiedzi odpornościowej - komórkach cytotoksycznych i pamięci. Badania odpowiedzi komórkowej można już wykonać w niektórych laboratoriach, ale koszt takiego oznaczenia jest dość wysoki. - Poza tym każdy z nas jest indywidualnością i w różny sposób odpowiada na ten sam patogen: u jednych będzie mocniejsza odpowiedź humoralna, u innych komórkowa - tłumaczy profesor.

Doktor Tomasz Dzieciątkowski odradza wykonywanie badań na przeciwciała na własną rękę. - Różne laboratoria komercyjne stosują różne metody, co może powodować trudności z interpretacją wyniku. A już wykorzystywanie testów z supermarketu czy drogerii jest zupełnie bałamutne - mówi. - Gdy ktoś pyta, czy zrobić sobie testy na przeciwciała, odpowiadam pytaniem: a czy przy szczepieniach na tężec czy wirusowe zapalenie wątroby też robisz sobie test? No przecież nie - wskazuje.

Jednocześnie przyznaje, że u osób z zaburzeniami odporności warto badać poziom przeciwciał - tylko nie na własną rękę, lecz w laboratoriach robiących testy certyfikowane. - Na podstawie takich oznaczeń lekarz podejmowałby decyzję o doszczepieniu lub niedoszczepieniu pacjenta - mówi doktor Dzieciątkowski. Jego zdaniem ze względu na brak standaryzacji należałoby wybrać jeden lub dwa rodzaje testów, żeby wyniki były porównywalne. - Testy, które mogłyby być wykorzystywane w taki sposób, dopiero się tworzą, nie mają jeszcze pełnej standaryzacji - informuje.

Autor: Krzysztof Jabłonowski / Źródło: Konkret24, Tvn24.pl; zdjęcie: Shutterstock

Pozostałe wiadomości

Prezydent Andrzej Duda przedstawił swoją wizję: w Polsce będzie coraz więcej bogatych ludzi, którzy będą mieli swoje samoloty. Według danych ULC z ostatnich dziesięciu lat w rejestrze cywilnych samolotów przyrost nie był duży, choć systematyczny. Polacy najchętniej inwestują w samoloty ultralekkie.

Prezydent: "coraz więcej ludzi będzie miało swoje samoloty". Ilu już ma? Sprawdziliśmy

Prezydent: "coraz więcej ludzi będzie miało swoje samoloty". Ilu już ma? Sprawdziliśmy

Źródło:
Konkret24

Nagranie, które zamieszczono na TikToku, a potem w innych mediach społecznościowych sugeruje, że w województwie lubelskim powstaje obóz dla migrantów, którzy rzekomo zostaną relokowani z innych państw. Przeznaczenie obiektu jest inne. Wyjaśniamy.

"Czyżby tu powstawał obóz dla nielegalnych migrantów Tuska?" Nie. Wyjaśniamy, co wybudowano w pobliżu granicy

"Czyżby tu powstawał obóz dla nielegalnych migrantów Tuska?" Nie. Wyjaśniamy, co wybudowano w pobliżu granicy

Źródło:
Konkret24

W ramach rosyjskich działań dezinformacyjnych przed wyborami do Parlamentu Europejskiego stworzono strony internetowe, które były bliźniaczo podobne do stron uznanych serwisów medialnych. W Polsce podszyto się pod strony tygodnika "Polityka" i Polskiego Radia. Opisujemy szczegóły rosyjskiej kampanii dezinformacyjnej wymierzonej w eurowybory.

Rosyjski "Sobowtór" kontratakuje. Jak podszyto się pod "Politykę" i Polskie Radio

Rosyjski "Sobowtór" kontratakuje. Jak podszyto się pod "Politykę" i Polskie Radio

Źródło:
Konkret24

Zdaniem Witolda Tumanowicza fermy futerkowe to "naprawdę duża część polskiej gospodarki". Przeanalizowaliśmy dane. Poseł się myli.

Poseł Konfederacji: fermy futerkowe dużą częścią polskiej gospodarki. Nieprawda

Poseł Konfederacji: fermy futerkowe dużą częścią polskiej gospodarki. Nieprawda

Źródło:
Konkret24

Oszczędności Karola Karskiego podczas pracy w Parlamencie Europejskim wzrosły 20-krotnie. Ma też więcej mieszkań. Ryszard Czarnecki stał się milionerem. Również majątek Róży Thun znacząco urósł. Byli europosłami co najmniej dekadę - teraz już nie zostali wybrani. Sprawdzamy, z jakimi majątkami kończą przygodę w Brukseli.

Miliony na kontach, mieszkania, domy. Wieloletni europosłowie wracają z Brukseli

Miliony na kontach, mieszkania, domy. Wieloletni europosłowie wracają z Brukseli

Źródło:
Konkret24

Według krążącego w sieci nagrania i wpisów w mediach społecznościowych na mecz Ukrainy ze Słowacją podczas Euro 2024 kibice nie będą mogli wnieść słowackich flag. To dlatego, że te przypominają flagi innego państwa. To nieprawda. Wyjaśniamy, jakie są zasady dotyczące flag na meczach i gdzie jest przekłamanie.

Słowackie flagi będą konfiskowane, "bo są podobne do rosyjskich"? To fake news

Słowackie flagi będą konfiskowane, "bo są podobne do rosyjskich"? To fake news

Źródło:
Konkret24

Wiceminister sprawiedliwości Arkadiusz Myrcha pochwalił się w serwisie X listą kwestii zrealizowanych po "pół roku rządów". Część z nich pokrywa się ze 100 konkretami - obietnicami przedwyborczymi Koalicji Obywatelskiej. Sprawdziliśmy, czy lista przedstawiana przez polityka ma potwierdzenie w rzeczywistości.

Minister Myrcha chwali się dokonaniami rządu. Sprawdzamy

Minister Myrcha chwali się dokonaniami rządu. Sprawdzamy

Źródło:
Konkret24

Posłanka Lewicy Wanda Nowicka zapytana, czy w ochronę naszej wschodniej granicy powinien się włączyć Frontex, stwierdziła, że ta unijna agencja zaangażuje się tylko wtedy, "gdybyśmy sobie rzeczywiście nie radzili z tymi problemami". Tak jednak nie jest. Frontex regularnie współpracuje z Polską - również w tym roku.

Frontex działa wtedy, gdy państwo nie radzi sobie z problemami na granicy? Nie tylko

Frontex działa wtedy, gdy państwo nie radzi sobie z problemami na granicy? Nie tylko

Źródło:
Konkret24

Niemal 60 polityków Prawa i Sprawiedliwości, Suwerennej Polski oraz Konfederacji w ciągu dwóch dni rozsyłało w mediach społecznościowych zdjęcia czarnoskórych osób przebywających w Polsce. To wywołało efekt "zalania internetu", który teraz ci sami politycy wskazują jako… skutek działań rządu. Towarzyszący tej akcji manipulacyjny przekaz miał generować negatywne emocje. 

"Zalewają internet". Jak politycy skoordynowali akcję ze zdjęciami czarnoskórych osób

"Zalewają internet". Jak politycy skoordynowali akcję ze zdjęciami czarnoskórych osób

Źródło:
Konkret24

Według rozpowszechnianego w sieci cytatu prezydent Andrzej Duda miał na szczycie w Szwajcarii wzywać do "dekolonizacji" Rosji, a konkretnie: do jej podziału "na 200 państw etnicznych". To dezinformacja, szerzona także na prorosyjskich stronach. Słowa polskiego prezydenta zostały przeinaczone.

Duda zaproponował "podział Rosji na 200 państw etnicznych"? Co dokładnie powiedział

Duda zaproponował "podział Rosji na 200 państw etnicznych"? Co dokładnie powiedział

Źródło:
Konkret24

"Przyszłym pokoleniom zabrano lekarzy", "rząd nie chce, żeby w Polsce było więcej lekarzy" - piszą w sieci internauci, krytykując likwidację kierunków lekarskich na niektórych uczelniach. Takie decyzje jeszcze jednak nie zapadły. Trwa audyt. Naczelna Rada Lekarska tłumaczy, że bardziej niż ilość liczy się jakość kształcenia.

"Likwidują kierunki lekarskie"? Jaki problem ma dziewięć uczelni

"Likwidują kierunki lekarskie"? Jaki problem ma dziewięć uczelni

Źródło:
Konkret24

Informacja, jakoby w Wałbrzychu miał się pojawić jakiś autokar z uchodźcami z Afryki, od kilku dni jest rozpowszechniana w mediach społecznościowych - w różnej formie. Nie jest prawdziwa. Wygląda to na skoordynowaną akcję, której celem jest wywołanie negatywnych emocji wobec migrantów i uchodźców w Polsce.

"Zaczęło się", "autokar z uchodźcami w Wałbrzychu". Uwaga na fałszywkę

"Zaczęło się", "autokar z uchodźcami w Wałbrzychu". Uwaga na fałszywkę

Źródło:
Konkret24

"A czy państwo otrzymali już powołanie na ćwiczenia wojskowe..." - tego typu komentarze krążą w mediach społecznościowych w reakcji na publikowane w sieci karty powołań do wojska. Według nagłaśnianego przekazu wojsko ma teraz wysyłać więcej takich kart i to do osób "z łapanki". Uspokajamy i wyjaśniamy.

"Zapukało do mnie wojsko". Co wiemy o kartach powołań

"Zapukało do mnie wojsko". Co wiemy o kartach powołań

Źródło:
Konkret24

Krążąca w mediach społecznościowych zbitka zdjęć ma dowodzić, że podczas trwającej teraz wojny Palestyńczycy namalowali na ośle flagę Izraela, a potem go zabili. Jednak te fotografie nie są ze sobą powiązane i nie mają nic wspólnego z tym, co obecnie się dzieje w Gazie. To fake news.

Osioł z namalowaną flagą Izraela zamęczony przez "dzieci z Gazy"? To nieprawda

Osioł z namalowaną flagą Izraela zamęczony przez "dzieci z Gazy"? To nieprawda

Źródło:
Konkret24

W sieci rozchodzi się opowieść o tym, jak to prezydent Wołodymyr Zełenski rzekomo kupił kasyno i hotel na Cyprze - posty o tym wrzucane są przy okazji różnych wypowiedzi dotyczących Ukrainy. To kolejny przykład historii stworzonej przez rosyjską propagandę po to, by zdyskredytować ukraińskiego prezydenta - ale też tych, którzy pomagają Ukrainie. W tym między innymi polski rząd.

Zełenski, hotel i kasyno na Cyprze. Jak rosyjska propaganda tworzy napięcia dyplomatyczne

Zełenski, hotel i kasyno na Cyprze. Jak rosyjska propaganda tworzy napięcia dyplomatyczne

Źródło:
Konkret24

Uczestnicy rolniczego protestu w Brukseli utrzymują, że jedną z przyczyn interwencji policji był fakt, że nieśli polskie flagi. Tak samo sugerował w swoim tekście rolniczy portal. Brukselska policja wyjaśnia, dlaczego polscy rolnicy "zostali poproszeni o przeniesienie się" w inne miejsce. Nie o flagę chodziło.

Rolnicy w Brukseli "osaczeni", bo "chodzili z polską flagą"? Policja wyjaśnia powód

Rolnicy w Brukseli "osaczeni", bo "chodzili z polską flagą"? Policja wyjaśnia powód

Źródło:
Konkret24

Jedni twierdzą, że zastrzeganie numeru PESEL to wstęp do likwidacji gotówki, inni - że chodzi o większą inwigilację obywateli. Wokół nowej usługi narosło już wiele fałszywych przekazów. Weryfikujemy je.

"Jest drugie dno" przy zastrzeżeniu numeru PESEL? Rozwiewamy mity

"Jest drugie dno" przy zastrzeżeniu numeru PESEL? Rozwiewamy mity

Źródło:
Konkret24

Samolot podnosi się z pasa startowego, gdy tuż za nim, na tym samym pasie, ląduje już inny - taką scenę widać na filmie opublikowanym w mediach społecznościowych. Komentujący uznał to "przykład synchronizacji lądowania", ale wielu internautów nie wierzy w prawdziwość filmu. Jaka jest prawda?

"Ciekawy przykład synchronizacji" lądowania i startu samolotów? Wręcz przeciwnie

"Ciekawy przykład synchronizacji" lądowania i startu samolotów? Wręcz przeciwnie

Źródło:
Konkret24

Politycy PiS i Suwerennej Polski wykorzystują pismo wysłane przez Podlaski Urząd Wojewódzki do samorządowców jako dowód, jakoby rząd wydał "polecenie szukania miejsc na ośrodki dla nielegalnych migrantów". To przekaz nieprawdziwy, wzbudzający niepokój w lokalnej społeczności. Dokument dotyczy czego innego, a procedurę tę opisał dwa lata temu rząd Zjednoczonej Prawicy.

Rząd "szuka miejsc dla nielegalnych migrantów" na Podlasiu? O co chodzi z pismem wojewody

Rząd "szuka miejsc dla nielegalnych migrantów" na Podlasiu? O co chodzi z pismem wojewody

Źródło:
Konkret24

Według wielu internautów polsko-rosyjskę granicę na Mierzei Wiślanej wyznacza niski płot z siatki. Nagrania i zdjęcia publikowane w mediach społecznościowych pokazują dość liche ogrodzenie, które biegnie w poprzek plaży. Tyle że granica państwowa przebiega w innym miejscu i w inny sposób jest ochraniana. Wyjaśniamy.

"Tak wygląda nasza granica z Rosją"? Nie. Wygląda inaczej

"Tak wygląda nasza granica z Rosją"? Nie. Wygląda inaczej

Źródło:
Konkret24

W rozpoczynającym się jutro posiedzeniu Sejmu już nie będą brać udziału, a na mandaty posłów Parlamentu Europejskiego jeszcze czekają. Wyjaśniamy, jaka jest teraz sytuacja posłów, którzy w wyniku niedzielnych wyborów pojadą do Brukseli. I kiedy ich miejsca w Sejmie zostaną uzupełnione.

25 wybranych. Jeszcze nie są europosłami, a w Sejmie już nie zagłosują

25 wybranych. Jeszcze nie są europosłami, a w Sejmie już nie zagłosują

Źródło:
Konkret24, PAP

"W zamian za to wejdą prażone chrząszcze", "chyba trzeba wyjść z Unii, bo za chwile nic nie zjemy" - piszą oburzeni internauci, komentując rozpowszechnianą w sieci informację, jakoby Unia Europejska zakazała produkcji chipsów o smaku bekonowym. Tylko że to fake news. Chodzi o inny zakaz.

Unia zakazała chipsów o smaku bekonu? To nie tak, wyjaśniamy

Unia zakazała chipsów o smaku bekonu? To nie tak, wyjaśniamy

Źródło:
Konkret24

Czy Mariusz Kamiński, Maciej Wąsik i Daniel Obajtek mogą się już czuć bezpieczni, bo immunitet europosła "nie dotyczy czynów popełnionych przed wyborem"? Dyskusja na ten temat rozpoczęła się w sieci zaraz po ogłoszeniu wstępnych wyników głosowania. Tłumaczymy, czym różnią się sytuacje trójki przyszłych europosłów.

Immunitet europosła "nie dotyczy czynów popełnionych przed otrzymaniem mandatu"? To zależy

Immunitet europosła "nie dotyczy czynów popełnionych przed otrzymaniem mandatu"? To zależy

Źródło:
Konkret24

Podczas wizyty w Brukseli Jarosław Kaczyński przestrzegał przed "szaleństwem klimatycznym". Mówił, że człowiek nie wpływa na zmiany klimatu. Sugerował, że aby zredukować emisję CO2 do zera, trzeba by "zlikwidować ludzi w Europie". Przywoływał wątpliwe tezy naukowe. Nic z tego nie jest prawdą.

Kaczyński mówi o "szaleństwie klimatycznym" Brukseli. Cztery fałsze naraz

Kaczyński mówi o "szaleństwie klimatycznym" Brukseli. Cztery fałsze naraz

Źródło:
Konkret24

Telewizja Polska udostępniła redakcji Konkret24 informacje o zarobkach Jacka Kurskiego w latach 2016-2023. Startujący teraz do Parlamentu Europejskiego z list PiS były prezes TVP zarobił w sumie ponad 4,6 miliona złotych brutto. Wynagrodzenie rosło z roku na rok, w samym 2020 roku było to ponad milion.

Ile Jacek Kurski zarobił w TVP? Mamy pełne dane

Ile Jacek Kurski zarobił w TVP? Mamy pełne dane

Źródło:
Konkret24