Kalendarz szczepień, 88 szczepionek i liczba Hitlera. Tym razem sięgają po "magię liczb"

Źródło:
Konkret24
WHO: Szczepionki nie powodują autyzmu
WHO: Szczepionki nie powodują autyzmu
wideo 2/3
WHO: Szczepionki nie powodują autyzmu

Internauci chwalą rzekome "odchudzenie" kalendarza szczepień dzieci w USA - i jednocześnie krytykują aż "88 szczepionek" w polskim kalendarzu. Na dokładkę snują teorie spiskowe o nazistowskiej symbolice. Cała ta narracja to zlepek nieporozumień i błędnego porównywania liczby zastrzyków do liczby podawanych szczepionek.

Pokazujemy, co jest prawdą, a co fałszem
Weryfikujemy fake newsy, sprawdzamy dane, analizujemy informacje z sieci

Niedawne doniesienia o nowym kalendarzu szczepień dla dzieci i młodzieży w Stanach Zjednoczonych przyciągnęły uwagę polskich internautów i ponownie rozpaliły dyskusję wokół szczepień w Polsce. "Trump właśnie opublikował zaktualizowany kalendarz szczepień dzieci. Zeszli z 72 do 11" - tak 6 stycznia podał jeden z użytkowników serwisu X (pisownia polskich postów oryginalna). Jako dowód załączył zrzut ekranu wpisu Donalda Trumpa z serwisu Truth Social.

Prezydent USA zapowiedział, że "Ameryka nie będzie już wymagać 72 'ukłuć' dla naszych pięknych i zdrowych dzieci". Poinformował: "Przechodzimy na znacznie bardziej rozsądny harmonogram, w którym wszystkim dzieciom zaleca się szczepienia tylko przeciwko 11 najpoważniejszym i najniebezpieczniejszym chorobom". Zamieścił grafikę porównującą liczbę zastrzyków przyjmowanych przez dzieci w USA i w "europejskim kraju" - sugeruje, że dzieci w USA przyjmują 72 zastrzyki, a w "europejskim kraju" tylko 11.

Wpis Donalda Trumpa o zmianie w kalendarzu szczepień dzieci w USA dał powód do dyskusji, jak jest w Polscex.com

"Prezydent Trump ogłasza nowy harmonogram szczepień dla dzieci. Trump mówi, że amerykańskie dzieci nie muszą już przyjmować '72 zastrzyków', zmniejszając zalecenia do zaledwie 11 szczepionek" - stwierdził 6 stycznia kolejny internauta, także powołując się na wpis prezydenta USA. "I bądź tu mądry, kto podąża za nauką, a kto nie?" - zapytał na koniec.

Część internautów jest zaskoczona dużą liczbą szczepionek podawanych dzieciom w USA. "Przy 72 szepionkach dla dzieci to się nie dziwię czemu stamtąd pochodzi ruch antyszepionkowy"; "72?! To wyjaśnia obecny stan rzeczy w ich społeczeństwie"; "Przecież ta liczba sama za siebie mówiła, że nie chodzi o zdrowie tylko kasę dla bigfarmy..."; "Mieli 72 szczepienia ? Jezu" - komentowali.

Lecz niektórzy są sceptyczni. "Coś mi się wydaje że mylisz iniekcje ze szczepionkami"; "Nigdy nie było to 72 'injections'. Bądź lepszy, nie manipuluj" - pisali.

Z czym się antyszczepionkowcom kojarzy liczba 88

Informacja przekazana przez Trumpa zbiegła się z trwającą w Polsce dyskusją na temat liczby obowiązkowych szczepień u nas. Internauci komentują polski kalendarz szczepień, doszukują się w nim nawet teorii spiskowych. "Wyszedł kalendarz szczepień na rok 2026. 88 szczepionek! Osiemdziesiąt osiem! To jak nazistowska liczba odpowiadającą alfabetycznym Heil Hitler. Znamienne, bo każda z nich jest nieprzebadanym na bezpieczeństwo eksperymentem medycznym, do którego @GIS_gov i @grzesiowski_GIS chcą przymuszać i ciągają zatroskanych o bezpieczeństwo swoje i swoich dzieci rodziców po sądach" - przekonywał jeden internautów w serwisie X.

Opublikował też grafikę "Kalendarz szczepień dla dzieci i młodzieży na 2026 rok". Przedstawia, w jakim wieku zalecane są szczepienia na takie choroby jak gruźlica, rotawirusy, odra, świnka i różyczka, kleszczowe zapalenie mózgu, grypa czy COVID-19. Wpis już został usunięty, lecz zdążył wygenerować co najmniej 22 tys. wyświetleń, a ponad 300 razy podano go dalej.

FAŁSZ
Kalendarz szczepień kojarzy się niektórym nawet z symboliką nazistowskąx.com

Trump myli istotne pojęcia. I to nie pierwszy raz

Wyjaśnijmy najpierw kwestię wpisu prezydenta Trumpa. 5 stycznia 2026 roku Departament Zdrowia i Opieki Społecznej Stanów Zjednoczonych rzeczywiście ogłosił zmianę kalendarza szczepień dzieci. Od 2026 roku amerykańskie Centra Kontroli i Zapobiegania Chorobom (CDC) zalecają wszystkim dzieciom szczepienie przeciwko 11 chorobom. Są to: błonica, tężec, krztusiec, Haemophilus influenzae typu b (Hib), pneumokoki, polio, odra, świnka, różyczka i wirus brodawczaka ludzkiego (HPV), ospa wietrzna.

Wcześniej w kalendarzu szczepień zalecano ochronę przed 17 chorobami. Z listy szczepień zalecanych dla wszystkich dzieci skreślono m.in. szczepienia ochronne przeciw grypie, rotawirusom, zapaleniu wątroby typu A i B czy przeciw wirusowi RSV. Teraz będą one zalecane tylko grupom wysokiego ryzyka lub po konsultacji z lekarzem.

Wpis Trumpa na Truth Social o zmniejszeniu rzekomo wymaganej liczby 72 ukłuć do szczepienia przeciw 11 chorobom wywołał jednak zamieszanie - bo nie był precyzyjny. Sprawę wyjaśniała redakcja Associated Press. "W poście w mediach społecznościowych dotyczącym zmian w federalnych zaleceniach dotyczących szczepień dzieci Trump udostępnił wprowadzającą w błąd grafikę dotyczącą szczepień za granicą i błędnie podał wymagania dotyczące szczepień w Stanach Zjednoczonych" - poinformowała. "Liczba oddzielnych zastrzyków podanych od urodzenia do 18. roku życia była różna. Zależała od takich czynników jak marka szczepionki, dostępność szczepionek skojarzonych oraz wiek dziecka w momencie rozpoczęcia szczepień. (...) Wbrew twierdzeniom Trumpa, 72 zastrzyki nigdy nie były 'wymagane', ponieważ rodziny mogły z nich zrezygnować. Stany wymagają od dzieci poddania się pewnym szczepieniom przed zapisaniem się do szkoły. Jednak stanowe wykazy szczepień szkolnych były węższe niż poprzedni harmonogram szczepień w USA, a wiele stanów oferuje różne rodzaje zwolnień" - tłumaczyła AP.

Bo porównywanie liczby zastrzyków do liczby podawanych szczepionek to jak porównywanie liczby przeczytanych rozdziałów do liczby przeczytanych książek - brzmi efektownie, ale wprowadza w błąd.

Według szacunków AP bez podawanych co roku szczepionek przeciw grypie (niektóre dzieci mogą ją przyjąć pod postacią aerozolu do nosa) lub szczepionek przeciw COVID-19 liczba zastrzyków była bliska 30. Zgodnie z nowym kalendarzem szczepień liczba zastrzyków spada do około 23.

Nie po raz pierwszy Trump wprowadził w błąd, twierdząc, że w USA wymagano podania 72 dawek szczepionek - tak przekonywał też w grudniu 2025 roku. Wcześniej twierdził, że dzieciom w Stanach podaje się "80 różnych szczepionek". Jak wtedy tłumaczyła - wraz z ekspertami - redakcja FactCheck.org, liczba dawek przyjętych do 18. roku życia może sięgać nawet 70, ale tylko przy uwzględnieniu corocznych dawek szczepionek przeciwko grypie sezonowej i COVID-19. 

Kalendarz szczepień w Polsce. Nie ma "88 szczepionek"

A co z polskim kalendarzem szczepień? W popularnym - lecz wprowadzającym w błąd wpisie - pokazano prawdziwy kalendarz szczepień dzieci i młodzieży na 2026 rok przygotowany przez szczepienia.info, serwis Narodowego Instytutu Zdrowia Publicznego. Program Szczepień Ochronnych - popularnie nazywany kalendarzem szczepień - co roku opracowuje Główny Inspektorat Sanitarny. Zawiera wykaz obowiązkowych i zalecanych szczepień dzieci i dorosłych oraz zasady ich przeprowadzania. 

Program Szczepień Ochronnych co roku opracowuje Główny Inspektorat Sanitarnyszczepienia.info

Jednak wbrew tezie autora wpisu w kalendarzu szczepień nie ma 88 szczepionek - jest ich jedynie 15. Chronią przed 19 chorobami (dwie szczepionki są skojarzone: przeciw błonnicy, tężcowi i krztuścowi oraz odrze, śwince i różyczce).

Szczepionki są podzielone na trzy kategorie: obowiązkowe (kolory od jasno pomarańczowego do purpurowego), zalecane odpłatne (kolor niebieski) i zalecane bezpłatne (kolor turkusowy). Tych obowiązkowych szczepień jest osiem: przeciw gruźlicy, Wirusowemu Zapaleniu Wątroby typu B (WZWB), rotawirusom, Poliomyelitis (choroba Heinego-Medina), Haemophilus influenzae typu b (Hib), pneumokokom oraz dwa szczepionki skojarzone przeciw błonicy, tężcowi i krztuścowi oraz odrze, śwince i różyczce.

Do zalecanych odpłatnych szczepień dla dzieci i młodzieży należą te przeciwko ospie wietrznej, Meningokokom, kleszczowemu zapaleniu mózgu (KZM) i WZW A. Zalecane i wykonywane bezpłatne szczepienia chronią przed HPV, grypą i COVID-19.

CZYTAJ W TVN24+: "Szczepienia dobrowolne". Brzmi dobrze, gdy chcą tobą manipulować

Niewykluczone, że błąd z liczbą 88 wynika - tak jak w przypadku Donalda Trumpa - z mylenia liczby szczepionek z liczbą podawanych dawek uwzględniających kolejne podania w ramach jednego schematu szczepienia, który uwzględniałby też podanie co roku szczepionek na grypę i COVID-19.

Myślenie spiskowe: "od zarania dziejów ludzie wierzą w magię liczb"

Ciekawe jest to, że w przekazie o liczbie 88 szczepionek skojarzono to z nazistowską symboliką - czyli zbudowano kolejną narrację spiskową. To zachęca osoby nieprzekonane do szczepień, by doszukiwały się jakichś ukrytych zagrożeń i intencji - mimo że chodzi przecież o program ratujący życie i zdrowie dzieci. Skąd ten zabieg?

"Ludzki umysł bardzo źle znosi losowość, zwłaszcza w obszarach związanych z lękiem i poczuciem zagrożenia takich jak zdrowie dzieci czy działania państwa. W myśleniu spiskowym dominuje przekonanie, że 'nic nie dzieje się przypadkiem', więc każda zbieżność musi mieć sprawcę i ukryty sens" - tłumaczy w komentarzu dla Konkret24 dr Konrad Maj, psycholog społeczny z Uniwersytetu SWPS. Dalej wyjaśnia:

Przypadek jest psychologicznie trudniejszy do zaakceptowania niż założenie, że ktoś celowo coś zaplanował. Poza tym od zarania dziejów ludzie wierzą w magię liczb. Na przykład, że 13-tka to pech, liczba 666 - to szatan, a 777 - to szczęście. Ludzie wierzą, że jeśli odrębne zjawiska są tak samo ponumerowane albo mają jakiś związek z konkretną liczbą, to te zjawiska też są ze sobą powiązane.

I dodaje: "Numerologia jest uznana za pseudonaukę, ale jednak ludzie wciąż wierzą w magię liczb".

Ten mechanizm pozwala więc liczbę taką jak 88 wykorzystać do subtelnego zaproszenia odbiorców do "łączenia kropek", czyli do budowania spójnej narracji z niepowiązanych faktów. "To efekt naturalnej skłonności do dostrzegania wzorców i znaczeń tam, gdzie ich obiektywnie nie ma. Umysł łączy skojarzenia kulturowe, emocje i wcześniejsze przekonania w jedną historię, która zaczyna wydawać się logiczna i oczywista. W efekcie liczba, historia nazizmu i szczepienia nie są analizowane jako oddzielne fakty, lecz stapiają się w jedną narrację o rzekomych ukrytych intencjach" - tłumaczy dr Maj.

Tego typu odwołania są odporne na racjonalne wyjaśnienia, bo uruchamiają silne emocje moralne i lęk, co blokuje analityczne myślenie. "Gdy pojawia się skojarzenie z nazizmem, odbiorca przestaje analizować dane, a zaczyna reagować emocjonalnie. W takim stanie racjonalne argumenty nie tylko nie przekonują, ale bywają odbierane jako część manipulacji, co jeszcze wzmacnia spiskową narrację" - stwierdza ekspert.

Autorka/Autor:

Źródło: Konkret24

Źródło zdjęcia głównego: PhotobyTawat/Shutterstock

Pozostałe wiadomości

Moim celem jest niedopuszczenie do budowy żadnej elektrowni wiatrowej - oświadczył prezydent USA Donald Trump w styczniu tego roku. Było to jego kolejne już wystąpienie, w którym opowiadał o szkodliwości farm wiatrowych, mijając się z prawdą w każdym zdaniu. Nic nowego? Owszem, ale Trump ma swój powód, by te fake newsy głosić.

Walka Trumpa z wiatrakami. A tak naprawdę z kim?

Walka Trumpa z wiatrakami. A tak naprawdę z kim?

Źródło:
TVN24+

Jedni utrzymują, że to "pierwszy polski prom z programu PiS", drudzy - że za czasów PiS projekt promu właściwie podzielił los słynnej stępki. Jeszcze zanim prom Jantar Unity zacumował w Szczecinie, politycy obu stron rozpoczęli propagandę sukcesu - swojego. I obie strony wprowadzają opinię publiczną w błąd.

Kłócą się o "pierwszy polski prom od 30 lat". Ilu ojców ma ten sukces?

Kłócą się o "pierwszy polski prom od 30 lat". Ilu ojców ma ten sukces?

Źródło:
Konkret24

Miliony wyświetleń w internecie generuje nagranie mające udowadniać, że poprzez użycie ciekłego azotu można wytworzyć na jeziorze mocny lód, po którym przejdzie człowiek. Rzeczywiście, bohaterowi filmu się to udaje. A jak jest w rzeczywistości?

Można zamrozić jezioro ciekłym azotem i po nim przejść? "Odradzam"

Można zamrozić jezioro ciekłym azotem i po nim przejść? "Odradzam"

Źródło:
Konkret24

Kto by uwierzył, że stara fotografia z ośrodka dla cudzoziemców zyska po trzech latach drugie życie - w postaci fake newsa. Oraz że powodem będzie stół z jedzeniem. A tak się stało. Fejka rozpowszechnił między innymi poseł Konfederacji Konrad Berkowicz.

"Pyszne jedzonko" w ośrodku dla cudzoziemców. Ale fejk niesmaczny 

"Pyszne jedzonko" w ośrodku dla cudzoziemców. Ale fejk niesmaczny 

Źródło:
Konkret24

"Dobra taktyka", "genialny pomysł" - polscy internauci chwalą francuskich rolników, którzy podczas demonstracji przeciw umowie Unii Europejskiej z Mercosur mieli rzekomo wpaść na pomysł napuszczania stad byków na kordony policji. Nagranie z tej "akcji" szeroko rozchodzi się w sieci.

Rolnicy "wypuszczają byki" na policjantów? Dziwna ta "corrida"

Rolnicy "wypuszczają byki" na policjantów? Dziwna ta "corrida"

Źródło:
Konkret24

Były premier uderza w obecny gabinet, twierdząc, że w czasach Donalda Tuska "luka VAT znowu rośnie". I mimo że ten wskaźnik w ostatnim czasie budzi kontrowersje, to dane krajowe i unijne nie potwierdzają słów Mateusza Morawieckiego.

Morawiecki grzmi: luka VAT znowu rośnie. Gdzie?

Morawiecki grzmi: luka VAT znowu rośnie. Gdzie?

Źródło:
Konkret24

Podobno po tym, jak Karol Nawrocki zawetował ustawę wdrażającą unijny akt o usługach cyfrowych, nie mamy się czym martwić - bo przecież prawo umożliwia blokowanie wszystkich nielegalnych treści w sieci. Tak przekonują ludzie prezydenta. Na pewno nie uwierzy im 15-latka, której policja już odmówiła pomocy. My również nie liczmy na to, że gdy nasze zdjęcie zostanie "rozebrane" przez AI, polskie prawo nam pomoże.

Skutki weta Nawrockiego? Polacy zostali w bikini, a tak naprawdę - bez

Skutki weta Nawrockiego? Polacy zostali w bikini, a tak naprawdę - bez

Źródło:
TVN24+

"Patrol konfidentów", "cały kraj zamienia się w kraj donosicieli" - takie komentarze wzburzonych internautów można przeczytać pod ogłoszeniami o naborze do samozwańczej "służby sąsiedzkiej" w wielu polskich miastach. Zaczęliśmy więc jej szukać - i przestrzegamy przed tymi ogłoszeniami.

"Służba sąsiedzka. Kto chętny dołączyć?". Uwaga na te ogłoszenia

"Służba sąsiedzka. Kto chętny dołączyć?". Uwaga na te ogłoszenia

Źródło:
Konkret24

Prawo i Sprawiedliwość straszy, że w 2026 roku zdrożeją ceny biletów w komunikacji miejskiej w dużych miastach - bo tak zdecydował rząd Tuska. To przykład, jak w jednym przekazie można podwójnie manipulować.

W dużych miastach bilety "zdrożeją o 10 procent"? Co oni wymyślili

W dużych miastach bilety "zdrożeją o 10 procent"? Co oni wymyślili

Źródło:
Konkret24

Były minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro twierdzi, że jego wyjazd na Węgry nie był ucieczką. I że ze zdziwieniem dowiedział się - będąc już za granicą - że planowano przeciwko niemu jakieś postępowanie. Przypominamy więc, o czym i kiedy informowano publicznie w jego sprawie.

Ziobro: "nie wiedziałem, że uruchomią postępowanie". Przypominamy sekwencję zdarzeń

Ziobro: "nie wiedziałem, że uruchomią postępowanie". Przypominamy sekwencję zdarzeń

Źródło:
Konkret24

Nagranie, na którym amerykański biskup zabrania rzekomo agentom ICE wejść do kościoła, obiegło media społecznościowe - za granicą i w Polsce. Jest gorąco komentowane w związku z tragedią w Minneapolis. W tym filmie nie chodzi o prawdę, ale może chodzić o pieniądze.

"Nie jesteście tu mile widziani". Starcie biskupa z agentem ICE - czy z rzeczywistością?

"Nie jesteście tu mile widziani". Starcie biskupa z agentem ICE - czy z rzeczywistością?

Źródło:
Konkret24

Setki tysięcy wyświetleń generuje w internecie nagranie pokazujące zamieszki na ulicach, podczas których podpalane są samochody. Rozpowszechniający je internauci twierdzą, że to Iran podczas trwających tam teraz przeciwrządowych manifestacji. Inni podają jednak, że to Paryż albo Los Angeles. Nikt z nich nie ma racji.

Tak, Irańczycy "walczą na ulicach". Ale na tym filmie tego nie widać

Tak, Irańczycy "walczą na ulicach". Ale na tym filmie tego nie widać

Źródło:
Konkret24

Wielka Brytania na czele, Polska w czołówce - tak wyglądać ma "ranking" krajów z największą liczbą aresztowanych za wpisy w internecie. Gdy jednak zajrzeć do źródeł, ta efektowna narracja szybko się rozpada.

"Polska w światowej czołówce aresztowań za wpisy" w sieci. "Skąd to wzięli"

"Polska w światowej czołówce aresztowań za wpisy" w sieci. "Skąd to wzięli"

Źródło:
Konkret24

Unia Europejska "przyjęła nas do swojego grona, aby doić z kasy" - tak internauci komentują informację o horrendalnej kwocie 2,5 biliona złotych, które Polska miałaby rzekomo zapłacić za unijny system handlu uprawnieniami do emisji CO2. To jednak podwójna manipulacja związana z raportem pewnej fundacji. Pokazujemy, kto za nią stoi.

"Polska zapłaci aż 2,5 biliona złotych za ETS2?"

"Polska zapłaci aż 2,5 biliona złotych za ETS2?"

Źródło:
Konkret24

W Niemczech zarabia się lepiej, a że ceny w Polsce mamy już podobne jak tam, to poziom życia Polaków jest trzykrotnie niższy niż Niemców - taką ekonomiczną tezę ogłosił sędzia Kamil Zaradkiewicz. Tylko że posłużył się złymi wskaźnikami i starymi danymi. Co więc dane ekonomiczne mówią o życiu w Polsce i Niemczech?

"Polak ma trzy razy niższy poziom życia niż Niemiec"? Aż tak to nie

"Polak ma trzy razy niższy poziom życia niż Niemiec"? Aż tak to nie

Źródło:
Konkret24

Tysiące wyświetleń generuje w sieci nagranie z polskimi dziećmi śpiewającymi ukraiński hymn. Sprawę nagłośnił poseł PiS Dariusz Matecki - wraz z przekazem, że "dzieci zmuszane są do śpiewania hymnu Ukrainy". Nie ma na to potwierdzenia, nagranie jest stare, a publikowanie go teraz ma zapewne służyć wzmacnianiu antyukraińskich nastrojów.

Matecki i "dzieci zmuszone do śpiewania ukraińskiego hymnu". Polityczna gra fałszem

Matecki i "dzieci zmuszone do śpiewania ukraińskiego hymnu". Polityczna gra fałszem

Źródło:
Konkret24

Amerykańskie działania w Wenezueli miały wywołać masowe protesty w Stanach Zjednoczonych - twierdzi poseł Włodzimierz Skalik z Konfederacji Korony Polskiej. Tylko że nagrania, które ma potwierdzać jego tezę, nie mają związku z aktualnymi wydarzeniami.

"Masowe protesty" przeciwko interwencji Trumpa w Wenezueli? Nie na tych nagraniach

"Masowe protesty" przeciwko interwencji Trumpa w Wenezueli? Nie na tych nagraniach

Źródło:
Konkret24

Tłumowi ludzi na ulicach Madrytu towarzyszy podniosła muzyka w tle. To nagranie, które zdobywa popularność w sieci, ma być dowodem na "chrześcijańskie przebudzenie" Hiszpanii. W rzeczywistości filmik nie pokazuje żadnej manifestacji religijnej.

Wyszli na ulice i "ogłaszają Hiszpanię narodem chrześcijańskim"? Nie po to się zebrali

Wyszli na ulice i "ogłaszają Hiszpanię narodem chrześcijańskim"? Nie po to się zebrali

Źródło:
Konkret24

"Maduro jest wożony po Nowym Jorku i pokazywany mieszkańcom miasta", "Trump woził go po ulicach jak schwytane zwierzę" - twierdzą internauci, którzy zamieszczają i komentują nagranie pokazujące przejazd otwartej furgonetki. Nic nie wskazuje, że był w niej przewożony wenezuelski dyktator.

Maduro wożony ulicami Nowego Jorku "jak trofeum"?

Maduro wożony ulicami Nowego Jorku "jak trofeum"?

Źródło:
Konkret24

Prezydent USA Donald Trump mówi o "doktrynie Donroego", która ma być czymś więcej niż słynna doktryna Monroego. Eksperci dostrzegają podobieństwa, ale też wskazują różnice. Co takiego ogłosił piąty prezydent Stanów Zjednoczonych James Monroe?

Donald Trump "reaktywuje" doktrynę Monroego. Czyli co?

Donald Trump "reaktywuje" doktrynę Monroego. Czyli co?

Źródło:
Konkret24

"Zobacz Donaldzie Tusku, jak kończą dyktatorzy" - napisał na platformie X były minister w rządzie Zjednoczonej Prawicy Mariusz Kamiński, zamieszczając rzekome zdjęcie Nicolasa Maduro pojmanego przez żołnierzy USA. To nie tylko "przekroczenie kolejnych granic", lecz przede wszystkim fałszywka.

Kamiński o aresztowaniu Maduro. "Przekroczenie granic". W dodatku fejk

Kamiński o aresztowaniu Maduro. "Przekroczenie granic". W dodatku fejk

Źródło:
Konkret24

Zdaniem części wojskowych opublikowanie tych zdjęć było "absolutnie niedopuszczalne" i "kompromitujące". Według ekspertów wojskowości - na pewno niepotrzebne. I choć Biuro Bezpieczeństwa Narodowego ripostuje, że zdjęcia z wizyty prezydenta na wschodniej granicy nie ujawniają wrażliwych danych, to pewne informacje zawierają. Komu i do czego przydatne?

Stoją i patrzą w mapy. Przeciwnik też patrzy. Co widzi?

Stoją i patrzą w mapy. Przeciwnik też patrzy. Co widzi?

Źródło:
TVN24+

Witajcie w roku, w którym świat będą wam objaśniać już niekoniecznie eksperci, tylko sztuczna inteligencja. Gdy algorytmy staną się tak potężne jak rządy - a te będą się mierzyć z masowym eksportem chaosu, nie tylko ze strony Kremla. Przedstawiamy pięć głównych zagrożeń w sferze dezinformacji w 2026 roku, których trzeba być świadomym.

"Eksport chaosu". Co nam grozi w 2026 roku

"Eksport chaosu". Co nam grozi w 2026 roku

Źródło:
TVN24+

To nie przypadek, że kolejne incydenty dotyczące bezpieczeństwa Polski szybko stają się paliwem do podsycania antyukraińskich nastrojów. I że treści takie pojawiają się na profilach niemających nic wspólnego z polityką. Kto sądzi, że to tylko opinie "zwykłych Polaków" - jest w błędzie. To skoordynowane akcje sieci fałszywych kont, których mechanizm ujawnili właśnie analitycy DFRLab.

Jesteś na grupie dla biegaczy? Albo o nieruchomościach? Oni też tam są

Jesteś na grupie dla biegaczy? Albo o nieruchomościach? Oni też tam są

Źródło:
Konkret24, DFRLab

Setki tysięcy wyświetleń generuje w mediach społecznościowych nagranie mające pokazywać, jak zachowywali się mieszkańcy Niemiec - głównie przybysze z innych krajów - w ostatnią sylwestrową noc. Film rozpowszechniają zarówno polscy, jak i zagraniczni internauci, pisząc na przykład, że to Berlin. Sprawdziliśmy, skąd i z kiedy on pochodzi.

"Wczoraj przejęli miasto"? Ani to "wczoraj", ani Berlin

"Wczoraj przejęli miasto"? Ani to "wczoraj", ani Berlin

Źródło:
Konkret24

Poseł PiS Michał Wójcik ostrzega, że rząd "prowadzi kraj na ścianę". Przekonuje, że "nikt nie chce kupować polskiego długu" mimo tego, że polskie obligacje są oprocentowane wyżej niż obligacje innych państw UE. A jak jest naprawdę?

Wójcik: nikt nie chce kupować polskich obligacji. "Bzdura"

Wójcik: nikt nie chce kupować polskich obligacji. "Bzdura"

Źródło:
Konkret24

Doszło do tego, że odczłowieczamy wyimaginowanego wroga. Że reagujemy stadnie na mentalne kotwice, które zostały sprytnie aktywowane w debacie publicznej. I że tezy dotychczas wątpliwe zaczęliśmy uznawać za prawdę, bo legitymizują je politycy. To, co się wydarzyło w dezinformacji w 2025 roku, pokazuje, że wystarczy zmodyfikować metody i przesunąć granice, by polityka strachu zbierała swoje żniwo.

Osiem trendów dezinformacji w 2025 roku. Jak pękały kolejne granice

Osiem trendów dezinformacji w 2025 roku. Jak pękały kolejne granice

Źródło:
TVN24+

Po zakończeniu wojny z Rosją Polska i Ukraina mogłyby się połączyć - informacja o petycji z takim postulatem wywołuje falę oburzenia w sieci, podsycając antyukraińskie nastroje. Bo taki właśnie jest cel tego manipulacyjnego przekazu.

"Petycja o połączeniu Polski i Ukrainy". Tak się sieje zamęt

"Petycja o połączeniu Polski i Ukrainy". Tak się sieje zamęt

Źródło:
Konkret24