Ogniska koronawirusa w Polsce: gdzie występują najczęściej

Najczęstsze ogniska koronawirusa w Polsceshutterstock

Doniesienia mediów o kolejnych ogniskach zakażeń koronawirusem potwierdzają to, co wynika z zebranych przez Konkret24 danych ze stacji sanitarno-epidemiologicznych. Najniebezpieczniejsze pod względem masowych zakażeń są zakłady pracy, placówki medyczne i opiekuńcze, a także m.in. wesela. Przedstawiamy dziesięć głównych rodzajów ognisk.

Pokazujemy, co jest prawdą, a co fałszem
Weryfikujemy fake newsy, sprawdzamy dane, analizujemy informacje z sieci

Ponad 160 osób zakażonych koronawirusem w zakładzie przetwórstwa drobiu w Mikstacie pod Ostrzeszowem - to jedno z ostatnio wykrytych ognisk epidemii, o którym w poniedziałek 3 sierpnia informował portal TVn24.pl. W piątek 31 lipca Joanna Narożniak, rzeczniczka prasowa Mazowieckiego Państwowego Wojewódzkiego Inspektora Sanitarnego informowała: "Dzisiejsze zgłoszone zakażenia na terenie województwa mazowieckiego obejmują dwa ogniska rodzinne, kilka zakładów pracy, dwa ogniska w podmiotach leczniczych, w tym największe trwające w Gostyninie" (to ostatnie to dom pomocy społecznej- red.).

I tak od wielu tygodni: zakłady pracy, wesela, placówki, medyczne, domy pomocy.... - jako ogniska koronawirusa powtarzają się określone miejsca tego samego charakteru.

Mikstat: Ognisko koronawirusa w zakładzie drobiarskim. Ponad 160 chorych
Mikstat: Ognisko koronawirusa w zakładzie drobiarskim. Ponad 160 chorychtvn24 | tvn24

Koniec lipca i początek sierpnia przyniosły skokowy wzrost zachorowań na COVID-19 w Polsce. We wtorek 4 sierpnia Ministerstwo Zdrowia poinformowało o 680 nowych przypadkach zakażeń. To najwyższa dzienna liczba potwierdzonych zakażeń w Polsce od początku pandemii.

3 sierpnia minister zdrowia Łukasz Szumowski był gościem Programu I Polskiego Radia. Pytany o ocenę sytuacji w Polsce w związku z pandemią, mówił, że większa liczba zakażeń to "efekt rozluźnienia" i pojawiania się kolejnych ognisk zachorowań koronawirusa. "Mamy parę ognisk z imprez rodzinnych, a to z wesel, a to z różnych spotkań. A druga rzecz to duże ogniska - czyli kopalnie zakłady produkcyjne - tam też się pojawiają dosyć wysokie liczby zakażonych" - mówił.

Zdaniem prof. Krzysztofa Pyrcia, wirusologa z Małopolskiego Centrum Biotechnologii Uniwersytetu Jagiellońskiego, ważne jest wyciągnięcie wniosków z tego, w jakich miejscach i sytuacjach pojawiają się największe ogniska koronawirusa. "Ważna jest też właściwa reakcja na te informacje, zarówno na poziomie krajowym, jak i osobistym" - radził prof. Pyrć, cytowany przez portal TVN Meteo.

Co pokazuje ognisko zachorowań

Wirusolożka z Uniwersytetu w Oxfordzie Emilia Skirmuntt tłumaczy: "Ognisko zachorowań to zlokalizowane wystąpienie infekcji konkretnym patogenem w danej populacji czy grupie ludzi. To mogą być ogniska małe, które obejmują kilka osób w tym samym miejscu zamieszkania, jak i większe, na przykład jeden zakład pracy czy nawet miasto lub region w zależności od tego, w jak dużej skali patrzymy na pandemię".

"Takie ogniska zachorowań pokazują nam, gdzie patogen jest obecny i gdzie może mieć potencjał do rozprzestrzeniania się. Właśnie dlatego ogniska zachorowań powinny być monitorowane od samego początku pojawienia się wirusa czy też innego patogenu w populacji, aby można to ewentualne rozprzestrzenienie się i powstawanie nowych ognisk powstrzymać" - stwierdza Emilia Skirmuntt.

Zakażony ksiądz odprawiał msze w czterech kościołach
Zakażony ksiądz odprawiał msze w czterech kościołachtvn24 | tvn24

Chcąc się dowiedzieć, gdzie w Polsce od początku epidemii najczęściej występują ogniska koronawirusa, poprosiliśmy Ministerstwo Zdrowia o wykaz takich ognisk od początku kwietnia do drugiej połowy lipca. Nie otrzymaliśmy. Biuro prasowe resortu odesłało nas do wojewódzkich stacji sanitarno-epidemiologicznych (WSSE), wskazując je jako właściwe do udzielenia informacji. Zwróciliśmy się więc do 16 stacji z prośbą o dane.

W odpowiedzi na nasze pytania o wykaz ognisk koronawirusa na podległym im terenie otrzymaliśmy dane z 15 wojewódzkich stacji sanitarno-epidemiologicznych. WSSE we Wrocławiu poinformowała, że nie jest w stanie odpowiedzieć, "ponieważ zakres tematyczny przesłanych pytań wymaga przygotowania informacji przetworzonej przez Powiatowych Inspektorów Sanitarnych woj. dolnośląskiego".

Dane przekazane przez WSSE nie są opracowane w sposób standaryzowany, poszczególne stacje różnie raportują występowanie ognisk - dlatego należy je traktować jako dane poglądowe, a nie statystyczne. Jest to jednak jedyne źródło, z którego możemy się dowiedzieć, jakie na danym terenie były ogniska zachorowań na COVID-19 oraz ile ich było.

Część stacji przesłało nam wykaz informacji o dacie, statusie i lokalizacji ogniska, a także liczbie zakażonych w nim. Trzy województwa przesłały dane wyłącznie o aktualnych ogniskach (łódzkie, mazowieckie i zachodniopomorskie), nie uwzględniając już wygaszonych.

Dane dotyczą ognisk wykrytych od 1 kwietnia. Odpowiedzi spływały do nas między 20. a 25. lipca, a 30. lipca otrzymaliśmy dane z województwa warmińsko-mazurskiego.

Najczęściej: domy, zakłady pracy, placówki medyczne

Nawet biorąc pod uwagę niepełność otrzymanych danych, uwagę zwraca powtarzalność miejsc, w których ogniska zakażeń występują. W 15 województwach wykryto takich ognisk do końca lipca ponad 530. Po analizie wydzieliliśmy 10 najczęściej powtarzających się kategorii. W kolejności są to (w nawiasie łączna liczba takich ognisk w 15 województwach, stan 20-30 lipca):

Najczęstsze ogniska koronawirusa w PolsceWSSE

Do kategorii Inne zaliczyliśmy 49 rodzajów ognisk - m.in. osiem ognisk w placówkach handlowych, dwa w szkołach, cztery w służbach mundurowych, trzy w jednostkach wojskowych oraz ogniska lokalne bez wskazania na konkretne miejsce.

Jak wynika więc z informacji WSSE, najczęstszymi ogniskami koronawirusa są domy, do których osoba zakażona przynosi wirusa. Na drugim miejscu są zakłady pracy, potem placówki medyczne i opiekuńcze.

Ogniska w kopalniach spowodowały duży wzrost liczby zakażeń SARS-CoV-2 w połowie maja. Wtedy kopalnie należały do głównych ognisk zakażenia koronawirusem. Również w czerwcu i lipcu sporą część nowych zakażeń wykrywano w województwie śląskim, w tym wśród górników - informował portal Tvn24.pl.

Ogniska koronawirusa na Śląsku to kopalnie i wesela
Ogniska koronawirusa na Śląsku to kopalnie i weselatvn24

Przypomnijmy, że od 3 czerwca można organizować wesela i inne uroczystości rodzinne do 150 osób. Dlatego w ostatnich tygodniach media często informowały o tym, że do masowych zakażeń dochodziło własnie podczas wesel i dużych imprez rodzinnych. W połowie lipca małopolski sanepid informował nawet, że nie rekomenduje urządzania tego typu przyjęć - podawał Tvn24.pl.

We wtorek 4 sierpnia minister Łukasz Szumowski poinformował, że rząd "nie wyklucza zwiększenia ograniczeń przy organizacji wesel". Zapowiedział, że rząd chce wprowadzić wymóg rejestracji wesel i podawanie dokładnej listy gości.

Ogniska masowych zakażeń

O ile w domach dochodzi do zakażenia kilku osób, to w innych ogniskach są to dużo większe liczby. Z informacji od pięciu WSSE (z małopolskiego, opolskiego, podkarpackiego, pomorskiego i warmińsko-mazurskiego) wiemy, że ponad kilkadziesiąt zakażeń generowały ogniska w placówkach opiekuńczych. Między innymi w Placówce Całodobowej Opieki w małopolskim koronawirusa wykryto u 87 osób, w tym 63 pensjonariuszy i 24 pracowników, a w Domu Pomocy Społecznej w powiecie wejherowskim (pomorskie) COVID-19 stwierdzono u 90 osób (16 pracowników, 65 pensjonariuszy i dziewięciu osób z trzech ognisk rodzinnych). W jednym z DPS-ów w Gdańsku wykryto 77 zakażeń.

Rośnie liczba zakażeń w Małopolsce. Gdzie są największe ogniska
Rośnie liczba zakażeń w Małopolsce. Gdzie są największe ogniskatvn24

Niebezpieczeństwo masowych zakażeń rodzą też wspomniane już wesela - według danych WSSE w Krakowie z 20 lipca br. koronawirusa wykryto u 173 uczestników wesela, które odbyło się na początku czerwca w Nawojowej. Zakażeń z tego ogniska ciągle przybywa. 31 lipca wojewódzki inspektor sanitarny Jarosław Foremny podał, że COVID-19 stwierdzono już u 272 osób, a uczestnicy tego przyjęcia stali się ogniwami procesu epidemicznego, który rozszedł się na kilka zakładów pracy, informował portal TVN24.pl. Z kolei w wyniku wesela w Suchej Beskidzkiej zaraziło się łącznie 60 osób - ponad połowa to uczestnicy imprezy, pozostali to osoby z kontaktu.

Duże ogniska wykrywa się także w zakładach pracy (nie licząc kopalni, bo te uwzględniliśmy osobno) - m.in. koronawirusa stwierdzono u 190 pracowników Zakładów Mięsnych Sokołów na Podkarpaciu. W zakładzie szwalniczym w Malborku COVID-19 stwierdzono u 31 pracowników. 19 osób zaraziło się w zakładzie produkcyjnym w powiecie nowosądeckim (małopolskie). W województwie opolskim ogniska wykryto aż w pięciu zakładach pracy - koronawirusa miało tam od kilku do kilkudziesięciu pracowników i osób z kontaktu.

Autor: Gabriela Sieczkowska / Źródło: Konkret24; zdjęcie: Shutterstock

Źródło zdjęcia głównego: shutterstock

Pozostałe wiadomości

Zdaniem części wojskowych opublikowanie tych zdjęć było "absolutnie niedopuszczalne" i "kompromitujące". Według ekspertów wojskowości - na pewno niepotrzebne. I choć Biuro Bezpieczeństwa Narodowego ripostuje, że zdjęcia z wizyty prezydenta na wschodniej granicy nie ujawniają wrażliwych danych, to pewne informacje zawierają. Komu i do czego przydatne?

Stoją i patrzą w mapy. Przeciwnik też patrzy. Co widzi?

Stoją i patrzą w mapy. Przeciwnik też patrzy. Co widzi?

Źródło:
TVN24+

Tłumowi ludzi na ulicach Madrytu towarzyszy podniosła muzyka w tle. To nagranie, które zdobywa popularność w sieci, ma być dowodem na "chrześcijańskie przebudzenie" Hiszpanii. W rzeczywistości filmik nie pokazuje żadnej manifestacji religijnej.

Wyszli na ulice i "ogłaszają Hiszpanię narodem chrześcijańskim"? Nie po to się zebrali

Wyszli na ulice i "ogłaszają Hiszpanię narodem chrześcijańskim"? Nie po to się zebrali

Źródło:
Konkret24

"Maduro jest wożony po Nowym Jorku i pokazywany mieszkańcom miasta", "Trump woził go po ulicach jak schwytane zwierzę" - twierdzą internauci, którzy zamieszczają i komentują nagranie pokazujące przejazd otwartej furgonetki. Nic nie wskazuje, że był w niej przewożony wenezuelski dyktator.

Maduro wożony ulicami Nowego Jorku "jak trofeum"?

Maduro wożony ulicami Nowego Jorku "jak trofeum"?

Źródło:
Konkret24

Prezydent USA Donald Trump mówi o "doktrynie Donroego", która ma być czymś więcej niż słynna doktryna Monroego. Eksperci dostrzegają podobieństwa, ale też wskazują różnice. Co takiego ogłosił piąty prezydent Stanów Zjednoczonych James Monroe?

Donald Trump "reaktywuje" doktrynę Monroego. Czyli co?

Donald Trump "reaktywuje" doktrynę Monroego. Czyli co?

Źródło:
Konkret24

"Zobacz Donaldzie Tusku, jak kończą dyktatorzy" - napisał na platformie X były minister w rządzie Zjednoczonej Prawicy Mariusz Kamiński, zamieszczając rzekome zdjęcie Nicolasa Maduro pojmanego przez żołnierzy USA. To nie tylko "przekroczenie kolejnych granic", lecz przede wszystkim fałszywka.

Kamiński o aresztowaniu Maduro. "Przekroczenie granic". W dodatku fejk

Kamiński o aresztowaniu Maduro. "Przekroczenie granic". W dodatku fejk

Źródło:
Konkret24

Witajcie w roku, w którym świat będą wam objaśniać już niekoniecznie eksperci, tylko sztuczna inteligencja. Gdy algorytmy staną się tak potężne jak rządy - a te będą się mierzyć z masowym eksportem chaosu, nie tylko ze strony Kremla. Przedstawiamy pięć głównych zagrożeń w sferze dezinformacji w 2026 roku, których trzeba być świadomym.

"Eksport chaosu". Co nam grozi w 2026 roku

"Eksport chaosu". Co nam grozi w 2026 roku

Źródło:
TVN24+

To nie przypadek, że kolejne incydenty dotyczące bezpieczeństwa Polski szybko stają się paliwem do podsycania antyukraińskich nastrojów. I że treści takie pojawiają się na profilach niemających nic wspólnego z polityką. Kto sądzi, że to tylko opinie "zwykłych Polaków" - jest w błędzie. To skoordynowane akcje sieci fałszywych kont, których mechanizm ujawnili właśnie analitycy DFRLab.

Jesteś na grupie dla biegaczy? Albo o nieruchomościach? Oni też tam są

Jesteś na grupie dla biegaczy? Albo o nieruchomościach? Oni też tam są

Źródło:
Konkret24, DFRLab

Setki tysięcy wyświetleń generuje w mediach społecznościowych nagranie mające pokazywać, jak zachowywali się mieszkańcy Niemiec - głównie przybysze z innych krajów - w ostatnią sylwestrową noc. Film rozpowszechniają zarówno polscy, jak i zagraniczni internauci, pisząc na przykład, że to Berlin. Sprawdziliśmy, skąd i z kiedy on pochodzi.

"Wczoraj przejęli miasto"? Ani to "wczoraj", ani Berlin

"Wczoraj przejęli miasto"? Ani to "wczoraj", ani Berlin

Źródło:
Konkret24

Poseł PiS Michał Wójcik ostrzega, że rząd "prowadzi kraj na ścianę". Przekonuje, że "nikt nie chce kupować polskiego długu" mimo tego, że polskie obligacje są oprocentowane wyżej niż obligacje innych państw UE. A jak jest naprawdę?

Wójcik: nikt nie chce kupować polskich obligacji. "Bzdura"

Wójcik: nikt nie chce kupować polskich obligacji. "Bzdura"

Źródło:
Konkret24

Doszło do tego, że odczłowieczamy wyimaginowanego wroga. Że reagujemy stadnie na mentalne kotwice, które zostały sprytnie aktywowane w debacie publicznej. I że tezy dotychczas wątpliwe zaczęliśmy uznawać za prawdę, bo legitymizują je politycy. To, co się wydarzyło w dezinformacji w 2025 roku, pokazuje, że wystarczy zmodyfikować metody i przesunąć granice, by polityka strachu zbierała swoje żniwo.

Osiem trendów dezinformacji w 2025 roku. Jak pękały kolejne granice

Osiem trendów dezinformacji w 2025 roku. Jak pękały kolejne granice

Źródło:
TVN24+

Po zakończeniu wojny z Rosją Polska i Ukraina mogłyby się połączyć - informacja o petycji z takim postulatem wywołuje falę oburzenia w sieci, podsycając antyukraińskie nastroje. Bo taki właśnie jest cel tego manipulacyjnego przekazu.

"Petycja o połączeniu Polski i Ukrainy". Tak się sieje zamęt

"Petycja o połączeniu Polski i Ukrainy". Tak się sieje zamęt

Źródło:
Konkret24

Politycy piszą o "sięganiu do kieszeni Polaków", internauci o planowanym wzroście VAT z 5 do 23 procent. Krążące w sieci komentarze o decyzji co do "gigantycznej podwyżki" podatku w handlu i gastronomii generują kolejne spekulacje. Sprawdziliśmy, o co chodzi.

"Gigantyczna podwyżka podatku VAT"? O jaką decyzję chodzi

"Gigantyczna podwyżka podatku VAT"? O jaką decyzję chodzi

Źródło:
Konkret24

Młode, atrakcyjne Polki zachwalają w sieci korzyści z wyjścia Polski z Unii Europejskiej. Od początku wygląda to podejrzanie, ale generuje setki tysięcy wyświetleń. To "wejście na nowy poziom" z antyunijnym przekazem.

"Prawilne Polki", eurokołchoz i polexit. Antyunijna propaganda napędzana przez AI

"Prawilne Polki", eurokołchoz i polexit. Antyunijna propaganda napędzana przez AI

Źródło:
Konkret24

Poruszająca historia 91-letniej Amerykanki, którą postawiono przed sądem w szpitalnej koszuli i skutą kajdankami, obiegła media społecznościowe jako dowód okrucieństwa systemu. Gdy jednak się jej przyjrzeć bliżej, narracja przestaje się kleić.

91-letnia Helen "aresztowana za kradzież leków". Coś tu się nie klei

91-letnia Helen "aresztowana za kradzież leków". Coś tu się nie klei

Źródło:
Konkret24

Minister energii od miesięcy obiecuje, że koniec mrożenia cen prądu nie oznacza gwałtownej podwyżki rachunków. Ale opozycja straszy, że drożej będzie nawet o 10 procent. Politycy się sprzeczają - my z ekspertami liczymy, jak odmrożenie cen energii może wpłynąć na wysokość naszych rachunków. Kluczowe są ich składowe.

Koniec mrożenia cen prądu. "Zapłacimy więcej?" Policzyliśmy

Koniec mrożenia cen prądu. "Zapłacimy więcej?" Policzyliśmy

Źródło:
Konkret24

170 milionów złotych miał według internautów wydać polski Narodowy Fundusz Zdrowia na leczenie HIV w Ukrainie. Przekaz niesie się w sieci szeroko, lecz chodzi o zupełnie inne pieniądze. Mamy wyjaśnienie NFZ.

"Okradli Polaków ze składek zdrowotnych"? NFZ wyjaśnia

"Okradli Polaków ze składek zdrowotnych"? NFZ wyjaśnia

Źródło:
Konkret24

Unijni sędziowie stawiają się ponad polskim systemem konstytucyjnym, Trybunał Sprawiedliwości "zakazał Polsce powoływania się na swoją konstytucję" - tak politycy PiS przedstawiają wyrok TSUE dotyczący Trybunału Konstytucyjnego. Grzmią, że to próba odebrania Polsce suwerenności. Konstytucjonaliści tłumaczą: to nieprawda.

Politycy PiS: TSUE "zakazał powoływać się na konstytucję". Nieprawda

Politycy PiS: TSUE "zakazał powoływać się na konstytucję". Nieprawda

Źródło:
Konkret24

Do budynku urzędu wchodzi mężczyzna, a wraz z nim krowa, lama i kozy. Film pokazujący taką scenę krąży w sieci z wyjaśnieniem, że to rolnik, który z powodu umowy Unii Europejskiej z Mercosur nie daje już rady płacić podatków. Po pierwsze, ta umowa jeszcze nie obowiązuje. Po drugie..., rzeczywiście, coś takiego się wydarzyło, ale nie teraz.

"Przyszedł do urzędu skarbowego zapłacić podatki zwierzętami". Co to za historia

"Przyszedł do urzędu skarbowego zapłacić podatki zwierzętami". Co to za historia

Źródło:
Konkret24

Setki tysięcy wyświetleń generują w polskiej sieci nagrania pokazujące protesty rolników we Francji - te prawdziwe i te fałszywe. Tak szerokie zastosowanie sztucznej inteligencji do tworzenia fake newsów na bazie prawdziwego wydarzenia spowodowało, że internauci już sami nie wiedzą, co jest prawdą, a co fałszem. I nawet w dobrej wierze dezinformują - też z pomocą AI.

"Tego w mediach nie zobaczycie". Rzeczywiście, coś tu śmierdzi

"Tego w mediach nie zobaczycie". Rzeczywiście, coś tu śmierdzi

Źródło:
Konkret24

"Niemądra decyzja", minister "przekroczył swoje uprawienia", "samodzielnie nie może przekazać takiej kwoty" - grzmią politycy opozycji, krytykując decyzję ministra spraw zagranicznych Radosława Sikorskiego o przeznaczeniu 100 milionów dolarów na zakup amerykańskiego sprzętu dla Ukrainy. I dywagują, z jakich funduszy pójdzie ta pomoc. MSZ odpowiedział nam na to pytanie.

Sikorski: "dam 100 milionów dolarów Ukrainie". Z czego? Mamy odpowiedź MSZ

Sikorski: "dam 100 milionów dolarów Ukrainie". Z czego? Mamy odpowiedź MSZ

Źródło:
Konkret24

"To już jawna okupacja" - piszą internauci, oburzeni rzekomym planem pilnowania polskich granic przez niemieckie wojsko. O tym "skandalu" poinformował Robert Bąkiewicz. Lecz to żaden skandal, tylko zwykły fake news.

Bąkiewicz: "niemieckie wojsko ma pilnować polskich granic". Nie, nie po to przyjadą

Bąkiewicz: "niemieckie wojsko ma pilnować polskich granic". Nie, nie po to przyjadą

Źródło:
Konkret24

"Całe narody nie wyginęły", mimo że wcale nie muszą się szczepić - przekonują ci, którzy walczą z obowiązkowymi szczepieniami w Polsce. Także polscy politycy. Rzeczywiście, inne europejskie narody jakoś nie wyginęły, choć większość szczepień u nich jest dobrowolna. Paradoks - czy jednak jest coś, o czym antyszczepionkowcy wam nie mówią?

"Szczepienia dobrowolne". Brzmi dobrze, gdy chcą tobą manipulować

"Szczepienia dobrowolne". Brzmi dobrze, gdy chcą tobą manipulować

Źródło:
TVN24+

Izraelski paszport Wołodymyra Zełenskiego mieli znaleźć funkcjonariusze ukraińskiej agencji antykorupcyjnej - taki przekaz rozpowszechniany jest w ostatnich dniach w polskiej sieci. To zbudowana na fałszywkach narracja, której celem jest zdyskredytowanie prezydenta Ukrainy.

Zełenski i "odkryta kolekcja paszportów". O co im tym razem chodzi

Zełenski i "odkryta kolekcja paszportów". O co im tym razem chodzi

Źródło:
Konrket24

Zgoda Komisji Europejskiej na wsparcie budowy elektrowni jądrowej z polskiego budżetu uruchomiła wśród polityków PiS narrację, że Polska "nisko upadła". Kpią, że skoro musimy pytać Brukselę o zgodę na wydanie własnych pieniędzy, to "tak właśnie wygląda suwerenność Polski w praktyce". O istotnej rzeczy nie informują.

Teraz twierdzą: "nisko upadliśmy". A jak było, gdy rządzili?

Teraz twierdzą: "nisko upadliśmy". A jak było, gdy rządzili?

Źródło:
Konkret24

Ta historia wydaje się nieprawdopodobna. Ale dla tych, do których ją wymyślono, może być przekonująca - bo potwierdzi ich przekonania. Połączenie prezydenta Wołodymyra Zełenskiego, Billa Cosby'ego i Jeffreya Epsteina nie jest przypadkowe w tej kolejnej odsłonie rosyjskiej dezinformacji.

Bill Cosby, Zełenski i rezydencja w Nowym Jorku. Jak oni to połączyli

Bill Cosby, Zełenski i rezydencja w Nowym Jorku. Jak oni to połączyli

Źródło:
Konkret24

Władze Chersonia szykują się do ucieczki, wysyłają już swoje rodziny do Polski - tak ma wynikać z posiedzenia rady miasta, z którego zapis rzekomo wyciekł do sieci. Nagranie rzeczywiście istnieje, lecz reszta to rosyjska fałszywka. Jej główne cele są trzy.

"Trzeba się zbierać, dokumenty do kominka". Radni nie wyłączyli mikrofonu?

"Trzeba się zbierać, dokumenty do kominka". Radni nie wyłączyli mikrofonu?

Źródło:
Konkret24