"Jest drugie dno" przy zastrzeżeniu numeru PESEL? Rozwiewamy mity

Źródło:
Konkret24
Od 1 czerwca zastrzeganie numeru PESEL wchodzi w życie
Od 1 czerwca zastrzeganie numeru PESEL wchodzi w życieMarzanna Zielińska/Fakty TVN
wideo 2/5
Od 1 czerwca zastrzeganie numeru PESEL wchodzi w życieMarzanna Zielińska/Fakty TVN

Jedni twierdzą, że zastrzeganie numeru PESEL to wstęp do likwidacji gotówki, inni - że chodzi o większą inwigilację obywateli. Wokół nowej usługi narosło już wiele fałszywych przekazów. Weryfikujemy je.

Pokazujemy, co jest prawdą, a co fałszem
Weryfikujemy fake newsy, sprawdzamy dane, analizujemy informacje z sieci

Od 1 czerwca 2024 roku wszystkie instytucje finansowe takie jak banki i firmy pożyczkowe, SKOK-i, ale też operatorzy komórkowi oraz notariusze mają obowiązek weryfikować - na przykład przy zawieraniu umowy kredytowej albo umowy na świadczenie usług telekomunikacyjnych - czy numer PESEL danego klienta został zastrzeżony. Informacja ta widnieje w Rejestrze zastrzeżeń numerów PESEL, który prowadzi Ministerstwo Cyfryzacji.

Jeśli te instytucje np. udzielą pożyczki pomimo zastrzeżenia numeru PESEL, osoba poszkodowana, której dane skradziono, nie będzie musiała spłacać zadłużenia zaciągniętego przez oszustów. PESEL możemy zastrzec w dowolnym momencie i cofnąć zastrzeżenie, jeśli planujemy załatwić jakąś sprawę finansową. Numer możemy potem zastrzec ponownie. "W razie potrzeby możesz w każdej chwili cofnąć zastrzeżenie, a po 30 minutach ponownie zastrzec swój PESEL. W ten sposób będziesz stale chronić swoje dane. Zarówno zastrzeżenie numeru PESEL jak i jego cofnięcie są natychmiastowe i odbywają się w czasie rzeczywistym nawet w nocy i dni wolne od pracy" - opisuje procedurę resort cyfryzacji.

Przypomnijmy: pełnoletni Polacy mogli bezpłatnie zastrzec swój numer PESEL już od 17 listopada 2023 roku. Z początkiem czerwca wszedł obowiązek weryfikacji takiego zastrzeżenia dla wspomnianych wyżej instytucji. To rozwiązanie ma ograniczyć skutki kradzieży tożsamości. Chodzi o między innymi o walkę z przestępcami, którzy chcą wyłudzić pieniądze od nas czy od banku przez zaciąganie kredytu na nasz PESEL bez naszej wiedzy i zgody. Zastrzec PESEL możemy na trzy sposoby: poprzez aplikację mobilną mObywatel 2.0; poprzez serwis internetowy mObywatel; w dowolnym urzędzie gminy.

Jednak w ostatnich dniach o usłudze zastrzegania PESEL-u krąży wiele nieprawdziwych przekazów i teorii spiskowych, które mają zniechęcić Polaków do podjęcia takiej decyzji. Poniżej weryfikujemy najpopularniejsze fałsze na ten temat.

Fałsz: "jest drugie dno zastrzeżenia PESEL-u"

"Ciekawi mnie tylko jedno. Dlaczego urzednikom i Państwu tak bardzo zależy żeby wszyscy zatrzegli pesel. Tu napewno jest drugie dno. Dowiemy się po czasie" - pisali na początku czerwca niektórzy internauci (pisownia wszystkich postów oryginalna).

Dlaczego więc wprowadzono możliwość zastrzeżenia numeru PESEL w państwowym rejestrze? Nie ma drugiego dna. Celem jest zapobieganie różnego rodzaju oszustwom, w tym wyłudzeniom pieniędzy, których przestępcy dokonują z użyciem naszego numeru PESEL. Kradzież tożsamości to coraz częstsze zjawisko. "Rodzi ono poważne problemy i może spotkać każdego" - ostrzega portal mObywatel. Zastrzegając PESEL, zabezpieczamy się przed oszustami - ci nie będą mogli bez naszej zgody i wiedzy np. podpisać umowy o kredyt czy też wyrobić duplikatu katy SIM, by z użyciem naszego numeru telefonu przejąć dostęp np. do naszej bankowości internetowej lub profili w mediach społecznościowych.

Fałsz: "chodzi o to, by jak najwięcej obywateli zarejestrowało się na mObywatel"

Niektórzy przekonują, że możliwość zastrzeżenia PESEL-u to pretekst do tego, by każdy posiadacz lub posiadaczka tego numeru zarejestrował się na mObywatel - platformie i aplikacji, która umożliwia m.in. dostęp do własnych dokumentów (np. dowód osobisty, prawo jazdy, dowód rejestracyjny auta) i pozwala załatwić sprawy urzędowe online. "Chodzi o to by jak najwięcej obywateli zarejestrowało się na mObywatel"; "mObywatel dla wszystkich pod pretekstem zastrzeżenia peselu to już nikt przez ten mur nie ucieknie" - przekonują. W domyśle - ma to wprowadzić większą kontrolę nad posiadaczami numeru.

To oczywiście nieprawda. Bo przecież PESEL można zastrzec nie tylko przez mObywatela. Każdy może to zrobić także w wybranym urzędzie gminy. Tam też może zastrzeżenie cofnąć. - Nie ma żadnego przymusu rejestrowania się mObywatelu. Wszystkie usługi publiczne dostępne w mObywatelu można realizować również osobiście w urzędzie lub czasem korespondencyjnie - wyjaśnia w rozmowie z Konkret24 Adam Haertle, ekspert ds. bezpieczeństwa w sieci z portalu Zaufana Trzecia Strona.

- Podobnie nie ma przymusu zastrzeżenia PESEL-u - dodaje Haertle. - Zastrzeżenie i jego zdjęcie można dokonać na kilka sposobów, nie trzeba do tego używać mObywatela. Jeśli ktoś nie chce stosować tej aplikacji, to jest to w pełni uprawniona decyzja tej osoby - zauważa.

Zastrzeżenie numeru PESEL w serwisie mObywatelmObywatel.gov.pl

Fałsz: "przy zastrzeżonym peselu nie wypłacimy większej gotówki z banku"

Część internautów twierdzi, że chodzi o ograniczenie swobodnego obrotu gotówką. "Przy zastrzeżonym peselu nie wypłacimy większej gotówki z banku" - argumentują. To kolejna nieprawda.

Wyjaśniamy: osoby z zastrzeżonym numerem PESEL mogą wypłacić w placówce banku jednego dnia kwotę nieprzekraczającą trzykrotności minimalnego wynagrodzenia za pracę. Obecnie ta wypłata nie może być wyższa niż 12 726 zł. Jeśli ta kwota będzie większa, zgodnie z ustawą bank zablokuje wypłatę w kasie ze wszystkich kont na 12 godzin. Ale: blokada nie dotyczy wypłat gotówki z bankomatów. Banki radzą, by przed wypłatą kwoty przekraczającej trzykrotność minimalnego wynagrodzenia po prostu cofnąć zastrzeżenie numeru PESEL.

Skąd te ograniczenia? Jak wyjaśnia Adam Haertle - mają chronić nas i nasze pieniądze. - Jest to celowy zamysł ustawodawcy, który ma na celu uratować osoby zmanipulowane przez przestępców, które potrafią przekazywać w ich ręce oszczędności całego życia. Znamy setki historii Polek i Polaków, poddani manipulacji w oszustwie na wnuczka, na policjanta wypłacali często kwoty liczone w dziesiątkach czy nawet setkach tysięcy złotych i przekazywały gotówkę przestępcom. Dzięki mechanizmowi zastrzeżenia PESEL możemy się przed tym uchronić siebie i bliskich - mamy opóźnienie 12 godzin od próby wypłaty większej gotówki do momentu realizacji tej transakcji. Ten czas pozwala się zorientować, że jesteśmy manipulowani, oszukiwani i okradani - mówi ekspert.

I dodaje: - Dlatego zalecam zastrzeganie PESEL-u nie tylko naszym czytelnikom, ale także namówienie do tego swoich rodziców i starszych krewnych, bo dzięki temu będą mieli dodatkową chwilę, żeby się zorientować, że są okradani i mają większą szansę na to, że nie dojdzie do życiowej tragedii.

Ograniczenia w wybraniu większej gotówki z placówki banku istniały przed wejściem w życie usługi zastrzeżenia PESEL-u. Te nałożyły same banki, często to była kwota ok. 20 tys. złotych (choć zdarzają się znacznie mniejsze, np. największy polski bank, PKO BP ma limit w wysokości 10 tys. zł). Zresztą wypłata większej gotówki idącej w dziesiątki czy setki tysięcy złotych bez wcześniejszego umówienia się z bankiem jest najczęściej niemożliwa. Nawet bez zastrzeżonego PESEL-u, planując wypłatę dużej kwoty, musimy się wcześniej zaanonsować. - Z reguły każdy bank ma swój limit w okolicy kilkudziesięciu tysięcy złotych, szczególnie w mniejszych oddziałach - zauważa Adam Haertle.

Tezę, że zastrzeżony PESEL uniemożliwi lub utrudni dostęp do gotówki, sprawdzał portal fact-checkingowy Demagog. Ocenił ją jako fake news.

Fałsz: "zamach na obrót gotówkowy"

Niektórzy internauci sugerują, że nowa usługa to "zamach na obrót gotówkowy". Nie zgadza się z nią Adam Haertle i stawia własną:

Zastrzeżenie PESEL-u to zamach na obrót gotówką naszych rodziców w rękach przestępów. Zastrzegając PESEL, utrudniamy życie przestępcom. My sami ciągle możemy zrobić z naszymi pieniędzmi to, na co mamy ochotę.

Zastrzeżenie PESEL-u nie stanowi zagrożenia dla korzystania przez obywateli z posiadanej przez nich gotówki. Ogranicza za to pole do działania dla przestępców, którzy chcą wyłudzić od nas pieniądze na różne sposoby np. na wnuczka.

Od piątku będzie można zastrzec numer PESEL. Może to zapobiec kradzieży tożsamości
16.11.2023 | Od piątku będzie można zastrzec numer PESEL. Może to zapobiec kradzieży tożsamościMichał Gołębiowski/Fakty po Południu TVN24

Fałsz: "śledzenie, dla twojego 'bezpieczeństwa'"

Są i tacy, którzy obawiają się, że usługa zastrzegania PESEL-u to kolejny krok w inwigilacji obywateli. "Śledzenie, dla twojego 'bezpieczeństwa'" - twierdzi jeden z internautów.

- Nie widzę tutaj niczego, co zwiększałoby możliwość rejestrowania czy nadzorowania tego co robimy. Z zastrzeżonym PESEL-em nic więcej się nie stanie. Ta czynność nie zmienia żadnego zapisu w systemach oprócz tego, że mamy jedynkę w rejestrze PESEL - uspokaja w rozmowie z Konkret24 Adam Haertle. I podkreśla: - Nie przekazujemy w ten sposób, żadnej nowej informacji dla potencjalnych opresyjnych rządów śledzących obywateli.

Fałsz: "zastrzeganie peselu jest tylko po to, żeby nie podpisywać list wyborczych 'niewłaściwych' komitetów"

Ta teza krążyła tuż przed wyborami: że "zastrzeganie peselu jest tylko po to, żeby nie podpisywać list wyborczych 'niewłaściwych' komitetów". Chodzi zapewne o podpisy poparcia dla list kandydatów w wyborach, na których należy podać m.in. swój numer PESEL.

- Niefortunna nazwa tej usługi sugeruje, że w jakiś sposób uniemożliwiamy korzystanie z PESEL-u, a tak naprawdę uniemożliwiamy serię operacji, z których żadna nie dotyczy naszych praw obywatelskich, w tym naszych praw wyborczych. Dalej możemy podpisywać dowolne listy wyborcze, głosować czy realizować e-recepty w aptece. Zastrzeżenie PESEL-u nie ma wpływu na te czynności - wyjaśnia Adam Haertle. - Mamy zamknięty katalog czynności, które mamy utrudnione lub opóźnione. To są wypłaty większych sum pieniędzy, umowy u notariusza, zamówienie duplikatów kart SIM u operatorów. Wszystko to ma na celu utrudnienie życia przestępcom, a nie obywatelom - stwierdza ekspert. 

Potwierdza to poradnik na temat zastrzegania PESEL-u opublikowany na stronie mObywatel. Zastrzeżony numer PESEL "nie dotyczy wielu sytuacji codziennych czy formalnych" i nie wpływa na:

  • sprawy urzędowe (np. wzięcie ślubu, zameldowanie się czy wyrobienie dokumentów);
  • sprawy zdrowotne (np. wizyty u lekarza, pobyt w szpitalu czy wykupienie recepty);
  • udział w wyborach;
  • ważność dokumentów (np. dowodu osobistego, paszportu czy prawa jazdy);
  • korzystanie z profilu zaufanego;
  • podróżowanie (np. przekraczanie granicy, latanie samolotem czy kupowanie biletów);
  • wykonywanie czynności służbowych (np. podpisywanie umów w pracy);
  • korzystanie z usług poczty (Poczta Polska może ubiegać się o dostęp do weryfikacji zastrzeżenia w rejestrze, ale nie ma takiego obowiązku ustawowego).

Autorka/Autor:

Źródło: Konkret24

Źródło zdjęcia głównego: Adam Stępień/Agencja Wyborcza.pl

Pozostałe wiadomości

"Patrol konfidentów", "cały kraj zamienia się w kraj donosicieli" - takie komentarze wzburzonych internautów można przeczytać pod ogłoszeniami o naborze do samozwańczej "służby sąsiedzkiej" w wielu polskich miastach. Zaczęliśmy więc jej szukać - i przestrzegamy przed tymi ogłoszeniami.

"Służba sąsiedzka. Kto chętny dołączyć?". Uwaga na te ogłoszenia

"Służba sąsiedzka. Kto chętny dołączyć?". Uwaga na te ogłoszenia

Źródło:
Konkret24

Były minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro twierdzi, że jego wyjazd na Węgry nie był ucieczką. I że ze zdziwieniem dowiedział się - będąc już za granicą - że planowano przeciwko niemu jakieś postępowanie. Przypominamy więc, o czym i kiedy informowano publicznie w jego sprawie.

Ziobro: "nie wiedziałem, że uruchomią postępowanie". Przypominamy sekwencję zdarzeń

Ziobro: "nie wiedziałem, że uruchomią postępowanie". Przypominamy sekwencję zdarzeń

Źródło:
Konkret24

Nagranie, na którym amerykański biskup zabrania rzekomo agentom ICE wejść do kościoła, obiegło media społecznościowe - za granicą i w Polsce. Jest gorąco komentowane w związku z tragedią w Minneapolis. W tym filmie nie chodzi o prawdę, ale może chodzić o pieniądze.

"Nie jesteście tu mile widziani". Starcie biskupa z agentem ICE - czy z rzeczywistością?

"Nie jesteście tu mile widziani". Starcie biskupa z agentem ICE - czy z rzeczywistością?

Źródło:
Konkret24

Setki tysięcy wyświetleń generuje w internecie nagranie pokazujące zamieszki na ulicach, podczas których podpalane są samochody. Rozpowszechniający je internauci twierdzą, że to Iran podczas trwających tam teraz przeciwrządowych manifestacji. Inni podają jednak, że to Paryż albo Los Angeles. Nikt z nich nie ma racji.

Tak, Irańczycy "walczą na ulicach". Ale na tym filmie tego nie widać

Tak, Irańczycy "walczą na ulicach". Ale na tym filmie tego nie widać

Źródło:
Konkret24

Wielka Brytania na czele, Polska w czołówce - tak wyglądać ma "ranking" krajów z największą liczbą aresztowanych za wpisy w internecie. Gdy jednak zajrzeć do źródeł, ta efektowna narracja szybko się rozpada.

"Polska w światowej czołówce aresztowań za wpisy" w sieci. "Skąd to wzięli"

"Polska w światowej czołówce aresztowań za wpisy" w sieci. "Skąd to wzięli"

Źródło:
Konkret24

Internauci chwalą rzekome "odchudzenie" kalendarza szczepień dzieci w USA - i jednocześnie krytykują aż "88 szczepionek" w polskim kalendarzu. Na dokładkę snują teorie spiskowe o nazistowskiej symbolice. Cała ta narracja to zlepek nieporozumień i błędnego porównywania liczby zastrzyków do liczby podawanych szczepionek.

Kalendarz szczepień, 88 szczepionek i liczba Hitlera. Tym razem sięgają po "magię liczb"

Kalendarz szczepień, 88 szczepionek i liczba Hitlera. Tym razem sięgają po "magię liczb"

Źródło:
Konkret24

Unia Europejska "przyjęła nas do swojego grona, aby doić z kasy" - tak internauci komentują informację o horrendalnej kwocie 2,5 biliona złotych, które Polska miałaby rzekomo zapłacić za unijny system handlu uprawnieniami do emisji CO2. To jednak podwójna manipulacja związana z raportem pewnej fundacji. Pokazujemy, kto za nią stoi.

"Polska zapłaci aż 2,5 biliona złotych za ETS2?"

"Polska zapłaci aż 2,5 biliona złotych za ETS2?"

Źródło:
Konkret24

W Niemczech zarabia się lepiej, a że ceny w Polsce mamy już podobne jak tam, to poziom życia Polaków jest trzykrotnie niższy niż Niemców - taką ekonomiczną tezę ogłosił sędzia Kamil Zaradkiewicz. Tylko że posłużył się złymi wskaźnikami i starymi danymi. Co więc dane ekonomiczne mówią o życiu w Polsce i Niemczech?

"Polak ma trzy razy niższy poziom życia niż Niemiec"? Aż tak to nie

"Polak ma trzy razy niższy poziom życia niż Niemiec"? Aż tak to nie

Źródło:
Konkret24

Tysiące wyświetleń generuje w sieci nagranie z polskimi dziećmi śpiewającymi ukraiński hymn. Sprawę nagłośnił poseł PiS Dariusz Matecki - wraz z przekazem, że "dzieci zmuszane są do śpiewania hymnu Ukrainy". Nie ma na to potwierdzenia, nagranie jest stare, a publikowanie go teraz ma zapewne służyć wzmacnianiu antyukraińskich nastrojów.

Matecki i "dzieci zmuszone do śpiewania ukraińskiego hymnu". Polityczna gra fałszem

Matecki i "dzieci zmuszone do śpiewania ukraińskiego hymnu". Polityczna gra fałszem

Źródło:
Konkret24

Amerykańskie działania w Wenezueli miały wywołać masowe protesty w Stanach Zjednoczonych - twierdzi poseł Włodzimierz Skalik z Konfederacji Korony Polskiej. Tylko że nagrania, które ma potwierdzać jego tezę, nie mają związku z aktualnymi wydarzeniami.

"Masowe protesty" przeciwko interwencji Trumpa w Wenezueli? Nie na tych nagraniach

"Masowe protesty" przeciwko interwencji Trumpa w Wenezueli? Nie na tych nagraniach

Źródło:
Konkret24

Tłumowi ludzi na ulicach Madrytu towarzyszy podniosła muzyka w tle. To nagranie, które zdobywa popularność w sieci, ma być dowodem na "chrześcijańskie przebudzenie" Hiszpanii. W rzeczywistości filmik nie pokazuje żadnej manifestacji religijnej.

Wyszli na ulice i "ogłaszają Hiszpanię narodem chrześcijańskim"? Nie po to się zebrali

Wyszli na ulice i "ogłaszają Hiszpanię narodem chrześcijańskim"? Nie po to się zebrali

Źródło:
Konkret24

"Maduro jest wożony po Nowym Jorku i pokazywany mieszkańcom miasta", "Trump woził go po ulicach jak schwytane zwierzę" - twierdzą internauci, którzy zamieszczają i komentują nagranie pokazujące przejazd otwartej furgonetki. Nic nie wskazuje, że był w niej przewożony wenezuelski dyktator.

Maduro wożony ulicami Nowego Jorku "jak trofeum"?

Maduro wożony ulicami Nowego Jorku "jak trofeum"?

Źródło:
Konkret24

Prezydent USA Donald Trump mówi o "doktrynie Donroego", która ma być czymś więcej niż słynna doktryna Monroego. Eksperci dostrzegają podobieństwa, ale też wskazują różnice. Co takiego ogłosił piąty prezydent Stanów Zjednoczonych James Monroe?

Donald Trump "reaktywuje" doktrynę Monroego. Czyli co?

Donald Trump "reaktywuje" doktrynę Monroego. Czyli co?

Źródło:
Konkret24

"Zobacz Donaldzie Tusku, jak kończą dyktatorzy" - napisał na platformie X były minister w rządzie Zjednoczonej Prawicy Mariusz Kamiński, zamieszczając rzekome zdjęcie Nicolasa Maduro pojmanego przez żołnierzy USA. To nie tylko "przekroczenie kolejnych granic", lecz przede wszystkim fałszywka.

Kamiński o aresztowaniu Maduro. "Przekroczenie granic". W dodatku fejk

Kamiński o aresztowaniu Maduro. "Przekroczenie granic". W dodatku fejk

Źródło:
Konkret24

Zdaniem części wojskowych opublikowanie tych zdjęć było "absolutnie niedopuszczalne" i "kompromitujące". Według ekspertów wojskowości - na pewno niepotrzebne. I choć Biuro Bezpieczeństwa Narodowego ripostuje, że zdjęcia z wizyty prezydenta na wschodniej granicy nie ujawniają wrażliwych danych, to pewne informacje zawierają. Komu i do czego przydatne?

Stoją i patrzą w mapy. Przeciwnik też patrzy. Co widzi?

Stoją i patrzą w mapy. Przeciwnik też patrzy. Co widzi?

Źródło:
TVN24+

Witajcie w roku, w którym świat będą wam objaśniać już niekoniecznie eksperci, tylko sztuczna inteligencja. Gdy algorytmy staną się tak potężne jak rządy - a te będą się mierzyć z masowym eksportem chaosu, nie tylko ze strony Kremla. Przedstawiamy pięć głównych zagrożeń w sferze dezinformacji w 2026 roku, których trzeba być świadomym.

"Eksport chaosu". Co nam grozi w 2026 roku

"Eksport chaosu". Co nam grozi w 2026 roku

Źródło:
TVN24+

To nie przypadek, że kolejne incydenty dotyczące bezpieczeństwa Polski szybko stają się paliwem do podsycania antyukraińskich nastrojów. I że treści takie pojawiają się na profilach niemających nic wspólnego z polityką. Kto sądzi, że to tylko opinie "zwykłych Polaków" - jest w błędzie. To skoordynowane akcje sieci fałszywych kont, których mechanizm ujawnili właśnie analitycy DFRLab.

Jesteś na grupie dla biegaczy? Albo o nieruchomościach? Oni też tam są

Jesteś na grupie dla biegaczy? Albo o nieruchomościach? Oni też tam są

Źródło:
Konkret24, DFRLab

Setki tysięcy wyświetleń generuje w mediach społecznościowych nagranie mające pokazywać, jak zachowywali się mieszkańcy Niemiec - głównie przybysze z innych krajów - w ostatnią sylwestrową noc. Film rozpowszechniają zarówno polscy, jak i zagraniczni internauci, pisząc na przykład, że to Berlin. Sprawdziliśmy, skąd i z kiedy on pochodzi.

"Wczoraj przejęli miasto"? Ani to "wczoraj", ani Berlin

"Wczoraj przejęli miasto"? Ani to "wczoraj", ani Berlin

Źródło:
Konkret24

Poseł PiS Michał Wójcik ostrzega, że rząd "prowadzi kraj na ścianę". Przekonuje, że "nikt nie chce kupować polskiego długu" mimo tego, że polskie obligacje są oprocentowane wyżej niż obligacje innych państw UE. A jak jest naprawdę?

Wójcik: nikt nie chce kupować polskich obligacji. "Bzdura"

Wójcik: nikt nie chce kupować polskich obligacji. "Bzdura"

Źródło:
Konkret24

Doszło do tego, że odczłowieczamy wyimaginowanego wroga. Że reagujemy stadnie na mentalne kotwice, które zostały sprytnie aktywowane w debacie publicznej. I że tezy dotychczas wątpliwe zaczęliśmy uznawać za prawdę, bo legitymizują je politycy. To, co się wydarzyło w dezinformacji w 2025 roku, pokazuje, że wystarczy zmodyfikować metody i przesunąć granice, by polityka strachu zbierała swoje żniwo.

Osiem trendów dezinformacji w 2025 roku. Jak pękały kolejne granice

Osiem trendów dezinformacji w 2025 roku. Jak pękały kolejne granice

Źródło:
TVN24+

Po zakończeniu wojny z Rosją Polska i Ukraina mogłyby się połączyć - informacja o petycji z takim postulatem wywołuje falę oburzenia w sieci, podsycając antyukraińskie nastroje. Bo taki właśnie jest cel tego manipulacyjnego przekazu.

"Petycja o połączeniu Polski i Ukrainy". Tak się sieje zamęt

"Petycja o połączeniu Polski i Ukrainy". Tak się sieje zamęt

Źródło:
Konkret24

Politycy piszą o "sięganiu do kieszeni Polaków", internauci o planowanym wzroście VAT z 5 do 23 procent. Krążące w sieci komentarze o decyzji co do "gigantycznej podwyżki" podatku w handlu i gastronomii generują kolejne spekulacje. Sprawdziliśmy, o co chodzi.

"Gigantyczna podwyżka podatku VAT"? O jaką decyzję chodzi

"Gigantyczna podwyżka podatku VAT"? O jaką decyzję chodzi

Źródło:
Konkret24

Młode, atrakcyjne Polki zachwalają w sieci korzyści z wyjścia Polski z Unii Europejskiej. Od początku wygląda to podejrzanie, ale generuje setki tysięcy wyświetleń. To "wejście na nowy poziom" z antyunijnym przekazem.

"Prawilne Polki", eurokołchoz i polexit. Antyunijna propaganda napędzana przez AI

"Prawilne Polki", eurokołchoz i polexit. Antyunijna propaganda napędzana przez AI

Źródło:
Konkret24

Poruszająca historia 91-letniej Amerykanki, którą postawiono przed sądem w szpitalnej koszuli i skutą kajdankami, obiegła media społecznościowe jako dowód okrucieństwa systemu. Gdy jednak się jej przyjrzeć bliżej, narracja przestaje się kleić.

91-letnia Helen "aresztowana za kradzież leków". Coś tu się nie klei

91-letnia Helen "aresztowana za kradzież leków". Coś tu się nie klei

Źródło:
Konkret24

Minister energii od miesięcy obiecuje, że koniec mrożenia cen prądu nie oznacza gwałtownej podwyżki rachunków. Ale opozycja straszy, że drożej będzie nawet o 10 procent. Politycy się sprzeczają - my z ekspertami liczymy, jak odmrożenie cen energii może wpłynąć na wysokość naszych rachunków. Kluczowe są ich składowe.

Koniec mrożenia cen prądu. "Zapłacimy więcej?" Policzyliśmy

Koniec mrożenia cen prądu. "Zapłacimy więcej?" Policzyliśmy

Źródło:
Konkret24

170 milionów złotych miał według internautów wydać polski Narodowy Fundusz Zdrowia na leczenie HIV w Ukrainie. Przekaz niesie się w sieci szeroko, lecz chodzi o zupełnie inne pieniądze. Mamy wyjaśnienie NFZ.

"Okradli Polaków ze składek zdrowotnych"? NFZ wyjaśnia

"Okradli Polaków ze składek zdrowotnych"? NFZ wyjaśnia

Źródło:
Konkret24

Unijni sędziowie stawiają się ponad polskim systemem konstytucyjnym, Trybunał Sprawiedliwości "zakazał Polsce powoływania się na swoją konstytucję" - tak politycy PiS przedstawiają wyrok TSUE dotyczący Trybunału Konstytucyjnego. Grzmią, że to próba odebrania Polsce suwerenności. Konstytucjonaliści tłumaczą: to nieprawda.

Politycy PiS: TSUE "zakazał powoływać się na konstytucję". Nieprawda

Politycy PiS: TSUE "zakazał powoływać się na konstytucję". Nieprawda

Źródło:
Konkret24