Bezpieczny dystans społeczny: metr czy dwa? Co mówi nauka

Jeden metr czy dwa? Nauka stojąca za społecznym dystansemShutterstock

Z powodu pandemii w Chinach, Danii i Francji zalecono zachowanie dystansu społecznego o długości 1 metra. W Australii, Niemczech i Włoszech zalecają 1,5 metra, a w Polsce - 2 metry. Która odległość jest wystarczająco bezpieczna? Tak naprawdę w przypadku koronawirusa wciąż nie wiadomo - decyduje o tym wiele czynników, ale cztery z nich są najważniejsze.

Pokazujemy, co jest prawdą, a co fałszem
Weryfikujemy fake newsy, sprawdzamy dane, analizujemy informacje z sieci

Co decyduje o tym, że odległość jest bezpieczna, gdy mowa o rozprzestrzenianiu się COVID-19? Odpowiedź zależy od tego, gdzie mieszkasz – twierdzi Leny Ciric, doktor inżynierii środowiska w University College London (UCL), autorka artykułu, który ukazał się w portalu The Conversation. Publikujemy jego tłumaczenie, uzupełniony o polski kontekst.

Co to znaczy: wystarczająco daleko?

Chiny, Dania i Francja zalecają zachowanie dystansu społecznego o długości 1 metra, Australia, Niemcy i Włochy zalecają 1,5 metra, natomiast w USA zaleca się trzymanie odległości sześciu stóp, czyli ok. 1,8 metra. Tymczasem Wielka Brytania ogłosiła, że złagodzi zalecenia dotyczące dystansu społecznego, co spotkało się z krytyką czołowych naukowców.

Prawda jest taka, że nadal nie wiemy, jak daleko znaczy wystarczająco daleko, jeśli chodzi o koronawirusa. Ostatnie badania dowodzą, że wirus znajduje się w powietrzu w odległości nawet 4 metrów od zakażonych pacjentów na oddziale dla osób z COVID-19. Z kolei badanie prowadzone przez Światową Organizację Zdrowia (WHO) wykazało, że ryzyko przeniesienia wirusa jest znacznie niższe przy zachowaniu odległości co najmniej 1 metra od osoby zakażonej. Ryzyko to zmniejszało się wraz ze wzrostem odległości od zakażonego koronawirusem.

Skąd taka rozpiętość "bezpiecznych" odległości? To dlatego, że dystans społeczny jest złożonym problemem, na który wpływa wiele czynników. Oto cztery najważniejsze z nich.

Krople oddechowe

Kiedy oddychamy, rozmawiamy, kaszlemy i kichamy, tysiące kropelek wydobywa się z naszych ust i nosa. Ich wielkość jest różna - niektóre mogą mieć rozmiary milimetrów, inne mogą być wiele tysięcy razy mniejsze. Większe kropelki, które przenoszą więcej cząsteczek wirusa, szybciej osiadają z powodu grawitacji. Mniejsze, przenoszące mniej cząstek, mogą pozostawać w powietrzu przez wiele godzin.

Liczba i wielkość kropli różni się w zależności od wykonywanej czynności. Kaszel wytwarza więcej kropel, a jednocześnie większość z nich jest duża. Oddychanie powoduje wytwarzanie mniejszej ilości kropel i są one zazwyczaj mniejsze. Szybkość, z jaką krople opuszczają nasze usta i nos, ma również wpływ na to, jak daleko się przemieszczają - krople podczas kichania będą przemieszczać się najdalej.

Ładunek wirusowy

Ładunek wirusowy określa liczbę kopii wirusa w danej objętości płynu, np. w kroplach, które wydostają się z naszych ust i nosa. Wiemy, że liczba kopii (w rozumieniu: jednostek) wirusa w przypadku próby oddechowej pacjentów COVID-19 może się wahać od kilku tysięcy do setek miliardów na mililitr.

Ładunek wirusowy jest różny dla każdej osoby, ale zależy też od tego, w jakim stadium choroby znajduje się pacjent. Wiemy również, że ludzie bez objawów mogą przenosić wirusa. Znając ładunek wirusowy w kroplach oddechowych, możemy obliczyć, na ile cząstek wirusa może być ktoś narażony i czy taka ich liczba wystarczy, aby się zarazić.

Dawka zakaźna

Dawka zakaźna to liczba kopii wirusa, na którą organizm musi być narażony, by doszło do zakażenia. Jeśli chodzi o określenie bezpiecznej odległości, im bliżej osoby zakażonej, tym bardziej prawdopodobne jest narażenie się na dawkę zakaźną poprzez wdychanie kropli zawierających wirus.

Dawka zakaźna dla poszczególnych rodzajów grypy waha się od tysięcy do milionów kopii wirusa. Jeszcze nie znamy tej liczby dla SARS-CoV-2.

Z czasem kolejne badania nad tym, jak koronawirus zachowuje się u ludzi i zwierząt oraz porównujące go z innymi wirusami, pomogą ustalić tę liczbę. Tak czy inaczej, możemy być pewni, że dawka zakaźna będzie różna dla poszczególnych osób.

Otoczenie

Bez względu na to, czy jesteśmy w domu, czy na zewnątrz, w szkole, w pracy, w środkach transportu publicznego czy w supermarkecie, przepływ powietrza, wentylacja, temperatura i wilgotność będą miały wpływ na to, co się dzieje z kropelkami oddechowymi.

Jeśli chodzi o rozprzestrzenianie się kropli podczas kichnięcia, wysokość ryzyka zakażenia zależy od otoczenia.Shutterstock

Prądy powietrza będą wywiewały kropelki w różnych kierunkach. Odpowiednia wentylacja spowoduje zmniejszenie ilości kropel w powietrzu. Temperatura i wilgotność powietrza będą miały wpływ na tempo ich parowania. Wszystkie te czynniki wpłyną na nasze rozumienie, jak dużą odległość należy zachować w różnych typach przestrzeni, by uniknąć zakażenia.

Ustalenie jednego scenariusza nie jest możliwe

Dzięki tym czterem elementom możemy zająć się tym, co wyznacza bezpieczny dystans społeczny.

Zacznijmy od takiego scenariusza: trzy osoby znajdują się w niewentylowanym pomieszczeniu. Jedna z nich jest zainfekowana, dwie nie. Jedna ze zdrowych osób stoi blisko zainfekowanej - np. 80 centymetrów od niej. Kolejna znajduje się dalej od chorego, powiedzmy 2 metry.

Zainfekowana osoba kaszle, wytwarzając obłok kropel. Większe kropelki - niosące więcej cząsteczek wirusa - dzięki grawitacji szybciej osiadają na powierzchni. Mniejsze kropelki, niosące mniej wirusa, wędrują dalej niż większe i cięższe krople. Tak więc osoba stojąca bliżej zakażonego jest bardziej narażona na kontakt z kroplami przenoszącymi wirusa niż osoba stojąca dalej.

Oczywiście, powyższy scenariusz jest zbyt uproszczony. Ludzie przemieszczają się. Przez otwarte okno może wiać powietrze w określonym kierunku. Zainfekowana osoba może przez pewien czas wielokrotnie zakaszleć. Włączona klimatyzacja może recyrkulować powietrze po całym pomieszczeniu. Temperatura w nim może doprowadzić do wysuszenia powietrza, co z kolei może doprowadzić do powstania mniejszych kropel, przenoszących większe stężenia wirusa. Narażenie na wiele mniejszych kropel w dłuższym okresie może być porównywalne do ekspozycji na kilka większych kropel w krótkim okresie.

Istnieje nieskończona liczba możliwych scenariuszy, a ustalenie jednej reguły, która odnosi się do nich wszystkich, jest niemożliwe. To oznacza, że ostatecznie zasady obowiązujące w różnych krajach są wynikiem najlepszych przypuszczeń dokonanych na podstawie niektórych z wyżej opisanych czynników. Nie mogą one mieć zastosowania we wszystkich kontekstach.

2 metry dystansu społecznego w Polsce

W Polsce z dniem 30 maja br. wprowadzono obowiązek zachowywania minimalnej odległości 2 metrów między pieszymi. Obowiązuje do odwołania.

Wyłączeni z obowiązku utrzymywania dwumetrowego dystansu w przestrzeni publicznej są rodzice z dziećmi wymagającymi opieki (do 13. roku życia), osoby wspólnie mieszkające lub gospodarujące, osoby niepełnosprawne, niemogące się samodzielnie poruszać, osoby z orzeczeniem o potrzebie kształcenia specjalnego i ich opiekunowie, a także osoby, które zasłaniają usta i nos, informuje rządowa strona gov.pl.

Dlaczego akurat 2 metry? W odpowiedzi na nasze pytanie biuro prasowe Ministerstwa Zdrowia napisało: "Przy spokojnym tempie oddychania lub mówienia wirus może przemieścić się w powietrzu drogą kropelkową na odległość około 1,5 metra. Aby wyeliminować ryzyko dostania się wirusa do ust rozmówcy lub osoby, obok której przebywamy, został wprowadzony 2-metrowy dystans".

Artykuł Leny Ciric, doktor inżynierii środowiska w University College London (UCL), został opublikowany w portalu The Conversation pt. "One metre or two? The science behind social distancing". Tłumaczenie zamieszczamy na podstawie licencji Creative Commons.

Autor: Lena Ciric (tłum. Gabriela Sieczkowska) / Źródło: Konkret24, The Conversation; Zdjęcie: Shutterstock

Źródło zdjęcia głównego: Shutterstock

Pozostałe wiadomości

Sprawa Ryszarda Cyby, skazanego za zabicie działacza PiS, to przykład, jak można robić politykę, budując wśród wyborców poczucie zagrożenia. Niekoniecznie w zgodzie z prawdą i faktami. A także jak brak reakcji na fakty rodzi fałsz, który trudno powstrzymać - nawet jeśli wszystko zrobiono zgodnie z procedurami.

"Więzienie opuścił morderca". Kalendarium szerzenia paniki

"Więzienie opuścił morderca". Kalendarium szerzenia paniki

Źródło:
Konkret24

Na kolejnych spotkaniach z wyborcami i w kolejnych wypowiedziach publicznych kandydat PiS na prezydenta Karol Nawrocki powtarza te same twierdzenia - nie zawsze zgodne z prawdą. Niektóre powtarza szczególnie chętnie i często.

Dziesięć nieprawd Karola Nawrockiego

Dziesięć nieprawd Karola Nawrockiego

Anna Bryłka z Konfederacji twierdzi, że "cały czas zwiększa się liczba wydawanych zezwoleń na pracę" cudzoziemcom. Według polityków koalicji rządzącej jest odwrotnie. Kto ma rację? Sprawdziliśmy statystyki.

Zezwoleń na pracę dla cudzoziemców więcej czy mniej? Mamy dane

Zezwoleń na pracę dla cudzoziemców więcej czy mniej? Mamy dane

Źródło:
Konkret24

"Unijna złodziejka!", "zamordyzm", "źle się to kojarzy" - tak internauci komentują nową inicjatywę unijną. Twierdzą, że Komisja Europejska będzie mogła przejmować prywatne oszczędności obywateli i przeznaczać je jako inwestycje w swoje projekty. Przekaz powtarzają politycy prawicy. Jest fałszywy.

UE szykuje "zamach na oszczędności"? Chodzi o pewną strategię

UE szykuje "zamach na oszczędności"? Chodzi o pewną strategię

Źródło:
Konkret24

Sławomir Mentzen opowiada na spotkaniach z wyborcami, że stopień przestępczości w Niemczech gwałtownie wzrósł po napływie imigrantów - i jako "dowód" zestawia dane dotyczące Algierczyków i Japończyków. Choć istnieją takie liczby, to jednak takie ich przedstawienie jest manipulacją i wprowadzaniem opinii publicznej w błąd.

Mentzen woli Japończyków od Algierczyków. I manipuluje

Mentzen woli Japończyków od Algierczyków. I manipuluje

Źródło:
Konkret24

"Wzruszające", "serce ściska", "szacunek dla pieska" - komentują internauci zdjęcia mające pokazywać uroczystość pożegnania policyjnego psa w jednej z jednostek. To obrazy wprawdzie poruszające, ale nieprawdziwe.

"Niewdzięczna służba, dzięki piesku". Pogrzeb, którego nie było

"Niewdzięczna służba, dzięki piesku". Pogrzeb, którego nie było

Źródło:
Konkret24

- Singapur wydaje znacznie mniej niż Polska, a mimo to ma znacznie lepszy system ochrony zdrowia - przekonuje Sławomir Mentzen, kandydat Konfederacji na prezydenta RP. Wyjaśniamy, czego nie mówi o singapurskim systemie, a co powinniśmy o nim wiedzieć, by się z nim porównywać.

Mentzen porównuje Singapur do Polski. O czym nie mówi?

Mentzen porównuje Singapur do Polski. O czym nie mówi?

Źródło:
Konkret24

Europoseł PiS Piotr Mueller alarmuje, że Unia Europejska planuje zabronić wymiany różnych części auta, jeśli dojdzie do ich usterki. Twierdzi, że nowe samochody będą musiały iść na złom. Uspokajamy: to nieprawda.

Piotr Mueller: nowe auto trzeba będzie oddać na złom. Nieprawda

Piotr Mueller: nowe auto trzeba będzie oddać na złom. Nieprawda

Źródło:
Konkret24

Antyimigrancki hejt wzbudza rozpowszechniane w mediach społecznościowych - między innymi przez polityków PiS - nagranie z Wrocławia. Widać na nim gromadzących się na ulicy cudzoziemców, a ironiczny opis głosi, że to "przyjazd inżynierów". Politycy opozycji informują wręcz, że to "inżynierowie z Afryki sprowadzani przez PO i Tuska". To fałsz.

"Inżynierowie z Afryki" przyjechali do Wrocławia? Skąd to nagranie

"Inżynierowie z Afryki" przyjechali do Wrocławia? Skąd to nagranie

Źródło:
Konkret24

Ponad 50 zgłoszonych komitetów wyborczych, ponad 40 zarejestrowanych. O co chodzi? Raczej nie o wygraną w wyborach. To skutek paradoksu polskiego prawa. Tłumaczymy, jakie są korzyści z rejestracji komitetu wyborczego, który jednak zarejestrowanego kandydata nie ma.

44 komitety wyborcze zarejestrowane. Wśród nich "semiwirtualne"

44 komitety wyborcze zarejestrowane. Wśród nich "semiwirtualne"

Źródło:
Konkret24

Prezydent USA "nie wie", na jakiej podstawie Dania rości sobie prawa do Grenlandii. Nie sądzi, "żeby to było prawdą". Jednak tak właśnie jest, w dodatku wiele lat temu zwierzchnictwo Danii nad wyspą uznały także Stany Zjednoczone.

Dlaczego Grenlandia jest duńska? Trump "nie wie, czy to prawda"

Dlaczego Grenlandia jest duńska? Trump "nie wie, czy to prawda"

Źródło:
Konkret24

Zwolennicy kawy z mlekiem i cukrem oburzają się na rzekomy zakaz, który ma wprowadzić Unia Europejska. "Co będzie następne? Zakaz soli?", "idiotyzmy" - komentują. Podstawą tych fałszywych doniesień jest artykuł jednego z polskich serwisów, który opatrznie zrozumiano. Wyjaśniamy, co naprawdę ograniczy UE.

UE "zakazuje mleka i cukru w kawie"? Czegoś innego

UE "zakazuje mleka i cukru w kawie"? Czegoś innego

Źródło:
Konkret24

Ilu policjantów brakuje w całym kraju? Kilka tysięcy? Kilkanaście? Opozycja włączyła temat braków kadrowych w policji do kampanii prezydenckiej, ale problem ten istnieje od lat. Zwiększanie liczby etatów w czasach Zjednoczonej Prawicy nie pomogło.

Ilu policjantów brakuje w kraju? Cztery garnizony dominują

Ilu policjantów brakuje w kraju? Cztery garnizony dominują

Źródło:
Konkret24

W Warszawie zacznie rzekomo obowiązywać "ustawa o aresztowaniu dzwonów kościelnych" czy "likwidacja kościelnych dzwonnic" - alarmują politycy opozycji i internauci. Wszystko z powodu pewnego projektu grupy radnych, który wykorzystano do tej manipulacji.

Trzaskowski "chce uciszyć kościelne dzwony"? Skąd ten przekaz

Trzaskowski "chce uciszyć kościelne dzwony"? Skąd ten przekaz

Źródło:
Konkret24

Co oznacza mała czarna gwiazdka przy niektórych cenach? Tak duński właściciel sieci Netto postanowił pomóc klientom bojkotować amerykańskie produkty. Według polskich internautów to rozwiązanie ma się też pojawić w sklepach sieci w naszym kraju. Wyjaśniamy.

Bojkot amerykańskich produktów także w Polsce? Jeszcze nie

Bojkot amerykańskich produktów także w Polsce? Jeszcze nie

Źródło:
Konkret24

Polscy internauci alarmują, że Unia Europejska chce zabronić korzystania z plastikowych dowodów osobistych. Podstawą jest artykuł jednego z serwisów, który nie do końca podał prawdę.

"Pożegnaj się z dowodem osobistym"? Co planuje UE

"Pożegnaj się z dowodem osobistym"? Co planuje UE

Źródło:
Konkret24

"Tak było. Ale teraz nikt nie pamięta"; "przy obecnej demografii to nie wróci" - komentują internauci rozsyłane w sieci zdjęcia, które mają przedstawiać kolejki do urzędów pracy za pierwszych rządów Donalda Tuska. Sprawdziliśmy, kiedy powstały te zdjęcia.

Kolejki do urzędów pracy "za Tuska"? Również w czasach PiS

Kolejki do urzędów pracy "za Tuska"? Również w czasach PiS

Źródło:
Konkret24

Prorosyjskie konta w Polsce i na świecie rozsyłają rzekomy materiał francuskiego dziennika o sondażu dotyczącym popularności polityków. Według niego 71 procent Francuzów uważa, że byłoby im lepiej pod rządami Władimira Putina. Nic tu jednak nie jest prawdziwe.

71 procent Francuzów woli Putina od Macrona? Mamy wyjaśnienie "Le Figaro"

71 procent Francuzów woli Putina od Macrona? Mamy wyjaśnienie "Le Figaro"

Źródło:
Konkret24

Kandydat PiS na prezydenta Karol Nawrocki - a za nim politycy tej partii - od kilku dni rozgłaszają, że "rząd po cichu przepchnął przepisy", które pozwolą stawiać wiatraki 500 metrów od domostw. Po pierwsze, przyjmowanie i konsultowanie projektu odbywało się otwarcie i zgodnie z procedurami. Po drugie, ustawa nie została jeszcze przegłosowana.

PiS: "rząd po cichu przepchnął przepisy". A naprawdę?

PiS: "rząd po cichu przepchnął przepisy". A naprawdę?

Źródło:
Konkret24

Na spotkaniach z wyborcami Szymon Hołownia mówi między innymi o problemach demograficznych Polski. W Częstochowie przedstawił nawet, jak wygląda tam trend spadkowy urodzeń. Czy ma rację?

Ile dzieci rodzi się w Częstochowie? Hołownia wylicza, my sprawdzamy

Ile dzieci rodzi się w Częstochowie? Hołownia wylicza, my sprawdzamy

Źródło:
Konkret24

Setki tysięcy wyświetleń w mediach społecznościowych generuje nagranie mające udowadniać, że Ukraińcy wykorzystują wojnę do propagandy. Tymczasem ten film jest przykładem prorosyjskiej dezinformacji. Przekaz o "wojennych aktorach" nie jest nowy, sposób stworzenia fałszywki również.

"Aktorka z frontu"? Nie, ale "ciemny lud kupuje"

"Aktorka z frontu"? Nie, ale "ciemny lud kupuje"

Źródło:
Konkret24

Twórcom tych stron chodzi nie tylko o przemycanie rosyjskich punktów widzenia do polskiego internetu. Dzięki takim witrynom można też cytować rosyjskie media państwowe, w Polsce zakazane. A w kanałach rosyjskich pokazywać, że "polskie media" podzielają rosyjską wizję świata. Oto 10 portali, przed którymi przestrzegamy. Szerzą prokremlowską dezinformację.

Sieć prorosyjskich portali oplata Polskę. Oto 10 przykładów

Sieć prorosyjskich portali oplata Polskę. Oto 10 przykładów

Źródło:
Konkret24

Posłowie Konfederacji - między innymi Sławomir Mentzen i Bartłomiej Pejo - przekonują, że średni wiek polskich rezerwistów wynosi 50 lat. Sprawdziliśmy, skąd biorą taką informację i co na to resort obrony.

Konfederacja o "średnim wieku rezerwistów": 50 lat. Źródło jest niewiarygodne

Konfederacja o "średnim wieku rezerwistów": 50 lat. Źródło jest niewiarygodne

Źródło:
Konkret24

Dyskusja o szczepieniach na błonicę - po wykryciu pierwszego od lat przypadku tej choroby - stała się dla środowisk antyszczepionkowych pretekstem do szerzenia kolejnej teorii. Ich zdaniem nagłaśnianie tematu błonicy to sposób na wypromowanie pakietu krztuścowego. Eksperci ostrzegają przed tą dezinformacją.

Błonica a pakiet krztuścowy. Jest różnica? Jest

Błonica a pakiet krztuścowy. Jest różnica? Jest

Źródło:
Konkret24

Prezydent USA Donald Trump ma być winny temu, że w Chinach nie będzie można więcej zjeść amerykańskiej wołowiny. Władze w Pekinie w odpowiedzi na nałożone cła rzekomo anulowały import tego mięsa ze Stanów Zjednoczonych. Rzeczywiście w tej kwestii zaszły zmiany, ale zawieszenie dostaw do Chin dotyczy wołowiny z innych krajów.

Chiny "anulowały" import wołowiny z USA? Nie stamtąd

Chiny "anulowały" import wołowiny z USA? Nie stamtąd

Źródło:
Konkret24, Snopes