Dwóch posłów Platformy Obywatelskiej - Michał Szczerba i Cezary Tomczyk - opublikowało na swoich twitterowych profilach zdjęcie, przedstawiające prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego składającego wieniec jako pierwszy przed prezydentem Andrzejem Dudą. Sugerowali, że naruszono oficjalne zasady pierwszeństwa. Przedstawiona uroczystość to odsłonięcie tablicy poświęconej Lechowi Kaczyńskiemu, a polskie przepisy nie doprecyzowują zachowania w stosunku do bliskich osób honorowanych w takich sytuacjach.

Jako pierwszy zdjęcie opublikował 15 sierpnia Michał Szczerba. "#PaństwoPiS. Precedencja się nie przyjęła" - skomentował poseł PO. Wspomniane przez niego zasady precedencji określają kolejność i pierwszeństwo wykonywania różnych oficjalnych czynności, takich jak składanie wieńców, przez najważniejsze osoby w państwie podczas oficjalnych uroczystości.

W centralnej części zdjęcia znajdują się cztery osoby - na samym czele stoi żołnierz Kompanii Reprezentacyjnej Wojska Polskiego trzymający wieniec, zaraz za nim Jarosław Kaczyński, następnie drugi żołnierz z kwiatami, a za jego plecami prezydent Andrzej Duda. Komentarz posła Szczerby sugeruje, że pierwszeństwo szefa partii przed najważniejszą osobą w państwie to złamanie zasad precedencji.

Data opublikowania zdjęcia - 15 sierpnia - mogła sugerować, że fotografia została wykonana podczas Święta Wojska Polskiego.

Wpis Michała Szczerby
Wpis Michała Szczerby Foto: Twittera

Trzy godziny po wpisie M. Szczerby identyczna fotografia pojawiła się również na koncie innego posła PO - Cezarego Tomczyka. "Polska w 2019 roku na jednym zdjęciu.... #upadek" - skomentował były rzecznik prasowy rządu Ewy Kopacz, również sugerując, że kolejność składania wieńców przedstawiona na zdjęciu jest nieprawidłowa.

W momencie publikacji artykułu oba wpisy podano dalej ponad 370 razy i uzyskały ponad 1,5 tys. polubień.

Wpis Cezarego Tomczyka
Wpis Cezarego Tomczyka Foto: Twitter

Wyjaśniamy kontekst powstania fotografii i analizujemy, jak przepisy w Polsce regulują takie oficjalne sytuacje.

Odsłonięcie sejmowej tablicy

Wiele osób komentujących wpisy posłów zaznaczało, że opublikowane przez nich zdjęcie wcale nie jest nowe, a na pewno nie pochodzi z tegorocznych uroczystości Święta Wojska Polskiego.

W rzeczywistości zostało wykonane podczas odsłonięcia sejmowej tablicy poświęconej pamięci prezydenta Lecha Kaczyńskiego, które zorganizowano w budynku parlamentu 9 kwietnia 2018 roku.

Uroczystość, w której udział brały najważniejsze osoby w państwie, była zamknięta dla dziennikarzy. Do Sejmu wpuszczono jedynie operatorów kamer. Moment, w którym prezes Kaczyński składa wieniec przed prezydentem Dudą został jednak uwieczniony przez jedną z nich, co można zobaczyć w materiale programu "Polska i Świat":

Prawidłowy kontekst opublikowanej przez siebie fotografii dodał w następnym wpisie poseł Michał Szczerba. "Jeśli wprowadziłem Państwa w błąd, to bardzo przepraszam. Nie było to moim zamiarem" - napisał parlamentarzysta. Nie usunął jednak zdjęcia, a tylko dodał do niego komentarz.

Na koncie Cezarego Tomczyka fotografia nadal pozostaje bez opisania kontekstu.

"Miał prawo" złożyć przed prezydentem?

Wpisy posłów PO, zwłaszcza Cezarego Tomczyka, spotkały się z żywą reakcją internautów. Wielu komentujących, także polityków i dziennikarzy, sugeruje, że z powodu celu uroczystości - upamiętnienia Lecha Kaczyńskiego - jego brat miał pierwszeństwo złożenia wieńca ze względu na swoje pokrewieństwo. Taka sugestia pojawiła się między innymi w odpowiedzi dziennikarza Polskiego Radia Karola Darmorosa, na którego wpis powoływały się potem inne media, w tym publiczne.

"PJK [Prezes Jarosław Kaczyński - red.] jako brat tragicznie zmarłego miał prawo złożyć wieniec przed PAD [Prezydentem Andrzejem Dudą - red.]" - napisał dziennikarz.

Zapytaliśmy specjalistów z zakresu protokołu i etykiety, jak interpretują tę sytuację.

- Prezes Kaczyński składał wieniec jako pierwszy nie jako szef partii, tylko jako brat tragicznie zmarłego prezydenta. W tym przypadku zastosowanie miały nie tyle zasady precedencji, co grzecznościowy gest wobec rodziny - mówi w rozmowie z Konkret24 były ambasador Polski w Belgii i Izraelu, a także autor podręczników protokołu dyplomatycznego Jan Wojciech Piekarski. - Jako że wieniec składano pod tablicą osoby zmarłej, uroczystość miała charakter podobny do pogrzebowej, więc rodzina zmarłego powinna mieć pierwszeństwo. Prezydent oczywiście musiał wiedzieć o tym wcześniej i wyrazić zgodę, ale w mojej ocenie nie można tutaj mówić o żadnej nieprawidłowości z punktu widzenia precedencji - dodaje dyplomata.

 

Badacz dziejów dyplomacji i ceremoniału państwowego dr Janusz Sibora zwraca uwagę na inny element. - Tak naprawdę, zasady precedencji nie są spisane czarno na białym w żadnym oficjalnym akcie normatywnym, do którego muszą odnosić się organizatorzy takich uroczystości. Mamy co prawda analizę pana Dziewulaka dla Biura Analiz Sejmowych, ale nie jest to oficjalny ceremoniał państwowy, który bezwzględnie należy stosować - mówi Sibora. - Na analizowanym zdjęciu ważne jest także to, że J. Kaczyńskiemu i A. Dudzie towarzyszy Kompania Reprezentacyjna Wojska Polskiego. W tym przypadku, mogłaby mieć zastosowanie precedencja wymieniona w załączniku do Ceremoniału Wojskowego, który jasno mówi, że kolejność na uroczystościach państwowych to: prezydent, marszałkowie Sejmu i Senatu oraz premier.

Ani ceremoniał wojskowy, ani sejmowa analiza precedencji, ani żadne inne akty normatywne nie określają jednak, czy pierwszeństwo przed najważniejszymi osobami w państwie mają bliscy upamiętnianych osób. Może to być decyzja prezydenta, który świadomie oddaje swoje pierwsze miejsce. Protokół jest elastyczny.

Janusz Sibora

- Na pewno nie było tak, że taka zamiana miejsc wyszła w ostatnim momencie. To było zakulisowo ustalone. Prezydent podjął taką decyzję, chcąc oddać szczególny hołd zmarłemu prezydentowi Kaczyńskiemu. Inną sprawą jest, że na miejscu prezesa Kaczyńskiego grzecznie odmówiłbym tego pierwszego miejsca - kontynuuje Sibora. - Jeśli tak wykonane zdjęcie pójdzie w świat bez odpowiedniego opisu, zagraniczni dziennikarze mogą je różnie zinterpretować, niekoniecznie tak szczegółowo. Osobiście złożyłbym wieniec po całej czwórce najważniejszych osób w państwie, a następnie oficjalnie przemówił i podziękował prezydentowi za okazany szacunek i możliwość złożenia wieńca jako pierwszy - podsumowuje.

Na możliwość dostosowywania protokołu do sytuacji, szczególnie gdy nie jest ona jasno opisana, zwraca uwagę także Adam Jarczyński z Polskiej Akademii Protokołu i Etykiety. - Pod względem czysto protokolarnym oczywiście to prezydent, jako pierwsza osoba w państwie, zawsze pierwszy składa wieniec - komentuje Jarczyński i dodaje:

Protokół jest jednak elastyczny. Istnieją przypadki, kiedy kontekst sytuacyjny pozwala na kreatywne podejście, jeśli obie strony wyrażają na to zgodę.

Adam Jarczyński

- Jeśli jednak chcieć znaleźć oficjalnie spisane zasady precedencji, które obowiązują wszystkich, to w Polsce nie ma takiego dokumentu. Na pewno Biuro Analiz Sejmowych przygotowywało takie opracowanie i dodatkowo w publikacji "Protokół dyplomatyczny" doktora Tomasza Orłowskiego precedencja została wyszczególniona, ale to nie są oficjalne dokumenty. Także z tego powodu, dostosowywanie protokołu do szczególnych sytuacji jest możliwe, ale nigdy jedna ze stron nie może poczuć się dotknięta - tłumaczy pracownik Polskiej Akademii Protokołu i Etykiety.

Co mówią dokumenty?

Wskazane przez ekspertów dokumenty rzeczywiście nie definiują pozycji uczestników uroczystości spokrewnionych z upamiętnianymi na nich osobami. W opracowaniu dra Dobromira Dziewulaka dla Biura Analiz Sejmowych pt. "Precedencja stanowisk publicznych w Polsce" wymienione są zasady precedencji wyłącznie osób pełniących funkcje publiczne. Autor potwierdza także słowa ekspertów o braku kodyfikacji zasad precedencji:

W Polsce nie ma żadnego aktu normatywnego, który określałby aktualną precedencję stanowisk i funkcji w Rzeczypospolitej.

Dobromir Dziewulak

"Precedencja obowiązująca od 1990 roku, określona została rozporządzeniem ministra spraw zagranicznych. Jednakże na przestrzeni ostatnich 18 lat ulegała wielu modyfikacjom do tego stopnia, że dzisiaj trudno wskazać jeden obowiązujący hierarchiczny wykaz najwyższych stanowisk w państwie", kontynuuje autor. "Współczesna precedencja najwyższych stanowisk państwowych w RP opiera się na zasadach wyprowadzanych z porządku konstytucyjnego państwa demokratycznego", dodaje.

Rozporządzenie ministra spraw zagranicznych z 1992 roku, które stanowi podstawę dzisiejszej precedencji nie zawiera między innymi takich stanowisk jako poseł do Parlamentu Europejskiego. Do dziś reguluje uroczystości dyplomatyczne organizowane przez MSZ, a dla innych organów władzy jest tylko punktem odniesienia.

W przeciwieństwie do opracowania Biura Analiz Sejmowych, oficjalnym dokumentem jest wydany w 2014 roku przez Ministerstwo Obrony Narodowej Ceremoniał Wojskowy Sił Zbrojnych RP, który zdaniem Janusza Sibory, mógł mieć zastosowanie przy uroczystości ze zdjęcia, ponieważ brała w nim udział asysta wojskowa z Kompanii Reprezentacyjnej Wojska Polskiego.

Precedencja z ceremoniału wojskowego
Precedencja z ceremoniału wojskowego Foto: mon.gov.pl

W załączniku nr 9 do tego dokumentu wyszczególniono "kolejność ustawienia delegacji do składnia wieńców i wiązanek podczas uroczystości organizowanych z udziałem wojskowej asysty honorowej". W wykazie 35 osób i grup osób nie zawarto jednak dodatkowych informacji o osobach prywatnych, spokrewnionych z honorowanymi osobami i tym samym nie określono standardów postępowania w takim przypadku.

Autor:  Michał Istel
Źródło:  Konkret24; zdjęcie tytułowe: TVN24

Pozostałe

Patryk Jaki w błędzie - rezolucja Parlamentu Europejskiego bez pomyłek

Europoseł Patryk Jaki opisał na jednym z portali społecznościowych rzekome błędy w treści rezolucji Parlamentu Europejskiego w sprawie penalizacji edukacji seksualnej w Polsce. Stwierdził, że niepoprawne miały być informacje o autorze, statusie, treści i celu projektu ustawy "Stop pedofilii". Internauci znaleźli na stronie Europarlamentu treść przyjętej rezolucji i sprawdzili, że zarzuty Jakiego są błędne.

Kto, kiedy i jak łamał parlamentarne zwyczaje? Wzajemne oskarżenia

Pierwsze posiedzenia nowo wybranych izb parlamentu skłoniły polityków zarówno opozycji, jak i partii rządzącej do wzajemnych oskarżeń o łamanie długoletnich zwyczajów parlamentarnych. Dotyczyło to kolejności ślubowań poselskich, a głównie kwestii personalnych - wysuwania kandydatur na marszałków i liczby wicemarszałków obu izb. Nie wszystkie te kwestie są zapisane w regulaminach parlamentu.

Dyskusja o unijnych flagach w Senacie. "Powrót do normalności" czy "hucpa"?

W holu Senatu pojawiły się flagi europejskie. Do niedawna były tam tylko biało-czerwone flagi Rzeczpospolitej Polskiej. Nowy marszałek Tomasz Grodzki nazwał zmianę "drobnym gestem powrotu do normalności". Wypowiedź spotkała się z reakcją byłego marszałka Stanisława Karczewskiego, który zauważył, że unijne flagi były obecne w Senacie przez cały okres jego kadencji. Sprawdzamy na zdjęciach, czy i gdzie flagi były.

Wbrew zapewnieniom, marszałek Karczewski wyłączał opozycji mikrofony

Nigdy nie ograniczałem czasu, nigdy nie wyłączałem mikrofonów - powiedział po przegranym głosowaniu na stanowisko marszałka Senatu Stanisław Karczewski. Jednak co najmniej dwie takie sytuacje miały miejsce. Było to w czasie najgorętszych debat senackich w poprzedniej kadencji izby, gdy trwały prace nad pakietami ustaw sądowych.

Czy Janusz Korwin-Mikke spał podczas inauguracyjnego posiedzenia Sejmu?

Internauci kwestionują prawdziwość zdjęcia, opublikowanego na Twitterze m.in. przez Roberta Biedronia. Na fotografii widać Janusza Korwin-Mikkego z przymkniętymi oczami. Polityk, siedzący na sali plenarnej Sejmu, wygląda jakby spał. Wbrew wątpliwościom użytkowników mediów społecznościowych, zdjęcie przedstawia prawdziwą sytuację.