Który poseł stracił najwięcej pieniędzy na byciu posłem? Już wiemy


Sławomir Nitras, poseł PO-KO, jest najczęściej karanym finansowo posłem mijającej kadencji Sejmu. Był już pięciokrotnie ukarany obniżeniem poselskiego uposażenia, w toku są jeszcze dwie jego sprawy, w których procedura ukarania nie została zakończona – wynika z zestawienia, jakie Konkret24 otrzymał z Centrum Informacyjnego Sejmu. Obok Sławomira Nitrasa, prawomocnie ukaranych zostało siedmioro posłów opozycji oraz dwóch posłów PiS - w sumie 10 parlamentarzystów.

Prezydium Sejmu w VIII kadencji Sejmu nałożyło na dziesięciu posłów 15 kar, a cztery sprawy nie zostały jeszcze zamknięte - posłów Arkadiusza Myrchy z klubu PO-KO, Roberta Winnickiego z Konfederacji i dwie sprawy posła Nitrasa.

Dla porównania, w ubiegłej kadencji za zakłócanie obrad Sejmu ukarano trzech posłów.

Poseł "uniemożliwia prowadzenie obrad"

Z zestawienia, jakie otrzymaliśmy z CIS wynika, że w tej kadencji najczęściej karani byli posłowie opozycji - 13 razy. 2 grudnia 2015 r. jako pierwszy karę - niespełna miesiąc po inauguracyjnym posiedzeniu Sejmu VIII kadencji – otrzymał poseł PO Michał Szczerba.

Podczas dyskusji nad wyborem nowych sędziów Trybunału Konstytucyjnego powiedział m.in. "mamy wątpliwości, czy to posiedzenie jest legalne. Jesteśmy natomiast pewni, że to pan marszałek legitymizuje działania niezgodne z prawem i to panu będzie zapamiętane". Marszałek Marek Kuchciński stwierdził, że poseł uniemożliwia prowadzenie obrad. Prezydium Sejmu ukarało Szczerbę obniżeniem uposażenia (9892 zł) o ¼ (ok. 2470 zł) na jeden miesiąc.

Tomasz Lenz został ukarany przez marszałka sejmu
Tomasz Lenz został ukarany przez marszałka sejmu

Po nim kary finansowe otrzymali posłanki i posłowie: Monika Wielichowska, Henryka Krzywonos-Strycharska, Sławomir Nitras (pięciokrotnie), Ryszard Petru (dwukrotnie), Jakub Rutnicki, Kamila Gasiuk-Pihowicz i Jerzy Meysztowicz.

Kary finansowe otrzymali także posłowie PO-KO Tomasz Lenz i Krzysztof Gadowski. Jak wyjaśniło CIS, nie zostali oni ujęci w przekazanym Konkret24 wykazie, gdyż obaj od decyzji Prezydium Sejmu się odwołali i w obu przypadkach Prezydium Sejmu uchyliło swoje pierwotne uchwały o obniżeniu uposażenia poselskiego.

Niekwestionowany lider

Najczęściej karanym posłem w tej kadencji Sejmu jest Sławomir Nitras z PO-KO. Otrzymał już pięć kar finansowych, które kosztowały go utratę uposażenia łącznie w kwocie ponad 36 tys. zł.

W jego dwóch innych sprawach o ukaranie procedura – jak informuje CIS – nie została ukończona.

Najwięcej kar w tej kadencji Sejmu otrzymał poseł Sławomir NitrasKonkret24

Pierwszą karę – obniżenie o 1/4 uposażenia na jeden miesiąc (tj. 1/4 z 9892 zł) - Nitras otrzymał za zachowanie na posiedzeniu Sejmu 13 grudnia 2016 r. Przy ustalaniu porządku obrad poseł w swoim wystąpieniu popierał wniosek swoich klubowych kolegów Jacka Protasiewicza i Michała Kamińskiego o uzupełnienie porządku obrad o sprawę wysokich nagród dla wicemarszałków Sejmu Ryszarda Terleckiego z PiS i Stanisław Tyszki z Kukiz’15.

Marszałek Kuchciński chciał, by poseł Nitras - wobec gwaru na sali - podszedł do niego i powiedział jaki ma wniosek formalny.

"Marszałek: Panie pośle, zwracam panu uwagę, że nie reaguje pan na moje pytania.

Poseł Sławomir Nitras: Odpowiadam panu tak, by Izba słyszała, a nie tyko pan marszałek. (…)

Marszałek: Zwracam panu uwagę, że w tej chwili zakłóca pan obrady Sejmu.

(Głos z sali: Cenzura!)

Poseł Sławomir Nitras: Ja w sposób karny przestrzegam regulaminu Sejmu i proszę, żeby pan marszałek również przestrzegał regulaminu Sejmu.

Marszałek: Panie pośle, na podstawie art. 175 ust. 3 regulaminu przywołuję pana do porządku. (…)”

Marek Kuchciński wezwał posła do opuszczenia mównicy.

Marszałek: Panie pośle, stwierdzam, że uniemożliwia pan prowadzenie obrad.

Poseł Sławomir Nitras: To pan uniemożliwia pracę Sejmowi w tym momencie.

(Oklaski)

Marszałek: Nie mogę tego wystąpienia zaliczyć jako wniosku formalnego.

(Poruszenie na sali)

Poseł Sławomir Nitras: To niech pan poprosi prezesa, żeby panu pozwolił”.

Do kolejnej scysji posła Nitrasa i marszałka Kuchcińskiego doszło dzień później – 14 grudnia 2016 r.

Poseł Nitras w pewnym momencie zwrócił się do marszałka następujących słowach: "ja jako mieszkaniec, poseł ze Szczecina chciałbym wiedzieć, co zrobić, żeby z grupy tych posłów, których pan marszałek ciągle karze, trafić do grupy na przykład tej, w której jest poseł Brudziński, czyli tych posłów, których pan ciągle nagradza. Idą święta, ja się boję tych kar finansowych pana marszałka. (Oklaski)".

Marszałek wyłączył posłowi mikrofon i odpowiedział: "Panie pośle, zwracam panu... Na podstawie art. 175 ust. 4 regulaminu Sejmu...

(Poruszenie na sali) (Poseł Piotr Kaleta: Na kolanach przyjdź do nas.)

...przywołuję pana do porządku i stwierdzam, że uniemożliwia pan prowadzenie obrad Sejmu, ponieważ nie był to wniosek formalny. (Gwar na sali)”.

Sławomir Nitras komentuje zaostrzenie kar dla posłów
Sławomir Nitras komentuje zaostrzenie kar dla posłówtvn24

Poseł Nitras został za to ukarany obniżką o połowę uposażenia na dwa miesiące.

Ostatnia kara z wykazu CIS, jaką Sławomir Nitras otrzymał od Prezydium Sejmu – obniżka o uposażenia o połowę (1/2 8017 zł) na jeden miesiąc - dotyczy posiedzenia Sejmu z 4 października 2018 r., gdy próbował wymóc na marszałku dopuszczenie do głosu posłanki PO Magdaleny Kochan, by mogła sprostować słowa Ryszarda Terleckiego.

Najbardziej jednak znane wystąpienie posła Nitrasa, za które został ukarany, jest z 16 maja tego roku. Po emocjonalnej wypowiedzi w sprawie zaostrzenia kar dla pedofilów, poseł schodząc z mównicy usiłował wręczyć Jarosławowi Kaczyńskiemu dziecięce buciki, symbolizujące ofiary księży pedofilów. Do przekazania jednak nie doszło, bo Ryszard Terlecki, siedzący obok Kaczyńskiego, zrzucił je na podłogę. Nitras podniósł je, a w tym czasie prezesa PiS zasłonili posłowie Marek Suski i Patryk Jaki.

Poseł Nitras przyniósł do Sejmu dziecięce buciki i postawił je przed prezesem PiS
Poseł Nitras przyniósł do Sejmu dziecięce buciki i postawił je przed prezesem PiStvn24

Prezydium Sejmu ukarało go za to zachowanie, a także za słowa wobec wiceministra sprawiedliwości Marcina Warchoła "jesteś Warchoł nie tylko z nazwiska", obniżeniem uposażenia na dwa miesiące. Nitras zaprzeczał, by takie słowa wypowiedział. Od tej kary się odwołał, tak więc formalnie nie jest ona prawomocna.

13:2

Wg CIS, w całej kadencji tylko dwóch posłów PiS zostało ukaranych karami finansowymi. Pierwszy z nich Jacek Bogucki, który był wówczas także wiceministrem rolnictwa, został pozbawiony całej (2505 zł) diety parlamentarnej. W czasie debaty nad problemem afrykańskiego pomoru świń 5 lipca 2018 r. komentując medialne doniesienia, że mięso zakażonych świń tafia do uboju, powiedział: "Nie wolno milczeć, jak dranie z mediów próbują Polaków i opinię publiczną na świecie podburzać, tak jak ta opozycja, (…) drańska opozycja, świńska opozycja".

Cztery dni później został odwołany ze stanowiska wiceministra rolnictwa.

Tarczyński wezwany przed oblicze prezesa. Nerwowy dzień na Wiejskiej
Tarczyński wezwany przed oblicze prezesa. Nerwowy dzień na WiejskiejJan Piotrowski | Fakty po południu

Klubowy kolega posła Boguckiego, Dominik Tarczyński dostał karę za swoje zachowanie na obradach Sejmu 7 listopada 2018 r. W dyskusji nad porządkiem obrad poseł PSL-UD Jacek Protasiewicz chciał informacji o sytuacji w policji w związku ze zbliżającymi się ulicznymi marszami.

"Jacek Protasiewicz: 11 listopada będą obchody 100-lecia niepodległości, w tym niebezpieczny, organizowany przez nacjonalistów marsz w Warszawie oraz – również przez rasistów organizowany – nielegalny marsz we Wrocławiu.

(Poseł Dominik Tarczyński: Weź, zamknij się.)

Jacek Protasiewicz: Kto zapewni bezpieczeństwo demonstrującym, uczestniczącym w nim i protestującym (…) przeciwko temu nielegalnemu, planowanemu, już dzisiaj zapowiadanemu marszowi rasistów i antysemitów we Wrocławiu?

(Poseł Dominik Tarczyński: Sam jesteś rasistą.)"

Poseł Tarczyński wszedł na mównicę pod pretekstem złożenia wniosku formalnego i zaczął mówić: "W związku z tym, że w ramach posiedzenia, w ramach posiedzenia Sejmu, teraz, ten idiota obraził Polaków, mówiąc o nich...

(Głos z sali: Co to jest?)

...że są rasistami...

(Część posłów uderza w pulpity)

Polacy, dumni Polacy, którzy będą szli w marszu, to nie są ani rasiści, ani faszyści. A ten idiota od dwóch winek na niemieckim lotnisku

(Poruszenie na sali) obraził Polaków...

(Poseł Ewa Kopacz: Panie marszałku, dlaczego pan nie reaguje? )

Marszałek:Panie pośle...

Poseł Dominik Tarczyński: I wnioskuję, panie marszałku, o ukaranie tego idioty, ponieważ nie ma prawa obrażać 60 czy 100, czy...

(Marszałek wyłącza mikrofon, poseł przemawia przy wyłączonym mikrofonie)."

Posłowi Tarczyńskiemu obniżono na jeden miesiąc uposażenie o połowę. Przez następnych pięć posiedzeń Sejmu nie zabierał głosu.

Za nieobecność, obstrukcję, rażące naruszenia

Kary finansowe dla posłów nie są niczym nowym. Istniały już od pierwszej kadencji parlamentu. Regulamin Sejmu z 1992 r. stanowił, że posłowie będą karani obniżką o 1/3 swojej diety za nieusprawiedliwioną nieobecność jedynie na posiedzeniach komisji Sejmowych. Cztery lata później wprowadzono finansowe kary dla posłów za nieusprawiedliwioną nieobecność na posiedzeniach zarówno Sejmu, jak i komisji i innych jego organów. Kary nakładał marszałek: 1/30 uposażenia za każdy dzień nieusprawiedliwionej nieobecności na posiedzeniu Sejmu lub za niewzięcie w danym dniu udziału w więcej niż 1/5 głosowań, o 1/30 za każdy dzień nieusprawiedliwionej nieobecności na posiedzeniu komisji, jeżeli liczba tych nieobecności przekroczyła 1/5 liczby posiedzeń komisji w miesiącu kalendarzowym.

Regulamin sejmu bywa tylko wytycznymi
Regulamin sejmu bywa tylko wytycznymi

Zasadnicza zmiana nastąpiła z początkiem 2002 r. Sejmowa większość złożona z SLD, PO, PSL i Unii Pracy przeforsowała w lutym 2002 r. zmianę ustawy o wykonywaniu mandatu posła i senatora.Zapisano w niej, że posłowie mogą być karani finansowo nie tylko za nieobecność bez usprawiedliwienia, ale także za "rażące naruszenia przepisów odpowiednich regulaminów".

Konsekwencją była zmiana regulaminu Sejmu, w którym zapisano, że to już nie marszałek, ale Prezydium Sejmu (marszałek i wicemarszałkowie) będzie decydowało o obniżeniu nie tylko diety (nawet w całości), ale i uposażenia - w wysokości nieprzekraczającej połowy uposażenia, maksymalnie na sześć miesięcy.

Ukarany poseł miał tydzień na złożenie odwołania, które rozpatrywało także Prezydium Sejmu, po zasięgnięciu opinii Konwentu Seniorów (marszałek i wicemarszałkowie, szefowie klubów parlamentarnych). W sytuacji remisu w głosowaniu, decydował głos marszałka (ten przepis istnieje od 1992 r., wbrew niektórym informacjom, nie został wprowadzony obecnie).

Przeciwko takim rozwiązaniom głosowali posłowie PiS, Samoobrony i Ligi Polskich Rodzin.

Za naruszenie powagi Sejmu

W połowie obecnej kadencji Sejmu, gdy prezydium izby od 2015 r. zdążyło już podjąć decyzje o nałożeniu 11 kar finansowych na posłów, kolejny raz zmieniono ustawę o wykonywaniu mandatu posła i senatora oraz regulamin Sejmu.

W połowie czerwca 2018 r. większość PiS wprowadziła do niej przepisy, że posłowie mogą być karani za naruszenie swoim zachowaniem powagi Sejmu w trakcie posiedzeń plenarnych i komisji, a także, gdy naruszają "w rażący sposób spokój lub porządek na terenie będącym w zarządzie Kancelarii Sejmu lub Kancelarii Senatu".

Marek Kuchciński nadal marszałkiem Sejmu
Marek Kuchciński nadal marszałkiem Sejmutvn24

W ślad za tą zmianą musiała pójść zmiana regulaminu Sejmu. Tej dokonano miesiąc później. O tym, czy poseł narusza powagę Sejmu albo spokój lub porządek na terenie Kancelarii Sejmu decyduje jednoosobowo marszałek Sejmu. Jak mówiła wówczas rzeczniczka PiS Beata Mazurek, chodziło o "ukrócenie chuliganerii" opozycji. Ta w całości zagłosowała przeciwko tym zmianom.

Po tej nowelizacji Prezydium Sejmu nałożyło na posłów cztery kary finansowe.

Wszystkie cytaty za stenogramami z posiedzeń Sejmu.

Autor: Piotr Jaźwiński / Źródło: Konkret24; Zdjęcie tytułowe: PAP/Leszek Szymański

Pozostałe wiadomości

Po zawetowaniu przez prezydenta ustawy o pomocy obywatelom Ukrainy niektórzy zwracają uwagę na fakt, że Ukraińcy nie tylko korzystają z naszej pomocy, ale też zasilają polski budżet. Według dostępnych danych w 2024 roku tylko z podatków i składek przez nich płaconych wpłynęło ponad 18 miliardów złotych.

Miliardy złotych. Jak Ukraińcy zasilają polski budżet

Miliardy złotych. Jak Ukraińcy zasilają polski budżet

Źródło:
Konkret24

Rzekomy zakaz wywieszania flag Wielkiej Brytanii i Anglii na Wyspach Brytyjskich zainteresował wielu polskich internautów. Szczególnie że miał o nim informować brytyjski premier. W rzeczywistości mówił jednak o zupełnie innej sprawie.

W Wielkiej Brytanii już nie można wieszać flag? Co powiedział premier

W Wielkiej Brytanii już nie można wieszać flag? Co powiedział premier

Źródło:
Konkret24

Tam, gdzie stoi najwięcej wiatraków, tam jest najdroższy prąd - przekonują ci, którzy popierają zawetowanie nowelizacji ustawy wiatrakowej przez prezydenta. Jako dowód na swoją tezę wskazują ceny energii w Niemczech i Danii. Wyjaśniamy, dlaczego ta teza jest jednak fałszywa.

Im więcej wiatraków, tym droższy prąd? Nie. Inny "cichy bohater" kształtuje ceny

Im więcej wiatraków, tym droższy prąd? Nie. Inny "cichy bohater" kształtuje ceny

Źródło:
Konkret24

Jarosław Kaczyński na spotkaniach z elektoratem krytykuje rząd Donalda Tuska - między innymi za politykę obronną. Twierdzi, że kupujemy mniej czołgów, niż planowano, że wyłączono instalację antydronową, a Fundusz Wspierania Sił Zbrojnych "ma już nie funkcjonować". Jak jest naprawdę?

Kaczyński opowiada o "obcinaniu i ograniczaniu" armii. Trzy razy nieprawda

Kaczyński opowiada o "obcinaniu i ograniczaniu" armii. Trzy razy nieprawda

Źródło:
Konkret24

Poseł Konfederacji Konrad Berkowicz postuluje, by rządzący wypowiedzieli unijny system ETS, skoro im "tak bardzo zależy na obniżce cen prądu". Pomysł chwytliwy, ale eksperci nie pozostawiają złudzeń.

Berkowicz: rządzący mogą wypowiedzieć ETS. Co by to oznaczało?

Berkowicz: rządzący mogą wypowiedzieć ETS. Co by to oznaczało?

Źródło:
Konkret24

O powitaniu przez Ochotniczą Straż Pożarną w Lewiczynie na Mazowszu dwóch samochodów napisał pod koniec sierpnia marszałek województwa mazowieckiego Adam Struzik. Tyle że wozy trafiły do jednostki już jakiś czas temu.

Marszałek Struzik: "druhowie powitali dwa wozy". Tak, ale wcześniej

Marszałek Struzik: "druhowie powitali dwa wozy". Tak, ale wcześniej

Źródło:
Konkret24

Według medialnych doniesień ma się to wydarzyć już w 2026 roku: Chiny staną się pierwszym krajem, w którym roboty będą rodzić dzieci. Ma to być efekt pracy naukowców, a cena takiego robota ma sięgać 14 tysięcy dolarów. Sprawdziliśmy, o jaki projekt chodzi i co o nim wiadomo. Jak się okazuje, niewiele. W dodatku w Chinach obecnie nie można wprowadzić na rynek robota-surogatki.

W Chinach "robot urodzi dziecko". Ile w tym prawdy, ile science fiction

W Chinach "robot urodzi dziecko". Ile w tym prawdy, ile science fiction

Źródło:
TVN24+

Poseł Konfederacji Konrad Berkowicz twierdzi, że olimpijska medalistka w boksie Imane Khelif zakończyła karierę. Sprawdziliśmy, skąd te doniesienia i co na ten temat twierdzi sama zawodniczka.

Imane Khelif zakończyła karierę? Poseł Konfederacji nie ma racji

Imane Khelif zakończyła karierę? Poseł Konfederacji nie ma racji

Źródło:
Konkret24

Według rozpowszechnianego w sieci przekazu Ukrainiec zakładający firmę ma otrzymywać "na start" niemal 300 tysięcy złotych, a Polak - prawie sześć razy mniej. Informacja wzbudza oburzenie wśród internautów i krytykę polityki rządu - bezpodstawnie. Po pierwsze, kwoty zestawiono manipulacyjnie. Po drugie, dotyczą różnych etapów działalności. Po trzecie, Polacy otwierający firmy mogą liczyć na wiele wyższe wsparcie.

300 tysięcy złotych "na start" dla Ukraińca, dla Polaka mniej? Potrójna manipulacja

300 tysięcy złotych "na start" dla Ukraińca, dla Polaka mniej? Potrójna manipulacja

Źródło:
Konkret24

Pomoc przekazana Ukrainie i Ukraińcom przez Polskę według niektórych internautów jest zbyt dużym obciążeniem dla budżetu. To nie tylko manipulacja, ale i błędna interpretacja danych.

Pomoc dla Ukraińców. Aż niemal siedem procent PKB? Nie

Pomoc dla Ukraińców. Aż niemal siedem procent PKB? Nie

Źródło:
Konkret24

W dyskusji o rosyjskim dronie, który spadł na terytorium Polski, poseł Marek Suski skrytykował ministra obrony za jego rzekomą wypowiedź o tym, że "deszcz pada i też drony spadają". Tylko że te słowa pochodzą z przerobionego filmiku.

Suski: minister opowiada, że deszcz pada i drony też spadają. Na co się nabrał?

Suski: minister opowiada, że deszcz pada i drony też spadają. Na co się nabrał?

Źródło:
Konkret24

"Zakończyłem sześć wojen" - powtarza wielokrotnie prezydent USA Donald Trump podczas rozmów z szefami różnych państw. Analiza sytuacji w krajach wskazywanych przez Trumpa pokazuje jednak, że jego deklaracje są na wyrost. Obecnemu prezydentowi Stanów Zjednoczonych nie można odmówić jednak tego, że jako szef supermocarstwa ma świadomość posiadania narzędzi globalnej polityki.

(Nie)skończone wojny Trumpa. Jak mówi prezydent USA, a jak jest naprawdę

(Nie)skończone wojny Trumpa. Jak mówi prezydent USA, a jak jest naprawdę

Źródło:
TVN24+

Nagranie, na którym brytyjscy policjanci zatrzymują nastolatkę, obejrzało miliony osób. W sieci zawrzało - internauci twierdzili, że uczennicę zatrzymano za wejście po godzinie 17 do baru fast food. Jednak przyczyna była inna.

Nastolatka aresztowana za wejście do baru po godzinie 17? Internauci w szoku, rzeczywistość jest inna

Nastolatka aresztowana za wejście do baru po godzinie 17? Internauci w szoku, rzeczywistość jest inna

Źródło:
Konkret24, Reuters

Były premier Mateusz Morawiecki twierdzi, że deficyt budżetowy jest o ponad 100 miliardów złotych wyższy, niż podaje rzecznik rządu Adam Szłapka. Alarmuje, że "cel deficytu na grudzień został osiągnięty niemal w całości w lipcu". To nieprawda.

157 czy 261 miliardów złotych? Ile wynosi polski deficyt

157 czy 261 miliardów złotych? Ile wynosi polski deficyt

Źródło:
Konkret24

Głodujące palestyńskie dziecko przedstawiane jako jazydka. Aktualne fotografie tłumaczone jako stare. Lokalizacje biolaboratoriów w Ukrainie, które nie istnieją. Fake newsy? Owszem, w odpowiedziach generowanych przez sztuczną inteligencję. Ośrodki wpływu próbują manipulować treściami, które trafiają do modeli językowych - przestrzegają eksperci. Oto jak się to robi.

"Ja nie wiem, co jest prawdą". Sztuczna inteligencja bije się w piersi - i nadal kłamie

"Ja nie wiem, co jest prawdą". Sztuczna inteligencja bije się w piersi - i nadal kłamie

Źródło:
TVN24+

Zamieszanie mogły wprowadzić pozornie sprzeczne komunikaty po konferencji Karola Nawrockiego. Strona rządowa pisze o "zawetowaniu tańszego prądu dla Polaków", a Kancelaria Prezydenta o "podpisaniu projektu zamrażającego ceny energii elektrycznej". A to dwie różne decyzje.

Zamrożenie cen energii. Co podpisał, a czego nie podpisał Nawrocki

Zamrożenie cen energii. Co podpisał, a czego nie podpisał Nawrocki

Źródło:
Konkret24

Prezydent Karol Nawrocki podpisał projekt ustawy o zwolnieniu rodziców co najmniej dwójki dzieci z podatku PIT. Według ministra Marcina Przydacza z kancelarii prezydenta jest to odpowiedź na kryzys demograficzny w Polsce, bo jesteśmy "najmniej dzietnym społeczeństwem w całej Unii Europejskiej". A co na to dane?

Przydacz: jesteśmy najmniej dzietnym społeczeństwem w UE. Sprawdzamy dane

Przydacz: jesteśmy najmniej dzietnym społeczeństwem w UE. Sprawdzamy dane

Źródło:
Konkret24

Minister finansów i gospodarki Andrzej Domański uważa, że rząd spełnia obietnice. Według niego "dowiezionych konkretów jest naprawdę bardzo, bardzo dużo" i już w czasie pierwszych stu dni rządzenia wiele z nich zrealizowano. Fakty temu przeczą.

Domański: "wiele ze 100 konkretów zostało zrealizowane". No nie

Domański: "wiele ze 100 konkretów zostało zrealizowane". No nie

Źródło:
Konkret24

Podczas gdy przywódcy europejskich krajów byli jeszcze w Białym Domu na spotkaniu z Donaldem Trumpem, w sieci furorę robiła już fotografia mająca pokazywać, jak wszyscy oni siedzieli grzecznie przed drzwiami, oczekując na to spotkanie. Publikujący zdjęcie kpili, że "widać na nim wyraźnie potęgę Unii Europejskiej". Fake newsa publikowali między innymi zwolennicy PiS, a także konta Kanału Zero. Popularność tego obrazu pokazała jednak co najwyżej potęgę rosyjskiej dezinformacji. Także w Polsce.

"Zdjęcie, które przejdzie do historii"? Tak, siły rosyjskiej propagandy

"Zdjęcie, które przejdzie do historii"? Tak, siły rosyjskiej propagandy

Źródło:
Konkret24

Dzień po rozmowach liderów europejskich krajów z Donaldem Trumpem zorganizowano spotkanie państw należących do tak zwanej koalicji chętnych. Ta grupa krajów Europy powstała kilka miesięcy temu. Jednak wbrew rozpowszechnianej teraz narracji nie wyłącznie po to, by wysyłać wojska do walczącej Ukrainy. Przedstawiamy, co wiadomo o celach tej politycznej inicjatywy.

Koalicja chętnych. Kto i w jakim celu się spotykał

Koalicja chętnych. Kto i w jakim celu się spotykał

Źródło:
Konkret24

Wojskowy pojazd szturmujący ukraińskie pozycje, a na nim zatknięte flagi Rosji i Stanów Zjednoczonych - taki film rozchodzi się w sieci, wywołując masę komentarzy. Rosyjska propaganda podaje, że ukraińska armia "zaatakowała amerykański transporter opancerzony z amerykańską flagą". Ukraińcy piszą o "maksymalnej bezczelności", a internauci pytają o prawdziwość nagrania.

Flagi Rosji i USA na transporterze. "Znak przyjaźni"?

Flagi Rosji i USA na transporterze. "Znak przyjaźni"?

Źródło:
Konkret24

Pielgrzymki na Jasną Górę jak co roku obfitowały wieloma zdjęciami i filmami publikowanymi w internecie. Szczególne zainteresowanie wzbudziła fotografia grupki pielgrzymów trzymających rzekomo obraz z Karolem Nawrockim. "Paranoja", "to się nie dzieje", "polska wersja katolicyzmu" - komentowali internauci. Bo wielu uwierzyło, że to prawda.

Obraz z Nawrockim na pielgrzymce? Niesłusznie uwierzyli

Obraz z Nawrockim na pielgrzymce? Niesłusznie uwierzyli

Źródło:
Konkret24

Miliony wyświetleń w internecie generuje informacja, jakoby Biały Dom miał zażądać od prezydenta Zełenskiego założenia garnituru na spotkanie z prezydentem USA - i że to był warunek odbycia tego spotkania. Przekaz ten w polskiej sieci szeroko rozpowszechniały anonimowe konta. To narracja zgodna z prorosyjską dezinformacją, której celem jest dyskredytowanie prezydenta Ukrainy. Jednak nie ma potwierdzenia, że Biały Dom postawił taki warunek.

Zełenski "musi założyć garnitur"? Propaganda reaguje na wizytę w Białym Domu

Zełenski "musi założyć garnitur"? Propaganda reaguje na wizytę w Białym Domu

Źródło:
Konkret24

"Czego amerykańskie media nie pokazały" - brzmi komentarz do rozpowszechnianego w mediach społecznościowych filmu. Ma przedstawiać scenę, gdy amerykańscy piloci "narysowali" na niebie gwiazdę dla Putina podczas szczytu na Alasce. Film robi wrażenie, ale nie wierzcie w te opisy - choć rosyjska propaganda bardzo próbuje nas do tego przekonać.

"Gwiazda" od Trumpa dla Putina? Tak głosi przekaz Kremla

"Gwiazda" od Trumpa dla Putina? Tak głosi przekaz Kremla

Źródło:
Konkret24

Prezydent Karol Nawrocki złożył projekt ustawy o ochronie polskiej wsi - w tym przed wyprzedażą ziemi obcokrajowcom. Teraz politycy przeciwnych opcji kłócą się, za których rządów sprzedano więcej polskiej ziemi. Obie strony jednak wprowadzają w błąd, prezentując dane albo wybiórczo, albo bez kontekstu. A ten jest istotny.

Nawrocki o "wyprzedaży polskiej ziemi", rząd podaje dane. Czego nie pokazują?

Nawrocki o "wyprzedaży polskiej ziemi", rząd podaje dane. Czego nie pokazują?

Źródło:
Konkret24

W sieci od lipca rozchodzi się przekaz, jakoby rolnicy byli karani "za korzystanie z własnej studni" - co wielu internautów rozumie jako sytuację nową, wymuszoną kolejnymi restrykcjami Unii Europejskiej. To manipulacja, choć kary rzeczywiście są - lecz za coś innego i nie od dzisiaj. Natomiast resort infrastruktury analizuje inny problem.

"Kary za korzystanie z własnej studni"? Ministerstwo: "trwa analiza problemu"

"Kary za korzystanie z własnej studni"? Ministerstwo: "trwa analiza problemu"

Źródło:
Konkret24