Co mają wspólnego wydatki na węgiel, lochy i wieżę widokową? Źródło: fundusz covidowy

Źródło:
Konkret24
Dudek o tym, co między innymi zostało sfinansowane z Funduszu Przeciwdziałania COVID-19
Dudek o tym, co między innymi zostało sfinansowane z Funduszu Przeciwdziałania COVID-19TVN24
wideo 2/5
Dudek o tym, co między innymi zostało sfinansowane z Funduszu Przeciwdziałania COVID-19TVN24

Według ustawy pieniądze z tak zwanego funduszu covidowego mają być przeznaczone na finansowanie zadań związanych z przeciwdziałaniem COVID-19. Jednak od trzech lat fundusz ten, nieuwzględniany w ustawie budżetowej, stał się prawdziwym eldorado dla rządu i samorządów dla finansowania różnych potrzeb.

Pandemią, kryzysem energetycznym i wojną na Ukrainie tłumaczył Piotr Borys, prezes Polskiego Funduszu Rozwoju, w programie "Jeden na jeden" w TVN24 konieczność wydawania publicznych pieniędzy przez pozabudżetowe fundusze - w tym Fundusz Przeciwdziałania COVID-19. Według niego dawało to możliwość szybkiego i sprawnego działania. "Ja sobie nie wyobrażam, żeby można to było robić poprzez budżet" - stwierdził. Podkreślał, że wszystko odbywało i odbywa się zgodnie z prawem.

Tymczasem prezes Najwyżej Izby Kontroli Marian Banaś podczas wystąpienia w Sejmie 12 lipca, przedstawiając analizę NIK wykonania budżetu państwa w 2022 roku, stwierdził, że Fundusz Przeciwdziałania COVID-19 "stał się de facto narzędziem do finansowania praktycznie dowolnego zakresu zadań". I mówił: "Najwyższa Izba Kontroli, działając w interesie obywateli i państwa polskiego, negatywnie ocenia kierunki zmian zachodzące w systemie finansów publicznych, w wyniku których gospodarka finansowa państwa prowadzona jest w znacznej części poza budżetem państwa i z pominięciem rygorów właściwych dla tego budżetu, a co więcej, także poza sektorem finansów publicznych".

"Premier stworzył sobie równoległy budżet, raj wydatkowy"

Temat wyprowadzania pieniędzy poza budżet - właśnie m.in. poprzez tzw. funduszy covidowy - nie jest nowy. - Przejrzystość finansów publicznych jest podstawą demokracji, bo za wszystkim co robi państwo, gdzieś kryją się pieniądze - przypominał w "Jeden na Jeden" w TVN24 ekonomista dr Sławomir Dudek, Obywatelski Rzecznik Przejrzystości Finansów Publicznych (działa z inicjatywy Koalicji na Rzecz Przejrzystości Finansów Publicznych zrzeszającej organizacje pozarządowe). Jego zdaniem premier Mateusz Morawiecki stworzył "sobie równoległy budżet, raj wydatkowy", gdzie "na zeszyt lub na serwetce może sobie wydawać publiczne pieniądze". Według dr. Dudka to złamanie Konstytucji RP, która mówi, że "gospodarkę finansową państwa trzeba prowadzić w ustawie budżetowej". Zaś odnosząc się do samego funduszu covidowego, oceniał: - Rząd może na początku realizował wydatki związane z przeciwdziałaniem COVID, ale co mają wspólnego wydatki na lochy w rolnictwie z walką z COVID?

Potem ekonomista wymieniał, na co poszły pieniądze z funduszu covidowego: że na Regionalne Centrum Patriotyzmu imienia Marii i Lecha Kaczyńskich, na budowę parkingu obok kościoła parafialnego, rewitalizację przestrzeni turystycznej, budowę wieży widokowej. - Wież widokowych w ramach walki z COVID zbudowaliśmy bardzo dużo. Lodowisko nawet jest w ramach walki z COVID, wiata spoczynkowa dla rowerzystów, przebudowa gminnej izby pamięci... A tutaj najlepiej: jeszcze jest ogród pielgrzyma w Wadowicach - mówił.

- Ja nie neguję tego regionalnego centrum, tej wieży widokowej, tylko to powinno być wydane w ramach budżetu państwa z jakiejś części turystycznej, nie z funduszu COVID-19. I dlaczego poza kontrolą parlamentu? Jakie tu jest uzasadnienie? - pytał dr Dudek. 

NIK: proces rozpatrywania wniosków o dofinansowanie z funduszu covidowego nietransparentny

Najpierw wyjaśnijmy: Fundusz Przeciwdziałania COVID-19 utworzono na mocy ustawy z 31 marca 2020 roku o zmianie ustawy o szczególnych rozwiązaniach związanych z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID-19, innych chorób zakaźnych oraz wywołanych nimi sytuacji kryzysowych oraz niektórych innych ustaw. Początkowo był to państwowy fundusz celowy (plan wydatków takiego funduszu musi być zamieszczany w ustawie budżetowej), ale po dwóch tygodniach - na mocy ustawy z 16 kwietnia 2020 roku o szczególnych instrumentach wsparcia w związku z rozprzestrzenianiem się wirusa SARS-CoV-2 - zmieniono status prawny tego funduszu: stał się funduszem Banku Gospodarstwa Krajowego (BGK). I stał się mniej transparentny. Nie jest uwzględniany w ustawie budżetowej, a więc nie podlega kontroli parlamentarnej. Dochody funduszu covidowego pochodzą głównie z emisji obligacji BGK, dotacji budżetowych i funduszy europejskich. 

Według ustawy pieniądze z tego funduszu mają być wykorzystywane na finansowanie lub dofinansowanie realizacji zadań związanych z przeciwdziałaniem COVID-19; zwrot wydatków poniesionych na realizację zadań związanych z przeciwdziałaniem COVID-19; udzielanie pożyczek, wykup obligacji i odsetek. Kancelaria premiera przekazuje pieniądze na rachunek BGK na podstawie planów finansowych uzgadnianych z ministrem finansów i zatwierdzanych przez ministrów właściwych dla zakresu zadań danego funduszu. Premier upoważnia natomiast "do składania dyspozycji wypłaty ze środków Funduszu dysponenta części budżetowej lub ministra kierującego określonym działem administracji rządowej". W 2022 roku było 19 dysponentów: premier, szef jego kancelarii, wszyscy szefowie resortów, prezes Zakładu Ubezpieczeń Społecznych i prezes Kasy Rolniczego Ubezpieczenia Społecznego.

Także z funduszu covidowego rząd rozdaje pieniądze samorządom w ramach Rządowego Programu Polski Ład: Program Inwestycji Strategicznych i Rządowego Programu Inwestycji Lokalnych. Samorządy występują o pieniądze na konkretne inwestycje, a rząd decyduje, czy chce je sfinansować. Część informacji o wydatkach z funduszu covidowego jest dokumentach w Banku Gospodarstwa Krajowego, część w dokumentach kancelarii premiera czy Najwyższej Izby Kontroli.

W analizie wykonania budżetu za 2022 rok NIK zarzucił premierowi m.in., że: - nie uregulował zasad planowania, gospodarowania środkami funduszu covidowego oraz nie zorganizował skutecznego nadzoru nad funduszem; - nie wydał szczegółowych wytycznych dla dysponentów dotyczących harmonogramu prac, ich roli w procesie, obowiązków dysponentów oraz szczegółowości informacji przekazywanych w celu opracowania projektu planu finansowego funduszu; ­ - nie zamieścił na stronie internetowej kancelarii planów finansowych Funduszu Przeciwdziałania COVID-19 oraz sprawozdań z ich wykonania.

NIK ustalił, że proces rozpatrywania wniosków o dofinansowanie z funduszu covidowego inwestycji w ramach Rządowego Funduszu Inwestycji Lokalnych oraz Rządowego Funduszu Polski Ład: Program Inwestycji Strategicznych "był nietransparentny i niezgodny z zasadą jawności finansów publicznych". Według izby powołane przez premiera komisje oceniające te wnioski "działały na podstawie ogólnych, nieprecyzyjnych reguł". "W związku ze stwierdzonymi nieprawidłowościami Najwyższa Izba Kontroli negatywnie oceniła zarządzanie przez Prezesa Rady Ministrów Funduszem Przeciwdziałania COVID-19, a także działania podejmowane w tym zakresie przez Kancelarię Prezesa Rady Ministrów, w okresie od kwietnia 2020 r. do czerwca 2022 r." - napisał NIK.

Dla hodowców chryzantem, na wybory kopertowe, na budowę żłobków

W listopadzie 2022 roku Konkret24 sprawdził, jak w 2020 i 2021 roku wydawano pieniądze z funduszu covidowego. Z naszej analizy dokumentów BGK wynikało, że określenie "wydatki na przeciwdziałanie COVID-19" jest rzeczywiście traktowane dość szeroko - co zresztą umożliwia ustawa z 31 marca 2020 roku i inne ustawy covidowe.

I tak np. w 2020 roku ze środków Funduszu Przeciwdziałania COVID-19 przeznaczono: - 10,8 mld zł na dofinansowanie Rządowego Programu Inwestycji Lokalnych, w ramach którego samorządy budowały szkoły lub żłobki; - 28,3 mld zł dotacji dla Zakładu Ubezpieczeń Społecznych; - 77,6 mln zł (decyzją ministra rolnictwa) na wsparcie hodowców chryzantem, którzy nie mogli ich sprzedać w czasie zamknięcia cmentarzy w listopadzie 2020.

W 2021 roku z funduszu covidowego poszło: - 14,5 mln zł "dla operatora wyznaczonego (Poczty Polskiej - red.) na pokrycie kosztów powszechnych wyborów korespondencyjnych na Prezydenta RP", czyli słynnych "wyborów kopertowych", które się nie odbyły (zdecydował wicepremier i minister aktywów państwowych Jacek Sasin); - 128 mln zł "na inne zadania" ministra kultury i dziedzictwa narodowego.

Żadnego z tych wydatków nie wpisano do ustaw budżetowych, a tym samym nie pokazują, że zwiększyły deficyt. We wszystkich dokumentach BGK powtarzała się rubryka "inne zadania". W latach 2020-2021 na te niesprecyzowane "inne zadania" wydano 41 mld zł - stanowiło to 29 proc. wydatków z funduszu covidowego.

Na lodowisko, wieżę widokową, izbę pamięci, ogrody pielgrzyma

Jak wspomnieliśmy, samorządy mogą występować do KPRM o pieniądze z funduszu covidowego. Co z tych środków zrealizowały w poprzednich latach? Właśnie niektóre takie inwestycje wymieniał dr Dudek, wypowiadając się w TVN24. Jak sprawdziliśmy z funduszu covidowego, z którego część środków przeznaczono na Rządowy Program Inwestycji Lokalnych, samorządy dostały dofinansowanie na takie przykładowe inwestycje:  - 5,5 mln zł – budowa 1600-metrowej drogi rowerowej i wiaty spoczynkowej dla rowerzystów razem z samoobsługową stacją obsługi rowerów w Prudniku (opolskie); - 4,7 mln zł – rozbudowa drogi powiatowej w powiecie sokołowskim;  - 4,5 mln zł – budowa Regionalnego Centrum Patriotyzmu im. Marii i Lecha Kaczyński w Chocianowie (dolnośląskie);  - 4,4 mln zł - wdrożenie cyfrowego systemu komunikacji społecznej i zarządzania oświatą w powiecie radomskim;  - 4 mln zł – roboty wykończeniowe w budynku dla przedszkola, żłobka, biblioteki, ośrodka zdrowia w Sieniawie (małopolskie);  - 4 mln zł – budowa krytego lodowiska w Jeleniej Górze (lubuskie); - 3 mln zł - budowa sieci kanalizacji sanitarnej wraz z towarzyszącą infrastrukturą w gminie Wiśniew (mazowieckie); - 2,8 mln zł – budowa "Ogrodów Pielgrzyma" w Wadowicach (małopolskie);  - 2,2 mln zł – budowa platformy widokowej i trasy rowerowej na górze Trojak w Lądku-Zdroju (dolnośląskie).

W "Analizie wykonania budżetu państwa i założeń polityki pieniężnej w 2022 roku" przygotowanej przez NIK czytamy, że w 2022 roku z funduszu covidowego, ze środków Rządowego Funduszu Inwestycji Lokalnych i Rządowego Funduszu Polski Ład: Program Inwestycji Strategicznych "były realizowane między innymi zadania o charakterze inwestycyjnym, takie jak na przykład: unowocześnianie i rozbudowa infrastruktury wodno-kanalizacyjnej, oświetleniowej, drogowej lub komunikacyjnej". Zaznacza, że "beneficjenci programu Rządowego Fundusz Inwestycji Lokalnych mogli zmieniać przeznaczenie otrzymanych środków".

W samym 2022 roku z funduszu covidowego samorządy przeznaczały np.: - 4,7 mln zł powiat sokołowski dał na rozbudowę drogi powiatowej nr 4229W; - 4,9 mln zł dał ten sam powiat na budowę Zakładu Opiekuńczo-Leczniczego dla Samodzielnego Publicznego Zakładu Opieki Zdrowotnej w Sokołowie Podlaskim; - 84,4 tys. zł przeznaczył na zapewnienie kadry niezbędnej do utrzymania ciągłości świadczonych usług w Domu Pomocy Społecznej w Wirowie; - 1 mln zł dała gmina Grodków na przebudowę budynku gimnazjum przy ul. Mickiewicza na przedszkole publiczne; - 4,4 mln zł przeznaczono na wdrożenie cyfrowego systemu komunikacji społecznej i zarządzania oświatą w powiecie radomskim.

2022 rok: na węgiel, dla producentów loch, na laboratoria przyszłości,

W sprawozdaniu zarządu z działalności Grupy Kapitałowej Banku Gospodarstwa Krajowego w 2022 roku czytamy, że wpływy z Funduszu Przeciwdziałania COVID-19 ze wszystkich źródeł wyniosły 39,2 mld zł, a wydatki 46,4 mld zł, w tym wydatki na realizację zadań związanych z przeciwdziałaniem COVID-19 - 43,2 mld zł. Nie ma tam jednak szczegółowego wyliczenia, na co dokładnie poszły te pieniądze. Anna Czyż, rzeczniczka prasowa BGK, odesłała nas w tej sprawie do KPRM, lecz do publikacji tekstu nie otrzymaliśmy odpowiedzi.

Sporo wydatków z funduszu covidowego w samorządach w 2022 roku to pomoc społeczna i dodatki węglowe. Zwrócił na nie uwagę NIK w analizie budżetu: "W drugiej połowie 2022 r. zakres funduszu został rozszerzony między innymi o wypłatę dodatku węglowego (limit wydatków - 15,5 mld zł), dodatków dla gospodarstw domowych z tytułu wykorzystywania niektórych źródeł ciepła, dodatku elektrycznego oraz rekompensat dla przedsiębiorstw energetycznych i sprzedawców gazu ziemnego".

NIK podał też, że szef resortu rolnictwa podpisał 15 marca 2022 roku umowę z Agencją Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa w sprawie przekazania środków z Funduszu Przeciwdziałania COVID-19 na realizację zadania w ramach pomocy udzielanej przez ARiMR dla producentów hodujących lochy. Przekazano im wg. stanu na koniec września 443 mld zł.

Natomiast tego, jak kancelaria premiera wydawała pieniądze z funduszu covidowego w 2022 roku, można się dowiedzieć z dokumentu KPRM pt. "Informacja o realizacji budżetu w 2022 roku, cz. 16, Kancelaria Prezesa Rady Ministrów", do którego dotarliśmy. Tak więc przekazała: - 6,6 mld zł Rządowej Agencji Rezerw Strategicznych, która je wydała na walkę z COVID-19; m.in. na: zakupy produktów leczniczych, wyrobów medycznych, środków ochrony indywidualnej, sfinansowanie transportu i logistyki, zakup, dystrybucję i promocję szczepionek; - 4,2 mld zł - to promesy dla jednostek samorządu terytorialnego w ramach Rządowego Programu Polski Ład: Program Inwestycji Strategicznych (stan na koniec 2022 roku); - 170,1 mln zł dla Agencji Rozwoju Przemysłu, która je wydała na zakup produktów leczniczych i wyrobów leczniczych; - 164,6 mln zł poszło na szkolne "Laboratoria Przyszłości". To program edukacyjno-technologiczny realizowany przez Ministerstwo Edukacji i Nauki wraz z partnerami (szkoły są wyposażane w nowoczesny sprzęt); - 23,4 mln zł na kampanię społeczną (w tym w mediach) nt. zapobiegania, przeciwdziałania i zwalczania COVID-19; - 16,2 mln zł na funkcjonowanie szpitali tymczasowych (umowa ze spółką PL.2012+ na kwotę 15,8 mln zł; z BGK - 354,2 tys. zł); - 5,8 mln zł na organizowanie przez Totalizator Sportowy loterii promocyjnej z nagrodami i przeprowadzenie kampanii społecznej zachęcającej do szczepień; - 600 tys. zł na konkursy dla gmin na najwyższy odsetek wyszczepienia (pieniądze mogły przeznaczyć na dowolny cel dotyczący przeciwdziałania COVID-19).

Jak "stos rozsypanych puzzli"

W rozmowie z Konkret24 dr Sławomir Dudek krytykuje rządu za brak przejrzystości wydatków funduszu covidowego. - Nie ma jednego dokumentu w rodzaju "Sprawozdania z wykonania Funduszu Przeciwdziałania COVID-19". Trzeba występować do różnych instytucji o różne dokumenty, tam szukać informacji i je zbierać. Często powtarzam, że czuję się jak ekonomiczny śledczy, przed którym leży stos rozsypanych puzzli. Trzeba to przeanalizować i zebrać w jedną całość - stwierdza.

W czerwcu Ministerstwo Finansów zapowiedziało, że od 1 stycznia 2024 roku Fundusz Przeciwdziałania COVID-19 będzie finansował co do zasady wyłącznie zadania, których realizacja rozpoczęła się przed tym dniem.

Autorka/Autor:Jan Kunert, Piotr Jaźwiński, współpraca Karolina Wasilewska

Źródło: Konkret24

Źródło zdjęcia głównego: Adone Stock

Pozostałe wiadomości

Przeciwnicy farm wiatrowych triumfują: oto rolnik wziął sprawy w swoje ręce i zwalił wiatrak postawiony na jego terenie. Nagranie robi furorę w sieci, a rolnik opisywany jest jako bohater. Nieważne, że nie zgadzają się ani wskazywany kraj, ani podawane powody zdarzenia. Gdy obraz odpowiada emocjom i pasuje do przekazu - szczególnie politycznego - prawda przegrywa.

Rolnik się wkurzył i wiatrak zburzył. Dlaczego? Nieważne, ale pasuje do tezy

Rolnik się wkurzył i wiatrak zburzył. Dlaczego? Nieważne, ale pasuje do tezy

Źródło:
TVN24+

"Pomimo że są tak daleko, to miga. Dziadostwo" - mówi kobieta na nagraniu mającym pokazywać, jakie problemy mają właściciele domów stojących niedaleko wiatraków. Film notuje miliony wyświetleń w sieci i budzi skrajne komentarze. Uspokajamy: to efekt bardzo rzadki i nie wpływa negatywnie na zdrowie.

"Życie 500 metrów od wiatraka". Co to za efekt?

"Życie 500 metrów od wiatraka". Co to za efekt?

Źródło:
Konkret24

Polscy pogranicznicy mają rzekomo zmuszać Ukraińców na granicy do rozbierania się aż do bielizny, bo szukają banderowskich tatuaży. To dezinformacja generowana przez rosyjską propagandę, ale wykorzystująca bieżące wydarzenia w Polsce.

Polacy "rozbierają Ukraińców do bielizny"? Kreml gra nastrojami w Polsce

Polacy "rozbierają Ukraińców do bielizny"? Kreml gra nastrojami w Polsce

Źródło:
Konkret24

"Najtańsza ze wszystkich" jest energia produkowana z węgla z kopalni "Bogdanka" - uważa poseł Radosław Fogiel. Jedną sprawą jest jednak koszt wydobycia surowca, a zupełnie inną - koszt wytworzenia z niego energii.

Energia z "Bogdanki" jest "najtańsza ze wszystkich"? Co myli poseł PiS

Energia z "Bogdanki" jest "najtańsza ze wszystkich"? Co myli poseł PiS

Źródło:
Konkret24

Po zawetowaniu przez prezydenta ustawy o pomocy obywatelom Ukrainy niektórzy zwracają uwagę na fakt, że Ukraińcy nie tylko korzystają z naszej pomocy, ale też zasilają polski budżet. Według dostępnych danych w 2024 roku tylko z podatków i składek przez nich płaconych wpłynęło ponad 18 miliardów złotych.

Miliardy złotych. Jak Ukraińcy zasilają polski budżet

Miliardy złotych. Jak Ukraińcy zasilają polski budżet

Źródło:
Konkret24

Rzekomy zakaz wywieszania flag Wielkiej Brytanii i Anglii na Wyspach Brytyjskich zainteresował wielu polskich internautów. Szczególnie że miał o nim informować brytyjski premier. W rzeczywistości mówił jednak o zupełnie innej sprawie.

W Wielkiej Brytanii już nie można wieszać flag? Co powiedział premier

W Wielkiej Brytanii już nie można wieszać flag? Co powiedział premier

Źródło:
Konkret24

Tam, gdzie stoi najwięcej wiatraków, tam jest najdroższy prąd - przekonują ci, którzy popierają zawetowanie nowelizacji ustawy wiatrakowej przez prezydenta. Jako dowód na swoją tezę wskazują ceny energii w Niemczech i Danii. Wyjaśniamy, dlaczego ta teza jest jednak fałszywa.

Im więcej wiatraków, tym droższy prąd? Nie. Inny "cichy bohater" kształtuje ceny

Im więcej wiatraków, tym droższy prąd? Nie. Inny "cichy bohater" kształtuje ceny

Źródło:
Konkret24

Jarosław Kaczyński na spotkaniach z elektoratem krytykuje rząd Donalda Tuska - między innymi za politykę obronną. Twierdzi, że kupujemy mniej czołgów, niż planowano, że wyłączono instalację antydronową, a Fundusz Wspierania Sił Zbrojnych "ma już nie funkcjonować". Jak jest naprawdę?

Kaczyński opowiada o "obcinaniu i ograniczaniu" armii. Trzy razy nieprawda

Kaczyński opowiada o "obcinaniu i ograniczaniu" armii. Trzy razy nieprawda

Źródło:
Konkret24

Poseł Konfederacji Konrad Berkowicz postuluje, by rządzący wypowiedzieli unijny system ETS, skoro im "tak bardzo zależy na obniżce cen prądu". Pomysł chwytliwy, ale eksperci nie pozostawiają złudzeń.

Berkowicz: rządzący mogą wypowiedzieć ETS. Co by to oznaczało?

Berkowicz: rządzący mogą wypowiedzieć ETS. Co by to oznaczało?

Źródło:
Konkret24

O powitaniu przez Ochotniczą Straż Pożarną w Lewiczynie na Mazowszu dwóch samochodów napisał pod koniec sierpnia marszałek województwa mazowieckiego Adam Struzik. Tyle że wozy trafiły do jednostki już jakiś czas temu.

Marszałek Struzik: "druhowie powitali dwa wozy". Tak, ale wcześniej

Marszałek Struzik: "druhowie powitali dwa wozy". Tak, ale wcześniej

Źródło:
Konkret24

Według medialnych doniesień ma się to wydarzyć już w 2026 roku: Chiny staną się pierwszym krajem, w którym roboty będą rodzić dzieci. Ma to być efekt pracy naukowców, a cena takiego robota ma sięgać 14 tysięcy dolarów. Sprawdziliśmy, o jaki projekt chodzi i co o nim wiadomo. Jak się okazuje, niewiele. W dodatku w Chinach obecnie nie można wprowadzić na rynek robota-surogatki.

W Chinach "robot urodzi dziecko". Ile w tym prawdy, ile science fiction

W Chinach "robot urodzi dziecko". Ile w tym prawdy, ile science fiction

Źródło:
TVN24+

Poseł Konfederacji Konrad Berkowicz twierdzi, że olimpijska medalistka w boksie Imane Khelif zakończyła karierę. Sprawdziliśmy, skąd te doniesienia i co na ten temat twierdzi sama zawodniczka.

Imane Khelif zakończyła karierę? Poseł Konfederacji nie ma racji

Imane Khelif zakończyła karierę? Poseł Konfederacji nie ma racji

Źródło:
Konkret24

Według rozpowszechnianego w sieci przekazu Ukrainiec zakładający firmę ma otrzymywać "na start" niemal 300 tysięcy złotych, a Polak - prawie sześć razy mniej. Informacja wzbudza oburzenie wśród internautów i krytykę polityki rządu - bezpodstawnie. Po pierwsze, kwoty zestawiono manipulacyjnie. Po drugie, dotyczą różnych etapów działalności. Po trzecie, Polacy otwierający firmy mogą liczyć na wiele wyższe wsparcie.

300 tysięcy złotych "na start" dla Ukraińca, dla Polaka mniej? Potrójna manipulacja

300 tysięcy złotych "na start" dla Ukraińca, dla Polaka mniej? Potrójna manipulacja

Źródło:
Konkret24

Pomoc przekazana Ukrainie i Ukraińcom przez Polskę według niektórych internautów jest zbyt dużym obciążeniem dla budżetu. To nie tylko manipulacja, ale i błędna interpretacja danych.

Pomoc dla Ukraińców. Aż niemal siedem procent PKB? Nie

Pomoc dla Ukraińców. Aż niemal siedem procent PKB? Nie

Źródło:
Konkret24

W dyskusji o rosyjskim dronie, który spadł na terytorium Polski, poseł Marek Suski skrytykował ministra obrony za jego rzekomą wypowiedź o tym, że "deszcz pada i też drony spadają". Tylko że te słowa pochodzą z przerobionego filmiku.

Suski: minister opowiada, że deszcz pada i drony też spadają. Na co się nabrał?

Suski: minister opowiada, że deszcz pada i drony też spadają. Na co się nabrał?

Źródło:
Konkret24

"Zakończyłem sześć wojen" - powtarza wielokrotnie prezydent USA Donald Trump podczas rozmów z szefami różnych państw. Analiza sytuacji w krajach wskazywanych przez Trumpa pokazuje jednak, że jego deklaracje są na wyrost. Obecnemu prezydentowi Stanów Zjednoczonych nie można odmówić jednak tego, że jako szef supermocarstwa ma świadomość posiadania narzędzi globalnej polityki.

(Nie)skończone wojny Trumpa. Jak mówi prezydent USA, a jak jest naprawdę

(Nie)skończone wojny Trumpa. Jak mówi prezydent USA, a jak jest naprawdę

Źródło:
TVN24+

Nagranie, na którym brytyjscy policjanci zatrzymują nastolatkę, obejrzało miliony osób. W sieci zawrzało - internauci twierdzili, że uczennicę zatrzymano za wejście po godzinie 17 do baru fast food. Jednak przyczyna była inna.

Nastolatka aresztowana za wejście do baru po godzinie 17? Internauci w szoku, rzeczywistość jest inna

Nastolatka aresztowana za wejście do baru po godzinie 17? Internauci w szoku, rzeczywistość jest inna

Źródło:
Konkret24, Reuters

Były premier Mateusz Morawiecki twierdzi, że deficyt budżetowy jest o ponad 100 miliardów złotych wyższy, niż podaje rzecznik rządu Adam Szłapka. Alarmuje, że "cel deficytu na grudzień został osiągnięty niemal w całości w lipcu". To nieprawda.

157 czy 261 miliardów złotych? Ile wynosi polski deficyt

157 czy 261 miliardów złotych? Ile wynosi polski deficyt

Źródło:
Konkret24

Głodujące palestyńskie dziecko przedstawiane jako jazydka. Aktualne fotografie tłumaczone jako stare. Lokalizacje biolaboratoriów w Ukrainie, które nie istnieją. Fake newsy? Owszem, w odpowiedziach generowanych przez sztuczną inteligencję. Ośrodki wpływu próbują manipulować treściami, które trafiają do modeli językowych - przestrzegają eksperci. Oto jak się to robi.

"Ja nie wiem, co jest prawdą". Sztuczna inteligencja bije się w piersi - i nadal kłamie

"Ja nie wiem, co jest prawdą". Sztuczna inteligencja bije się w piersi - i nadal kłamie

Źródło:
TVN24+

Zamieszanie mogły wprowadzić pozornie sprzeczne komunikaty po konferencji Karola Nawrockiego. Strona rządowa pisze o "zawetowaniu tańszego prądu dla Polaków", a Kancelaria Prezydenta o "podpisaniu projektu zamrażającego ceny energii elektrycznej". A to dwie różne decyzje.

Zamrożenie cen energii. Co podpisał, a czego nie podpisał Nawrocki

Zamrożenie cen energii. Co podpisał, a czego nie podpisał Nawrocki

Źródło:
Konkret24

Prezydent Karol Nawrocki podpisał projekt ustawy o zwolnieniu rodziców co najmniej dwójki dzieci z podatku PIT. Według ministra Marcina Przydacza z kancelarii prezydenta jest to odpowiedź na kryzys demograficzny w Polsce, bo jesteśmy "najmniej dzietnym społeczeństwem w całej Unii Europejskiej". A co na to dane?

Przydacz: jesteśmy najmniej dzietnym społeczeństwem w UE. Sprawdzamy dane

Przydacz: jesteśmy najmniej dzietnym społeczeństwem w UE. Sprawdzamy dane

Źródło:
Konkret24

Podczas gdy przywódcy europejskich krajów byli jeszcze w Białym Domu na spotkaniu z Donaldem Trumpem, w sieci furorę robiła już fotografia mająca pokazywać, jak wszyscy oni siedzieli grzecznie przed drzwiami, oczekując na to spotkanie. Publikujący zdjęcie kpili, że "widać na nim wyraźnie potęgę Unii Europejskiej". Fake newsa publikowali między innymi zwolennicy PiS, a także konta Kanału Zero. Popularność tego obrazu pokazała jednak co najwyżej potęgę rosyjskiej dezinformacji. Także w Polsce.

"Zdjęcie, które przejdzie do historii"? Tak, siły rosyjskiej propagandy

"Zdjęcie, które przejdzie do historii"? Tak, siły rosyjskiej propagandy

Źródło:
Konkret24

Dzień po rozmowach liderów europejskich krajów z Donaldem Trumpem zorganizowano spotkanie państw należących do tak zwanej koalicji chętnych. Ta grupa krajów Europy powstała kilka miesięcy temu. Jednak wbrew rozpowszechnianej teraz narracji nie wyłącznie po to, by wysyłać wojska do walczącej Ukrainy. Przedstawiamy, co wiadomo o celach tej politycznej inicjatywy.

Koalicja chętnych. Kto i w jakim celu się spotykał

Koalicja chętnych. Kto i w jakim celu się spotykał

Źródło:
Konkret24

Wojskowy pojazd szturmujący ukraińskie pozycje, a na nim zatknięte flagi Rosji i Stanów Zjednoczonych - taki film rozchodzi się w sieci, wywołując masę komentarzy. Rosyjska propaganda podaje, że ukraińska armia "zaatakowała amerykański transporter opancerzony z amerykańską flagą". Ukraińcy piszą o "maksymalnej bezczelności", a internauci pytają o prawdziwość nagrania.

Flagi Rosji i USA na transporterze. "Znak przyjaźni"?

Flagi Rosji i USA na transporterze. "Znak przyjaźni"?

Źródło:
Konkret24

Minister finansów i gospodarki Andrzej Domański uważa, że rząd spełnia obietnice. Według niego "dowiezionych konkretów jest naprawdę bardzo, bardzo dużo" i już w czasie pierwszych stu dni rządzenia wiele z nich zrealizowano. Fakty temu przeczą.

Domański: "wiele ze 100 konkretów zostało zrealizowane". No nie

Domański: "wiele ze 100 konkretów zostało zrealizowane". No nie

Źródło:
Konkret24

Pielgrzymki na Jasną Górę jak co roku obfitowały wieloma zdjęciami i filmami publikowanymi w internecie. Szczególne zainteresowanie wzbudziła fotografia grupki pielgrzymów trzymających rzekomo obraz z Karolem Nawrockim. "Paranoja", "to się nie dzieje", "polska wersja katolicyzmu" - komentowali internauci. Bo wielu uwierzyło, że to prawda.

Obraz z Nawrockim na pielgrzymce? Niesłusznie uwierzyli

Obraz z Nawrockim na pielgrzymce? Niesłusznie uwierzyli

Źródło:
Konkret24